Dodaj do ulubionych

Zmarł Leon Niemczyk [']

29.11.06, 19:22
Po długiej i ciężkiej chorobie zmarł Leon Niemczyk - podała TVP3. Miał 82 lata.
Urodzony w Warszawie, w czasie wojny brał udział w walkach ruchu oporu,
uczestniczył w Powstaniu Warszawskim, był zesłany na roboty do Niemiec. Służył
w 444. batalionie III Armii gen. Pattona.

Po powrocie do kraju w 1947 roku grał m.in. w Objazdowym Teatrze Komedii
Muzycznej w Warszawie (1948), w amatorskim teatrze w Stoczni Gdańskiej, na
scenie Teatru Wybrzeże w Gdańsku (1949).

Dyplomowanym aktorem został w 1952 roku, kiedy zdał w warszawskiej PWST
egzamin eksternistyczny. W filmie zadebiutował w 1953 roku w obrazie Jerzego
Kawalerowicza "Celuloza". Przez dłuższy czas grywał w filmach NRD-owskich.

Do końca lat 70. pracował również w teatrach, m.in. w Łodzi oraz Bydgoszczy.
Od końca 1979 roku gra wyłącznie w filmie.

Jest rekordzistą, jeśli chodzi o role filmowe; przez 50 lat swojej kariery
aktorskiej zagrał w ponad 400 filmach. W 1999 został odznaczony Krzyżem
Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
/gw/
Obserwuj wątek
    • Gość: norbert76 Re: Zmarł Leon Niemczyk ['] IP: 217.116.110.* 29.11.06, 20:07
      Panie Leonie - u mnie ma Pan wieczny SZACUNEK!

      [*]
      • misia007 Re: Zmarł Leon Niemczyk ['] 29.11.06, 21:22
        Kolejny wielki aktor odszedł.Ogromna strata.
        • nessie-jp Re: Zmarł Leon Niemczyk ['] 29.11.06, 21:52
          No cóż, to byłby dobry moment na chwilę zadumy w mediach, nawet może żałobę
          narodową - gdyby ta koncepcja nie została wyssana do szczętu z jakiegokolwiek
          znaczenia.

          Tak czy inaczej - szkoda, szkoda, szkoda... Straciliśmy ważnego człowieka.
    • Gość: code Re: Zmarł Leon Niemczyk ['] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.06, 12:28
      Nie zdążyli się pogodzić
      Leon nie chciał, bym widział go chorego - mówi Ludwik

      Ludwik Niemczyk nie rozmawiał z bratem Leonem przez 50 lat. Kiedy wrócił z
      Kanady do Polski, okazało się, że jest już za późno.

      Leon Niemczyk o swojej chorobie wiedział od dawna. Długo wierzył, że nowotwór
      go nie zabije. Czy przed śmiercią załatwił wszystkie sprawy? Czy pogodził się
      ze starszym bratem Ludwikiem, z którym nie rozmawiał przez ponad 50 lat?

      Nie. Ludwik Niemczyk jest od kilku tygodni w Polsce. Ale bracia nie spotkali
      się, zdążyli jedynie porozmawiać przez telefon. To dużo, skoro nie kontaktowali
      się ze sobą ponad pół wieku. Tak myśli Ludwik: - Nie odzywaliśmy się do siebie
      tyle czasu, więc gdy przyjechałem z Kanady do Warszawy, zadzwoniłem do niego.
      Uzgodniliśmy, że spotkamy się, gdy będzie to możliwe. Chcieliśmy sobie wszystko
      wytłumaczyć - mówi "Super Expressowi".

      Niestety, najpierw aktor pracował we Wrocławiu, potem nie miał czasu. - Jakiś
      czas temu znowu zadzwoniłem. Leon był tak chory, że nie chciał, bym widział go
      w takim stanie. Zrozumiałem, że możemy już nigdy się nie spotkać - tłumaczy pan
      Ludwik.

      To przez niego!
      W czasie wojny bracia byli w konspiracji, przeszli na stronę amerykańską i mimo
      informacji o prześladowaniu AK po wojnie wrócili do kraju. Ludwik został
      kurierem i przeprowadzał przez granicę ludzi, którzy nie chcieli żyć w
      komunistycznej Polsce. Chciał też pomóc matce i dwóm braciom, w tym Leonowi. W
      1946 postanowili, że spróbują szczęścia. Zostali złapani. - Ktoś musiał
      zdradzić. Aresztowano całą grupę - wspominał Leon w filmie "Kurier" z
      serii "Wielkie ucieczki", którą przygotował Tomasz Sianecki z TVN. - Mój brat
      mógł to lepiej zorganizować. Przez niego siedziałem pół roku w więzieniu -
      twierdził. Po wyjściu na wolność wyjechał na Wybrzeże i zaczął grać w teatrze.
      Ludwik dalej odsiadywał karę. Po zwolnieniu z więzienia nie spotkał się z
      bratem. Podjął ryzykowną decyzję o ponownej ucieczce. Tym razem udało się.

      Jest już za późno
      Ludwik zamieszkał w Kanadzie. Od tego czasu bracia nie widzieli się ani ze sobą
      nie rozmawiali. - Nie miałem takiej potrzeby - mówił Leon. Nie spotkali się
      nawet na planie filmu Sianeckiego. Nadal mieli do siebie żal. Gdy Leon
      dowiedział się, że jego brat został zaproszony na bankiet kanału Discovery
      Historia, odmówił udziału.

      Ludwik o śmierci brata dowiedział się od koleżanki aktora. Organizacją pogrzebu
      zajmują się przyjaciele zmarłego. - Nie będę udawał nawróconego, cierpiącego
      brata. Nie wytłumaczyliśmy sobie nic, nie rozwiązaliśmy sporu - mówi.

      Pokłócili się przez nieudaną ucieczkę z Polski w 1951 roku
      Ludwik Niemczyk zdecydował się na ucieczkę z Polski po wyjściu z więzienia po
      amnestii w 1951 roku. Razem z trójką przyjaciół postanowili przekroczyć granicę
      morzem, w okolicy Świnoujścia. Płynęli, szli, przewracali się, wreszcie
      znaleźli się na terytorium wschodnich Niemiec. Przesiedzieli w krzakach kilka
      godzin, potem dostali się do miasta. Za sprzedany złoty zegarek mogli kupić
      cztery bilety do Berlina i paczkę papierosów. W Berlinie wysiedli na stacji
      końcowej około 23. Nikt z nich nie znał miasta. Żołnierze zabrali ich na
      posterunek niemieckiej policji. Spędzili noc w areszcie. Na drugi dzień
      zainteresowały się nimi wywiady: brytyjski, francuski i amerykański.
      Umieszczono ich w domu Czerwonego Krzyża, tam siedzieli aż do grudnia. Ludwik
      wyjechał pierwszy, postanowił popłynąć do Kanady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka