pan_pndzelek
26.09.02, 03:45
A to dopiero PARADNE!!! Autor artykułu pisze mianowicie tak o
warunkach nadania nazwy ulicy lub placowi:
"Od śmierci tego ostatniego nie minęło jednak pełne pięć lat.
Tyle czasu musi minąć, by określona osoba mogła zostać patronem
ulicy lub placu. W przypadku profesora Podoskiego brakuje
jeszcze ok. 60 dni do piątej rocznicy śmierci"
Z tego co się orientuję w Warszawie jest całkiem spora ulica
Jana Pawła II. Czy ja o czymś nie wiem, czy ja ostatnie pięć lat
spałem? Bo z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że Karol
Wojtyła jednak żyje i że cieszy się ulicą swojego imienia...