Dodaj do ulubionych

Telepizza a San Lorenzo

IP: *.pl 27.10.02, 18:00
Taka mała obserwacja...ostatnio znalazłam się z qmpelą (obie głodne jak 150)
w okolicach Hali Mirowskiej. Najbliższym przybytkiem gastronomii była
Telepizza, ale jakoś nie miałyśmy ochoty tam jeść. Podreptałyśmy dalej i
natknęłyśmy się na San Lorenzo (w stronę kina Femina). Jest tam część
restauracyjna i barowa. Wybrałyśmy bar, bośmy nie miały zbyt dużo czasu.
Ogólnie OK,l i co ciekawe - ich pizza była większa i tańsza od pizzy
telepizzowej. Jednocześnie jakoś tak bardziej włosko wyglądała, i sam lokal
też szlachetniejszy. Nie mogę tego zrozumieć. Dlaczego te kluchy z pizzerii
sieciowych są tak okropnie drogie? Czy np. w Stanach pizza na telefon też
kosztuje tyle, co dobry domowy obiad dla 4 osób, lekko licząc?
Aha, w S. Lorenzo pokosztowałam też czegoś dla mnie nowego - nazywało się to
bodaj focaccio, kolejna wariacja włoskiego ciasta z dodatkiem, słonawe,
niezłe, moim zdaniem warto spróbować. Ważne: w tej barowej części jedzenie
serwują szybko. Nie jest to FOOD tak FAST, jak w McDonaldzie, ale jak się nie
ma czasu, to można tam wpaść coś przegryźć na chybcika.
Ale ogólnie tamte okolice, jak na samo centrum miasta, w gastronomię dosyć
ubogie! Wiem, że w tych eleganckich biurowcach są knajpki, ale ceny pewnie
mrożące krew w żyłach; pod Halą są jakieś budki, ale nie zawsze mam ochotę
ćpać bułkę z czymś-tam na ulicy.
A może coś przeoczyłam?
Pozdrawiam innych łakomczuchów.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka