sylhor
10.01.07, 16:48
Witam,
Chciałabym podzielić się moim doświadczeniem dotyczącym prowadzenie mnie przez
dr. Leszka Gmyrka. Przyjmuje on prywatnie m.in. w Przychodni Prywatnej na ul.
Madalińskiego. Pracuje w Instytucie Onkologii !
Od 2 lat chodziłam do niego prywatnie. W zeszłym roku straciłam ciążę, w tym
ponownie zaszłam w ciążę i w 19 tygodniu odeszły mi wody...i straciłam kolejne
dziecko.
Na wizytach co miesiąc miałam robione USG + wizyta za ok. 130 zł....!
Po stracie dziecka trafiłam do Instytutu Matki i Dziecka, gdzie w końcu ktoś
się mną zajął... wykryto u mnie mięśniaki, w tym jeden prawie 5 cm !!!!! Dość
jednoznacznie postawiono diagnoze, która mówiła o tym, że utrata ciązy jest
ściśle związana z tym faktem.
Jak to możliwe, że lekarz który co miesiąc robił mi USG i do którego chodziłam
od 2 lat, NIE ZAUWAZYł mięśmniaków w macicy !
Nadmieniam, że cała macica jest zmieniona.........
To tylko najważniejsza część mojej opowieści o dr. Gmyrku...
żałosne, tragiczne i nie do przyjęcia !
Do dziś nie moge sobie poradzić z tak bezsensowną stratą i żałobą...
Przestrzegam ! Ten lekarz jest sympatyczny, ale w moim przypadku niestety
bardzo nieskuteczny i nieodpowiedzialny !