teresska
02.10.02, 08:46
Ludzie co się dzieje???
Nie mówcie, że wrócili studenci i że od teraz już tak będzie aż do wakacji.
Najkrócej mówiąc SAJGON!!! Jechałam od Natolina do Ratusza wspaniałym
rosyjskim "Saszą". Na Natolinie nie wywalczyłam już siedzącego miejsca. Na
Imielinie dowaliło ludu jak na przyjazd papieża. Stacja Ursynów-powoli
brakuje tlenu w wagoniku. Służew-dobiło może z 5 osób reszta nawet nie
próbowała wsiadać. Z kiepskimi minami pozostali na peronie. Kolejne stacje to
już droga przez mękę. Nie wspomnę już nawet o tym, że na każdej stacji była
strata ok minuty spowodowana kilkakrotnym domykaniem drzwi :-) Najciekawsze
zaczęło się jednak na stacji Ratusz. Tłum, który tak dzielnie wbijał się do
wagoników wyległ na zewnątrz. 3 bramki wyjściowe-tworzy się korek, schody
ruchome wyłączone bo ludzie zaczęli spadać jak kaczki jeden na drugiego. W
przeciwnym kierunku ta sama sytuacja. Niby 5 bramek działa ale kolejka aż
przywyjsciu na Bankowy. Jeśli tak ma byc codziennie to ja sie poddaję, zacznę
jeździć autobusem. Pozdrawiam wszystkich, którzy przetrwali tę jazdę razem ze
mną,może ZTM zacznie dawać medale za wytrwałość :)))