sloggi
21.11.05, 23:52
Teraz to można sobie pogadać do pustej szklanki.
Jak stała fabryka to nie było chętnego, żeby tą ruinę (fakt że zabytkową)
wyremontować. Teraz od jakiegos czasu stoi ten niegrzeszący urodą blok - ale
jest juz musztarda po obiedzie. Trzeba było ratować zabytek, a nie kłapać
japami po próżnicy.