Dodaj do ulubionych

Dziecko uderzone przez bramkę na boisku trafiło...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 08:22
O ile pamiętam bramki nigy nie służyły do bujania. Można więc
śmiało postawić tezę że mały przymułek stał się na własną prośbę
dużym przymułkiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: obserwator Re: Dziecko uderzone przez bramkę na boisku trafi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 10:09
      Nie jest to pierwszy wypadek z tego typu bramką. Sam byłem
      świadkiem śmierci 20-letniego mężczyzny w identycznej sytuacji
      trzydzieści lat temu. Dziwi mnie brak wyobraźni osób
      stawiających tego typu konstrukcje na boisku. Ile jeszcze musi
      zdarzyć się nieszczęść żeby te niebezpieczne konstrukcje
      zniknęły z boisk.
      • Gość: ErkA Re: Dziecko uderzone przez bramkę na boisku trafi IP: *.whb.pl / 172.28.191.* 30.04.03, 10:21
        Tzn co? tez sie bujal i pod jego ciezarem bramka spadla na niego?
        anyway - braki nie sluza do bujania sie - imho rodzice powinni
        poniesc odpowiedzialnosc, ze nie dopilnowali malucha. Fakt
        tragedia - ale do tego momentu, pewnie nikt nie zwracal uwagi na
        takie zachowania dzieci. Niestety dostal porzadna lekcje ;(
        • Gość: p Re: Dziecko uderzone przez bramkę na boisku trafi IP: 212.87.17.* 30.04.03, 10:53
          Modlą się żeby wyszedł? Chyba moga sobie odpuścić. Z tego co napisano w
          artykule można zamawiać pogrzeb.
    • Gość: m to sie nazywa dobor naturalny IP: *.acn.pl 30.04.03, 11:01
      glupsze osobniki nie maja okazji przekazac genow
    • punia68 Re: Dziecko uderzone przez bramkę na boisku trafi 30.04.03, 11:27
      Ludzie, czy Wy wlasnych dzieci nie macie? Nigdy dziecmi nie byliscie?
      Fakt bramka nie sluzy do bujania sie na niej, ale drazek poprzeczny owszem.
      Nikt z Was nigdy stojac na bramce nie podskoczyl i nie powisial przez chwile?
      Przeciez taka poprzeczka to az korci. Skad tyle bezdusznosci w Was wobec
      tragedii jaka sie przytrafila temu chlopcu i jego rodzinie.
      Wiekszosc wypadkow jaka przytrafia sie dzieciom wynika z ich ciekawosci swiata,
      glupoty, braku wyobrazni i przewidywania...
      W powyzszych postach padaja slowa o braku opieki - dwunastolatek nie chodzi juz
      z mamusia za raczke, o wychowaniu - kto z Was nie zrobil czegos na przekor temu
      co do glow kladli rodzice, o selekcji naturalnej - szkoda nawet komentowac.
      • Gość: Y Re: Dziecko uderzone przez bramkę na boisku trafi IP: 62.233.175.* 30.04.03, 12:22
        Nie zmienia to faktu, ze poza malcem nikt inny nie ponosi
        odpowiedzialnosci za tragedie, ktora sie wydarzyla a juz na pewno
        nie klub, ktory tam gra. Bramki sluza do wbijania kuli ew.
        zakladania winkli itp. (dla mniej wtajemniczonych: chodzi o
        strzelanie goli) a nie cwiczen gimnastycznych. Nawet
        profesjonalne bramki nie sa trwale polaczone z ziemia. Chocby po
        to aby w przypadku jakiejs usterki w krotkim czasie mozna bylo ja
        wymienic. Czy wszystko w Polsce musi byc idioto-odporne? Przykro,
        ze tak sier stalo ale po co robic z tego taka sensacje? G.W.
        chyba juz przesadz z ta pogonia za sensacja... A moze tej
        mlodzian byl znajomym kogos z G.W. i dlatego sprawa zostala yak
        naglosniona? Teoria spisku?;-) Byc moze ale kto wie...
        • Gość: K Re: Dziecko uderzone przez bramkę na boisku trafi IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.04.03, 13:45
          Gość portalu: Y napisał(a):

          > Nie zmienia to faktu, ze poza malcem nikt inny nie ponosi
          > odpowiedzialnosci za tragedie, ktora sie wydarzyla a juz na pewno
          > nie klub, ktory tam gra.


          Nieprawda - to obowiązkiem doroslych jest przewidywać takie sytuacje i ich
          możliwe konsekwencje oraz podejmowanie odpowiednich działań. Nie można do 12-
          letniego dziecka przykładać takich kategorii, jakie używane są w odniesieniu do
          ludzi dorosłych. Z tego właśnie powodu nauczyciele w szkole podstawowej pełnią
          dyżury na korytarzach pilnując dzieci - stosując twoją logikę możnaby
          powiedzieć "a niech sobie biegają, jak sie pozabijają to będzie ich wina,
          przecież mogły pomyśleć o konsekwencjach swojego zachowania" - dlatego place
          zbaw dla dzieci są specjalnie zabezpieczone, dlatego przedmioty, z którymi
          stykają się dzieci (szczególnie te mniejsze) muszą spełniać surowe normy
          bezpieczeństwa (których nie muszą spełniać inne rzeczy), dlatego wreszcie w
          regulaminie tego boiska (i wielu innych) jest napisane, że dzieci mogą
          przebywać pod nadzorem opiekuna. Jak już ktoś wcześniej pisał - dzieci nie
          zawsze przestrzegają wpajanych im reguł, często robią rzeczy nie myśląc o ich
          konsekwencjach (albo błędnie je oceniając). Ale taka jest natura dzieciństwa -
          nie można ich za to obwiniać i żądać aby zachowywali się jak dorośli. Daltego,
          wiedząc o tym, dorośli mają OBOWIĄZEK podejmowania wszelkich działań w celu
          zapobieżenia takim sytuacjom, to od dorosłych należy wymagać myślenia i
          przewidywania możliwych konsekwencji (w tym przypadku, skoro było wiadomo, że
          dzieci przychodzą się bawić na tym boisku, należało te bramki zabezpieczyć owym
          łańcuchem).

          A co do mechanizmu doboru naturalnego eliminującego co głupsze osobniki - cóż,
          pozostaje żałować, że nie zadziałał on w przypadku niektórych osób
          wypowiadających się tu wczesniej.

    • Gość: Darwin Nagroda Darwina IP: 212.160.148.* 30.04.03, 13:06
      Jasne jest, że każdy normalny dzieciak bujał się kiedyś na
      takich bramkach. Przecież to normalna zabawa. Nie raz bramka się
      przy tym przewracała. Ten dzieciak albo miał pecha, albo był
      wyjątkową pierdołą. Gdyby był pełnoletni na pewno zasłużyłby na
      Nagrodę Darwina.
    • Gość: Seco Re: Dziecko uderzone przez bramkę na boisku trafi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 13:24
      Jakies 10 lat temu mialem bardzo podobna sytuacje. na szkolny boisku, na lekcji
      WF. gralismy w pilke, ja stalem na bramce.

      Jakis dzieciak podszedl z boku, wskoczyl na drazek bramka sie przewrocila i
      wyrznela mnie w potylice. Cale szczescie, ze uderzyla mnie w sumie lekko,
      stalem na granicy zasiegu przewracajacj sie bramki. Nic mi sie nie stalo.

      Wina tego chlopaka zreszta mojego kolegi, ze skozyl na drazek. Ale prawde
      mowiac, wystarczyl by ha wbity w ziemie aby bramke umocowac.

      Dzieciaki nie zdaja sobie sprawy, ze bramka sie moze przewrocic.

      Dla przykladu, dzieci spodziewaja sie, ze hustawka moze je uderzyc i zazwyczaj
      nie podchodza.

      Musimy nasze dzieciaki (ja jeszcze nie mam) chronic przed takimi rzeczami.

      Co ja zawinilem, ze kolega by mnie zabil? Wiec darujcie sobie opowiesci o
      darwinie, selekji nat., przekazywaniu genów.

      Seco
      • Gość: R Re: Dziecko uderzone przez bramkę na boisku trafi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 13:42
        Gość portalu: Seco napisał(a):
        > Co ja zawinilem, ze kolega by mnie zabil? Wiec darujcie sobie
        opowiesci o
        > darwinie, selekji nat., przekazywaniu genów.

        To co innego. Gdybyś sam przewrócił na siebie bramkę i się
        zabił, to wtedy byś zasłużył na Nagrodę Darwina. Pod warunkiem,
        że byłbyś pełnoletni...
        A jak inaczej można podchodzić do takich artykułów w GW ???
    • Gość: mieszkaniec wesołej Re: Dziecko uderzone przez bramkę na boisku trafi IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 30.04.03, 14:47
      Wstydźcie się wyrażać takie opinnie. Gdyby was takie coś
      spotkało to nie wiem jak byście się czuli. Te bramki zawsze
      stoją bez opieki i bardzo rzadko widzę, żeby były zdjęte. To
      jest bez wątpienia zaniedbanie miasta i szkoły nr.4.
    • Gość: Smok Kto, kto komentuje tak jak buajk jest po prostu chamem IP: 62.29.248.* 30.04.03, 16:35
      ale tych jak zauważyłem nie brakuje wśród komentatorów na
      gazeta.pl
      • Gość: krzysztofplebs Re: Kto, kto komentuje tak jak buajk jest po pros IP: *.wesola.3.pl / 172.16.9.* 01.05.03, 17:36
        Trzeba rozgraniczyć nieszczęście dziecka i jego rodziców (
        przypomnę, że kilka lat temu na oczach znanego bramkarza
        reprezentanta Polski przewrócił się w Warszawie trzepak i zabił
        jego dziecko) od braku wyobraźni ludzi odpowiedzialnych. A
        przecież do władz klubu ( MLKS Wesoła) "przeniknął" nawet obecny
        przewodniczący rady dzielnicy Bogdan Wilk, który posiada
        służbowe mieszkanie na tym osiedlu ( bo pod drugie gmina Wesoła
        sprezentowała mu kilka lat temu plac w centrum miasta). Na tym
        samym osiedlu mieszka wiceprzewodniczący rady dzielnicy Stefan
        Słowikowski, a przede wszystkim wiceburmistrz UWAGA! do spraw
        inwestycji Janusz Prządka.Cała działalność MLKS Wesoła poza
        strzelaniem bramek i prowadzeniu w swojej klasie rozgrywek to
        jedna wielka partyzantka, ale nikomu z władz ten bałagan nie
        przeszkadza. A w nazwie klubu jak byk zapisano "Miejsko" ( bo
        drugi człon "Ludowy" to już paranoja potrzebna kiedyś dla
        skromnych dotacji z Rady Głównej LZS), widocznie jednak
        wesołowskie władze uważają Warszawę, do której rządząca koalicja
        tak dążyła za wieś bo nie zajęły się nawet zmianą nazwy, nie
        mówiąc o porządku na boisku...
        • Gość: JaR Re: Tylko do Krzysztofa IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 06.05.03, 03:49
          Panie Krzysztofie jestem w stanie zrozumieć Pana rozgoryczenie z
          powodu "głupoty" wesołowiczan chcących zbliżyć się do Warszawy zamiast do
          Mińska, za czym optował Pan razem z poprzednią władzą, a która dzięki takiemu
          wyborowi pozostała "poza wyborem", ale trudno mi zrozumieć wyzbycie się przez
          Pana minimalnych chociażby oznak przyzwoitości. Co ma wspólnego mieszkanie
          Wilka czy Zająca z tragedią, która się wydarzyła? Żeruje Pan na nieszczęściu
          dziecka i jego rodziców, żeby móc tylko dokopać osobom, które wnioskuję (po
          Pana wypowiedziach)poznały się na Panu i odsunęły ze swojego grona a z czym
          trudno się Panu pogodzić. Nie dziwię się, że w Prezydencie Kaczyńskim widzi
          Pan nadzieję. Liczy Pan na powrót? Osobiście w to wątpię. "Łaska Pańska na
          pstrym koniu jeździ".
          • Gość: KrzysztofPlebs Re: Tylko do Krzysztofa IP: *.wesola.3.pl / 172.16.9.* 08.05.03, 08:18
            "Liczy Pan na powrót?" - panie JAR znowu te białe myszki?! Jaki powrót? Ostatni
            raz zasiadałem w komisjach wesołowskiej rady w latach osiemdziesiątych. Albo
            rżnie pan głupa, albo ma pan złych informatorów...Ja nie żeruję na nieszczęściu
            dziecka, tylko wykazuję nieodpowiedzialność wesołowskich zmecholi, którzy
            dorwali się do - jak im się wydaje - władzy. Czyżby chciał pan zaśpieważ w
            duecie "mniej niż zero"?!
            • Gość: JaR Re: Tylko do Krzysztofa IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 08.05.03, 21:39
              Jak widać stępił się pański dziennikarski nos. Nie o taki powrót chodziło.
              O osobach odpowiedzialnych za zaistniały wypadek napewno wypowie się
              prokuratura.
              W sobote pogrzeb, jak pana ujrzę uwierzę, że pisał pan poruszony
              nieszczęściem.
              • Gość: KrzysztofPlebs Re: Tylko do Krzysztofa IP: *.wesola.3.pl / 172.16.9.* 09.05.03, 03:07
                Prokuratura ma to do siebie, ze działa z reguły opieszale ( vide
                ciągnąca się sprawa poświadczenia nieprawdy przez
                przewodniczącego rady Bogdana Wilka i burmistrza Andrzeja
                Jastrzębskiego ( sygnatura 5 Ds 373/03). Z pogrzebu młodego
                człowieka proponuję nie robić manifestacji ( czytaj: okazji do
                wyborczych punktów - wszak przedterminowe wybory w Wesołej to
                tylko kwestia czasu). Wystarczy by zanim zrobi to sąd osoby
                odpowiedzialne same uderzyły się w piersi, a nie zwalały winy
                jedna na dugą. Partyzantka była dobra w czasie wojny,
                ale "partyzantka" w przededniu wejścia do Unii to już lekka
                przesada...
                • Gość: JaR Re: Tylko do Krzysztofa IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 09.05.03, 16:10
                  Dla mnie to nie agitka wyborcza tylko pogrzeb dziecka przyjaciół. To pan
                  upolitycznił ten wypadek po to tylko, żeby wcisnąć swoje fobie na temat osób
                  znienawidzonych przez pana.
                  • Gość: Józio Re: Tylko do JaR IP: 217.8.191.* 09.05.03, 16:16
                    Szanowny Panie JaR. Wydaje mi się , że należałoby zaprzestać polemiki,
                    ponieważ po 1. nie daje to żadnej satysfakcji, po 2. Człowiek polemizując z
                    osobą nie posiadającą żadnych argumentów ( tylko wyssane z palca ) przyzna
                    Pan , że się cofa w rozwojui po 3. Nie ten poziom polemiki. Ja już zakończyłem
                    z plebsem. Pozdrawiam. Józio
                    • Gość: KrzysztofPlebs Re: Tylko do JaR IP: *.wesola.3.pl / 172.16.9.* 09.05.03, 21:08
                      A ja skończyłem z wami panie Józiu i panie JAR, ale oczywiście nie skończyłem z
                      samozwańczymi władzami Wesołej
                    • Gość: JaR Re: Tylko do JaR IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 09.05.03, 22:43
                      Panie Józio, ma Pan rację. To nie nasz poziom.
                      Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: krzysztofplebs Re: Dziecko uderzone przez bramkę na boisku trafi IP: *.wesola.3.pl / 172.16.9.* 02.05.03, 15:43
      Kiedy wreszcie Prezydent Kaczyński rozgoni tę wesołowską
      ogólnowojskową bandę, która potrafi tylko psuć?!
      • Gość: Lech Ka Re: Przede wszystkim do K. Plebsa IP: 217.8.191.* 07.05.03, 21:32
        Szanowny Panie Krzysztofie.
        Czytałem pańskie artykuły dość często. Te parę wierszy, które
        Pan napisał świadczy tylko o złej pańskiej woli w
        interpretowaniu tak tragicznego zdarzenia. Przecież jak sobie
        przypominam Pan był kiedyś viceprezesem tego klubu. A Pana
        osiągnięcia? Pamietam - jedna drużyna juniorów ( to wszystko).
        Gdyby Pan śledził teraźniejszą działalność klubu ( do czego
        zachęcam )widziałby Pan jego działalność całkiem inaczej niż
        Pan pisze. Informuję, że niemal wszyscy jego działacze pracują
        społecznie. A władza? - jaka by nie była - dostrzega
        zaangażowanie oraz poświęcanie prywatnego czasu w wychowywaniu
        dzieci i młodzieży ( czego Pan przecież nie robi ). Klub to nie
        tylko piłka nożna . Pisząc grzecznie , nie wolno wykorzystywać
        tragicznego wypadku do celów politycznych, nie wolno pisać
        nieprawdy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka