06.08.06, 11:13
Drodzy Sąsiedzi!
Właśnie mamy zalewaną piwnicę i garaże w 2a.
Mamy złą konstrukcję spadku, ale to nie usprawiedliwia pani Administrator.
Pomimo moich osobistych próśb o regularne czyszczenie kanałów przed garażami,
ostatnie czyszczenie miało miejsce ze trzy miesiące temu (także po zalaniu).
Czy pani Administrator będzie zlecała czyszczenie tylko po zalaniach, czy
doczekamy się działań wyprzedzających?
Czy pani Administrator tak jak przysłowiowy Polak i przed szkodą i po
szkodzie będzie g...?
Obserwuj wątek
    • michal.rada Re: piwnice 06.08.06, 11:47
      Dwa tygodnie temu przy okazji spotkania z Paniami Administrator i Panem
      Inspektorem z Ankry była mowa o czysczeniu tych odprowadzeń, jednak nic z tego
      nie wynika.
      Chyba musimy jak w filmie Alternatywy sami zakasać rękawy i wziąć się do
      roboty...
      lub zmienić firmę Ankra...
    • piotr.kostrzewa Re: piwnice 06.08.06, 21:55
      Oglądając w wieczornych wiadomościach to cię działo w Warszawie i innych
      miastach Polski wydaje mi się, że żadne odprowadzenie wody nie poradziłoby
      sobie z taką ilością wody. Przez 24 godziny spadł tak poziom wody, który
      przewidziany jest w miesięcznych opadach. Ludzie mieli pozalewane domy a nawet
      nasze Metro miało problemy. Dlatego nie sądzę, że te skromne odprowadzenie
      nawet wyczyszczone dałoby radę.
      • stefan_2007 Re: piwnice 07.08.06, 09:15
        Byłem na dole zaraz po deszczach. Woda pod kratkami jak zwykle (po powodziach)
        stała. Gdyby odpływy nie byłe zapchane, zalania by nie było, albo nie było by
        tak poważne. Odpływy powinny być czyszczone przynajmniej raz w miesiącu w
        okresie wiosenno - jesiennym, a Ankra (albo inna firma, bo do tej już chyba
        nikt już nie ma cirpliwości) powinna być odpowiedzialana za dopilnowanie
        realizacji poszczególnych zadań.
        • gusia18 Re: piwnice 07.08.06, 10:41
          Niestety nie zgodzę się, bardzo wiele budynków zalało i korytka Aco nie
          pomogły. I niesttey w tym przypadku administracja niekoniecznie moze pomoc. Po
          wyczyszczeniu mniej by zalało piwnice, ale niestety i tak by zalało.
          • fazowy Re: piwnice 09.08.06, 20:53
            Gusiu o czym my tutaj rozmawiamy dzisiaj również garaże zostały zalane ,jak
            przyjechałem to wodę miałem w garażu a w korycie ACO stała woda i nie miała
            zamiaru jej odbierać. Po 15 minutach zauważyłem że powoli schodzi, ale nie tak
            to powinno działać. Zgadzam się z tym, że przy takich ulewach jak były może się
            coś takiego zdażyć ale u nas jest to sprawa nagminna. Nasze korytka są z dużym
            zapasem odbierania wody ale to nie działa ponieważ woda nie ma szansy
            swobodnego odpływu. Dwa miesiące temu zwróciłem uwagę Pani Wandzie, że są
            zapchane odpływy a zostały można tak powiedzieć wyczyszczone po dwóch
            tygodniach. To co zostało zrobione nie mogło przynieść żadnej poprawy ponieważ
            wyczyszczenie samych koryt bez udrożnienia odpływu nic nie daje a wydaje mi się
            że odpływ nie został ruszony. Zauważcie,że nawet przy trochę mocniejszych
            opadach jesteśmy zalewani. Jedną z przyczyn jest również złe wykonanie
            odwodnienia liniowego. Jestem ciekaw, czy coś wynikło z naszego pisma które
            miała przekazać Pani Wanda do Gazomontażu. Jeżeli ktoś ma na ten temat
            jakiekolwiek wiadomości to proszę o informacje. A może ktoś sprawdził czy te
            pismo wogóle trafiło do adresata.

            Pozdrawiam
            Fazowy
            • gusia18 Re: piwnice 10.08.06, 08:46
              Hm cóż, może być w grażach źle wykonanie odwodnienia liniowego, ale niestety
              obowiązkiem Zarządcy jest czyszczenie korytek tak często jak to jest konieczne.

              Pismo pewnie trafiło do Ankry choć tego nie sprawdzałam, nikt chyba nie
              sprawdzał.
              Mimo to wydaje mi się, że powinniśmy zebrać grupe osób i spotkać się z Panią
              Wandą i jej szefostwem. I niestety powinniśmy postawić sprawę na ostrzu noża.
              Albo się biorą za egzekwowanie usterek albo ich zmieniamy.

              Pani Wanda skarży się, ze Gazomontaż nie uważa jej za stronę do rozmowy, a
              pamietam, ze osobiscie pparę razy prosiłam ją żeby przygotowała uchwałę -
              pełnomocnictwo dla Ankry ro reprezentowania właścicieli w sporze z
              Gazomontażem. Naazie cisza. a zdawałoby się, ze doswiadczona firma powinna już
              dawno o tym pomyśleć, wyjść przed szereg.

              Ale co tu dużo mowić, ważniejsza jest teraz uchwała odnośnie miejsc
              postojowych.
              Ręce opadają. Powtarzam się, ale tak już jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka