Gość: Jacek
IP: 217.11.142.*
21.01.03, 09:58
Jestem zbulwersowany glupota autora niniejszego artykulu, to juz
jest jakas paranoja, zeby w taki sposob opisywac "problem
klamek". Irytujaca jest pasja z jaka opisuje autor "problem". I
jakie sposoby, lapanie uczennicy w klatce bloku obok szkoly
ktora wypala papierosa - znaczy jest to osoba z marginesu ?
zdaniem autora.
Jestem ciekawy czy autorowi nie wpadlo do tempego lba, ze
takie "klamki" sa poprostu wygodne, ze ograniczany jest dostep
do szkoly niepowolanym osobom ( to ten fragment o woznym i
guziczku ).Rozumiem ze gdyby szkola stala otworem dla kazdego
kto chcialby sie do niej dostac to zarzucano by braki w
zapewnieniu bezpieczenstwa. Jestem ciekawy skad autor wzial
temat na artykul.