Gość: Intisar
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
16.10.02, 21:55
Nie jestem poetką, wierszy nie rymuje,
lecz w wyborczy program chętnie sie wpisuję.
Raz Bujak Zbigniew w Warszawie
Zostawił pół mózgu w trawie.
Że goły był do połowy
Nie mógł też znaleźć głowy –
Została w traktoru spawie.
Balicki M. – eseldowiec
wypasał raz stado owiec.
Że owce były w sklerozie
Nikt o nich nie wiedział w ZOZie
Zatem po forsę nie było co biec.
Jackowski Jan Maria pyta
Gdzie jaja mam ja?
Bo Polskich Rodzin Liga
Pop pierwszej setce żyga –
Tak jak żydowska kanalia.