Dodaj do ulubionych

obrońcy starych kamienic

03.11.05, 15:40
ci co tak walczą o stare rudery ,zamieńcie swoje mieszkania ,z łażienką ,i
ubikacją z mieszkańcami starych ruder zwanych zabytkami,gdzie zlew jest na
korytarzu a ubikacja na podwórku.zaręczam ze znajdziecie bardzo dużo chętnych
na taką zamiane .mieszkając w takim pekinie będzie wam napewno łatwiej
walczyć o ochronę starych ruder.jak pomieszkacie jakiś czas w takim zabytku
to minie wam ochota na walki o te niby zabytki.no to jak ,są chętni na takie
zamiany
Obserwuj wątek
    • erazm1 Re: obrońcy starych kamienic 03.11.05, 15:49
      własnie o to chodzi żeby nie były ruderami! żeby wreszcie takie kamienice
      modernizowano, więc co się czepiasz... Gdyby miały gospodarza toby ruderami nie
      były
      • monterx Re: obrońcy starych kamienic 03.11.05, 15:57
        napisz jak zrobić ubikację w starej ruderze .porozwalac to i wybudować normalne
        domy .nie napisałes czy jesteś chętny na zamianę
        • jazula Re: obrońcy starych kamienic 03.11.05, 16:19
          mieszkałam 17 lat w takiej kamienicy... i gdyby zależało to wyłącznie ode mnie,
          to dalej bym w niej mieszkała.
          łazienka nie była duża to fakt. własnoręcznie wydzielił ją mój Ojciec z
          fragmentu kuchni. zrobił to w 1980 roku. teraz chtyba mozliwości techniczne i
          technologiczne się troszkę poprawiły. jeśli było to możliwe 25 lat temu, to
          teraz tym bardziej! trzeba tylko chcieć włożyć trochę serca w takie mieszkanie.
          oddałabym bardzo wiele za mieszkanie w starej kamienicy, a już na pewno
          zamieniłabym mieszkanie w bloku!!! (gdybym takie posiadała :-))
          i jak najbardziej zaliczam się do miłośników i obrońców starych kamienic :-)
          • monterx Re: obrońcy starych kamienic 03.11.05, 16:37
            to dlaczego rodzice wyprowadzili się z takich luksusów
            • jazula Re: obrońcy starych kamienic 04.11.05, 10:51
              nie napisałam, że się wyprowadzili.....
        • sluzewiaczek Kolega jest chyba niedoinformowany. 03.11.05, 16:26
          Postaram się wyprowadzić kolegę z błędu. Niewiele warszawskich budynków nie
          posiada toalet wbrew pozorom. Zazwyczaj są tą dość nowoczesne kamienice z
          przełomu wieków; a to, że ich wygląd nie zawsze jest rewelacyjny wcale nie
          usprawidliwia to określania ich mianem ruder
          ps. Jak szanowny kolega dałby pomysł wyburzenia całego Paryża, bo jego zabudowa
          przedwojenna zachowała się prawie w całości, to chyba by władze nie chciały
          tego słuchać! Pozdrawiam
          • jurek1987 Re: Kolega jest chyba niedoinformowany. 03.11.05, 17:10
            Sluzewiaczek ma całkowitą rację.
            Niskostandartowa zabudowa Sródmieścia w większej części poszła z dymem pożarów
            w 1944 lub została wyburzona po wojnie.
            To co przetrwało to zazwyczaj dość porządna zabudowa.
            W śródmieściu zachowały się niemal wszystkie dość nowoczesne domy wybudowane w
            latach 1910-14 i prawie wszystkie jeszcze bardziej nowoczesne czynszówki
            międzywojnia.
            Domy gorsze,mniej solidne,z drewnianymi stropami poległy.
            Z ulicy będącej synonimem tandety-Kruczej-przetrwało do dziś 5 domów na krzyż
            (z przeszło 40)-i ti też tych trochę solidniejszych.
            pozdrawiam
          • monterx Re: Kolega jest chyba niedoinformowany. 03.11.05, 19:05
            albo kolega jest bardzo ,młodym albo przyjezdnym i niezna warszawy.jest bardzo
            dużo kamienic t.z.w.studni ,i bez podstawowych
            wygód.brzeska ,radzymińska ,odrowąża,idużo więcej.nie jestem przeciwnikiem
            starych kamienic ,bardzo je lubię,ale denerwuje mnie jak ludzie męczą się w
            takich warunkach ,tylko dlatego ,ze ktoś mieszkając w dobrych warunkach ogłasza
            te rudery zabytkami
            • chinique Familoki 03.11.05, 19:57
              Ale zaraz-zaraz, w pierwszym poście była mowa o kamienicach, a nie familokach,
              więc nie zmieniajmy tematu. Poza tym po co ta xenofobia wobec młodych i
              przyjezdnych?
              • monterx Re: Familoki 03.11.05, 20:37
                przyjezdni niech dyskutują o swoich rodzinnych kozich wólkach ,a nie zabytkach
                warszawy.a wyraz familoki nie jest w naszej warszawie znany.wiec wracaj w
                rodzinne strony
                • chinique Re: Familoki 03.11.05, 20:44
                  Otóż specjalnie użyłem słowa familoki, żeby udeżyć w strunę twej xenofobii,
                  która jak widzę niemalże nie pękła. Co do przyjezdnych, to oczywiście masz do
                  dyspozycji wiele fór, na których możesz dać upust swej xeni, natomiast jako
                  osoba próbująca nam zaimponować wiedzą say historyczną, powinieneś wiedzieć jak
                  to było z migracją i osadnictwem w Warszawie ot chociażby od 1918 i ile osób tak
                  naprawdę pochodzi w prostej linii od Warsa i Sawy.
            • jurek1987 Re: Kolega jest chyba niedoinformowany. 03.11.05, 20:28
              Sorry ale nie trafiłeś.
              Nie jestem ani przyjezdnym ani bardzo młodym ale za to mogę pewnie stwierdzić
              że dobrze znam Warszawę.(a przynajmniej jej "czynszową"część)
              W poprzednim poście pisałem o kamienicach w śródmieściu a nie o Pradze.
              Kamienice stojące w śródmieściu poza nielicznymi wyjątkami aż takimi ruderami
              nie są.
              pozdrawiam
            • kosaciec Re: Kolega jest chyba niedoinformowany. 03.11.05, 21:09
              monterx napisał:

              > albo kolega jest bardzo ,młodym albo przyjezdnym i niezna warszawy.jest
              bardzo
              > dużo kamienic t.z.w.studni ,i bez podstawowych
              > wygód.brzeska ,radzymińska ,odrowąża,idużo więcej.nie jestem przeciwnikiem
              > starych kamienic ,bardzo je lubię,ale denerwuje mnie jak ludzie męczą się w
              > takich warunkach ,tylko dlatego ,ze ktoś mieszkając w dobrych warunkach
              ogłasza
              >
              > te rudery zabytkami
              Po pierwsze-jak zauważył P.Burkiewicz przy ulicy Odrowąża nie ma ani jednego
              domu mieszkalnego-jedynym obiektem zasługującym na uwagę jest przedwojenny
              gmach gimnazjum im.płk Lisa-Kuli (niegdyś licowany szarą cegłą,obecnie
              otynkowany)
              Po drugie-mógłbym wymienić szereg kamienic,w których przed wojną były
              windy,zsypy,woda ciepła i zimna..Nie masz pojęcia o czym mówisz chłopie,a jeśli
              chodzi o komfort życia,to nowe bloki nie umywają się do do starych kamienic po
              renowacji-to komuna i przyjezdne buractwo tudzież dawni mieszkańcy baraków na
              Annopolu i Siekierkach doprowadzili i tak nie remontowane kamienice nierzadko
              do stanu śmierci technicznej...
    • chinique Blokowisko vs. Szeregówkowisko 03.11.05, 17:03
      Ale pytanie czy zamienilibyśmy się na kamienicę z wielkopłytowego blokowiska w
      stylu WŻB czy Natolina, pekińskiego szeregówkowiska jak np. w Piasecznie czy
      Łomiankach, gdzie wszyscy wychodzą o tej samej porze w niedziele na ogródek 2x2m
      i odpalają grilla, albo nowoczesnego budownictwa w stylu "Kabaty? Blisko
      metra!", czy też poprostu z koszmaru JW Konstrakszyn, który straszy na bliskiej
      Woli? Sęk w tym, że kiepski stan mieszkań np. w kamienicach z końca XIX i
      początku XX w. nie jest winą ówczesnych projektantów, którzy wbrew pozorom
      planowali z głową, ale późniejszego gospodarowania indukowanego np. kłopotami z
      deficytem powierzchni mieszkalnych. I tak, w przedwojennych kamienicach, które
      posiadały np. dwa stumetrowe mieszkania na kondygnacji zasiedlano np. 4-6
      rodzinami - w ten sposób wytworzyły się zagadnienia o których piszesz. Na
      szczęście dzięki ludziom z odpowiednimi pieniążkami następuje powoli
      konsolidacja takich mieszkań, bo przecież bardzo fajnie jest mieszkać w Centrum,
      w kamienicy z cegły na stu metrach kwadratowych i mieć sufit na wysokości 4m (a
      nie 2.40m), a na balkonie gargulca.
      • przemyslaw.burkiewicz Re: Kolega jest chyba niedoinformowany 03.11.05, 20:36
        Nie wiem, skąd w koledze taka agresja. Owszem, wiele osób jest tu młodych. Nie
        wiem, kto jest przyjezdny a kto nie (napewno Jurek i ja jesteśmy warszawiakami
        z dziada pradziada), ale wiem jedno: ma kolega jakąś kamienicofobię. Brzeska
        czy Stalowa należą do przypadków patologicznych, gdzie przez sześćdziesiąt
        powojennych lat nie było ekipy remontowej. I o to właśnie chodzi. Gdyby
        zrewaloryzować te kamienice, zbudowanoby od razu nowe instalacje sanitarne etc.
        Niestety, jak dobrze kolega wie, na Pradze duża część mieszkańców to powojenni
        przyjezdni ze wsi, którzy zajęli pożydowskie mieszkania i nie potrafili się w
        nowych, wielkomiejskich warunkach odnaleźć. Przyzna chyba kolega, że trzymanie
        kur na balkonie nie jest raczej miejskim zwyczajem.
        Cóż - w wielu przypadkach ludzie sami sobie dewastują kamienice. Proponuję
        przejść (najlepiej w asyście policjanta) kto mieszka gdzieś na Kawęczyńskiej
        czy 11-go Listopada. Hołota i motłoch - więc skoro nie umieją sami zadbać o
        kamienicę, nie będą umieli zadbać o blok.
        PS Gdzie na Odrowąża, wielki warszawiaku, widziałeś kamienicę?
        Pozdrawiam
        • monterx Re: Kolega jest chyba niedoinformowany 03.11.05, 21:00
          staszne ma kolega zaleglosci w wiadomosciach o warszawie .wystarczy troche
          poczytać by się dowiedzieć,ze w roku 1940 byłprzepis nakazujący zamianę
          mieszkań przez polaków mieszkajacych na terenie przyszłej dzielnicy żydowskiej
          z żydami z innych dzielnic .i tak ludzie z dzielnej ,nowolipek ,pawiej i inny
          musieli właśnie isc mieszkać na pragę.do tej pory numery mieszkań mają inny
          kierunek
          • przemyslaw.burkiewicz Re: Kolega jest chyba niedoinformowany 03.11.05, 21:07
            Człowieku przecież na Muranowie Polakami byli tylko dozorcy. Przepisy
            przepisami, a życie życiem. Poczytaj sobie wspomnienia, ile wiejskich obywateli
            na Brzeską zjechało.
            PS Czekam na informacje o kamienicach na Odrowąża.
            • wikder szkoda czasu 03.11.05, 22:08
              ksywkę "monterx" widzę pierwszy raz na tym forum. widać, ktoś trafił tu chyba
              przez przypadek albo ma jakieś problemy emocjonalne. po co zawracać sobie głowę
              jakimiś przybłędami - szkoda czasu
      • kszczot Troszkę się mijasz z prawdą... 04.11.05, 11:35
        W przedwojennych dobrych kamienicach (niemalże całe Śr. Południowe) 100 metrowe
        mieszkania to były te w studniach dla "gorszych". Normalnym standardem we
        frontowych mieszkaniach tych kamienic było 150-250 metrów. Co do wysokosci z
        kolei to przesadziłaś.Norma było 3.30-3.80.Oczywiście w takich Al.
        Jerozolimskich czy Ujazdowskich bywało nawet powyzej 4 m. wysokości, no ale tam
        we frontowych mieszkaniach żyła prawdziwa śmietanka.
        Co do reszty zgadzam się.
        Pozdrawiam.
    • misiekka I po co ten atak??? 04.11.05, 08:37
      Nikt nikogo nie zmusza do mieszkania w starej kamienicy. Budowane jest w
      stolicy bardzo duzo blokow - jest gdzie sie przeprowadzic. Oczywiscie - lepiej
      usiasc pod sciana i ponarzekac na Zydow, milosnikow zabytkow, rzady itd, a
      najlepiej, to niech 'miasto' DA inne mieszkanie i to z balkonem, widokiem na
      morze oraz bez czynszu najlepiej.
      • fima Każdy dom można doprowadzić "do kultury" ale sami 04.11.05, 11:11
        mieszkańcy muszą tego chcieć. Niestety u nas normą jest uważanie klatki
        schodowej za teren nie swój, cóż dopiero bramy i podwórka. Graffiti uważane są
        za dopust Boży i do głowy nikomu nie przyjdzie że można to zamalować czy zmyć.
        Nieliczni którzy próbowaliby namówić sąsiadów na zwiększenie czynszu żeby
        odnowić elewację szybko stają się wrogami reszty społeczności. Wielu nie
        przyjdzie do głowy samemu odnowić mieszkanie czy zainwestować drobne pieniądze,
        żeby żyć po ludzku. Taniej i łatwiej jest pójść i zwymyślać od złodziei i
        chamów administratora.
        Jest temu winien i poziom kultury życia codziennego, znacznie odbiegający od
        poziomu innych europejskich społeczeństw - ale i w ogromnym stopniu patologie
        komunistycznej komunalnej gospodarki mieszkaniowej.

        Sądzę, że najgorszą metodą jakiejś choćby drobnej i powolnej poprawy jest
        wyzywanie od przybłęd, ksenofobów itp. Prędzej jakieś dobre przykłady, rady,
        cierpliwe pytania "a co ty zrobiłeś dla swojego domu?" itp.
        Współczuję Monterxowi, ale z własnego doświadczenia wiem, że dużo można zrobić
        samemu, żeby cieszyć się z mieszkania w starym domu z duszą, więc to
        współczucie jest jednak nieco ograniczone.
        • monterx Re: Każdy dom można doprowadzić "do kultury" ale 04.11.05, 13:33
          dziękuje za współczucie ,ale ja już od urodzenia t.j.58 lat mieszkam w dobrych
          warunkach ,i okolicy na żoliborzu
          • chinique "A co ty zrobiłeś dla swojego domu?" 04.11.05, 13:50
            "A co ty zrobiłeś dla swojego domu?"
            • monterx Re: "A co ty zrobiłeś dla swojego domu?" 04.11.05, 14:52
              zrobiłem dwa razy ,t.z.n pierwszy i ostatni raz .na mój wniosek częsć lokatorów
              imoja rodzina postanowilismy obok naszego bloku założyć trawnik iposadzić
              kwiaty .i tak zrobiliśmy.były nawet tabliczki ,szanuj żieleń.i tak to było do
              najblizszej niedzieli ,kiedy to zaczęto o zmroku wracać od ojców ze wsi
              zprowiantem.zeby było bliżej nośić ziemniaki,mięso,podjeżdzali pod samą
              klatkę.rano już było klepisko nie trawnik
              • fima Re: "A co ty zrobiłeś dla swojego domu?" 04.11.05, 21:33
                No widzisz, zabrakło płotków. Spróbuj jeszcze raz, płot niektórym lepiej
                przemawia do wyobraźni niż słowo pisane. Mówię Ci, są sposoby, ale trzeba
                ciągle próbować, teraz może sztachetą.

                monterx napisał:
                > zrobiłem dwa razy ,t.z.n pierwszy i ostatni raz .na mój wniosek częsć
                lokatorów
                > imoja rodzina postanowilismy obok naszego bloku założyć trawnik iposadzić
                > kwiaty .i tak zrobiliśmy.były nawet tabliczki ,szanuj żieleń....,podjeżdzali
                > pod samą klatkę.rano już było klepisko nie trawni
        • monterx Re: Każdy dom można doprowadzić "do kultury" ale 04.11.05, 13:57
          przepraszam 3 lata muranów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka