Dodaj do ulubionych

Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci metr...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 00:02
zamiast metra, które jest iluzoryczne i prawdę mówiąc nie niezbędne (dalsze
linie, na razie: pierwsza jest OK), są rzeczy które można zrobić groszowym
kosztem:

-Szybka Kolej Miejska - prawdziwa! Wszystkie pociągi, tak już przecież było!
Autobusy dowożące do stacji!

-Sygnalizacja wzbudzana dla tramwajów!

ale kogo to interesuje? Kacza grypa się szerzy!
Obserwuj wątek
    • Gość: Gościu Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci metr... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 00:03
      > Po załatwieniu wszystkich formalności budowa linii z Jelonek na Bródno
      potrwa pięć lat - oblicza komisarz Kochalski. Byłaby gotowa w 2015 lub 2016 r.

      2006 + 5 lat = 2011. Przez pięć lat zamierzacie załatwiać formalności???
      Żałosne...
      • Gość: muzyk beda brac pieniadze przez 5 lat a nie zalatwiac IP: *.chello.pl 23.03.06, 08:05
        formalnosci ...o to chodzi.
        pozdrawiam
    • Gość: Robert Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.acn.waw.pl 23.03.06, 00:10
      Wpełni się zgadzam z przedmówcą. Pierwsz sprawa to SKM. Wprawdzie do mnie nijak
      nie dojedzie, ale jest to jakieś 220km torów w Warszawie a i kolejne poza
      stolicą. Koszt kilometra metra II linii to jakieś 300-400mln. 20km odcinek w
      takim razie to wydatek 6-8mld. Za takie pieniądze można mieć całą sieć SKM do
      tego napewno dało by się zrobić kolej na okęcie itd.
    • dx7 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 23.03.06, 00:34
      "- Ulic w centrum nie da się już poszerzyć, a ci, którzy nie muszą tam
      wjeżdżać, powinni korzystać z obwodnicy - mówi Mirosław Kochalski, komisarz
      Warszawy." & "Co z obwodnicą? Budowa wciąż się opóźnia."
      Czyli lepiej jezdzic obwodnica, ktora dopiero ma byc zbudowana? To wszystko
      jest tylko w Polsce mozliwe: 2 lata konsultacji, 3 lata projektow, 5 lat
      budowania, rok poprawiania ... a moze prosciej bedzie zatrudnic odpowiednich
      ludzi w urzedach zamiast tych nierobow?
    • Gość: MIKI_TK Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.aster.pl 23.03.06, 00:59
      Nie rozśmieszaj mnie z SKMem jedynym rozwiązaniem kolejowym jest podpisanie
      umowy o współpracy z Kolejami Mazowieckimi.
      SKM to kiełbasa wyborcza Kaczorów, niegdzie w europie nie ma innego miasta w
      którym samorząd miejski usiłuje robić konkurencję samorządowi wojewódzkiemu.
      A pociągi SKM to plastikowe badziewie.
      Pozdrawiam i nawet swoim wrogom nie życzę żadnego SKMu
      • Gość: Robert Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.acn.waw.pl 23.03.06, 01:17
        A co za różnica czy system kolejowy obsługujący naszą aglomeracje nazwiemy SKM
        czy KM? Doskonale wiadomo o co chodzi. To troche tak jak z autostradami to czy
        one będą prywatne czy państwowe to sprawa kalkulacji itd. Ważne jest aby były.
        To samo tu to czy pociągi będzie obsługiwać PKP (KM) czy Miasto (SKM) jest spraą
        wyliczenia i ogadania się. Ważne jest aby był to system sprawny i w miare
        nowoczesny. Ja przy najmniej pod stwierdzeniem SKM mam na myśli system jako
        taki, a nie jako nazwe konkretnego przewoźnika.
    • cbacba Ale przeciez jacek bartosiak zaraz to oprotestuje 23.03.06, 04:27
      Ale przeciez jacek bartosiak z ul Bratniej i inni warszawiacy zaraz to
      oprotestuja bo to, bo tamto, bo siamto i obwodnicy jak nie bylo tak nie bedzie.

      Znaczna czesc Warszawiakow to element naplywowy ze wsi i dlatego nic w
      Warszawie nie mozna wybudowac bo wszyscy protestuja przeciwko wszystkiemu.
      Najlepiej to budowac skrzyzowanie, nowa ulice, most, oczyszczalnie sciekow nie
      u protestujacego ale u jego sasiada 20km dalej. Ale jak sasiad protestuje to
      budowac u innego sasiada. iTP, itd
    • Gość: pixawon Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.acn.waw.pl 23.03.06, 07:34
      A po co nam Metro i obwodnica? Zbudujmy kolejny pomnik ku czci......,zorganizujmy finały Miss czegoś tam,postawmy kolejną świątynię(nadzei,oddania itp.)A może jakieś nowe muzeum?Po co nam remonty ulic?W końcu to komuna budowała i może powinniśmy je zaorać a wybudowac nowe prawdziwie polskie?
      A może tak już oszołomów wysłać gdzieś daleko? W myśl piosenki "co by tu spieprzyć jeszcze"? niech już może nic nie psują.
    • Gość: dominik59 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 07:44
      Twoje myślenie, to myslenie Kalego. Myślisz tylko o dniu dzisiejszym. Żadna
      kolej naziemna nie powstanie w centrum, ani nie połączy osiedli w sródmieściu.
      Zrobi to metro. Przewozi zresztą o wiele wiecej ludzi niz jakakolwiek kolej
      miejska. To są fakty!! Robi to też o wiele szybciej i w sumie o wiele taniej!!
      • wilson05 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 23.03.06, 09:19
        > Żadna kolej naziemna nie powstanie w centrum,
        Kolej juz jest w centrum - w tunelu pod glowna arteria, Alejami Jerozolimskimi.
        W odroznieniu od metra SKM nie trzeba budowac, wystarczylby znacznie tanszy
        remont. (nawiasem mowiac metro i SKM mozna by robic rownolegle, bo remont kolei
        w Warszawie nie bylby wcale tak kosztowny - 500 mln ktorych miastu nie udalo sie
        wydac w zeszlym roku starczyloby z duzym naddatkiem)

        > ani nie połączy osiedli w sródmieściu.
        > Zrobi to metro. Przewozi zresztą o wiele wiecej ludzi niz jakakolwiek kolej
        > miejska. To są fakty!!
        Jasne. Zapraszam do Berlina - tam mozesz zweryfikowac swoje "fakty". Podpowiem,
        ze "u-bahn" to metro, a "s-bahn" to szybka kolej miejska.
        • Gość: wania Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 09:57
          W Trójmieście SKM funkcjonuje dobrze i przynosi zyski.
      • Gość: zielonalokomotywa Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 14:13
        Ale Warszawa ma kolej łaczącą niemal wszystkie dzielnice i miejscowości
        podmiejskie. Trzeba ją natomiast zmodernizować i " przybliżyć pasażerowi" tak
        by miał gdzie zaparkować, gdzie wsiąść i mieć możliwość sprawnej przesiadki.
        Spójrz prosze dokładnie na mapę Warszawy i przyjrzyj się sieci kolejowej.
        Tak dla metra, ale tam gdzie nie ma kolei, przecież metro na świecie jeździ
        również na ziemi , a nie tylko pod ziemią. Po co natomiast dublować kolej -
        metrem? Czy nie lepiej budować metro tam gdzie nie istnieją inne możliwości?
        Przecież nie ma finansów by wszędzie metro wybudować.
    • Gość: Zenon Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.chello.pl 23.03.06, 08:01
      - Ulic w centrum nie da się już poszerzyć, a ci, którzy nie muszą tam wjeżdżać,
      powinni korzystać z obwodnicy - mówi Mirosław Kochalski, komisarz Warszawy
      ======================
      Klamiesz psiorkowaty! Wiele da sie poszerzyc. Wiele, jak na przyklad, Raclawicka
      miedzy Al.Niepodleglosci i Woloska, nalezy w koncu wlaczyc do ruchu co pozwoli
      na odciazenie makabrycznie wiec przeladowanej ul. Odynca. Mozna tez i nalezy
      polaczyc ul. Woronicza ze Zwigurki. Mozna.......
    • Gość: Maciek Inteligentni inaczej... IP: *.aster.pl 23.03.06, 08:09
      Miło byłoby gdyby autor artykułu zwrócił uwagę na fakt, że "zbyt duże nateżęnie
      ruchu" i "zbyt wąskie ulice" to dość ściśle powiązane ze sobą kwestie. Dalsze
      bezmyślne poszerzanie ulic prowadzi tylko do większego natężenia ruchu i tym
      samym większych korków. No ale skoro władze tego nie rozumieją, czego można
      oczekiwać od dziennikarzy...
      • Gość: płyń z Wisłą ! Re: Inteligentni inaczej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 08:57
        Buhahaha !
        Jeśli przytyłeś i nie mieścisz się w spodniach to co zrobisz ? Zwęzisz spodnie i od tego schudniesz ?
        • wilson05 Re: Inteligentni inaczej... 23.03.06, 09:11
          > Buhahaha !
          > Jeśli przytyłeś i nie mieścisz się w spodniach to co zrobisz ? Zwęzisz spodnie
          > i od tego schudniesz ?
          Ech, dziecko, poucz sie troche a potem sie wypowiadaj. Ruch drogowy to nie
          wpierd... pączków. Samochody zakorkuja kazda oddana im przestrzen. 70% obszaru
          Los Angeles to drogi i parkingi, a mimo to nadal sa tam korki. Jedynym
          rozwiazaniem jest kolej i komunikacja miejska - im wiecej ludzi zacheci sie do
          podrozy pociagiem/tramwajem tym wiecej miejsca zostanie na ulicach dla tych,
          ktorzy z jakichs wzgledow musza sie poruszac samochodami.
          • osservatorepolacco porównajcie długość busa i auta 23.03.06, 09:36
            Łatwo poliyczyć - jeśl;i jednej autobus np. stary ikarus, zabiera ok 160 - 180
            osób i mierzy ok (mogę się mylić) 12 metrów (dokładny metraz jest mi
            niepotrzebny) a taka sama ilość aut potrzebnych do przewienienia w/w ilości
            ludzi to (zakładam, że samochód ma ok 4 metrów - dla uproszczenia) zajmie on
            odległość 4 m (+ 1 m. przerwy * 40 (zakładam 4 os. w kazdym aucie) = 200 m!

            i to jest powód korków

            O ilość spalonego paliwa nie wspomnę...

            a wiec dalej!! - budowac trasy w mieście - zyjmy w spalinach, umierajmy na raka!!
            • admiral_0000 Re: porównajcie długość busa i auta 23.03.06, 13:39
              Widzę, że kolega bolszewik znowu chce zabronić strętnym burzujom korzystania z
              prywatnych samochodów i zapedzic ich wszytskich do autobusów MZA.
              A czy pogadanki i szkolenia ideologiczne dla paskudnych kierowców- burzujów w
              tych autobusach też kolega przewiduje?
              osservatorepolacco ja już Ci coś proponowałem; sprzedaj swoje mieszkanko,
              WYPROWADŹ SIĘ do Puszczy Białowieskiej albo w Bieszczady - tam będziesz miał
              ciszę i spokój. Przy obecych cenach nieruchomości w Wawie weźmiesz taką kasę,
              że CI NA PEWNO STARCZY NA NIEZŁĄ chatynke i jeszcze będziesz na tym do przodu.
              No i nikt Ci żadnej trasy ekspresowej nie wybuduje...
              • osservatorepolacco Re: porównajcie długość busa i auta 23.03.06, 13:46
                admiral_0000 napisał:

                > Widzę, że kolega bolszewik znowu chce zabronić strętnym burzujom korzystania z
                > prywatnych samochodów i zapedzic ich wszytskich do autobusów MZA.

                Ani to śmieszne, ani nawet nei wiem jakie - nie przeinaczaj sensu mojej wypowiedzi

                > A czy pogadanki i szkolenia ideologiczne dla paskudnych kierowców- burzujów w
                > tych autobusach też kolega przewiduje?
                > osservatorepolacco ja już Ci coś proponowałem; sprzedaj swoje mieszkanko,
                > WYPROWADŹ SIĘ do Puszczy Białowieskiej albo w Bieszczady - tam będziesz miał
                > ciszę i spokój. Przy obecych cenach nieruchomości w Wawie weźmiesz taką kasę,
                > że CI NA PEWNO STARCZY NA NIEZŁĄ chatynke i jeszcze będziesz na tym do przodu.
                > No i nikt Ci żadnej trasy ekspresowej nie wybuduje...

                mam prawo meiszkać w tym mieście i zamierzam to robić, ale nie zamieram
                pzowalac, ze by jakaś grupa fanatykom budować mi niemal autrostradę pod nosem.

                a TY jeśli chcesz jechać do Białowieży to jedź - ponoć jest tam pięknie - tylko
                nie wybuduj tam niczego, hehe
                • Gość: wf Re: porównajcie długość busa i auta - brednie IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 19:06
                  > mam prawo meiszkać w tym mieście i zamierzam to robić,

                  Ja też. I zamierzam jeździć moim nowym pachnącym samochodem a nie ze
                  śmierdzielami w autobusie.

                  >ale nie zamieram pzowalac, ze by jakaś grupa fanatykom budować mi niemal
                  autrostradę pod nosem.

                  Ani mi pod nosem. Więc nie budujmy autostrad, bo zawsze będzie to komuś "pod nosem".

                  Aha, jesteś za obwodnicą dookoła Wwy. No to do niej trzeba będzie jakoś
                  dojechać!!! Twoimi autobusami, jak rozumiem? Bo 'budować tras w mieście' to nie
                  pozwalasz.

                  Ale brednie wypisujesz, osservatorepolacco.
                  • wilson05 Re: porównajcie długość busa i auta - brednie 23.03.06, 20:21
                    > Ja też. I zamierzam jeździć moim nowym pachnącym samochodem a nie ze
                    > śmierdzielami w autobusie.
                    Ech, gdybys jeszcze placil za to jezdzenie samochodem tyle, ile to naprawde
                    kosztuje... Bo poki co to inni do ciebie doplacaja
                    • Gość: wf Re: porównajcie długość busa i auta - brednie IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 22:15
                      > Ech, gdybys jeszcze placil za to jezdzenie samochodem tyle, ile to naprawde
                      > kosztuje... Bo poki co to inni do ciebie doplacaja

                      Rzeczywiście prawie nic nie płacę za 'to jeżdżenie': OC 2500zł/rok (ze
                      zniżkami), a 75% ceny paliwa to podatki, akcyzy itp. Raczej to my, kierowcy
                      finansujemy np. kolej (przecież ostatnio duża część funduszy drogowych została
                      przesunięta na infrastrukturę kolejową!).

                      Cóż. Nie muszę jeździć w każdej sprawie do samego centrum samochodem. Ale w
                      zamian za to chcę mieć blisko do metra, parkingi P&R i to nie na Kabatach czy
                      Włościańskiej (to to dopiero jest dowcip), ale w Łomiankach, Piasecznie, przy M1
                      na Targówku itp. Wtedy ruch samochodowy nie wjeżdża do miasta. Ale tak nie ma i
                      nie będzie, więc - jadę samochodem. Bajanie o sprawnej komunikacji publicznej w
                      W-wie mnie wkurza i bawi zarazem - ci 'eksperci' nigdy chyba nie byli na tzw.
                      Zachodzie i nie wiedzą o czym mówią - tam jest kilka linii metra, SBahn, RER czy
                      jak mu tak w zależności od kraju, jeden wspólny bilet, dobre skomunikowanie,
                      mądre rozplanowanie przystanków i tak dalej. Coś, do czego my nie dorośliśmy i
                      nie dorośniemy jeszcze przez 30 lat. Niestety :(
                      • kazuyoshi78 Re: porównajcie długość busa i auta - brednie 24.03.06, 09:50
                        > Rzeczywiście prawie nic nie płacę za 'to jeżdżenie': OC 2500zł/rok (ze
                        > zniżkami), a 75% ceny paliwa to podatki, akcyzy itp. Raczej to my, kierowcy
                        > finansujemy np. kolej (przecież ostatnio duża część funduszy drogowych została
                        > przesunięta na infrastrukturę kolejową!).

                        Ojojoj... Wpisz sobie w googlach "koszty zewnętrzne transportu" i poczytaj :)

                        > Cóż. Nie muszę jeździć w każdej sprawie do samego centrum samochodem. Ale w
                        > zamian za to chcę mieć blisko do metra, parkingi P&R i to nie na Kabatach czy
                        > Włościańskiej (to to dopiero jest dowcip), ale w Łomiankach, Piasecznie, przy
                        > M1 na Targówku itp. Wtedy ruch samochodowy nie wjeżdża do miasta.

                        Mistrzu! Toć to miód na moje serce! Przecież dokładnie o tym samym od jakiegoś
                        czasu piszę!

                        Jestem pozytwynie zaskoczony, że znalazł się kolejny myślacy człowiek. Piszę
                        poważnie, bez jakiejkolwiek ironii.

                        > Ale tak nie ma i
                        > nie będzie, więc - jadę samochodem. Bajanie o sprawnej komunikacji publicznej
                        > w W-wie mnie wkurza i bawi zarazem - ci 'eksperci' nigdy chyba nie byli na
                        > tzw. Zachodzie i nie wiedzą o czym mówią - tam jest kilka linii metra, SBahn,
                        > RER czy jak mu tak w zależności od kraju, jeden wspólny bilet, dobre
                        > skomunikowanie, mądre rozplanowanie przystanków i tak dalej.

                        O to to to!!!

                        Ja też uważam, ze powinno być tak, jak piszesz. A tymczasem nasi
                        domorośli "eksperci" uważają, że remedium na problemy komunikacyjne jest
                        wylewanie kolejnych ton asfaltu. W ten sposób to jeszcze nigdzie żadnych
                        problemów konunikacyjnych nie rozwiązano.

                        > Coś, do czego my nie dorośliśmy i
                        > nie dorośniemy jeszcze przez 30 lat. Niestety :(

                        Byc moze. Ale mam cichą nadzieję, ze jednak uda się proces dorastania
                        przyspieszyć. W niektórych krajach rozbiera się dziś szerokie arterie, my na
                        razie jesteśmy na etapie planowania budowy. Cóż, jak zwykle jesteśmy
                        opóźnieni...
                  • osservatorepolacco bez personalnych jazd proszę 24.03.06, 13:39
                    Gość portalu: wf napisał(a):

                    > > mam prawo meiszkać w tym mieście i zamierzam to robić,
                    >
                    > Ja też. I zamierzam jeździć moim nowym pachnącym samochodem a nie ze
                    > śmierdzielami w autobusie.

                    hmm w zasadzie to tym nie powinienem z Tobą rozmwaić, bo ja również jezdzę
                    codziennie autobusem - w zw. z tym wg Twej kategorii też jestem śmierdzielem

                    >
                    > >ale nie zamieram pzowalac, ze by jakaś grupa fanatykom budować mi niemal
                    > autrostradę pod nosem.
                    >
                    > Ani mi pod nosem. Więc nie budujmy autostrad, bo zawsze będzie to komuś "pod no
                    > sem".
                    >
                    > Aha, jesteś za obwodnicą dookoła Wwy. No to do niej trzeba będzie jakoś
                    > dojechać!!! Twoimi autobusami, jak rozumiem? Bo 'budować tras w mieście' to nie
                    > pozwalasz.
                    >
                    > Ale brednie wypisujesz, osservatorepolacco.

                    Facet, pleciesz jakies bzdury - a co ciekawe, juz pare postów niżej w tym samym
                    wątku potrafisz logicznie coś opisać.

                    a co do owbdonicy dookoła Warszawy - to pomysł chwilę, czy chcesz pojechać z
                    Gdańska do Lublina przez Warszawę, czy dookoła Warszawy???
                    • Gość: A Re: bez personalnych jazd proszę IP: 80.51.246.* 24.03.06, 16:09
                      A moze napisałbyś którędy sprawnie dojechac z Wawra na Bemowo?
                      • vampi_r Re: bez personalnych jazd proszę 27.03.06, 00:28
                        Gość portalu: A napisał(a):

                        > A moze napisałbyś którędy sprawnie dojechac z Wawra na Bemowo?

                        Albo którędy sprawnie wyjechac z Warszawy do Gdańska?
                  • vampi_r Re: porównajcie długość busa i auta - brednie 27.03.06, 00:29
                    Gość portalu: wf napisał(a):


                    > Aha, jesteś za obwodnicą dookoła Wwy. No to do niej trzeba będzie jakoś
                    > dojechać!!! Twoimi autobusami, jak rozumiem? Bo 'budować tras w mieście' to nie
                    > pozwalasz.

                    Nie - nie autobusami. Przecież do tej obwodnicy dookoła miasta dojedziesz rowerem.
    • karwica Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 23.03.06, 08:25
      PiS i Samoobrona wybudują kilometry autostrad i obwodnic ale na Białorusi
    • osservatorepolacco metra, tramwajów, intergracji z koleją, a nie tras 23.03.06, 08:33
      etc

      ale na pewno nie budowy autostrad w mieście, które będą tylko przyciągac
      wzmożony ruch uliczny.

      przydałoby się tez odkurzyc pomysł trolejbusów, parkingów Park & Ride

      można w Wawie dużo rzeczy zrobić min. ringi kolejowe na wspólnym bilecie z
      komunikacją miejską.

      jednej rzeczy tylko nie rozumiem - co tam robi SISKOM?? przciez wyniki - tak,
      jak to przedstawił autor artykułu - nie dają ŻADNYCH LOGICZNYCH podstaw do
      wyciągania wniosków typu - trzeba zbudować ytrase szybkiego ruchu wewnątrz
      miatsa. Daja natomiast do tego, co pisałem wczesniej.

      I przez chwilę pomysłalem, że siskom rzeczywiscie chce coś zrobić dla
      meiszkańców nmiasta, ale myślę, że odpowiedzi na ten post szybko pozbawią mnie
      złudzeń
      • Gość: analityk Re: metra, tramwajów, intergracji z koleją, a nie IP: 85.195.119.* 23.03.06, 09:13
        > jednej rzeczy tylko nie rozumiem - co tam robi SISKOM?? przciez wyniki - tak,
        > jak to przedstawił autor artykułu - nie dają ŻADNYCH LOGICZNYCH podstaw do
        > wyciągania wniosków typu - trzeba zbudować ytrase szybkiego ruchu wewnątrz
        > miatsa. Daja natomiast do tego, co pisałem wczesniej.

        Zgadza się. Jeśli ktoś podjął minimum wysiłku i zajrzał do wyników opisywanego
        badania, a nie tylko przeczytał dezinterpretację wybiórczej, to wie, że
        warszawiacy uważają, że najlepiej w korkach sprawdza się metro i tramwaje. Ok.
        55% poruszających się samochodem codziennie stoi w korkach, podczas gdy dla
        poruszających się tramwajem ta liczba wynosi 10%, a metrem - ok. 3%. Poza tym
        prawie 40% poruszających się tramwajem i 36% metrem problem korków W OGÓLE nie
        dotyczy.
        To są najważniejsze dane w tej ankiecie, bo mówią o faktach. Wszelkie inne
        pytania: o przyczyny korków i jak problem powinien być rozwiązany, to tylko
        OPINIE (nie fakty) ludzi, którym WYDAJE SIĘ i którzy SĄDZĄ, że jest tak i
        powinno być tak.

        A z ankiety jasno wynika, że jedynym SPRAWDZONYM i PEWNYM sposobem na korki jest
        tramwaj i metro, a więc komunikacja szynowa.
        • Gość: Krzysztof Re: metra, tramwajów, intergracji z koleją, a nie IP: 195.245.204.* 23.03.06, 09:32
          Tak, tak - szczególnie przydatne będzie metro i tramwaj na Puławskiej od W-wy
          do Piaseczna, czyli na jednej z najbardziej zakorkowanych ulic w Warszawie, na
          której tysiące ludzi stoi codziennie w gigantycznych korkach. Dla
          niezorientowanych - nie ma tam ani metra szyn i pewnie nigdy nie będzie.

          Puławska jest zakorkowana, bo od lat nie jest modernizowana, a tylko dokłada
          się na niej (niezsynchronizowanych) świateł. Nie buduje się też trasy N-S,
          która miała ją odciążyć, ani obwodnicy, a rozbabrany remont Marynarskiej
          blokuje całą okolicę.
          • kazuyoshi78 Re: metra, tramwajów, intergracji z koleją, a nie 23.03.06, 10:33
            > Tak, tak - szczególnie przydatne będzie metro i tramwaj na Puławskiej od W-wy
            > do Piaseczna, czyli na jednej z najbardziej zakorkowanych ulic w Warszawie,
            > na której tysiące ludzi stoi codziennie w gigantycznych korkach. Dla
            > niezorientowanych - nie ma tam ani metra szyn i pewnie nigdy nie będzie.

            Jesteś pewien, że z Warszawy do Piaseczna nie ma żadnych szyn? Naprawdę jesteś
            pewien?

            Otóż szyny są i czas najwyższy zacząć je włąściwie (tj. intensywnie i w sposób
            przemyślany) wykorzystywać.

            > Puławska jest zakorkowana, bo od lat nie jest modernizowana, a tylko dokłada
            > się na niej (niezsynchronizowanych) świateł. Nie buduje się też trasy N-S,
            > która miała ją odciążyć, ani obwodnicy, a rozbabrany remont Marynarskiej
            > blokuje całą okolicę.

            Mam nadzieję, że trasa N-S nigdy nie powstanie. Warszawa nie potrzebuje
            dodatkowej ilości samochodów z Piaseczna i okolic. Zamiast tego należałoby
            gruntownie zmodernizowac linie kolejową z Warszawy do Piaseczna, a przy
            stacjach urządzić parkingi dla samochodów i rowerów.

            Warto także rozważyć wprowadzenie opłat za wjazd samochodem do Warszawy.
            • Gość: Rafal Re: metra, tramwajów, intergracji z koleją, a nie IP: 193.24.24.* 28.03.06, 11:56
              A ja mam nadzieję że powstanie - i nikt nie będzie się bujał z parkingami dla
              rowerów (dobre dla garstki fanatyków i zapaleńców - ale nie dla 99%
              dojeżdzających - szczególnie jak pada deszcz albo jest -15st)...

              Co do wykorzystania torów to oczywiście jest racja i nie potrafięzrozumieć
              dlaczego tego sięnie robi (do Warszawy pociągmiem można wjechac z 4-ch
              kierunków a do tego w mieście jest gotowy niezły ring kolejowy - być moze tylko
              trzebaby poprawić jakość torów coby sie pociag nie wlókł 20km/h - jak jedzie
              między Włochami a Zachodnim)
              Ale coby nie wymyślił - miasto musi mieć porządną obwodnicę bo ruch tranzytowy
              trzeba jakoś przerzucić przez miasto, a do tego jeśli się chce przejechac z
              jednego końca na drugi (np z Ursusa na Targówek to nie ma powodów aby robić to
              przez centrum miasta - ring autostradowy służy temu aby auta tak jadące
              wyjeżdzały na niego i jechały wokoło a nie pchały siędo centrum. A do tego 80%
              ruchu jest do i z W-wy, a nie tranzytem - to jest oczywiste, i dyrdymały o
              budowie ringu 50km od miasta nie mają żadnego uzasadnienia realną specyfiką
              ruchu wokół tego miasta. Owszem - można budować dwa obejścia - jedno daleko -
              dla tranzytu, a drugie blisko - tak np ma Rzym, ale istotniejsze jest to
              obejście blisko miasta - o ringu zewnętrznym to można sobie pomyśleć jak ten
              wewnętrzny przestanie wystarczać.
      • Gość: komagane Ankieta manipulowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 09:35
        Czy ktoś może wypełnił tę ankietę? Czy ktoś ją w ogóle czytał?

        Przypuszczam, że tzw. ogół ankietę Siskomu zlekcewazył i nawet nie przyjrzał
        sie pytaniom. A tymczasem sama konstrukcja ankiety to klasyczny przykład
        manipulowania, coś na wzór historycznego już referendum ustrojowego "Trzy razy
        TAK" z czasów głębokiej komuny, w którym uczciwa odpowiedź na podchwytliwie
        postawione pytanie prowadzi do fałszywych wniosków. Wiem, co mówię, bo sama
        próbowałam wypełnić ankietę.
        Panu Śmietanie radziłabym, żeby - wzorem niektórych swoich kolegów - dokonał
        najpierw krytycznej analizy materiału podesłanego przez agitatorów z Siskomu, a
        dopiero potem publikował wyniki.

        Szczególnie ubawiło mnie to, że w artykule nikt nie zauważył jako powaznej
        przyczyny powstawania korków takich oczywistych rzeczy jak:
        - wąskie gardła (np. Al. Krakowska w Raszynie: nie może nie powstać korek,
        skoro na sporej długości z trzypasmówki robi się dwupasmówka);
        - brak lewoskrętów, a przede wszystkim świateł na skręt, co powoduje
        korkowanie się ulic, z których dużo samochodów potrzebuje skręcić w lewo (vide
        Al. Krakowska - skręt w lewo w Łopuszańską, Grójecka - skręt w lewo w Bitwy
        Warszawskiej, za krótki pas na skręt oraz/albo za krótkie światła na skręt itp.)
        - zła konstrukcja rond
        - przepisy ruchu, zabraniające zjechania z ronda po skręcie, nawet gdy
        sytuacja na to pozwala; znacznie ogranicza to przepustowosć wielu węzłowych
        rond;
        - brak wyszkolenia kierowców oraz brak egzekucji przepisów, zabraniających
        wjeżdżać na skrzyżowanie, kiedy nie można z niego zjechać; w taki sposób
        CODZIENNIE korkuje się skrzyżowanie Al. jerozolimskich z Jana Pawła II;
        - anarchia wielu kierowców, szczególnie taksówkarzy, którzy potrafią na
        trzypasmowej ulicy skręcać w lewo z prawego pasa itp. wyczyny
        - BRAK PARKINGÓW PRZESIADKOWYCH PRZY KLUCZOWYCH PUNKTACH KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ

        Celowo nie poruszam tu tematu komunikacji zbiorowej. Komiecznosć usprawnienia i
        organizacji na nowo zbiorkomu to rzecz oczywista.


        Zamiast rzetelnej analizy przyczyn zakorkowania miasta, pan Śmietana wraz z
        kolegami z Siskomu serwuje kiepsko przygotowana agitkę, mającą udowodnić, że
        budowa obwodnicy jest lekarstwem na wszystkie bolączki życia i poruszania się w
        wielkim mieście.
        • Gość: allthisjam Na metro nie ma ale na swiatynie $ sa.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 10:06
          Moze wreszcie wladza przejzy na oczy i zacznie cos robic porzadnego.
        • Gość: obserwator A może wreszcie przestać gadać tylko wziąć się do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 10:07
          roboty? Zacznijmy coś robić a nie tylko się mądrzyć!

          TAK DLA OBWODNICY W MIEŚCIE
          TAK DLA OBWODNICY DOOKOŁA MIASTA
          TAK DLA LEPSZYCH DRÓG

          NIE DLA BIUROKRATÓW
          NIE DLA PRZECIWNIKÓW WSZYSTKIEGO
          • Gość: Ciekawy Re: A może wreszcie przestać gadać tylko wziąć si IP: 81.210.50.* 23.03.06, 15:02
            Co obwodnica w mieście ma omijać? Z tą dookoła maista nie mam problemów.
        • oktawiusz_2013 Re: Ankieta manipulowana 23.03.06, 10:22
          Komagane, zapomniałaś odpowiedzieć na moje pytanie na forum SISKOM'u:

          [Komagane: "Budowa obwodnic powinna się zacząć _po_ wybudowaniu tych wszystkich
          inwestycji
          (metra, tramwajów, parkingów) oraz _po_ zakończeniu autostradowej obwodnicy
          Warszawy. Niech będzie, że przez Ursynów.

          I to właśnie postulują stowarzyszenia (oprócz Siskomu)"

          Komagane, Twoja wypowiedź jest dla mnie zupełnie niezrozumiała. Czy rozróżniasz
          dwa fakty, że transport miejski (metro, tramwaje, autobusy) są do przewożenia
          ludzi, zaś transport kołowy po obwodnicach może służyć i prywatnym właścicielom
          samochodów (jak bardzo to jest potrzebne, możesz się przekonać czytając analizę
          o korkach w Warszawie), jak i do przewożenia towarów i innych ruchomości.
          Warszawa to całkiem spore miasto. Trzeba tu coś niecoś dowieść z miejsca x do
          miejsca y, nie sądzisz? Dlatego tak dziwnie wygląda Twój powyższy postulat.
          Czyżbyś zakładał, że na terenie SAMEJ WARSZAWY metro, tramwaje i miejskie
          autobusy mają zaoatrywać sklepy, a ludzie pragnący w Warszawie przemieścić się
          samochodem z miejsca x do miejsca y muszą a priori zostawić ten samochód w domu
          lub na parkingu P&R? Wytłumacz mi powyższy postulat, bo lekko "nie kumam".]

          Prosze Państwa, zapraszamy na nasze forum:

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23704
          Zobaczycie, jak tam z takimi ludźmi dysktutjemy. Schemat wyglądamniej więcej
          tak: my podajemy rzeczowe fakty i opracowania, nasi przeciwnicy odpowiadają nam
          pianą na ustach, gdzie jedynym argumentem jest "może być wszędzie, byle nie pod
          moim oknem". Gdy my zadajamy kolejne pytanie, prosząc o pokazanie opracowania,
          rozrywsowania wariantów ich propozycji, ci ludzie nabierają wody w usta i
          znikają. I tak do kolejnego postu.

          TAK dla obwodnicy w Warszawie!!
          • Gość: komagane Re: Ankieta manipulowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 10:35
            Oktawiuszu, nie zapomniałam.

            1. Nie mam czasu, by całymi dniami bębnic w komputer i odpowiadac na pytania.

            2. Na podobnie postawione pytania odpowiadalam juz wielokrotnie twojemu koledze
            wampirowi, aż mi sie znudziło bic pianę

            3. Nie mam piany na ustach, raczej widze ją na twoich

            4. Dla zasady nie odpowiadam na ŻADNE posty wampira, który jest człowiekiem źle
            wychowanym, demagogiem, agitatorem. Może to sprawiać wrażenie, że "nabieram
            wody w usta". Mimo wszystko nie mam zamiaru na nie odpowiadać. Każdy ma prawo
            dobierac sobie rozmówców.


            A teraz do rzeczy:
            Nie widzę w twojej wypowiedzi żadnego odniesienia do mojego postu, ani na temat
            źle przygotowanej ankiety, ani na temat przyczyny korków.Na te tematy, prosze
            bardzo, możemy podyskutować w tym poście.
            • oktawiusz_2013 Re: Ankieta manipulowana 23.03.06, 10:47
              A wiec do rzeczy: rozumiem, że doktorant Instytutu Systemów Inżynierii
              Środowiska Artur Badyda celowo sfałszował wyniki ankiet? Jest to dość poważne
              oskarżenie, ocierające sie o proces cywilny.

              Mogę Ci tylko powiedzieć, że celowo nie chcieliśmy, aby na ankietę odpowadali
              tylko i wyłącznie zwolennicy budowy dróg, bo wtedy wyniki rzeczywiście byłyby
              nieprawdziwe. Dlatego ankieta była podlnikowana po wielu różnych forach, m. in.
              rzeciwników budowy tras.

              Zadajesz też pytanie, czy ktoś widział tę ankietę. Wypełniło ją ponad 1300
              osób. Czy myślisz, że ankiety kieruje się do konkretnych, czy do losowo
              wybranych osób? Codziennie w Faktach i Wiadomościach masz wyniki badań różnych
              ośrodków badawczych a propos notowań politycznych. Takie badania przeprowadzan
              są praktycznie codziennie. Czy brałas w nich kiedykolwiek udział. Ja nigdy.
              Moja rodzina i znajomi też nie dostąpli tego zaszczytu. Czy to jest jednak
              powód, aby uważać te anikety za sfałszowane?

              Acha, jeśli masz jednak czas odpowiadać na te posty, to prosiłbym jednak o
              ustosunkowanie się do mego pytania. No chyba, że lubisz "dobierać sobie
              rozmówców". Wtedy rzeczywiście taka dyskusja jest rzetelna i obiektywna. O ile
              pamiętam towarzysze poprzedniej epoki też lubili "dobierać sobie rozmówców".
              • kazuyoshi78 Re: Ankieta manipulowana 23.03.06, 11:32
                I po co te głupie uwagi o "towarzyszach" itd.? Co chcesz w ten sposób osiągnąć?
                Zdyskredytować tudzież ośmieszyć ludzi myślących inaczej, nż ty? No wybacz, ale
                w ten sposób to dyskredytujesz jedynie sam siebie.

                A teraz do rzeczy. Piszesz tu o różnych opracowaniach dotyczących natęzenia
                ruchu na trasach wylotowych z Warszawy.. No to pragnę się zapytać, czy
                jakiekolwiek opracowanie uwzględniało następujący sposób organizacji ruchu:

                1. Wprowadzenie opłat za wjazd samochodem do Warszawy
                2. Gruntowna modernizaja linii kolejowych prowadzących do warszawskich
                miejscwości i dostosowanie ich do standardów metra (tyle że naziemnego - coś na
                wzór berlońskiej S-Bahn)
                3. Budowa połączeń szynowych do tych podwarszawskich miejscowości, gdzie ich
                nie ma (np. Łomianki, Raszyn)
                4. Wdrożenie systemu Park&Ride (dla samochodów i rowerów) na podwarszawskich
                węzłach komunikacyjnych, zwłaszcza stacjach kolejowych

                Czy istnieje jakieś opracowanie, które uwzględnia takie założenia?
                • byrcyn1 Re: Ankieta manipulowana 23.03.06, 16:36
                  ...człowieku czy ty wogóle gdzieś pracujesz? Z tego co widzę, to jedynym twoim
                  zajęciem jest "brylowanie" na tym forum...

                  Twoje popierdy są zwyczajnie męczące!
                • byrcyn1 Re: Ankieta manipulowana 23.03.06, 16:47
                  ..jak sobie "opracujesz", to będziesz miał takie opracowane opracowanie, o
                  ktore zapytowywujesz. To "opracowanie" bedzie opracowane na
                  zasadzie "opracujesz i masz opracowanie"...Nie wiem jak to jest po anglisku,
                  ale chyba to dość mądrze napisałem i skumasz co mam na myśli..?
                  • kazuyoshi78 Re: Ankieta manipulowana 23.03.06, 17:20
                    Idź odrób lekcje, synku.
                  • aegis_of_heart Re: Ankieta manipulowana 23.03.06, 17:26
                    Byrcyn to idiota i troll, czy tylko troll? :)

                    Co odpowiedzi na post k. - faktycznie slabiutka, teksty o "dobieranych
                    rozmowcach" mogl sobie facet darowac. problem polega na tym, ze taka ankieta ma
                    wartosc niewielka, bo przeprowadzono ja na niereprezentatywnej grupie osob, w
                    dodatku uznaniowo dobierajac parytety (x z forum A, y z forum B...) - wiec
                    wyniki nie odzwierciedlaja pogladu warszawiakow.

                    Dalej: niestety, samej ankiety nie widzialem, a szkoda, bo juz po podawanych
                    liczbach i slabych interpretacjach mozna sie domyslac, ze nie ukladal jej
                    fachowiec od badan sondazowych i wiele pytan faktycznie sugeruje odpowiedz albo
                    ma niejasna interpretacje. Zeby zwalic sondaz nie potrzeba zlej woli, wystarczy
                    chwila nieuwagi czy brak doswiadczenia w takich badaniach, brak pilotazu ankiety
                    etc.

                    Pozdrawiam
                    • tarantula01 Re: Ankieta manipulowana 23.03.06, 17:33
                      Jest tu:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=484&w=39015294&a=39034776
                      Wyniki są tu:
                      siskom.waw.pl -> Aktualności
          • osservatorepolacco Siskom manipulantem? 23.03.06, 11:54
            oktawiusz_2013 napisał:

            (ciach)
            >
            > Prosze Państwa, zapraszamy na nasze forum:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23704
            > Zobaczycie, jak tam z takimi ludźmi dysktutjemy.

            Drogi Oktawiuszu_2013 - brzmi to jak grożba - zobaczycie - jak was załatwiamy -
            ja przynajmniej mam takie wrażenie.

            Otóż Drodzy Czytelnicy - byłem na formu Siskomu niejeden raz i ze względu na
            inne poglądy dostałem BANA (o ile mapiętam dostałem go od ja_agi) - w związku z
            tym nie wchodze tam wiecej, tam nie ma miejsca na DEMOKRATYCZNE wyrażenie
            poglądów, poza tym, które się podobaja SISKOMowi. Uważam, że szkoda wiec czasu
            na to forum.

            > Schemat wyglądamniej więcej
            > tak: my podajemy rzeczowe fakty i opracowania, nasi przeciwnicy odpowiadają nam
            >
            > pianą na ustach, gdzie jedynym argumentem jest "może być wszędzie, byle nie pod
            >
            > moim oknem".

            Zarzucasz , że inni tocza pianę z pyska, a tylko WY umiecie normalnie
            argumentować?? nie będe tego szeroko komentował, jedynie dodam, że zapienia się
            najczściej vampi_r, kóre znasz osobiście i na argumety anty - drogowe -
            odpowiada używając socjotechniki. Ja się nie dam temu zwieść, na szczęście umiem
            czytać między wierszami i komuna nie wyprawała mojego mózgu do reszty.

            Gdy my zadajamy kolejne pytanie, prosząc o pokazanie opracowania,
            > rozrywsowania wariantów ich propozycji, ci ludzie nabierają wody w usta i
            > znikają. I tak do kolejnego postu.

            Nie nabierają wody w usta - tylko juz się niektórym nie chce pisac po ranz ENTY,
            że argumantacja była wymieniana na starszych wątkach i do nich można Czytelników
            odesłać. nie tylko zresztą do nich np. na Forum Zielonych 2004 czy SChomiczówka
            PD też problem dróg był niejeden raz poruszany.

            Siskom zaś uparcie bije ręką w stół i żąda argumentów - podczas, gdy są one
            ogólnie dostępne. Hmm, ta technika dyskusji przypomina mi tą, uprawianą w
            czasach PRL - że tez wzieliście sobie z nich przykład....

            i Licza zapewne, że kłamstwo powtarzane 1000 trazy stanie się prawdą.
            >
            ()ciach)
            • Gość: komagane Re: Siskom manipulantem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 12:21
              Ojktawiuszu, do rzeczy.

              Nie zarzucam nikomu, zwłaszcza przywołanemu panu z Politechniki, fałszowania
              danych. Zarzucam zaś "ustawienie" pytań w taki sposób, żeby wyszedł odpowiedni
              rezultat.

              Nawet mimo tego ustawienia pytań okazało się, że gros warszawiaków uważa metro
              za sposób na uniknięcie korka.

              W ankiecie wzięłam udział (mimo zastrzeżeń).

              NIE WIERZĘ, by ktokolwiek stojący w korku np. przy wspomnianym skrzyżowaniu
              Jana Pawła II i Alej Jerozolimskich nie wskazał na organizację tego ronda jako
              przyczynę korka, itp. Dlatego wyniki wydają mi sie naciągane.

              A ponadto, zwracam ci uwagę, że nawet przeciwnicy autostrad i tras ekspresowych
              w mieście mają prawo do własnego zdania i do wyrażania tego zdania na forum i w
              innych miejscach. Mają prawo nie zgodzic sie z argumentacją magistra, doktora,
              a nawet profesora Politechniki. Nie mają obowiązku odpowiadania na "pytania"
              członków Siskomu. Wreszcie, są uczestnikami ruchu drogowego i sprawa ich tez
              dotyczy.

              Boże, strzeż nas przed światem rządzonym przez inżynierów.
      • Gość: zielonalokomotywa Re: metra, tramwajów, intergracji z koleją, a nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 10:13
        pomysł integracji nie jest nowy. Od lat funkcjonuje na świecie np zdaje
        znakomicie egzamin w Zurichu. Nasze Stowarzyszenie propaguje możliwośc
        wykorzystania istniejącej sieci kolejowej na terenie Mazowsza a zwłaszcza dla
        Warszawy wraz z okolicami od lat.Ta siec wymaga jednak zmodernizowania i
        skoordynowania z pozostałymi środkami komunikacji ( tramwaj, autobus,metro,
        samolot, rower itd) oraz systemem drogowym. Jest to najtańszy i
        najskutecznieszy sposób nnie tylko na poprawienie komunikacji ale na sprawny
        system komunikacyjny działający przez wiele lat. O drogach i komunikacji trzeba
        myśleć w perspektywie min 20-50 lat , a zaczynać planowanie nie po wybudowaniu
        osiedli, biurowców i marketów, lecz już na etapie planowania przestrzennego.
        Zanim jednak doczekamy takiego postępowania przestańmy niszczyć to co jeszcze
        istnieje i dziala. Mam tu na myśli przede wszystkim kolej. Tak niewiele
        stosunkowo trzeba, aby tysiące ludzi nie traciło czasu i pieniędzy w korkach!
        Zapraszamy do współpracy. nasz mail to:zielonalokomotywa@tlen.pl
        • osservatorepolacco Re: metra, tramwajów, intergracji z koleją, a nie 23.03.06, 10:16
          Gość portalu: zielonalokomotywa napisał(a):

          > pomysł integracji nie jest nowy. Od lat funkcjonuje na świecie np zdaje
          > znakomicie egzamin w Zurichu. Nasze Stowarzyszenie propaguje możliwośc
          > wykorzystania istniejącej sieci kolejowej na terenie Mazowsza a zwłaszcza dla
          > Warszawy wraz z okolicami od lat.Ta siec wymaga jednak zmodernizowania i
          > skoordynowania z pozostałymi środkami komunikacji ( tramwaj, autobus,metro,
          > samolot, rower itd) oraz systemem drogowym. Jest to najtańszy i
          > najskutecznieszy sposób nnie tylko na poprawienie komunikacji ale na sprawny
          > system komunikacyjny działający przez wiele lat. O drogach i komunikacji trzeba
          >
          > myśleć w perspektywie min 20-50 lat , a zaczynać planowanie nie po wybudowaniu
          > osiedli, biurowców i marketów, lecz już na etapie planowania przestrzennego.
          > Zanim jednak doczekamy takiego postępowania przestańmy niszczyć to co jeszcze
          > istnieje i dziala. Mam tu na myśli przede wszystkim kolej. Tak niewiele
          > stosunkowo trzeba, aby tysiące ludzi nie traciło czasu i pieniędzy w korkach!
          > Zapraszamy do współpracy. nasz mail to:zielonalokomotywa@tlen.pl

          dokładnie! inicjatywa godna uwagi i myślę,ze warto byście zorganizowali
          panwarszawskie spotkanie organizacji zianteresowanych tym tematem a potem
          wnioski przedstawili władzom stolicy.

          W Wawie monża zrobić 3 ringi kolejowe - a juz 1 prawie jest ( z wyjatkiem
          połączenia Wola - Zachodnia) - to tylko sygnalizacja pomysłu.

          pozdrawiam :)
          • Gość: zielonalokomotywa Re: metra, tramwajów, intergracji z koleją, a nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 12:41
            napewno mozna zorganizowac spotkanie podobnych organizacji i wysłac wnioski do
            władz.Uczestniczę jednak od ok 10 lat w przeróznych konferencjach, z których są
            wysyłane wnioski do władz. Olśnienia decydentów zdarzają się niestety jednak
            głównie przed wyborami , po wyborach następuje niestety masowy zanik szarych
            komórek...Wydaje mi się, że podany na dzisiejszym forum pomysł zasypania
            urzędów mailami i dalsze uporczywe domaganie się poprawy transportu publicznego
            jest jedną z metod, którą powinniśmy stosować.
            Co do jazd warszawiaków z centum do miejscowości podmiejskich nie zgadzam sie z
            Tobą. Obserwuje się coraz większy ruch również z centrum do miejscowości
            podmiejskich, ponieważ coraz więcej firm przenosi swe siedziby poza cenrtum (
            tańsze tereny).Wystarczy zobaczyć co się dzieje codziennie rano na Puławskiej w
            kierunku Piaseczna. Dlatego sprawą niezwykle pilną jest zmodernizowanie
            istniejącej warszawskiej obwodnicy kolejowej wraz z istniejącymi liniami
            podmiejskimi i stworzenie przy dworcach PKP przede wszystkim w
            miejscowościach podmiejskich Park & Ride.Inaczej samochodziarze nie przesięda
            się do pociągu.No i powtarzam jeszcze raz bez zintegrowania i skoordynowania
            całego bałaganu komunikacyjnego będziemy nadal dreptać w miejscu a raczej stać
            w korkach!
            • koszatek Re: metra, tramwajów, intergracji z koleją, a nie 23.03.06, 13:23
              Ja osobiście nie wierzę w to, że zbiorkom może masowo przejmować ruch osób pomiędzy dzielnicami skrajnymi plus miejscowościami podmiejskimi.
              (na przykład Bielany - Zielony Ursynów, Bielany - rejon CH Targówek, czy Bielany - Piastów).
              Po prostu ze względu na konieczność wielu przesiadek oraz rzadką sieć komunikacyjną (i długie dojścia) taki czas podróży będzie bardzo długi, może poza nielicznymi wyjątkami. Ci których stać na auto, wybiorą auto.
              Natomiast warto żeby osoby kursujące codziennie na trasie osiedle na przedmieściu - Centrum podróżowały komunikacją miejską.
              Warto też żeby władze miasta myślały jak temu zaradzić, aby firmom nie opłacały się takie oszczędnościowe przeprowadzki daleko od centrum, bo przecież to właśnie wymusza takie podróże, jakie opisałem w pierwszym akapicie.
            • osservatorepolacco Re: metra, tramwajów, intergracji z koleją, a nie 23.03.06, 13:49
              Gość portalu: zielonalokomotywa napisał(a):

              > napewno mozna zorganizowac spotkanie podobnych organizacji i wysłac wnioski do
              > władz.Uczestniczę jednak od ok 10 lat w przeróznych konferencjach, z których są
              >
              > wysyłane wnioski do władz. Olśnienia decydentów zdarzają się niestety jednak
              > głównie przed wyborami , po wyborach następuje niestety masowy zanik szarych
              > komórek...

              Einstein nie wiediał, że toeria względnosci odnosi się równiez do życia wewnątrz
              głów, tu, na zimie ;}

              Wydaje mi się, że podany na dzisiejszym forum pomysł zasypania
              > urzędów mailami i dalsze uporczywe domaganie się poprawy transportu publicznego
              >
              > jest jedną z metod, którą powinniśmy stosować.
              > Co do jazd warszawiaków z centum do miejscowości podmiejskich nie zgadzam sie z
              >
              > Tobą.

              Ja tu nic nie pisałem o jazdach podmiejskich :)))

              > Obserwuje się coraz większy ruch również z centrum do miejscowości
              > podmiejskich, ponieważ coraz więcej firm przenosi swe siedziby poza cenrtum (
              > tańsze tereny).Wystarczy zobaczyć co się dzieje codziennie rano na Puławskiej w
              >
              > kierunku Piaseczna. Dlatego sprawą niezwykle pilną jest zmodernizowanie
              > istniejącej warszawskiej obwodnicy kolejowej wraz z istniejącymi liniami
              > podmiejskimi i stworzenie przy dworcach PKP przede wszystkim w
              > miejscowościach podmiejskich Park & Ride.Inaczej samochodziarze nie przesięda
              > się do pociągu.No i powtarzam jeszcze raz bez zintegrowania i skoordynowania
              > całego bałaganu komunikacyjnego będziemy nadal dreptać w miejscu a raczej stać
              > w korkach!

              Uwazam, że masz rację, widac po ilość rónzych małych firm i biur, że pod
              Warszawe, też sporo ludzi dojeżdza :)
              • Gość: zielonalokomotywa Re: metra, tramwajów, intergracji z koleją, a nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 14:00
                ok co do jazdy z centrum trochę pomyliłam z tekstem odpowiedzi: Ankieta.
                Co do Einsteina - nie wiedział, ponieważ nie żył w Polsce - krainie surrealizmu
                i absurdów.

                TAK dla obwodnicy poza Warszawą
                • Gość: płyń z wisłą ! Re: metra, tramwajów, intergracji z koleją, a nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 14:37
                  No i po co ta obwodnica poza Warszawą ?
                  - żeby ruskim tirom, których jest niewiele, lepiej się jechało, a Warszawiacy dalej stali w korkach ?
                  - żeby Warszawa musiała sama płacić za budowę dróg, bez wsparcia GDDKiA ?
                  - żeby zniszczyć solidny kawał Mazowieckiego PArku Krajobrazowego i Puszczy Kampinoskiej ?
                  Mam poprzepalane obwody odpowiedzialne zalogiczne myślenie. Płyń z Wisłą z tą swoją obwodnicą poza miastem !
        • Gość: Obaryb Nurtujące pytanie... IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 23.03.06, 15:55
          ...w kwestii perspektywy 20-50 lat.

          Podobno ropa się kończy. Nie ma sensownych pomysłów jak ją zastąpić (biopaliwa
          wymagają nawozów sztucznych, czyli ropy, wodór otrzymuje się z energii dlatego
          to bardziej bateria niż źródło energii, elektrownie wiatrowe i słoneczne są za
          mało wydajne, a elektrownie jądrowe długo się buduje).

          Nie jestem panikarzem i nie uważam że za 20 lat wszyscy wymrzemy z braku ropy,
          bo sądzę że wymienione źródła energii zastąpią przynajmniej w części niedobory
          ropy (zresztą nie sądzę, żeby się skończyła z dnia na dzień, raczej wyłączane
          będą kolejne złoża). Jednakże konieczne okaże się przejście na środki mniej
          energochłonne we wswzystkich dziedzinach, także w transporcie. Według mnie
          transport zbiorowy jest mniej energochłonny.

          Przechodząc do rzeczy - czy w takim razie jest sens budować obwodnice, które w
          momencie ich oddawania staną się bezużyteczne? Czy nie lepiej inwestować w
          transport zbiorowy, póki budowa go jest jeszcze (względnie) tania?

          Czy ktoś przeprowadzał odpowiednie badania? Na przykład symulację jak wzrost
          cen paliw wpłynął na natęzenie ruchu?
    • Gość: Warszawianka Parkingi "parkuj i jedź" parkingi Podziemne w city IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 10:46
      Obiecywano chyba 5 lub 7 parkingów podziemnych w centrum, jeszcze za
      M.Święcickiego, były już wybierane lokalizacje - przyszli następni i wywalili do
      kosza;
      za Kaczuchy ZDM robił już sondaż dot. lokalizacji parkingów "parkuj i jedź",
      już, już miały być budowane - i co??
      W Śródmieściu wszystkie ulice są zablokowane parkującymi samochodami, nie można
      wygodnie przejść, a przejazd na wielu ulicach DWUKIERUNKOWYCH jest na szerokość
      JEDNEGO AUTA!
      Jestem za przesiadką w WYGODNĄ i SZYBKĄ komunikację miejską,
      powyżej ktoś napisał o Los Angeles - moja przyjaciółka mieszka tam od 1980 roku,
      to prawda! Niesamowita sieć jezdni przeplatających się na wielu poziomach, a i
      tak są korki!
      Ale żeby zachęcić do przesiadki, komunikacja miejska (obojętne, czy to tramwaj,
      autobus, KM, SKM, trolejbus, minibus, czy cokolwiek) musi być:
      - punktualna,
      - WYGODNA (nie jazda w ściesku jak śledzie w beczce),
      - szybka,
      - dostępna DLA KAŻDEGO! czyli sieć gęsta, żeby każdy miał blisko do przystanku!
      - przesiadki tak pomyślane, żeby z każdego punktu miasta był dojazd w każdy inny
      dowolny punkt miasta! Na podstawie badań w terenie, a nie z za biurka!

      Wkurzyłam się, szukam maila do odpowiedzialnych za komunikację w Urzędzie
      Miasta, zaraz im to wyślę - pewnie nie pomoże, ale ja sobie upuszczę pary zanim
      mnie szlag trafi! ;-))
      • Gość: tw Re: Parkingi "parkuj i jedź" parkingi Podziemne w IP: 217.8.161.* 24.03.06, 12:00
        > Obiecywano chyba 5 lub 7 parkingów podziemnych w centrum, jeszcze za

        1. Budowa tych parkingów uatrackyjni dojazd samochodem do centrum czyli zwiększy ruch i ... korki.

        2. Budowa wielopoziomowych parkingów jest strasznie droga, jeśli ma się zwrócić to parkowanie tam musi kosztować i to słono. Popatrz na warszawskie płatne parkingi - tam są wolne miejsca do parkowania (np. parking na (i pod) Placem Defilad są puste, bo płatne), a obok na trawnikach i chodnikach pełno aut. Trzeba więc karać za złe parkowanie, a w Warszawie się tego nie robi i nic nie zapowiada zmian - patrz cyrk z blokadami w SM

        3. Parkingi P&R - tak, ale pod Warszawą w miasteczkach "satelickich" przy dworcach. Np. w Piasecznie, a nie przy Wilanowskiej jak jest w planach. Do Wilanowskiej prowadzi kilkukilometrowy korek na Puławskiej.
    • jurek_dzbonie Wspolny bilet ZTM-KM - natychmiast! 23.03.06, 11:10
      Przywrocenie wspolnego biletu SKM-KM w formie sprzed 3 lat odblokuje Warszawe w
      sposob widoczny!!!!
      • metron1 Re: Wspolny bilet ZTM-KM - natychmiast! 23.03.06, 14:25
        Już to widzę jak dzięki KM została odblokowana Warszawa Komu wciskasz te żałosne
        kity Chyba tylko komuś kto nigdy nie korzystał z usług kolei Może i da się
        nabrac ale tylko jeden raz
        • Gość: MZ Re: Wspolny bilet ZTM-KM - natychmiast! IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 24.03.06, 12:36
          Twoje zdanie jest znane.
          Jurek ma racje. Jak obowiazywal wspolny bilet korki byly mniejsze, bo ludzie
          jezdzili pociagami. Jak pan 'spieprzaj dziadu' zlikwidowal wspolny bilet miasto
          sie ponownie zatkalo.
    • adep1 Zalejmy Urząd Miasta mailami 23.03.06, 11:24
      Ja napisałam na adres:
      drogownictwo@warszawa.um.gov.pl

      napisałam, że komunikacja miejska może zmniejszyć korki, jeśli będzie szybka i
      wygodna dla każdego - piszcie do nich o swoich pomysłach na korki, to samo co
      piszecie tu na Forum, zalejmy ich!!!
    • Gość: lok Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.03.06, 11:36
      A wszystko przez to, że jestesmy biednym krajem... mało zarabiamy, płacimy
      niskie podatki, które i tak są marnotrawione, nie inwestuje się praktycznie tej
      kasy w nowoczesny sprzęt transportowy, w drogi, w nowoczesną "myślącą"
      sygnalizację świetlną, do tego nieudolna władza, i ogólne przyzwolenie ze
      strony warszawiaków na takie ich traktowanie... Więc nadal będziecie się
      ściskać w metrze, na jednej tylko jego nitce, będziecie skazani na podróż
      rozklekotanym Ikarusem czy Jelczem po wyboistej nawierzchni warszawskich ulic,
      stracicie mnóstwo czasu na podwarszawskiej stacji PKP, czekając na obskurny i
      cuchnący pociąg, który w każdej chwili może się rozsypać, będziecie tkwić dalej
      w korkach, bo każdy z was i tak woli wybrać własne auto niż komunikację
      miejską, dróg nie przybywa natomiast samochodów tak, tylko czekać aż w końcu
      utkniecie w jednym wielkim korku i.... nic na to nie poradzicie, pozdr.
      • kazuyoshi78 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 23.03.06, 11:54
        > dróg nie przybywa natomiast samochodów tak, tylko czekać aż w końcu
        > utkniecie w jednym wielkim korku i.... nic na to nie poradzicie, pozdr.

        Ja już sobie poradziłem, przypominając sobie o istnieniu urządzenia o
        nazwie "rower". Zresztą podobne zjawisko obserwowane bywa np. w totalnie
        niesprawnym komunikacyjnie Wrocławiu (zwłaszcza w ciepłe miesiące).

        Szkda tylko, że nasze kochane władze nie doceniają możłiwości roweru i
        rowerować trzeba z reguły "na dziko" (między samochodami, miedzy pieszymi,
        jakimiś wydeptanymi ścieżkami itd.), a nie wygodnymi drogami dla rowerów. A
        pojęcia "kontrapas rowerowy" to już nikt w Warszawie nie zna (myślę oczywiście
        o urzędnikach).
        • osservatorepolacco Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 23.03.06, 11:57
          kazuyoshi78 napisał:

          > > dróg nie przybywa natomiast samochodów tak, tylko czekać aż w końcu
          > > utkniecie w jednym wielkim korku i.... nic na to nie poradzicie, pozdr.
          >
          > Ja już sobie poradziłem, przypominając sobie o istnieniu urządzenia o
          > nazwie "rower". Zresztą podobne zjawisko obserwowane bywa np. w totalnie
          > niesprawnym komunikacyjnie Wrocławiu (zwłaszcza w ciepłe miesiące).
          >
          > Szkda tylko, że nasze kochane władze nie doceniają możłiwości roweru i
          > rowerować trzeba z reguły "na dziko" (między samochodami, miedzy pieszymi,
          > jakimiś wydeptanymi ścieżkami itd.), a nie wygodnymi drogami dla rowerów. A
          > pojęcia "kontrapas rowerowy" to już nikt w Warszawie nie zna (myślę oczywiście
          > o urzędnikach).

          np. na noworemontowanej Marszałkowskiej nie będzie pasa dla rowerów, a szkoda

          a co do urzędników, to zaręczam CIę, że niektórzy wiedza do czego jest rower :)))

          tylko w urzędach do powiedzenia ma jedynie baaaaaaaaardzo wąska grupa osób.
          • kazuyoshi78 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 23.03.06, 11:57
            Tak dla uściślenia, to właśnie decydentów miałem na myśli, a nie przeciętnego
            urzędnika.
    • siskom.waw.pl Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 11:46
      Ankieta była dostępna przez niemal 2 miesiace na stronie internetowej SISKOM i
      dodatkowo podlinkowana na wszystkich forach warszawskich, dzielnicowych i
      okołowarszawskich. Każdy mógł się wypowiedziec, tym bardziej, że poza zwykłymi
      pytaniami, w których trzeba było wybrać odpowiedź, w każdym pytaniu było
      odpowiednie pole do wpisania własnych tekstów, komentarzy, ocen.
      Na końcu ankiety było większe pole do wpisania dłuższego komentarza.
      siskom.waw.pl/korki-w-warszawie.htm

      SISKOM nie jest autorem tej ankiety.
      Autorem jest Artur Badyda - doktorant na PW wydział Inzynierii Środowiska.
      Ankieta jest elementem wiekszej całosci - pracy doktorskiej na temat
      komunikacji w Warszawie i wpływu na środowisko.
      SISKOM też nie dokonywał analizy wyników.

      My po prostu zrobiliśmy ankietę w wersji elektronicznej i rozpropagowaliśmy w
      internecie. A teraz prezentujemy wyniki.

      Wyniki potwierdzają wszystko to, o czym piszemy od samego początku.
      Warszawiacy chcą obwodnic, chcą rozwoju komunikacji masowej, zwłaszcza metra.
      Najbardziej zakorkowane ulice w Warszawie to wjazdówki do miasta.
      Korki najbardziej odczuwają mieszkańcy przedmieść i dzielnic skrajnych.

      Korki najbardziej dają się we znaki ludziom aktywnym zawodowo.

      Jeśli ktos jest emerytem, rencistą lub gospodynią domową, mieszka w centrum i
      wszędzie jeździ rowerem, to korki go nie dotyczą.
      • kazuyoshi78 Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 11:57
        > Najbardziej zakorkowane ulice w Warszawie to wjazdówki do miasta.
        > Korki najbardziej odczuwają mieszkańcy przedmieść i dzielnic skrajnych.

        Nie lepiej zatem wprowadzić opłaty za wjazd samochodem do Warszawy i
        jednoczesnie rozwinąc komunikacjhę szynową na peryferie?

        Jestem gotów się założyć, że przy odpowiednio wysokich opłatach koreczki się
        zmniejszą.

        > Jeśli ktos jest emerytem, rencistą lub gospodynią domową, mieszka w centrum i
        > wszędzie jeździ rowerem, to korki go nie dotyczą.

        Ano sam widzisz. Tylko co nasze władze robią, aby zachęcić ludzi do korzystania
        z roweru? Otóz gó.. robią. I najwyższy czas na zmiany w tym zakresie.
        • siskom.waw.pl Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 12:06
          kazuyoshi78 napisał:

          > Nie lepiej zatem wprowadzić opłaty za wjazd samochodem do Warszawy i
          > jednoczesnie rozwinąc komunikacjhę szynową na peryferie?
          >
          > Jestem gotów się założyć, że przy odpowiednio wysokich opłatach koreczki się
          > zmniejszą.

          Możesz podac przykład miasta, do którego wjazd jest płatny?

          >
          > > Jeśli ktos jest emerytem, rencistą lub gospodynią domową, mieszka w centr
          > um i
          > > wszędzie jeździ rowerem, to korki go nie dotyczą.
          >
          > Ano sam widzisz. Tylko co nasze władze robią, aby zachęcić ludzi do
          korzystania
          >
          > z roweru? Otóz gó.. robią. I najwyższy czas na zmiany w tym zakresie.

          Co nasze władze robią, by każdy stał się emerytem lub rencistą lub gospodynią
          domową?
          A to by najskuteczniej wyelimonowało korki w miescie - gdyby wszyscy siedzieli
          w domu, ewentualnie wychodzili tylko na zakupy lub spacer po parku.
          • wilson05 Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 12:08
            > Możesz podac przykład miasta, do którego wjazd jest płatny?
            centrum Londynu
            • kazuyoshi78 Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 12:15
              Do tego Oslo (praktycznie całe) i Sztokholm (centrum).
            • vampi_r Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 12:27
              wilson05 napisał:

              > > Możesz podac przykład miasta, do którego wjazd jest płatny?
              > centrum Londynu

              CENTRUM!!!
              A nie całe miasto, jak proponuje Kazuyoshi.

              My jak najbardziej jesteśmy za wprowadzeniem opłat za wjazd do centrum Warszawy.
              Tyle, że by tak zrobic, musi wpierwej powstać sieć obwodnic miejskich,
              międzydzielnicowych.
              • kazuyoshi78 Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 12:31
                > CENTRUM!!!
                > A nie całe miasto, jak proponuje Kazuyoshi.

                A niby dlaczego nie? Jakie widzisz przeciwwskazania?
                • vampi_r Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 12:58
                  kazuyoshi78 napisał:

                  > > CENTRUM!!!
                  > > A nie całe miasto, jak proponuje Kazuyoshi.
                  >
                  > A niby dlaczego nie? Jakie widzisz przeciwwskazania?

                  Przeciwskazania podałem w poprzednim poście.
                  By wprowadzić opłaty za wjazd do CAŁEGO miasta trzeba wpierw zrobić alternatywę
                  dla ruchu.

                  Podstawowe pytanie - gdzie zrobiłbyś PPO za wjazd do miasta. Na granicach
                  administracyjnych? A może poza granicami aglomeracyjnymi? - tzn Łomianki,
                  Piaseczno, Janki, Marki, Ożarów, itp byłyby w obrębie strafy płatnej, czy poza?

                  Jak zorganizowałbyś PPO. Czy jako bramki, na których dokonuje się opłaty, czy
                  może przez wprowadzenie winiet i np. śledzenia pojazdów przez GPRS?

                  Co w takim razie z ruchem wewnątrzwarszawskim?
                  Przypominam ci, ze 1,5 mln. pojazdów kursujących w ciągu doby po Warszawie to
                  pojazdy miejskie, warszawskie. Wprowadzając opłaty za wjazd do Całego miasta
                  nie załatwisz ruchu wewnętrznego. Nadal będziesz miał korki na RZS, pod
                  ponmikiek Lotnika, na Modlińskiej, itp. Poza tym mieszkańcy przedmieśc też
                  wcale masowo nie przesiąda się na KM. Wielkli modsetek będzie płakac, ale
                  płacić, zwłaszcza ci, którzy są najbardziej aktywni zawodowo.
                  Tym samym z 500 tys. pojazdów wjeżdzających do Warszawy pozbędziesz się na amen
                  moze 100 tys. To wciąż za mało, by udrożnić warszawskie ulice (skoro jedynie w
                  opłatach, a nie w modernizacji i budowie tras w stolicy widzisz złoty srodek na
                  załatwienie korków).
                  Dobry przykłąd to Piaseczno lub Janki. Są tam centra hyandlowe. czy mają one
                  byc wewnątrz strefy płatnej, czy już poza. czy mieszkańcy Piaseczna mają już
                  płacić za wjazd do Auchan, czy nie?

                  kolejna sprawa - co z wyjazdami weekendowymi?
                  Czy te opłaty za wjazd mają tyczyć się tylko niewarszawiaków, wjeżdżajacych do
                  miasta, czy też wszystkich, bez wyjątku?
                  Np. mieszkam na Woli, a jadę na działkę pod Mińsk Maz. a potem wracam. czy
                  płace za wjazd do miasta?
                  Jeśli mają płacić wszyscy i system poboru opłat zrobić taki, który nie korkuje
                  się na wlotach (czyli winiety), to ... w zasadzie narzuciłbyś obowiązek
                  dodatkowego podatku wobec mieszkańców Warszawy i okolic. A moze wrzucić ten
                  podatek w cenę paliwa? Np. poprzez podniesienie akcyzy?
                  Tym samym uzyskujesz to, co teraz.
                  Wszyscy płacą, wszyscy jeżdżą.

                  Jedynym rozsądnym rozwiązaniem, jeśli chodzi o opłaty za wjazd gdzieś, to
                  jedynie opłaty za wjazd do centrum miasta.
                  Jako centrum miasta rozumiem obszar ograniczony tzw. Obwodnica Śródmieścia.
                  Jednak, by wprowadzić cos takiego, trzeba wpierw dac ludziom alternatywę
                  ominiecia centrum miasta.Czyli zbudowac wpierw obwodnice miejskie.
                  Przy czym chyba lepiej zamiast pobierać opłaty za wjazd, stosowac opłaty i je
                  podwyższyc za parkowanie w obszarze centrum.
                  Obecnie jadacy miedzydzielnicami N-S nie mają zbyt wielkiego wyboru. Z Mokotowa
                  na Żoliborz najkrócej jest własnie Marszałkowską. po zbudowaniu obwodnic,
                  proponujemy wiec ograniczenie ruchu w centrum poprzez podniesienie opłat za
                  parkowanie, zwężenie ulic w centrum przeznaczonych dla ruchu indywidualnego,
                  np. poprzez zajecie jednego pasa tylko dla autobusów, na wszystkich ulicach
                  które mają po 3 pasy w jedna stronę.
                  Jednoczesnie koniecznym jest zbudowanie P&R przed wjazdem do strefy centrum.
                  Kolejny P&R przed wjazdem w ogóle do miasta.
                  • kazuyoshi78 Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 13:26
                    > Przeciwskazania podałem w poprzednim poście.
                    > By wprowadzić opłaty za wjazd do CAŁEGO miasta trzeba wpierw zrobić
                    > alternatywę dla ruchu.

                    Zgadza się. Taką alternatywą jest według mnie gruntowna modernizacja połączeń
                    szynowych do podwarszawskich miejsocwości oraz budowa takich połączeń od
                    podstaw (tam, gdzie ich nie ma).

                    > Podstawowe pytanie - gdzie zrobiłbyś PPO za wjazd do miasta. Na granicach
                    > administracyjnych? A może poza granicami aglomeracyjnymi? - tzn Łomianki,
                    > Piaseczno, Janki, Marki, Ożarów, itp byłyby w obrębie strafy płatnej, czy
                    > poza?

                    Na granicach administracyjnych miasta. Nie wyklucza to oczywiscie wprowadzenia
                    w centrum Warszawy strefy płatnej dodatkowo.

                    > Jak zorganizowałbyś PPO. Czy jako bramki, na których dokonuje się opłaty, czy
                    > może przez wprowadzenie winiet i np. śledzenia pojazdów przez GPRS?

                    Nie jestem inżynierem, więc nie odpowiem na to pytanie, bo nie ja jestem od
                    tego. Niech inżynierowie coś wymyślą albo skopiują jakies senswone rozwiąznaie
                    stosowane w świecie.

                    > Co w takim razie z ruchem wewnątrzwarszawskim?
                    > Przypominam ci, ze 1,5 mln. pojazdów kursujących w ciągu doby po Warszawie to
                    > pojazdy miejskie, warszawskie.

                    Ruch ten będzie oczywiscie nadal, ale pozbędziemy się znacznej części ruchu
                    samochodowego spoza Warszawy, który dodatkowo obciąża warszawski układ
                    komunikacyjny.

                    > Wprowadzając opłaty za wjazd do Całego miasta
                    > nie załatwisz ruchu wewnętrznego.

                    Ale załatwi się w ten sposób znaczną częśc ruchu korkujacego trasy wylotowe z
                    miasta. Uważam, że lepiej odkorkowywać te dotychczas istniejące (poprzez
                    zniechecanie do podróżowania samochdem), niż budowac nowe.

                    > Nadal będziesz miał korki na RZS, pod
                    > ponmikiek Lotnika, na Modlińskiej, itp.

                    OK, ale ja teraz piszę o pozbywaniu się ruchu spoza Warszawy, a nie
                    wewnętrznego. Na korki na Modlińskiej radę nie jest Most Północny też nią jest
                    (spowoduje dalszy rozrost Białołęki i zakorkuje się bardzo szybko), natomiast
                    można jedynie pociągnąć na Tarchomin, aby część ludzi zrezygnowała z samochodu.
                    Sensowne wydaje się też powiększenie strefy płatnego parkowania oraz znaczne
                    podwyższenie opłat za parkowanie.

                    Co do innych korków, to rada jest taka sama - wyższe opłaty za parkowanie i
                    powiększenie strefy płatnego parkowania.

                    > Poza tym mieszkańcy przedmieśc też
                    > wcale masowo nie przesiąda się na KM. Wielkli modsetek będzie płakac, ale
                    > płacić, zwłaszcza ci, którzy są najbardziej aktywni zawodowo.

                    Część będzie płacić, ale część nie będzie. Nie mówię wszak o likwidacji ruchu z
                    zewnatrz, bo to niemozliwe, ale o jego _ograniczeniu_. Opłata w wysokości 15 zł
                    dziennie za wjazd do miasta mogłaby już wielu skutecznie zniechęcić. A cała
                    reszta też by zyskała, mając mniejsze korki.

                    > Tym samym z 500 tys. pojazdów wjeżdzających do Warszawy pozbędziesz się na
                    > amen moze 100 tys. To wciąż za mało, by udrożnić warszawskie ulice (skoro
                    > jedynie w opłatach, a nie w modernizacji i budowie tras w stolicy widzisz
                    > złoty srodek na załatwienie korków).

                    Cóż, skoro opłata okaże się za mała, to zawsze można ją podnieśc.

                    A modernizować i budować nalezy sprawne połączenia szynowe, jako marchewkę obok
                    rogatkowego kija.

                    Na pewno złotym śrokiem na korki nie jest budowa nowych tras. W USA już to
                    przerabiali, w Niemczech zresztą też.

                    > Dobry przykłąd to Piaseczno lub Janki. Są tam centra handlowe. czy mają one
                    > byc wewnątrz strefy płatnej, czy już poza.

                    Poza. Natomiast należy rozważyć wprowadzenie mniejszej opłaty za wjazd do
                    Warszawy w weekendy. Wtedy wyjazd do centrum handlowego czy do znajomych poza
                    Warszawę nie będzie się już wiązał z nadmiernymi dodatkowymi korkami. Bo opłaty
                    maja przede wszsytkim uderzyć w tych, którzy wjeżdżają samochodem do Warszawy
                    _codziennie_ (ściślej - w każdy dzien roboczy), a nie okazjonalnie.

                    > czy mieszkańcy Piaseczna mają już
                    > płacić za wjazd do Auchan, czy nie?

                    Tak. Ale jak mówię w weekendy może być taniej, można też dojechac z Piaseczna
                    autobusem.

                    > kolejna sprawa - co z wyjazdami weekendowymi?

                    Już napisałem powyżej - zmniejszyć w weekendy opłatę (np. 5 zł zamaist 15 w
                    dzień roboczy).

                    > Czy te opłaty za wjazd mają tyczyć się tylko niewarszawiaków, wjeżdżajacych
                    > do miasta, czy też wszystkich, bez wyjątku?
                    > Np. mieszkam na Woli, a jadę na działkę pod Mińsk Maz. a potem wracam. czy
                    > płace za wjazd do miasta?

                    Opłaty powinny dotyczyć wszystkich bez wyjątku. Na dizałkę chyba codziennie nie
                    jeździsz, wiec opłaty raczej nie będą dla ciebie bolesne (zwłascza w weekend).
                    Ale tych codziennie dojeżdżająych mogą zaboleć i o to wtym wszystkim chodzi.

                    > Jeśli mają płacić wszyscy i system poboru opłat zrobić taki, który nie
                    > korkuje się na wlotach (czyli winiety), to ... w zasadzie narzuciłbyś
                    > obowiązek dodatkowego podatku wobec mieszkańców Warszawy i okolic. A moze
                    > wrzucić ten podatek w cenę paliwa? Np. poprzez podniesienie akcyzy?
                    > Tym samym uzyskujesz to, co teraz.
                    > Wszyscy płacą, wszyscy jeżdżą.

                    Jakiego znowu podatku? Wyjasnij to.

                    A może uważasz, że wdrożenie takiego systemu będzie droższe, niż budowa nowych
                    wielopasmówek? Chyba sam wiesz, że nie.

                    Zamiast winiet bardziej tu widzę karty montowane w samochodzie i czytniki na
                    ustawionych przy ulicy bramkach. Zdaje się, ze w Singapurze tak mają. Karty
                    można byłoby doładować na dowolną sumę, każdy wjazd kasowałby z tego
                    odpowiednią część. Wykryty brak naładowanej karty w pojeździe oznaczałby ładne
                    zdjęcie i "opłatę specjalną", przy głównych trasach patrol policji mógłby
                    reagowac natychmiast (przynajmniej czasami).

                    > Jedynym rozsądnym rozwiązaniem, jeśli chodzi o opłaty za wjazd gdzieś, to
                    > jedynie opłaty za wjazd do centrum miasta.

                    Nieprawda. Gdzie ci się trasy bardziej korkują? Na wjeździe do centrum czy na
                    wjeździe do miasta?

                    Opłaty za wjazd do centrum należałoby wdrożyć _oprócz_ a nie zamiast.

                    > Jako centrum miasta rozumiem obszar ograniczony tzw. Obwodnica Śródmieścia.
                    > Jednak, by wprowadzić cos takiego, trzeba wpierw dac ludziom alternatywę
                    > ominiecia centrum miasta.Czyli zbudowac wpierw obwodnice miejskie.
                    > Przy czym chyba lepiej zamiast pobierać opłaty za wjazd, stosowac opłaty i je
                    > podwyższyc za parkowanie w obszarze centrum.
                    > Obecnie jadacy miedzydzielnicami N-S nie mają zbyt wielkiego wyboru. Z
                    > Mokotowa na Żoliborz najkrócej jest własnie Marszałkowską. po zbudowaniu
                    > obwodnic, proponujemy wiec ograniczenie ruchu w centrum poprzez podniesienie
                    > opłat za
                    > parkowanie, zwężenie ulic w centrum przeznaczonych dla ruchu indywidualnego,
                    > np. poprzez zajecie jednego pasa tylko dla autobusów, na wszystkich ulicach
                    > które mają po 3 pasy w jedna stronę.
                    > Jednoczesnie koniecznym jest zbudowanie P&R przed wjazdem do strefy centrum.
                    > Kolejny P&R przed wjazdem w ogóle do miasta.

                    Z dizelnicy do dzielnicy nie trzeba się wozić samochodem. Jełśi czegoś brakuje,
                    to sprawynych miedzydzielnicowych połączeń szynowych.
                    • kazuyoshi78 Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 13:27
                      PS. Jeśli znów napiszesz posta na przysłowiową całą stronę, to pewnie ci nie
                      odpowiem, ale nei dlatego, ze nie mam argumentów. Po prstu nie będę miał czasu.
                      • vampi_r Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 15:28
                        Postaram się napisac tylko na pół strony.
                        Kwestia opłat za wjazd gdziekolwiek.
                        Może rozpatrzmy przypadek Londynu. Wprowadzenie opłat za wjazd do centrum
                        zdjęło tylko 10% ruchu. Jednak w tym przypadku owe 10% było wystarczajace, by
                        korki całkowicie znikneły. W natęzeniu ruchu jest coś takiego, jak natężenie
                        krytyczne. Przekroczenie pewnej granicy powoduje, ze tworza się korki.
                        Wystarczy wiec nieraz zdjąc kilka % z jezdni, by ruch odbywał się płynnie.
                        Jednocześnie do centrum Londynu wprowadzono dodatkowe linie autobusowe.
                        Prędkośc i czas przejazdu wzrosły kilkukrotnie.
                        Skoro rozpatrujemy przypadek Londynu, to trzeba jednakowoż spojrzec na sieć
                        dróg kołowych w tym mieście:
                        siskom.waw.pl/mapy/europa/londyn.gif
                        dla porównania - układ dróg kołowych w Warszawie (ta sama skala mapki):
                        siskom.waw.pl/mapy/europa/warszawa.gif
                        Obecne natężenie ruchu wjazdowego do Warszawy jest pomiędzy 40, a 60 tys.
                        pojazdów na dobę. Zdjęcie 10% (jako analogia do londynu) ruchu wjazdowego
                        oznacza zmniejszenie natęzenia ruchu o 4-6 tys. pojazdów na dobę.
                        Za mało, by pozbyć się korków na wjazdówkach.
                        największe natężenie ruchu jest w Al.Krakowskiej w Raszynie. Trasa wymaga
                        remontu. Na natężenie rzedu 50 tys. pojazdów na dobę trasa powinna być klasy
                        autostrady.
                        Tymczasem wszystkie wjazdówki to ulice miejskie i bardzo często 2 x 2.
                        W każdym kierunku mamy tylko po jednym wylocie z miasta. Wszystkie wyloty
                        przecinają na pół miejscowości podwarszawskie - Ożarów, Marki, Łomianki,
                        Raszyn, Piaseczno, Konstancin, Jabłonnę.
                        My popieramy pomysł budowy nowych wylotówek z miasta, omijajacych obszary tak
                        gęsto zabudowane. W dodatku nowe wyloty stałyby się alternatywą. Wyobraź sobie
                        wypadek cysterny na Trakcie Brzeskim w Wesołej. Jak wyjedziesz do Mińska? Albo
                        na Kolejowej w Łomiankach? Kicha.

                        Kwestia budowy nowych linii kolejowych...
                        Obecny układ torów w węźle warszawskim wygląda tak:
                        siskom.waw.pl/komunikacja/pkp-rejon-warszawski.jpg
                        Moim skromnym zdaniem jest to układ kompletny, tylko wymagający modernizacji
                        torów i ucywilizowania przystanków.
                        Jeśli doprowadzisz do centrum dodatkowe dwie linie kolejowe (np. z Łomianek i
                        Radzymina) to układ stanie się niewydolny.
                        Obecnie na stacji Warszwa Śródmieście schodzą się pociągi z 6 linii. Dodajac
                        kolejne dwie, masz 8. Pociąg od pociągu może jechac w odstępie 3 minut.
                        3 x 8 = 24. Uzyskujesz minimalny odstęp czasu, co jaki moga kursować pociągi
                        podmiejskie z miejscowości podwarszawskich. jak się spóźnisz na swój pociąg w
                        Piasecznie, to następny przyjedzie ci za 24 minuty. Słabiutko... by stac sie
                        alternatywą dla własnego autka.
                        Oczywiście są rózne możliwości udrożnienia układu, choćby poprzez szynobusy
                        wahadłowe Wschodni-Zachodni. Jednak wymaga to od ludzi wielokrotnych
                        przesiadek. Chcę pojechac z Pruszkowa na Ursynów. Kolejką dojeżdżam doi
                        zachodniego, przesiadma się na szynobus do śródmiescia, potem metrem na Ursynów
                        i na Ursynowie wsiadam w autobus (bo akurat jadę do SGGW). Jakie byś nie dał
                        eleganckie pociągi i szynobusy, taki przejazd zajmie ci minimum godzinkę.
                        Słaba alternatywa wobec własnego samochodu.

                        miało byc krótko, wiec na razie kończę.
                        • wilson05 Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 15:42
                          > Jak wyjedziesz do Mińska?
                          Pociagiem

                          > Obecnie na stacji Warszwa Śródmieście schodzą się pociągi z 6 linii. Dodajac
                          > kolejne dwie, masz 8. Pociąg od pociągu może jechac w odstępie 3 minut.
                          > 3 x 8 = 24.
                          Bzdura. Schodzi sie osiem linii, ale dworzec jest przelotowy, to znaczy pociag z
                          Grodziska moze jechac do Otwocka, a pociag z Piaseczna pojedzie dalej do Minska.
                          Jesli beda kursowac co trzy minuty to z Piaseczna pociag moze odjezdzac co 12
                          minut (3x4=12), a obecnie co 10 (bo z zachodu dochodza tylko 3 linie). Nic
                          dziwnego ze wybierasz samochod, skoro masz problem z logika i prostymi rachunkami
                          • Gość: Obaryb Re: Ankieta - wyjasnienie. IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 23.03.06, 15:59
                            Fakt - linia z Otwocka nie koliduje z liną z Pruszkowa. Pociągi z tych
                            miejscowości mogą stać naraz na stacji.
                          • vampi_r Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 16:32
                            wilson05 napisał:

                            > > Jak wyjedziesz do Mińska?
                            > Pociagiem

                            No comments

                            >
                            > > Obecnie na stacji Warszwa Śródmieście schodzą się pociągi z 6 linii. Doda
                            > jac
                            > > kolejne dwie, masz 8. Pociąg od pociągu może jechac w odstępie 3 minut.
                            > > 3 x 8 = 24.
                            > Bzdura. Schodzi sie osiem linii, ale dworzec jest przelotowy, to znaczy
                            pociag
                            > z
                            > Grodziska moze jechac do Otwocka, a pociag z Piaseczna pojedzie dalej do
                            Minska
                            > .

                            Na linii średnicowej schodzi się 6 linii. W zasadzie 6 i pół, bo część pociągów
                            z kierunku Tłuszcza jeździ na Wileński, a część na Zachodni.
                            Linia legionowska to Dw. Gdański.

                            Ale OK. Puśćmy wszystkie pociągi z Legionowa i z Tłuszcza przez linię średnicową
                            Jestem ZA.
                            Dodając dwie kolejne mamy 10 linii. Wychodzi, że minimalny czas kursowania
                            pociągu będzie co 30 minut z danej linii.

                            Piszesz o możliwościach pociągów przelotowych. No nie całkiem się z tobą zgodze.
                            Ruch poranny jest DO Warszawy, a nie Z.
                            konia z rzędem temu, kto zmusi Koleje Mazowieckie do puszczania porannego
                            składu przelotowego, a nie tylko do Zachodniego lub Wschodniego.
                            Wyobrażasz sobie skład z Otowcka do Grodziskla około 8:00? Do Śródmieścia
                            napakowany, salej niemal zupełnie pusty. Z taką częstotliwością nikt nie pusci
                            ci składu dalej, jak na Zachodni.
                            Czyli pomiędzy Wschodnim, a Zachodnim zejdzie ci się 10 linii.

                            > Jesli beda kursowac co trzy minuty to z Piaseczna pociag moze odjezdzac co 12
                            > minut (3x4=12), a obecnie co 10 (bo z zachodu dochodza tylko 3 linie). Nic
                            > dziwnego ze wybierasz samochod, skoro masz problem z logika i prostymi
                            rachunka
                            > mi

                            Trochę usiłujesz teraz uczyć Ojca dzieci robić.
                            Pociąg nie tylko ma przejechac, ale i wrócić. W porannym szczycie opłacalne
                            jest puszczanie składów do Warszawy, a kompletnie nieopłacalne w przeciwną
                            stronę.Konstrukcja rozkładu jazdy jest nieco bardziej skomplikowana, niż ci się
                            to wydaje.
                            Np. na linii Piaseczyńskiej kursują też składy dalekobieżne, a także towarowe.
                            Poza tym pytanie za 100 punktów - z zachodu wchodza ci 3 linie. Ze wschodu 5
                            (zakładam puszczenie linii legionowskiej przez tunel średnicowy).
                            Hmmm .... Jak wymyślisz jak logistytcznie rozegrać pociągi przelotowe (skoro
                            nie mają konczyć tras na Wschodnim i Zachodnim) to dostaniesz kolejowego Oscara.
                            • wilson05 Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 16:50
                              > Piszesz o możliwościach pociągów przelotowych. No nie całkiem się z tobą zgodze.
                              Super. Ale zanim sie nie zgodzisz to pomysl troche.
                              Mowiac krotko - pisales ze pociag z Piaseczna moze kursowac max raz na 24
                              minuty, ja ci udowodnilem ze moze kursowac raz na 12 minut.
                              I teraz piszesz np.:
                              > Ruch poranny jest DO Warszawy, a nie Z.
                              > konia z rzędem temu, kto zmusi Koleje Mazowieckie do puszczania porannego
                              > składu przelotowego, a nie tylko do Zachodniego lub Wschodniego.
                              Po pierwsze - jesli pociag jedzie z Piaseczna do Wschodniego to juz jest
                              pociagiem przelotowym na linie srednicowa, nie musi jechac do Minska - i nadal
                              pociagi z trzech zachodnich linii moga przejezdzac przez linie srednicowa co
                              trzy minuty (czyli z Piaseczna co 10). Po drugie - pociagi w Minsku czy
                              Piasecznie nie rosna na drzewach, jesli kilka pojedzie do Warszawy to musza
                              wrocic zeby obsluzyc nastepne kursy (porownaj metro, ktore rano jedzie niemal
                              puste z Mokotowa na Ursynow).

                              > Trochę usiłujesz teraz uczyć Ojca dzieci robić.
                              Pan wybaczy, Panie Inzynierze, ale nie moge scierpiec jak ktos jest na bakier z
                              logika i wypisuje bzdury o pociagach.

                              > Hmmm .... Jak wymyślisz jak logistytcznie rozegrać pociągi przelotowe (skoro
                              > nie mają konczyć tras na Wschodnim i Zachodnim) to dostaniesz kolejowego Oscara
                              Wymyslilem! Pociagi przelotowe moga konczyc trase na Wschodnim i Zachodnim!
                              Poprosze Oscara (kolejowego)
                              • vampi_r Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 23:59
                                Hehe.
                                Oscara kolejowego.

                                A więc, jak pociągi "przelotowe" kończą trasy na wschodnim i zachodnim to jest tak, jak pisałem od poczatku - na linii średnicowej (pomiędzy Wschodnia i Zachodnia) schodzi się obecnie 6 linii
                                Jak?
                                1. Zachodnia - Otwock
                                2. Zachodnia - Mińsk Mazowiecki
                                3. Zachodnia - Tłuszcz
                                4. Grodzisk - Wschodnia
                                5. Piaseczno - Wschodnia
                                6. Sochaczew - Wschodnia

                                I odpowiednio w drugą stronę.

                                Możemy dołozyć do tego jeszcze 7: Zachodnia - Legionowo, jeśli chcesz.

                                Dokładamy nowe linie (jak postuluje Kazuyoshi)
                                8. Łomianki - Wschodnia
                                9. Zachodnia - Radzymin

                                Co jeszcze? Przydałaby się linia:
                                10. Góra Kalwaria - Konstancin - Kabaty - Wschodnia.

                                Jeszcze coś? Może z Truskawia przez Radiowo?

                                Dodaj do tego pociągi dalekobiezne np. na linii radomskiej, mińskiej, itp.
                                A w sumie ci wyjdzie, że z tych miejscowosci mógłby jeździć jeden skład na godzinę.

                                Dlatego twierdze, że ten obecny układ kolejowy węzła warszawskiego jest kompletny. Jeśli już inwestować w transport szynowy, to na zasadzie szybkiego tramwaju, a nie nowych linii kolejowych (tym bardziej, ze te, co sa, nie są wykorzystane i wymagają remontów i modernizacji). Poza tym nie radziłbym wchodzić w zbytnie uzależnienie miasta od PKP.
                                • kazuyoshi78 Re: Ankieta - wyjasnienie. 24.03.06, 00:11
                                  > Dokładamy nowe linie (jak postuluje Kazuyoshi)
                                  > 8. Łomianki - Wschodnia
                                  > 9. Zachodnia - Radzymin

                                  Przekręcasz moje słowa. Pisałem o połączeniach _szynowych_, a te jak wiadomo
                                  nie muszą być kolejowe. Do Łomianek może prowadzić linia szybkiego tramwaju
                                  dowożąca do metra, do Raszyna można przedłużyć istniejącą linię tramwajową
                                  (całą linię należałoby zresztą tak zmodernizować, aby tramwaje jeździły
                                  szybciej i trafiały na zieloną falę - sygnalizacja wzbudzona). Z innymi
                                  podwarszawskimi miejscowościami można kombinować podobnie.

                                  Nigdzie nie napisałem, że muszą być to koniecznie połączenia kolejowe.
                                  • vampi_r Re: Ankieta - wyjasnienie. 24.03.06, 17:31
                                    kazuyoshi78 napisał:

                                    > > Dokładamy nowe linie (jak postuluje Kazuyoshi)
                                    > > 8. Łomianki - Wschodnia
                                    > > 9. Zachodnia - Radzymin
                                    >
                                    > Przekręcasz moje słowa. Pisałem o połączeniach _szynowych_, a te jak wiadomo
                                    > nie muszą być kolejowe.

                                    > Nigdzie nie napisałem, że muszą być to koniecznie połączenia kolejowe.

                                    Oj, Kazuyoshi...
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=484&w=38225466&a=38234619
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=484&w=38225466&a=38254642
                                    Więcej nie chce mi się szukac, ale pamiętam, że ty od dawna piszesz o nowych
                                    połaczeniach KOLEJOWYCH.
                                • p_liniusz Re: Ankieta - wyjasnienie. 24.03.06, 10:59
                                  vampi_r napisał:

                                  > A więc, jak pociągi "przelotowe" kończą trasy na wschodnim i zachodnim to
                                  jest
                                  > tak, jak pisałem od poczatku - na linii średnicowej (pomiędzy Wschodnia i
                                  Zacho
                                  > dnia) schodzi się obecnie 6 linii
                                  > Jak?
                                  > 1. Zachodnia - Otwock
                                  > 2. Zachodnia - Mińsk Mazowiecki
                                  > 3. Zachodnia - Tłuszcz
                                  > 4. Grodzisk - Wschodnia
                                  > 5. Piaseczno - Wschodnia
                                  > 6. Sochaczew - Wschodnia
                                  >
                                  > I odpowiednio w drugą stronę.
                                  >
                                  > Możemy dołozyć do tego jeszcze 7: Zachodnia - Legionowo, jeśli chcesz.
                                  >
                                  > Dokładamy nowe linie (jak postuluje Kazuyoshi)
                                  > 8. Łomianki - Wschodnia
                                  > 9. Zachodnia - Radzymin
                                  >
                                  > Co jeszcze? Przydałaby się linia:
                                  > 10. Góra Kalwaria - Konstancin - Kabaty - Wschodnia.
                                  >
                                  > Jeszcze coś? Może z Truskawia przez Radiowo?
                                  >
                                  vampi_r napisał:
                                  > Dodaj do tego pociągi dalekobiezne np. na linii radomskiej, mińskiej, itp.
                                  > A w sumie ci wyjdzie, że z tych miejscowosci mógłby jeździć jeden skład na
                                  > godzinę.

                                  Taki z Ciebie kolejarz jak. Przecież na linii średnicowej są dwa dwutorowe
                                  torowiska.

                                  Zapomniałeś, że pociągi jadące od zachodu mogą kończyć bieg na końcowej stacji
                                  WKD i stacji W-wa Główna. A od wschodu można skierować ja na Gdański.
                                • wilson05 Re: Ankieta - wyjasnienie. 24.03.06, 13:08
                                  > Hehe.
                                  > Oscara kolejowego.
                                  Przyznaj sie, po prostu nie przygotowales odpowiedniej figurki i dlatego uparcie
                                  i wbrew logice wzbraniasz sie aby tego Oscara wreczyc.
                                  Ale jestem cierpliwy i wytlumacze ci jeszcze raz, tym razem tak jasno i prosto
                                  jak tylko potrafie:
                                  Mowisz ze do stacji srodmiescie dochodzi x linii (zalozmy ze 6, tak jak to jest
                                  obecnie), i w zwiazku z tym pociagi moga na tych liniach kursowac max co x*3
                                  minuty (czyli 6*3=18 minut). Aby udowodnic empirycznie ze jestes w bledzie
                                  wybierz sie na stacje metra centrum - tam pociagi przyjezdzaja z dwoch linii (z
                                  Ursynowa i Zoliborza) - czyli zgodnie z Twoim rozumowaniem metro z Kabat powinno
                                  kursowac max co 6 minut. Oczywiscie w godzinach szczytu metro kursuje co 3
                                  minuty, o czym mozna sie naocznie przekonac.
                                  Z tego wynika, ze jesli na linie srednicowa wjezdzaja pociagi z szesciu
                                  kierunkow (3 z zachodu i 3 ze wschodu) to pociag z Piaseczna moze kursowac co 10
                                  minut, a nie co 20 jak ci sie wydaje - jasne?

                                  (oczywiscie sa to rozwazania teoretyczne, zgadzam sie ze w praktyce pociagi
                                  musialyby kursowac nieco rzadziej, np. co 15 minut, bo trzeba uwzglednic pociagi
                                  dalekobiezne itp. - ale chodzi mi o naprawienie bledu logicznego jaki z uporem
                                  maniaka popelniasz)
                                  • vampi_r Re: Ankieta - wyjasnienie. 24.03.06, 13:24
                                    No przecie wyjasniłem:
                                    1. Zachodnia - Otwock
                                    2. Zachodnia - Mińsk Mazowiecki
                                    3. Zachodnia - Tłuszcz
                                    4. Grodzisk - Wschodnia
                                    5. Piaseczno - Wschodnia
                                    6. Sochaczew - Wschodnia

                                    czyli w jedną stronę jest 6 linii pomiędzy Zachodnią, a Wschodnią w JEDNĄ STRONĘ

                                    W odwrotną stronę wygląda to tak:
                                    1. Otwock -Zachodnia
                                    2. Mińsk Mazowiecki - Zachodnia
                                    3. Tłuszca - Zachodnia
                                    4. Wschodnia - Grodzisk
                                    5. Wschodnia - Piaseczno
                                    6. Wschodnia - Sochaczew

                                    No jak Babcię kocham - raz, dwa, trzy, czter, pieć, (teraz druga łapka), sześć.
                                    Wszystkie palce na jednej łapce i jeden na drugiej to daje w sumie 6.

                                    Jedyną możliwością, by pociągi podmiejskie kursowały z większa częstotliwościa,
                                    bez uwarunkowania "zakorkowania" tunelu średnicowego, jest kończenie trasy na
                                    Wschodniej dla linii jadących ze wschodu i na Zachodniej dla linii jadących z
                                    zachodu, a pomiedzy Wschodnim, a zachodnim puszczenie składów wahadłowych co 3
                                    minuty.

                                    Tyle, ze jest coś za coś. Zyskamy na częstotliwoci kursowania składów
                                    podmiejskich, ale stracimy zainteresowanie podróżnych, bo zwiększymy
                                    koniecznośc przesiadania się.

                                    Puszczenie składów na Dworzec Główny niewiele da.
                                    Na Gdańskim pozostanie linia z Legionowa, ale żadnej innej nie jest tam "po
                                    drodze".
                                    • wilson05 Re: Ankieta - wyjasnienie. 24.03.06, 13:56
                                      O Boze...
                                      > 1. Zachodnia - Otwock
                                      > 2. Zachodnia - Mińsk Mazowiecki
                                      > 3. Zachodnia - Tłuszcz
                                      > 4. Grodzisk - Wschodnia
                                      > 5. Piaseczno - Wschodnia
                                      > 6. Sochaczew - Wschodnia
                                      > czyli w jedną stronę jest 6 linii pomiędzy Zachodnią, a Wschodnią w JEDNĄ STRON
                                      > Ę

                                      Przypomne ci co pisales wczesniej:
                                      "Ruch poranny jest DO Warszawy, a nie Z.
                                      konia z rzędem temu, kto zmusi Koleje Mazowieckie do puszczania porannego
                                      składu przelotowego, a nie tylko do Zachodniego lub Wschodniego."
                                      Rozumiem ze chcesz zmusic koleje Mazowieckie do puszczania rano pociagow na
                                      liniach nr 1, 2 i 3, czyli Z Warszawy na wschod? W takim razie mozesz wreczyc
                                      sam sobie konia z rzedem. A poza tym w takim wypadku mozesz wydluzyc relacje
                                      pociagow (np. poranny pociag z Grodziska na linii nr 4 pojedzie linia nr 1 do
                                      Otwocka), tak ze z 12 linii zrobi Ci sie 6 - po trzy w kazda strone.
                                      Chyba ze nie chcesz zmuszac KM do wysylania pustych pociagow - w takim przypadku
                                      nadal masz 6 linii - po 3 w kazda strone (bo przeciez nie bedziemy wysylac rano
                                      pustych pociagow na linie nr 1, 2 i 3, a popoludniu na linie 4, 5, i 6, prawda?).

                                      Poza tym idz na metro centrum i zobacz jak to dziala w praktyce:
                                      mamy dwie linie
                                      1. Plac Wilsona - Politechnika
                                      2. Ratusz - Kabaty
                                      i pociagi kursuja co 3 minuty - da sie? Da!
                                      Proponuje pomyslec logicznie i przestac dzielic jedna linie (np Grodzisk -
                                      Otwock) na dwie czesci, a jesli juz to robic (bo rano ludzie jada DO miasta, a
                                      wieczorem Z), to konsekwentnie i nie wypisywac w jednym rzedzie linii
                                      "porannych" i "wieczornych"

                                      Koledzy z Siskomu, powiedzcie vampi_rowi zeby sie wiecej nie kompromitowal w tej
                                      kwestii, bo to sie robi przykre...
                                    • p_liniusz Re: Ankieta - wyjasnienie. 24.03.06, 14:36
                                      vampi_r napisał:

                                      > Puszczenie składów na Dworzec Główny niewiele da.
                                      > Na Gdańskim pozostanie linia z Legionowa, ale żadnej innej nie jest tam "po
                                      > drodze".
                                      >

                                      Na Dworzec Gdański może dojeżdżać linia z Piaseczna. W całym PKP każdemu trzeba
                                      tak otwierać oczy? Idź do prezesów i powiedz im o tym - dostaniesz niezłą
                                      premię :)))
                                      • vampi_r Re: Ankieta - wyjasnienie. 24.03.06, 17:02
                                        Panowie. Apeluję o spokójm i jasne myślenie. Oraz o trzymanie się czegoś, co
                                        napisało się nieco wcześniej.

                                        wilson05 napisał:

                                        > Wymyslilem! Pociagi przelotowe moga konczyc trase na Wschodnim i Zachodnim!

                                        > A poza tym w takim wypadku mozesz wydluzyc relacje
                                        > pociagow (np. poranny pociag z Grodziska na linii nr 4 pojedzie linia nr 1 do
                                        > Otwocka), tak ze z 12 linii zrobi Ci sie 6 - po trzy w kazda strone.

                                        Otóz drogi Wilsonie.
                                        Ręce i nogi opadają...
                                        Pisałem ci, że ułożenie rozkladu jazdy jest czynnoącią nieco bardziej
                                        skomplikowaną, niż ci się wydaje.
                                        Wyjaśnij mi prosze, jak z 6 linii w jedną stronę, po puszczeniu jednego składu
                                        przelotowego zrobiło ci się 3.

                                        Linie sa obciązone w rózny sposób. Zalezy to od potoków podróznych.
                                        Np. Trzeba cześciej puszczac skad na Błonie - Sochaczew, niż na kierunek Miński.
                                        Pociąg, by pojechac w te, musi wpierw wrócić. Nie teleportuje się.

                                        > Poza tym idz na metro centrum i zobacz jak to dziala w praktyce:
                                        > mamy dwie linie
                                        > 1. Plac Wilsona - Politechnika
                                        > 2. Ratusz - Kabaty
                                        > i pociagi kursuja co 3 minuty - da sie? Da!

                                        No comments.
                                        Chociaż comments - nie wiedziałem, ze mamy już 2 linie metra...

                                        p_liniusz napisał:

                                        > Na Dworzec Gdański może dojeżdżać linia z Piaseczna. W całym PKP każdemu
                                        trzeba
                                        > tak otwierać oczy? Idź do prezesów i powiedz im o tym - dostaniesz niezłą
                                        > premię :)))

                                        Czy możesz opisac trasę przejazdu z Piseczna na Gdański?
                                        Czyżby z ominięciem Zachodniego i śródmieścia?
                                        Idź i powiedz to dojeżdżającym z Piaseczna. na pewno się ucieszą, że nie dojadą
                                        do centrum miasta, tylko na peryferie, a ich czas przejazdu wydłuży się. Na
                                        pewno też wzrośnie zainteresowanie ludzi dojazdami koleją.
                                        Koleje Mazowieckie też zapewne na tym zyskają.
                                        Proponuję kontakt z działem marketingu KM:
                                        www.mazowieckie.com.pl/site.php5/Show/1.html
                                        • p_liniusz Re: Ankieta - wyjasnienie. 24.03.06, 17:44
                                          vampi_r napisał:

                                          > p_liniusz napisał:
                                          >
                                          > > Na Dworzec Gdański może dojeżdżać linia z Piaseczna. W całym PKP każdemu
                                          > trzeba
                                          > > tak otwierać oczy? Idź do prezesów i powiedz im o tym - dostaniesz niezłą
                                          >
                                          > > premię :)))
                                          >
                                          > Czy możesz opisac trasę przejazdu z Piseczna na Gdański?
                                          > Czyżby z ominięciem Zachodniego i śródmieścia?
                                          > Idź i powiedz to dojeżdżającym z Piaseczna. na pewno się ucieszą, że nie
                                          dojadą
                                          >
                                          > do centrum miasta, tylko na peryferie, a ich czas przejazdu wydłuży się. Na
                                          > pewno też wzrośnie zainteresowanie ludzi dojazdami koleją.
                                          > Koleje Mazowieckie też zapewne na tym zyskają.

                                          Piaseczno... - Wwa Rakowiec - Wwa Wola - Wwa Kasprzaka - Wwa Koło - Wwa Gdańska.
                                          Tak jest to ominięcie, ale tylko Śródmieścia. Zresztą do Śródmieścia jedzie się
                                          z Rakowca prawie tyle samo co na Gdański. A plus dla Dw. Gdańskiego jest taki,
                                          że ma bliżej metro niż Śródmieście - lepsza i szybsza przesiadka. Dalej pociąg
                                          może jechać do Legionowa. Obie te relacje mają też podobną częstotliwość - w
                                          obie strony może jeździć tyle samo pociągów.
                                          Dw. Gdański to jakie znowu peryferia? Przecież to Śródmieście (obwodnica).
                                        • kazuyoshi78 Re: Ankieta - wyjasnienie. 24.03.06, 17:49
                                          Skoro już wałkujemy Piaseczno...

                                          Myśląc długofalowo można by na przykład tak: od kolei radomskiej (patrząc od
                                          strony Piaseczna) zbudować odnogę w prawo gdzieś na wysokości Woronicza i dalej
                                          tunelem pod Woronicza (niczym metro) do stacji metra Wierzbno. Połowa pociągów
                                          z Piaseczna jeździłaby do Zachodniego (i dalej w stronę Wschodniego lub
                                          Gdanskiego - do przeanalizowania) a druga połowa do stacji Wierzbno gdzie
                                          dogodna przesiadka do metra. W miarę możliwości finansowych możnaby pociągnąć
                                          tę odnogę nawet dalej do Puławskiej.

                                          Warto przeanalizować ten wariant :)
                                          • kazuyoshi78 Re: Ewentualnie zamiast tunelu... 24.03.06, 17:54
                                            O ile jest to możliwe technicznie, to zamiast ryć tunel pod Woronicza można
                                            byłoby wykorzystac istniejace tory tramwajowe. Wymaga to specjalnych wagonów
                                            (do poboru prądi stałego tramwajowego i zmiennego kolejowego), z pewnością
                                            modernizacji torowiska oraz przystosowania przystanków do przyjmowania
                                            dłuższych pojazdów. Sposób zawracania przy Puławskiej taki, jak przy WKD.

                                            To tylko luźne przemyśłenia i szkicowa koncepcja - szczegóły techniczne niech
                                            opracują specjaliści, ja nie jestem od tego.
                                            • vampi_r Re: Ewentualnie zamiast tunelu... 24.03.06, 19:14
                                              Tak. Ciekawa koncepcja. Zamiast jechać bezpośrednio do centrum koleją, przesiąść się na Wierzbnie w metro, by dojechac do centrum.
                                              PS. Usiłowałeś kiedyś wsiąśc do metra na stacji Wierzbno około 8:00?
                                              • kazuyoshi78 Re: Ewentualnie zamiast tunelu... 24.03.06, 20:25
                                                > Tak. Ciekawa koncepcja. Zamiast jechać bezpośrednio do centrum koleją,
                                                > przesiąść się na Wierzbnie w metro, by dojechac do centrum.

                                                Jest więcej niż prawdopodobne, że duża częśc ludzi z Piaseczna i okolic chce
                                                dojechać w rejon leżacy w pobliżu jakiejś stacji metra i nie jest to stacja
                                                Centrum. Oni tak czy siak będą musieli się przesiąść. Co za różnica, czy
                                                przesiądą się na Wierzbnie, czy w Śródmieściu?

                                                Dla wielu przesiadka na Wierzbnie może buć nawet dogodniejsza, a podróż do
                                                punktu docelowego krótsza.

                                                > PS. Usiłowałeś kiedyś wsiąśc do metra na stacji Wierzbno około 8:00?

                                                Jak zapewne dobrze wiesz, przy odpowiedniej modernizacji systemu zarządzania
                                                ruchem, składy metra można puszczać nawet co 90 sekund, a nie co 3 minuty, jak
                                                dzisiaj. Rezerwy zatem są.
                                                • vampi_r Re: Ewentualnie zamiast tunelu... 25.03.06, 01:43
                                                  kazuyoshi78 napisał:

                                                  > Oni tak czy siak będą musieli się przesiąść. Co za różnica, czy
                                                  > przesiądą się na Wierzbnie, czy w Śródmieściu?

                                                  Różnica zasadnicza - w śródmieściu metro pustoszeje.


                                                  > Dla wielu przesiadka na Wierzbnie może buć nawet dogodniejsza, a podróż do
                                                  > punktu docelowego krótsza.

                                                  Dla wielu będzie mniej dogodniejsza.
                                                  Remis.
                                                  Napewno będzie mniej dogodniejsza dla mieszkańców Wierzbna.


                                                  > > PS. Usiłowałeś kiedyś wsiąśc do metra na stacji Wierzbno około 8:00?
                                                  >
                                                  > Jak zapewne dobrze wiesz, przy odpowiedniej modernizacji systemu zarządzania
                                                  > ruchem, składy metra można puszczać nawet co 90 sekund, a nie co 3 minuty, jak
                                                  > dzisiaj. Rezerwy zatem są.

                                                  Rezerwy są na 5 lat. Po dokończeniu I linii i oddaniu kolejnych tysięcy mieszkań na Kabatach dobowe obciążenie metra będzie 500 tys. Obecnie jest niemal dokładnie połowa tego.
                                                  Zabudowują się okolice stacji Wilanowska. Powstają mrówkowce na kilkanaście pięter. Zabudowują się Kabaty i okolice Wyścigów.

                                                  Piaseczno stało się też najabardziej urbanizowaną z podwarszawskich gmin.
                                                  Jak rozumiem, to chcesz, by o kilkaset procent więcej mieszkańców Piaseczna korzystało z kolei. I to wszystko ma przesiadac się na Wierzbnie?

                                                  To chyba że zatrudnisz się tam jako "dopychacz".

                                                  Dla Piaseczna trzeba tworzyć alternatywy, a nie kumulować cały transport w jednej linii metra.
                                                  Jest kolej. Ucywilizować, zmodernizowac tory. Przejazd do Śródmieścia może trwać o 10 minut krócej (obecnie 36 minut).
                                                  Powiedz jaki jest sens przerzucac ten ruch na metro? Nie będzie wcale szybciej, a konieczność przesiadki jest czynnikiem bardziej odstraszającym, niż zachęcającym. Nie da się ukryć, ze więcej mieszkańców Piaseczna ma interes w centrum, niż na Mokotowie.
                                                  Zbudowac jako alternatywę linię tramwajową. Wielu mieszkańców Ursynowa przy okazji skorzysta.
                                                  Z kolei po zbudowaniu trasy S-79, można będzie Puławską puścić szybki autobus i zająć jeden pas na buspas.

                                                  To, co ty proponujesz to jednak narastający marazm i wciąż takie same korki jak obecnie.
                                                  • kazuyoshi78 Re: Ewentualnie zamiast tunelu... 25.03.06, 02:12
                                                    > Różnica zasadnicza - w śródmieściu metro pustoszeje.

                                                    Przecież nie piszę, że wszystkie kursy kolei z Piaseczna miałyby pójśc na
                                                    Wierzbno, a jedynie ich _część_. Reszta na Gdański i do Śródmieścia. Jakie
                                                    powinny być dokładne proporcje, to niech już specjaliści ustalą.

                                                    > Dla wielu będzie mniej dogodniejsza.
                                                    > Remis.

                                                    Dlatego powtarzam jeszcze raz - _część_ kursów na Wierzbno, a nie wszystkie.

                                                    > Rezerwy są na 5 lat. Po dokończeniu I linii i oddaniu kolejnych tysięcy
                                                    > mieszkań na Kabatach dobowe obciążenie metra będzie 500 tys. Obecnie jest
                                                    > niemal dokładnie połowa tego.
                                                    > Zabudowują się okolice stacji Wilanowska. Powstają mrówkowce na kilkanaście
                                                    > pięter. Zabudowują się Kabaty i okolice Wyścigów.

                                                    Wniosek jest taki, że trzeba docelowo budować kolejne linie metra, a środki
                                                    można byłoby wygospodarować np. obcinając budżet GDDKiA.

                                                    Jeśli sugerujesz, że ludzie nie pomieszczą się w metrze, to wytłumacz mi, jak
                                                    mają się pomieścić każdy we własnym samochodziku? No jak?

                                                    > Piaseczno stało się też najabardziej urbanizowaną z podwarszawskich gmin.
                                                    > Jak rozumiem, to chcesz, by o kilkaset procent więcej mieszkańców Piaseczna
                                                    > korzystało z kolei.

                                                    Tak, dokładnie tego chcę. I jeśli się okaże, że jedna linia (czy metra czy
                                                    kolei) jest zbyt obciążona, to nalezy zbudować kolejną, np. wzdłuż Puławskiej
                                                    od Piaseczna aż do centrum. Zamiast wielopasmówki.

                                                    Sugerujesz, że ludzie nie pomieszczą się w metrze i w pociągach, ale
                                                    jednocześnie wierzysz, że pomieszczą się w samochodach. Jesteś bardziej naiwny,
                                                    niż przypuszczałem, albo po prostu rżniesz głupa.

                                                    > I to wszystko ma przesiadac się na Wierzbnie?

                                                    Nie wszystko, lecz część. Czytaj uważnie. Zresztą przy dociągnięciu odnogi do
                                                    Puławskiej można będzie przesiąść się tam w tramwaj, docelowo być może w metro
                                                    (zbudowane wzdłuż Puławskiej).

                                                    > To chyba że zatrudnisz się tam jako "dopychacz".

                                                    Chyba wolałbym być dopychaczem, niż tubą propagandową GDDKiA (czy opłacaną, czy
                                                    czysto społeczną - wszystko jedno).

                                                    > Dla Piaseczna trzeba tworzyć alternatywy, a nie kumulować cały transport w
                                                    > jednej linii metra.

                                                    Alternatywą może być druga linia metra z Piaseczna wzdłuż Puławskiej do
                                                    centrum, jeśli ta pierwsza okaże się zbyt przeciążona.

                                                    > Jest kolej. Ucywilizować, zmodernizowac tory. Przejazd do Śródmieścia może
                                                    > trwać o 10 minut krócej (obecnie 36 minut).
                                                    > Powiedz jaki jest sens przerzucac ten ruch na metro? Nie będzie wcale
                                                    > szybciej, a konieczność przesiadki jest czynnikiem bardziej odstraszającym,
                                                    > niż zachęcającym. Nie da się ukryć, ze więcej mieszkańców Piaseczna ma
                                                    > interes w centrum, niż na Mokotowie.

                                                    OK, ale ta odnoga na Wierzbno byłabvy właśnie dla tej mniejszości mającej
                                                    interes na Mokotowie albo np. na Bielanach (można się przesiać w metro na
                                                    Wierdzbnie, a nie w Śródmieściu) i tylko część kursów z Piaseczna jeździłaby
                                                    tam, reszta do Śródmieścia i/lub na Gdański. o czym już pisałem, prawda?

                                                    A pomysł z tą odnogą podałem w odpowiedzi na twoje teksty, że nie wszystkie
                                                    pociągi pomieszczą się na linii średnicowej. Skoro się podobno nie pomieszczą,
                                                    no to część kursów skierować na Wierzbno z przesiadką do metra i po kłopocie.

                                                    > Zbudowac jako alternatywę linię tramwajową. Wielu mieszkańców Ursynowa przy
                                                    > okazji skorzysta.

                                                    Skąd dokąd tę linię chciałbyś budować? Jeśli z Piaseczna, to można. Ja bym tam
                                                    widział docelowo szybki tramwaj schodzący przy stacji Wilanowska (lub nawet
                                                    wcześniej) pod ziemię i jadący jako metro pod Puławską do centrum. Takie
                                                    tramwajo-metro z powodzeniem funkcjonuje w wielu niemieckich miastach (np.
                                                    Frankfurt, Hannower).

                                                    > Z kolei po zbudowaniu trasy S-79, można będzie Puławską puścić szybki autobus
                                                    > i zająć jeden pas na buspas.

                                                    Zająć można już dziś bez tej cholernej trasy. Wtedy część kierowców pożegna się
                                                    z autem i przeprosi się z autobusem.

                                                    > To, co ty proponujesz to jednak narastający marazm i wciąż takie same korki
                                                    > jak obecnie.

                                                    A ty proponujesz dopchanie Warszawy kolejnymi strumieniami samochodów
                                                    (istnienie tras pobudzi intensywne budownictwo podmiejskie i zbudzi dodatkowy
                                                    ruch) i korki jeszcze większe. I to znacznie.

                                                    To już te dotychczasowe korki lepsze. Jak się spełnią twoje wizje, to
                                                    zatęsknisz za dotychzasowymi korkami.
                                                  • vampi_r Re: Ewentualnie zamiast tunelu... 26.03.06, 20:49
                                                    kazuyoshi78 napisał:

                                                    > Przecież nie piszę, że wszystkie kursy kolei z Piaseczna miałyby pójśc na
                                                    > Wierzbno, a jedynie ich _część_. Reszta na Gdański i do Śródmieścia. Jakie
                                                    > powinny być dokładne proporcje, to niech już specjaliści ustalą.

                                                    Fajnie - rzucasz jakieś dziwaczne pomysły, a potem - niech to specjaliści ustalą.

                                                    Najlepiej rzuć jeszcze pomysł pociągu, który w biegu dzieliłby się i częśc jego składu jechała na Wierzbno, częśc na Wschodni, a częśc na Gdański. Tylko takie rozwiązanie miałoby sens.

                                                    Czy wszyscy pomieszczą się w samochodach, skoro nie mogą pomieścić się w metrze?

                                                    Ty wciąż stwarzasz jakieś teorie, wierzysz w nie i starasz się wmawiać innym, że twierdzą coś innego.
                                                    Obecnie 70% ludzi korzysta z komunikacji miejskiej.
                                                    Tylko 30% z samochodów.

                                                    Teraz chodzi o to, by stworzyć dobre warunki podróżowania wszystkim i jednocześnie, by te proporcje nie uległy zachwianiu.
                                                    Ty od razu zakładasz, że się nie da i lepiej utrzymywac taki stan, jaki jest obecnie i juz. Ewentualnie rozwijac tylko rozwój KM (co w Warszawie czynione jest od lat), a drogi jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki staną się puste.

                                                    A mnie znudziło ci się wyjasniac, że trzeba rozwijać wszelkie formy komunikacji, a by nie doszło do paradoksu Pigou – Knighta – Downsa, jest wiele metod przeciwdziałania.

                                                    Ty dziwnie jakoś nałożyłes klapki na oczy i nie potrafisz zobaczyć nic poza.

                                                    Nam chodzi o to, by proporcje 70-30 zostały zachowane, a stworzone warunki komunikacji spowodowały, że wszyscy szybciej i bezpieczniej dojechali na miejsce.
                                                  • kazuyoshi78 Re: Ewentualnie zamiast tunelu... 27.03.06, 10:02
                                                    > Fajnie - rzucasz jakieś dziwaczne pomysły, a potem - niech to specjaliści
                                                    > ustalą.

                                                    Dziwaczny to ty jesteś. Pomysł może nie jest super, ale niech to orzekną
                                                    _prawdziwi_ specjaliści, a nei domorośli "eskperci" twojego pokroju. Jeżeli ten
                                                    pomysł jest nienajlepszy, to warto szukać innych pomysłow na organizację
                                                    komunukacji zbiorowej na poziomie aglomeracji, a nie dowodzić, że jedynym
                                                    ratunkiem dla Warszawy jest asfalt.

                                                    > Najlepiej rzuć jeszcze pomysł pociągu, który w biegu dzieliłby się i częśc
                                                    > jego składu jechała na Wierzbno, częśc na Wschodni, a częśc na Gdański. Tylko
                                                    > takie rozwiązanie miałoby sens.

                                                    Najlepiej wyasfaltuj cała Warszawę i okolice, tylko takie roziwązanie miałoby
                                                    sens.

                                                    Coś się nie podoba? Wybacz, to tylko ten sam poziom "argumentacji".

                                                    > Ty wciąż stwarzasz jakieś teorie, wierzysz w nie i starasz się wmawiać innym,
                                                    > że twierdzą coś innego.
                                                    > Obecnie 70% ludzi korzysta z komunikacji miejskiej.
                                                    > Tylko 30% z samochodów.

                                                    Wewnątrz Warszawy tak. A czy przy dojadach do Warszawy też jest tak różowo?
                                                    Chyba wiesz, jak jest, prawda? A ty chcesz uszczęsliwić warszawiaków kolejną
                                                    wielopasmówką np. z Piaseczna. Możemy nei chciec tej wspaniałej wielopasmóki i
                                                    kolejnego strumoienia samochodów, prawda? Mamy prawo, cyzż nie? Nie wmówisz mi,
                                                    ze te wielopasmówka jest dla nas zbawieniem. Nie jest, po trzyktroć nie jest.
                                                    Tych z Piaseczna też nie zbawi, zaraz pobudują się kolejne osiedfla
                                                    (obowiązkowo za płotem) i ich mieszkancy zablokują nową trasę dosyć szybko.
                                                    Tylko smrodu i halasu będzie więcej, a o miejsce parkingowe w Warszawie
                                                    trudniej.

                                                    > Teraz chodzi o to, by stworzyć dobre warunki podróżowania wszystkim i
                                                    > jednocześnie, by te proporcje nie uległy zachwianiu.

                                                    Jeśli chodzi o dojazdy spoza Warszawy (samochodem ponad połowa dojazdów), to te
                                                    proporcie _muszą_ ulec zachwianiu na rzecz komuniakcji zbiorowej, a
                                                    zjawisko "urban sprawl" musi być ograniczone za pomocą odpowiednich bodźców
                                                    (np. brak nowych dróg dojazdowych, opłaty za wjazd do Warszawy samochodem).

                                                    > Ty od razu zakładasz, że się nie da i lepiej utrzymywac taki stan, jaki jest
                                                    > obecnie i juz. Ewentualnie rozwijac tylko rozwój KM (co w Warszawie czynione
                                                    > jest od lat), a drogi jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki staną się
                                                    > puste

                                                    Czynione jest od lat? Vampir, ty mnie nie rozśmieszaj. Poreównaj sobie, co
                                                    uczyniono w zakresie budowy komunikacji zbiorowej w Wiedniu czy choćby w
                                                    Bukareszcie, zamiast w mawiac, jak u nas jest świenie i jak wiele się czyni.

                                                    Drogi puste się nie staną, ale te nowowybudowane też puste nie będą, jedynie
                                                    kupę forsy wyrzucimny niepotrzebie w błoto, a raczej w asfalt.

                                                    > A mnie znudziło ci się wyjasniac, że trzeba rozwijać wszelkie formy
                                                    > komunikacji, a by nie doszło do paradoksu Pigou – Knighta – Downsa, jest wiele
                                                    > metod przeciwdziałania.
                                                    >
                                                    > Ty dziwnie jakoś nałożyłes klapki na oczy i nie potrafisz zobaczyć nic poza.

                                                    To raczej ty nie widzisz nic poza wielopasmówkami, a ta cała paplanina o
                                                    komunikacji zbiorowej to tylko przykrywka, listek figowy. Siejesz propagandę
                                                    wraz ze swoimi kolegami, że na zbiorkom w Warszawie wydaje się "dużo" (może
                                                    nawet "za dużo"), że generalnie jest dobrze, a np. Tarchomnin będzie miał
                                                    supoer sprawną komuniukację publiczną (tj. trawmaj z koniecznością przesiadki).
                                                    Misdtrzu, odpuść, bo coraz mniej ludzi jesteś w stanie nabrać.

                                                    > Nam chodzi o to, by proporcje 70-30 zostały zachowane,

                                                    A wiesz, ze mi też? Tyle, że w dojazdach spoza Warszawy te proporcie trzeba
                                                    dopiero _Uzyskać_ a nei zachowac, a środkiem do ich uzyskania nie jest
                                                    bynajmniej budowa wielopasmówek.

                                                    > a stworzone warunki
                                                    > komunikacji spowodowały, że wszyscy szybciej i bezpieczniej dojechali na
                                                    > miejsce.

                                                    Racja. Ale od razu zaznaczmy, ż enie musi to oznaczać dojazdu samochodem.
                                                  • vampi_r Re: Ewentualnie zamiast tunelu... 27.03.06, 19:41
                                                    kazuyoshi78 napisał:

                                                    > Dziwaczny to ty jesteś. Pomysł może nie jest super, ale niech to orzekną
                                                    > _prawdziwi_ specjaliści, a nei domorośli "eskperci" twojego pokroju. Jeżeli ten
                                                    > pomysł jest nienajlepszy, to warto szukać innych pomysłow na organizację
                                                    > komunukacji zbiorowej na poziomie aglomeracji, a nie dowodzić, że jedynym
                                                    > ratunkiem dla Warszawy jest asfalt.

                                                    Znów klapki...

                                                    > Najlepiej wyasfaltuj cała Warszawę i okolice, tylko takie roziwązanie miałoby
                                                    > sens.

                                                    Kolejne klapki...

                                                    > > Obecnie 70% ludzi korzysta z komunikacji miejskiej.
                                                    > > Tylko 30% z samochodów.
                                                    >
                                                    > Wewnątrz Warszawy tak. A czy przy dojadach do Warszawy też jest tak różowo?
                                                    > Chyba wiesz, jak jest, prawda? A ty chcesz uszczęsliwić warszawiaków kolejną
                                                    > wielopasmówką np. z Piaseczna. Możemy nei chciec tej wspaniałej wielopasmóki i
                                                    > kolejnego strumoienia samochodów, prawda? Mamy prawo, cyzż nie? Nie wmówisz mi,
                                                    > ze te wielopasmówka jest dla nas zbawieniem. Nie jest, po trzyktroć nie jest.

                                                    A może niech o tym zdecydują specjaliści i mieszkańcy Piaseczna.
                                                    Wybacz, ale zielonego pojęcia nie masz o komunikacji. Przepraszam, czy mogę spytac o twój wyuczony zawód?

                                                    > Jeśli chodzi o dojazdy spoza Warszawy (samochodem ponad połowa dojazdów), to te
                                                    > proporcie _muszą_ ulec zachwianiu na rzecz komuniakcji zbiorowej, a
                                                    > zjawisko "urban sprawl" musi być ograniczone za pomocą odpowiednich bodźców
                                                    > (np. brak nowych dróg dojazdowych, opłaty za wjazd do Warszawy samochodem).

                                                    A może lepiej tworzyć miejsca pracy poza Warszawą lub na peryferiach? Nie pomyślałem o tym?
                                                    Po co mieszkańcy Piaseczna jadą do Warszawy? Bo Piaseczno jest wielką sypialnią. Wiele firm, biurowców powstałoby na peryferiach, ale odstrasza wszystkich zła komunikacja z centrum miasta, z lotniskiem, z innymi wylotami z miasta (głównie samochodowa - bo wybacz, ale prezes IBM nie pojedzie tramwajem, zaproszeni goście też nie).
                                                    Szansą na poprawę sytuacji byłyby właśnie nowoczene trasy komunikacyjne.
                                                    Wyobraź sobie, że pewna firma buduje biurowce w Konstancinie lub w Piasecznie - jak dojechać z lotniska?

                                                    > Czynione jest od lat? Vampir, ty mnie nie rozśmieszaj. Poreównaj sobie, co
                                                    > uczyniono w zakresie budowy komunikacji zbiorowej w Wiedniu czy choćby w
                                                    > Bukareszcie, zamiast w mawiac, jak u nas jest świenie i jak wiele się czyni.

                                                    Nie jest świetnie - pisałem o tym w innym wątku. Nie jest, bo od 20 lat 90% funduszy pakowane jest na metro. Przez co zaniedbane mamy autobusy, tramwaje i drogi. Brak nowych linii. M.in. do Piaseczna.

                                                    > Drogi puste się nie staną, ale te nowowybudowane też puste nie będą, jedynie
                                                    > kupę forsy wyrzucimny niepotrzebie w błoto, a raczej w asfalt.

                                                    Znów klapki.

                                                    > To raczej ty nie widzisz nic poza wielopasmówkami, a ta cała paplanina o
                                                    > komunikacji zbiorowej to tylko przykrywka, listek figowy. Siejesz propagandę
                                                    > wraz ze swoimi kolegami, że na zbiorkom w Warszawie wydaje się "dużo" (może
                                                    > nawet "za dużo"), że generalnie jest dobrze, a np. Tarchomnin będzie miał
                                                    > supoer sprawną komuniukację publiczną (tj. trawmaj z koniecznością przesiadki).

                                                    Nie. Tarchomin będzie miał 2 linie tramwajowe. I kolej.

                                                    > Misdtrzu, odpuść, bo coraz mniej ludzi jesteś w stanie nabrać.

                                                    Posłuchaj no małolacie.
                                                    Twoje durne wywody i pomysły wymyslone na kibelku na prawdę przyprawiają o wymioty.
                                                    Rzucasz pomysły, a niedajboże pójdziesz jeszcze z nimi do urzędów.
                                                    A potem gdy cuda się wyczynia, by uratowac pewien piękny zakątek, to wszyscy traktują wykształconych i myślących ekologów jak zwykłe oszołomy.
                                                    Byłem w grudniu zeszłego roku na posiedzeniu u ministra środowiska i na rzeczowe argumenty OTOP, drogowcy z podlasia rzucali pomysły, co wyszły z umysłów tego typu myślicieli co ty i wysmiewali je (m.in. tunel autostrady pod Augustowem lub wysiedlenie tego miasta).
                                                    Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak tego typu pomysły jakie rzucasz (np. opłaty za wjazd do miasta, czy tunel kolejowy pod stację Woronicza) psują opinię ekologom.

                                                    O rozwoju komunikacji w mieście zadecydują specjalisci.
                                                    Studium uwarunkowń zagospodarowania przestrzennego jest gotowe.
                                                  • kazuyoshi78 Re: Ewentualnie zamiast tunelu... 27.03.06, 22:57
                                                    > Posłuchaj no małolacie.
                                                    > Twoje durne wywody i pomysły wymyslone na kibelku na prawdę przyprawiają o
                                                    > wymioty. Rzucasz pomysły, a niedajboże pójdziesz jeszcze z nimi do urzędów.

                                                    Nie chce mi się dziś odpisywać na twój cały wywód oraz na wywód na forum
                                                    żoliborskim (mam zbyt dobry humor), więc pozwól, że szczegółowo odpiszę jutro,
                                                    ale coś widzę, że ci nerwy puszczają, chłopie. Czyżby aż tak gryzło cię, że
                                                    można myśleć inaczej i próbować otwierać ludziom oczy? A z pewną satysfakcję
                                                    dostrzegam, że z miesiąca na miesiąc coraz więcej ludzi ma oczy otwarte (i to
                                                    bynajmniej nie tylko ci mieszkający przy planowanych trasach). Boli cię to,
                                                    prawda?

                                                    Wyluzuj mistrzu, dystansu trochę zachowaj, te kilometry asfaltu naprawdę nie są
                                                    warte czyichkolwiek nerwów :)
                                                  • vampi_r Re: Ewentualnie zamiast tunelu... 28.03.06, 00:50
                                                    Kazuyoshi.

                                                    Życzę ci żebys nigdy nie musiał świecić oczami za wymysły jakichś "ekologów" z bożej łaski, co wymyślają tunele pod Augustowem.

                                                    A co do otwierania się oczu - masz wyniki naszej ankiety.
                                                    To cię tak boli?
                                                  • kazuyoshi78 Re: Ewentualnie zamiast tunelu... 28.03.06, 11:01
                                                    Vampir, ty nie pisz po nocach, ty się w końcu raz porządnie wyśpij, bo
                                                    niewyspany chodzisz i piszesz potem jakieś dziwolągi.
                                        • wilson05 Re: Ankieta - wyjasnienie. 24.03.06, 23:42
                                          > Pisałem ci, że ułożenie rozkladu jazdy jest czynnoącią nieco bardziej
                                          > skomplikowaną, niż ci się wydaje.
                                          Nie obawiaj sie, wiem co trzeba uwzglednic przy ukladaniu rozkladu.
                                          Ale dyskutowany problem jest w tym, ze ty z uporem maniaka piszesz o szesciu
                                          liniach ktore jakoby trzeba zmiescic na trasie srednicowej. Ale juz
                                          wystarczajaco udowodnilem ze na jednym torze na linii srednicowej trzeba
                                          zmiescic pociagi z trzech kierunkow, bo tylko tyle dochodzi do srodmiescia od
                                          zachodu i od wschodu (nieco uogolniajac); ostatnia moja nadzieja, ze rozsadni
                                          koledzy z Siskomu w koncu ci to wytlumacza, skoro mnie nie chcesz sluchac.
                                          A jesli ktos to jeszcze czyta - to jest wlasnie przyklad, jak brak logicznego
                                          myslenia mnozy problemy tam gdzie ich nie ma (np. twierdzi sie, ze pociagi moga
                                          jezdzic najwyzej co pol godziny, podczas gdy spokojnie mozna je puscic co
                                          kwadrans, tylko trzeba ruszyc makowka) - niestety zbyt czesto takie braki
                                          myslenia przejawiaja decydenci odpowiedzialni za transport publiczny (vide
                                          problemy z przywroceniem 4 na stara trase - to jeden z wielu przykladow)

                                          I na zakonczenie:
                                          > Chociaż comments - nie wiedziałem, ze mamy już 2 linie metra...
                                          Tez sie zdziwilem gdy podazajac twoim tokiem rozumowania doszedlem do takiego
                                          wniosku.
                                          Quod erat demonstrandum
                        • Gość: tw Re: Ankieta - wyjasnienie. IP: 217.8.161.* 24.03.06, 12:38
                          >My popieramy pomysł budowy nowych wylotówek z miasta, omijajacych obszary tak
                          >gęsto zabudowane.

                          I dlatego chcemy budowy autostrady (oj przepraszam wewnętrznej drogi ekspresowej Berlin- Moskwa) przez Ursynów i przez Bemowo :-)

                          PS Co do mapek... proszę na mapę Warszawy nanieść wszystkie drogi kołowe szersze niż 2 pasy w jedną stronę, np. Świętokrzyską, Marszałkowską, Emilii Plater itd. I wszystkie mosty.
                          I napisać że w Londynie (aglomeracji) mieszka ponad 4 razy więcej ludzi. I że buduje się tam nowe linie ... tramwajowe! I o strefie Congestion Charge. I ile %osób pracujących w City do pracy jeździ samochodem.
                          • wilson05 Re: Ankieta - wyjasnienie. 24.03.06, 13:12
                            > PS Co do mapek... proszę na mapę Warszawy nanieść wszystkie drogi kołowe szersz
                            > e niż 2 pasy w jedną stronę, np. Świętokrzyską, Marszałkowską, Emilii Plater it
                            > d. I wszystkie mosty.

                            Mowisz i masz:
                            www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/met-strasse.html
                            • Gość: komagane Komunikacja miejska w Tokio - materiał porównawczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 14:19
                              Wilson05, dzieki Twojemu linkowi znalazłam wreszcie przystepnie opisany system
                              komunikacji miejskiej w Tokio.

                              www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/tokyo-rec.html
                              Mieszkając tam całe lata nabrałam przekonania, że jest on w pewnym sensie
                              wzorcowy, modelowy, jak najbardziej do wykorzystania przy planowaniu systemów
                              komunikacji zbiorowej np. w Warszawie. Jako humanistka, nie byłam w stanie
                              opisać go w sposób jasny i przystepny. Tzn. wiem, że to dobry system,
                              pozwalający na szybkie przemieszczanie się mas pasażerów na duże odległości,
                              eliminujący koniecznosc używania samochodów.

                              Pozwoliłam sobie podlinkować materiał na ten temat, z dedykacja do wszystkich
                              fachowców, aby go sobie dokładnie przestudiowali, bo warto, i wykorzystali w
                              swojej ptwórczej działalności nad rozwojem i naprawą komunikacji publicznej w
                              aglomeracji warszawskiej.

                              Dodam jeszcze, że kupujący i wynajmujący mieszkania w aglomeracji tokijskiej
                              największa wage przywiazują do bliskosci stacji metra czy kolei podmiejskiej z
                              dobrą przesiadką do metra. W ofertach wynajmu jest wręcz zawarta informacja na
                              temat skomunikowania mieszkania z miastem przy pomocy komunikacji szynowej (np.
                              trzy minuty do stacji takiej i takiej na linii X, powiązanej z linią Y). Nb.
                              informacji na temat dojazdu samochodem, odległości od autostrady nie spotkałam.

                              Mam nieodparte wrażenie, że w swoim czasie Warszawa też rozwijała sie w tym
                              kierunku. Np. linia WKD niegdyś z Grodziska czy Milanówka dochodziła do
                              centrum, do ul. Szczęśliwickiej, Niemcewicza czy Nowogrodzkiej, gdzie
                              praktycznie nie różniła sie od tramwaju. Wzdłuż WKD-ki powstał wianuszek
                              miejscowości podwarszawskich z dobrym dojazdem.
                              Marzy mi sie, że ktos kiedyś pójdzie po rozum do głowy i przywróci rangę
                              wukadce, zwiększy czestotliwosc kursów i poprawi komunikacje w tym rejonie. Że
                              na wzór wukadki zacznie działać linia kolejowa do Warki i Piaseczna, Falenicy i
                              Otwocka, Legionowa i Nowego Dworu, Wesołej, Wołomina i dziesiątków miejscowości.
                              • h108 Re: Komunikacja miejska w Tokio - materiał porówn 24.03.06, 17:42
                                Jak się przyglądam to nitka na nitce w tym Tokyo. A ktoś tu mówił, że Warszawie
                                nawet druga linia zupełnie nie jest potrzebna (sic!). Ale to pewnie dlatego, że
                                nie zlecili jej MPRD...
                              • metron1 Re: Komunikacja miejska w Tokio - materiał porówn 24.03.06, 22:30
                                Bo to wszystko co napisałaś powinno już od dawna powinno funkcjonować w
                                Warszawie Zamiast budować i poszerzać jezdnie dzięki czemu coraz więcej ludzi
                                zaczyna korzystać z własnych samochodów i błędne koło się zamyka miasto powinno
                                preferować komunikację miejską Tramwaje autobusy powinny być uprzywijejowane w
                                stosunku do samochodów A jak jest każdy widzi Pierwszy z brzegu przykład Tramwaj
                                na moscie sląsko-dąbrowskim wiozący dziesiątki pasażerów jest skutecznie
                                blokowany przez jadące po torach samochody Tak jak na zachodzie wjazd do centrum
                                miasta jest bardzo drogi tak aby jak najwięcej ludzi zostawiało swoje samochody
                                U nas jest to nie do pomyślenia Niemal kwitnie kult samochodu a każda próba
                                zmiany wywoła fale protestów Niestety jak podejrzewam włodarze miasta ugną się
                                pod presja samochodziarzy i jeszcze długo w Warszawie nie będzie sprawnej
                                komunikacji miejskiej Jak samochodziarze przeżyją widok jadącego tramwaju gdy
                                oni sami stoją w korku Toż to niemal obraza boska
                                Już lepsza i lepiej zorganizowana jest kolejowa komunikacja podmiejska
                                Mieszkając prawie 40 km pod Warszawą dotrę do domu szybciej niż moi koledzy z
                                Warszawy
                                Widać jak w miarę dobra komunikacja spowodowała że duzo ludzi uciekło z Warszawy
                                i zamieszkało pod Warszawą
                • byrcyn1 Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 16:42
                  ..."przeciwskazaniem" jest słabe rozumienie istoty rzeczy przez kazuyoshi78.
                  To "slabe rozumienie" wynika z niskiego potencjału intelektualnego. Zalecam
                  okłady na czółko - potencjał wzrośnie chyba. W wprzypadku takiego leczenia nie
                  widzę żadnych "przeciwskazań". Trza leczyć i już!
                  • kazuyoshi78 Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 17:21
                    Biedny dzieciak, chyba Wojciech Krollop miał cię pod swoją opieką.
              • pawel_xx Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 22:55
                > CENTRUM!!!
                > A nie całe miasto, jak proponuje Kazuyoshi.
                Rzuć okiem na mapę i porównaj rozmiar
                "centrum Londynu" z "centrum Warszawy".

                Zresztą, skoro zgadzasz się płatny wjazd
                na centrum Warszawy, to czemu nie?

                Paweł X
      • osservatorepolacco Re: Ankieta - wyjasnienie. 23.03.06, 12:00
        siskom.waw.pl napisał:

        > Ankieta była dostępna przez niemal 2 miesiace na stronie internetowej SISKOM i
        > dodatkowo podlinkowana na wszystkich forach warszawskich, dzielnicowych i
        > okołowarszawskich. Każdy mógł się wypowiedziec, tym bardziej, że poza zwykłymi
        > pytaniami, w których trzeba było wybrać odpowiedź, w każdym pytaniu było
        > odpowiednie pole do wpisania własnych tekstów, komentarzy, ocen.
        > Na końcu ankiety było większe pole do wpisania dłuższego komentarza.
        > siskom.waw.pl/korki-w-warszawie.htm
        >
        > SISKOM nie jest autorem tej ankiety.
        > Autorem jest Artur Badyda - doktorant na PW wydział Inzynierii Środowiska.

        Ok - przyjmujemy to do wiadomości!

        > Ankieta jest elementem wiekszej całosci - pracy doktorskiej na temat
        > komunikacji w Warszawie i wpływu na środowisko.
        > SISKOM też nie dokonywał analizy wyników.
        >
        > My po prostu zrobiliśmy ankietę w wersji elektronicznej i rozpropagowaliśmy w
        > internecie. A teraz prezentujemy wyniki.
        >
        > Wyniki potwierdzają wszystko to, o czym piszemy od samego początku.
        > Warszawiacy chcą obwodnic, chcą rozwoju komunikacji masowej, zwłaszcza metra.
        > Najbardziej zakorkowane ulice w Warszawie to wjazdówki do miasta.
        > Korki najbardziej odczuwają mieszkańcy przedmieść i dzielnic skrajnych.

        Moze wynika ankiety tak - ale artykuł w GW NIE! - o czym pisałem parę postów wyżej.
        >
        > Korki najbardziej dają się we znaki ludziom aktywnym zawodowo.
        >
        > Jeśli ktos jest emerytem, rencistą lub gospodynią domową, mieszka w centrum i
        > wszędzie jeździ rowerem, to korki go nie dotyczą.

        myslę, ze się mylisz, duzo ludzi nie jedzi do swoich znajomych np. pod Warszawę
        - bo nie ma jak sprawnie dojechać i szybko wrócić.
      • Gość: analityk Re: Ankieta - wyjasnienie. IP: 85.195.119.* 23.03.06, 12:22
        > Jeśli ktos jest emerytem, rencistą lub gospodynią domową, mieszka w centrum i
        > wszędzie jeździ rowerem, to korki go nie dotyczą.

        Jeśli ktoś należy do którejś z tych grup, to z pewnością był licznie
        reprezentowany w ankiecie dostępnej:
        > na stronie internetowej SISKOM i dodatkowo podlinkowana na wszystkich forach
        >warszawskich, dzielnicowych i okołowarszawskich.

        > Wyniki potwierdzają wszystko to, o czym piszemy od samego początku.

        Ankietę zawsze można tak skonstruować, żeby wyszło co się chce.

        > Warszawiacy chcą obwodnic, chcą rozwoju komunikacji masowej, zwłaszcza metra.

        Jeśli zapytać warszawiaków, czy chcą by z kranu leciało piwo, to też się okaże,
        że chcą. W przypadku korków nie jest istotne co kto chce, tylko to co jest
        skuteczne, a ankieta dobitnie dowodzi, że skuteczna jest komunikacja szynowa nie
        kołowa.
    • Gość: Robert Pytanie do zorientowanych. IP: *.acn.waw.pl 23.03.06, 11:50
      Ja tak troche z innej beczki teraz. Co się stało z poarkingami pod pl.Wilsona.
      Były problemy, rozmowy itd. Ale z tego co pamiętam wkońcu się dogadali. I
      przyznam że kompletnie zgubiłem temat. Jakby ktoś wiedział na jakim etapie jest
      budowa parkingu pod metrem to byłbym wdzięczny za odpowiedź.
    • h108 TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście. 23.03.06, 11:54
      Warszawa to przede wszystkim ludzie. Nie tylko ci mieszkający w centrum ale też
      ci, którzy mieszkają w otaczających je dzielnicach. To właśnie pod ich oknami ma
      przejechać po czymś, co w artykule nazywa się "obwodnicą" ogromny ruch z
      autostrad, które dojdą wkrótce do Warszawy. Prawdziwej obwodnicy dla Warszawy,
      poza granicami miasta, w ogóle się nie planuje. Planuje się za to wybudowanie
      wielkich tras ekspresowych przez nasze osiedla, po których przejedzie tranzyt i
      tysiące aut na godzinę.

      Przeciw tej koncepcji występują od dawna stowarzyszenia, samorządy, władze
      dzielnic i ekolodzy. A przede wszystkim mieszkańcy. Na listach przeciw
      ekspresówkom przez Ursynów, Włochy, Bemowo, Wesołą, Załuski i Chomiczówkę
      podpisało się ponad 20 000 osób. W siskomie jest 5. Fakt ten pozostawię bez
      komentarza.

      Nikt nie chce korków w Warszawie. Jednak kłamstwem jest twierdzenie, że korki te
      zlikwidują wielkie trasy łączące Bemowo z Markami czy Ursynów z Wawrem.
      Większość ruchu (z Ursynowa wg badań 90%) odbywa się z dzielnic w kierunku
      centrum. Tam skoncentrowana jest większość miejsc pracy. Dlatego zgadzam się z
      głosem Komagane, że zarówno ankieta jak i artykuł jest grubymi nićmi szytą
      manipulacją.

      Warszawie potrzebna jest obwodnica. Pozamiejska obwodnica, która odciąży ją od
      tranzytu. Potrzebna jest sprawna komunikacja zbiorowa, która przewiezie nas w
      godzinach szczytu do pracy i z powrotem: nowe linie metra, szybka kolej,
      ekologiczne autobusy i tramwaje, system parkuj i jedź. W przyszłości stawianie
      na rozwój biznsu w dzielnicach oraz telecommuting. Są nam potrzebne nowe drogi
      na użytek lokalny, nie tranzytowy. Trasy ekspresowe w mieście nie tylko nie
      rozwiążą problemu korków, ale też strują i rozetną dzielnice nieszcząc lokalne
      więzi i przekształcając nasze społeczności w getta.

      Takie postępowanie jest sprzeczne z podstawową koncepcją zrównoważonego rozwoju,
      którą przyjeliśmy wraz ze wstąpieniem do UE, ale i ze zwykłym zdrowym
      rozsądkiem. Za jeden odcinek trasy S7 przez Bielany i Bemowo można wybudować 12
      stacji metra. Straty finansowe spowodowane koniecznością rewitalizacji osiedli i
      wydatkami na leczenie skutków mieszkania w sąsiedztwie tras (np. ryzyko
      białaczki u dzieci wzrasta na takim terenie ośmiokrotnie) są nie do oszacowania.

      Ale nie o pieniądze tu chodzi. Chodzi o miarę zwykłego ludzkiego nieszczęścia
      wobec odebrania podstawowego prawa do mieszkania w zdrowym i spokojnym
      środowisku. Chodzi o odebranie prawa do głosu w sprawie decyzji o swoim
      otoczeniu. Są to elementarne prawa społeczeństwa demokratycznego, które nam -
      mieszkańcom Warszawy - odebrano.

      Jako jedno z narzędzi dyskryminacji podaje się w definicjach blokowanie kanałów
      informacyjnych, w tym dostępu do mediów. Gazeta, która opowiada się codziennie
      przeciw łamaniu praw człowieka w Tybecie, która prowadzi szeroką dyskusję o
      prawach kobiet i mnieszości, udziela głosu i pochwały pięciu osobom z
      niewiadomych powodów popierających każdy nawet najbardziej absurdalny pomysł
      urzędników. Na głosy warszawskich społeczności, które na równi z innym tworzą
      przestrzeń tego miasta pozostaje głucha. Nie trzeba być naukowcem, aby wiedzieć
      do czego prowadzi konsekwentna dyskryminacja. Do utraty zaufania społecznego a w
      konsekwencji do radykalizacji poglądów. Lekceważenie wyklucza negocjacje i
      konstruktywne rozwiązania. A na takich, pomimo ciągłego spychania nas na
      margines, jeszcze bardzo nam zależy.

      Pozdrawiam.
      • Gość: Magda Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście IP: *.chello.pl 23.03.06, 12:13
        Warszawa to przede wszystkim ludzie, którzy przemieszczają się po mieście.
        Bardzo rzadko tak się zdarza, żeby ktoś mieszkał od miejsca pracy w odległości
        15 minut. Najczęściej trzeba jeżdzić.
        Prryferyjne dzielnice nie mają wystarczającej ilości szkół, przedszkoli-
        podróżują więc całe rodziny.
        Peryferyjne dzielnice mają natomiast ( i dobrze) liczne sklepy typu Geant, Obi,
        Tesco- do których trzeba dowieść towar. Jak to uczynić? Smigłowcem? Wszak nie
        amy lądowiska!
        Czy mieszkanie w dzielnicach peryferyjnych ( Tarchomin, Ursynów, itd) ma
        oznaczać stanie w kilometrowych korkach i udrękę? Nie!
        Trzeba działać wielotorowo.
        1. O b w o d n i c a z nitkami doprowadzającymi do miasta tych, którzy muszą
        tam jechać. Pozostały ruch poza obrębem Warszawy.
        2. Szybka ( i b e z p i e c z n a) kolej miejska. W przystępnych cenach. Niech
        opłaca się pod względem i finansowym i czasowym przejechać koleją z Okęcia na
        Pragę.
        3. Sieć szybkich tramwajów po istniejących już torach.
        4. Jak najszybsze zakończenie budowy pierwszej linii metra i taka reorganizacja
        dojazdów do ważniejszych stacji, aby opłacało się korzystać z kolejki
        podziemnej (strzeżone parkingi przy ważnych stacjach , wahadłowe autobusy
        kursujące co kilka minut w godzinach szczytu).
        5. Most Północny - to nie wymaga komentarza.
        6.Inwestycja w drogi, jezdnie, ulice czy trakty.
        7. Sprawna sieć komunikacji autobusowej.
        To rozładuje korki ( wielu zostawi samochody w garażach), a ci, którzy będą
        jechać autem nie będą zmuszeni do przeciskania się po wąskich , rozkopanych
        ulicach.
        Realne? Tak, ale nie za rządów PiS-u.
        • Gość: ram.adam Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście IP: 194.246.124.* 23.03.06, 13:09
          Ostatnio z okien autobusów, którymi jeżdżę do pracy obserwuję stojące w korkach
          samochody. Ciekawe spostrzeżenie - w samochodach osobowych w około 90%
          przemiaszcza się jedynie jedna osoba - mężczyzna.
          Może niech psiskom zaopiniuje pozytywnie (o ile ma taką możliwość)
          wyasfaltowanie całej W-wy, bo zdaje się, że tylko w ten sposób możliwe będzie
          przepuszczenie całego ruchu z mających powstać pseudo-obwodnic przez Warszawę.
          Przecież logiczne jest, że jeśli można wyciągnąć szmal właśnie z drogownictwa,
          to dlaczego promować bardziej rozwojowe rozwiązania (transport miejski). Ale
          niech ludzie jeżdżą i leczą się. Nie ważne, że społeczeństwo się degraduje -
          ważne że zostawia więcej kasy w budżecie.
          Gratuluję pomysłowości!
          • Gość: Magda Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście IP: *.chello.pl 23.03.06, 15:07
            A jeśli to jest osoba, która w ciągu dnia ma do załatwienia wiele spraw na
            mieście- tu spotkanie z klientem, tam umówioną rozmowę, a na powrotnej drodze
            do odebrania jedno dziecko ze szkoły a drugie z przedszkola - oczywiście każde
            z innego miejsca - vide rekrutacja do tych placówek w tzw. młodych dzielnicach.
            Nie można ludziom zabronić używać aut- trzeba dać im atrakcyjną alternatywę.
            Sama jeżdżę metrem ( mam kartę miejską), ale gdy w miejsce , w które mogę się
            dostać np. 3 autobusami - wsiadam do samochodu. I jest to moje prawo.
          • tarantula01 Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście 23.03.06, 17:35
            Kolejnego trzeba oświecić:
            siskom.waw.pl/siskom-dzialania.htm#buspas
            • Gość: jacek TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 09:54
              pozostaje mi sie zgodzic z twoim postulatem

              obwodnica poza miastem
      • admiral_0000 Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście 23.03.06, 13:29
        > Większość ruchu (z Ursynowa wg badań 90%) odbywa się z dzielnic w kierunku
        > centrum. Tam skoncentrowana jest większość miejsc pracy.
        Taaa... tylko dziwnym trafem ścisłe centrum nie przypomina ruchomego prakingu -
        a powinno, skoro pcha sie do niego cała Warszawa i w nim pozostaje.
        Ty mylisz pojecia - to nie jest ruch DO centrum tylko ruch PRZEZ centrum -
        właśnie z powodu braku miejskiej obowdnicy, m.in. tak znienawidzonej przez
        Ciebie Trasy NS.
        Mieszkaś na peryferiach, pogódź się z tym ,ze właśnie tam jest miejsce dla tego
        typu tras. A jesli ci to nie odpowiada, sprzedaj mieszkanie i się wyprowaź.
        Przy obecnych cenach nieruchomości jeszcze na tym nieeeźle zarobisz.
        • siskom_tak O jakie "badania" chodzi? 23.03.06, 14:32
          > Większość ruchu (z Ursynowa wg badań 90%) odbywa się z dzielnic w kierunku
          > centrum.

          Prosilibyśmy o uszczegółowienie - o jakie badania chodzi.
          • h108 Re: O jakie "badania" chodzi? 23.03.06, 15:15
            O badania, które zostały przeprowadzone przez Ligę Ochrony Przyrody, a które
            ostatnio kwestionowaliście w obecności wiceprezesa Zarządu Okręgu Stołecznego
            tej organizacji.

            Ale przecież Wy kwestionujecie wszystko, co nie pasuje do koncepcji.
            • vampi_r Re: O jakie "badania" chodzi? 23.03.06, 15:45
              No bo te "badania" były najnormalniej w świecie ... jakby to powiedziec...
              delikatnie... ponaciągane... i to baaaardzo.
              Pytanie się ursynowiaka, czy jeździsz najcześciej w kierunku centrum jest tym
              samym jak pytanie się pasażera PKP, dlaczego nie korzysta z usług przewozowych
              innej firmy kolejowej.
              - a jakie mam wyjście?

              Z Ursynowa gdziekolwiek bys nie jechała, to MUSISZ jechac w kierunku centrum.
              czy na żoliborz, czy Chomiczówkę, czy Bemowo, czy Tarchomin, czy Ochote, czy
              Wolę,czy Włochy. Po prostu nie ma innej drogi, ulicy, jak Puławska, która idzie
              w kierunku centrum.

              Zresztą nawet nie chodzi mi nawet o pytania. Ta ankieta LOP to był zwykły
              szwindel.

              I by było jasne - wcale nie uwazam, ze wyniki ankiety Artura Badydy są
              reprentatywne. Zresztą sam Artur o tym wspomina.
              Są to wyniki reprezentatywne dla warszawiaków i mieszkańców okolic, którzy mają
              20-39 lat i koszystają z internetu.
              Wiele innych wyników potwierdziło sie z wykonywanymi wcześniej badaniami
              zamawianymi przez władze miasta.
              siskom.waw.pl/komunikacja/motywacje-podrozy.htm
              • h108 Re: O jakie "badania" chodzi? 23.03.06, 15:51
                >>>Ta ankieta LOP to był zwykły
                szwindel.<<<

                Prosze podajcie wreszcie powody dla ktorych tak sadzicie lub zamilknijcie na zawsze.
                • oktawiusz_2013 Re: O jakie "badania" chodzi? 23.03.06, 17:35
                  h108, te powody znajdziesz w wypowiedzi Vampi_ra, na którą odpowiadasz.

                  H108, zapisz sobie hasło na dziś: CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM:)
                  • osservatorepolacco Re: O jakie "badania" chodzi? 23.03.06, 17:38
                    oktawiusz_2013 napisał:

                    > h108, te powody znajdziesz w wypowiedzi Vampi_ra, na którą odpowiadasz.
                    >
                    > H108, zapisz sobie hasło na dziś: CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM:)

                    to, że ktoś jedzie Pułąwską, nie znaczy jedzie do Centrum, moze jechać na
                    Śłużewiec, Rakowiec, Wawer etc i to wcale nie jest centrum - prawda??

                    H 108 umie czytać ze zrozumieniem - tylko nadużyciem jest nadinterpretacja
                    faktów - którą Wy uprawicie odkąd istniejecie
                    • tarantula01 Re: O jakie "badania" chodzi? 23.03.06, 17:45
                      osservatorepolacco napisał:
                      > to, że ktoś jedzie Pułąwską, nie znaczy jedzie do Centrum, moze jechać na
                      > Śłużewiec, Rakowiec, Wawer etc i to wcale nie jest centrum - prawda??

                      Dziekuję za potwierdzenie. Napisane było, że większość osób (z Ursynowa 90%)
                      jedzie w kierunku centrum. A bylo to zinterpretowane jakby te 90% jechało do
                      centrum.
                      Sam napisałeś, że jeżeli "ktoś jedzie Puławską ..." Wniosek z tego, że POW
                      umożliwiłaby odsianie z Puławskiej zbędnego ruchu, który wcale nie musi jechać
                      w kierunku centrum, ale teraz nie ma wyboru.

                      > H 108 umie czytać ze zrozumieniem - tylko nadużyciem jest nadinterpretacja
                      > faktów - którą Wy uprawicie odkąd istniejecie

                      Przyganiał kocioł garnkowi.
                      • osservatorepolacco Re: O jakie "badania" chodzi? 23.03.06, 17:56
                        tarantula01 napisał:

                        > osservatorepolacco napisał:
                        > > to, że ktoś jedzie Pułąwską, nie znaczy jedzie do Centrum, moze jechać na
                        > > Śłużewiec, Rakowiec, Wawer etc i to wcale nie jest centrum - prawda??
                        >
                        > Dziekuję za potwierdzenie. Napisane było, że większość osób (z Ursynowa 90%)
                        > jedzie w kierunku centrum. A bylo to zinterpretowane jakby te 90% jechało do
                        > centrum.
                        > Sam napisałeś, że jeżeli "ktoś jedzie Puławską ..." Wniosek z tego, że POW
                        > umożliwiłaby odsianie z Puławskiej zbędnego ruchu, który wcale nie musi jechać
                        > w kierunku centrum, ale teraz nie ma wyboru.

                        Słuchaj, nie do końca:

                        1) moża jechac ul. KEN i Rzymowskiego na zachód, albo Sikorskiego na wschód - to
                        szybkie arterie i wcale budowa POW nie jest rozwiązaniem. Poza tym kotoś kto
                        jedzie w stronę Ochoty czy Wawra to nie musi nawet oglądac Pułąwskiej

                        >
                        > > H 108 umie czytać ze zrozumieniem - tylko nadużyciem jest nadinterpretacj
                        > a
                        > > faktów - którą Wy uprawicie odkąd istniejecie
                        >
                        > Przyganiał kocioł garnkowi.

                        Nikt z nas nie twierdzi, że jest nieomylny, niemniej osobiscie się ciesze, że
                        przyznajecie się do bycia garnkiem, który, jak mówi dalsza część przysłowia,
                        SMOLI :)
                        • siskom_tak Re: O jakie "badania" chodzi? 23.03.06, 20:50
                          Podstawowa rzecz - gdzie te pytania ankietowe i analizę wyników mozna znaleźć.
                          Na stronie ChPD nie znalazłem. Nawet linku. Przyznaję, że nie szukałem zbyt intensywnie. wlazłem do "Informacji" i "Do pobrania". Na stronie głownej też nie ma.
                          Może cos przeoczyłem...

                          osservatorepolacco napisał:

                          > Słuchaj, nie do końca:
                          >
                          > 1) moża jechac ul. KEN i Rzymowskiego na zachód, albo Sikorskiego na wschód - t
                          > o
                          > szybkie arterie i wcale budowa POW nie jest rozwiązaniem. Poza tym kotoś kto
                          > jedzie w stronę Ochoty czy Wawra to nie musi nawet oglądac Pułąwskiej

                          Kolejne podstawowe pytanie.
                          Jak dokładnie brzmiało pytanie ankietowe na które powołuje się h108.
                          Czy jedziesz W KIERUNKU centrum?
                          lub
                          Czy jedziesz DO centrum?

                          W kierunku centrum jest zarówno Sikorskiego, jak i Rzymowskiego (po łuku).
                          Obecnie zaś najszybszy dojazd z Ursynowa na Bemowo to:
                          Puławska, Niepodległosci, Wawelska, Rondo Zesłańców Syberyjskich, Prymasa Tysiaclecia, Górczewska/Maczka.
                          Ja przynajmniej tak bym zawsze jechał. I w tym przypadku na pytanie ankietowe "Czy jedziesz w kierunku centrum" odpowiedziałbym TAK. To, ze jade defacto na Bemowo, nie jest tu ważne. Wyjeżdżam z Ursynowa na Puławską i nie jadę w kierunku Piaseczna, tylko w kierunku centrum.

                          Pozdrawiam wszystkie chomiki
                          • osservatorepolacco Re: O jakie "badania" chodzi? 24.03.06, 08:30
                            siskom_tak napisał:

                            > Podstawowa rzecz - gdzie te pytania ankietowe i analizę wyników mozna znaleźć.
                            > Na stronie ChPD nie znalazłem. Nawet linku. Przyznaję, że nie szukałem zbyt int
                            > ensywnie. wlazłem do "Informacji" i "Do pobrania". Na stronie głownej też nie m
                            > a.
                            > Może cos przeoczyłem...
                            >
                            > osservatorepolacco napisał:
                            >
                            > > Słuchaj, nie do końca:
                            > >
                            > > 1) moża jechac ul. KEN i Rzymowskiego na zachód, albo Sikorskiego na wsch
                            > ód - t
                            > > o
                            > > szybkie arterie i wcale budowa POW nie jest rozwiązaniem. Poza tym kotoś
                            > kto
                            > > jedzie w stronę Ochoty czy Wawra to nie musi nawet oglądac Pułąwskiej
                            >
                            > Kolejne podstawowe pytanie.
                            > Jak dokładnie brzmiało pytanie ankietowe na które powołuje się h108.
                            > Czy jedziesz W KIERUNKU centrum?
                            > lub
                            > Czy jedziesz DO centrum?

                            Ja nie kwestionuję pytania z ankiety - bo, jak wcześniej sygerowałem, nei
                            czytałem jej - zaś się odniosłem do sensu samego sformulowania - "w kierunku
                            centrum".
                            IMHO takie pytanie jest dość tendencyjne, bo jazda Rzymowskiego na Okęcie, czy
                            Ochotę nie jest jazda w stronę Centrum (prze Centrum rozumiem Sródm. i część
                            Woli). Jesli pytanie w ankiecie brzmiało o kierunek jazdy - to w sumie odpowiedż
                            na nie jest w zasadzie nic nie wnosząca - wiadomo, że rozumując jak TY -
                            wikszość ludzi pojedzie w kierunku centrum - to tak jak by powiedzieć, że
                            mieszkańcy Ursynowa jadą głównie w stronę Gdańska - co w przypadku tej
                            interpretacji będzie faktem.

                            > W kierunku centrum jest zarówno Sikorskiego, jak i Rzymowskiego (po łuku).
                            > Obecnie zaś najszybszy dojazd z Ursynowa na Bemowo to:
                            > Puławska, Niepodległosci, Wawelska, Rondo Zesłańców Syberyjskich, Prymasa Tysia
                            > clecia, Górczewska/Maczka.
                            > Ja przynajmniej tak bym zawsze jechał. I w tym przypadku na pytanie ankietowe "
                            > Czy jedziesz w kierunku centrum" odpowiedziałbym TAK. To, ze jade defacto na Be
                            > mowo, nie jest tu ważne. Wyjeżdżam z Ursynowa na Puławską i nie jadę w kierunku
                            > Piaseczna, tylko w kierunku centrum.

                            jw.

                            >
                            > Pozdrawiam wszystkie chomiki

                            no, bój się bój Chomików!!
                        • tarantula01 Re: O jakie "badania" chodzi? 23.03.06, 23:04
                          osservatorepolacco napisał:
                          > Słuchaj, nie do końca:
                          > 1) moża jechac ul. KEN i Rzymowskiego na zachód, albo Sikorskiego na wschód -
                          > to szybkie arterie i wcale budowa POW nie jest rozwiązaniem.

                          Szybkie arterie? Rzymowskiego i dalej Marynarska najszybciej będą szybkie ok.
                          2009 roku. Dlaczego? Bo jak sie skończy przebudowa skrzyżowania przy GM, to
                          zacznie się przebudowa Marynarskiej.

                          Sikorskiego? Dopiero wtedy nią się stanie jak okolizyjni się tę ulicę od Rosoła
                          do Idzikowskiego. Znów mamy najwcześniej 2009 rok.
                  • kazuyoshi78 Re: O jakie "badania" chodzi? 24.03.06, 00:13
                    > H108, zapisz sobie hasło na dziś: CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM:)

                    Jedziesz personalnie? Proszę bardzo, moja żona obśmiała dziś twoją fryzurę.

                    Zapisz sobie hasło na dziś: IDŹ DO FRYZJERA :)

                    PS. Wybacz te personalne jazdy, ale to nie ja zacząłem.
                    • h108 Kazuyoshi, odbierz gazetowego maila. 24.03.06, 00:31
                      W sprawie fotografii, nie tras.
      • oktawiusz_2013 Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście 23.03.06, 18:06

        > Przeciw tej koncepcji występują od dawna stowarzyszenia, samorządy, władze
        > dzielnic i ekolodzy. A przede wszystkim mieszkańcy. Na listach przeciw
        > ekspresówkom przez Ursynów, Włochy, Bemowo, Wesołą, Załuski i Chomiczówkę
        > podpisało się ponad 20 000 osób. W siskomie jest 5. Fakt ten pozostawię bez
        > komentarza.
        >

        Czyli jak rozumiem dla Ciebie nie ma żadanej różnicy między listą podpisów w
        jakieś sprawie, a liczbą człoknów danej organizacji? OK, to znaczy jak Lepper
        zbierze 100 tys. podpisów pod swoją kandydaturą na prezydenta, to ci ludzie
        automatycznie stają sie członkami Samoobrony? No to żeś nas wszystkich zagiął:)
        No ale muszę Cie zamartwić. Stosując Twoją logikę, w SISKOMie jest co najmniej
        75 tys. osób. Otóż głownie dzięki działalności tej organizacji obwodnicę przez
        Ursynów popiera teraz 52% (43% przeciw, 5% nie ma zdania). Przypomnę, że na
        początku 2000 r. przeciw było 80%. Ursynów liczy obecnie ok. 150 tys.
        mieszkańców. Ale z nas to potęga, no nie?:)

        I teraz Proszę Państwa - ważny moment: PODAJĘ ŹRÓDŁO mojej informacji (Gazeta
        Wyborcza, 30.09.2004).

        Acha, jeszcze jedno - w SISKOMie jest dużo więcej niż 5 osób:)


        > Warszawie potrzebna jest obwodnica. Pozamiejska obwodnica, która odciąży ją od
        > tranzytu. >

        No to skoro tak piejesz, że nie dba się o ludzi, że to człowiek a nie obwodnica
        jest ważniejszy (wow, co za odkrycie:)), co masz zamiar powiedzieć ludziom,
        którym chcesz zgotować to, czego sam tak unikasz? No przeież ta obwodnica
        pozamiajska nie pójdzie przez pustynię, ktoś inny będzie przy niej mieszkał.
        Gdzież Twoje peany na cześć człowieka?

        Proszę Państwa, taka postawa się nazywa w skrócie NIMB, tj. not in my
        backyard!

        Za jeden odcinek trasy S7 przez Bielany i Bemowo można wybudować 12
        > stacji metra. > .

        Znów nieśmiertelne pytanie: PROSZE O DOKŁADNE ŹRÓDŁO TYCH DANYCH! Zobaczycie
        Państwo, czy się doczekamy:))


        • wilson05 Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście 23.03.06, 18:35
          > Za jeden odcinek trasy S7 przez Bielany i Bemowo można wybudować 12
          > > stacji metra. > .
          >
          > Znów nieśmiertelne pytanie: PROSZE O DOKŁADNE ŹRÓDŁO TYCH DANYCH! Zobaczycie
          > Państwo, czy się doczekamy:))

          Ja moge podac ile kosztuje metro:
          stacja Plac Wilsona - 92 mln
          stacja Marymont - 52 mln
          tunel od Marymontu do Slodowca + stacja - 241 mln
          dwa kolejne tunele i stacje (Bielany i Wawrzyszew) - 213 mln
          itd...
          zrodlo: metro.waw.pl/page.php?id=235
          Nie wiem ile kosztuje trasa S7 przez Bielany i Bemowo, ale tu licze na SISKOM -
          tez mnie ciekawi ile stacji mozna zbudowac zamiast trasy S7...
          • h108 Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście 24.03.06, 00:28
            Bielańsko-Bemowki odcinek S7 ma kosztować ponad 1 200 mln zł. Żródło to analiza
            wielokryterialna BPRW dostępna na stronie siskom.
        • Gość: czytelnik Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście IP: *.acn.waw.pl 23.03.06, 19:02
          > I teraz Proszę Państwa - ważny moment: PODAJĘ ŹRÓDŁO mojej informacji (Gazeta
          > Wyborcza, 30.09.2004).

          No to się obśmieliśmy jak bure norki. Wybiórcza, jako źródło informacji:)))))
          • oktawiusz_2013 Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście 23.03.06, 21:22
            Proponuje zatem przenieść sie z forum Gazety na forum Naszego Dziennika. Tam
            bedzie obiektywniej. Ewentualnie telefon do "Rozmów niedokończonych":

            www.radiomaryja.pl/
            • Gość: czytelnik Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście IP: *.acn.waw.pl 23.03.06, 21:59
              > Proponuje zatem przenieść sie z forum Gazety na forum Naszego Dziennika. Tam
              > bedzie obiektywniej. Ewentualnie telefon do "Rozmów niedokończonych":

              Przede wszystkim chodzi o rzetelność. Ale i obiektywność również.
        • h108 Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście 24.03.06, 00:25
          >>>Acha, jeszcze jedno - w SISKOMie jest dużo więcej niż 5 osób:) <<<

          No wreszcie. Może dowiemy się kiedyś jaka jest to potęga. :-)))

          Bo pewien siwowłosy inżynier ostatnio bardzo się od Was odżegnywał, choć
          twierdziliście uparcie, że JEST w siskomie. Na zdjęciu pomimo karności w
          pokazywaniu gestu uchodzącego w Turcji za obraźliwy i sciągania członków aż z
          Podlasia nadal widzę 5 osób i żadnej więcej.

          To jak? Ile osób liczy siskom? Gdzie jest jego statut? Numer KRS? Gdzie długo
          oczekiwane dossier? A może wstydzisz się, Oktawiusz, że sam jesteś urzędnikiem?
          Stąd Twoja wściekłość?

          Dane do porównania kosztu budowy S7 i metra znajdziesz na swojej stronie.
          Wynikają one z analizy wielokryterialnej wykonanej przez BPRW. Koszt wariantu 2
          to ponad 1 200 mln zł. Koszt wybudowania jednej (drogiej) stacji metra to
          średnio 100 mln.

          Masz jeszcze jakieś pytania drogi neofito, czy chcesz spędzić kilka bezsennych
          nocy przed komputerem douczając się przed dyskusją ze mną jak kiedyś biedny
          Koszatek?
          • tarantula01 Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście 24.03.06, 11:14
            h108 napisała:
            > Na zdjęciu pomimo karności w pokazywaniu gestu uchodzącego w Turcji

            Sparafrazuję. "Widzisz te góry? To Karpaty. Wracaj do kraju! Migiem, ale już.

            > za obraźliwy i sciągania członków aż z Podlasia nadal widzę 5 osób i żadnej
            > więcej.

            Poszukaj zdjęć na naszej stronie.

            > Koszt wariantu 2 to ponad 1 200 mln zł. Koszt wybudowania jednej (drogiej)
            > stacji metra to średnio 100 mln.

            Musisz zbudować jeszcze tunel. Ile Ci teraz wyszło?

            A teraz niespodzianka. Koszt 12 km S7 w W2 to ponad 1,2 mld zł. Koszt 20 km
            metra (II linia) to ponad 7 mld zł.

            Dziękuję.

            > Masz jeszcze jakieś pytania drogi neofito, czy chcesz spędzić kilka bezsennych
            > nocy przed komputerem douczając się przed dyskusją ze mną jak kiedyś biedny
            > Koszatek?

            Och jaka dumna Pani.
            • osservatorepolacco Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście 24.03.06, 13:43
              tarantula01 napisał:

              (ciach)
              >
              > > za obraźliwy i sciągania członków aż z Podlasia nadal widzę 5 osób i żadn
              > ej
              > > więcej.
              >
              > Poszukaj zdjęć na naszej stronie.

              ja znalazłem to: www.siskom.waw.pl/siskom-o_nas.htm
              jest tam 20 osób - ale czy to członkowie Siskomu?

              (ciach)
            • h108 Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście 24.03.06, 17:39
              >>> Poszukaj zdjęć na naszej stronie. <<<
              Chodzi o te?
              www.siskom.waw.pl/siskom-o_nas.htm
              Rzeczywiście bardzo wyraźne. Kto na nich jest z siskomu? W obecnym składzie
              oczywiście.

              No i gdzie statut i nr KRS?


              >>>> A teraz niespodzianka. Koszt 12 km S7 w W2 to ponad 1,2 mld zł. Koszt 20 km
              > metra (II linia) to ponad 7 mld zł.<<<

              Nie pisałam o całej linii metra, tylko o 12 STACJACH. Tak jak nie pisałam o
              koszcie całego kulawego Węzła Warszawskiego, tylko o jednej S7. Śmiem twierdzić,
              że metro jest Warszawie bardziej potrzebne niż tranzytowe ekspresówki.

              Całkowity koszt poprowadzenia tras przez Warszawę to 8 miliardów zł. Można za to
              zbudować 200 km obwodnic pozamiejskich i zaoszczędzić 1/3 tej sumy na transport
              zbiorowy. Tak czy tak mamy obwodnicę i ponad 35% jednej nitki metra wg Twojej
              (nie podajesz źródeł) kalkulacji.

              >>> Och jaka dumna Pani. <<<

              Nie wbijaj mi noża w serce Tarantulo bo przestaną o nas pisać, że spiskujemy z
              młodzieżówką siskomu.
              • tarantula01 Re: TAK dla obwodnicy poza miastem, NIE w mieście 24.03.06, 18:18
                h108 napisała:

                > Rzeczywiście bardzo wyraźne. Kto na nich jest z siskomu? W obecnym składzie
                > oczywiście.
                >
                > No i gdzie statut i nr KRS?

                Prawie cały pierwszy rząd i 1/3 drugiego rzędu :). Skład się wciąż rozszerza.
                Reszta tajne przez poufne :)), podobnie jak odpowiedź na pewne moje pytanie
                zadane Tobie w sprawie TMP.

                > >>>> A teraz niespodzianka. Koszt 12 km S7 w W2 to ponad 1,2 mld zł. Koszt 20
                > km metra (II linia) to ponad 7 mld zł.<<<

                > Nie pisałam o całej linii metra, tylko o 12 STACJACH.

                12 stacji to będzie zgrubsza 12/20 całego kosztu, czyli ok. 4 mld zł

                > Tak jak nie pisałam o koszcie całego kulawego Węzła Warszawskiego, tylko o
                > jednej S7.

                Cały węzeł porównywać należy do całej sieci metra.

                > Śmiem twierdzić, że metro jest Warszawie bardziej potrzebne niż tranzytowe
                > ekspresówki.

                Z ankiet wynikło, że zatory w mieście są spowodowane brakiem miejskiej
                obwodnicy drogowej (79%) i brak rozwinietej sieci metra (58% - o 20% mniejszy
                odsetek).
                Zatory może ograniczyć budowa obwodnicy miejskiej (77%) i rozwój sieci metra
                (74% - praktycznie tyle samo).

                Jak widać jesteś osamotniona w swoim osądzie.

                > Całkowity koszt poprowadzenia tras przez Warszawę to 8 miliardów zł.

                Poproszę o zsumowanie co się składa na te 8 mld zł.

                > Można za to zbudować 200 km obwodnic pozamiejskich i zaoszczędzić 1/3 tej
                > sumy na transport zbiorowy. Tak czy tak mamy obwodnicę

                Oprócz tej obwodnicy należy skomunikować Warszawę z tą obwodnicą pozamiejską.
                tylko od południa (przyjmując linię średnicową jako odniesienie) należy
                wybudować ok. 200 km dróg ekspresowych

                > i ponad 35% jednej nitki metra wg Twojej (nie podajesz źródeł) kalkulacji.

                Źródła?
                siskom.waw.pl/komunikacja/artykuly/kp-060124-gw.GIF
                Do sumy tam wymienionej trzeba dodać koszty zakupu taboru - łatwo chyba
                obliczysz ile trzeba i za ile.
    • metron1 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 23.03.06, 12:10
      Jeżeli rozbudowa sieci metra jest niepotrzebna,to nalezy dziękować Bogu że nie
      masz wpływu na funkcjonowanie komunikacji w miescie Na całym swiecie metro
      stawia się na pierwszym miejscu,żadna kolej nie przewiezie w tak krótkim czasie
      takich mas pasażerów Nie wiem czy wiesz ale nawet nasze warszawskie krótkie
      metro przewozi już ponad 350 tyś pasażerów na dobę To jest dużo więcej niż
      wszyscy pasażerowie w Warszawskim Węzle Kolejowym Ilosć pasażerów korzystających
      z kolei z każdym rokiem maleje,metra zaś rośnie
      Druga zas sprawa Na terenie samej tylko Warszawy trzeba natychmiast wymienić
      całe torowisko wyremontować zdewastowane dworce i przystanki Co to jest za SKM
      która po Warszawie wlecze się z prędkoscią 15-20 km/h Do tego dochodzi sprawa
      własnosci Jeżeli miasto wejdzie w spółkę z włascicielem infrastruktury kolejowej
      PLK tak naprawdę nigdy nie będzie jej włascicielemi nie będzie mogło decydować
      Potem będą problemy takie jak z obecną SKM A to braki miejsca na torach a to
      napięty rozkład Zawsze znajdzie się jakiś powód aby osłabić konkurencję

      • Gość: smoguś bilet do Berlina nie jest drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 12:20
        pojedź i popatrz domorosły znafco!!! Co za niemądry, co z nami będzie?

        Metro jest bardzo przydatne - linia istniejąca, przecież napisane zostało. Ale z
        następnymi sytuacja nie jest taka prosta. Zarówno Jelonki, jak i Bródno mają już
        teraz dojazd niezły w porównaniu z naprawdę problematycznymi dzielnicami:
        Tarchominem, Wawrem, Ursusem czy Gocławiem. I nie da się wszędzie tam zbudować
        metra, jest to ekstremalnie drogie a cel można osiągnąć znacznie prościej i
        taniej: na przykład praktycznie wszędzie jest dużo miejsca na szybki tramwaj.

        > To jest dużo więcej niż
        > wszyscy pasażerowie w Warszawskim Węzle Kolejowym Ilosć pasażerów
        korzystających z kolei z każdym rokiem maleje,metra zaś rośnie

        To już jest upośledzenie umysłowe, tak pisać!!! Przecież na kolej nie ma
        wspólnego biletu, nie ma inwestycji, remontów a rządzi tym PKP. Ale koszt
        ożywienia tego interesu to kilka procent kosztu zbudowania metra!!!

        > Zawsze znajdzie się jakiś powód aby osłabić konkurencję

        Tak rozumiana konkurencja nie jest konkurencją! Konkurencja tu powinna polegać
        na tym że np. ZTM rozpisuje przetarg na obsługę linii X - i różni przewoźnicy
        proponują swoje warunki. Tak już było np. z autobusami.
        • metron1 Re: bilet do Berlina nie jest drogi 23.03.06, 14:21
          No własnie na kolei nie ma remontów inwestycji i rządzi tym PKP A ty jesteś
          zwolennikiem wpompowywania pieniędzy do molocha który to i tak wszystko
          zmarnotrawi Ze wspólnego biletu który w szczątkowej formie obowiązuje obecnie
          skorzystało zaledwie 6 tyś ludzi To jest porażka Ale jaką zachętę mają ludzie
          czekając na zdewastowanych stacjach w skrajnych przypadkach święta niedziele od
          0,5 do nawet 1h na pociągi które jeżdzą non stop opóznione i tak ciasne że
          czasem pasażerowie rezygnują z jazdy
          A może to miasto ma finansować remont i modernizację kolejowej infrastruktury
          Brawo pomysł godny człowieka niespełna rozumu Miasto zamiast budować i
          eksplatować swoją własną infrastrukturę zacznie pompować kasę w coś co nigdy nie
          będzie jej
          • Gość: gżdyl wręcz przeciwnie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 14:25
            jestem zwolennikiem ścisłej kontroli środków i sam nie wiem, jak to dokładnie
            rozegrać. Nie wiem, co by było gdyby np. w Berlinie S-Bahn nagle zaczęło
            wszystko olewać. W normalnym kraju są na to procedury. Natomiast pomysł budowy
            za wszelką cenę "odrębnej infrastruktury" jest szalony albo i wprost: głupi.
            Równie dobrze może się zdarzyć że na PKP (czy tym co z niego pozostanie) się
            poprawi a w miejskich instytucjach będzie tylko kwa-kwa-kwa - już tak zaczyna
            być, Koleje Mazowieckie są jednak trochę bardziej sprawne...
            • metron1 Re: wręcz przeciwnie!!! 23.03.06, 14:31
              Wierzysz w cuda w Polsce Bo ja nie I dawno już wyrosłem z bajek Owszem w
              Berlinie takie rozwiązanie się sprawdziło
              W Koleje Mazowieckie samorząd pompuje bardzo duże dotacje około 150 mln rocznie
              a efekty są raczej mizerne Do tego infrastruktura kolejowa jest w Warszawie w
              stanie wręcz tragicznym I aby to doprowadzić do jako takiego stanu trzeba by
              olbrzymich środków finansowych
              • Gość: jacek tylko ze znacznie wiecej kasy ma isc na pseudo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 09:53
                roziwazania

                inwestycja w kolej - tory, siec, wspolny bilet, odebranie pko terenow
                kolejowych roziwazuje problemy

                obwodnica miejska Berlin Moskawa tylko je powiekszy
                • zbig72 Re: tylko ze znacznie wiecej kasy ma isc na pseud 27.03.06, 10:03
                  tylko do metra moge zejśc wprost z ulicy a przystanki kolejowe są bardziej
                  oddalone (jak się spiesze do pracy to nawet 200 m ma znaczenie), niebezpieczne,
                  brudne itd itd itd - jak mam szansę gdzies dojechać metrem (np. Ursynów) to
                  jadę metrem, a jak nie ma metra tylko kolejka (np. Służewiec) to nawet nie
                  rozpatruję takiego wariantu tylko biorę auto
      • Gość: MZ Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 24.03.06, 12:39
        > Potem będą problemy takie jak z obecną SKM A to braki miejsca na torach a to
        > napięty rozkład

        Zlej baletnicy....
        Takie jest SKM jakie je stworzono. Tylko tu mozna totalnie spieprzyc najlepszy
        pomysl.
        • tarantula01 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 24.03.06, 13:11
          Gość portalu: MZ napisał(a):

          > > Potem będą problemy takie jak z obecną SKM A to braki miejsca na torach a
          > > to napięty rozkład

          > Zlej baletnicy....
          > Takie jest SKM jakie je stworzono. Tylko tu mozna totalnie spieprzyc
          > najlepszy pomysl.

          Nie od razu Kraków zbudowano. KM odczuły oddech konkurencji i uatrakcyjniły
          taryfy przewozowe. Po kilku latach może się okazać, że ten opluwany SKM będzie
          bardzo dobrze funkcjonował.
          • Gość: MZ Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 24.03.06, 15:46
            > Nie od razu Kraków zbudowano.

            Tyle, ze budowa Krakowa nie byla niczyja szopka wyborcza.

            > KM odczuły oddech konkurencji i uatrakcyjniły
            > taryfy przewozowe. Po kilku latach może się okazać, że ten opluwany SKM
            > będzie bardzo dobrze funkcjonował.

            SKM jest dokladnie zadna konkurencja dla KM. Idea SKM jest swietna, gotowe
            rozwiazania na to sa do wziecia z wielu stolic Europy. Ale tylko w Warszawie
            mozna bylo przeplacic kilkadziesiat milionow zl z kasy miasta za szroty z
            rozwiazaniami lat 50-tych i ugoscic nimi mieszkancow co 1,5 godziny na
            kilkunastokilometrowym kawalku. Za te pieniadze mozna bylo na 10 lat podpisac
            umowe na honorowanie biletu ZTM w KM na calym wezle stolecznym. Budowa SKM
            powinna sie zaczac od wspolnego biletu i dopiero wtedy nalezalo wprowadzac
            przewoznika miejskiego. Najpierw na jednej linii, potem na kolejnych.
            Rozwiazaniem docelowym powinien byc bilet komunikacji miejskiej honorowany w
            autobusach, tramwajach, metrze, SKM i KM.
            • tarantula01 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 24.03.06, 22:05
              Gość portalu: MZ napisał(a):

              > > KM odczuły oddech konkurencji i uatrakcyjniły
              > > taryfy przewozowe. Po kilku latach może się okazać, że ten opluwany SKM
              > > będzie bardzo dobrze funkcjonował.
              >
              > SKM jest dokladnie zadna konkurencja dla KM. Idea SKM jest swietna, gotowe
              > rozwiazania na to sa do wziecia z wielu stolic Europy. Ale tylko w Warszawie
              > mozna bylo przeplacic kilkadziesiat milionow zl z kasy miasta za szroty z
              > rozwiazaniami lat 50-tych i ugoscic nimi mieszkancow co 1,5 godziny na
              > kilkunastokilometrowym kawalku.

              Odpowiedz sobie na pytanie kto ustala rozkłady jazdy i dlaczego PKP PLK jeszcze
              porządnie nie wzięło się za wyremontowanie torowisk w aglomeracjach. To
              najszybszy sposób na zwiększenie wpływów z użyczenia możliwości korzystania z
              infrastruktury PKP.

              > Za te pieniadze mozna bylo na 10 lat podpisac umowe na honorowanie biletu ZTM
              > w KM na calym wezle stolecznym. Budowa SKM powinna sie zaczac od wspolnego
              > biletu i dopiero wtedy nalezalo wprowadzac przewoznika miejskiego. Najpierw
              > na jednej linii, potem na kolejnych.
              > Rozwiazaniem docelowym powinien byc bilet komunikacji miejskiej honorowany w
              > autobusach, tramwajach, metrze, SKM i KM.

              Może i tak, pod pewnym warunkiem: miasto musi mieć wpływ na to, co dzieje się z
              jego pieniędzmi potem w KM.
              • Gość: jacek PKP - panstwo w panstwie, podobnie jak i gddkia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 09:51
                w kazdym duzym miesicie posiada ogromne obszary w samym centrum albo w jego
                poblizu

                ostatnia rzecza jaka kacykowie pkp robie jest dogadywanie sie z miastami
                szczegolnie w sprawie transportu

                Odolany - to najlepszy przyklad robienia malych interesow kosztem miasta

                a co do gddkia - wystarczy ze misato policzy ile kasy trafia za paliwo
                sprzedaw2ane w Stolicy i w promieniu 50 km od PkiN - ta kasa powinna trafiac do
                miasta - anie do udzielnego ksiestwa gddkia

              • jurek_dzbonie Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 27.03.06, 12:01
                > Odpowiedz sobie na pytanie kto ustala rozkłady jazdy i dlaczego PKP PLK
                > jeszcze porządnie nie wzięło się za wyremontowanie torowisk w aglomeracjach.
                > To najszybszy sposób na zwiększenie wpływów z użyczenia możliwości
                > korzystania z infrastruktury PKP.

                PKP-PLK. Wszyscy o tym wiedza. Miasto nigdy nie powacha nawet kawalka tej
                infrastruktury, a swojej nie zbuduje. Ale oczywiscie mozna sie sprobowac
                dogadac z PLK w sprawie czesciowego finansowania remontu infrastruktury.

                > Może i tak, pod pewnym warunkiem: miasto musi mieć wpływ na to, co dzieje się
                > z jego pieniędzmi potem w KM.

                Jak to co? Miasto placi za wykonane kursy. Pani prezes Sekita chce podpisac na
                cala siec porozumienie na realizacje pociagokilometrow - tak jak jest z TW i
                MZA oraz obecnie z KM, a nie na ryczalt jak bylo PKP-PR.
                • tarantula01 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 28.03.06, 11:12
                  jurek_dzbonie napisał:

                  > PKP-PLK. Wszyscy o tym wiedza. Miasto nigdy nie powacha nawet kawalka tej
                  > infrastruktury, a swojej nie zbuduje. Ale oczywiscie mozna sie sprobowac
                  > dogadac z PLK w sprawie czesciowego finansowania remontu infrastruktury.

                  I myślisz, ze miasto będzie chciało cześciowo sfinansować remont
                  infrastruktury, której to infrastruktury "nigdy nie powącha"?

                  > > Może i tak, pod pewnym warunkiem: miasto musi mieć wpływ na to, co dzieje
                  > > się z jego pieniędzmi potem w KM.

                  > Jak to co? Miasto placi za wykonane kursy. Pani prezes Sekita chce podpisac
                  > na cala siec porozumienie na realizacje pociagokilometrow - tak jak jest z TW
                  > i MZA oraz obecnie z KM, a nie na ryczalt jak bylo PKP-PR.

                  Masto po zapłaceniu chciałoby, aby pociągi były:
                  1. czyste,
                  2. dłuższe,
                  3. częściej jeżdżące
                  4. bezpieczniejsze

                  Obawiam się, że żadnego z tych warunków KM nie jest w stanie dostatecznie
                  dobrze spełnić.
                  • Gość: Robert K. Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.06, 19:29
                    > I myślisz, ze miasto będzie chciało cześciowo sfinansować remont
                    > infrastruktury, której to infrastruktury "nigdy nie powącha"?

                    Moze to byc zysk dla miasta - szybszy przejazd, wiecej polaczen dla
                    mieszkancow. Do tego zagwarantowanie priorytetyzacji dla pociagow obslugujacych
                    mieszkancow (KM, SKM).

                    > Masto po zapłaceniu chciałoby, aby pociągi były:
                    > 1. czyste,

                    Szczegolnie autobusy MZA spelniaja ten warunek. Wiele kibli jest czysciejszych.

                    > 2. dłuższe,

                    Przy duzej czestotliwosci pociagi na biezaco beda zbieraly pasazerow.
                    Oczywiscie nalezy wplywac na KM, zeby kupowaly tabor.

                    > 3. częściej jeżdżące

                    Co 5 minut jak teraz na srednicy to za rzadko?

                    > 4. bezpieczniejsze

                    Jak autobusy nocne? Ja sie nie boje jezdzic KM.

                    > Obawiam się, że żadnego z tych warunków KM nie jest w stanie dostatecznie
                    > dobrze spełnić.

                    Od czegos trzeba zaczac. Wspolny bilet z PR-ami byl i ludzie chetnie jezdzili
                    pociagami. To znaczy, ze ponowne wprowadzenie rowniez skonczy sie sukcesem.
    • agnwia2 Więcej mostów w Warszawie!!!! 23.03.06, 12:36
      Może i PIskorski działał na granicy zasad etycznych, ale przynajmniej wybudował dwa mosty, obwodnicę- aleję Prymasa Tysiąclecia. A urzędnicy Kaczyńskiego dwa razy zawalili sprawe Mostu Północnego, ponad rok odbierał tunel pod Wisłostardą, prawie zawalił Zlote Tarasy.........No ale łatwiej jest kogoś opluwać za źle wykonane inwestycje, i samemu nic nie zrobić z obawy przed krytyką
    • byrcyn1 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 23.03.06, 12:49
      "Warszawiacy", to ci spoza, którzy robią w W-wie kasę i sprawiają, że miasto
      miast stawać sie bardziej zachodnie, staje się coraz bardziej "wschodnie".

      Natomiast "Warszawianie", to ci co tu od pokoleń mieszkają i starają się
      neutralizować tych tzw. "Warszawiaków". Ale oczywiście kultura przegrywa
      z "masą"! Niestety dla miasta!
      • kazuyoshi78 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 23.03.06, 12:52
        Jesteś pewien, że nie pomyliłeś pojęć?
      • wilson05 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me 23.03.06, 13:00
        > Natomiast "Warszawianie", to ci co tu od pokoleń mieszkają i starają się
        > neutralizować tych tzw. "Warszawiaków".
        Grzesiuk nawet taka piosenka spiewal: "Nie masz cwaniaka nad warszawianina -
        chcesz z nami zacząć to se przedtem trumnę kup!"
        ;)))
    • Gość: Kosma Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: 217.11.129.* 23.03.06, 13:18
      1. Idiotyczne oznakowanie i sygnalizacja np. wyjazd do Krakowa, przez Kartowice
      to wg znaków wyjazd do wrocławia.
      2. Brak koordynacji przedsiebiorstw miasta - gdzie jest inzynier ruchu, zarząd
      dróg miejskich - kanalizacji i wody - kompletny bałagan
      3. Całkowity brak policji drogowej, fotoradarów. Warszawę można przejechać z
      szybkością 150 km nie zatrzymujac sie, autobusiarze i tiry jeżdża jak chcą.
      Większośc kierowców gada przez komórki i jezdzie bez pasów
      4. Wszechobecne dziury i chamstwo drogowe
      5. Obwodnica

      Jezeli to zrobimy będzie dobrze. Do roboty urzędasy
    • Gość: jojo Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: *.muw / *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 13:50
      Przeprali cztery budżety /10 mld roczny budżet 20% budżetu na inwestycje/
      4 x 2mld = 8 mld
    • Gość: wiwi75 Re: Warszawiacy mają dość korków: chcemy sieci me IP: 195.160.253.* 23.03.06, 13:53
      ja też mam dość,co za burdel. Rozkopane, zasrane miasto a na pomnik warszawiaka
      PIS daje 100 tys. PLN. Trzymajcie mnie jak Boga kocham!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka