skiela1
09.08.06, 05:00
Nowoczesny blok energetyczny na wypadek poważnej awarii prądu zamierza
wybudować na Siekierkach miasto wspólnie z firmami Vattenfall i STOEN.
- Warszawa importuje zbyt dużo energii. Zimą nawet połowa pochodzi spoza
miasta. A to grozi paraliżem stolicy w przypadku np. awarii u dostawców - mówi
wicedyrektor Biura Infrastruktury w Urzędzie Miasta Wiesław Witek.
Ratusz boi się, że warszawiacy narażeni będą na zaciemnienie -w języku
energetyków black-out.
Stąd pomysł wybudowania gigantycznego generatora prądu o mocy 300 - 400
megawatów (to niemal 20 proc. mocy Kozienic - jednej z największych elektrowni
w kraju).
Szwedzi, do których należą Elektrociepłownie Warszawskie, produkujące ciepło
oraz prąd, zgodzili się rozpocząć rozmowy z miastem.
- Stolica potrzebuje uniezależnienia się na wypadek odcięcia dostaw prądu -
mówi prezes Vattenfall Heat Polska Paweł Smoleń.
W przedsięwzięciu udział wziąłby także STOEN.
Blok energetyczny miałby powstać na terenie Elektrociepłowni Siekierki.
Stanowiłby zapasowe źródło energii, dzięki któremu możliwe byłoby wznowienie
dostaw prądu oraz co ważne szybkie uruchomienie turbin zatrzymanych wskutek
awarii u dostawców. Po całkowitym odcięciu prądu na rozruch turbin i
wznowienie produkcji potrzeba dużo energii i czasu. Teraz elektrociepłownie
nie mają takiego zasilania. Koszt budowy generatora to ok. 55 mln zł.
Na poparcie planów urzędnicy mają raporty Urzędu Regulacji Energetyki. Według
nich rocznie w stolicy dochodzi do nawet 800 awarii. Największa miała miejsce
w listopadzie 2004 r. Zgasło wtedy światło na jednej trzeciej obszaru miasta.
Ciężkie chwile przeżywały szpitale, stała komunikacja, a na ulicach doszło do
rekordowej ilości stłuczek. Zapasowy generator skutki awarii znacznie by
ograniczył.
Ostatnio zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Warszawy była fala
upałów, z powodu której elektrownie w Ostrołęce i Kozienicach ograniczyły
dostawy prądu. Przeciążony system wytrzymał jednak zwiększony pobór energii
zużywanej przez użytkowników tysięcy klimatyzatorów i wentylatorów, także
chłodzących pomieszczenia w fabrykach.
Jeśli dojdzie do podpisania umowy między ratuszem i prywatnymi spółkami w
sprawie generatora na Siekierkach, będzie to pierwsza taka inwestycja w
stolicy według zasad partnerstwa publiczno-prywatnego.
Maciej Szczepaniuk