Dodaj do ulubionych

Ratujmy Supersam !!!!!!!!!!!

28.02.06, 18:54
Szanowni Panstwo,
w serwisie www.sztuka.net.pl dostepny jest elektroniczny wniosek o
wpisanie Supersamu w Warszawie do rejestru zabytkow architektury.
<b>Licze na Panstwa pomoc i szersze rozpropagowanie tej idei wsrod Waszych
przyjaciol i znajomych. Czasu pozostalo niewiele...</b>

wniosek znajduje sie pod adresem:
www.sztuka.net.pl/palio/html.run?_Instance=www.sztuka.net.pl&_PageID=683&_RowID=1&_TopID=1186&_MidID=1187&_BotID=1188&_CheckSum=-1305626122
lub ze strony glownej www.sztuka.net.pl po kliknieciu w banner.

Supersam to wybitne dzielo architektury polskiej przelomu lat 50. i 60. XX
wieku. Dzielo Jerzego Hryniewieckiego (Stadion X-lecia) i Macieja (Spodek w
Katowicach, Oliwia w Gdansku) oraz Ewy Krasinskich. Obecny wlasciciel obiektu
chce go pilnie wyburzyc, stawiajac w tym samym miejscu kolejny azjatycki
biurowiec. Panstwa glos moze sprawic, ze uda nam sie zachowac Supersam dla
przyszlych pokolen.

dziekuje i pozdrawiam

Paweł Giergoń
sztuka.net
Obserwuj wątek
    • sceptyk Re: Ratujmy Supersam !!!!!!!!!!! 28.02.06, 19:09
      Azjatycki biurowiec - zgoda, nic pieknego. Ale i Supersamowi troche brakuje do
      tytulu Mister Warszawy.
    • Gość: daisy supersam to niezly, wartosciowy budynek ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 20:12
      nie przy placu unii. cieszylabym sie gdyby go przeniesli w odpowiednie miejsce,
      ale jesli sie nie da to trzeba sie bedzie z tym pogodzic. mam nadzieje, ze na
      jego miejscu postawia cos bardziej pasujacego pod wzgledem urbanistycznym.
    • j_karolak Re: Ratujmy Supersam !!!!!!!!!!! 01.03.06, 11:28
      Jeżeli Supersam to dzieło architektury to kot jest przyjacielem człowieka.
      • Gość: Jerry Oba twierdzenia zaskakująco prawdziwe IP: *.aster.pl 01.03.06, 12:15
        j_karolak napisał:

        > Jeżeli Supersam to dzieło architektury to kot jest przyjacielem człowieka.
        • sebpl Re: Oba twierdzenia zaskakująco prawdziwe 01.03.06, 14:36
          Ten blaszak, dzielo architektury? To jakim prawem w takim razie usunieto z
          naszych ulic metalowe zielone smietniki z dziurkami? To dopiero bylo dzielo
          malej architektury miejskiej, wkomponowujacy sie w tamta estetyke.
          Taaaaak... Supersam proponuje jeszcze dodatkowo oswietlic w nocy. Zeby psy
          wiedzialy gdzie sikac.
          • Gość: precz z ciemnota [...] IP: 212.160.172.* 01.03.06, 16:09
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Powislanka Re: Oba twierdzenia...Polecam trochę lektury IP: *.aster.pl 01.03.06, 16:17
            skoro kolega nie odróżnia dzieła awangardowej modernistycznej architektury
            pol.XX wieku, nagradzanego za granicą, od kubła na śmieci, na początek coś
            łatwego i przystepnego, Pevsner An Outline of European Architecture, tam nieco
            informacji ogólnych dla początkujących w zakresie rozumienia dziwnej chłopu
            substancji miejskiej.
            Do usłyszenie po dłuższym czasie.

            sebpl napisał:

            > Ten blaszak, dzielo architektury? To jakim prawem w takim razie usunieto z
            > naszych ulic metalowe zielone smietniki z dziurkami?
            • sebpl Re: Oba twierdzenia...Polecam trochę lektury 01.03.06, 16:40
              Wszystko ma swoja nazwe i zostalo opisane w ksiazkach. Tylko dlaczego to na mnie
              nie robi wrazenia? Moze ja jakis ciemny jestem? Moze ja na to patrze i nie wiem,
              ze to mi sie podoba???
              • Gość: tak Re: Oba twierdzenia...Polecam trochę lektury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 21:10
                dokladnie tak jest. przyznaj, spojrzales w lustro?
            • kazuyoshi78 Re: Oba twierdzenia...Polecam trochę lektury 02.03.06, 10:22
              > skoro kolega nie odróżnia dzieła awangardowej modernistycznej architektury
              > pol.XX wieku, nagradzanego za granicą, od kubła na śmieci,

              Jak zachwyca, kiedy nie zachwyca?

              Cóż, być może jakies kubły na śmieci też dostały zagraniczne (jak to dumnie
              brzmi!) nagrody za ciekawe wzornictwo, co nie znaczy, że od razu trzeba się
              nimi tak zachwycać, bo Bardzo Ważne Autorytety tak orzekły.
              • Gość: Jerry Re: Oba twierdzenia...Polecam trochę lektury IP: *.aster.pl 02.03.06, 11:02
                Nikt nie zmusza do zachwycania się, tylko po co niszczyć skoro Autorytety mówią
                że to wartościowe? Autorytety zresztą nie każą się zachwycać ani nie karzą za
                brak zachwytu. Nie demonizuj Autorytetów ale czasem musisz zdać się na ich
                opinię, np. przekonali cię pewnie kiedyś do wartości VanGogha, choć myślałeś że
                i dziecko potrafi tak mazać?

                kazuyoshi78 napisał:
                > Jak zachwyca, kiedy nie zachwyca?
                >
                > Cóż, być może jakies kubły na śmieci też dostały zagraniczne (jak to dumnie
                > brzmi!) nagrody za ciekawe wzornictwo, co nie znaczy, że od razu trzeba się
                > nimi tak zachwycać, bo Bardzo Ważne Autorytety tak orzekły


                • Gość: kixx Re: Oba twierdzenia...Polecam trochę lektury IP: *.acn.waw.pl 02.03.06, 11:34
                  zawsze mozna podeprzec sie jakims autorytetem ,ktory bedzie mial odmienne
                  zdanie od poprzedniego
                  wazne sa jednak tez odczucia zwyklych obywateli,a tu zdania sa podzielone jak
                  widac
                  ci ktorzy sa za zostawieniem wskazuja na autorytety i na wartosc sentymentalna
                  i historyczna tego budynku
                  ci ktorzy sa za zburzeniem tlumacza to szpetota,niefunkcjonalnoscia,brakiem
                  czegos,co wg nich oczywiscie,wyroznialo by ten ten budynek na tyle,zeby warto
                  bylo go zostawic-i tu ja sie podpisuje
    • Gość: echo Wygląda jak powiększone "szczęki" - przecz z nim IP: 193.0.125.* 01.03.06, 16:29
      Powinniśmy przede wszystkim mieć budynki i budowle ładne - i stare i nowe, ale
      ładne. A Supersam do takich nie należy. Po prostu aluminium jest tandetnym
      materiałem i nic tego nie zmieni. Lepiej wybudować tam coś ładnego,
      niekoniecznie nowoczesnego. Może warto spojrzeć na mapy i schematy z przed
      wojny i odtworzyć jakąś kamienicę podobnie jak to się stało na pl. Teatralnym.
      • carrramba Re: Wygląda jak powiększone "szczęki" - przecz z 01.03.06, 16:48
        No moze bez przesady z tym "zabytkiem". Szkaradztwo.
    • warzaw_bike_killerz Moj apel zabrzmi zalosnie. Ale... 01.03.06, 17:14
      Ratujmy hale Marcpolu! To przeciez swiadectwo dynamizmu naszych zmian z poczatku
      lat 90-tych. Nie udalo nam sie uratowac szczek wokol hal Marcpolu, nie udalo nam
      sie uratowac wesolego miasteczka z Pl Defilad, ratujmy ta prowizorke!! Te
      blaszane tunele w skali zmian ustrojowych sa wlasnie wyrazem dynamizmu tych
      zmian. Nie bylo czasu stawiac murowanych, trzeba bylo szybko ospowiadac na popyt
      konsumpcyjny ludu, ktory przez lata tylko sluszal o wolnosci gospodarki.
      Zostawmy te namioty!
      • kazuyoshi78 Re: Moj apel zabrzmi zalosnie. Ale... 02.03.06, 10:24
        Hehe, dobry tekst :)

        Popieram, ratujmy hale Marcpolu! Te hale to symbol szybkiego marszu Polski od
        komunizmu w kierunku kapitalizmu i powinniśmy takie symbole pielęgnować, a nie
        usuwać. Wszak to świadectwo historycznego przełomu.
    • faun Uratujemy Supersam! 01.03.06, 17:24
      Jezeli komus nie wystarcza oczy, by docenic wartosc i urode (tak!) Supersamu, to
      moze zanim zacznie szydzic, przeczyta artykul Pawla Giergonia zamieszczony w
      serwisie sztuka.net? A tak szydzacy wychodza albo na slepcow albo analfabetow.
      Panie Pawle, gratuluje znakomitej roboty i mam nadzieje, ze poskutkuje. Szkoda,
      ze zapozno by ratowac Warszawianke, Kino Moskwa czy Kino Praha.
      • Gość: under Re: Uratujemy Supersam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 18:07
        Jest jeszcze szansa na uratowanie kina Iluzjon. Oby nidługo nie było za późno...
      • jhbsk Re: Uratujemy Supersam! 01.03.06, 20:31
        Ja apel podpisałam. Supersam wcale nie jest brzydki. Chyba, że jako kryterium
        urody stosuje się szklano aluminiowe potworki, jakich teraz pełno.
        • Gość: kixx Re: Uratujemy Supersam! IP: *.acn.waw.pl 01.03.06, 21:06
          no fakt
          a jesli zaczniemy go porownywac z takim Makro Cash and Carry to smialo mozna
          napisac ze jest sliczny i moglby z powodzeniem startowac w wyborach na mister
          Warszawy



          pod warunkiem ze jedynym konkurentem bylby wlasnie Makro Cash and Carry
          • Gość: gizmo Re: Uratujemy Supersam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 21:44
            Jak na tamte czasy to była dość unikalna konstrukcja. Kłopot w tym, że to nadal
            jest architektura nowoczesna - nie zabytek - a jako taka nie jest niczym
            specjalnym. Nie ciekawi, nie zachwyca, wrecz razi. Ale zostawienie jej na
            najblizsze 100 lat niewatpliwie uczyni z niej zabytek. To już lepiej zamiast
            niej było ocalić pisuar na placu Trzech Krzyży. Niestety gdy go likwidowano w
            Gazecie Wyborczej nie panowała jeszcze moda na pedalskość. Dziś redaktorzy
            położyliby się przed koparką. Na sobie.
            • mhmmhm1 Re: Uratujemy Supersam! 02.03.06, 09:40
              A mnie ciekawi ile z tych osób plujący na Supersam przyjechało z prowincji
              robić karierę w Warszawie... Kixx? Sebpl? Urodzeni w Wawie???
              Supersam trzeba odnowić... Albo nie, zburzyć i postawić koszmarek ze szkła i
              aluminium, żeby prowncjusze robiący karierę w stolicy mogli się dowartościować
              • Gość: kixx Re: Uratujemy Supersam! IP: *.acn.waw.pl 02.03.06, 09:55
                zadam jedno pytanie ,zreszta bez nadziei na przemyslana odpowiedz
                -co ma wspolnego miejsce urodzenia z ocena wartosci Supersamu?




                • Gość: Powislanka Co ma wspólnego miejsce urodzenia z oceną?Dużo IP: *.aster.pl 02.03.06, 10:47
                  Dla tych co tu się urodzili niektóre obiekty które towarzyszyły in całe życie
                  mają wartość szczególną. Znają ich losy, są z nimi związane jakieś radości
                  towarzyszące ich powstawaniu, wiedzą co one znaczą i jakie jest ich miejsce
                  wśród tego, co należałoby zachować ze względu na wartość historyczną i
                  estetyczną.
                  Dla przybyszów - abstrahując od ich poziomu kulturowego - miasto to kupa
                  jakichś tam budowli, nic dla nich nieznaczących, które by poprzestawiali wg
                  własnego gustu albo i wręcz wyburzyli wedle własnych wyobrażeń o pożądanym
                  wyglądzie miasta.
                  To jest tak jak z Twoją starą biblioteką, w której masz książki dawno czytane
                  ale nigdy byś ich nie wyrzucił bo chciałbyś żeby Twoje dzieci też je
                  przeczytały. Masz takie książki? No to wyobraź sobie że przychodzi ktoś, kto
                  robi w nich porządek: won te z podartymi okładkami, te dziecinne i te, co
                  sfilmowano i już są na wideło czy diwidi. Jak mu próbujesz tłumaczyć o co
                  chodzi i przekazać mu trochę wiadomości, to patrzy na Ciebie jak na głupiego.
                  Za to właśnie nie lubi się "nowych" i arywistów w ogóle - nie wszystkich
                  oczywiście, tylko tych najgłosniej mędrkujących i w swoim mędrkowaniu
                  agresywnych.

                  Gość portalu: kixx napisał(a):

                  > zadam jedno pytanie ,zreszta bez nadziei na przemyslana odpowiedz
                  > -co ma wspolnego miejsce urodzenia z ocena wartosci Supersamu?










                  • Gość: kixx Re: Co ma wspólnego miejsce urodzenia z oceną?Duż IP: *.acn.waw.pl 02.03.06, 11:15
                    wiesz
                    ja jak mialem 6 lat bardzo czesto chodzilem na oranzade do tzw Zielonej
                    Budki ,ktora stala na ulicy Smoczej
                    mialem do niej szczegolny stosunek ,bo byl to najdalej polozony sklep do
                    ktorego chodzilem,a jednoczesnie jedyny ,ktory oferowal oranzade z tym
                    specyficznym starym zamknieciem
                    wiazala sie ta wyprawa z przejsciem dosyc duzego odcinka drogi ,w dodatku nie
                    zawsze matka sie na to zgadzala-ale pokusa byla silniejsza
                    estetyka ten baraczek na tle owczesnego budownictwa specjalnie nie razil-
                    wartosc historyczna tez jest-wszak to byl zwiastun dziesiejszych czasow,czyli
                    czasow wolnego handlu
                    dla mnie tez ta budka ma jaks wartosc sentymentalna,czy historyczna

                    (tu jeszcze bylo napisane pare slow na temat wartosci Supersamu,ale poniewaz
                    wiekszosc byla powtorzeniem tego co napisal Alvarez nie bede ordynarnie zrzynal
                    cudzych postow)
                    • Gość: Powislanka Re: Co ma wspólnego miejsce urodzenia z oceną?Duż IP: *.aster.pl 02.03.06, 15:14
                      Nie zawracaj głowy pieprzeniem o budce czy sklepiku. Chyba rozumiesz, że mowa o
                      obiektach innej rangi. Nie podobaja ci sie argumenty, nie dyskutuj na poziomie
                      idiotyzmu
                      • kixx Re: Co ma wspólnego miejsce urodzenia z oceną?Duż 02.03.06, 20:55
                        odpowiadam po prostu argumentacja na tym samym poziomie jakiego ty slodka [...]
                        uzylas
                        wiec sie nie denerwuj i na drugi raz uzyj tych resztek rozumu jakie ci zostaly
                        zanim cokolwiek napiszesz
                  • kazuyoshi78 Re: Co ma wspólnego miejsce urodzenia z oceną?Duż 02.03.06, 15:29
                    > Dla tych co tu się urodzili niektóre obiekty które towarzyszyły in całe życie
                    > mają wartość szczególną. Znają ich losy, są z nimi związane jakieś radości
                    > towarzyszące ich powstawaniu, wiedzą co one znaczą i jakie jest ich miejsce
                    > wśród tego, co należałoby zachować ze względu na wartość historyczną i
                    > estetyczną.

                    Cóż mogę powiedzieć? Urodziłem się w Warszawie, mieszam tu całe życie, kocham
                    moje miasto, Supersam znam od dziecka i... I mi się po prostu nie podoba. Co ja
                    na to poradzę?
                • Gość: Alvareez Zburzyć i zapomnieć. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 10:49
                  Jestem warszawiakiem od trzech pokoleń. Jestem architektem. Jestem zdecydowanie
                  za zburzeniem Supersamu. Jestem za porządkowaniem przestrzeni publicznej
                  Warszawy a Supersam jest wręcz modelowym przykładem lekcewazenia potrzeb
                  urbanistycznych miasta. Jego wartość dla tkanki miasta jest taka jak potwornego
                  mela na skrzyzowaniu Puławskiej i Goworka, czy dramatycznego budynku który
                  wyrósł niedawno na środku Mariensztatu. Bryła Supersamu demoluje przestrzennie
                  rejon Placu Unii Lubelskiej, nie tworzy pierzei, ma niezdefiniowane ciągi
                  piesze, główne wejście zaś od skrzyzowania, przy którym nie funkcjonuje ruch
                  pieszy. Jego wysokość jest nieadekwatna do wysokości otaczającej zabudowy w
                  stopniu wprowadzającym chaos przestrzenny w pierzei ulicy, a formę
                  architektoniczną właściwą dla zabudowy rozproszonej, charakterystycznej dla lat
                  50-tych i 60-tych ubiegłego wieku. Niezaprzeczalną wartością jest układ
                  konstrukcyjny, tyle że się zestarzał. Bryła budynku, sama w sobie dość ciekawa,
                  nie daje mu tytułu do zajmowania tak ważnego miejsca w przestrzeni miejskiej -
                  skutków negatywnych jest zbyt wiele.
                  Dziwią mnie wypowiedzi niektórych z Państwa, zaciekle broniących każdego
                  budynku architektury realnego socjalizmu, owszem, niektóre budynki zasługują na
                  opiekę i odnowienie, większość jednak, fatalnie lokowana urbanistycznie,
                  dramatycznie źle wykonana nie zasługuje na taką troskę. Życzyłbym sobie i
                  Państwu większego zainteresowania architekturą mieszczańską XIX i początków XX
                  wieku oraz modernistyczną lat 20-tych i 30-tych. Na tych polach jest o co
                  walczyć, czego bronić.
                  • Gość: Powislanka Układ konstrukcyjny mu się zestarzał, architektowi IP: *.aster.pl 02.03.06, 15:23
                    Układ konstrukcyjny San Pietro też ma niezaprzeczalne wartości konstrukcyjne,
                    podobnie jak wieża Eiffla albo Raleigh Arena - ale się zestarzały, zburzyć i
                    zapomnieć.
                    Tego Cię uczyli na studiach, zalosny "warszawiaku od trzech pokoleń"? Gruba
                    pomyłka w wyborze wykształcenia.
                    • kazuyoshi78 Re: Układ konstrukcyjny mu się zestarzał, archite 02.03.06, 15:32
                      A może by tak jednak użyć argumentów _rzeczowych_ (tak jak choćby Alvarez), a
                      nie wszczynać niepotrzebne jazdy personalne?
                    • Gość: Alvareez Re: Układ konstrukcyjny mu się zestarzał, archite IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 11:54
                      Szanowna Pani,
                      Porównywanie wieży Eiffela z Supersamem świadczy jedynie o Pani. I tyle. Co do
                      mojego kierunku wykształcenia - nic Pani do tego. Rozumiem, że może Panią
                      drażnić, że ktoś nie zgadza się z Pani punktem widzenia, ale nie daje to Pani
                      upoważnienia do prowadzenia presonalnych wycieczek w moim kierunku zza
                      bezpiecznej zasłony Internetu. Jeśli ma Pani jeszcze kilka epitetów, którymi
                      chce mnie uraczyć, zapraszam do zrobienia tego "twarzą w twarz".
                      Zapraszam natomiast do rzeczowej polemiki z moimi argumentami. Nie watpię, że
                      czuje się Pani na sile podjąć dyskusję, chociaż nie wierzę że dysponuje Pani
                      merytorycznymi argumentami.
                      Mimo wszystko pozostaję z poważaniem.
                    • Gość: gosc Powislanka jedziesz komuną... Ciekawe z kądyś? IP: *.robbo.pl 03.03.06, 23:30
                      11 lat przejeżdżałem obok tego syfu i za każdym razem chumor mi się pogarszał.
                      Chociaż zazwyczaj monologi architektów o słuszności jednej opsji nad drugą są
                      mało ciekawe, tak tekst alonzo po raz pierwszy przeczytałem z przyjemnością.
                      TEN BYDYNEK KOJARZY MI SIĘ TYLKO Z BRUDNYMI ŚCIERAMI I CIĄGLE NIEZADOWOLONYMI
                      EKSPEDJENTKAMI, uraz z bywania tam mam tak duży, że od 8 lat nie postawiłem ani
                      razu nogi, jak tylko pojawiły się pierwsze normalne/czyste markety. Bravo
                      alonso.
              • warzaw_bike_killerz Re: Uratujemy Supersam! 02.03.06, 10:28
                Bywalem w Supersamie, kiedy na podloge byly wysypywane trociny, wroble mialy
                gniazda pod sufitem i w drodze ze szkoly podstawowej nr 18 do Zielonej Budki
                mozna bylo kupic "Cytronete". Powiem szczerze - mam tyle sentymentu do tego
                budynku, co do hal Marcpolu.
                • Gość: kixx Re: Uratujemy Supersam! IP: *.acn.waw.pl 02.03.06, 10:36
                  nawet jesli jestes rodowitym warszawiakiem i tak ta wypowiedz cie jako takiego
                  dyskwalifikuje-podobnie zreszta jak to ze nie jezdzisz rowerem do pracy
                  moze jak byles maly to nie uwazales i troche tych trocin z podlogi dostalo ci
                  sie do butow-dlatego zostales mentalnym wiesniakiem
                  taka trauma z dziecinstwa
                  ps.sobie przypomnialem ,ze w Hali Mirowskiej ,a tam ja z kolei czesto bywalem
                  tez wysypywano trociny-byc moze tez nie uwazalem
                  • warzaw_bike_killerz Re: Uratujemy Supersam! 02.03.06, 10:49
                    Do tej dzieciecej traumy zapomnialem dodac paru elementow obok trocin, wrobli i
                    cytronety. Mianowicie szkola byla/jest na ulicy Polnej, a patronem jej byl
                    Marceli Nowotko. Te dwa dodatkowe fakty kompletnie rujnuja moja opinie i opinie
                    o mnie.
                    • Gość: kixx Re: Uratujemy Supersam! IP: *.acn.waw.pl 02.03.06, 10:58
                      ja mialem gorzej
                      nie dosc ze mieszkalem na ulicy Marchlewskiego to i chodzilem do szkoly im
                      Marchlewskiego
                      zeby indokrynacja byla pelna to jeszcze obok najwiekszego okolicznego sklepu-
                      trzy przystanki tramwajem-czyli obok Hali Mirowskiej postawili po jakims czasie
                      pomnik Marchlewskiego
                      twarz tego goscia pamietam do dzis
                      • warzaw_bike_killerz Re: Uratujemy Supersam! 02.03.06, 11:10
                        Czy w zwiazku z tym, ze miales blizej dom przyjazni polsko-radzieckiej, bywales
                        tam na wycieczkach szkolnych czesciej? Mnie sie trafila (jako wychowawczyni)
                        aktywistka tezjze przyjazni w dwoch ostatnich klasach szkoly i dwa razy (raz do
                        roku) byla organizowana grupowa indoktrynacja. Nie dosc, ze wiocha, to jeszcze
                        sowietofilizm i komunizm... co to miasto ze mnie zrobilo..
                        • Gość: kixx Re: Uratujemy Supersam! IP: *.acn.waw.pl 02.03.06, 11:17
                          w podstawowej mialem luz,ale w sredniej mialem wychowaczynie ,nauczycielke
                          j.rosyjskiego pochodzaca z Bulgarii-co ja bede opowiadal-tragedia-wiadomo jaka
                          prawdziwa miloscia palali Bulgarzy do Rosji
                      • Gość: he he he Re: Uratujmy Kixxa! IP: *.chello.pl 02.03.06, 11:12
                        Gość portalu: kixx napisał(a):

                        > ja mialem gorzej
                        > nie dosc ze mieszkalem na ulicy Marchlewskiego to i chodzilem do szkoly im
                        > Marchlewskiego
                        > zeby indokrynacja byla pelna to jeszcze obok najwiekszego okolicznego sklepu-
                        > trzy przystanki tramwajem-czyli obok Hali Mirowskiej postawili po jakims czasie
                        >
                        > pomnik Marchlewskiego
                        > twarz tego goscia pamietam do dzis

                        a na imie jak Ci dali? :)
                        • Gość: kixx Re: Uratujmy Kixxa! IP: *.acn.waw.pl 02.03.06, 11:14
                          tu mi sie udalo
                          urodzilem sie w czasie ,kiedy rodzina mieszkala na Kaliskiej,a zadne z rodzicow
                          nie wykazalo sie zdolnoscia przewidywania przyszlosci
      • kazuyoshi78 Re: Uratujemy Supersam! 02.03.06, 10:26
        > A tak szydzacy wychodza albo na slepcow albo analfabetow.

        I co ja poradzę? Mogę zmienić okulary na mocniejsze, mogę nauczyć się alfabetu
        arabskiego i gruzińskiego, ale doprawdy nei sądzę, aby Supersam miał podbić
        moje serce.
        • Gość: xxxxxxxxxxxxx Re: Uratujemy Supersam! IP: *.home / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.06, 10:51

          Oczywiscie,te dwie budy Supersam i Rotunde , nie ma co ratowac.
          Nie te czasy.
    • Gość: conieco1 Że co?????????? Do Mińska z tą architekturą!!! IP: *.robbo.pl 02.03.06, 20:47
      ...
    • warzaw_bike_killerz Tak mi sie wydawalo.. to juz trzecia odslona wojny 03.03.06, 12:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=17276306&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=17176742&v=2&s=0
      Jest o co kruszyc kopie? Brakuje jeszcze argumentow o zachowaniu miejsc pracy w
      McDonaldzie i hali oraz glownie i przede wszystkim monopolowym. Monopolowy z
      tradycjami.
    • sceptyk A ludzie? 03.03.06, 12:41
      Musimy rowniez miec na uwadze ludzi, a nie jedynie bezduszny budynek. Co sie
      stanie z tymi ludzmi, ktorzy znalezli prace w Supersamowym McDonald'sie jesli
      go zburza? Dokad pojda? Na bruk na rynku pracy?

      A sprzedawczynie ze sklepu monopolowego? Gdzie znajda zrodlo utrzymania, gdy
      zlikwiduja Supersam? W tym sklepie kupowalem alkohol juz w podstawowce (nie
      bylo wtedy tych kretynskich przepisow, ktore nie pozwalaja kupic sobie mlodemu
      czlowiekowi polowki). Jest to sklep z tradycjami. Najpiekniejsze wspomnienia
      moich inicjacji alkoholowych sie z nim lacza.
    • ottava Re: Ratujmy Supersam !!!!!!!!!!! 03.03.06, 12:56
      I wybudować tam, idealnie komponującą się z placem, kilkupiętrową trójnarożną
      kamienicę. Za każdym razem jak tamtędy przejeżdżam wyobrażam sobie coś
      podobnego. Na cholerę utrudniać proces stabilizacji architektury placu, któremu
      czegoś brakuje, brakuje przez ten Supersam.
      Wniosku nie podpiszę.
      • suczkakruczka Re: Ratujmy Supersam !!!!!!!!!!! 04.03.06, 15:15
        zmienmy supersam na muzeum sztuki, na sidzibe kolekcji spolem - tak jak w szwajcarii siec migros ma
        swoja kolekcje i muzeum tak spolem, spoldzielnia z przedwojenna mocna tradycja moglaby
        podbudowac swoj autorytet. ech przysnilo mi sie tylko....
        • Gość: sakana.x Re: Ratujmy Supersam !!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 13:13
          Tak, to prawda, Supersam zniszczył układ placu Unii. Prawdą jest także to, że
          wykonany został z wyjątkowo tandetnych materiałów i nie da się ani go
          zwyczajnie wyremontować, ani w nim pracować (tak, tak, pomyslcie o tym także).
          Ale prawdą jest także to, że jego bryłę mozna zaliczyć do bardziej udanych
          projektów lat 60. Jak rozebrany pochopnie (wielu architektów i historyków
          sztuki tak dziś uważa) stary budynek Okęcia.
          I to jest chyba jakaś wskazówka, co zrobić. Przede wszystkim wskazana byłaby
          ostrożność w burzeniu. Gdy czytam o "porządkowaniu przestrzeni publicznej" lub
          o "przestarzałej konstrukcji" (sic! w XVI wieku katedra gotycka tez raptem się
          zestarzała, dzięki Bogu, że nie było wtedy żadnego Alvareza), to przypomina sie
          niejaki Haussmann, który w imię porządkowania przestrzeni publicznej zniszczył
          stary Paryż. Przypomina się XIX-wieczny Kraków, którego rajcy z zapałem usuwali
          z miasta "przestarzałe" średniowieczne konstrukcje.
          Pamietajmy, że decyzje o zburzeniu są nieodwracalne!
          Mam więc propozycje. Zostawmy Supersam, bo jego istnienie w tym konkretnym
          miejscu też jest jakimś swiadectwem historycznym. I go odnówmy według metody
          zastosowanej przez Francuzów przy remoncie ich ambasady (ul. Piękna). Budynek
          został rozebrany i "złożony" na nowo z nowoczesnych materiałów i zgodnie z
          nowoczesną sztuką budowlaną.
          Przy okazji - to uwaga do tych, którzy jako argument dla zburzenia Supersamu
          podają, że "im sie nie podoba" - gmach ambasady Francji, choć baaardzo
          chwalony, nie podoba się akurat mnie. Właściwie nigdy mi sie podobał, także gdy
          w starej wersji przypominał samolot po katastrofie. Co nie znaczy, ze
          kiedykolwiek domagałam sie jego zburzenia.
    • Gość: warszawiak Re: Ratujmy Supersam !!!!!!!!!!! IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 08.03.06, 23:35
      Apel w obronie Supersamu? To chyba jakiś żart! Przysypać śniegiem, nie
      zgarniać go i liczyć, że się jak najszybciej zawali - jak cała PRL, której jest
      symbolem
      • Gość: warszawianin Re: Ratujmy Supersam !!!!!!!!!!! IP: 212.160.172.* 09.03.06, 12:00
        typowe zachowanie dla przyjezdnych.

        poza tym, kto sie podpisuje warszawiak? co to za nacja?
        mowisz gdanszczak? krakowiak? szczeciniak? katowiczak?
        warszawiaczka? krakowiaczka?

        nie zawali sie.
        PRL skonczyl sie 17 lat temu.
        zimowales?????
        • kazuyoshi78 Re: Ratujmy Supersam !!!!!!!!!!! 09.03.06, 13:26
          > typowe zachowanie dla przyjezdnych.

          A ja zawsze myślałem, że warszawianin to właśnie przyjezdny, a tzw. rodowity to
          warszawiak :)

          > poza tym, kto sie podpisuje warszawiak? co to za nacja?
          > mowisz gdanszczak? krakowiak? szczeciniak? katowiczak?
          > warszawiaczka? krakowiaczka?

          Tu nie ma reguły. Jest Irlandia i Irlandczyk, ale w Finlandii mieszka Fin, a
          nie Finlandczyk. W Belgii mieszka Belg, w Hiszpanii Hiszpan, ale już w
          Portugalii miezka Portugalczyk, a nie Portugal, a w Danii mieszka Duńczyk, a
          nie Dan lub Dańczyk.

          Tak więc pogódź się z tym, że czasem są wyjatki. Bo też Warszawa jest
          wyjątkowa :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka