data.indicata
31.12.06, 00:18
[...]
Idziemy w kierunku ronda Wiatraczna
Stary budynek z nieotynkowanej cegły na rogu ulic Grochowskiej i Wiatracznej
to dawna piekarnia Teodora Reicherta z 1920 r. (Grochowska 224). "Solidne
ceglane mury i wysmukły komin były dla Grochowa okresu międzywojennego takim
samym symbolem dzielnicy, jak dla Starówki kolumna Zygmunta i Zamek Królewski"
- pisał w "Korzeniach miasta" Jerzy Kasprzycki.
Przed wojną piekarnia nie miała sobie równych w tej części Warszawy. Reichert
sprowadzał mąkę z najlepszych młynów, np. Słodowieckiego Młyna Parowego
Mayzera i Goldflama przy ul. Marymonckiej. Podczas okupacji bezpłatnie
przekazywał duże ilości chleba organizacjom pomagającym biednym. Ukrywał też
bezcenne dokumenty cechowe, w tym przywileje królów Zygmunta Augusta,
Władysława IV i Jana Kazimierza. W PRL-u jego piekarnię spotkał ten sam los,
co setki innych firm rzemieślniczych. Przejęła ją spółdzielnia Społem, potem
Spółdzielnia Piekarsko-Ciastkarska, która w końcu zamknęła zakład. Pozostał po
nim tylko sklep Piekarni Lubelskiej. Spadkobiercy Teodora Reicherta chcą
odzyskać zabrany przez administrację budynek.
Rondo Wiatraczna jest nietypowe, bo półokrągłe. To skrzyżowanie ważnych ulic:
Grochowskiej, al. Waszyngtona, al. Stanów Zjednoczonych i Wiatracznej, z pętlą
tramwajową na środku i autobusową z boku. To również wielki bałagan
urbanistyczny - zbieranina bazarowych bud i przypadkowych budynków. Przed stu
laty zbudowano tu stację jabłonowskiej kolejki wąskotorowej.
W latach 50., gdy kolejka przestała jeździć, rondo wyglądało jak wielka pusta
polana z kilkoma starymi kamienicami od Grochowskiej. Za czasów Gierka rondo
połączono z Trasą Łazienkowską i postawiono Universam - budynek ze sklepami,
pasażami i placykiem z fontanną. Otwarty w 1977 r. miał być odpowiednikiem
centrów handlowych na Zachodzie, a był tylko ich smętnym cieniem (teraz
planuje się jego rozbiórkę i zastąpienie nowym budynkiem). Wkrótce wokół ronda
wyrosły gigantyczne kaskadowe bloki, brzydkie i odwrócone od placu. Potem
wolny rynek przywiał handlarzy z ich blaszanymi budami.
Dopiero kilka lat temu przy rondzie powstał pierwszy udany budynek. Doskonale
wpisuje się w przestrzeń. Wypełnia narożnik al. Stanów Zjednoczonych i al.
Waszyngtona, a od frontu ma wklęsłą elewację. Dla firmy Rondo zaprojektowali
go Janusz i Michał Jaworscy.
Na rondzie Wiatraczna nasza trasa rozdziela się na dwa szlaki. Pierwszy -
krótszy - możemy nazwać "współczesnym". Biegnie wzdłuż al. Stanów
Zjednoczonych do osiedla Przyczółek Grochowski
Drugi szlak - nazwijmy go "historycznym" - prowadzi w kierunku Olszynki
Grochowskiej.
Stasiuk o Grochowie
"Jeździliśmy szóstką na Gocławek i wracaliśmy na piechotę. Melancholia
peryferii brała nas w objęcia jak najlepsza kochanka. Po drodze była Arizona i
musieliśmy uważać. W barze Grochowskim dało się wytrzymać. Zwłaszcza w
niedzielę, gdy przychodzili też porządni obywatele - czasami nawet z dziećmi.
Najprzyjemniej było w Zagłobie. Nikt się do nikogo nie przypierdalał. Rondo
Wiatraczna niedaleko, więc był przepływ i nie wiadomo, kto swój, a kto obcy,
więc nikt się nie wychylał. Staliśmy godzinami nad piwem. To nie było w
porządku, bo kufli na całą salę barmanka miała z piętnaście i kolesi w kolejce
szlag trafiał, ale nic nie mogli zrobić. Takie czasy. (...) A w takiej Pokusie
to stało się nieraz godzinę w kolejce i nikt się nie buntował, ponieważ
wszyscy chcieli się napić. Potem z Pokusy zrobili pizzerię i zaraz potem
wyleciała w powietrze. Wtedy było spokojniej. Jak nie chcieliśmy załapać się
na łomot, to przechodziliśmy na drugą stronę ulicy i żulia na ogół to
honorowała. Mieliśmy wpadki, ale zazwyczaj była to nasza wina. Jak ktoś o
północy widzi siedmiu kolesi, powiedzmy, na Osowskiej i próbuje przejść między
nimi, mówiąc w dodatku "przepraszam", to sam sobie winien. W zasadzie jednak
chronił nas instynkt dzieci peryferii. Jak chcieliśmy mieć komfort, to
jechaliśmy do Śródmieścia"
Andrzej Stasiuk "Jak zostałem pisarzem (próba autobiografii intelektualnej)".
[...]
Całość: miasta.gazeta.pl/warszawa/1,41184,3622049.html?as=2&ias=2&startsz=x