Gość: giga IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 22.03.06, 01:39 Za komuny nie bylo takiego syfu, i w akademikach bylo bezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jak_tywny Re: Strach w akademikach 22.03.06, 08:00 Mieszkalem na Zamenhofa krotko po komunie. Syf nieprzecietny, karaluchy takie, ze az lozko wedrowalo po pokoju. W lazienkach grzyb, w kuchniach kolor scian brudno-tluszczowy. Ale fakt - bylo bezpieczniej, w zasadzie imprezowanie, waletowanie i takie tam nie grozily podbiciem oka czy straceniem portfela. Spedzilem tam 3 lata i nie przypominam sobie koniecznosci interwencji policji. No, chyba ze ze wzgledu na wylatujace przez okno lodowki i glosna muzyke o 3.00 nad ranem, ale to zupelnie inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luty Re: Strach w akademikach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.06, 15:41 Ja też dobrze wspominam lata komuny - bo dziewczyny były wtedy młodsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 24lataMAM TO wypadaj stąd na Białoruś pacanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 18:39 tam masz to co u nas było 20 lat temu, nie znoszę ludzi, którzy nagle pałają sentymentem do komuny. To był zbrodniczy okres w dziejach Polski, mordowano ludzi, wy pacany. Wolę spać na betonie, ale w wolnej Polsce niż w schludnych i pięknych akademikach, ale pod okupacją sowietów. Dziwię się że tacy jak wy tęsknią za czymś co było złe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anuszka Kraków IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 22.03.06, 19:33 To dziwne, bo w Krakowie nie jest tak niebezpiecznie. Tylko na Bydgoskiej był chyba 2 lata temu taki słynny napad na studentkę w łazience. Ale poza tym spokojnie. Wszędzie są portierzy, ochroniarze, dokumenty trzeba zostawiać przy odwiedzinach. Problemy są może z kradzieżami, jak ktoś nie zamknie pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: topimek Re: Kraków IP: *.dsV.agh.edu.pl 22.03.06, 19:37 Ja mogę sięwypowiedzieć o miasteczku studenckim AGH. Jest ono bezpieczne i warunki są dobre we wszystkich akademikach. Prawda że w niektórych są stare meble, ale na brak bezpieczeństwa nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anuszka Re: Kraków IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 22.03.06, 19:46 Fakt. Na miasteczku są kamery na podwórkach i można nawet dzwonić o dowolnej porze na dyżur ochroniarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor Mad Re: Kraków IP: *.bulldogdsl.com 22.03.06, 21:27 naprawde?? a ja wtedy na Bydgoskiej mieszkalem, na ktorym bloku to bylo?? (zgaduje ze na D) Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Kraków 22.03.06, 21:37 > naprawde?? a ja wtedy na Bydgoskiej mieszkalem, na ktorym bloku to bylo?? (zgad > uje ze na D) Jakbyś zgadł. Ale dokładnej daty nie pamiętam. Może to było rok temu? Na D są zdaje się prysznice w piwnicy. Albo były jeszcze wtedy. Ukrył się tam jakiś facet i wieczorem próbował zgwałcić studentkę, która przyszła się kąpać. Zranił ją nożem. Na szczęście jeden student usłyszał krzyki i uratował ją. → → → → → → → → → → → → Nadchodzi Era Mohera! ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darlaa Re: Kraków IP: *.nat.dsuj.pl 22.03.06, 21:50 otóż rzecz się zdarzyła w lutym 2005 i to na bloku C...:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor Mad Re: Kraków IP: *.bulldogdsl.com 23.03.06, 17:24 juz wtedy nie mieszkalem na Bydgoskiej, ale myslalem ze na C sa prysznice w skladach, nigdy tam nie bylem, poza tymi okazajami kiedy bralem od pani Krysi koc i koldre i takie tam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darlaa Re: Kraków IP: *.nat.dsuj.pl 22.03.06, 21:47 hehe, mieszkam na sławetnej bydgoskiej trzeci rok:)) stąd albo ktoś ucieka gdzie pieprz rośnie po kilku dniach ( czytaj:imprezach, które zorganizuja o każdej porze dnia i nocy twoi sąsiedzi..) albo zostaje i mieszka latami, tak wciąga go "klimat" ( syfu, błazenady, koleżeństwa z całym piętrem...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: TO wypadaj stąd na Białoruś pacanie IP: *.telia.com 22.03.06, 20:42 24-latku czego sie nacpales, ze piszesz takie brednie o mordowaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Duch Re: TO wypadaj stąd na Białoruś pacanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 20:49 Rzeczywiście, wszystkich wymordowano. Pozostali tylko ci z PZPR, więc przypomnij co robiłeś (lub robili Twoi rodzice). Są w niebie czy jeszcze żyją (w piekle)? Zamordowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zigi Re: TO wypadaj stąd na Białoruś pacanie IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 22.03.06, 22:39 Sam jestes pacan. " jak kto kogo przezywa tak sie sam nazywa". Nikt nie pala sentymentem, to jest tylko stwierdzenie faktu. Jak masz teraz 24 lata, to wtedy w majtki sikales(as),i mowiles(as) bla bla...wiec nie zabieraj glosu, bo nie wiesz co sie wtedy dzialo w akademikach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z wrocławia Re: Strach w akademikach IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 22.03.06, 17:38 Ja mieszkam w akadmeiku już trzeci rok. Bywało różnie. Z bezpieczeństwem też. Ale nie przesadzjamy - akademik to normalne miejsce, w którym się zwyczajnie "mieszka" musimy w naszych pokojach wyspać się, pouczyć, zjeść i poimprezować też : ) Cały szum wokół tego jest sztuczny - to normalne studenckie życie i ten, kto nie przeżył choć pół roku w akademiku nie ma zielonego pojęcia jakie fantastyczne to miejsce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ta Re: Strach w akademikach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 19:04 no nie weim czy takie fantastyczne... siedzicie na koszt rodziców dziadków lub innej rodzinki ja miałem do wyboru wegetacje w tych akademikach badz praca + nauka i wybrałem to drugie i to był najlepszy wybor a qmpel zrobił inaczej i teraz on mi opowiada jakie to on przezył imprezy i co on nie robił a jak mu pokazuje samochod który kupiłem za mpje ciezko zapracowane pieniadze to zmienia temat bo poszedł na łatwizne tata mam babcia da pieniadze . a synek prowadzi menelskie zycie . sprobujcie pracowac ciezko i uczyc sie imprezowac kazdy moze ale wole odłozyc kase na co innego pozdrow dla studentów zaocznych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocmy Re: Strach w akademikach IP: *.bulldogdsl.com 22.03.06, 20:28 no wlasnie, kasa, kasa kasa, samochod i inne duperele, a masz jakies wspomnienia? ja 5 lat balowalem, i mam mnostwo przyjaciol z ktorymi mam co wspominac kiedy sie spotkamy, a kazdy z nas swietnie sobie radzi i nie biadoli Apeluje, bawcie sie ile wlezie, tego Wam nikt nigdy nie odbierze, a drewniaki niech klepia kase i zyja w obludzie otaczajac sie gronem innych ponurasow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kka Re: Strach w akademikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 22:48 Dokladnie!!! Jeszcze sie w zyciu napracuje...A narazie puki moge wole wiesc "menalskie" zycie bez samochodu,wypasionej komorki i innych dupereli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meg Re: Strach w akademikach IP: *.aster.pl 23.03.06, 02:15 Nie wiem kto pisał ten artykuł, ale uważam go za mocno niekompetentny.... jak na podstawie tego, że wpuszcza się obcych można stwierdzić, czy akademik jest bezpieczny czy nie... mieszkałam na Zamenhofa i nigdy nie spotkałam się z jakimiś aktami przemocy... bijatyki między studentami zawsze się zdarzyć mogą... normalka... ale przy innych warszawskich akademikach ten na Zamenhofa uważam za super bezpieczny... a karaluchów nigdy tam nie widziałam.... choć podobno są... ale do wszystkiego można się przyzwyczaić... szlachta niech szuka sobie mieszkań.... akademiki są dla prawdziwych studentów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: Strach w akademikach 22.03.06, 09:31 5 lat mieszkałam na Zamenhofa - krótko po remoncie. Nie bałam się, choć byłam świadkiem wandalizmu i słyszałam o kradzieżach. Fakt, że pokój sobie malowaliśmy sami, łóżko, na którym spałam - to był materac na dwóch "czołgach", w niedziele rano strach było wejść do łazienki, a pod prysznicami nie było zasłonek, ale bardzo dobrze wspominam te lata :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Strach w akademikach IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 22.03.06, 13:26 Mieszkam na Żwirki i Wigury już 3 rok (mieszkałem także rok na Radomskiej) i uważam, że artykuł jest nieco przerysowany. Po pierwsze nie wiem kto i kiedy robił tą ankietę w domach studenckich UW bo jakoś na moim piętrze nikt o niej nie słyszał... Po drugie, wandalizm jaki się zdarza (ostatnio rzadziej) to w dużej mierze wina administracji akademików, która nie reaguje na skargi. No bo jeśli jest impreza i ktoś po pijaku rozwali drzwi do łazienki, ja idę do dyrektorki i mówię kto to zrobił i delikwent nie dostaje za swoje zachowanie żadnej kary to ja drugi raz czegoś takiego już nie zgłoszam... A prawda jest taka, że akademiki demolują zazwyczaj studenci mieszkający w tych akademikach, a NIE LUDZIE Z ZEWNĄTRZ jak to niektórzy twierdzą. Dwa lata temu jeden student mieszkający w Żwirku zachlał się na śmierć... Jeśli dyrektorka akademika przez długi czas toleruje ludzi pokroju ADRIANA (ci co mieszkają już jakiś czas w Żwirku, wiedzą o kim mówię) to nie dziwne, że chamstwo się szerzy... Odpowiedz Link Zgłoś
panisiusia Re: Strach w akademikach 22.03.06, 14:17 >żadnej kary to ja drugi raz czegoś takiego już nie zgłoszam... spróbuj zgłaszać, a nie zgłoszać, może wtedy zadziała Odpowiedz Link Zgłoś
praptak Najpierw naucz się interpunkcji. 22.03.06, 15:33 > spróbuj zgłaszać, a nie zgłoszać, może wtedy zadziała W języku polskim zdanie zaczynamy wielką literą, a kończymy kropką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbara Re: Najpierw naucz się interpunkcji. IP: 80.48.175.* 22.03.06, 18:36 Za komuny to było życie w akademikach, pozdrawiam Łódż UŁ- ekonomia 9 DS , do dziś się spotykamy choć mieszkamy w całej Polsce, osoby Renkiel ,Lus J , Wiłkowski J, Kwiat. Wujek, Borusiński J, Beret, Emalia, Antosikowa D,G Sękowski, Grzesikowa J, Grzybek, Górski P, Misiek, Skibiński SZ, może ktos sie odezwie i opowie jak sympatycznie było Cz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tez student Re: Strach w akademikach IP: *.igf.fuw.edu.pl 22.03.06, 14:18 Fakt, nie bylo zbyt glosno o tych ankietach w akademiku. Odnosnie dewastacji, bojek itp. to ja bym podzielil to pol na pol - zawsze znajdzie sie jakis debil mieszkajacy w akademiku, ktory cos rozwali, ale tez goscie przychodzacy do akademika uwazaja czesto opowiadane historie, jak to w akademiku wszystko wolno za prawdziwe i szaleja do woli [nie raz widzialem takie cos]. Gosc, o ktorym moj niedoinformowany kolega pisze zszedl nie do konca wiadomo na co [to o zachlaniu to tylko jedna z wersji:)] Inna sprawa, ze tak raz na 2-3 lata ktos w akademiku umiera [srednio, statystyka z 10 lat ostatnich-niekoniecznie student] Ale w spolecznosci liczacej ok. 800osob to chyba norma:) A Kierwoniczka [a nie dyrektorka] akademika Adriana wywalila, choc akurat przed nim powinna to zrobic z kilkoma innymi:) Ogolnie nie jest zle. TYlko ludzie sie musza dogadac i czasem cos zrobic... a to nie zawsze jest latwe:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Strach w akademikach IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 22.03.06, 16:20 Mnie akurat ankieter odwiedzil, ale bylo to ponad rok temu. Od tamtego czasu jednak jedna rzecz sie zmienila. Teraz policja moze interweniowac w akademiku bez zgody rektora. I wydaje mi sie, ze faktycznie zrobilo sie troszke bezpieczniej. A przynajmniej dresy nie robia juz najazdow na meliny, nie wywazaja drzwi do pokojow, nie bija mieszkancow... Dzieki temu nowemu przepisowi przynajmniej teren uniwerku nie bedzie azylem dla tego calego dziadostwa (miejmy nadzieje). A akademik najbardziej dewastuja faktycznie mieszkancy, choc w ciagu trzech lat jak w zwirku zyje to bylo i pare wizyt z zewnatrz, ktore pozostawily kilka "pamiatek". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gaga Re: Strach w akademikach IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 22.03.06, 19:39 Buahaha to a propos Adriana ale na Żwirkach w Wawie tez czasem ktos wylatuje. Najbezpieczniej tu nie jest, ale bez przesady, wazned zeby zamknac pokoj i raczej da sie zyc. Ja tu jestem juz 2 rok i mi sie podoba, choc Dzieki Pani Rektor wielkie za sam pomysl remontu łazienek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADRIAN Re: Strach w akademikach IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 22.03.06, 22:05 hej...ja sie stamtąd wyprowadziłem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zed Re: Strach w akademikach IP: *.v.pppool.de 22.03.06, 13:19 w akademiku najważniejsze są: 1. koleżanki -studentki chętne na sex 2. koledzy-studenci chętni na wódke reszta jest mało istotna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj Re: Strach w akademikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 18:43 To jest stereotyp szerzony przez 1) tych którzy w akademiku nigdy nie mieszkali. 2)niewielki odsetek ćwoków mieszkających jednak (nad czym ubolewam) w każdym akademiku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Strach w akademikach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:28 to totalna bzdura - za komuny, a własciwie za rządów pani Kierowniczki Świerczewskej (koniec lat 80-tych) w akademikach na Żwirkach działał jeden prysznic na kilka pięter i ci, co nie chcieli śmierdziec, musieli godzinami stac w kolejce, żeby dokonac oblucji. A prysznic składał sie z rurki z zdezelowanego kranu, z którego leciała albo wrząca, albo lodowata woda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoko Re: Strach w akademikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:34 A w Nowym Saczu sie nie narzeka - monitoring, ochrona 24h, garaze podziemne, kazdy pokoj z osobna lazienka, drzwi antywlamaniowe, kablowka. Gdyby tylko jescze pilot do bramy nie psul sie tak czesto... Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lwk Re: Strach w akademikach IP: *.ds2.agh.edu.pl 22.03.06, 15:13 Czyli mieszkasz w akademiku w Nowym Saczy, czyli najpewniej jestes studentem "slynnej" prywatnej WSB. Mysle, ze Twoj glos w tej dyskusji jest nieco nie na miejscu, bo to rozmowa o normalnych akademikach, a nie o mieszkaniach wynajmowanych bananowym dzieciakom za niebotyczne sumy (podobno macie byc w "akademiku" do 23 <hahaha>). Ja pochodze z Sacza, teraz mieszkam na Miasteczku Studenckim AGH, zwiedzilem kilka akademikow i specjalnie nie mam sie na co zalic. Pokoje wyremontowane, laznienka na 10 osob, kafelki i inne takie. Nie powiem, ze czuje sie tu jakos specjalnie zagrozony (obok stadion Wisly), nic mi tez jeszcze nie ukradli. Na mieszkaniu jest gorzej (podobnie jak studiowac w Saczu :p). Odpowiedz Link Zgłoś
karlik_silesia Odkryli ameryę!!! 22.03.06, 13:41 W akademikach zawsze było "wesoło". Narkotyki na porządku dziennym. Szczególnie na Ligocie w Katowicach. Miałem okazję tam kilka razy być. Wyposażenie w normie ale mieszkańcy - tragedia. Dobrze, że jestem "miejscowym" studentem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tooz Re: Strach w akademikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:45 Ale za to za komuny bylo pare innych gorszych rzeczy idioto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shannon Re: Strach w akademikach IP: 80.240.163.* 22.03.06, 13:46 a kto robi ten syf?? Odpowiedz Link Zgłoś
natalka-821 Re: Strach w akademikach 22.03.06, 13:55 Mieszkam już 5 rok (ostatni) w akademiku Politechniki Szczecińskiej - pokoje są po remoncie, nie ma tu rozpadających się mebli, jest czysto. Odpowiedz Link Zgłoś
chamae Re: Strach w akademikach 22.03.06, 17:20 no ale to artykuł o warszawie jest... cieszę się twoim szczęściem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Strach w akademikach IP: *.ds1.tuniv.szczecin.pl 22.03.06, 16:40 DS1 Szczecin- czysto, internet,dobra atmosfera:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MP Re: Strach w akademikach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.03.06, 13:54 Że też nikt nie zapytał o tzw Dom Studencki Męski na warszawskiej AWF!! To by dopiero był temat!! Skoro nikt słowa nie pisnął to ja pisnę. Wspomniany Dom Studencki Męski pamięta znakomicie założyciela AWF marszałka Piłsudskiego i chyba od jego czasów nikt palcem nie kiwnął w sprawie remontu. Akademik jest męski tylko z nazwy ponieważ zakwaterowani są studenci obojga płci. Kiedyś posiadał piętra "męskie" i "żeńskie"- przez pierwsze trzy lata mojego tam mieszkania. Następnie owe piętra zostały wymieszane, tworząc struktury koedukacyjne. Rodziło to pewne problemy. W łazienkach (dwóch na całe piętro, na którym rezydowało 90 studentów uczelni charakteryzującej się, bądź co bądź, dużą aktywnością fizyczną) liczba kabin prysznicowych- 5. Piętra koedukacyjne więc przydałby się jakiś haczyk do zamknięcia drzwi, prawda? Nic z tego. Myślicie, że studenci potrafią pukać do drzwi? Źle myślicie. Tak więc kąpiel była źródłem stresów, ale nie tylko z powodu braku wspomnianych haczyków. Stan łazienek: grzyb na ścianie, grzyb na suficie, odpadający tynk, metalowe przepierzenia między prysznicami zarośnięte czymś brunatno- zielonym i cuchnącym. Co więcej- w żeberka kaloryferów ciągle powtykane zużyte tampony i podpaski (nie uczyli panienek w domu, że to się gdzie indziej wyrzuca?) Ściana między łazienką a korytarzem tak przerośnięta grzybem, że bez pudła było wiadomo gdzie łazienka się znajduje. Zresztą to samo można było stwierdzić stojąc na zewnątrz budynku. Nie wierzycie? Marymoncka 34, jakby ktoś nie wiedział. Polecam wycieczkę :) Ale odbiegam od zasadniczego tematu. Łazienka już była, teraz czas na toaletę... 5 sztuk na całe piętro. W weekendy nie były sprzątane, więc w niedzielę wieczorem strach wchodzić. Weekendowe imprezy były dla wielu studentów zbyt mocno zakrapiane więc podłogai, drzwi i często ściany pokryte były... No, sami wiecie czym :( Jeśli już ktoś odważył się na małe "siku" w tych warunkach to pozycja obowiązkowa- tzw "Małysz". I to nie tylko dlatego, że strach usiąść na deskę. Należało zachować szczególną ostrożność, bo z sufitu lubił się czasem niespodziewanie oderwać duży kawał tynku,więc trzeba było być gotowym na ewakuację. Zwierzęta towarzyszące studentom- chyba bez sensacji: karaluchy i mrówki. Kuchnia- dwa piecyki gazowe, ale tylko jeden kurek, bo reszta gdzieś wyszła. Przy odrobinie szczęścia lub w przypadku posiadania kombinerek udawało się odkręcić gaz. Byłam szczęśliwą posiadaczką elektrycznej maszynki, więc przynajmniej temat kuchni mnie nie dotyczył. I jeszcze problem samych mieszkańców. Może ja jestem przewrażliwiona, ale co powiecie na podziurawione młotkiem drzwi na całym piętrze? Albo, za przeproszeniem, kupę na środku korytarza? No na grę w piłkę nożną na korytarzu nie wściekałam się (w końcu AWF i może chłopcy robili specjalizację trenerską), ale już urządzenie sobie bramki z drzwi mojego pokoju w godzinach bardzo nocnych.... Hmmm... Przesada? Po 7 czy 8 golu wyszłam i poprosiłam o zmianę bramkarza na jakiegoś bardziej kumatego. Po kilku kolejnych prosiłam (już mniej grzecznie) o zmianę bramki- w końcu akademik ma ponad 300 pokoi. Dalej brak reakcji. Więc poczekałam spokojnie za drzwiami aż bramkarz zajmie swoją pozycję i (wstyd przyznać) z największym impetem jaki udało mi się uzyskać otworzyłam drzwi :) Bramkarz trafiony klamką padł... Potem miał zwolnienie z zajęć przez pewien czas... Podobno coś mu się stało w żebro :))) Na pewno nie wyczerpałam jeszcze tematu. Pytajcie :) Piszcie :) Komentujcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sopel Re: Strach w akademikach IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 22.03.06, 13:59 na 8 kibli na kazdym pietrze 6 jest zasranych. mlodziez wszechpolska reklamuje sie w ubikacji, a na moim pietrze mieszka dziki zwierz, slysze go w wc. jak na rykowisku. nie wiem jak ktos dorzygal do sufitu. gratuluje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3 lata na Żwirkach w niedziele na Żwirkach to strach wejść do kibla IP: *.acn.waw.pl 22.03.06, 14:14 Ostatnio sprzątane w piątek rano.. i jak ktoś zaimprezował, żygi zatykają kible... pewnego razu gó.. na pół piętra wylało się z "wc" ale w sumie było wesoło ;) a ludzie niszczą bo i tak wszystko jest zniszczone. to taka frustracja na karaluchy, rozlatujące się łóżka, wspólne kabiny prysznicowe i wysoki czynsz za ciasny pokój. jedyna szansa to np. 3 dwuosobowe pokoje ze wspólną łazienką i aneksem kuchennym - wtedy jest większa kontrola co kto psuje, większa odpowiedzialność i takie tam. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.kosecki Re: "Polacy to może i wspaniały naród, ale 22.03.06, 14:08 żadne społeczeństwo" ! To moja mantra. Za komuny hołota się wstydziła swych braków kulturowych i cywilizacyjnych, chciała buc "lepsza" chciała nolens wolens równac do przedwojennych elit, mając o nich mniejsze lub wieksze pojęcie. Dziś, gdy hołota jest wszechobecna, a i wzorców nie ma skąd brać, neza cywilizacyjna i sku..enie ducha zewsząd wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opt Re: "Polacy to może i wspaniały naród, ale IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 22.03.06, 15:49 Takie to już to pokolenie JPII,a może że jeszcze na uczelniach nie ma religii.Jak w szkołach wprowadzono religię to od razu ucywilizowały się stosunki-rzekł kiedyś biskup Pieronek. Odpowiedz Link Zgłoś
allor Re: Strach w akademikach 22.03.06, 14:13 Pozamykać. Żeby należęc do parti rządzącej w Polsce nie trzeba być inteligentem. Bojówki LPR przyjmują po podstawówce (jak samoobrona członków) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Strach w akademikach IP: *.gdynia.mm.pl 22.03.06, 14:14 to sa efekty ciagłego zmniejszanie srodków finansowych na zakup odpowiednich i dobrej jakosci srodków czyszczacych i odkazajacych,redukcje personelu, niestety nie samoczyszczacych sie sanitariatów,tak jest w wielu osrodkach akademickich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: Strach w akademikach IP: *.utaonline.at 22.03.06, 14:15 Coś niesamowitego!!! Na szczęście studiuje w Austrii. Tu portier siedz w akademiku od poniedizłaku do piątku około 4 godzin na dzień!! Potem nie ma nikogo!! Chyba nie musze pisać, że w związku z tym do akademika może wejść każda osoba. Żadnej kontroli. O kradzieżach nikt nie słyszy, czegoś takiego jak dewastowanie też niema. Standart łazienek kuchni to już zależny od akademika. Co do imprez to są w piwnicach specalne kluby z barami, sprzętem grającym, dobrze zaizolowane akustycznie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: topimek Re: Strach w akademikach IP: *.dsV.agh.edu.pl 22.03.06, 20:08 I na tym przykłądzie widac róznicę kultury w Polsce i Asutrii, kultury osobistej oczywiście. Jeśli chodzi o mój akademik to praktycznie każdy może wejść do 22 bez zostawiania dokumentów. Składy sa maksymalnie pięcioosobowe (głównie cztero) i zwykle panuje porządek i względna cisza. Za skład odpowiadają mieszkańcy i tak jest spokój, nie wprowadzę przecież do akademika kogoś nieznajomego, a nawet jeśli nieznajomy wejdzie to przy dobrze znających się czterech osobach nie ma problemu że ktoś obcy wejdzie do składu niezuważony. Ludzie widząc w jakich warunkach mieszkają w wiekszości szanują to co mają. A kierowniczka pilnuje żeby ten kto zniszczył zapłacił. I tak mamy porządek i spokój. Ale to jest Kraków, chyba najlepszy akademik jaki ma AGH. DS I zwany przez wszystkich potocznie Slumsy(przed remontem był syf, a prysznice w piwnicy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc wspólne == niczyje IP: *.acn.waw.pl 22.03.06, 14:16 i tyle. jakby kibel był w pokoju to by sami go sprzątali i sami sobie smrodzili i takie tam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: topimek Re: wspólne == niczyje IP: *.dsV.agh.edu.pl 22.03.06, 20:12 Wspólne czyli wszystkich mieszkańców. A nie niczyje. Tylko wytłumacz to ludziom czasami zagnieżdżonych jeszcze w komunistycznym światopoglądzie. Ciekawe ile z tych osób co coś zniszczyło za jakiś czas narzekało że syf w akademiku, coś zniszczone i nie nadaje się do użytku... Gdyby nie trzeba było takiego kibla wymieniać często to by się znalazły pieniądze na malowanie jednego piętra chociażby. Odpowiedz Link Zgłoś
zenon.melon Nauczcie się wreszcie że PRL był zły a III RP to 22.03.06, 14:17 nnajwspanialszy kraj na świecie. To jest AKSJOMAT!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agggiiee akademik dla studenta IP: *.komcom.de 22.03.06, 14:20 dlaczego nikt nie stworzy normalnego akademika - 1osob. pokoje, wlasny kibel i wneka kuchenna+liczniki, kaucja za wyposazenie, a jak zniszcza to bedzie sprawa w sadzie+problemy na uczelni, np. niedopuszczenie do egz. mgr.takie miezkanie da sie stworzyc na pow.18m2, moze byc nawet pokoj z prysznicem i wspolna kuchnia. maly balkon nie zaszkodzi. u nas w akademiku niemieckim byly klodki na lodowkach, i kradzieze sie skonczyly.Kazdy bl odpowiedzialny za stan pokoju. portierki nie bylo, kazdy mial swoj klucz ktory byl zastrzezony - drobienie bez zgody jest przestepstwem. I dzialalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: topimek Re: akademik dla studenta IP: *.dsV.agh.edu.pl 22.03.06, 22:00 Działało w Niemczech, ale polacy to naród kombinatorów... jeden z drugim by wymyślił zrobić "hotel" i reklamować się w internecie.(chodzi o brak portiera) A co do odpowiedzialności za pokój. Nie musi to być pokój dla jednej osoby, może być nawet dla trzech z kuchnią i łazienką. Jak zniszczone coś w składzie to albo znajdzie siewinny albo płacą trzej po równo. Oficjalnie mogą płacić trzej, nieoficjalnie ten co zniszczył i tak zapłaci kolegom bo inaczej by miał przekichane. Ktoś sięrzuca to wywalają z akademika. Konsekwecja to podstawa, jak to jest to do wszystkiego ludzi przyzywczaisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leila Re: Strach w akademikach IP: *.akademiki.uni.torun.pl 22.03.06, 14:30 Byłam na Sokratesie w Niemczech, w tamtejszych akademikach nie ma portierek, każdy student ma klucz do akademika i do swojego pokoju. Teoretycznie nikt tam nikogo nie pilnuje, a mimo to nic nigdy nie zginęło, nawet sprzęt DVD w telewizorni, ani kuchenka mikrofalowa z kuchni. Za to juz pierwszego dnia pobytu w polskim akademiku ktoś mi ukradł pastę do zębów i papier toaletowy. Odnoszę wrażenie, że w Polsce to niestety sami studenci są sprawcami tego co złe w akademikach. Żadna portierka tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Strach w akademikach IP: *.gonsenheim.wohnheim.uni-mainz.de 22.03.06, 19:22 No nie wiem w jakim miescie i w jakim akademiku mieszkalas. ja tez mieszkam w niemieckim akademiku. juz 2 razy ukradziono mi ubranie z suszarki, kuchnia to czarna dziura ciagle cos ginie. Zlew jest od tygodnia zapchany i w kuchni dodatkowo nie ma wody a swiatlo tez wysiada. Do tego podobno grasuja tu szczury. To sie nazywa niemiecka idylla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leila Re: Strach w akademikach IP: *.akademiki.uni.torun.pl 22.03.06, 20:49 Goettingen, Humboldallee 14, dodam jeszcze, że w moim akademiku byłam jedyną Polką, oprócz mnie 1 Chinka, 1 Węgier, 1 Kamerunka, pozostali to wyłącznie Niemcy. Żadnej kradzież nigdy nie było, imprezy były konsultowane z pozostałymi mieszkańcami (gospodarz imprezy odpowiadał za swoich gości). Każdy student musi wpłacić kaucję za pokój (120 Euro)to b. dobry pomysł, jeśli ktoś robi demolkę w akademiku kaucja nie jest zwracana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: Strach w akademikach IP: *.uwm.edu.pl 22.03.06, 14:32 Też byłam studentką i też mieszkałam w akademiku 5 lat - Może to środowisko robi swoje - jak przjeżdżają studiować(przepraszam) balować wioskowe dziwolągi to żeczywiśćie strach. Taki nie umie się zachować w pożądnym pokoju bo przyzwyczajony jest do stodoły czy komórki z węglem. To tak jak ze świnia hehe. Jak sie towarzystwo dobrało to i rożne rzeczy sie działo ale w granicach rozsądku bo inaczej trzeba było płacić za szkody, więc nikomu się nie spieszyło rzeby robić demolkę. A jeszcze raz powtórzę, że wszystko zależy od wychowania. Jeśli nasrałes na środku korytarza (jak na AWF) to znaczy że tak robisz w domu, a jeżeli nie robisz to znaczy że masz coś z głową skoro sie tak zachowujesz - i tu trzeba sie zastanowić na kimś takim, czy warto w ogóle się z kimś takim zadawać - nic pożyteczenego, sam gnój. Fuj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosto ze wsi Wawa Re: Strach w akademikach IP: *.chello.pl 22.03.06, 14:53 Pisze sie "rzeczywiscie" miastowa paniusiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też z dużej wsi Re: Strach w akademikach IP: *.futuro.kielce.msk.pl 22.03.06, 15:16 i "porządek" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol Re: Strach w akademikach IP: *.devs.futuro.pl 22.03.06, 19:25 i "żeby" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Strach w akademikach IP: *.wrzosy.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 14:58 no popatrz, piec lat studiowania, a ortografii się nie nauczylas, chyba masz cos z głową "he, he" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agat Re: Strach w akademikach IP: *.bydgoska.ds.uj.edu.pl / *.nat.dsuj.pl 22.03.06, 20:00 "byłam studentką i też mieszkałam w akademiku 5 lat- Może to środowisko robi swoje - jak przjeżdżają studiować(przepraszam) balować wioskowe dziwolągi to żeczywiśćie strach..." RZEBY 5 lat studiowac...a środowisko niby robi swoje??..ZECZYWISCIE strach czytać wpisy ludzi po studiach z taaaakimi bledami...hehe - toż to dopiero dziwilogiem trąci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Strach w akademikach IP: 83.238.100.* 22.03.06, 14:47 A ten syf w akademikach to sam przychodzi. I wszystko się samo obrywa. Kupy też się same robią. Pod wpływem grawitacji, zapewne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dada Re: Strach w akademikach IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.03.06, 14:59 ta kiedys bylem dopsyc czestem gosciem akademika medycznej we wrocku, niby czysty, ale stan w jakim nasz przyszla elyta zostawiala kibelki Boze chron. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SmurfMądrala Re: Strach w akademikach.Czy tylko...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 15:18 Pokaż mi swój kibel.a powiem Ci kim jesteś. Widzialem w życiu wyksztalconych,utytulowanych chamów i prostych ludzi- prawdziwych Panow i Panie/przez duże P/. Wyksztalcenie może pomóc,ale nie jest warunkiem koniecznym,ani wystarczającym. Szkoda tylko,że cham dyplomowany ma dużo większe wplywy i możliwości "kreacji". Wiedza akademicka w chamskim wydaniu ,to grożna broń.Grożna jak wandal w toalecie.O stan liczebny naszych elit zadbali zaborcy,hitlerowcy i komuniści. Moja Polska jest piękna ale po bolszewicku chamska.Swiadczą o tym bramy,kible, stan autobusów,higiena,estetyka osiedli...........Kończę bo nie ma czasu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Niestety masz racje... IP: *.riz.pl 22.03.06, 15:41 Najsmutniejsze jest to ze my tutaj musimy zyc razem z tymi 'inteligentami'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktorant Re: Strach w akademikach.Czy tylko...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 18:17 > Pokaż mi swój kibel.a powiem Ci kim jesteś. Hehe... tak wlasciwie nie wiadomo o czym piszesz. Racja, ze elit w Polsce brakuje i chamstwo sie panoszy. Ale elite powinny wyrozniac horyzonty myslowe, stosunek do innych ludzi, cechy obywatelskie i patriotyczne. Ale co ma do rzeczy wyglad kibla? Akurat jest tak, ze najpiekniejsze zlote kible maja prostacy o mentalnosci kmiotow. Prostak kazdy zarobiony lub pozyczony grosz zainwestuje w okazaly dom albo jak go nie stac, to chociaz w super-kibel. Mysli, ze staje sie przez to elita. Jednoczesnie nie przejawia zadnych postaw obywatelskich i co nie jego, to zniszczy i ukradnie. Wiekszosc inteligentych i swiatlych ludzi, ktorych znam, mieszka skromnie. Maja czyste, ale mozna powiedziec, ze ubogie mieszkania, bo po prostu urzadzanie wnetrz ich kompletnie nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Strach w akademikach.Czy tylko...? IP: *.jawman.pl / *.246.jawnet.pl 22.03.06, 18:33 Doktorancie wydaje mi sie że o to szło Smurfowi. Chodzi o to jaki kibel (i wszystko inne) pozostawiasz po sobie na tym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: topimek Re: Strach w akademikach.Czy tylko...? IP: *.dsV.agh.edu.pl 22.03.06, 22:07 Wiesz, nie zrozumiałeś przedmówcy. Chodziło nie o to czy w kiblu są kafelki, czy farba olejna na ścianach. Chodzi o to żeby było czysto i schludnie. Co dadza złote zdobienia na brudnych płytkach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fish&chips Re: Strach w akademikach IP: *.eranet.pl 22.03.06, 15:28 Co do komuny, to czy nie wtedy furore zrobilo haslo o kucharce, ktora potrafi rzadzic krajem? Zaden ustroj do tego stopnia nie promowal holoty, nawet obecny. Co do odpowiedzialnosci, to popieram propozycje dot. wlasnej lazienki. Jezeli z WC korzysta jedna do trzech osob na krzyz, we wlasnym interesie beda go utrzymywac w stanie pozwalajacym na skorzystanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sky Re: Strach w akademikach IP: *.abc.com.pl 22.03.06, 15:30 Co się stało ze dopiero teraz sie UW za to wzięło. Tak było od lat. Mieszkałam w akademiku 4 lata w tym 2 na Zamenhofa. Syf, brud, malaria. Nikt się tym z administracji nie przejmował. Wprost przeciwnie śmiali się studentom w twarz jak prosiliśmy o zasłonkę pod prysznic, czy zwrot kosztów za farbę, po tym jak sami sobie pokoje malowaliśmy. Portiernia nie funkcjonowała. Każda portierka zajmowała się swoimi sprawami w pracy. Nigdy się nie zdarzyło, żeby kogoś wylegitymowała. Nie widziałem. Imprezy, bójki, wyrzucanie przez okno różnych rzeczy w tym lodówek było na porządku dziennym. Dwa lata temu połowa lokatorów akademika nie płaciła wogóle za siebie. Totalna samowolka. Szkoda pisać żeby zrozumieć to trzeba to przeżyć. Choć musze pochwalić obecną Panią kierownik, bo wprowadza porządki. Tylko jak od razu zmienić coś co funkcjonowało latami pod rządami Ferdka (mieszkańcy beda wiedzieli o kogo chodzi :)) Odpowiedz Link Zgłoś