Dodaj do ulubionych

Patrzę na to jak policjant, czyli perypetie kob...

09.11.05, 06:59
Jakie szanse ma składający skargę po nocy, że sąd da mu się wyspać we własnym
łóżku?
Obserwuj wątek
    • Gość: jacek [...] IP: *.ippt.gov.pl 09.11.05, 10:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: jacek znamienne zachowanie IP: *.ippt.gov.pl 09.11.05, 10:50
      "...ja nie mogę tej sprawy traktować tak po ludzku. Ja muszę patrzeć na nią jak
      policjant..." bo policjant to nie człowiek. tak jak i moderator gazety-przechrzty.
      • Gość: gazeta Re: znamienne zachowanie IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 20:56
        gazeta w. jest coraz gorsza. poziom spadl i to jeszcze bardziej niz myslalem ze spadnie. WSTYD GAZETO. Wszyscy pracownicy gazety, zrobcie cos, bo az oczy bola!
    • Gość: leo mam pytanie IP: *.pg.com 09.11.05, 11:15
      czy ci policjanci mają już udokumentowany przypadek wyłapania kradzionej
      komórki, czy od złodziei biorą kieszonkowe a zatrzymują pzrypadkowych ludzi,
      cała afera tak naprawdę jest rodem z PRL-u gdzie można było bezkarnie zatrzymać
      ludzi mam nadzieję że Kaczyński zrobi porządek z niebieską mafią
      • kixx Re: mam pytanie 09.11.05, 11:35
        oczywiscie ze maja
        wlasnie udalo ci sie wpisac do watku,ktory jest na temat kradzionego aparatu
    • Gość: fbwdfrbw Re: Patrzę na to jak policjant, czyli perypetie k IP: *.hrk.pl 09.11.05, 12:09
      I dlatego trzeba było dziewczynie zakładać kajdanki. Bez nich by się nie dało?
      Po drugie, mam pytanie (ja nie twierdze, lecz pytam, bo w państwie policyjnym
      niczgo nie można być pewnym): czy mam obowiązek pokazywać gliniarzowi telefon,
      czy inny przedmiot? Czy nie wystarczy, że oświadczę: jest mój, a jak ktos
      twierdzi, że jest inaczej, niech on to udowodni.
      • gollum02 Re: Patrzę na to jak policjant, czyli perypetie k 09.11.05, 15:10
        Ta kobieta wcale nie musiała im dawać tej komórki do sprawdzenia. Sama o tym
        zdecydowała i poniosła tego konsekwencje... Będzie miała nauczkę na później.
    • wanda43 Re: Patrzę na to jak policjant, czyli perypetie k 09.11.05, 16:09
      Z artykulu wczorajszego wynika,ze byla to kontrola drogowa.Jakim wiec prawem
      kontrolowano dziewczynie torebke, w ktorej zapewne telefon miala?
      Z wypowiedzi obydwu policjantow wynika,ze policja jest wszechmocna i robi
      dokladnie co chce i tak jest w rzeczywistosci.Dla nich wazna jest statystyka i
      zaliczona do wykrywalnosci sztuka,bo za to mają premie i nagrody.Jak ze
      statystyka slabo,albo chroni "swoich" kapusiow,to wrabia sie niewinnych
      ludzi.Dlatego w aresztach siedzi ok.30% takich wlasnie wrobionych.Prokuratura
      nie wnika i klepie wszystko,co jej policja podetknie pod nos.Sady tez.
      Ta sprawa,jak i wiele innych pokazuje,jaki w aparacie wladzy i ucisku panuje
      ...../pip,pip,pip/.
    • korekt ESKALACJA BAZPRAWIA W POLICJI 09.11.05, 19:25
      Ten komedant powinien być wywalony ze służby razem z tymi idiotami podwładnymi.
      Być może na tej placówce kadry są uzupełniane z zasobów pensjonariuszy szpitala
      w Drewnicy.
      Zero żenady za poczynania tych debili.Jaki pan taki kram.
    • Gość: zolaa Ja nie mogę tej sprawy traktować tak po ludzku IP: *.chello.pl 09.11.05, 20:20
      Śmiechu warte, gdy przeczytałem to „Proszę pana, ja nie mogę tej sprawy
      traktować tak po ludzku. Ja muszę patrzeć na nią jak policjant”, Dlaczego
      policjant nie może traktować po ludzku sprawy? Patrzeć to należy jak patrzeć
      nie po ludzku?
      • palec1 Re: Ja nie mogę tej sprawy traktować tak po ludzk 09.11.05, 21:08
        Taki szef policji, to powinien miec spikera/rzecznika,
        takiego "co" sie zna "na slowach" i nie gadac sam z mediami,
        chyba ze przedtem troche postudiowal, ale tak naprawde,
        np. ekonomia,prawo,administracja,
        a nie kanonady + bombardierstwo.

        Sam sie jednym jedynym "b.ludzkim",
        ale zbyt ulicznym zdaniem - wkopal.
      • Gość: Monika Re: Ja nie mogę tej sprawy traktować tak po ludzk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 15:52
        dzięki Dzieciaku :)
    • warzaw_bike_killerz Obrzydliwa malomiasteczkowosc. 09.11.05, 21:31
      komorka warta 480 PLN i biedna zdenerwowana kobieta zamknieta na noc w
      areszcie. Zgodnie z reklama MasterCard wrazenia bezcenne. Kto jej zaplaci ta
      bezcenna wartosc?
      Czy musze nosic fakture na moj zegarek wart ponad 3000 PLN? Bo moze sie okazac,
      ze ktos napisal ze ukradli mu taki sam, a identyfikacja moze byc bardziej
      mozolna i bede musial siedziec z tydzien w areszcie? Zeby nie bylo matactw?
      Czy na moje buty i spodnie w wersji cywilnej razem z pomniejsza bielizna razem
      warte znacznie wiecej niz 480 PLN tez musze miec przy sobie dowody zakupu?
      Czy moze nie moge juz wychodzic z domu z cennymi rzeczami i trzymac je w domu
      czekajac w nerwach na nakaz rewizji i trzymac dowody zakupu na wszystkie rzeczy
      gdzies pod reka?
      Skromnosc wymuszana policjantem? Gdy czytam takie bezkarne naduzywanie
      policyjnosci policjanta, budzi sie we mnie demon buntu. Od czego to sie te
      zamieszki we Francji skalanej wiecznym socjalizmem sie rozpoczely? Czyzby tylko
      od niewinnej chceci sprawdzenia tozsamosci??

      Komus zabraklo dystansu i wiary. Zeby mataczyc w przypadku jednej komorki?
      Rozumiem, gdyby w bagazniku znalezli 20. Ale oni nie znajda dwudziestu. Nadaja
      sie tylko do nekania bezbronnych kobiet. Ja takiej policji nie chce. Czekam na
      prawo i sprawiedliwosc, niczym na Godota.
      • Gość: kixx Re: Obrzydliwa malomiasteczkowosc. IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 21:48
        ale ta komorka byla kradziona,tyle tylko ze nie przez obecna wlascicelke
        ona ja kupila legalnie-co nie zmienia faktu ze stala sie nieswiadomie paserem


        dla mnie sytuacja tez jest z lekka Mrozkopodobna,bo areszt byl srodkiem
        niewspolmiernie wielkim w stosunku do ewentualnego przewinienia,ale to nie
        zmienai sytuacji,ze :
        a) komorka byla kradziona
        b)policja jest po to zeby kradziezom przeciwdzialac,a mienie utracone na skutek
        kradziezy wracalo do prawowitego wlasciciela
        • warzaw_bike_killerz Re: Obrzydliwa malomiasteczkowosc. 09.11.05, 23:00
          Tak, komorka byla kradziona i chwala, ze ja odzyskali. Tylko po co ten areszt?
          Dowod sprawy czyli komorke mogli zabrac. Przeciez nikt z powodu kradzionej
          komorki nie ucieka za granice, gdzie deportacja go nie dosiegnie. Kobieta miala
          dowod, mozna bylo sprawdzic jej tozsamosc, miejsce zamieszkania, bez
          nadgorliwego wkladania do hotelu mozna bylo liczyc, ze pojawi sie jak zostanie
          wezwana.
          Czy kierowniczka salonu, ktory wydal gwarancje i dowod sprzedazy komorki nie
          powinna spedzic paru dni w areszcie? Wreszcie trzeba sprawdzic od kogo ja
          dostala w komis. To moze potrwac, a jest to powazniejsza podejrzana do
          postawienia zarzutu paserstwa. W handlu (z wyjatkiem magicznego procesu
          tworzenia plodow rolnych) towar musi byc udokumentowany. Nigdy nikomu nic nie
          spadlo do sklepu z nieba.
          Gdyby ja posadzic, nawet troszeczke bym sie nie przejal.

          Nie slyszalem, zeby kogos sadzali do aresztu w trakcie przesluchiwania w
          telenoweli komisji sledczej o ustawie KRRITV czy tej drugiej z Orlenem czy PZU.
          A mataczyc mozna bylo na wiecej niz 480 PLN.

          Dlatego sadze, ze policjanci uczestniczacy w obu przypadkach (czy w "aferach",
          czy tez w przypadku tej kobiety, sa delikatnie mowiac malomiasteczkowi) Jak
          slysza zlodziej milionow, to ze strachu boja sie ruszyc zza biurka do toalety,
          a jak widza kobiete z kradziona komorka, ktora twierdzi, ze ma kwity , ze
          kupila ja legalnie, to bezapelacyjnie nalezy swoje stresy aferami milionowymi
          odreagowac i wsadzic ja do aresztu. Wreszcie wobec przerazonej kobiety latwiej
          jest wykazac swoja waadze, anizeli wobec zimnego biznesmena z 10 prawnikami,
          ktorzy zmiela miernote w machinie sadowej.
          Nie chce slyszec o miernocie policjantow, bo nie wiem, czy mi ich zal, czy zal
          mi siebie, czy zal mi dziennikarzy, ze musza informowac o takich miernych
          dzialaniach policjantow. Przede wszystkim zal mi kobiety. Nalezy jej sie
          zadoscuczynienie. Jesli Wapark kradl pieniadze (nazywa sie to "zlym rozliczniem
          z vatu, sratu i czegos tam jeszcze") nalezne miastu, to bylem notorycznym
          paserem. Kazdym kwitkiem, ktory wkladalem sobie przed szybke samochodu.
          Tylko jak nazwac wezwanie do uiszczenia oplaty karnej?
          • Gość: brrr zimno bedzie Re: Obrzydliwa malomiasteczkowosc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:20
            to nie czytaj siebie. nic nie czytaj bo glupoty piszesz pózniej. nic prawdy. a
            prawda jest oczywista. i jedna . to Lenin. sam mi to "powódził".

            prawda to taka że takich przypadków jest pewnie wiele a tutaj pani chciala
            zaistniec i sprawę rozdmuchała. tylko że teraz żaden policjant nie sparwdzi
            żadnej komórki. jak ci ukradna albo zgubisz to na pewno juz jej nie zobaczysz.
            w sumie prawym zrobiła niedzwiedzia przysługe. tylko dziennikarz zarobił. i
            dobrze niech ma. na komórkę z komisu.
            • Gość: Monika Re: Obrzydliwa malomiasteczkowosc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 15:59
              żal mi Ciebie
          • Gość: kixx Re: Obrzydliwa malomiasteczkowosc. IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 23:59
            teraz masz racje
            ale w pierwszym poscie to co napisales,ironicznie oczywiscie, o koniecznosci
            noszenia ze soba faktury poniewaz policjant nie musi wierzyc na slowo o
            legalnosci przedmiotu ktory mamy ze soba w tym przypadku jest zwykla
            nadinterpretacja
            poniewaz przedmiot byl kradziony,co zostalo sprawdzone na miejscu przy kontroli
            nikt nikogo nie zamknie za posiadanie komorki ,ktorej IMEI nie jest zgloszony
            do bazy danych telefonow skradzinych
            i jeszcze raz napisze:zgadzam sie co do niewspolmiernosci zastosowanych srodkow
            w stosunku do potencjalnego przestepstwa i takze uwazam,ze normalny
            czlowiek,nie tylko polcjant powinien zadzwonic do domu zatrzymanej o
            dostarczenie dokumentow,lub pojechac razem z nia zeby te dokumenty obejrzec
            ale jest jeszcze jedno ale-w przypadku kiedy nie masz dowodu rejestracyjnego
            prowadzonego samochodu przy sobie moze cie spotkac to samo-trzeba zyczliwego
            policjanta,zeby pozwolil te dokumenty dowiezc
            z tym tez sie trudno zgodzic,choc zapewne,podobnie jak i powyzej opisanej
            sytuacji jest to postepowanie zgodne z prawem
            czy zgodne z poczuciem sprawiedliwosci i ludzkiego podejscia do drugiego
            czlowieka-to pytanie jest juz tylko retoryczne
            • Gość: kixx Re: Obrzydliwa malomiasteczkowosc. IP: *.acn.waw.pl 10.11.05, 00:00
              chyba musze zaczac uzywac znakow interpunkcyjnych,bo to jednak ciezko sie czyta-
              przepraszam za ewentualne klopoty ze zrozumieniem tego co napisalem powyzej
            • wanda43 Re: Obrzydliwa malomiasteczkowosc. 11.11.05, 09:17
              Mylisz się kixx !!!
              napisales :
              nikt nikogo nie zamknie za posiadanie komorki ,ktorej IMEI nie jest zgloszony
              do bazy danych telefonow skradzinych.
              I mylisz sie.Mozna zamknąc do aresztu na ponad 6 m-cy i nawet sądzić przez ponad
              5 lat.
              Udowodnić?
          • Gość: Monika Re: Obrzydliwa malomiasteczkowosc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 15:58
            kiedyś się będę z tego śmiała, piszesz bardzo mądrze,dzia...wiecie? Nie ma to
            to jak być w majtkach..
      • Gość: jestem Re: Obrzydliwa malomiasteczkowosc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:12
        bogatyś z domu? metki tez noś i to na wieszchu by każdy widział.

        był taki wierszyk brzechwy, wszycy go znaja, znamienity tytuł tu chyba pasuje

        " samochwała"

        a tak naprwade to nic nie wiesz a piszesz. A jesli juz tak dociekliwie: a może
        ta komórkę skradziono np. "przy okazji" powaznegp przestepstwa.
        zresztą szkoda tu słów, kocopołki piszesz

        a tak powazniej troche to zegarek tez może miec numer fabr i zupełnie nie
        chodzi tu o noszenie dokumentów


        a może sam zostaniesz suuuuper policjmajsrem niesamowitym i bezbłednym
        nieomyyyylnym glina co w pojedynke wszyskich bandytów załatwi, a i film o tobie
        pewnikiem bedzie. takie twoje dziecie marzenia a zycie... sobie.

        twój na zawsze Godot
        • warzaw_bike_killerz Re: Obrzydliwa malomiasteczkowosc. 09.11.05, 23:42
          Gość portalu: jestem napisał(a):

          > a tak naprwade to nic nie wiesz a piszesz.

          Oswiec, bo ja pisze o tym co tu przeczytalem.


          > A jesli juz tak dociekliwie: a może
          > ta komórkę skradziono np. "przy okazji" powaznegp przestepstwa.

          No i co? Kobieta, ktora miala dowod sprzedazy i gwarancje czy cokolwiek, miala
          cos z tym wspolnego? Czy kupujac mieszkanie w ktorym popelniono morderstwo,
          bedziesz wiecznie pod presja policji jako najbardziej oczywisty podejrzany? Ha
          ha ha... Tos mnie rozbawil.


          > a może sam zostaniesz suuuuper policjmajsrem niesamowitym i bezbłednym
          > nieomyyyylnym glina

          To nie byl artkul o suuper bezblednym niemyylnym glinie. Byl o
          malomiasteczkowym policjancie. Ktory popelnil moim zdaniem grzech zaniechania.
          Zaniechania sprawdzenia faktow. Moze sprawdzi sie jako ochroniarz? Cale zycie
          przed nim. Sa gorsze zawody w sluzbie ojczyzny. Na przyklad saper.. on myli sie
          tylko raz, najczesciej potem nie mysli, gdzie moze sie sprawdzic ponownie..
      • Gość: Monika Re: Obrzydliwa malomiasteczkowosc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 15:55
        Ale ja mogę, dzięki za wsparcie, ja zostawiłam ostatnio paragon za zakup
        szczoteczki :)
    • palec1 Re: Patrzę na to jak policjant, czyli perypetie k 09.11.05, 21:55
      A jak to u Was w WaWie jest:

      Jak sie jedzie "na gape" i zlapia
      i nie ma sie pieniedzy (i moze papierów),
      to nocuje sie w areszcie, w kajdankach ??????!!!!!
      • Gość: zenek Re: Patrzę na to jak policjant, czyli perypetie k IP: *.chello.pl 09.11.05, 22:15
        Gdyby tak było to by bezdomnymi areszt się zapełnił. Jest dużo bezdomnych to
        tylko czekają żeby ich do aresztu wsadzić.
    • Gość: akuku Re: Patrzę na to jak policjant, czyli perypetie k IP: 219.144.196.* 11.11.05, 16:58
      postów od typowych polskich świętych widze tutaj sporo.cóż w normalnym świecie
      pewnie byłoby podobnie i jeszcze bardziej rygorystycznie i nikt by się nie
      certolił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka