sloggi
11.10.05, 00:58
O tym, że nie jest to ser przekonałem się podczas robienia zapiekanek. Otóż
"alternatywa" wsiąkła mi w chleb, a następnie przeciekła przez niego na
talerz. Cud nad cuda - takiego wyrobu "seropodobnego" to ja jeszcze nie
widziałem. Po spożyciu aż strach iść do toalety - można zrobić coś podobnego -
no wiecie moi mili do czego. Tylko do czego będzie podobny zapach?