chaladia
04.10.02, 20:39
Po cichu, bez uroczystego otwarcia (co aż dziwne w czasie przed wyborami
lokalnymi) ktoś wyszykował ścieżkę rowerową nad Kanałem Żeranskim
(Królewskim) od mostu na Kobiałce do mostu na Izabelin, czyli ostatni
brakujący kawałek. Można jechać 20-30 km/godz bez obaw, że to będzie ostatnia
jazda w życiu. Spodni o dzikie róże też się nie podrze, a przedtem różnie
bywało...
Jest jednak jedno "ale". Bobry. Paskudne zwierzaki podgryzają nadbrzeżne
osiki (często-gęsto metr w pierśnicy) i zwalają je do kanału. Akurat wpoprzek
ścieżki. Pojechałem sobie dziś po pierogi na Groty i oczywiście musiałem
przenosić rowerek (rama stalowa, cokolwiek ciężki) nad zwalonymi drzewami.
Nie jestem zwolennikiem strzelania do tych zwierząt, może lepiej jakieś
odłowy (gdyby był jeszcze jakiś rejon chętny, by je sobie wziąć), ewentualnie
smarowanie pni nadbrzeżnych drzew jakąś musztardą lub czymś podobnym, co
bobrom nie smakuje.