Dodaj do ulubionych

Warszawa PRL-u widziana okiem kamery

IP: *.elarnet.pl / *.elartnet.pl 22.07.06, 08:54
Te filmy w odróżnieniu od dzisiejszej komerchy mają jakiś urok. Dzisiejsze
zajmują się reklamą i kombatanctwem bohaterów mażących w toaletach
buntownicze hasła. Kiedyś było to precz z komuną, a dziś precz z PiS.
Obserwuj wątek
    • pl2512 Mimo, ze takie wildsteiny, przechodnie prezesiki z 29.07.06, 12:55
      ramienia akurat rzadzacej partyjki jednego sezonu,zakazuja emisji seriali
      peerelowskich, to w sklepach plyty dvd z tymi serialami sa wykupywane na pniu.
      Przyklad ,,Czterej pancerni i pies". Wszyscy wiedza, ze to byla propaganda i
      wogole straszne komunistyczne feee, ale kazdy to woli od upiornie kretynskich
      produkcji obecnej TVP typu ,,M jak milosc" czy ,,Klan".
      Filmy PRL-u sa jak wino i nabieraja smaku z wiekiem, filmy tzw IIIRP sa jak
      mieso poza lodowka, sa zgnile juz w dniu premiery.
      (Polskie filmy i seriale mozna sciagnac na e-mule).
      • Gość: rafał Re: Mimo, ze takie wildsteiny, przechodnie prezes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 13:19
        Ja mam 29 lat i oglądałem już "Czterech pancernych i psa" wiele razy - jak byłem dzieckiem, teraz i jak będę miał 40 lat to też będe te i tego typu filmy oglądał bo gó.. mnie obchodzi czy to film propagandowy czy nie (swoją drogą ja tam nachalnej propagandy nie widziałem) i żaden pisduarowski ciul-recenzent nie będzie mi wmawiał co moge oglądać a co nie.
        • Gość: Homopeerelus Rozsadna postawa! Czlowiek myslacy nie potrzebuje IP: *.chello.pl 29.07.06, 14:37
          komentarza propagandowego jakie np. obecnie stosuje KinoPL. Przed kazda kronika
          filmowa pojawia sie madrala w pinglach, niejaki Michal Ogorek, ktory poucza co
          jest dobre a co zle w kronice. Madrala caly czas straszy upiorami Brezniewa czy
          Gomolki. Kiedy jakis temat w kronice pokazuje ludzi usmiechnietych i
          zadowolonych, bo np. otwarto supersam na Pulawskiej, wtedy Ogorek przestrzega,
          ze to gawiedz zmuszona karabinami bezpieki do sztucznej radosci. Facet niewiele
          wie, bo akurat o kronikach ja moglbym cos napisac i zapewniam, ze nigdy nie
          byly robione nachalnie i na sile. Moze dlatego ekipy PKF byly zawsze mile
          widziane w kraju, w przeciwienstwie do ekip TVP.
          • Gość: Lolek Re: Rozsadna postawa! Czlowiek myslacy nie potrze IP: *.171.64.82.crowley.pl 29.07.06, 17:50
            Napisz kolezko sympatyczny, bo nie nie moze byc tak, ze cala Polska bieze to na zywca i mysli
            pOgórkowsku.
        • Gość: cycek syrenki Re: Mimo, ze takie wildsteiny, przechodnie prezes IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.08.06, 20:14
          Zbyt czeste pokazywanie napewno nie sluzy dobrze filmom i serialom, ale
          wykluczanie czegos bo komus sie przysnilo, ze to propaganda to bzdura.
          Niestety dziejowe wahadlo tak u nas bylo wychylone w lewo, ze teraz sila rzeczy
          musialo rozpedem ostro isc na prawo. Mam nadzieje, ze szybko powroci do
          umiarkowanego i miarowego wychylania, zeby spokojnie posuwac sie do przodu, bez
          niepotrzebnych histerii.

          Brak filmow tak lekkich jak te ktore kiedys krecono jest zastraszajacy i sila
          rzeczy ludzi popycha do siegania po tamte seriale i filmy. Teraz wikszosc jest
          wyjatkowo sztuczna(wiekszosc komedii),powazna lub wulgarna. Polityczna
          poprawnosc zastraszajaca. Fascynacja i obraz mlodziezy ulegajacej narkotykom,
          szybkiej forsie, bzykaniu na sniadanie obiad i kolacje, powielany jest do
          znudzenia. Zaraz za tym cale chordy rezyserkow i scenarzystow potykaja sie o
          nieszczesliwa jednostke, i znowu draamat obyczajowy. A wszystko w tempie
          przyslowiowych flakow z olejem.
          Nie powiem, sa niezle filmy, ale to zdecydowana mniejszosc, a w temacie seriali
          dla dzieci propagandowych czy nie, jest kompletna posucha.

          "...ja czlek spokojny, mnie mozna na jezyk nadeptac, nic nie powiem"

          "Nie ma mocnych"(1974)
      • Gość: koneser z PRL-u Re: Mimo, ze takie wildsteiny, przechodnie prezesy IP: 132.170.4.* 29.07.06, 19:55
        Niestety - od poczatku lat 90-tych daje sie zaobserwowac
        systematyczne wrecz obnizanie sie jakosci polskich
        filmow. "Komercyjne" kino w wersji polskiej
        wyglada zalosnie...
    • Gość: tetetka5 Re: Warszawa PRL-u widziana okiem kamery IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.07.06, 12:57
      za czasów peerelu w filmach oprócz W-wy pokazywano również inne miasta,a
      obecnie chyba we wszystkich tasiemcach i filmach fabularnych akcja musi
      obowiązkowo rozgrywać sie w stolicy albo w odległości co najwyżej dwudziestu
      kilometrów od niej.Reszta kraju nie istnieje
      • korzkwy Re: Warszawa PRL-u widziana okiem kamery 29.07.06, 20:04
        A zgadnij, tetetka5, dlaczego? Koszty, panie, koszty! I jeszcze ten medialny
        warszawocentryzm, z którego tvp nie potrafi /a może nie chce ?/ się uwolnić.To
        też jest spadek po minionych czasach...
    • ricofederico B jak budka telefoniczna.... 29.07.06, 13:47
      ...a scena z filmu "rozmowy kontrolowane"?????????
      • namrud21 Re: B jak budka telefoniczna.... 29.07.06, 16:14
        a MIS i telefon ogolnodostepny w aptece:)
        121, 122....???
        CZUWAJ
    • Gość: Agi Re: Warszawa PRL-u widziana okiem kamery IP: *.aster.pl 29.07.06, 14:01
      Straszne...jak pisiory i bogus wildstein to zniosa???. chyba skasuja warszawe rotfll
    • sztuk6mistrz Bzdura 29.07.06, 14:28
      "W czasach PRL-u żadne inne miasto w Polsce nie zagrało tyle razy w filmie co
      stolica."

      I jak widać wymienione dzieła są tym z czym do dzisiaj kojarzy mi się Warszawa,
      z "władzią". Nie są to poza wyjątkami, które też nie powstawały tylko w
      Warszawie ale przede wszystkim w Łodzi, dzieła wybitne. Owszem sentymentalnie
      dziś przez wielu traktowane, ale kino to słabe. W Wrocławiu powstawało kino
      wybitne, z dala od czynników partyjnych twórcy czuli się bardziej swobodnie, co
      zaowocowało "Rękopisem znalezionym w Saragossie", "Solą ziemi czarnej",
      "Diamentem i Popiołem", "Samymi Swoimi" itd. W wielu Wrocław występował jako
      scenografia. I tak jest do dzisiaj - trzy aktualnie kręcone seriale, Greenoway
      robi kolejny film.
    • niezszokowany Za komuny to chociaż część poza Warsiawą była... 29.07.06, 14:51
      ...kręcona. Teraz dokładnie wszystkie seriale TVP są w Warsiawie. Ot,
      demokracja.
      • Gość: mimi Re: Za komuny to chociaż część poza Warsiawą była IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.07.06, 17:01
        Nie ogladajac wspolczesnych seriali od razu przychodzi mi do glowy onajmniej
        jeden ktory nie jest nagrywany w warszawie...czekaj juz dwa...
        • Gość: maniek Re: Za komuny to chociaż część poza Warsiawą była IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 18:15
          Na przykład w Magdzie M., Warszawa jest jednym z głównych bohaterów tego
          serialu,wyeksponowany most(jak on się nazywa-Sierakowski???),wyskie budynki,
          które w ujęciu kamery urastają do rangi drapaczy chmur,lodowisko w centrum
          handlowym,a wszystko to według mnie szmira,gardzę Warszawą,wolę Wrocław lub
          Poznań,tam wszystko nie jest kosmopolityczne:)
          • beatrix666 Re: Za komuny to chociaż część poza Warsiawą była 29.07.06, 18:40
            Gość portalu: maniek napisał(a):

            gardzę Warszawą,wolę Wrocław lub
            > Poznań,tam wszystko nie jest kosmopolityczne:)

            synku...idź sie leczyc na nogi..bo na leczenie głowy za poźno.
            skończony idiota....>
          • asia12310 Re: Za komuny to chociaż część poza Warsiawą była 29.07.06, 18:52
            Mysle, ze gdyby nie paskudna cecha narodowa Polakow jaka jest antagonizm
            regionalny kazde miasto w Polsce uwidaczniane i rowniez reklamowane na swoj
            sposob w filmach mialoby charakter urokliwy i ciekawy. A Panu panie "Maniek"
            zycze poznania badz nabycia bardzo wartosciowej cechy jaka jest zyczliwosc, bo
            skoro pogardza pan miastami to jak musi wygladac pana stosunek do ludzi? A
            jezeli chodzi o sama Warszawe to jest to miasto bardzo bliskie memu sercu bo
            sie w nim urodzilam i wychowalam, co wcale nie oznacza, ze jestemni jestem
            zauroczona Krakowem, Wroclawiem, Szczecinem, Lublinem i wieloma innymi miastami
            w Polsce, bo kazde ma swoj niepowtarzalny charakter i gardzac jakimkolwiek
            miastem obnaza pan panie "maniek" swoja malostkowosc i kompleks nizszosci co
            wydaje mi sie nalezy juz do bardzo przestarzalych stereotypow w
            dobie "zjednoczonej Europy". Zapraszam do Malenkiej wioski w stanie Nowy York
            (Livonia), gdzie mieszkancy nie maja zadnych kompleksow z przynaleznosci do
            spoleczenstwa tego niewielkiego miasteczka a wrecz odwrotnie sa dumni, ze tu
            mieszkaja i upiekszaja je jak tylko moga najlepiej.
            • Gość: Gość To nie jest nasza cecha narodowa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 19:20
              Kiedys w Berlinie, siedząc ze znajomym w kawiarni zobaczyłem kobietę która
              wpadła wrzeszcząc, ze jakiś "zachodni Niemiec" zastawił jej wyjazd. Byłem
              zdziwiony tym określeniem, ale kolega nieco zawstydzony wytłumaczył mi,
              że "Berlińczyk to jest Berlińczyk i ma innych Niemców w pogardzie". Inna
              sprawa, ze Warsiawiacy są jeszcze gorsi.
              • asia12310 Re: To nie jest nasza cecha narodowa. 29.07.06, 20:09
                Gość portalu: Gość napisał(a):

                > Kiedys w Berlinie, siedząc ze znajomym w kawiarni zobaczyłem kobietę która
                > wpadła wrzeszcząc, ze jakiś "zachodni Niemiec" zastawił jej wyjazd. Byłem
                > zdziwiony tym określeniem, ale kolega nieco zawstydzony wytłumaczył mi,
                > że "Berlińczyk to jest Berlińczyk i ma innych Niemców w pogardzie". Inna
                > sprawa, ze Warsiawiacy są jeszcze gorsi.
                Owszem, zgadzam sie z toba, ze nigdzie nie brakuje antagonizmow regionalnych.
                Mieszkalam przez jakis czas w Austri, wiec mam namiastke tego jak
                NiederOstriach jest wysmiewana przez Tirol i odwrotnie, co nie oznacza zebysmy
                my Polacy wskazywali Palcami innych i mowili, ze "u nas jest zle ale u nich
                jeszcze gorzej". Zreszta miedzy innymi z tych powodow zdecydowalam sie zyc poza
                Europa, nie ujmujac tym samym nic z Jej wspanialego historyczno-kulturowego
                dorobku i dzis moge smialo i dumnie powiedziec za Oceanem, ze pochodze z Europy.
          • karen_walker Re: Za komuny to chociaż część poza Warsiawą była 29.07.06, 23:06
            Moze niech ktos nakreci film o pieknym Krakowie i opowie o tym:
            miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3514717.html
      • karen_walker Re: Za komuny to chociaż część poza Warsiawą była 29.07.06, 23:04
        Moze trzeba miec pretensje do scenarzystow, ze akcje rozgrywaja tam a nie gdzie
        indziej? Moze gdyby w Krakowie badz Wroclawiu czy Poznaniu jakis pisarz napisal
        ciekawy scenariusz warty sfilmowania... (nie, zebym twierdzil, ze wszystkie
        scenariusze filmow/seriali obecnie kreconych w warszawie sa godne utrwalenia na
        filmie).
        • Gość: Agi Re: Za komuny to chociaż część poza Warsiawą była IP: *.aster.pl 29.07.06, 23:25
          no przepraszam..pamietacie taki film "Brylanty pani Zuzy" taka ramota z
          Filipskim i superr wowczas laska Halina Golanko?? ..akcja dzieje sie na
          wybrzezu w 3 miescie.
    • berger.m Ł jak Łódź 29.07.06, 16:30
      Dodać należy Ł jak Łódź, która często grała Warszawę w latach powojennych.

      Pzdr! :)
    • Gość: kasia Re: Warszawa PRL-u widziana okiem kamery IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.06, 19:00
      Paragon, Perełka i Mandżaro - a nie są oni przypadkiem z "Wakacji z duchami" ???
    • kemot696 Re: Warszawa PRL-u widziana okiem kamery 29.07.06, 23:11
      nic nie pokazuje lepiej realiów lat 60 jak film "Wojna domowa" a jeśli chodzi
      o lata 70te to bezkonkurencyjny jest "Czterdziestolatek". Gdzie przetrwa wiedza
      o latach 90tych? "Plebania"?
      • Gość: Kasia Re: Warszawa PRL-u widziana okiem kamery IP: *.cybersurf.com 30.07.06, 09:41
        Czy serial Wojna domowa dostepny jest na DVD?
    • Gość: ad13am Re: Warszawa PRL-u widziana okiem kamery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 00:56
      scena erotyczna w filmie "Nie lubię poniedziałku,, dzieje się nie w perfumerii nie na rogu marszałkowskiej/al.Jerozolimskie, ale róg Tamki i Dobrej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka