Dodaj do ulubionych

Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztuki...

IP: *.chello.pl 27.02.07, 00:01
Przecież to obrzydliwy blaszak jest a nie 'wielka architektura'...
Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Kto w tej komisji miał oczy IP: *.aster.pl 27.02.07, 00:10
      to nie wygląda jak muzeum sztuki nowoczesnej. Zresztą projekt ALA Architects
      Ltd. / Grupa 5 Architekci / Jarosław Kozakiewicz
      Finlandia / Polska jest dużo ładniejszy
      www.museumcompetition.pl/nagrody_more.php?id=4
      • Gość: rozsadku! jak wody Re: Kto w tej komisji miał oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 01:07
        najpierw:
        www.hypergogo.com/2007/02/nie-dla-idiotow.html
        potem:
        a czy to wyglada jak muzeum sztuki nowoczesnej:
        www.newmuseum.org/
        ???

        zaskakuje mnie absolutna intelektualna miałkość przeciwników projekt Christiana
        Kereza - od czytania i sluchania argumentów na poziomie oceny rysunków grupy
        przedszkolnych starszakow robi mi sie niedobrze. chcialbym zauwazyc, ze praca
        Kereza jest jedynie KONCEPCJA (trudne slowo) - i jako KONCEPCJA zostala wybrana
        - czyli spiesze z tlumaczeniem - buudynek nie bedzie blaszany, nie bedzie szary
        - natomiast zachowa swoj monumentalny charakter, udostepniajac jednoczesnie
        Warszawiakom przestrzen nowej jakosci w przyziemiach. patrze, slucham i czytam
        wodotryski ignoranckich wypowiedzi, z ktorych wynika, ze praktycznie malo kto
        zadal sobie trud POZNANIA idei projektu - tak, tak - tak sie sklada, ze projekt
        architektoniczny nie musi byc sekwencja architektonicznych gagów - w zamian
        oferując to COŚ: wrazenie. wedlug mnie, spokojna, monumantalna bryla muzeum
        Kereza, wspolgrajaca z przyszla podpałacową miejska agorą, znakomicie bedzie
        kontrapunktowac nieprzystepny PKiN.

        licze na wykazanie się większą wrażliwością, nie jesteśmy przeciez dziećmi -
        chciałoby się powiedzieć jak Pan Zielniewicz, ex-dyrektor MSN...
        • Gość: mialki Re: Kto w tej komisji miał oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 01:44
          do piet nie dorastasz prof. poprzeckiej. zamilcz wiec, miernoto. stukaj na forum
          dla frustratow.

          "znakomicie bedzie kontrapunktowac nieprzystepny PKiN"
          co za belkot...?

          • Gość: cdn msn Re: Kto w tej komisji miał oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 02:44
            szkoda ze pani poprzecka wypowiada sie na tematy o ktorych ma srednie pojecie, a
            WERDYKT JURY jest dla niej stwierdzeniem faktu, ze budynek dostal siedem glosow.

            wiec moze i lepiej ze nie dorastam.

            ciekawe, czy budynek forsowany przez Rade i firmowany przez artyste Kozakiewicza
            (dziekujemy za sukces frekwencyjny na biennale w Wenecji!) jest SPRAWNY (co za
            to belkot...?)

            szczekaj dalej, ale prosze - wloz w to nieco wiecej wysilku intelektualnego, bo
            na razie miernota jestes Ty.
            • antefiks To właśnie jest WIELKA architektura 27.02.07, 20:41
              dokładnie taka jakiej wymaga współczesny świat! Skromna i służąca należycie
              założonej funkcji! nie są to próżne popisy nieniosące żadnej treści (jak
              projekty-precelki) tylko projekt skrojony do potrzeb i wyrażający wszystkie
              wartości których dziś od architektury wymagamy!

              Żyjemy w świecie w którym (to znana prawda) 1/3 ludzi spożywa 2/3 żarcia
              mającego wystarczyć dla wszystkich. Skromny budynek muzeum mówi i tę prawdę o
              świecie. Stawianie pokręconych form i wydawanie astronomicznych sum na
              tendencyjny efekt jest niestosowne i takie postępowanie nie powinno firmować
              SZTUKI NOWOCZESNEJ.

              SZTUKA NOWOCZESNA to taka, która obejmuje świat po pierwsze TERAZ po drugie W
              CAłOśCI, dlatego najcelniejszym manifestem takiej sztuki jest zwycięski projekt,
              nie zaś kolorowe wybuchy artystycznej próżności.

              Jeżeli architektura ma być nośnikiem znaczeń, to zwycięski projekt niesie te
              właśnie wartości które każdy z nas przyjmuje za bliskie sobie.

              Jeżeli architektura ma zaś nie wyrażać nic poza samą sobą, to chyba należy się i
              w tej koncepcji skromność, a w zasadzie projekt który wygrał konkurs krzyczy
              skromnością i to jest w nim cudowne.

              3 razy tak dla zwycięskiego projektu i precz z megalomanią i zakompleksieniem
              obrońców innych koncepcji!!
          • Gość: autor ten sam Re: Kto w tej komisji miał oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 02:57
            "Zleciliśmy audyt architektoniczny, żeby sprawdzić, co z niego da się wycisnąć.
            Nic się nie da. Jego rozwiązania konstrukcyjne nie dają możliwości manewru."

            wiec to nie jest belkot? pani poprzecka usiluje sprzedac tanie bajeczki o
            'audytach' koncepcji, ktora NIE jest finalnym projektem - i tryumfalnie
            oznajamia ze "sie nie da sie" nic wycisnac.

            oczywiscie, rozumiem ze znacznie lepiej "wyciska sie" z projektow ktore sie lubi
            - a tu prosze - taki psikus pani poprzeckiej i reszcie Rady przejrzyste reguly
            konkursu zrobily...
          • Gość: jw. Re: Kto w tej komisji miał oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 03:14
            >
            > "znakomicie bedzie kontrapunktowac nieprzystepny PKiN"
            > co za belkot...?
            >

            ujął bym to tak: będzie grał obok własną melodię, odmienną od socrealistycznego
            kostiumu PKiN. Dwie wisienki na jednym placu to za dużo atrakcji, ale pani PROF.
            poprzecka (z Radą) z pewnoscia wie, ze ma rację - i że ta racja jest bardziej
            jejsza niż racjonalna...

            lepiej mój ty nerwusie?
          • Gość: Archie jaki nick taki post IP: *.aster.pl 27.02.07, 12:20
            ... a może nawet "miałki" to za wysoka ocena jakosci tego postu ...
            A.
        • Gość: mut Re: Kto w tej komisji miał oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 01:54
          Ludzie, to jeszcze nie koniec! Słyszałam, że w dodatku w środku tego blaszaka
          Kereza miała znaleść się masa obrazów takich, jakie każdy a nawet małe dzieci
          potrafłyby narysować! Jakieś bazgroły, rzeźby, obiekty... Lepiej niech tam stoi
          KDT, podrobione bluzki Dolce & Gebbana są przecież dużo ładniejsze niż te
          "dzieła" i większej ilości osób mają szanse się spodobać.
        • Gość: Mosiek Re: Kto w tej komisji miał oczy IP: 195.117.227.* 27.02.07, 16:50
          "a czy to wyglada jak muzeum sztuki nowoczesnej:
          www.newmuseum.org/ "

          Tak, to wygląda, ale jesli Ty stawiasz ten projekt na jednym poziomie z
          projektem Kereza (bo i to klocek, i tamto klocek), to Ty mi słabo wyglądasz,
          znawco...
    • Gość: mickey Re: Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztu IP: *.aster.pl 27.02.07, 02:57
      Drogie dzialki - drogie projekty. Takie budynki stawia sie na przedmiesciach
      albo na wsi. Kerez nadaje sie raczej do projektowania domkow jednorodzinnych. A
      domki jednorodzinne na tle wiezowcow nie bardzo jakos wygladaja. Mi tam w sumie
      wszystko jedno, niech bedzie cokolwiek. Tylko ze za pare lat jakby to cos
      powstalo - znajdzie sie nowy inwestor i rozwali to cale muzeum w strzepy jak
      teraz jest to z City Center. Nie warto zalowac pieniedzy dla tak atrakcyjnego
      miejsca. Umozliwic budowe wyzszego gmachu, bardziej przemyslanego projektu.
      Moze byc zly, niedobry - ale powinien zwracac uwage, z daleka. Niech budynki
      pozytywnie otworza sie na ludzi a nie chowaja sie przed nimi. Zwlaszcza jesli
      chodzi o Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Z innej strony - gdyby to miejsce bylo
      puste, to niech bedzie cokolwiek. Najwyzej pozniej sie zburzy i bedzie cos
      lepszego. Wazne zeby w centrum cos sie dzialo.
      • Gość: x + x Re: Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 03:05
        modernizm akurat swietnie znosi probe czasu, w przeciwienstwie do popisow
        architektonicznej ekwilibrystyki z lat 70. czy 80. (np. city center)
        nikt jakos nie zamierza wyburzac czy gruntownie przebudowywac warszawskiego
        muzeum narodowego.

        Polacy maja jakas absolutna manie wielkosci - "wiekszy gmach", "duma",
        "zwracanie uwagi" - co przy naszych nedznych osiagnieciach po prostu budzi litosc.


        • Gość: mickey Re: Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztu IP: *.aster.pl 27.02.07, 03:49
          Nasze "nedzne osiagniecia" sami tworzymy.
          • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Rozmowa o Muzeum Sztuki... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 27.02.07, 03:53
            A moze tak w samym sercu Warszawy wybudowac
            wielki i piekny kosciol?
            • Gość: Jacek Re: Rozmowa o Muzeum Sztuki... IP: *.vc.shawcable.net 27.02.07, 06:14
              Ja mysle, ze taki palac kultury to by sie dalo adaptowac na kosciol malym kosztem,

              J.
        • expilo Re: Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztu 27.02.07, 09:25
          Oczywiście! Projekt jest doskonały, ale jest tym czym jest własnie, PROJEKTEM. I
          trzeba mieć trochę wyobraźni, żeby o nim mówić. Najgorsze, że w sprawie która
          mogłaby dać ludziom trochę optymizmu i pokazać na czym może polegać prawdziwa
          twórczość mamy kolejną kłótnię i to kompletnie bez sensu. Jeżeli Rada ma
          nadzieję, że następny konkurs da lepszy projekt to się GRUBO myli. Mamy w
          polskiej historii sztuki i architektury wystarczająco dużo przykładów rezygnacji
          z projektów, które wygrywały konkursy, chociażby z projektu fresków Mehoffera do
          katedry płockiej. I Każdy może sprawdzić co tam jest teraz.
          • expilo Re: Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztu 27.02.07, 09:27
            P.S.

            To Oczywiście, to odpowiedź na mail x. Modernizm akurat w Warszawie całkiem
            pasuje. Dużo lepiej niż Złote Tarasy.
        • Gość: Mosiek Re: Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztu IP: 195.117.227.* 27.02.07, 16:54
          A czy warszawskie Muzeum Narodowe to modernizm??? Bo ja do tej pory myślałem,
          że utrzymane jest w formach klasycyzujących, bliskich włoskiej architekturze
          faszystowskiej...
    • Gość: sikson w ekspresje programatorow ucieczka IP: *.fbx.proxad.net 27.02.07, 10:12
      Porownanie do konkursu Freedom Tower jest przyznaniem sie do zbyt okrojonego
      spojrzenia na zagadnienie.
      Konkurs po-WTC, zwycieski projekt i jego dalszy los, to wyjatkowo smutne i
      odstraszajace wydarzenia.
      Warszawski konkurs oraz jego wynik, sa wrecz dowodem na wyciagnieta nauke.

      Pokusa polemiki: Jak silny jest owoc pracy rady programowej, program, ze az tak
      przeceniaja sile wyrazu architektonicznego?
      • Gość: mieszkanka Re: w ekspresje programatorow ucieczka IP: *.ppp.tiscali.fr 27.02.07, 10:23
        Ja proponuje Pani Prof. wsluchac sie w te glosy mieszkancow...bo mieszkancom
        wstyd, wstyd, wstyd za Pania Prof. i za cala Rade...nawet nie za gusta
        wstyd...bo ponoc o nich sie nie dyskutuje ale za kompromitacje wstyd...
        • Gość: mieszkaniec Re: w ekspresje programatorow ucieczka IP: 195.117.227.* 27.02.07, 14:41
          A ja wręcz przeciwnie, doceniam odwagę Pani Profesor i Rady Programowej pójścia
          pod prąd nacisków korporacyjnego lobby architektów.
          • Gość: mieszkaniec Re: w ekspresje programatorow ucieczka IP: 195.117.227.* 27.02.07, 14:47
            Ten, kto mówi o wstydzie, nie wie o czym mówi. Konkurs konkursem, a realizacja
            realizacją.
    • Gość: Wojtek Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztuki.. IP: 193.28.178.* 27.02.07, 12:26
      Myślenie Pani Poprzeckiej jest zasciankowe, projekt Kereza jest rewelacyjny,
      Pani profesor za duzo czasu spedza w Polsce i prawdopodobnie uwaza muzea-
      pomniki za awangarde a tymczasem na zachodzie to juz przezytek, paradoksalnie
      poprzez burze jaka wywolal wybrany projekt swiadczy o jego wyjatkowosci
      • Gość: c Re: Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 13:04
        nasuwa mi sie mimowolnie skojarzenie z 'monolitem' z "Odysei Kosmicznej"
        Kubrick'a - muzeum projektu Christiana Kereza jako świadek i spiritus movens
        procesu dojrzewania naszej mlodej demokracji, gdzie zbedne staja sie tania
        architektoniczna hochsztalplerka ze szkla refleksyjnego i polipowych ksztaltow
        przekroju.

        wedlug pani profesor, budynek musi wciagac literalnie, bo takie jest wymyslone
        przez rade haslo - jesli budynek bedzie emanowal spokojem i dostojnoscia, wtedy
        'nic sie nie da' pelnic misji - bo budynek nie wciaga. idac tym tropem trzeba
        nadawac kinom ksztalt tasmy filmowej albo kubka z popcorn'em, a bibliotekom
        ksztalt otwartych ksiazek wciagajacych do srodka...

        chcialbym zauwazyc, ze Muzeum Powstania Warszawskiego wcale nie musi 'wciagac'
        fizycznie, zeby byc slawne w calej Polsce - ono po prostu ma DOBREGO DYREKTORA,
        ktory dba o dobry wizerunek swojej placowki.

        • Gość: c Re: Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 13:34
          ZRESZTĄ - moze warto przyjsc na wyklad Kereza i pokusic sie o glebsze zapoznanie
          sie z projektem, zamiast dalej slizgac sie po powierzchni swoich wyobrazen na
          temat architektury wspolczesnej... byc moze moglibysmy przesunac nasza dyskusje
          o dwa poziomwy wyzej i porzucic argumenty w stylu "nic sie nie da" i "szary
          blaszak/supermarket"

          "Christian Kerez: Museum of Modern Art in Warsaw and other projects"

          Instytut Stefana Starzyńskiego (oddział Muzeum Powstania Warszawskiego) zaprasza
          na wykład: Museum of Modern Art in Warsaw and other projects (Muzeum Sztuki
          Nowosczesnej w Warszawie i inne projekty) który wygłosi Christian Kerez -
          zwycięzca konkursu na Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie

          Piątek 2 marca 2007 roku godz. 19:00, Hala B Muzeum Powstania Warszawskiego

          Wstęp wolny
    • Gość: architekt Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztuki.. IP: 204.214.99.* 27.02.07, 14:24
      Madra wypowiedz, brawo za odwage pani profesor.
    • Gość: rafal Re: Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztu IP: 193.24.24.* 27.02.07, 14:37
      Blaszak blaszakiem... tylko ze w innych miastach buduje się obwodnice i drogi a
      w W-wie... muzea. :-/
      • Gość: warszawa combi Re: Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztu IP: *.tiscali.ch 27.02.07, 15:06
        Dlatego wlasnie w Warszawie nalezy budowac drogi, obwodnice - i muzea.
    • Gość: Michał Mamy możliwość głosowania IP: *.aster.pl 27.02.07, 17:18
      to głosujmy
      www.museumcompetition.pl/nagrody.php
    • Gość: geremi LUDZIE głosujcie przeciw temu obrzydliwcowi!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 27.02.07, 17:44
      Tu jest link do ankiety jaka jest przeprowadzana na stronie muzeum. Jest wazna
      do czwartku wiec oddawajcie głosy gdzie to tylko możliwe. Moze w ten sposób
      sprowokujemy do refleksji jury... STOP dla kolejnego blaszaka w centrum
      Warszawy!!!
      www.museumcompetition.pl/ankieta.php
      www.artmuseum.waw.pl/
    • Gość: Autor X Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztuki.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 20:57
      Dlaczego Warszawa nie idzie z duchem czasu? Dlaczego nie przelamuje barier?
      Czemu nie wyznacza nowych trendów? Kto za tym stoi? Jesli ktos sie nie nadaje do
      tej pracy bo jest uparciuchem..niech ją zmieni..Ja jestem za projektem
      wyróżnionym..Dość..prostoty w tym kraju. Niech turyści panie naczelny
      architekcie Warszawy zaczną mieć co tu fotografowac..a nie cały czas pomniki
      historii !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: geremi Rozmowa z prof. Marią Poprzęcką o Muzeum Sztuki.. IP: *.acn.waw.pl 27.02.07, 21:10
      Dla wszystkich zwolenników projektu pana kereza zapraszam na stronę muzeum
      gdzie zaprezentowano wszystkie prace biorące udział w konkursie. P.S. nikt nie
      mówi że minimalizm jest zły ale można znaleźć tam prace o wiele bardziej
      przyjazne i architektonicznie atrakcyjne niz zwycięska praca...
      Aha w swoim poprzednim poście pisząc blaszak (o projekcie kereza) miałem na
      myśli kształt i formę budynku a nie to z czego bedzie zbudowany.
      Osobiście najbardziej podobają mi sie te projekty, nie należą one jednak do
      wyróżnionych, mam natomiast wrażenie że wcale nie są duzo gorsze a może nawet
      zaryzykuje, że lepsze! Może jednak warto jeszcze raz zastanowić się nad tymi
      wyróżnieniami...
      www.museumcompetition.pl/nagrody_more.php?id=65
      www.museumcompetition.pl/nagrody_more.php?id=66
      www.museumcompetition.pl/nagrody_more.php?id=16
      www.museumcompetition.pl/nagrody_more.php?id=18
    • Gość: Borys Typowo polskie klotnie IP: *.aster.pl 28.02.07, 08:12
      Zawsze mowie, zabrac sie za robote a tutaj tylko klotnie. Bylo jury a tutaj
      mamy Pania, ktora ma swoja opinie. Nie neguje jej wyksztalcenia cyz dobrego
      smaku czy dosiwadczenia ale na Milosc Boska sa pewne normy i autorytety i
      sposob postepowania. Jury wylonilo zwyciestwo i nalezy z tym isc dalej a nie
      zalic sie i tlumaczyc bzdury. Nie ma nic do tlumaczenia. Czy kiedykolwiek i
      gdziekolwiek ktos cos zrobil bez sprzeciwku ze 100% poparciem????? Chyba NIE
      a dlaczego u nas zaraz musi byc wszystko zawieszane i przekladane i robiony
      balagan. Typowo Polskie, MY jestemy najlepsi i my wiemy wszystko. Kobieto,
      jedna rada, uchyl glowe i zaakceptuj to, troche POKORY nie jestes Alfa i Omega
      i jednak Twoja koncepcja nie przeszla wiec jednak nie jestes tak dobra jezeli
      nie moglas przeforsowac swojego zdania. Troche samokrytycyzmu. Jezeli nie
      mozesz sie zgodzic z tym, zrezygnuj ze swojego stanowiska i przeprowadz sie do
      Bialegostoku gdzie tam na pewno bedziesz autorytetem. Jezli tutaj nie mogla
      Pani zrobic niczego aby ten projekt nie przeszedl wiec Pani autorytet jest
      watpliwy, Pani sama osoba zostala podwazona w procesie wybory projektu, Pani
      osoba nie zostal uznana za osobe, ktorej zdanie liczy sie niepodwazalnie.
      Pozostali clzonkowie stowerdzili jednak, ze Pani zdanie nie jest dobre. Cos w
      tym musi byc. Nie potrafila Pani tego zrobic wiec nalezy lamentowac teraz. Nie
      moge uwierzyc jakie kregi to zatacza. Nasza BUTA.
      Niech Pani zrezygnuje i Bialystok juz czeka
      • Gość: zielony Re: Typowo polskie klotnie IP: *.devs.futuro.pl 28.02.07, 08:40
        Zawsze znajdze się ktoś komu wizja archtekta nie bedzie sie podobała. Nie
        należe do entuzjastów tego projektu. Wiem jedno przy uwarunkowaniach tego
        miejsca, każda "nowatorska" forma bedzie "kupą gruzu w środku miasta. To jest
        budynek z potencjałem i to bardzo dużym, dowiązuje sie do otoczenia. Nie można
        stawiać 2 ikon miasta obok siebie, co za dużo to niezdrowo.
        Zauważyli to członkowie jury.
        Ja sam byłem za "nowatorskim" rozwiązaniem, do momentu gdy zobaczyłem prace
        konkursowe. One uświadomiły mi, że w tej lokalizacji nie ma miejsca na "magmy"
        i "obłości", poza tym takie formy żadko poddają sie próbie czasu.
        Bagam wszystkich "malkotentów" uszanujcie ten wybór i do twórczej pracy, czas
        się brać.
        • bullowy projekt Snohetta jest najlepszy :) 28.02.07, 11:02
          I z tego sondażu w gazecie wychodzi,że większość też tak uważa :)
          pozdro
          • Gość: Maciej Re: projekt Snohetta jest najlepszy :) IP: *.malopolska.uw.gov.pl 01.03.07, 12:19
            Jest najlepszy, swobodny, nowoczesny, ludzki (człowiek przecież nie ma
            kantów),jego ralizacja wzbudzi zachwyt, odwróci uwagę od stalinowskiego
            prezentu, który (co niesłychane)zachwycił wielu zachodnich rywali, zaburzy
            tę "betonową" przestrzeń stworzoną przez towarzyszy i ich współczesnych
            epigonów, socjalistów w myśleniu i tworzeniu destrukcji, specjalistów od
            zniewolenia i niszczenia indywidualności, wyzwoli naśladowców i zmobilizuje do
            zlustrowania i uzdrowienia polskiej architektury.
    • Gość: Boa Się mi projekt Ch. Kereza nie podoba, bo: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 16:41
      1. Od strony ulicy Świętokrzyskiej jest ściana - z perspektywy przechodnia wygląda to jak wielki kloc wrzucony w środek miasta. W ogóle patrząc na różne projekty mam wrażenie, że autorzy robią je pod kątem ludzi poruszających się helikopterami - najlepiej wyglądają z góry.
      2. Jest doskonale nijaki - może robić za supermarket, za biurowiec... Mnie się kojarzy z halą Makro Cash and Carry w Ząbkach :)
    • Gość: Maciej M Wazna wypowiedz innego czlonka Rady Progr. Muzeum! IP: 195.117.227.* 01.03.07, 16:46
      Zamieszczam poniżej tekst Doroty Monkiewicz, członkini Rady Programowej MSN,
      który - choć zamówiony - od dwóch dni nie może się przebić na
      łamy "Rzeczypospolitej", blokowany zapewne przez Panią Jaruzelską-Kastory (tak
      działa lobby designersko-architektoniczne):

      "W czasach odległego dzieciństwa często zachodziłam do naszej osiedlowej
      biblioteki publicznej przy ulicy 1 Sierpnia (bo przecież nie Powstania
      Warszawskiego) w Warszawie. Był to, zbudowany w latach 70., przeszklony
      modernistyczny pawilon, którego elewacje artykułowały ciężkie, poziome pasy
      betonu, obrzuconego drobnymi kamyczkami. Na parterze znajdował się SAM
      spożywczy, sklep Centrali Rybnej oraz pralnia ALBA, na piętrze udostępniany był
      księgozbiór. Prowadziły tam proste betonowe schody z szerokimi, drewnianymi
      poręczami. Takie pawilony handlowe z biblioteką publiczną na piętrze znajdują
      się w wielu miejscach Warszawy, stanowiąc pamiątkę po prowadzonej przez ludowe
      państwo polityce upowszechniania kultury.
      Kiedy patrzę na projekt budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej Christiana Kereza – z
      przestrzeniami ekspozycyjnymi ukrytymi na trzecim piętrze, jednym wejściem po
      schodach, oraz komercyjnym parterem – to mam przed oczyma te wszystkie
      biblioteki publiczne epoki edwardiańskiej, ale z jedna istotną różnicą –
      Christian Kerez przekształcił te małe, modernistyczne pudełka w leżący blok
      monstrualnych rozmiarów.
      Nie wiem, dlaczego budynek nowego muzeum musi być wyrazem ciężkiej nostalgii za
      minionymi czasy? Dlaczego nie możemy w Warszawie zbudować architektury
      optymistycznej, kreującej wokół siebie przyjazną przestrzeń publiczną, w której
      z chęcią odnajdzie się widz i przechodzień? Budynek Christiana Kereza jest w
      tym samym stopniu architektoniczną rzeźbą, co stojący obok Pałac Kultury. Tak
      socrealistyczne art deco, jak i minimalistyczny blok nie respektują
      społecznego, demokratycznego wymiaru przestrzeni publicznej, której rozumienie
      znacznie się pogłębiło od czasów modernistycznego projektu.
      Jakie zatem miało by być to muzeum, które chcieliśmy i nadal chcemy dla
      Warszawy zbudować? We wstępnej koncepcji Warszawskiego Muzeum Sztuki
      Nowoczesnej, przyjętej przez Radę Programową Muzeum w dniu 28 sierpnia 2005
      czytamy: „Symbolem Warszawy powinien stać się również budynek Muzeum Sztuki
      Nowoczesnej, który – przez usytuowanie w najbliższym sąsiedztwie Pałacu
      Kultury – podejmie dyskurs estetyczny i etyczny z przeszłością tego miejsca.
      Jako nowa instytucja kultury pomoże ożywić relacje: artysta – jego dzieło –
      społeczeństwo” i „stworzy warunki przeciwdziałające wykluczeniu”. Ten zapis ze
      wstępnej koncepcji został przełożony na konkretne punkty programu funkcjonalno-
      użytkowego muzeum w regulaminie konkursu architektonicznego. Należy do nich
      postulat zaprojektowania hallu i forum o powierzchni ok. 5.500 m2, dostępnego
      bezpośrednio z poziomu placu. Miejsce to określone w regulaminie konkursu, jako
      strefa spotkań publicznych, powinno być skomunikowane z wielofunkcyjnym
      audytorium, salą koncertowo-teatralną, a także centrum edukacji, w którym
      istotnym novum jest przestrzeń warsztatowa, przeznaczona dla nieformalnych
      grup, działających w ramach „sztuki ulicy” (community art project). „Od 800.000
      do 1.000.000 gości rocznie będzie przechodzić przez hall, jako obszar łączący
      zewnętrzny plac miejski z ogrodem oraz ekspozycjami, w tym 200 – 300 tysięcy
      będzie uczestniczyć w akcjach informacyjnych i edukacyjnych” (z regulaminu
      konkursu). Muzeum Kereza, którego wizytówką na poziomie wzroku przechodnia są
      przestrzenie komercyjne (być może sklepy), muzeum, do którego trzeba się wspiąć
      po schodach – tworzy zupełnie inną jakość. W naszych założeniach to właśnie
      Forum zostało pomyślane jako witryna oferty artystycznej muzeum, oferta
      rekreacji i spędzania czasu wolnego, skierowana bezpośrednio do przechodnia –
      potencjalnego widza. Forum ma być częściowo strefą ekspozycji bezpłatnej, przed
      właściwym wejściem na wystawy i daje także możliwość eksponowania obiektów
      bardzo dużych rozmiarów, dostarczanych tam bezpośrednio z placu miejskiego.
      Te i inne wpisane do programu funkcjonalno-użytkowego postulaty nie zostały w
      projekcie Christiana Kereza zrealizowane. Nie da się szeroko otworzyć niskiej
      przestrzeni parteru, wypełnionej gęsto podporami, ani wzdłuż, ani wzwyż. Z
      powodu kształtu stropu-dachu ostatniego piętra, bardzo trudna do podzielenia
      jest z kolei przestrzeń ekspozycyjna, w której w przyszłości powinno odbywać
      się jednocześnie pięć do sześciu wystaw z niezależną komunikacją i miejscami
      odpoczynku. Regulamin konkursu wskazywał na potrzebę przestrzeni
      komplementarnych – zarówno otwartych, jak i zdefiniowanych zespołów galerii.
      Założenia programu funkcjonalnego nie zostały sformułowane przypadkowo.
      Uwzględniają różnorodne potrzeby programowe muzeum, powstającego w konkretnym
      kontekście społecznym, geograficznym i historycznym. Pracował nad nimi zespół
      doświadczonych polskich kuratorów. Były też konsultowane z architektami – w tym
      również z Christiną Binswanger, późniejszą członkinią sądu konkursowego.
      Pozostaje dla mnie zagadką, dlaczego część jury, która przeforsowała zwycięski
      projekt, zignorowała te założenia.
      Dorota Monkiewicz"

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka