Dodaj do ulubionych

Samochody rozjeżdżają Dewajtis

21.02.06, 06:57
"Dwukilometrowy spacer ulicą Dewajtis nie uśmiecha się nie tylko kadrze
profesorskiej, ale i studentom" - ja rozumiem, ze ulica Dewajtis wydluza sie z
tygodnia na tydzien, ale te 2 km to chyba zygzakiem po niezlej imprezce.

pozdrawiam, olek

ps. tak naprawde to jest ok. 900 m - nie wiecej niz np. z przystanku
"uniwersytet" do "dolnych" wydzialow UW.
Obserwuj wątek
    • Gość: olo Jakie 2 km jest tylko 980m IP: *.pgi.waw.pl 21.02.06, 07:49
      Zgadzam sie z Oleckym. Za młodych czasów jeździłem codziennie na rowerze do
      lasku bielańskiego. Na zainstalowanym liczniku zawsze wybijało 970-980 m jako
      odległosć miedzy ul. Marymoncką a Tarasem widokowym nad Wisłostradą. W tamtych
      czasach ruch na Dewaijtis był aalbo pieszy albo rowerowy , samochody stanowiły
      ewenement a kierowca musiał mieć przepustkę. Wszedzie pojawia sie bydło w
      dobrych wozach, dla których przejsć sie dla zdrowia 980 m to straszny wysiłek.
    • Gość: "fan" GW Gazeta manipulatorów IP: *.acn.waw.pl 21.02.06, 08:21
      olecky napisał:

      > "Dwukilometrowy spacer ulicą Dewajtis nie uśmiecha się nie tylko kadrze
      > profesorskiej, ale i studentom" - ja rozumiem, ze ulica Dewajtis wydluza sie z
      > tygodnia na tydzien, ale te 2 km to chyba zygzakiem po niezlej imprezce.
      >
      > pozdrawiam, olek
      >
      > ps. tak naprawde to jest ok. 900 m


      To taka manipulacja głupiej gazety. Jakby ktoś się rzucał, to przecież powiedzą,
      że 2km są... w dwie strony. A że ludzie rozumieją to inaczej? Tym lepiej,
      manipulacja okazała się skuteczna
    • agata_s2 Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis 21.02.06, 08:42
      Zacznę może od tego, że według mojego odczucia, a także znaków drogowych
      odległość od przystanku do budynków UKSWordu wynosi 950 m, spaceruję tędy w
      każdą sobotę i niedzielę.
      Po drugie największym (z moich obserwacji) zagrożeniem lasku bielańskiego nie
      są wcale studenci i pracownicy UKSW, tylko mieszkańcy Bielan, którzy w
      niedzielę na prawie całej długości Dewajtis robią sobie parking, bo idą do
      Kościoła. (w soboty w ogóle nie ma tego problemu).
      Pozdrawiam, Agata.
      • Gość: Robert Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis IP: *.acn.waw.pl 21.02.06, 11:03
        Raczej nie mieszkańcy Bielan bo ci raczej idą do lasku na spacer, a rodzice
        mojego kolegi co tydzień dojeżdżają do lasku autem z Woli bo lubią ten kościół.
        Więc nie chodzi tu o mieszkańców dzielnicy. Ale co do zasady że to jest bardzo
        duży problem niesposób sie nie zgodzić.

        Co do "GW" to mogli by od razu zbić argument ludzi z UKSW bo prawdą jest to co
        napisały osoby wyżej że tam nie ma 1km, a jeśli ktoś ot tak rzuca że są 2 to
        moim zdaniem traci wiarygodność. 1km to jest jakieś 10-max.15minut piechotą.
      • Gość: dawny student Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis IP: *.klaudyny.waw.pl / *.klaudyny.waw.pl 03.03.06, 10:41
        nie prawda, ludzie idacy w niedziele do kosciola starsi z malymi dziecmi,
        ktorzy nie moga dojsc do kosciola na piechote musza postawic gdzies samochod,
        trudno wymagac aby osoby starsze, o kulach, szly do kosciola na piechote,
        natomiast chcac czy nie chcac z braku parkingu, stawiaja samochody wzdluz
        drogi, bo caly weekend parking przy kosciele jest zastawiony samochodami
        studentow, ktorym z calym szacunkiem spacerek na piechote dla odmiany by nie
        zaszkodzil. W moich czasach czyli jakies 20 lat temu studenci nie jezdzili
        samochodami (zreszta nie bylo ich na talkie stac) na uczelnie ale szli zawsze
        na piechote, czy autobusami i tramwajami i jakos im sie nic nie stalo, a teraz
        raptem musza dojezdzac wszedzie samochodami. A osoby ktore 1 w tygodniu jada
        do kosciola sa szykanowane. Wystarczy przyjechac tutaj w ferie czy wakacje,
        gdzie samochody osob idacych do kosciola z powodzeniem mieszcza sie na parkingu
        gdy nie jest on blkokowany przez studentow. Inny sposob toprzyjechac tu w
        niedzile nawet 2 godziny przed msza i mozna zobaczyc ze parking jest juz caly
        zapchany, a wiec to nie osoby idace do kosciola robia ten tlok ale studenci.
        dlatego aby oczrniac kogokolwiek trzeba najpierw sprawdzic kto tak nagminnie
        wjezdza do lasu samochodem.

    • Gość: Zocco Przepustki dla kogo trzeba,szlaban,kolczatka i po IP: *.aster.pl 21.02.06, 10:45
      i po problemie. Stąd i zmniejszenie bezrobocia o jedno miejsce pracy w budce
      przy szlabanie, i to 3-zmianowe.
      Trudno, tak trzeba, bo i do innych nieogrodzonych parków zaczną wjeżdzać. Już
      wiecie dlaczego porządny miejski park musi być ogrodzony?
      • warzaw_bike_killerz Re: Przepustki dla kogo trzeba,szlaban,kolczatka 21.02.06, 11:02
        Ile za taka przepustke trzeba dac? Wystarczy 15 PLN w lape, zeby stojak podniosl
        szlaban?
        • Gość: Powislanka. Re: Przepustki dla kogo trzeba,szlaban,kolczatka IP: *.aster.pl 21.02.06, 18:13
          nie wiem ile trzeba dać, ale przecież to zaden argument. Takim nonsensem można
          uwalić każdy projekt ograniczenia czegokolwiek i doprowadzić do sytuacji że
          wolno wszystko i cham ma wolność gdzie i kiedy tylko zechce.

          warzaw_bike_killerz napisał:

          > Ile za taka przepustke trzeba dac? Wystarczy 15 PLN w lape, zeby stojak
          podniosl szlaban?
    • Gość: von chomicz strzelnica hutnika - na parking -won z bielanskieg IP: *.chomiczowka.waw.pl 21.02.06, 12:04
    • Gość: mika Autobus to barbarzyństwo, he he IP: *.devs.futuro.pl 21.02.06, 12:51
      Żeby funkcjowało jakieś miejsce użytecznośći publicznej (czyli Uniwersytet) to
      MUSI być do niego droga dojazdowa!
      Autobus to barbarzyństwo, he he. Dobre sobie, wszystko źle. Samochody źle,
      autobus zamiast samochodów źle. Wydychanie dwutlenku węgla też źle.
      Niech ekolodzy się pukną w głowę. Rozumiem, że do lasu nie można wjeżdżać, ale
      tam jest ogromny campus uniwersytecki i siedziby wielu firm to jaki to las.
      • wilson05 Re: Autobus to barbarzyństwo, he he 21.02.06, 13:25
        > tam jest ogromny campus uniwersytecki i siedziby wielu firm to jaki to las.
        Wyjdz kiedys z samochodu i przejdz sie tam na piechote, to zobaczysz jaki to
        las. A poza tym gdybys umial(a) czytac ze zrozumieniem to bys zauwazyl(a), ze
        ekolodzy sa jak najbardziej za autobusem, ale dojezdzajacym od strony
        Wislostrady, a nie przez las od Marymonckiej - upor uczelni w tej sprawie jest
        doprawdy zadziwiajacy.

        I jeszcze jedno:
        > Żeby funkcjowało jakieś miejsce użytecznośći publicznej (czyli Uniwersytet) to
        > MUSI być do niego droga dojazdowa!
        ROTFL!!! Po co bylo budowac Uniwersytet w srodku lasu, skoro nie ma do niego
        dobrej drogi dojazdowej?
      • Gość: Bielańczyk Re: Autobus to barbarzyństwo, he he IP: *.acn.waw.pl 21.02.06, 16:20
        Sam sie puknij w swoje ,,mądre czoło".A po kiego grzyba UKSW się tam tak
        panoszy i rozbudowuje niech idą gdzie indziej.
    • arahat1 TO ZAMACH NA KOSCIOL!!!!!! na wolnosc 21.02.06, 13:39
      religina i przywileje czarnych!!!!!!!!
      • Gość: student Dewajtis IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.06, 16:04
        Może i Dewajtis ma 900m, ale nawet to jest dużo jeśli musisz iść tam w desczu,
        śniegu albo po lodzie, zwłaszcza jeśli do tego trzyma mocny mróz. Wątpię żeby
        mieszkańcy Bielan w taką pogodą urządzali sobie niedzielne spacerki do
        kościółka. A studenci niestety nie mają wyjścia.
        • wilson05 Re: Dewajtis 21.02.06, 16:21
          > A studenci niestety nie mają wyjścia.
          Uniwersytet Warszawski zaprasza!
          Coz, rozpoczynajac studia wiedziales ze uczelnia miesci sie w srodku rezerwatu
          przyrody, z czym wiaza sie niestety pewne niedogodnosci (ktore mozna by
          rozwiazac, gdyby wladze uczelni mialy ochote)
        • Gość: myslacy Re: Dewajtis IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.06, 18:17
          Gość portalu: student napisał(a):

          > Może i Dewajtis ma 900m, ale nawet to jest dużo jeśli musisz iść tam w desczu,
          > śniegu albo po lodzie, zwłaszcza jeśli do tego trzyma mocny mróz.

          A co to za problem? Odrobina deszczu na glowe jeszcze nikogo nie zabila a moze jedynie zahartowac cialo i polepszyc stan zdrowia. Tak wiec mili panstwo wygodniccy przestancie narzekac bo jak sie okazuje to nie dwa kilometry ale co najwyzej jeden a taki dystans to ja chodze do sklepu po zakupy. Samochody wara z lasu!
        • dorsai68 Re: Dewajtis 03.03.06, 14:32
          Gość portalu: student napisał(a):

          > Może i Dewajtis ma 900m, ale nawet to jest dużo jeśli musisz iść tam w desczu,
          > śniegu albo po lodzie, zwłaszcza jeśli do tego trzyma mocny mróz.

          Studcencie, czy ty może człowiekiem słabego zdrowia jesteś i marnej kondycji fizycznej lub wręcz inwalidą? Jeśli nie, to żadnych przeszkód nie ma byś poradził sobie z takimi trudnościami jak spacer w deszczu, śniegu czy wręcz po lodzie.
          No, moze poza jedną: lenistwem.
    • ewa9921 Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis 21.02.06, 16:16
      Przez kilka lat pokonywałam odległość od przystanku tramwajowego do UKSW i
      bardzo to doceniam . Fakt , że gdy było zimno , mokro , to nie był to miły
      spacer , ale zawsze to jakiś kontakt z przyrodą , której w Warszawie coraz
      mniej .
      Widziałam jak z roku na rok przybywa samochodów , jak trzeba uważać , aby nie
      zostać rozjechanym ( co poniektórzy rozwijali fabryczne prędkości ! ). Z każdym
      rokiem urok lasu , zwierząt znikał .
      Ale trzeba to ratować . Nie przesadzajmy , że młody człowiek nie może przejść
      paruset metrów przez park . Każdy idzie na łatwiznę , każdy się spieszy .
      Trzeba się zatrzymać .
      Lubię to miejsce na wycieczki rowerowe i nie chciałabym czuć się tam jak na
      każdej innej ulicy stolicy .
    • nascendi no i zrobił się medialny gejzer... 21.02.06, 16:23
      1. ŻYCIE WARSZAWY
      [ www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?
      place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=81166 ]
      Na Bielanach radzili, jak ocalić las

      Około 50 osób zastanawiało się wczoraj, jak ocalić Las Bielański – zatruwany
      spalinami.

      Przez las studenci dojeżdżają autami na zajęcia na Uniwersytecie Kardynała
      Stefana Wyszyńskiego. Jeżdżą po ul. Dewajtis. Cierpi na tym otaczający ją las.
      Dlatego wczoraj radni dzielnicy Bielany, ekolodzy, urzędnicy, strażnicy miejscy
      oraz przedstawiciele UKSW zastanawiali się, jak ocalić zielony teren?

      Pomysłem, którym ma największą szansę na zrealizowanie, jest puszczenie wzdłuż
      ulicy Dewajtis linii autobusowej. Studenci będą wtedy dojeżdżać na zajęcia
      busem – to tańszy sposób, niż dojazd własnym autem.

      Dodatkowo wprowadzony zostanie zakaz parkowania wzdłuż ulicy. To zmusi do
      korzystania z autobusu bogatszych studentów. – Trwają już prace nad projektem
      nowej organizacji ruchu na ulicy Dewajtis– podkreśla Wiesław Drzewiecki, radny
      Warszawy.

      Pojawiły się też inne propozycje, na przykład zupełnie nowe rozwiązanie
      komunikacyjne. Radni i mieszkańcy z Bielan zaproponowali, żeby zamknąć ulicę
      Dewajtis dla ruchu kołowego (lub bardzo go ograniczyć) i z drugiej strony UKSW
      wybudować zjazd ze skarpy.

      W ten sposób można połączyć teren uczelni z Wisłostradą. – Trzeba wykorzystać
      fakt, że estakady w tym miejscu są w bardzo złym stanie. Z pewnością wkrótce
      będą remontowane. Wtedy można wykonać połączenie – twierdzi Kacper
      Pietrusiński, radny dzielnicy Bielany, organizator spotkania.

      – Ta inwestycja jest możliwa – podkreśla radny Drzewiecki. I szacuje, że budowa
      łącznika do Wisłostrady to kwestia 3-5 lat.

      Ten pomysł spodobał się też ekologom ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze. Jednak
      ich zdaniem, taka inwestycja to pieśń przyszłości. Tymczasem potrzebne są
      rozwiązania doraźne. Jakie? Wprowadzenie przepustek i płatny wjazd do rezerwatu.

      Na to nie zgodzili się jednak przedstawiciele uczelni. – Musimy mieć zapewnioną
      możliwość przejazdu – podkreślał Marek Lepa, kanclerz Uniwersytetu Kardynała
      Stefana Wyszyńskiego.

      Data: 2006-02-21

      DAZ

      2. Rzeczpospolita
      [ www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060221/warszawa_a_5.html ]

      W OBRONIE LASKU BIELAŃSKIEGO
      Kłopotliwy dojazd

      Czy ulicą Dewajtis będą jeździły autobusy? A może do Uniwersytetu Kardynała
      Stefana Wyszyńskiego będzie można dojechać tylko od strony Wisłostrady?

      [ciach fot]
      O takich rozwiązaniach dyskutowali wczoraj z mieszkańcami bielańscy radni z
      Komisji Ekologii.

      Kontrowersje wzbudza m.in. pomysł, by prowadzącą przez rezerwat ulicą Dewajtis
      jeździł autobus komunikacji miejskiej. Mieszkańcy dzielnicy są przeciwni,
      zdaniem radnych zmniejszyłoby to ruch - teraz przy uczelni codziennie parkują
      dziesiątki aut. - Nie chcemy poszerzać asfaltu, tylko go pogrubić - przekonywał
      Paweł Sondii z Wydziału Infrastruktury dzielnicy. - A leśne ścieżki wzdłuż
      ulicy wyłożyć deskami.

      Dodał, że to tymczasowe rozwiązanie - docelowo radni chcą zamknąć ul. Dewajtis,
      a drogę dojazdową do UKSW poprowadzić od strony Wisłostrady. - Ten odcinek
      estakady i tak przeznaczony jest do remontu - przekonywał Wiesław Drzewiecki,
      członek miejskiej Komisji Ochrony Środowiska. Dodał, że na tę inwestycję trzeba
      będzie jednak czekać przynajmniej trzy lata.

      Jak doraźnie chronić Lasek Bielański, radzili Strażnicy Miejscy: -Wciągu dwóch
      tygodni możemy ustawić nowe znaki, np. zakazu zatrzymywania się pod groźbą
      usunięcia auta - przekonywał inspektor Konrad Szulc.

      Omówione wczoraj pomysły trafią teraz na sesję Rady Dzielnicy.

      aba
      • nascendi i jeszcze z wczoraj do kompletu 21.02.06, 16:24
        3. ŻYCIE WARSZAWY

        Las Bielański rozjeżdżany przez samochody

        Radni i mieszkańcy Bielan chcą ograniczenia ruchu na ul. Dewajtis

        Setki aut codziennie przecinają Las Bielański, aby dotrzeć do Uniwersytetu
        Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Niegdyś mała arteria prowadząca tylko do
        klasztoru dziś jest pełna samochodów.


        W niedzielę ul. Dewajtis była niemal nieprzejezdna. Przed południem setki
        kierowców chciało dojechać na teren kampusu Uniwersytetu Kardynała Stefana
        Wyszyńskiego, gdzie akurat odbywał się dzień otwarty dla przyszłych studentów.
        Korek ciągnął się kilkaset metrów, a samochody parkowały na poboczach.
        Coraz więcej aut
        Takich sytuacji mają już dość mieszkańcy Bielan, dla których Las Bielański jest
        najbliższym miejscem spacerów. – Ja tu chcę wypoczywać, a nie wdychać spaliny –
        mówi Anna Zawadzka, która jest stałą bywalczynią tego rezerwatu.
        To właśnie pod presją takich ludzi jak ona sprawą ograniczenia ruchu na drodze
        prowadzącej na uczelnię zajmą się dzisiaj radni dzielnicowej komisji
        architektury, urbanistyki, gospodarki przestrzennej i ekologii.
        – Nie można już dłużej czekać. Ruch samochodowy w Lesie Bielańskim jest coraz
        większy. A wciąż pojawiają się nowe zagrożenia, jak choćby pomysł władz
        uniwersytetu, by wybudować na terenie kampusu dwupiętrowy parking – mówi
        przewodniczący tej komisji radny Kacper Pietrusiński. Natomiast miasto myśli o
        uruchomieniu na ul. Dewajtis linii autobusowej, która łączyłaby ul. Marymoncką
        z kampusem uniwersyteckim.
        Nie dla autobusów
        Tej koncepcji stanowczo sprzeciwiają się ekolodzy. – Autobus to też spaliny.
        Proponujemy zorganizować komunikację od strony Wisłostrady – mówi Marcin
        Jackowski, ekolog ze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze. Ponadto ekolodzy domagają
        się wprowadzenia przepustek oraz opłat za przejazd ul. Dewajtis.
        Komisja Rady Dzielnicy Bielany zbierze się dzisiaj o godz. 18.30 w urzędzie
        przy ul. Przybyszewskiego 70/72, w jej obradach mogą uczestniczyć wszystkie
        zainteresowane osoby.
        Data: 2006-02-20
        DANIEL ZYŚK


    • Gość: karolalilya Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 16:48
      problem "rozjeżdzania " dewajtis istniej w czasie wlasnie dni otwatych,
      egzaminow wstepnych i sobotnio - niedzielnych zjazdów zaocznych, a na dziennych
      studiach malo kto ze studentow moze pozwolic sobie na samochod i jego
      utzrymanie. nie jest dla nas problemem to że sie przejdziemy ale gdy jest
      wieczor ciemno i zimno to dla dzieczyny nie nalezy do przyjemnosci taki spacer
      tym bardziej że zdażyły sie przypadki napadow na róznych studentów. A szkola i
      tak sie rozbudowuje na Wójcickiego z czego ostatnia "najistotniejsza"
      inwestycja wladz uczelni to KAPLICA a studenci i tak sie przejda przez lasek no
      nie...
    • Gość: myslacy Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.06, 18:26
      Z doswiadczenia wiem, ze co bardziej swiadomi ludzie jezdza komunikacja miejska, rowerami, lub spaceruja na piechote. Samochod to dla nich ostatecznosc. Zazwyczaj to roznego rodzaju zuliki nie potrafia wyobrazic sobie zycia bez auta bo to w ich glowie w jakis sposob okresla ich status. A wiec szlaban i przepustki! Samochody won z lasu!
      • Gość: pani_rosomak Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis IP: *.acn.waw.pl 21.02.06, 23:43
        Puknijcie się w łeb, cholerni ekolodzy! Dojazd na przykład z Gocławia na Dewajtis autobusem zajmuje minimum półtorej godziny w jedną stronę, samochodem 20 minut. A co, może mam jeszcze jeździć rowerem? Miasto jest dla ludzi, a nie dla oszołomów. Także dla ludzi którzy muszą normalnie korzystać z samochodów. Jak chcesz pospacerować to jedź sobie do puszczy. Żyjemy w 21 wieku a nie za króla Piasta.Nie pojmuję dlaczego w tym chorym kraju samochód kojarzy się wyłącznie z uprzykrzonym symbolem burżuazyjnego rozpasania i wszelkim buractwem a nie z normalnym środkiem transportu jak w innych krajach. Nie da się funkcjonować bez samochodu w mieście wielkości Warszawy w którym jest jedna linia metra i zatłoczone do granic autobusy, zwłaszcza kiedy się pracuje a po drodze trzeba zawieźć dzieci do przedszkola i szkoły na drugi koniec miasta etc. i t wszystko na piechotkę? na rowerze ? no sorry, nie da rady.
        • nascendi cholerni ekolodzy! 22.02.06, 09:55
          > Puknijcie się w łeb, cholerni ekolodzy!

          Nie ma to jak dobry merytoryczny argument!

          > Miasto jest dla ludzi, a nie dla oszołomów.

          Jak rozumiem w tle tej konkluzji są następujące dogmaty
          ludzie = miłośnicy motoryzacji
          oszołomy = dwunożne istoty człekopodobne o nieco innych upodobaniach, np. do
          chodzenia po lesie, co faktycznie sytuuje je na darwinowskiej drabinie nieco
          niżej.

          > Także dla ludzi którzy muszą normalnie korzystać z samochodów.

          Normalnie czyli jak? Przyjmijmy, że ZGODNIE Z PRAWEM, dobrze?

          Przesłanki:
          USTAWA o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r. (Dz. U. Nr 92, poz. 880)
          Art. 15. 1. W rezerwatach przyrody zabrania się:
          18) ruchu pojazdów poza drogami publicznymi /.../
          Art. 127. Kto umyślnie: 1) narusza zakazy obowiązujące w:
          b) rezerwatach przyrody,
          - podlega karze aresztu albo grzywny.

          Las Bielański to od 23 lat prawnie chroniony rezerwat
          www.gim2b.waw.ids.pl/lasbielanski/
          www.bielanski.republika.pl/
          > Jak chcesz pospacerować to jedź sobie do puszczy. Żyjemy w 21 wieku a nie za
          króla Piasta.

          A niby dlaczego mam jechać do puszczy? Sądzisz, że spacerowanie w mieście to
          fanaberia? Na jakiej podstawie? Nie mam prawa iść do lasu, który rośnie tu od
          wieków? Powiedziałbym, że właśnie XXI wiek z jego nadprodukcją C02 przemawia za
          ochroną lasów, ale może tobie marzy się butla tlenowa na plecach...

          Dlaczego swoje wygodnictwo transportowe stawiasz ponad potrzebami innych?
          A wogóle nie tylko o nasze subiektywne preferencje chodzi.
          Nie postulujemy zalesiania parkingów, tylko _realną_ ochronę najcenniejszego
          obiektu przyrodniczego W-wy, któremu się ona z mocy prawa należy! Chcemy też by
          władze przestały łamać prawo UoOP:
          Art. 4. 1.
          Obowiązkiem organów administracji publicznej, osób prawnych i innych
          jednostek /.../ jest dbałość o przyrodę będącą dziedzictwem i bogactwem
          narodowym.
          2. Organy administracji publicznej są obowiązane do zapewnienia warunków
          prawnych, organizacyjnych i finansowych dla ochrony przyrody.

          Stosunek paru instytucji i urzędów do Lasu Bielańskiego to wieloletnie pasmo
          bezczynności, uników, przymykania oczu, a chwilami wręcz działania na szkodę
          rezerwatu.

          Jeśli niektórym obywatelom i instytucjom to odpowiada, a władze chcą ich
          preferować, to niech zmienią prawo zamiast udawać troskę o las i normalność.
        • kazuyoshi78 Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis 22.02.06, 12:12
          > Puknijcie się w łeb, cholerni ekolodzy! Dojazd na przykład z Gocławia na
          > Dewajtis autobusem zajmuje minimum półtorej godziny w jedną stronę,
          > samochodem 20 minut.

          No to postaw tą swoją ukochana blaszaną puszkę na Marymocnkiej i przejdź się na
          Dewajtis 10 minut spacerem. Czy to naprawdę taki ogromny wysiłek, że zaraz
          zawału dostaniesz? A może dźwigasz 20 kilo zbędnego tłuszczu i dlatego spacery
          są dla ciebie męczące? No cóż, przełam się jednak i pospaceruj, to może trochę
          kilo zrzucisz :)

          > A co, może mam jeszcze jeździć rowerem?

          A dlaczego nie? W takiej Kopenhadze ponad 30% ludzi jeździ rowerem do pracy i
          jaoś żyją (a wręcz żyją lepiej od nas). No ale jeśli rower ci przeszkadza,
          zbiorkom ci przeszkadza, to chociaż zostaw smroda na Marymocnkiej, daj żyć
          przyrodzie i spokojnie spacerować tym, ktorzy potrafią ją docenić.

          > Miasto jest dla ludzi, a nie dla oszołomów.

          Bardzo trafna uwaga. A ja dodam, że szczególnie dla oszołomów zmotoryzowanych
          miasto nie jest. Bo miasto to coś więcej, niż droga wielopasmowa, ogromne
          parkingi, McDrive, smród i hałas.

          > Także dla ludzi którzy muszą normalnie korzystać z samochodów.

          No tak, te 900 metrów od Marymocnkiej do Dewajtis oczywiście _musisz_ autem
          przejechać - przejśc nie możesz, bo dopadnie cie zawał po tak estremalnym
          wysiłku.

          Masz rację, jazda samochodem nawet do sklepu oddalonego 300 metrów jest czymś
          normalnym w mieście, natomiast piechotą to jacyś idioci chodzą (rowerzysci to
          oczywiscie tez idioci), już dawno powinni pojechać na wieś, albo do puszczy,
          jak niżej radzisz.

          > Jak chcesz pospacerować to jedź sobie do puszczy.

          Masz rację, trzeba wyciąć w cholerę ten głupi las, wybudowac ogromne strzezone
          osiedla, drogi, parkingi i ze dwa hipermarkety, całość zabetonować i
          zaasfaltować, bo tak jest nowocześnie, tak powinno wyglądać miasto. W
          Łazienkach i Ogrodzie Saskim należy zrobić dokłądnie to samo, nioech sobie
          jacyś idioci do puszczy jadą, zamiast spacerować po Łazienkach Królewskich.
          Zamieńmy je na parkingi Królewskie z McDrivem na Wodzie, bo maisto jest dla
          samochodów i nie możemy pozwolić sobie na marnowanie tak cennego terenu w
          mieście dla jakichś spacerujących kretynów, oszołomów, pięknoduchów
          niedostosowanych do życia w nowoczesnym społeczeństwie.

          > Żyjemy w 21 wieku a nie za króla Piasta. Nie pojmuję dlaczego w tym chorym
          > kraju samochód kojarzy się wyłącznie z uprzykrzonym symbolem burżuazyjnego
          > rozpasania i wszelkim buractwem a nie z normalnym środkiem transportu jak w
          > innych krajach. Nie da się funkcjonować bez samochodu w mieście wielkości
          > Warszawy w którym jest jedna linia metra i zatłoczone do granic autobusy,
          > zwłaszcza kiedy się pracuje a po drodze trzeba zawieźć dzieci do przedszkola
          > i szkoły na drugi koniec miasta etc. i t wszystko na piechotkę? na rowerze ?
          > no sorry, nie da rady.

          Ależ rozwieź sobie te swoje pociechy samochodem do szkoły (samwe przecież
          dotrzeć nei mogą, niech uczą się niesamodzielności i hodują pupę i brzuszek),
          ale nie uprawnia cię to do wjeżdżania smrodem do rezerwatu przyrody. Więc
          apeluję jeszcze raz, zostaw puszkę na Marymonckiej i pokonaj te 900 metrów
          piechotą. Samochód _nie jest_ normlanym środkiem transportu w rezerwacie
          przyrody (a takim rezerwatem jest Las Bielański) i wbij to sobie do głowy raz
          na zawsze.
          • Gość: Kasik Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis IP: *.crowley.pl 23.02.06, 11:26
            A nie pomyślałeś może o ludziach, którzy samochodów używają "z głową"? Nie na
            zakupy do kiosku ale zwyczajnie - muszą się jakoś dostać do pracy? Kupiłam
            samochód i do pracy jadę teraz 15 minut (wliczając niewielkie korki).
            Komunikacją miejską przejeżdżałam ten sam odcinek w 55 minut (przesiadki:
            tramwaj, autobus, tramwaj). Dla mnie wygoda i spora oszczędność czasu i nerwów.

            Ale jest też druga strona medalu: mieszkam przy Lasku Bielańskim i nie
            wyobrażam sobie życia bez długaśnych spacerów czy wycieczek rowerowych -
            właśnie po Lasku. I wkurza mnie, gdy za każdym razem, jak próbuję przejechać
            przez Dewajtis, natykam się na setki samochodów - których własciciele
            najchętniej by staranowali każdego pieszego i rowarzystę tylko dlatego, że
            ośmielił się korzystać z jezdni. Ludzie! To przecież rezerwat i wiedzieliście,
            na co się piszecie, skoro poszliście tam na studia! Od przejścia 1 kilometra
            (zwłaszcza w tak cudownej okolicy) jeszcze nikomu korona z głowy nie spadła.

            Zgadzam się, że powinien być zakaz parkowania (a najlepiej i wjeżdżania) do
            Lasku. A jeśli już ktoś musi koniecznie przewieźć swoje stare kości, to malutki
            ekologiczny busik kursujący co 20 minut w zupełności wystarczy. Tylko - gdybym
            miała czekać na bus 20 minut, to już wolałabym przejść się te 900m, to zajmuje
            raptem 15 minutek...
        • Gość: Raf Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 17:52
          Gość portalu: pani_rosomak napisał(a):

          > Puknijcie się w łeb, cholerni ekolodzy! Dojazd na przykład z Gocławia na Dewajt
          > is autobusem zajmuje minimum półtorej godziny w jedną stronę, samochodem 20 min
          > ut.

          Nikt Ci nie kazał wybierać uczelni o 10km od domu :-P

          > A co, może mam jeszcze jeździć rowerem?

          Możesz.

          > Miasto jest dla ludzi, a nie dla os
          > zołomów.

          To się wyprowadź.

          > Także dla ludzi którzy muszą normalnie korzystać z samochodów.

          Normalne korzystanie z samochodu to m.in. nie niszczenie nim rezerwatów.

          > Jak chc
          > esz pospacerować to jedź sobie do puszczy.

          To jest las i rezerwat.

          > Żyjemy w 21 wieku a nie za króla Pia
          > sta.

          W związku z czym musimy dbać o przyrodę.

          > Nie pojmuję dlaczego w tym chorym kraju samochód kojarzy się wyłącznie z up
          > rzykrzonym symbolem burżuazyjnego rozpasania i wszelkim buractwem a nie z norma
          > lnym środkiem transportu jak w innych krajach.

          Bo w innych krajach nie dziwi nikogo, że do rezerwatu nie wjeżdża się samochodem.

          > Nie da się funkcjonować bez sam
          > ochodu w mieście wielkości Warszawy

          Da się. Nawet jest łatwiej.
        • dorsai68 Gość portalu: pani_rosomak 03.03.06, 14:41
          rosomak... mało adekwatny przydomek dla kobiety prezentującej taką postawę.
          Może poza faktem, że i ona i rosomak sa niezwykle zapalczywe gdy atakują.
    • Gość: Radi Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis IP: *.chello.pl 21.02.06, 18:44
      "Mieszkańcy i ekolodzy nie chcą o tym słyszeć: - Autobus w lesie to
      barbarzyństwo - mówią" - jak slysze cos talkiego to smiac mi sie chce- Jeden
      autobus (niech to bedzie nawet stary kopcący spalinami ikarus, a i tak takiego
      raczej MZA nie zadysponują, slyszalem ze sa plany wprowadzenia na ulice
      Dewajtis małego nowszego autobusiku) wyrzuca z tej swojej starsznej rury
      wydechowej duzo mniej spalin niż setki prywatnych samochodow razem wzietych,
      chocby byly najnowsze i wszystkie mialy katalizatory....Jeden autobus co 30
      minut a w godzinach szczytu co 15 muinut to mniej hałasu i duzo mniej zajętego
      miejsca niż 10 samochodów co 5 minut!! Jezeli ekolodzy uwazaja na odwrot to
      znaczy ze nie sa wcale ekologami...
      • s.fug Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis 21.02.06, 23:56
        Oczywiście, że autobus jest lepszym rozwiązaniem, niż ruch samochodów
        osobowych. O ile wraz ze wprowadzeniem autobusu samochody zostaną wyeliminowane
        lub chociaż ich ilość zmniejszy się kilkakrotnie. A to nie jest takie pewne.

        Byłem na tym spotkaniu i dziwię się, że nikt z dziennikarzy nie zwrócił uwagi
        na dwie sprawy:
        1) wprowadzenie autobusu na ul. Dewajtis prawdopodobnie nie dojdzie do skutku,
        ponieważ projekt nie spełnia wytycznych Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody.
        Rzecz w tym, że ulica jest wąska a autobus szeroki, i przepisy bezpieczeństwa
        wymagają wprowadzenia chodników - ale nie wolno tego zrobić, bo zaraz za
        asfaltem zaczyna się rezerwat. Nawet taki "ekologiczny" drewniany pomost (który
        jednak byłby wyłożony gumą antypoślizgową - 900m przez las, będzie śliiicznie!)
        wymagałby uzyskania zgody... Generalnego Konserwatora Przyrody.
        2) wprowadzenie dojazdu od strony Wisłostrady, przynajmniej tak, jak to
        przedstawili radni - estakadami wznoszącymi się NAD obecną trasą i trafiającymi
        wprost na placyk na skarpie przed uczelnią, jest nierealne, bo Skarpa
        Warszawska jest pod ochroną - także krajobrazową! Zwłaszcza w tym miejscu -
        przy klasztorze bielańskim.

        Tak więc, prawdziwy wniosek z tego spotkania jest taki, że wróciliśmy do punktu
        wyjścia...
        • Gość: coś Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis IP: 87.207.129.* 22.02.06, 00:54
          Nie radni, tylko pan Sondij (bielański urzędnik odpowiedzialny za projekt
          przystosowania ul. Dewajtis dla komunikacji miejskiej).

          Ten projekt (zlikwidowanie śpiących policjantów, wzmocnie nawierzchni, pomost
          dla pieszych, dwa przystanki, pętla na parkingu UKSW, kilka słupków w
          rezerwacie) kosztuje dzielnicę 50 000 zł.

          Klasyka gatunku. Sondij broni kasy.

          "Estakady wznoszące się NAD obecną trasą i trafiające
          wprost na placyk na skarpie przed uczelnią" to typowe zaporowe brednie.

          Dojazd z etakad można poprowadzić dołem, wzdłóż skarpy (o czym pan Sondij wie,
          tylko nie ma w tym interesu) :-(
          • s.fug Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis 22.02.06, 22:32
            Zgadzam się, że dołem (czyli zjazdy z trasy w dół i istniejącym podjazdem na
            Skarpę) byłoby dużo lepiej. Nawet jeśli trzeba by poszerzyć ten podjazd.
            Ale to wymaga jeszcze dokładnego przemyślenia - żeby te nowe zjazdy i drogi pod
            estakadą np. nie utrudniły przemieszczania się różnych zwierzątek, które
            właśnie tamtędy miały wędrować nad rzekę.
    • kazuyoshi78 Re: Tylko nie przesiedlajcie nas w Bieszczady! 22.02.06, 13:21
      Ponieważ niektórzy ludzie mają czelność protestowac przeciwko wspaniałym planom
      rozbudowy UKSW, budowie tam większego parkingu, ruchowi samochodowemu i
      poszerzaniu Dewajtis, pojawiają się tu i ówdzie głosdy, aby takich jak my
      przesiedlić w Bieszczady.

      Nie róbcie tego!

      Nie zastanawialiście się bowiem czasem, jak wspaniale można rozbudować
      infrastrukturę turystyczną w Bieszczadach? Dziesiątki wyciągów narciarskich na
      zboczach połonin, ogromne wspaniałe hotele na szczytach połonin z asflatowymi
      drogami dojazdowymi - czyż nie byłoby to piękne, cudowne i nowoczesne? A jak
      już dociągnie sie te asflatówki na szczyty połonin, to można tam zrobić ogromne
      asfaltowe parkingi i fast-foody, aby każdy mógł wygodnie wjechać na połóninę i
      najeśc sie do syta - przeiceż turystyka piesza i dźwiganie konserw w pleckau to
      przeżytek. A tacy jak ja i inni prostestujacy mogliby protestowac przeciwko tym
      wspaniałym projektom, przeskzadzać i bruździć. Po co wam to?

      Wiec nie przesiedlajcie nas w Bieszczady, oddajcie je asflatowi i samochodom we
      władanie, tak będzie nowocześnie.
      • cubic Re: Dewaitis! 23.02.06, 12:04
        Po pierwsze: spacer przez las W TYM MOMENCIE nie jest przyjemny poniewaz
        taranuja Cie tam jezdzace w ta i z powrotem samochody. Gdy ruch zostanie
        wstrzymany i bedzie mozna bez stresu (przejechanie, ochlapanie) przespacerowac
        sie bedziemy mogli porozmawiac o przyjemnosci.
        Po drugie: ekologiczny autobus (istnieja bodajze Neoplany na gaz ziemny) bedzie
        bardziej przyjazny dla przyrody niz setki samochodow. Czyli puszczamy autobus -
        wycofujemy samochody. Tylko pojawia sie jeden problem, mowicie, zeby zostawic
        samochod na Marymonckiej i sie przejsc na uczelnie (badz przejechac jezeli
        powstanie autobus). Tylko gdzie zostawic samochod?!?!?! Tam przeciez nie ma
        miejsca na 10 samochodow, a co dopiero na 100!!!!
        Pojawily sie tez glosy, zeby puscic maly autobus co 20 min. Smiech!!! Juz teraz
        na uczelnie ciagna setki studentow, a jezeli wycofa sie samochody chetnych do
        sutobusu bedzie jeszcze wiecej. Juz wyobrazam sobie puszke na sardynki na ulicy
        Dewajtis.
        Po trzecie: rozwiazanie problemu od strony skarpy to troche tak jak dyskusja o
        drugiej linii metra, moze powstac za ohohohohoo... albo i dluzej. A tu potrzebne
        jest szybkie rozwiazanie, bo obecna sytuacja nie jest dobra ani dla Lasku, ani
        dla Uczelni, ani dla studentow!!!
        Moim zdaniem autobus i parking na Marymonckiej to najlepsze rozwiazanie!!!
        Cubic
        • s.fug Re: Dewaitis! 24.02.06, 15:56
          No i wreszcie dochodzimy do konkretów.
          Jest tylko problem, gdzie ten parking zrobić. Na samej Marymonckiej miejsc
          parkingowych wzdłuż jezdni nie można zrobić, bo ruch duży i tramwaj
          przeszkadza, no i dużo samochodów tak nie zaparkuje. Na zachód od Marymonckiej -
          też raczej nie. Pozostaje wycięcie kawłka lasu przy Dewajtis zaraz za torami.
          Tam nie ma jeszcze rezerwatu a drzewa są stosunkowo młode, ale też szkoda. No i
          jak duży musiałby być ten parking?
    • Gość: SELSA Re: Samochody rozjeżdżają Dewajtis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 18:30
      Jacy mieszkancy nie chcą słyszeć o autobusie??? Sarny, ptaki?? Mieszkam bardzo
      blisko, ale przy samej ulicy Dewajtis nie ma zabudowań i mieszkających w nich
      ludzi, oczywiście pomijam zabudowania przy UKSW i kościele. Zatem żarliwe
      darcie się o rzecz jak najbardziej słuszną nie ma sensu. Lepiej, żeby
      przejeżdżał raz na jakiś czas autobus niż jeździły non stop auta i parkowały
      gdzie popadnie. Jeśli chodzi o zanieczyszczanie środowiska to także lepiej.
      Można podać przykład zakopiańskich kuźnic, gdzie kursują tylko autobusy i busy-
      nie ma wstępu dla pojazdów bez przepustek. Trzeba zejść na ziemię- dużo
      bardziej realna jest linia autobusowa niż budowa w dwutysięcznym którymś tam
      dwudziestym zjazdów z Wisłostrady. Poza tym ograniczenie ruchu potrzebne jest
      teraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka