Dodaj do ulubionych

Pieski w kagańcach i na smyczy!!!

16.11.02, 17:39
Ucieszyłem się, że Straż Miejska wreszcie zaczęła karać właścicieli psów,
których pupilki spacerują bez smyczy i kagańca. Nie lubię psów i troszkę się
ich boję, dlatego denerwuje mnie widok wilczura biegnącego w moim kierunku, a
jeszcze bardziej denerwuję mnie krzycząca "on panu nic nie zrobi"
właścicielka. Nie wiem czy coś mi zrobi, czy nie, a prawo nakazuję kaganiec i
smycz.
Dlatego zapraszam Straż Miejską na moje osiedle Ruda na Bielanach w godzinach
rannych lub wieczornych.
Piszcie, gdzie powinna pojawić się straż (osiedla, parki, skwery), może nasze
adresy dojdą do pana Lasoty, a on pokieruję swoich ludzi w te miejsca!!!!
Cubic
Obserwuj wątek
    • Gość: Melba Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.02, 19:37
      No i się przynajmniej jeden boidudek przyznał :)Brawo za odwagę ;)))
      • Gość: wawerek Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! IP: *.tnt29.chi15.da.uu.net 18.11.02, 04:25
        Gość portalu: Melba napisał(a):

        > No i się przynajmniej jeden boidudek przyznał :)Brawo za odwagę ;)))

        Ciekawe co zrobia ludzie starzy, podpierajacy sie laska czy chodzikiem lub
        male dzieci kiedy dopadnie ich takie bydlatko... Wszystkie psy powinny chodzic
        w kagancach.
        • Gość: Melba Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 21:19
          Gość portalu: wawerek napisał(a):

          > Wszystkie psy powinny chodzic
          > w kagancach.

          BZDURA.
          • Gość: Seler Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! IP: *.it 08.12.02, 20:23


            Melbę w kaganiec i na smyczy wyprowadzić!
      • Gość: . Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! IP: 213.195.142.* 04.12.02, 02:34
        .
    • sloggi Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! 17.11.02, 19:41
      Jak leci do mnie pies z kłami na wierzchu, a idiota-właściciel woła, że on jest
      niegroźny - to mam ochotę "zastrzelić" oboje.
      • cubic Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! 20.11.02, 19:10
        Przede wszystkim miasto to nie miejsce, żeby trzymać psa, a jeśli już to
        wyprowadzać na spacer na smyczy i w kagańcu i sprzątać po nim!!!! Dlaczego
        bulwersuje ludzi to, że ktoś wyrzuci na trawnik np. puszkę, a nie robi wrażenia
        gdy piesek robi kupkę, a właściciel się głupio patrzy!!! Chcesz mieć psa, to
        zbieraj za nim odchody!!!
        Cubic
        • Gość: martica Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! IP: 213.241.38.* 04.12.02, 18:23
          cubic napisał:

          > Przede wszystkim miasto to nie miejsce, żeby trzymać psa, a jeśli już to
          > wyprowadzać na spacer na smyczy i w kagańcu i sprzątać po nim!!!! Dlaczego
          > bulwersuje ludzi to, że ktoś wyrzuci na trawnik np. puszkę, a nie robi
          wrażenia
          >
          > gdy piesek robi kupkę, a właściciel się głupio patrzy!!! Chcesz mieć psa, to
          > zbieraj za nim odchody!!!
          > Cubic

          czlowieku, przeciez mieszkasz w polsce. nie za duzo wymagasz od polakow, ktorzy
          sami niezbyt czesto sie myja???niestety kultura siegnela bruku w naszym kraju.
          i z czym my idziemy do wspolnot europejskich???
          oczywiscie, ze tak powinno byc, ale dopoki nie bedzie kar (i to wysokich za
          niesprzatanie po psach i nie prowadzenie ich na smyczy), to nic sie nie
          zmnieni. niektorzy ludzie rozumieja tylko takie,finansowe, argumenty...
          • cubic Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! 04.12.02, 20:08
            I teraz zaczynam się zastanawiać jak to się dzieję, że w kasie miasta krucho, a
            tyle mandacików robi kupeczkę. Wysłać straż i niech zarobi chociaż na sibie.
            Gdyby tak karać po 30 zł za kupkę to idę o zakład, że tylko na moim osiedlu
            wlepiłabyś przynajmniej 30!!! Wynik 900 zł. Nie opłaca się!!!!????
            Cubic
            • Gość: martica Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! IP: 213.241.38.* 04.12.02, 22:41
              cubic napisał:

              > I teraz zaczynam się zastanawiać jak to się dzieję, że w kasie miasta krucho,
              a
              >
              > tyle mandacików robi kupeczkę. Wysłać straż i niech zarobi chociaż na sibie.
              > Gdyby tak karać po 30 zł za kupkę to idę o zakład, że tylko na moim osiedlu
              > wlepiłabyś przynajmniej 30!!! Wynik 900 zł. Nie opłaca się!!!!????
              > Cubic

              otoz - oplaca sie, ale ostatnio widze, ze polska wyspecjalizowala sie we
              wprowadzaniu w zycie tych pomyslow, na ktorych nie da sie zarobic. to chodzi o
              to, zeby ludzi zmusic do sprzatania po swoich zwierzetach. niektorzy ucza sie
              odpowiedzialnosci dopiero wtedy, kiedy sie ich walnie po kieszeni (dlatego 30z.
              to za malo). rowniez za to, ze puszczaja psy samopas bez smyczy i kaganca...
              nie wiem czy istnieje jakis kraj w zach. europie, gdzie po psach sie nie
              sprzata. chyba takowego nie ma...polska - jak zwykle musi sie wyrozniac...
    • Gość: bomba Polski postrach !!! IP: *.proxy.aol.com 04.12.02, 22:39
      Dziekuje, ze ktos napisal na ten temat.
      Choc nie naleze do ulomkow i strachliwych, krew mnie zalewa, gdy obserwuje
      totalne bezholowie panujace w psim temacie na naszych osiedlach i w malych
      miasteczkach.
      Sam pogryziony bylem w swoim zyciu 3 razy, nie prowokujac zadnego z psow, ot
      byly to przypadki rozladowania sie sfrustrowanych czworonogow.
      Co moze przedsiewziac czlowiek, kiedy w takiej nadmorskiej Lebie np., zza fury
      wylatuje nagle spory kundel i skacze czlowiekowi niemal do gardla ?
      Albo wchodzi sie do klatki schodowej a tu sympatyczny skadinad pies dalekiego
      sasiada, udajacy sie na spacer (bez smyczy i kaganca), rzuca sie z ujadaniem i
      zebami na noge ?
      Prawdziwy horror przezylem 5 lat temu na wczasach w Karpaczu, a wlasciwie w
      Wilczej Porebie, tuz przy krawedzi Parku Narodowego. Wyjscie na szlak z domu
      wczasowego odbywalo sie kolo dwoch miejscowych obejsc, gdzie lataly bez zadnej
      opieki sfory zdziczalych psow. Niemal codziennie trzeba bylo obmyslac, jak te
      czworonogi podejsc lub ile nadlozyc drogi, aby sie z nimi nie spotkac.
      Zejscie ze szlakow do "cywilizowanych terenow" to tez mala dawka andrenaliny,
      bo na 90% przy obejsciach grasowaly pieski miejscowych.
      Dlaczego tak sie u nas dzieje ? Bardzo to proste. Wlasciciel nie ponosi prawie
      zadnej odpowiedzialnosci za swojego czworonoga. Zadnej w praktyce kary
      pienieznej. Sprobujcie sie procesowac.
      Dla przykladu podam, ze w Niemczech (tam tez sa rozne nieprawidlowosci, ale
      akurat psi watek jest niezle opanowany) od kilku lat odbywam rozne przechadzki
      po szlakach i innych odludziach , ale jeszcze nigdy, nie zostalem zaatakowany
      przez psa, choc jest tam ich podobna ilosc w przeliczeniu na wlascicieli jak u
      nas. Co wiecej, nie mam nawet podswiadomego leku, ze jakis pies rzuci sie na
      mnie. Gdyby poszarpal chocby tylko moje ubranie, to wlasciciel poza
      nieprzyjemnosciami, musialby zrefundowac mi moje straty i to dosc szybko.
      I tu tkwi cala tajemnica panujacego u nas bezholowia.
    • Gość: wujek Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! IP: *.crowley.pl 04.12.02, 23:35
      biegajace luzem psy to u nas wielki problem (oczywiście nie dla właścicieli)
      jeśli ktos wychodzi z ratlerkiem to kaganiec i smycz mogę mu darować ale jeśli
      to jest zwierz o masie 50 -70 kg to nie
      "uwielbiam" te tłumaczenia : przecież on nie gryzie . Całe szczęcie bo jak by
      ugryzł to amputacja nogi lub ręki murowana
      Porażające jest że często z takimi psami wychodzą na spacer dzieci w wieku
      wczesnoszkolnym lub bardzo starsi ludzi (wtedy nie wiem kto z kim idzie na
      spacer, przewaga siły psa jest przytłaczająca)
      Poza tym właściciele psów powinni szanować też innych : są ludzie którzy nie
      lubią mieć kontaktu z psami (to nie znaczy że są wrogami zwierząt)i nie musi
      ich żaden czworonóg obwąchiwać (nawet przyjaźnie)
      Problem nr2 to trawniki: pełno na nich psich odchodów, to samo chodniki
      Apel do właścicieli psów - sprzątać po swoich zwierzętach!!!!!
      • _jana Re: Powiedzcie to psiarzom 05.12.02, 12:58
        Spróbujcie to powiedzieć psiarzom!!
        Polecam forum na www.psy.pl/forum/
        Zjedzą Was żywcem. :))))))))))))
        Każdy kto się sprzeciwia temu bezhołowiu-wróg nr 1, bandyta, i ktoś kto
        nienawidzi zwierząt.
    • tygrys01 Pieski bez kagańców - okazja 06.12.02, 00:03
      Pieski bez kagañcow to okazja do zarobienia paru EURO do
      kasy miejskiej.
    • Gość: gug Pieski kraj IP: 212.160.114.* 06.12.02, 00:11
      Nie zwalczysz tego, to pieski kraj - doslownie.
      Trudno chyba znalezc kraj w ktorym jest tyle psow co w Polsce...
      Choc pieski niejednego pogryzly, niejednego zagryzly nadal wszem i wobec panuje opinia ze 'grozne one nie sa'.
      Nie rzadziej tez slychac bzdury o tym ze 'piesek kazdy dobry jest' a tylko wlasciciel zle wychowuje (Tygryska tez na
      chomika wychowac mozna, prawda?).
      Wilczur nie jest akurat dobrym przykladem, to jeden z niewielu psow ktore wiedza co robia ale innych rasowych
      mieszancow jest calkiem duzo ktore sa diablenie niebezpieczne.
      Nie sadze jednak ze to sie szybko zmieni.
    • Gość: Galder Kupa IP: 148.81.128.* 06.12.02, 12:58
      Byłem raz świadkiem takiej sytuacji:
      Codziennie rano stare baby wychodzą z psami na spacer. One siedzą na ławce i
      plotkują, a psy biegają i srają gdzie popadnie. Raz zdarzyło się, że
      przechodziła jakaś matka z dzieckiem (małe dziecko, ok 3 lat) i dziecku
      zachciało się kupkę, to matka przeniosła je na trawnik (daleko od chodnika) i
      dziecko zrobiło kupkę. Baby to zobaczyły i jak nie zaczną matki opieprzaż.
      Matka skulona uciekła z dzieckie. A baby dalej plotkują, ich psy biegają, srają
      i leją wszędzie na osiedlu.
      • asiax wolnosc dla Burka! 06.12.02, 19:10
        Witajcie.

        Pozwole sie z Wami - w czesci - nie zgodzic. Rzeczywiscie w Polsce za duzo
        jest nieodpowiedzialnych wlascicieli psow. Nie sa oni swiadomi kompletnie
        niczego, nie wiedza o psach naprawde podstawowych rzeczy: jak je karmic, jak
        zapewnic im dobre warunki a co najwazniejsze jak wychowywac.
        Bledem , moim zdaniem, jest myslenie , ze wszystkie rasy mozna wychowac na
        lagodne owieczki.
        Dlatego starsza pani, mieszkajaca w malym mieszkanku w bloku powinna miec psa
        o odpowiedniej wielkosci, charakterze, wymaganiach itp. W ten sposob zapewni
        psu dobry rozwoj i bedzie miec nad nim KONTROLE.

        A dobrze ulozony pies powinien miec prawo do wybiegania sie. Psy nie sa
        zwierzetami stworzonymi do zycia na uwiezi, dlatego lancuchy to barbarzynstwo.
        A w miescie role lancuchow stanowi zakladana zawsze i wszedzie smycz.
        (notabene: psy "wiezione" maja sklonnosci do tego aby odreagowac swoja niewole
        agresja.)

        Podkreslam, ze zgadzam sie z Wami, ze w miejskim parku pies nie powinien byc
        bez kaganca. Psy latwo sie do niego przyzwyczajaja - o ile jest dostatecznie
        obszerny!)

        asiax
        -------------


        • _jana Re: wolnosc dla Burka!-popieram!!!! 06.12.02, 20:45
          no to chyba wniosek prosty:duże psy nie powinny mieszkać w mieście i w blokach.
          nie jest to ich naturalne środowisko, jak sama piszesz więc po co
          są "uszczęśliwiane" na siłę?
          zostawiane na długie godziny w małych mieszkaniach?
          gdzie ta miłosć??
          na tym spacerku 5 minutowym wokół bloku?
          czy w weekend -0,5 godziny?
          kto tu komu robi dobrze??
          popieram_WOLNOŚĆ DLA BURKÓW!! dajcie im spokój i godziwe życie, a nie
          więzienie!!
          • cubic Kochane pieski!!! 08.12.02, 16:21
            Nic mnie tak nie drażni, jak zapewnienie właściciela, że piesek jest niegroźny!!
            Ostatnio szedłem sobie przez Lasek Bielański (który jest rezerwatem), a tu z
            zza krzaków podbiega do mnie jakiś kundel. Za nim wyłania się starsza pani,
            która z uśmiechem mówi, że on jeszcze nigdy nikogo nie ugryzł!!! Po pierwsze
            zawsze musi być ten pierwszy raz, a ja nie chce tego doświadczyć. Po drugie nie
            życzę sobie, żeby mnie jakikolwiek pies obwąchiwał (czego większość miłośników
            zwierząt nie może zrozumieć). Po trzecie pies bez kagańca i smyczy w rezerwacie
            to prawie zbrodnia (psy mimo wszystko mają instynkt łowiecki, a tam sarenki
            sobie żyją), no i po czwarte to ta pani też nie powinna zbaczać ze ścieżki.
            Gdyby tak podliczyć ją w mandacikach to pewnie emeryturki by nie wystarczyło!!!
            Cubic
            • randia_ Re: Kochane pieski!!! 08.12.02, 16:52
              Nie za bardzo chciało mi się czytać wszystko co jest tu napisane, ale powiem
              wam swoje zdanie.
              Jestem właścicielką ogromnego rottwailera, mieszkam blisko centrum i wychodze z
              moim "potworem" na dwór blisko innych bloków..................... i muszę wam
              przyznać racje, strach jaki widzę w oczach mijanych przezemnie ludzi jest
              ogromny... zaznaczę jednak, że zawsze jest "odpowiednio ubrany". Posiadam także
              stosowne pozwolenia.... i chyba nic mnie ostatnio tak nie zdziwiło jak fakt, że
              do mnie doczepił się strażnik, pytając czy wszystko mam, a kobitki z
              wielgachnym bokserem, który lata samopas szczerząc kiełki na lewo i prawo, o
              nic nie pytał....
              I to jest dziwne...............
              Pzdr.
              • _jana Re: Kochane pieski!!! 08.12.02, 17:31
                Oj, chyba trochę za wcześnie na podsumowania. Jak Twój piesek zejdzie z tego
                padołu, a Ty dożyjesz tego w zdrowiu, niepokojona żadnymi sprawami sądowymi,
                wówczas będzie czas na zdziwienie.
                Znam taką historię-ktoś się bardzo dziwił-a co to, przecież nasz rotek taki
                kochany (niunio-to był jego pseudonim) Piesek kanapowy wycałowany przez
                wszystkich.A po paru latach ten niunio rzucił się na wnuczkę właścicielki
                masakrując jej twarz. Babci, rzucającej się na pomoc, poszarpał pierś.
                Nie ma przypadków. Te psy były hodowane do walk.Moc genów jest ogromna.
                Więc nie dziw się,że ludzie boją się ich.Tylko głupek się nie boi.
                Pozostaje tylko nadzieja,że z czasem skończy się terroryzm psich
                właścicieli.Choćby dlatego przydadzą się normy unijne.Czyli cywilizowane.:)))

    • Gość: Nie w tym rzecz!! Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! IP: *.tpnet.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.02, 16:57


      Czesc!

      Problem nie tkwi w tym zeby wlasciciele sprzatali po swoich pupilach ale w tym
      zeby robu=ily to sluzby miejskie ktore biora za to pieniadze oraz dozorcy domow-
      to jest prawdziwy problem-przeciez oprocz normalnych podatkow jakie placa
      wszyscy obywatele, oprocz tego wlasciciele psow odprowadzaja podatek od
      posiadania czworonoga-pytam zatem, co sie dzieje z tymi pieniedzmi?Nic mnie to
      nie obchodzi ze ludziom sie nie podoba ze psy wszedzie sie zalatwiaja, poniewaz
      to potrzeba kazdego organizmu, natomiast zgadzam sie z tym ze powinno sie
      wyprowadzac pieski przynajmniej na smyczy-kaganiec mozna pominac alebo stosowac
      do duzych psow.Ponoc powstal program w Komendzie Stolecznej nakazujacy
      zabezpieczenie czworonogow w ten sposob, a jak nie to wylapywane i wywozone do
      schroniska na koszt wlasciciela-zobaczymy co z niego wyniknie!
      • Gość: Melba Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 18:44
        No i nareszcie jakiś rozsądny głoś, bo ja tak dumam nad tym, co się dzieje z
        haraczem (czytpodatkiem) ściąganym za posiadanie pieska? We Francji posiadacze
        psów są opodatkowani i z tej kasy jeździ sobie facio an motorku ze
        specjalnym "odkurzaczem" i gówienka sprząta. A u nas ani odkurzacza, ani
        śmietnika an gówienka - i jak to sprzątać (bo do komunalnych śmietników nie
        nalezy). Ale te argumenty - wszystkie psy w kagańcach - no cóż, jak widzę
        trzęsącego się ratlerka to mnie śmiech, a nie strach, ogarnia. Jego też
        zapakujemy w kaganiec? Urawniłowka?
    • Gość: JK Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! IP: *.acn.pl 08.12.02, 19:57
      A ja trzy rzeczy. Bardzo lubie psy i dlatego psa nie mam. Zdaje sobie sprawe z
      tego, ze pracuje i przez wieksza czesc dnia nie ma mnie w domu. Pies meczylby
      sie wtedy w mieszkaniu. Sporo podrozuje turystycznie, a nie zawsze moglabym psa
      wziac ze soba (zwlaszcza zagranica). Dlatego wole nie miec psa niz meczyc
      biedaka.
      Druga sprawa. Ktos wyzej napisal, ze male psy moga sobie biegac luzem. A ja mam
      akurat zupelnie inne spostrzezenia i doswiadczenia. Nie boje sie duzych psow.
      One nie musza popisywac swoja bojowoscia i sa spokojne (przynajmniej te z
      ktorymi miewam do czynienia). Natomiast znane mi "kurdupelki" (bez obrazy) sa
      wrzaskliwe, wiecznie szczekaja i koniecznie chca udowodnic, ze sa silniejsze.
      Bardzo chetnie przysysaja sie zebami do lydki. Moim zdaniem wlasnie te male sa
      grozniejsze. Moze nie zagryza czlowieka, ale krzywde moga zrobic.
      No i ostatnia sprawa to podatki. Te podatki od psow to przeciez smiech na sali.
      Jak za jakies 30 zl rocznie mozna oczekiwac ze ktos bedzie sprzatal po naszym
      piesku ? Ludzie, przeciez 30 zl na rok to nic. Tyle to pewnie kosztuje zestaw
      do sprzatania.
      • Gość: Melba Re: Pieski w kagańcach i na smyczy!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 21:48
        Gość portalu: JK napisał(a):


        > No i ostatnia sprawa to podatki. Te podatki od psow to przeciez smiech na
        sali.
        >
        > Jak za jakies 30 zl rocznie mozna oczekiwac ze ktos bedzie sprzatal po naszym
        > piesku ? Ludzie, przeciez 30 zl na rok to nic. Tyle to pewnie kosztuje zestaw
        > do sprzatania.

        Ok, to aj poproszę albo taki zestaw do sprzątania, albo mój "śmiech na sali" z
        powrotem do portfela. Będzie akurat na opłatek i świeczkę z Caritasu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka