Dodaj do ulubionych

Nowe centrum Warszawy wymusi budowę dróg

IP: *.tor.primus.ca 11.02.03, 07:28
Wow!!! 15 lat!! A PKiN w trzy lata postawili. Gdzie ci
inwestorzy co wznoszą cuda niewidy w rok lub dwa lata. Nie
dziwne ,że te beki na śledzie nową farbą chlapią. Przy takim
tempie zagospodarowania tego terenu to zdążą przerdzewieć i
postawić drugą edycję tego bekowiska. W takim razie niech sobie
rzeczywiście dadzą na wstrzymanie z budową i niech zerwą ten
beton kolo PKiN i zrobią tam konkretnie zaprojektowany park.
Obserwuj wątek
    • Gość: madcow do York IP: *.mok.waw.pl / 192.168.0.* 11.02.03, 08:30
      wg nowego planu zagospodarowania park ma być zachowany od strony
      Swiętokrzyskiej; a jesli nie widzisz tempa budowy nowych
      budynków w Warszawie i nadal dla ciebie niedościgniętym ideałem
      jest tempo budowy PKiN to nie wiem w jakiej epoce tkwisz po
      uszy; problem polega na przegłosowaniu nowego konkretnego planu
      zabudowy i rozwiązaniu spraw własnościowych; a o inwestorów się
      nie martw bo na pweno się znajdą żeby budować w ścisłym centrum
      Warszawy
    • andrzej.szumski Re: Nowe centrum Warszawy wymusi budowę dróg 11.02.03, 13:23
      Nie wierzę by co kolwiek udało się Panu Prezydentowi - po prostu
      nam Polakom się nic nie udaje ( bo jesteśmy Polakami a nie np.
      Niemcami) - ale życzę Panu Prezydentowi Warszawy aby mu się
      udało.
      • Gość: Filip Re: Nowe centrum Warszawy wymusi budowę dróg IP: *.olofshojd.studenthem.gu.se 11.02.03, 13:56
        Ale masz poglady!!! Prawdziwy pesymista sie znalazl!
        • Gość: andrzej Re: Nowe centrum Warszawy wymusi budowę dróg IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 15:13
          Mój pesymizm ma podstawy historyczne sięgające korzeni polskiej
          państwowości
    • robertrobert1 Nowe centrum wymusi budowę dróg rowerowych 11.02.03, 14:29
      Gazeta:
      W sumie pod ziemią w ścisłym centrum mogłoby zaparkować ok. 10 tys. aut.
      Parkingi musiałyby się też znaleźć pod ul. Emilii Plater.

      Robert: A teraz wyobrascie sobie, ze o godzinie 16:00 wszyscy na raz ruszaja i
      jada do domu. Obojetnie jak szerokie by byly ulice nigdy nie beda wstanie
      pomiescic tylu blachosmrodow. Rozwiazaniem jest albo komunikacja szynowa albo/i
      komunikacja rowerowa.

      Gazeta:
      - Mam nadzieję, że w 15 lat powstanie i druga linia metra [m.in. ze stacją pod
      rondem ONZ oraz u zbiegu Marszałkowskiej ze Świętokrzyską - red.], i obwodnica.

      Robert: Druga linia metra nie wyeliminuje ruch samochodowego z centrum miasta.
      To samo jest z obwodnica. Skoro 90% ruchu w Warszawie jest ruchem lokalnym to
      nawet jesli powstanie pelna obwodnica zarowno to kierowcy i tak beda nadal
      korkowac miasto a zwlaszcza srodmiescie. Tylko priorytetowa komunikacja
      rowerowa bedzie wstanie odkorkowac srodmiescie.

      Gazeta:
      Bez tych inwestycji ścisłe centrum będzie się korkować - przyznaje Maria
      Nadrowska.

      Robert: Iluzja. Tylko rower!
      • Gość: Kenner Re: Nowe centrum wymusi budowę dróg rowerowych IP: 62.233.200.* 11.02.03, 15:01
        Hmm ... tez bym chcial zeby wszyscy jezdzili rowerami, zeby
        bylo zielono i w ogole, ale powiedz mi: skoro wedlug ciebie
        warszawiacy nie przesiada sie z samochodow do srodkow masowej
        komunikacji, to dlaczego mieliby sie niby przesiasc na rowery?
        Obawiam sie, ze twoja koncepcja jest zupelnie nierealna :(
        Ja zyje w przekonaniu, ze komunikacja miejska jest kluczowym
        elementem rozwoju centrum miasta i nalezy dopelnic wszelkich
        staran, aby druga linia ruszyla (a najpierw powstala;) jak
        najszybciej. Nie wyobrazam sbie rowniez, aby raptem 10 000
        kierowcow wyruszylo w tym samym czasie z tego miejsca. Przeciez
        nowe centrum Warszawy to nie bedzie tylko mega parking dla
        pracownikow, ale tetniace zyciem, czynne cala dobe miesjce do
        robienia zakupow, spotkan, rekreacji itp.
        • robertrobert1 Re: Nowe centrum wymusi budowę dróg rowerowych 11.02.03, 16:07
          Jesli byles w innych miastach, zwlaszcza miastach bedacych stolicami danego
          panstwa to zapewne sie zorientowałes, że tam wydziela sie potezne obszary
          dostepne tylko dla pieszych. Oto kilka przykladów: Praga, Budapeszt, Zagrzeb,
          Lubljana, Paryz, Mediolan, Wieden. Czy tamte miasta sa sparalizowane korkami i
          cierpia na niedosyt ulic? Nie!
          Czy ludzie mieszkajacy przy tych zamknietych ulicach sa zbulwersowani
          niemoznoscia dojechania pod dom wlasnym samochodem? Nie!
          Oni sie ciesza, ze moga zyc w spokoju, ze wychodzac na ulice-deptak moga
          spokojnie porozmawiac ze znajomymi bez obawy, ze jakis idiota-kierowca go
          przejedzie. Rowniez kupcy sa zadowoleni. To wlasnie strefy piesze powoduja, ze
          na tych ulicach toczy sie zycie, w kolo sa ludzie, restauratorzy wystawiaja
          stoliki na ulice. Ulice-autostrady nie sprzyjaja pozytywnym stosunkom miedzy
          ludzkim lecz tylko generuja rywalizacje i osamotnienie.
          Reasumujac: jesli mniej w srodmiesciu bedzie samochodow a wiecej stref pieszych
          to wrosnie handel w sklepach i poprawia sie stosunki miedzyludzkie.
          • Gość: Mat Re: Nowe centrum wymusi budowę dróg rowerowych IP: waprx* / 192.168.14.* 11.02.03, 16:16
            Sorry że się wpieprzam ale gdzie ty widziałeś w Budapeszcie strefy piesze? No
            chyba że jedną ulicę będącą deptakiem(bodajże Vaci) uznasz za strefę... Nawet
            po wzgórzu zamkowym normalnie jeżdzą samochody.
            • Gość: Robert Strefy piesze w budapeszcie. IP: *.astercity.net 12.02.03, 10:39
              Gość portalu: Mat napisał(a):

              > Sorry że się wpieprzam ale gdzie ty widziałeś w Budapeszcie strefy piesze? No
              > chyba że jedną ulicę będącą deptakiem(bodajże Vaci) uznasz za strefę...

              Po stronie Pesztu tereny przy samej wodzie oraz oddalone od niej w promieniu 1
              km
          • Gość: Mat Re: Nowe centrum wymusi budowę dróg rowerowych IP: waprx* / 192.168.14.* 11.02.03, 16:21
            Uwaga druga:

            Milan i Paryż nie sparaliżowane korkami...

            BUHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHA !!!!!!!!

            Ty to chyba te twoje przykłady to na pocztówkach tylko widziałeś ! Milanowi pod
            wzgledem korków dorównuje (i przewyższa) w Europie chyba tylko Rzym. Rowerów
            nie widać tam praktycznie wcale (życie im miłe, nie wyobrażam sobie jazdy na
            rowerze wsród włoskich kierówców), za to jest zatrzęsienie skuterów i
            motocykli. I ogrom samochodów. Nieporównywalny z niczym w Warszawie.

            Ale fakt że po starówce w Milanie można tylko piechotką.

            • Gość: Robert We Włoszech IP: *.astercity.net 12.02.03, 13:05
              Gość portalu: Mat napisał(a):
              > Ty to chyba te twoje przykłady to na pocztówkach tylko widziałeś !

              Robert: spedzilem tylko 2 weekendy w Mediolanie ale to mi wystarczylo aby
              dokladnie sie zapoznac z topografia miasta.

              Mat: Milanowi pod wzgledem korków dorównuje (i przewyższa) w Europie chyba
              tylko Rzym. Rowerów
              > nie widać tam praktycznie wcale

              Robert; Prawdopodobnie poruszales sie tylko autostradami i innymi drogami
              szybkiego ruchu. Tam faktycznie wcale nie ma rowerow. Jednak gdybys zapuscil
              sie w rejony mieszkaniowe oraz nad kanal to zobaczylbys tam istne rowerowe
              autostrady.

              Mat: (życie im miłe, nie wyobrażam sobie jazdy na
              > rowerze wsród włoskich kierówców), za to jest zatrzęsienie skuterów i
              > motocykli. I ogrom samochodów.

              Robert: Zycie rowniez mi jest mile i zapewniam cie, ze kierowcy wloscy a
              zwlaszcza kierowcy w Mediolanie traktuja inaczej jednoslady niz w Warszawie. Po
              Mediolanie , i nie tylko, poruszalem sie na wyporzyczonym rowerze( z
              wyporzyczalni). Z poczatku mialem pietra ale pozniej sie okazalo, ze kierowcy
              uwazaja na rowerzysta jak na swiete krowy. Od razu lepiej sie poczulem.

              Mat: Nieporównywalny z niczym w Warszawie.

              Robert: Stosunek nieporownywalnie lepszy a ruch podobny.

              Mat: Ale fakt że po starówce w Milanie można tylko piechotką.

              Robert: I na rowerze! Znaki wyraznie swiadcza o tym. Na starowce wiele
              spotkalem turystow, rowniez z Polski, ale chyba bylem jedynym polskim turysta
              poruszajacym sie na rowerze. Bylem tam sluzbowo wraz z kolegami i dzieki temu
              moglem sprawdzic szybkosc w poruszaniu sie po miescie oraz dojazdu do miasta.
              koledzy korzystali z metra oraz autobusow i byli wolniejsi ode mnie niekiedy
              nawet o 2 godziny.
              >
          • Gość: Kenner Re: Nowe centrum wymusi budowę dróg rowerowych IP: 62.233.200.* 12.02.03, 01:06
            Owszem, mialem np. okazje zyc pare lat w Paryzu. I musze
            stwierdzic, iz Paryz ma naprawde niesamowita siec metra. Linii
            jest kilkanascie, do tego dochodzi "szybkie metro" (RER);
            wszedzie mozna sie dostac. Oprocz tego jest obwodnica - kolejne
            udogodnienie, ktore wedlug Ciebie w Warszawie nie jest w stanie
            sie sprawdzic :/ A ja zareczam, ze bez niej byloby naprade
            ciezko w takiej metropolii.
            Wracajac do tematu podziemnego parkingu w centrum. Czy nie
            sadzisz, ze wlasnie dzieki niemu bedzie mozna rozladowac ruch
            na drogach? Przeciez wlasnie wtedy by mozna przeniesc samochody
            z chodnikow do podziemia udostepniajac wolne miejsce pieszym,
            tworzac deptaki itp.
            • Gość: Robert Parkingi w centrum. IP: *.astercity.net 12.02.03, 13:17
              Gość portalu: Kenner napisał(a):
              Oprocz tego jest obwodnica - kolejne
              > udogodnienie, ktore wedlug Ciebie w Warszawie nie jest w stanie
              > sie sprawdzic :/ A ja zareczam, ze bez niej byloby naprade
              > ciezko w takiej metropolii.

              Robert: Obwodnica miasta jest konieczna, ale to wlasnie specjalisci
              wypowiedzieli sie iz wlasnie po obwodnicy bedzie jezdzic tylko 10% ruchu
              miejskiego. Zatem jesli co dziesiaty samochod zostanie zepchniety na obwodnice
              to centrum i tak nadal bedzie zakorkowane.

              > Wracajac do tematu podziemnego parkingu w centrum. Czy nie
              > sadzisz, ze wlasnie dzieki niemu bedzie mozna rozladowac ruch
              > na drogach?

              Robert: podziemne parkingi rozwiaza problem parkowania na chodnikach ale nie
              maja zadnego przelozenia na ruch na ulicach.

              Przeciez wlasnie wtedy by mozna przeniesc samochody
              > z chodnikow do podziemia udostepniajac wolne miejsce pieszym,
              > tworzac deptaki itp.

              Robert: Tak. Bedzie to teren uwolniony od samochodow ale ten teren od dawna
              powinien sluzyc pieszym. To prawo zalegalizowalo okupowanie chodnikow przez
              parkujace samochody.
      • Gość: sAVEk Re: Nowe centrum wymusi budowę dróg rowerowych IP: 62.233.197.* 11.02.03, 20:34
        O staaary, wiesz, dzięki, ale jakoś nie mam najmniejszej ochoty jeździć np do pracy rowerem... Wiesz, mamy zimę, śnieg, te rzeczy, co nie tylko utrudnia jazdę (slisko), ale moze się kiepsko odbijać na ubraniu (błoto). Poza tym temperatury - zimą na rowerze to jeżdżą hardcore'owcy, którym niestraszne zapalenie płuc:). A latem, w upale to fajnie musi być przyjechać do biura zlanym potem:->.... Rowery się nadają do rekreacji (bardzo lubię pojeździć, np po parku), nie do codziennego transportu do pracy. A co do komunikacji miejskiej - tak, jak najbardziej, ale nie w obecnej formie. Nie wydaje Wam się, ze juz i tak panuje wystarczający scisk w godzinach szczytu? A jak dojdą dziesiątki tysiecy ludzi, którzy obecnie jeżdżą samochodami, to trzeba bedzie stać w kolejce do tramwaju, czy autobusu;)...
        • Gość: Robert komunikacja i rower IP: *.astercity.net 12.02.03, 13:29
          Gość portalu: sAVEk napisał(a):

          > O staaary, wiesz, dzięki, ale jakoś nie mam najmniejszej ochoty jeździć np do
          pracy rowerem...

          Robert: Tak wiel leniuszek przez ciebie przemawia.

          Wiesz, mamy zimę, śnieg, te rzeczy, co nie tylko utrudnia jazdę
          > (slisko), ale moze się kiepsko odbijać na ubraniu (błoto).

          Robert; Tak wiem: zlej baletnicy...

          Poza tym temperatury - zimą na rowerze to jeżdżą hardcore'owcy, którym
          niestraszne zapalenie płuc:

          Robert: A jak wytlumaczysz fenomen nrciarstwa? Przeciez na nartach glownie sie
          jezdzi przy ujemnych temperaturach wiec dlaczego jest tak wielkie
          zainteresowanie narciarstwem? Czy narciarze to ludzie niespelna rozumu, ktorzy
          w ogole nie dbaja o wlasne zdrowie? Czy ci ludzie chodza wiecznie
          poprzeziebiani? Mylisz sie kolego! Na rowerze mozna jezdzic rowniez i zima i
          zapewniam cie, ze nie nabedziesz zbyt szybko zapalenia pluc lub nawet lekkiego
          katarku.


          > ). A latem, w upale to fajnie musi być przyjechać do biura zlanym potem:->..

          Robert: Jakos dojezdzam do pracy rowniez latem i nigdy nie jestem zlany potem.
          Moze dlatego ze wyruszam z domu o godz 7 zanim nastana upaly 30 st.

          > .. Rowery się nadają do rekreacji (bardzo lubię pojeździć, np po parku), nie
          do codziennego transportu do pracy.

          Robert: Czy ta opinie nabyles na podstawie wlasnych doswiadczen? SAdze, ze nie!
          Ta opinia jest wyssana z palca!

          A co do komunikacji miejskiej - tak, jak najbardziej, ale nie w obecnej formie.
          Nie wydaje Wam się, ze juz i tak panuje wystarczający scisk w godzinach
          szczytu?

          Robert: Nie mam pojecia jak wyglada scisk w godzinach szczytu. Jezdze na
          rowerze i zadnego scisku nie odczuwam, podobnie jak nie odczuwam zakorkowanych
          ulic.

          A jak dojdą dziesiątki tysiecy ludzi, którzy obecnie jeżdżą samochodami, to
          trzeba bedzie stać w kolejce do tramwaju, czy
          > autobusu;)...

          Robert: Wobec tego jakie masz rozwiazanie? Wszyscy do samochodow?
    • Gość: mr. yayo Re: Nowe centrum Warszawy wymusi budowę dróg IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 18:16
      Wieżowce!! Ludzie, czemu nasza kochana wieś musi stać się "wielką metropolią"
      na miare nowoczesnej Europy?? NIE!!!!!!! Zwłaszcza jak nie ma na to kasy.
      Betonowe pole dookoła PKiN można zamienić w park, ale wtedy zapewne będzie to
      najbrudniejszy park na kontynencie! Moim zdaniem powinien tam powstać jakiś
      teatr, albo coś takiego. Jeśli to nie pasuje to można by zrobić dzielnicę
      superwieżowców, ale przy naszej gospodarce to pewnie połowa pow. biurowej
      byłaby pusta! A za 15 lat to może już Polski nie być... Panie Prezydencie czy
      musimy czekać AŻ 15 latek??!! Co do budowy dróg(w temacie) to wolałbym żeby te
      istniejące były przejezdne.
      Ogólnie pomysł na 200 metrowe biurowce uważam za całkiem fajny!
      • Gość: W-wiakToronto najpierw trzeba wysadzic QpCUF! IP: 209.167.118.* 11.02.03, 21:42
        Bez jaj, czyli decyzji popartej buldozerami i bombardowaniem dywanowym tzw
        QPCUF z placu defilad, i obsranych "pawilonow" na marszalkowskiej
        n i c sie nie z m i e n i
    • Gość: archie Re: Nowe centrum Warszawy wymusi budowę dróg IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 11.02.03, 22:33
      Też mi odkrycie ! Na razie jak wiadomo jest odwrotnie: ze względu na
      ogrtaniczona przepustowość układu komunikacyjnego ( w szczególności
      skrzyzowań ) i brak jakichkolwiek planów inwestycyjnych w tej dziedzinie
      projektanci zminiejszyli intensywność zabudowy na Placu D. do mniej niż połowy
      w porównaniu z koncepcją konkursową - z 1,5 miliona metrów kw. do ok 650 tys. i
      to zaniżając wskaźniki parkingowe oraz zmniejszając ilość mieszkań do ok. 1000.
      Nikt nie zbuduje tam obiektów klasy A jeżeli bedzie musiał dojechać do nich
      zatłoczonymi tramwajami i autobusami czy też jedna linią metra a do centrum
      placu i budynków tam zlokalizowanych chodzic piechotą ...
      archie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka