Dodaj do ulubionych

Bylem w Kabulu

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 21:11
A raczej w restauracji Kabul. Miesci sie ona w Pekinie (swiat jest maly),
glowne wejscie, po prawej, nie mozna nie trafic. W menu kuchnia polska i
afganska. W ostatnim Co jest grane byla recenzja Nowaka - caly w zachwytach.
Zgadzam sie, choc nie pialbym az tak strasznie. Ciekawe dania, dosc lekkie,
ale sycace, menu niezbyt duze, w trzy wizyty kilkuosobowe mozna wyprobowac
cale. Obiad dwudaniowy + piwo/wino + kawa to wydatek okolo 60 zl. W godzinach
11-14 biznes lancze dla pracownikow pekinskich biur w cenie do 15 zl.
Poznalem wlasciciela - Afganczyk mieszkajacy w Hamburgu, zona Polka, trojka
dzieci na polskich uczelniach. Bardzo mily gosc. Wnetrze troszke kiczowate.
Generalnie: 4+.
Obserwuj wątek
    • karolina-k Jeszcze nie bylam w Kabulu 15.01.03, 12:53
      Serwus Niech! Witam cie serdecznie!
      A jakąs fajną czeską knajpkę znasz? A może polecisz mi ( nam) tez co po węgiersku?
      egeszegedre!
      • Gość: Niech I gdzie jeszcze nie bylas? IP: 217.197.165.* 15.01.03, 13:28
        Czeskiej w W-wie nie ma. Restauracja Szwejk przy placu Konstytucji myli tylko
        nazwa. Maja tam polska kuchnie i absurdalnie nieadekwatne ceny. Nie jest to
        wielka strata, choc sa dania kuchni czeskiej (raczej morawskiej), ktore lubie.
        No i klimat. Wegierska byla od zawsze Cristal-Budapeszt, ale nie lubie chodzic
        do knajp ze zbyt dlugim stazem. Choc moze podaja tam palinke?
        Teraz wybieram sie do gruzinskiej, wisza nade mna od dawna pielmieni w
        Gwiazdeczce, no i nabralem ochoty na talerz mezzah w Byblosie.
        Ale ty pewnie znowu w Krakowie albo na nartach. Zamiast wchlaniac kalorie,
        gubisz je. Nie warto.
        • Gość: goldi Re: I gdzie jeszcze nie bylas? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.01.03, 19:30
          Gruzinskie sa w Warszawie dwie restauracje Argo na Lwowskiej i jakas nowa na
          Nowogrodzkiej przy dawnym Forum obecnie Novotelu,ale nazwy nie pamietam.Z
          takich bardziej egzotycznych polecam jeszcze restauracje jamajska(prowadzona
          przez autentycznego mieszkanca Jamajki)na ulicy Zelaznej,restauracje moldawska
          Villa Moldova na Ostrobramskiej,bar z kuchnia czeczenska w budynku dworca
          srodmiescie oraz bar mongolski(prowadzony przez najpawdziwszych Mongolow)w
          pawilonach miedzy Zielna,Swietokrzyska a Marszalkowska.
          • Gość: Niech Re: I gdzie jeszcze nie bylas? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 21:09
            Dzieki. Wlasnie wybieram sie do Argo, a czesc innych wskazanych tez odwiedze. I
            zeznam jak bylo.
    • karolina-k Re: Bylem w Kabulu 15.01.03, 14:23
      Ostatni rok przedrzemałam, nie pamiętam co robiła, gdzie była, ale chyba nie było to nic ważnego, skoro nie
      przywiązuje do tego żadnej wagi.
      Ty, jak sadze żyjesz z knajp, ze mnie knajpy - jak widzisz - ledwo, ledwo żyją.
      Tym chętniej ciebie i innych forumowiczów stąd poczytam.
      ps. Co robisz, miły Niechu, gdy głowa ci pęka na połówki, a potem one rozbijają się na 1001 kawałków ? Może znasz
      jakiś afgański trik?
    • karolina-k Wybieram się do Kabulu 15.01.03, 14:28
      Zapomniałam, dziękuje za adresy!

      • Gość: Niech Re: Wybieram się do Kabulu IP: 217.197.165.* 15.01.03, 14:31
        Jakie adresy? Widzisz, u mnie tez nie najlepiej z pamiecia. A bol glowy? jesli
        migrenowy - duzo chemii, jesli kac - zalac w domu klinem. Nigdy na odwrot. No
        wiec gdzie mialas to wesele?
        PS. A moze sie rzeczy rozwina w takim kierunku, ze jeszcze w tym roku bede mogl
        cie zaprosic do mojej knajpki. Abo nie, bo ona nie w Krakowie bedzie. I nie dla
        narciarzy.
        • karolina-k Re: Wybieram się do Kabulu 15.01.03, 14:45
          Narciarz ze mnie kiepski, w ogole kiepska jestem, a już na pewno kiepsko się dzis czuje.
          A wesele? Powiedzmy sobie to szerze - nie ma sie czym chwalić.
          ps. czy to znaczy, ze nie lubisz góralskiej kuchni? Wcale sie przy niej nie upieram, miły (jak to miło) Niechu
          • Gość: Niech Re: Wybieram się do Kabulu IP: 217.197.165.* 15.01.03, 14:56
            Nie za bardzo znam goralska kuchnie. Jak jestem w gorach to raczej pije niz
            jem. Ale polecam swietne przystawki - smazony oscypek w knajpie u Wnuka w
            Zakopanem (jest tam tez swietna kwasnica i wsrod glownych dan jest w czym
            wybierac - a, i bardzo mile kelnerki). I wezcie do tego Siekiera Janosika i
            Bombe ze spirytusem. A po tym mozna od razu wyruszac na Rysy, a nieumiejacy
            jezdzic na nartach niech od razu je pozycza i wjada na Kasprowy.
            PS. Nie jestem zarlokiem ani specjalnym pijakiem (jak sie mnie na tym forum
            czesto nazywa), lubie jedynie smakowac i dania i trunki. Z tym, ze bardziej
            trunki niz dania. Duuuzo roooznych trunkow!
            PS2. A skad taki podly nastroj dzisiaj? To ci sie dotad nie zdarzalo.
            • karolina-k dzis siedze w domu! 15.01.03, 15:10
              Boli mnie głowa. Poza tym szef wierci mi dziure w brzuchu, a co ja tam mam szyby naftowe?
              Zaraz poproszę, żeby mnie ktos zaniósł - niczym dziecko - do domu!
              Wiem, ze nie odpowiadam na temat (kulinarny), ale dzis czyje sie kiepsko, ze nawet moja gorgonzola z czarnymi
              oliwkami wywołuje we mnie odraze.
              Wiec chyba nic tu po mnie.Ale na pewno - niczym Santor - powróce tu!
    • karolina-k Re: Bylem w Kabulu 15.01.03, 15:22
      Co to bedzie za knajpa, Niechu? Z czym podasz pomidorową?
      • Gość: Niech Re: Bylem w Kabulu IP: 217.197.165.* 15.01.03, 15:25
        Przykro mi, ale zadnego z pomyslow nie moge tu ujawnic. Sa genialne - jak caly
        ja. Jedna z ich zalet jest to, ze - jak na razie - sa bezkonkurencyjne. Oby
        nadarzyla sie okazja, zebym mogl o nich tu oznajmic.
        PS. Idz do domu jak najszybciej. Powiedz szefowi, ze jestes w ciazy - na pewno
        sie ucieszy. A jutro powiedz, ze ci sie cos pomylilo - ucieszy sie drugi raz.
        Podwyzke masz murowana.
        • karolina-k Co tam Kabul! 15.01.03, 15:43
          No to trzymam za Ciebie moja dwa kciuki. Na uroczyste otwarcie raczej nie przyjde, rozumiesz wole nie spotkac sie
          oko w kaprawe oko z Zarłoczką, ale w jakies mile popoludnie, albo moze w skandalicznie długi wieczór - jak
          najbardziej! Co mi wtedy podasz na złotej tacy? Zapomniałam przecież to niespodzianka. Jedno wielkie uberraschung,
          - tak jak cały ty.
          • Gość: Niech Czy sa jelenie w Kabulu? IP: 217.197.165.* 15.01.03, 15:54
            A jak tam zdrowko? Pedz do domu, jelen sie stesknil!
            PS. Tylko nie pisz, ze znowu cie gdzies odstawiam.
    • karolina-k Re: Ja nie bylam jeszcze w Kabulu 15.01.03, 16:14
      Jeleń jest twój, nie pamietasz? Moj slubny, a raczej rozwodowy prezent włozyłam ci pod wycieraczkę razem z
      imieninowa kartą dań.
      Czuje się juz nieco lepiej. Lepiej o tym juz nie mówmy.
      Nie mówmy tez o ciąży, nartach, górach które wypadałoby znów zdobyć. A do domu ide za jakis kwadransik.
      • Gość: Niech Sa jeszcze inne miejsca poza Kabulem IP: 217.197.165.* 15.01.03, 16:20
        Szczesciara. Do domu ide za najwczesniej trzy godzinki, w czasie ktorych mam
        duzo nudnych zajec. A w tego jelenia to po prostu nie moglem uwierzyc, ze mi go
        dalas. Albo tez balem sie, ze to moze twoj maz, i bedzie mial do mnie o cos
        pretensje. Jak to jelen. Nawet byly.
        • karolina-k Sa inne miejsca poza Kabulem, gdzie sa jelenie 15.01.03, 16:33
          Ech ten, jeleń, nie potrafi nadac telegramu, przywołac windy, ani wybrac mebli do kuchni. Ale nie wyrzucaj go, kto
          wie moze okaze się , ze to Hern z Robin Hooda?
          ps. jesli jednak jesz jelenie, to wiedz ze jest to stary jelen. Ma 300 lat, jak kazda prawdziwa ikona długowiecznosci.
          • Gość: Niech Sa tez inne jelenie poza tymi z Kabulu IP: 217.197.165.* 15.01.03, 16:44
            Jak ma 300 lat, to juz chyba skruszal? A jak nie, to niech jeszcze polezy. A
            winde umiem przywolac: windooo, hej, hej, windooo! Ale juz gluchej windy nie.
            PS. Wiesz co, niech on u ciebie polezy, ty masz kominek, to sie upiecze, jak
            juz poczujesz nosem, ze jest gotowy, daj znac. I wsadz go do windy. Ale nie do
            gluchej.
            • karolina-k Nie ma na swiecie inych jelenie poza tymi z Kabulu 15.01.03, 16:50
              Nie zmieniam starych przezwyczajem, jelenia wrzucam jeszcze raz - bez adresu zwrotnego - pod wycieraczkę.
              Zrob z nim co zechcesz! Iide, bo maszynista nie bedzie na mnie czekał.
              Bywaj zdrów!
        • karolina-k Re: np. Sherwood 15.01.03, 16:41
          A swoja droga mogłoby być całkiem zabawnie i miło, gdybyś mnie choć raz odprowadził na dworzec PKP
          (albo np. na lotnisko. Tak na lotnisko! To zdecydowanie lepiej brzmi).
          • Gość: Niech Re: np. Sherwood IP: 217.197.165.* 15.01.03, 16:46
            Oczywiscie na krajowe. Czy sa juz loty do Zakopanego?
            • karolina-k To Hern, słynny jeleń z Sherwood 15.01.03, 16:59
              Muszę naprawdę juz lecieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka