Dodaj do ulubionych

Tory przy Długiej za Arsenałem

11.09.06, 15:46
Czy ktoś zna historię torów (tramwajowych?) odchodzących od Długiej, za
Arsenałem aż do parku? Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • andrzej_b2 Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 11.09.06, 18:29
      Obecna ul. Bohaterów Getta, bo o niej mowa, to część dawnych Nalewek.
      Historycznym fragmentem ulicy wiodła linia tramwajowa np. >15< trasą: pl.
      Teatralny, Bielańska, Nalewki, pl. Muranowski, Sierakowska, Krajewskiego,
      Zajączka, Mickiewicza, Mierosławskiego, Felińskiego, Marymoncka, Potocka Marii
      Kazimiery, Marymont.
      Pozdrawiam
      • andrzej_b2 Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 11.09.06, 18:52
        Dodam jeszcze, że tuż przed wojną Nalewkami jeździła ciągle >15< (na zmienionej
        niż wyżej trasie) i >4<, ale sytuacja zmieniła się w 1940 r. Wówczas, jak
        zapewne wiesz, Niemcy utworzyli getto i ulica znalazły się w jego obszarze.
        Wtedy to Nalewkami kursowała okólna linia tramwajowa >29<, oznaczony numerem na
        żółtej tarczy. :-(
        • andrzej_b2 Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 11.09.06, 19:48
          Czy zwróciłeś uwagę na dość nietypowy prześwit tych starych torów pod Arsenałem?
          Mamy tu do czynienia ze standardem 1525 mm, którego dziś już w Warszawie nikt
          nie uświadczy. W okresie międzywojennym była to scheda po rosyjskim systemie
          kolejowym (szerokotorowym), na którego wprowadzenie musiały swego czasu wydać
          zgodę władze carskie. Ta zasada jest reliktem wojskowych standardów,
          obowiązujących na przełomie XIX i XX w. Chodziło o to, aby umożliwić
          bezkolizyjny wjazd na ulice miasta pociągom pancernym lub sanitarnym.
          Po II wojnie wszystkie tory wykonane w systemie szerokotorowym przekuto na
          szerokość normalnotorową, tj. 1435 mm.
          Pozdrawiam :-)
          • tom_aszek Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 11.09.06, 20:50
            andrzej_b2 napisał:

            > Mamy tu do czynienia ze standardem 1525 mm, którego dziś już w Warszawie nikt
            > nie uświadczy.

            A stare tory na Chłodnej? Jaki mają rozstaw? Nie 1525?
            • andrzej_b2 Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 11.09.06, 21:18
              Brawo Tomaszku, przyłapałeś mnie. Może ktoś dorzuci jeszcze jakieś przykłady?
              • misiekka Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 11.09.06, 23:26
                Sporo torow pod asfaltem - Przyokopowa, Krakowskie Przedmiescie. Nie wiem jak
                jest z Pl. Teatralnym, Wierzbowa, Bielanska, Powazkowska...
              • ryszard.maczewski Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 12.09.06, 10:31
                andrzej_b2 napisał:

                > Brawo Tomaszku, przyłapałeś mnie. Może ktoś dorzuci jeszcze jakieś przykłady?

                Prawdopodobnie odsłonięty tor na Śniadeckich jest w rozstawie rosyjskim.
                Rosyjski jest też rozstaw szyn na zwalonym przęśle mostu Poniastowskiego.

                Ciekawe jaki rozstaw jest na Grzybowskiej przy muzeum Powstania?

                W al. 3-ego Maja, na Wysockiego, na Bema i na pl. Grzybowskim - tam chyba
                wszedzie jest rozstaw powojenny bo zgodnie z mapką
                tramwar4.republika.pl/1435c.gif tramwaje jeździły tam jeszcze długo po
                wojnie.
                • andrzej_b2 Jaki prześwit ? 12.09.06, 16:44
                  O tym, czy pod asfaltem leżą tory o prześwicie 1525 czy 1435, zależy kiedy były
                  wyłączone z ruchu.
                  Ostateczne przekucie torów tramwajowych w Warszawie na standard 1435 nastąpiło w
                  1950 r., ale już od r. 1960 zaczęła się likwidacja tras. Jako pierwsza została
                  skasowana >9< na odcinku: al. Jerozolimskie, pl. Trzech Krzyży, Książęca, Ludna
                  , Solec, 3-Maja i przy okazji Zajezdnia >Solec< (pod wiaduktem). O likwidacji
                  przeważyły względy techniczne; ówczesne typy tramwajów bowiem nie radziły sobie
                  z poślizgami na pochyłości ul. Książęcej, zwłaszcza w okresach jesienno-zimowych.
                  Na Powązkowskiej trakcję tramwajową zlikwidowano około 1966 r., na Wysockiego,
                  pl. Grzybowskim, pl. Starynkiewicza jeszcze później, więc pod asfaltem leżą
                  ponad wszelką wątpliwość tory o rozstawie 1435.
                  W ten sposób można byłoby zweryfikować wszystkie podane przykłady.
                  Pozdrawiam :-)
                • misiekka Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 13.09.06, 22:07
                  Tak - na Sniadeckich jest szeroki - wszak ostatni tramwaj pojechal nim w dniu
                  powstania. Na Przyokopowej rowniez powinien byc szeroki, ale pojade i zmierze:)
          • misiekka Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 11.09.06, 23:27
            > Czy zwróciłeś uwagę na dość nietypowy prześwit tych starych torów pod
            > Arsenałem ?

            Czemu nietypowy? Bardzo typowy dla zaboru rosyjskiego!
            • andrzej_b2 Szerokie tory 12.09.06, 07:23
              Gwoli ścisłości, na przełomie wieku XIX i XX, oprócz Rosji szerokie tory
              stosowano jeszcze w: Irlandii, Hiszpanii i Portugalii, we wszystkich innych
              krajach tory kolejowe miały prześwit 1435 mm. :-)
              • tom_aszek Re: Szerokie tory 12.09.06, 08:25
                Gwoli ścisłości, to w Hiszpanii i Portugalii nadal są tory o odmiennej szerokści
                niż u nas ale też inne niż w dawnym ZSRR (niestety nie znam rozstawu). Nie wiem
                jak jest w Irlandii.
          • ryszard.maczewski Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 12.09.06, 10:19
            > Mamy tu do czynienia ze standardem 1525 mm, którego dziś już w Warszawie nikt
            > nie uświadczy. W okresie międzywojennym była to scheda po rosyjskim systemie
            > kolejowym (szerokotorowym), na którego wprowadzenie musiały swego czasu wydać
            > zgodę władze carskie. Ta zasada jest reliktem wojskowych standardów,
            > obowiązujących na przełomie XIX i XX w. Chodziło o to, aby umożliwić
            > bezkolizyjny wjazd na ulice miasta pociągom pancernym lub sanitarnym.

            Prawdopodobnie ten argument też był ważny, choć wydaje mi się, że u samego
            zarania, powód szerokiego rozstawu był bardziej prozaiczny.

            Pierwsza linia "jakby tramwajowa" - to był łącznik zbudowany pomiędzy dworcem
            obecnym Wileńskim a dworcem Wiedeńskim. Chodziło o połączenie tych dworców aby
            mozna było łatwo przewozić towary z jednego dworca na drugi, przy założeniu że
            Warszawa jest tylko miastem transferowym.
            Inwestorem było Główne Towarzystwo Dróg Żelaznych Rosyjskich, a linia była
            namiastką pomysłu poprowadzenia normalnej linii kolejowej środkiem miasta:
            mostem Kierbedzia, Krakowskim Przedmieściem i dalej nie pamiętam jak miała
            przebiegać.
            Pomysł dosyć kuriozalny - na szczęście nie zrealizowany.
            Skoro więc inwestorem był właściciel kolei Petersburskiej to jest oczywiste, że
            i rozstaw tramwaju musiał być rosyjski.

            Kilka słów o tej linii jest tutaj:
            www.warszawa1939.pl/strony/tramwaje/konny.htm
            • andrzej_b2 Och, te dwa systemy 12.09.06, 12:16
              >Pierwsza linia "jakby tramwajowa" - to był łącznik zbudowany pomiędzy dworcem
              >obecnym Wileńskim a dworcem Wiedeńskim. Chodziło o połączenie tych dworców aby
              >mozna było łatwo przewozić towary z jednego dworca na drugi, przy założeniu że
              >Warszawa jest tylko miastem transferowym.

              Problem połączenia w ogóle dróg żelaznych obydwu systemów doczekał się
              rozwiązania w 1875 r. , dzięki projektom Tadeusza Chrazanowskiego i wybudowaniu
              II Mostu oraz Kolei Obwodowej, ale o tym już w:
              www.warszawa1939.pl/index.php?r1=gdanski&r3=0
              Pozdrawiam :-)
          • ryszard.maczewski Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 12.09.06, 10:22
            > Czy zwróciłeś uwagę na dość nietypowy prześwit tych starych torów pod Arsenałem?

            Mnie za to zawsze w tym miejscu zastanawia odległość jednego z torów od
            północno-wschodniego narożnika Arsenału - strasznie blisko - czy tak było przed
            wojną, czy w wyniku odbudowy coś się poprzesuwało ?
            • andrzej_b2 Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 12.09.06, 11:55
              >Mnie za to zawsze w tym miejscu zastanawia odległość jednego z torów od
              >północno-wschodniego narożnika Arsenału - strasznie blisko - czy tak było przed
              >wojną, czy w wyniku odbudowy coś się poprzesuwało ?

              Tego akurat nie wiem, ale odległości między obydwiema nitkami torów w ogóle w
              Warszawie były mniejsze niż dziś. Za czasów mojego dzieciństwa pamiętam jeszcze
              tak było, co zapewne mogą potwierdzić niektórzy Koledzy. Np. milicjant
              regulujący ruch na skrzyżowaniu Marszałkowska/Aleje stał na takiej śmiesznej
              beczce, która ledwie mieściła się w międzytorzu. Musiał przy tym zająć pozycję
              wyprężoną jak przysłowiowa struna w obawie, by nie zawadziły go często w tym
              miejscu mijające się tramwaje. Często bywało też tak, że wiszące >winogrona<
              były odcinane przez słupy trakcyjne, ustawione między torami (Oczywiście te
              wypadki miały miejsce poza Śródmieściem, bo tam tylko były ustawione słupy typu
              Siemens).
              To była jakaś standardowa odległość, jeszcze wg carskich przepisów i to taka,
              by mogły minąć się dwa pociągi.
              • walek47 Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 12.09.06, 13:06
                Bardzo często "winogrona" były "odcinane"pałką milicjanta, ale była to tylko
                jazda na stopniach przy wejsciach do wagonów.Stare wagony miały po przeciwnej
                stronie stopnie i zamknięte na stałe drzwi.Wielkim szpanem była właśnie jazda
                na tych stopniach,była to jazda na "odwrocie".Szczytem szpanu było wychylanie
                sie między słupami i chowanie przed samym słupem.Niestety nie wszystkim udawało
                się.Tak właśnie zakończył mój kolega na ul.Okopowej pod koniec lat 50-tych.
                • billy.the.kid Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 13.09.06, 20:03
                  "na odwrocie" to była raczej jkazda na tzw.dzyndzlu czyli z tyłu.było pare
                  miejsc gdzie możbna było postawić noge i ręką się złapać.
                  patrz też miałem kolegę który w ten sposób odzszedł z tego swiata. stasiek
                  orlik się nazywał.
                  • walek47 Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 13.09.06, 21:15
                    "Odwrót"to była jazda na odwrotnej stronie wagonu.Z tyłu wagonu stojąc na
                    łączniku do łączenia wagonów nazywało się jazdą na ogonie lub cycku.Może w
                    każdej dzielnicy nazywano taką jazdę inaczej.Obojętnie jak to nazywac ale była
                    straszną zabawą.Często jeżdziłem na cycku,ale zawsze brakowało mi odwagi na
                    jazdę na "odwrocie".I dzięki Bogu.

                    • andrzej_b2 Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 13.09.06, 21:33
                      I poruszyłem mimo woli czułą strunę Kolegów, chyba moich rówieśników? Więc
                      pozwólcie, że i ja podzielę się krótką opowieścią, o swym koledze z klasy.
                      Odpadł on z pierwszego wagonu, drugiego pomostu tramwaju linii 24 przy
                      Grochowskiej róg Podolskiej i dostał się pod przyczepkę, która obcięła mu nogę.
                      Chodził później biedak na drewnianym kikucie. W klasie czasem go zdejmował i
                      straszył dziewczyny oraz pewną młodą i ładną jak z obrazka nauczycielkę Krysię S.
                      Ech, te czasy...
            • misiekka Re: Tory przy Długiej za Arsenałem 13.09.06, 22:09
              Nic nie przesuwano. Przejezdzajacy tramwaj prawie ocieral sie o budynek.
              • andrzej_b2 Tramwajowy temat 14.09.06, 09:17
                To nam się zrobił tramwajowy temat.
                Nie wszyscy zapewne wiedzą, że od ponad 90 lat na Grochów można dojechać ze
                Śródmieścia tramwajem 24. Zawsze przez most Poniatowskiego, Grochowską do pętli
                Gocławek. W 1925 r. najpierw jedną nitką torów przez łachę wiślaną, a od 1939 r.
                przez Waszyngtona. Czy byłby to warszawski rekord długowieczności?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka