tomkrt
07.03.07, 13:46
Okroją zawalidrogę Gmurków pod ulicę
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3968734.html
Małgorzata Zubik
2007-03-07, ostatnia aktualizacja 2007-03-07 00:09
Koniec najsłynniejszej zawalidrogi w mieście? Jesienią Zarząd Dróg Miejskich ma poszerzyć ul. Powstańców Śląskich tuż pod oknami domu rodziny Gmurków.
Dom na Jelonkach znają chyba wszyscy warszawiacy, a szczególnie kierowcy jeżdżący w stronę skrzyżowania z Połczyńską. Na wysokości posesji przy Szczotkarskiej ulica ma wąskie gardło. Tworzą się korki, bo zamiast dwóch pasów jest tylko jeden. W dodatku na torach tramwajowych. Trudno w to uwierzyć, ale sprawa wykupu nieruchomości pozostaje niezałatwiona od blisko 20 lat. W tym czasie pojawiały się najróżniejsze pomysły na rozwiązanie problemu, np. taki, by miejsce pod drugą jezdnię uzyskać, przerzucając tory tramwajowe na wojskowe wiadukty. Domem-zawalidrogą zajmowano się nawet naukowo. Studenci przeliczali na pieniądze czas, który kierowcy tracą tu w korkach.
Blisko porozumienia było w 2002 r. Wtedy miasto chciało kupić całą nieruchomość z domem. Nie udało się jednak dojść do porozumienia, m.in. dlatego że rodzina jest skonfliktowana. Potem właściciele skarżyli każdą decyzję o wywłaszczeniu. Dotąd sądy przyznawały im rację. W urzędzie słyszymy, że decyzje były źle przygotowane.
- Teraz mogę powiedzieć, że sprawa będzie załatwiona w ciągu kilku tygodni - zapewnia Marcin Bajko, p.o. dyrektora miejskiego Biura Gospodarowania Nieruchomościami. - Po niedzieli planujemy spotkanie komisji negocjacyjnej z właścicielami nieruchomości. Jeśli nie zgodzą się na sprzedaż gruntu, wydamy decyzję wywłaszczeniową, która tym razem będzie skuteczna.
Przeszliśmy już wszystkie możliwe instancje.
Właściciele domu przy Szczotkarskiej znajdą się w ciężkiej sytuacji. Miasto ma przejąć tylko kilkadziesiąt z ponad 900 m kw. ich działki. - Samochody będą jeździć tuż przy domu, nawet nie zmieści się tam wymiarowy chodnik - mówi dyrektor Bajko. - Cały czas oferowaliśmy właścicielom kupno domu, ale nie doszło nawet do rozmów o cenie.
To dlatego, że rodzina jest skonfliktowana. Teraz sprawa ma zostać zakończona. W tegorocznym budżecie są zarezerwowane pieniądze zarówno na kupno gruntu pod drugą jezdnię ul. Powstańców Śląskich, jak i na jej poszerzenie. W sumie to prawie 2,3 mln zł. ZDM ma już gotowy projekt, który przewiduje też wymianę nawierzchni między Sterniczą a Połczyńską. - Do czerwca spodziewamy się dostać pozwolenie na budowę, wtedy robimy przetarg i w trzecim kwartale zaczniemy prace - informuje Urszula Nelken, rzeczniczka ZDM.
Co na to wszystko rodzina Gmurków? Z żadnym z czworga współwłaścicieli nieruchomości nie udało nam się wczoraj porozmawiać. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że są zainteresowani wyłącznie sprzedażą całej nieruchomości za "godziwe pieniądze". Jaka to miałaby być kwota, nie wiadomo.