kruder76
21.12.06, 21:43
Przez ostatnie trzy dni biegałem po róznych sklepach i centrach handlowych
kupując różne rzeczy potrzebne (mniej lub bardziej) na Święta i zdumiało mnie,
że żaden ze sprzedawców nie życzył mi wesołych Świąt. Kurcze - Boże Narodzenie
- to nie tylko bombki powieszone na wystawie i sztuczna choinka przy kasie. OK
- rozumiem, że w hipermarketach często nie ma zwyczaju odpowiadania nawet na
dzień dobry, więc akurat tam nie spodziewałem się zbyt wiele, ale w różnych
innych sklepach, często z wyższej półki, to już lipa. W końcu trzeciego dnia
to ja zacząłem życzyć miłych Świąt i jakoś tak przyjemniej się robiło, a na
niektórych twarzach nawet jakiś taki uśmiech się pojawiał.