Dodaj do ulubionych

o co chodzi?

12.10.06, 11:38
www.bip.warszawa.pl/dokumenty/uchwala/24817/3953_1110.gif
konia temu kto rozumie o co chodzi?
jaki program? co obejmuje? czemu ma sluzyc?
gdzie to ma byc?
Obserwuj wątek
    • lepus42 Re: o co chodzi? 12.10.06, 11:54
      Sądzę,że o stworzenie kilkudziesięciu nowych miejsc dla krewnych i znajomych
      królika.:(
      • horpyna4 Re: o co chodzi? 12.10.06, 12:50
        I o wykazanie się ilością wyprodukowanych papierków, co jest podstawą do
        przyznania premii.
        • Gość: Julka Re: o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 13:13
          No, jak to? Przeciez to w ramach taniego panstwa!
          • warzaw_bike_killerz E.. to chyba nie sluchaliscie wczoraj Zyty. 12.10.06, 13:43
            Tej od zatrudniania calej rodziny w swoim lubelskim biurze. Ostatnio napisala
            uzasadnienie do swojego budzetu. Budzet nijak ma sie do panstwa solidarnego i
            bez ZOMO.
            1. Polscy urzednicy zarabiaja najmniej w UE
            Ad. 1 Wolalbym aby wyznacznikiem ich zarobkow byla placa minimalna. Albo iles
            tam razy zasilek dla bezrobotnego - wtedy wiadomo byloby, ze urzednicy zarabiaja
            tyle na ile panstwo stac.
            2. Integracja z UE wymaga wielkich kosztow, ktore pochlona struktury urzednikow,
            ktorzy to, beda pracowac aby nas zintegrowac. Integracja z UE wymaga
            zatrudnienia stanu osobowego, ktory ta integracje przerobi na biurokratyczne
            papierki.
            Ad. 2 Oczywiscie nie powiedziala tego tak dokladnie jak pisze, ale mniej wiecej
            taki sens tego byl. Osobiscie wolalbym aby ilosc urzednikow byla jakas stala
            proporcja od osob pracujacych na podatki z ktorych biora sie pensje na tych
            urzednikow. Czyli 1 urzednik na 50 pracujacych. Wtedy moze beda sie mobilizowac
            aby zmniejszac zatrudnienie w sektorach, ktore sa w stanie wytworzyc te podatki,
            a nie zatrudniajac na panstwowym garnuszku jeszcze wieksze obciazenie mojej
            kieszeni.

            Najabardziej podobalo mi sie piekne wrecz stwierdzenie, ktore nie dotrze do
            elektoratu tej partii o zaleznosci podatkow od struktury konsumpcji. Piekne.
            Mowilem, ze podatki posrednie zjedza nas, a bezposrednie beda wyborcza popelina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka