Dodaj do ulubionych

Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej

IP: *.acn.pl 07.05.03, 02:21
Pomocy natychmiast udzielili motocyklisci i klienci sklepu
nocnego:). Straż pożarna przyjechała po 10 minutach. Ale
szczególne brawa dla pogotowia było natychmiast!!!!
Strasznie to wyglądało..........POZDRAWIAM WSZYSTKICH
MOTOCYKLISTÓW!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: on Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.pseinfo.pl 07.05.03, 07:44
      Gość portalu: ofracrazy napisał(a):

      > szczególne brawa dla pogotowia było natychmiast!!!!

      w końcu stacjonują na Hożej...
    • Gość: Raff Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.pcm.com.pl / 192.168.125.* 07.05.03, 08:57
      Z tego co wiem zginał nie pieszy lecz kierowca poloneza trucka,
      pieszy został uderzony przez urwane kolo, ktore tocząc się
      uderzyło goscia biorącego kasę z bankomatu i złamało mu nogę.
      • Gość: Misiek Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 09:22
        Nie, to był pieszy, jakiś facet, który biegł przez jezdnie do tramwaju, ale
        biegł jak samochody miały czerwone,a on jeszcze nie miał zielonego. Podobno
        (nie wiem, nie widziałem) ten Clio sie ścigał z jakimś Golfem, wpadł na tego
        człowieka, wjechał w słupki, a na nich wpadł polonez. KOło faktycznie uderzyło
        gościa który wypłacał kase z bankomatu jakieś 150 metrów dalej....
        Co tu się dziwić. Tan koleś z Clio nie miał 18 lat chyba nawet, ta fura to
        alufelgi, złoty wydech, rejestracja "zerojedynkowa" :) 11101 czyli ulubiona
        przez wszelkiej maści prostaków z żelem na głowie. szkoda pieszego.
    • Gość: x Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: cache:* 07.05.03, 10:46
      pogotowie przyjechalo szybko, dlatego ze jest obok jedno, na
      hożej, trudno wiec zeby nie dojechali szybko....
    • Gość: mr.cook Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: SerwerProxy:* / 172.20.20.* 07.05.03, 11:44
      Racja fura była strasznie poobijana właściwie sprzedać z niej
      można by tylko papiery.
      fakt faktem koleś z Clio nawet nie zdążył hamować.(Zazwyczaj
      słychać pisk).Piszą w RP, że miał jakieś 150 na zegarach..
      Kretyn
      Straszne jest jednak to ze każdego dnia pomykam tamtędy do pracy
      w stronę Piaseczna i mam na wysokości Hożej koło 100km/h ....
      Ten pośpiech.. Co gorsze nie tylko ja tam tak szybko jadę..
      Na marginesie jeszcze WIELKIE BRAWO dla motocyklistów.... Byli
      najszybsi
      • jacekp Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej 07.05.03, 12:25
        Gość portalu: mr.cook napisał(a):

        > Straszne jest jednak to ze każdego dnia pomykam tamtędy do pracy
        > w stronę Piaseczna i mam na wysokości Hożej koło 100km/h ....
        > Ten pośpiech.. Co gorsze nie tylko ja tam tak szybko jadę..


        CHCESZ ZOSTAC KOLEJNYM MORDERCA DEBILU!?!?! JAK SIE CHCESZ SCIGAC TO NA TOR
        WYSCIGOWY!!!
        • gacus2 Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej 07.05.03, 12:42
          jacekp napisał:

          > Gość portalu: mr.cook napisał(a):
          >
          > > Straszne jest jednak to ze każdego dnia pomykam tamtędy do pracy
          > > w stronę Piaseczna i mam na wysokości Hożej koło 100km/h ....
          > > Ten pośpiech.. Co gorsze nie tylko ja tam tak szybko jadę..
          >
          >
          > CHCESZ ZOSTAC KOLEJNYM MORDERCA DEBILU!?!?! JAK SIE CHCESZ SCIGAC TO NA TOR
          > WYSCIGOWY!!!
          Swoja droga ciekawe... tam jest tyle dziur, ze 100 taki latwo nie
          wyciagniesz... (chyba ze polatali, ale mnie wydaje mi sie)
          • Gość: thomasss13 Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.acn.waw.pl 07.05.03, 13:02
            Chyba dawno nie jechales na tym odcinku marszalkowskiej.przeciez
            tam jest teraz nowiotki asfalt i trzy pasmowka. wiec 100km/h
            kazdy swobodnie smiga.pozdrawian motocyklistow.
          • Gość: mr.cook Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: SerwerProxy:* / 172.20.20.* 07.05.03, 13:08
            gacus2 napisał:

            > jacekp napisał:
            >
            > > Gość portalu: mr.cook napisał(a):
            > >
            > > > Straszne jest jednak to ze każdego dnia pomykam tamtędy do pracy
            > > > w stronę Piaseczna i mam na wysokości Hożej koło 100km/h ....
            > > > Ten pośpiech.. Co gorsze nie tylko ja tam tak szybko jadę..
            > >
            > >
            > > CHCESZ ZOSTAC KOLEJNYM MORDERCA DEBILU!?!?! JAK SIE CHCESZ SCIGAC TO NA TO
            > R
            > > WYSCIGOWY!!!
            > Swoja droga ciekawe... tam jest tyle dziur, ze 100 taki latwo nie
            > wyciagniesz... (chyba ze polatali, ale mnie wydaje mi sie)
            >
            Niestety wychodząc z ronda przy zielonym swietle bez wiekszego kłopotu można
            mieć 100. Zauważ jednak proszę że nie chodzi tu o to czy mozna osiągnąc 100 czy
            nie. Chodzi tu o to ze ludzie jeżdża za szybko i bez pomyslunku.


          • Gość: janek Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: 193.0.125.* 07.05.03, 14:57
            co Ty gadasz, człowieku. Ter fragn\ment Marszałkowskiej został oddany do użytku
            w wakacje 2 lata temu, wiec nawierzchnia jest bardzo dobra. Eh, ci emigranci....
        • Gość: mr.cook Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: SerwerProxy:* / 172.20.20.* 07.05.03, 12:57
          debilu baranie bez szkoły zobacz kretynie ile ludzi z jakimi predkościami
          jeźdi...czy ja powiedziławem palancie ze to pochwalam..
          Zobacz co się co się dzieje. Warszawa sie spieszy .. bardzo spieszy
          często tez bardzo szpanuje...
          Wczorajszy wypadek to był poprostu głupi i niepotrzebmny szpan....
          Ciekaw jestem czy ty zawsze grzecznie jeździsz pod warunkiem ze jeździsz
    • Gość: M Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.nitronet.pl 07.05.03, 12:58
      Nie jechali 150 a 100 km.h godz nie wiem skąd gazeta ma info ze
      pieszy zginął... a wypadek spowodował kierujący polonezem
      truckiem bo wymusił pierszenstwo na kierowcy clio!!!
      Faktycznie ktoś został uderzony kołem...
      • Gość: gu A ja bym ten pospiech... IP: proxy / 10.40.64.* 07.05.03, 13:15
        ...wybil ze lba. Prosto i skutecznie.
        Nasza policja pracuje w ten sam prymitywny sposob w ktory zachowoja sie kretyni
        ktorych sciga (naogladala sie amerykanskich filmow i tez pragnie miec szybkie
        samochody bo takie ma wyobrazenie o swojej pracy - lapanie ludzi w poscigach).
        Tymczasem wystarczy postawic kilka dobrej jakosci kamer z pomiarem predkosci na
        glownych ulicach a policjant nie ruszajac dupy z siedzenia bedzie wystawial
        mandaty.
        100 km/h na marszalkowskiej (a niektorzy 150)!?
        Czy debile zdaja sobie sprawe co moze sie wydarzyc przy takiej predkosci?
        • Gość: m Re: A ja bym ten pospiech... IP: SerwerProxy:* / 172.20.20.* 07.05.03, 13:20
          Gość portalu: gu napisał(a):

          > ...wybil ze lba. Prosto i skutecznie.
          > Nasza policja pracuje w ten sam prymitywny sposob w ktory zachowoja sie
          kretyni
          >
          > ktorych sciga (naogladala sie amerykanskich filmow i tez pragnie miec szybkie
          > samochody bo takie ma wyobrazenie o swojej pracy - lapanie ludzi w poscigach).
          > Tymczasem wystarczy postawic kilka dobrej jakosci kamer z pomiarem predkosci
          na
          >
          > glownych ulicach a policjant nie ruszajac dupy z siedzenia bedzie wystawial
          > mandaty.
          > 100 km/h na marszalkowskiej (a niektorzy 150)!?
          > Czy debile zdaja sobie sprawe co moze sie wydarzyc przy takiej predkosci?

          Racja dobry system monitoringu moze bardzo poprawić sytuacje.
          w niemczech sie udało. Co więcej tam wiadomo gdzie stoi kamera

          • alfred10 DO DEBILI 07.05.03, 13:45
            mr.cook: debilu baranie bez szkoły zobacz kretynie ile ludzi z jakimi
            predkościami
            jeźdi...czy ja powiedziławem palancie ze to pochwalam..
            Zobacz co się co się dzieje. Warszawa sie spieszy .. bardzo spieszy
            często tez bardzo szpanuje...
            Wczorajszy wypadek to był poprostu głupi i niepotrzebmny szpan....
            Ciekaw jestem czy ty zawsze grzecznie jeździsz pod warunkiem ze
            jeździsz

            1. skonczylem studia doktoranckie
            2. jak kradna to ty nie musisz
            3. widze w kolo takich kretynow jak ty
            4. jezdze na wozku przez takich jak ty gnoju (tylko jaja wam pourywac)

            • Gość: mr.cook Re: DO DEBILI IP: SerwerProxy:* / 172.20.20.* 07.05.03, 14:42
              Ad 1. To, że skończyłeś studia z doktorem nie oznacza, że wiesz już wszystko
              Masz tylko lepszy papier ze specjalizacją. Ważne jest to, co robisz w życiu i
              jak sobie w nim radzisz.
              ad 2. Zgadza się tu masz rację. Dlatego tak jak zaznaczam nie pochwalam
              wyścigów miejskich. Jeśli do tej pory tego nie zauważyłeś to przeglądnij
              dokładnie listę).
              Ad.3 Nie wiesz nie widziałeś i patrzysz przez perspektywę swojego przypadku..
              ad 4. Nie ja Cie potrąciłem i nie czuje się w żaden sposób odpowiedzialny za to
              Urwij jaja wszystkim kierowcom za to ze ktoś cię rozjechał.
              Nie wiem jak to się stało i nie interesuje mnie... Spuść trochę ciśnienia
              stary..i nie wypowiadaj sie na tematy o których nie masz pojęcia. Przykro mi ze
              to piszę, ale z tego, co napisałeś wnioskuję, że patrzysz na ulice z drugiej
              strony nie z za kierownicy...Naprawdę to nie jest to samo.
              • Gość: hip wiesz co robisz? IP: *.pgi.waw.pl 07.05.03, 14:52
                "każdego dnia pomykam tamtędy do pracy
                w stronę Piaseczna i mam na wysokości Hożej koło 100km/h ...."

                hip: Chyba nie. A wiesz jakie jest tam ograniczenie prędkości? Chyba nie.
                A jeśli wiesz to znaczy, że prawo i bezpieczeństwo masz w d... To kim Ty jesteś?

                • Gość: mr.cook Re: wiesz co robisz? IP: SerwerProxy:* / 172.20.20.* 07.05.03, 15:02
                  Gość portalu: hip napisał(a):

                  > "każdego dnia pomykam tamtędy do pracy
                  > w stronę Piaseczna i mam na wysokości Hożej koło 100km/h ...."
                  >
                  > hip: Chyba nie. A wiesz jakie jest tam ograniczenie prędkości? Chyba nie.
                  > A jeśli wiesz to znaczy, że prawo i bezpieczeństwo masz w d... To kim Ty
                  jesteś
                  > ?

                  Ludzie czy ja powiedziałem, że to wszystko jest dobre? Nie musicie mnie
                  przekonywać, że robię dobrze czy źle... Ja to wiem.
                  To była prosta refleksja...
                  Zastanówcie się po prostu ilu jest takich spieszących się. Nie powiedziałem ze
                  pochwalam to .. Ograniczenie jest do 50 km/godzinę wiem dokładnie ile powinno
                  sie jeździć w centrum...
                  Myślę, że większość kierowców wie jak i gdzie można jeździć. Niestety nie
                  stosują się do tego....

                  PODKREŚLAM TO PO RAZ OSTATNI NIE POCHWALAM TEGO ZWRACAM TYLKO UWAGE NA TO ILU
                  JEST KIEROWCÓW JADĄCYCH PO WARSZAWIE Z TAK DUZĄ PRĘDKOŚCIĄ...

          • Gość: Anja Re: A ja bym ten pospiech... IP: *.mega.net.pl 10.05.03, 10:43
            U nas przydaloby się te kamery zamontować co 10 metrów wtedy żaden IDIOTA nie
            wpadł na pomysł jechać nawet 100 km/h
        • Gość: apek Re: A ja bym ten pospiech... IP: 193.0.125.* 07.05.03, 15:03
          co ty wiesz o pracy policji. Akurat w tym wypadku zachowali sie bardzo
          profesjonalnie, po 2 h nie było wielkich śladów wypadku. Pojawili się szybko,
          strazacy cieli Clio. Co jak co ale sam widziałem jak było to profesjanalnie
          zrobione.
          • Gość: gu Re: A ja bym ten pospiech... IP: proxy / 10.40.64.* 07.05.03, 16:36
            Gość portalu: apek napisał(a):

            > co ty wiesz o pracy policji. Akurat w tym wypadku zachowali sie bardzo
            > profesjonalnie, po 2 h nie było wielkich śladów wypadku. Pojawili się szybko,
            > strazacy cieli Clio. Co jak co ale sam widziałem jak było to profesjanalnie
            > zrobione.

            'Co ty wiesz o zabijaniu...'

            Zapobiegac nie leczyc. Gdyby ruszyli tylek i nie dopuszczali do jazdy w miescie
            100km/h instalujac np. kamery a nie stali za krzakami w koziej wolce, to by nie
            doszlo do tak tragicznego wypadku.
            • Gość: LM Żarty sobie robisz kolego. Na głupotę nie ma lekarstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 22:24

              choćby i na każdym rogu był fotoradar - wszystko zależy od
              kierującego. ZObacz sobie jak się jeździ w USA czy Niemczech.
              • Gość: gu A dlaczego pajacu sie tam tak jezdzi IP: proxy / 10.40.64.* 08.05.03, 10:38
                Gość portalu: LM napisał(a):

                >
                > choćby i na każdym rogu był fotoradar - wszystko zależy od
                > kierującego. ZObacz sobie jak się jeździ w USA czy Niemczech.

                A dlaczego pajacu sie tam tak jezdzi? Dlatego ze ludzie tacy kulturalni?
                Owszem, ale przede wszystkim z powodu konsekwencji!!
                To konsekwencje powstrzymuja cie od czynu nie twoja kultura.
                Jesli bys poszedl do pierdla lub placil naprawde powazne kary nigdy byc nie
                powazyl sie na czyn ktory jest niedozwolony.
                W polsce nie ma konsekwencji; za przestepstwa, wystepki... robta co chceta!


              • Gość: tra Re: Żarty sobie robisz kolego. Na głupotę nie ma IP: 148.244.200.* 11.05.03, 20:12
                co myslisz ze w USA i Niemczech sie jezdzi innaczej. jak myslisz ze innaczej to
                pojec sobie i zobaczysz.....
                • kasiazk Re: Żarty sobie robisz kolego. Na głupotę nie ma 21.05.03, 07:54
                  Bylam w Niemczech i Stanach wielokrotnie. W obu krajach w miastach wszystcy (z
                  marginalnymi wyjatkami) jezdza bardzo przepisowo i powoli. Zwlaszcza w
                  Niemczech, tam pieszy czy rowerzysta to swietosc! To co dzieje sie na
                  autostradach to calkiem inny temat.
                  Mieszkam niedaleko miejsca, w ktorym byl opisywany wypadek i jestem przerazona.
                  Czesto chodze Marszalkowska z moim malym synkiem... Jestem tez kierowca i nie
                  potrafie zrozumiec szlencow, ktorzy nie maja swiadomosci, iz jadac 100 czy 150
                  km/h w centrum miasta, w ktorym jest wiele przejsc, moga zrobic sobie a co
                  gorsze, komus krzywde.
                  • Gość: hip Re: Żarty sobie robisz kolego. Na głupotę nie ma IP: *.pgi.waw.pl 21.05.03, 10:21
                    kasiazk napisała:

                    > Bylam w Niemczech i Stanach wielokrotnie. W obu krajach w miastach wszystcy
                    (z
                    > marginalnymi wyjatkami) jezdza bardzo przepisowo i powoli. Zwlaszcza w
                    > Niemczech, tam pieszy czy rowerzysta to swietosc! To co dzieje sie na
                    > autostradach to calkiem inny temat.
                    > Mieszkam niedaleko miejsca, w ktorym byl opisywany wypadek i jestem
                    przerazona.
                    >
                    > Czesto chodze Marszalkowska z moim malym synkiem... Jestem tez kierowca i nie
                    > potrafie zrozumiec szlencow, ktorzy nie maja swiadomosci, iz jadac 100 czy
                    150
                    > km/h w centrum miasta, w ktorym jest wiele przejsc, moga zrobic sobie a co
                    > gorsze, komus krzywde.

                    hip: Jak się hołocie na wszystko pozwala bo jest "dymokracja" to nie ma się
                    czemu dziwić. A wielu traktuje takich drani jak "bohaterów" narodowych. Są
                    przecież odważni.
                    pozdr
            • Gość: JNK Re: A ja bym ten pospiech... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 23:29
              policja ma instalowac kamery??? Człowieku, to nie jest biznes policji. Kamery w
              Warszawie są i nie nalezą do policji, tylko do miasta.
              • Gość: kami Gzie sa kamery o ktorych mowimy? IP: proxy / 10.40.64.* 08.05.03, 10:41
                Gość portalu: JNK napisał(a):

                > policja ma instalowac kamery??? Człowieku, to nie jest biznes policji. Kamery
                w
                >
                > Warszawie są i nie nalezą do policji, tylko do miasta.

                Gzie sa kamery o ktorych mowimy w Warszawie. Ja nie widze ani jednej (kamery
                ktore rejestruja przekroczenia predkosci sprzezane z systemem wystawiania
                mandatow)?
                Ni p... wiec glupot skoro nie masz pojecia jak to moze dzialac.
                Miasto moze zafundowac takie urzadzenia ale miasto nie ma prawa nakladac
                mandatow za wykroczenia wiec mozemy mowic tutaj tylko o policji.
                • Gość: janek Re: Gzie sa kamery o ktorych mowimy? IP: 193.0.125.* 08.05.03, 12:16
                  oczywiście że sa . NIektore samochody policyjne mają w środku i filmują to co
                  przed nimi, a poza tym te kamery monitoringu są skierowane na ulice. Mój
                  znajomy sm dostał swoje zdjęcie przy jakims tam wyykroczeniu gdzie było
                  zbliżenie na niego i numery rej. Tk więc to ty nie pierdol :
                  • Gość: kami Re: Gzie sa kamery o ktorych mowimy? IP: proxy / 10.40.64.* 08.05.03, 12:19
                    Gość portalu: janek napisał(a):

                    > oczywiście że sa . NIektore samochody policyjne mają w środku i filmują to co
                    > przed nimi, a poza tym te kamery monitoringu są skierowane na ulice. Mój
                    > znajomy sm dostał swoje zdjęcie przy jakims tam wyykroczeniu gdzie było
                    > zbliżenie na niego i numery rej. Tk więc to ty nie pierdol :

                    Tak, jam ma jedna w domu...
                    Dowody - lokalizacja?
                    • Gość: ZoNk Re: Gzie sa kamery o ktorych mowimy? IP: *.medianet.pl 15.05.03, 01:09
                      Kamery są i jest ich duzo, lecz nie "wystawiaja mandatów" tylko
                      w przypadku kradzierzy lub wypadku wszystko jest zarejestrowane
                      (oczywiscie w miejscu gdzie sa kamery), pozatym ten wypadek
                      zostal zarejestrowany z kamery umieszczonej na rondzie przy
                      hotelu forum(Sony, cyfrowa z olbrzymim zoomem)
                      maturzysta(kierowca clio posiedzi sobie troche)
      • Gość: apek Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: 193.0.125.* 07.05.03, 15:01
        co Ty opowiadasz, kolego. Mieszkam na rogu Hożej i Marszałkowskiej i niestety
        sam widziełm tego nieszczęsnego pieszego. Polonez miał najmniejszy udział.
        • Gość: biTurbo Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 20:50
          Gość portalu: apek napisał(a):

          > co Ty opowiadasz, kolego. Mieszkam na rogu Hożej i
          Marszałkowskiej i niestety
          > sam widziełm tego nieszczęsnego pieszego. Polonez miał
          najmniejszy udział.


          ha ha ha
          taaa a Hitler miał najmniejszy udział w rozpętaniu II wojny
          światowej, co?
          słyszałeś o czymś takim jak wymuszenie pierwszeństwa przejazdu?
          pewnie nawet prawa jazdy nie masz!

          nie ma to jak laicy gadający bez znajomości tematu - typowe
          polaczki na wszystkim znają się najlepiej
          • Gość: LM A Ty koleżko pewnie jesteś 17-letnim rajdowcem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 22:28

            który sądząc po nicku w swojej ciasnej pałce ma (a tak
            przynajmniej mu sie wydaje) całą wiedzę o jeździe samochodem.
            Pewnie sam ścigasz się na Marszałkowskiej ...zapewniam Cię, że
            na najbliższym słupie rozum spłynie Ci do głowy.
            • Gość: biTURBO Re: A Ty koleżko pewnie jesteś 17-letnim rajdowce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 14:28
              Gość portalu: LM napisał(a):

              >
              > który sądząc po nicku w swojej ciasnej pałce ma (a tak
              > przynajmniej mu sie wydaje) całą wiedzę o jeździe samochodem.
              > Pewnie sam ścigasz się na Marszałkowskiej ...zapewniam Cię, że
              > na najbliższym słupie rozum spłynie Ci do głowy.

              nick jest prowokujący właśnie dla takich jak ty
              niemam 17 lat a dużo więcej i jeżdzę samochodem zapewne dłużej od ciebie
              gościu i widzę co się dzieje na drogach
              pewnie że najłatwiej wszystko zwalić na prędkość, ale powiem ci że jakiś lamus
              który nie wie co to lusteroa lub inna za przeproszeniem baba która kupła prawo
              jazdy stważa większe zagrożenie niż ktoś kto przekracza prędkość o 30 km/h

              A jak będę następnym razem jechał Marszałkowską to pomacham ci jak będziesz
              stał na przystanku polaczku wszechwiedzący ale w ogóle nie zorientowany w
              temacie
              • megaterium Re: A Ty koleżko pewnie jesteś 17-letnim rajdowce 08.05.03, 14:38
                Gość portalu: biTURBO napisał(a):

                > Gość portalu: LM napisał(a):
                >
                > >
                > > który sądząc po nicku w swojej ciasnej pałce ma (a tak
                > > przynajmniej mu sie wydaje) całą wiedzę o jeździe samochodem.
                > > Pewnie sam ścigasz się na Marszałkowskiej ...zapewniam Cię, że
                > > na najbliższym słupie rozum spłynie Ci do głowy.
                >
                > nick jest prowokujący właśnie dla takich jak ty
                > niemam 17 lat a dużo więcej i jeżdzę samochodem zapewne dłużej od ciebie
                > gościu i widzę co się dzieje na drogach
                > pewnie że najłatwiej wszystko zwalić na prędkość, ale powiem ci że jakiś
                lamus
                > który nie wie co to lusteroa lub inna za przeproszeniem baba która kupła
                prawo
                > jazdy stważa większe zagrożenie niż ktoś kto przekracza prędkość o 30 km/h
                >


                stary, ale rozumku mało, co? co ci baba zawiniła? nie potrafisz jej ominąć? a
                jak ci ktoś walnie z boku taki co jedzie 30 szybciej od ciebie to się wywiniesz
                na Jowisza i tam już zostaniesz
          • Gość: LM dobry kierowca to taki, który stosuje zasadę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 22:33

            ...ograniczonego zaufania. A tu wielkie halo, bo kierowca
            Poloneza wymusił. Zdarza się. Niech ktoś zwróci uwagę na to, że
            dresiki jechały 100-150. I niech nikt nie daje się zwieść
            fałszywej lojalności ..."bo to taki dobry chłopak, znałam go !".
            To przestępca. Gdyby nie jazda z taka prędkością, wszystko
            byłoby OK.
          • Gość: Anja Re: do biturbo IP: *.mega.net.pl 10.05.03, 11:04
            Gość portalu: biTurbo napisał(a):
            > ha ha ha
            > taaa a Hitler miał najmniejszy udział w rozpętaniu II wojny
            > światowej, co?
            > słyszałeś o czymś takim jak wymuszenie pierwszeństwa przejazdu?
            > pewnie nawet prawa jazdy nie masz!
            >
            > nie ma to jak laicy gadający bez znajomości tematu - typowe
            > polaczki na wszystkim znają się najlepiej

            Słuchaj IDIOTO (nieważne czy k czy m) a ty czytałeś przepisy? a jak nie umiesz
            czytać to mówili o tym w tv że w Wawie obowiązuje takie coś jak ograniczenie
            prędkości. Mówi ci to coś durniu? Przy takiej prędkości jaką jechalo to clio
            nic się nie da zrobić. Pozatym co ty p..... o pierwszeństwie dla takich debili
            jak kierowcy tego clio i passata to oni nie maja praw sami je łamią i się nie
            stosują do nich więc po co im prawa
          • Gość: tra Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: 148.244.200.* 11.05.03, 23:05
            znam tego kierowce z clio i wiem ze byla jego wina w 50 % i zginal ten w
            polonezie. ale taka prawda jest ze tez jest winien Pasat. to ty chyba z okna
            nic nie widziales. wyczysc sobie okulary lub kup sobie nowe ktore ci pomoga
            widziec lepiej.

          • Gość: ZoNk Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.medianet.pl 15.05.03, 01:20
            Gość portalu: biTurbo napisał(a):

            > Gość portalu: apek napisał(a):
            >
            > > co Ty opowiadasz, kolego. Mieszkam na rogu Hożej i
            > Marszałkowskiej i niestety
            > > sam widziełm tego nieszczęsnego pieszego. Polonez miał
            > najmniejszy udział.
            >
            >
            > ha ha ha
            > taaa a Hitler miał najmniejszy udział w rozpętaniu II wojny
            > światowej, co?
            > słyszałeś o czymś takim jak wymuszenie pierwszeństwa przejazdu?
            > pewnie nawet prawa jazdy nie masz!
            >
            > nie ma to jak laicy gadający bez znajomości tematu - typowe
            > polaczki na wszystkim znają się najlepiej



            Co wy za glupoty wygadujecie?
            widzialem ten wypadek i ten bialy polonez nie zlamal zadnych
            przepisow.
            golf i clio (oba auta byly ztuningowane) ruszyly z pod swiatel
            na pl konstytucji zostawiajac scigacze z tylu, jak dojezdzali do
            hozej (piesi juz mieli zielone) to przejechali przez pasy i clio
            potracilo pieszego, a potem wbilo sie w przedni prawy bok
            poloneza Trucka potem oba(truck i clio) wpadly na rog chodnika
            (mar i hozej) wyrywajac ze 5 zeliwnych slupkow. golf uciekl.
            mieli na liczniku ok 160-170km/h. Nawet scigacze jechaly ZA NIMI
            PS podobno kierowca clio to maturzysta, jak przechodzilem tam
            pozniej drugi raz(ok 23.30) to stala super zrobiona alfa kombi,
            czerwona z logiem jakiegos polskiego tunera(juz niepamietam ale
            chyba AST)
            • Gość: ZoNk Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.medianet.pl 15.05.03, 01:23

              > Co wy za glupoty wygadujecie?
              > widzialem ten wypadek i ten bialy polonez nie zlamal zadnych
              > przepisow.
              > golf i clio (oba auta byly ztuningowane) ruszyly z pod swiatel
              > na pl konstytucji zostawiajac scigacze z tylu, jak dojezdzali
              do
              > hozej (piesi juz mieli zielone) to przejechali przez pasy i
              clio
              > potracilo pieszego, a potem wbilo sie w przedni prawy bok
              > poloneza Trucka potem oba(truck i clio) wpadly na rog chodnika
              > (mar i hozej) wyrywajac ze 5 zeliwnych slupkow. golf uciekl.
              > mieli na liczniku ok 160-170km/h. Nawet scigacze jechaly ZA
              NIMI
              > PS podobno kierowca clio to maturzysta, jak przechodzilem tam
              > pozniej drugi raz(ok 23.30) to stala super zrobiona alfa
              kombi,
              > czerwona z logiem jakiegos polskiego tunera(juz niepamietam
              ale
              > chyba AST)



              zapomnialem dodac, ze ta alfa byla ojca tego maturzysty. wiem bo
              slyszalem rozmowe psow i tym kolesiem
        • Gość: a.u. Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 16:38
          Nie wiem czy kierowca poloneza mial najmniejszy udzial gdyz tylko on padl
          smiertelna ofiara tego wypadku!
    • evening_star Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej 07.05.03, 16:57
      Ehhh, głupota , głupota..Znałam chłopaka z clio - właśnie pisze maturkę.
      Straszna beznadzieja. A Passat z którym się gonił zwiał!Mam nadzieję, że zabiją
      go wyrzuty sumienia.......
      • Gość: LM Kilka samochodów ścigało się wczoraj cały wieczór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 22:21

        ...a ja mam nadzieję, że przesiądą się teraz do pojazdów,
        którymi nikogo nie zabiją i w których nabiorą pokory. Do wózków.
      • Gość: Elf Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 23:32
        odratowali go na pogotowiu? Niech debil wie ze jest debilem. Powiedz mu ze
        wszyscy go tu równo pierdolimy, bo zabił człowieka. Kij mu w ryj.
      • Gość: XXX Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.mega.net.pl 10.05.03, 11:08
        evening_star napisała:

        > Ehhh, głupota , głupota..Znałam chłopaka z clio - właśnie pisze maturkę.
        > Straszna beznadzieja. A Passat z którym się gonił zwiał!Mam nadzieję, że
        zabiją
        >
        > go wyrzuty sumienia.......
        No to gratuleju głupich znajomych
      • Gość: a.u. Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 16:40
        a kto to jest ten chlopak z clio?
      • Gość: tras Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: 148.244.200.* 11.05.03, 20:15
        ja tez znam kierowce z clio ale jak on wyjdzie ze szpitala i powie jaki kolor
        byl ten pasat to poszukam az sobie zacznie wyrywac wlosy z glowy.
        • Gość: disco Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 00:05
          wszyscy znają kierowce z Clio ;)
          Ja tylko wiem ze debilek był z Ochoty, WU i dalej kombinacja z zera i jedynek.
          To chyba matura nie w tym roku? Ciekawe kim jest ten człowiek? I czy nas
          przeczyta jak wyjdzie?
          • Gość: tras Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: 148.244.200.* 12.05.03, 01:58
            no wiesz wszyscy jak wszyscy. ty tu sie k..wa smiejesz a on w szpitalu prawie
            nie przytomny a jego rodzina i przyjaciele placza i sie martwia zeby wyszedl ze
            szpitala jak najszybciej w dobrej formie.
            • Gość: disco Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 15:18
              oczywiście ze mu kibicuje w tym zeby wyszedł i życze mu tego z całego serca.
              Mam nadzieje ze tak sie stanie i wszystko bedzie ok.
              Ale wiesz, ja mam swoje powody, by naprawdę serdecznie nienawidzić ludzi którzy
              się ścigają po 150km/h... Niestety.
              I dla mnie on jest debilem i choćby bardzo było mi go żal, debilem będzie. Ma
              mózg do myślenia, ułomny nie jest. I nie jest to kwestia pomyłki, wiesz, perę
              milimetrów tam, aprę tu, czy nawet zagapienia, bo to sie może zdarzyć każdemu,
              ale to kwestia tego ze po prostu jest frajerem, bo jak się rozpędzał to trochę
              musiało mu to zabrać czasu, więc lajtowo mógł pomyśleć. To ja codziennie widze
              pod domem plamu krwi tego kierowcy poloneza, to ja cały czas widze jak go do
              worka pakują. Ten pewnei też popełnił błąd, ale nie jechał 150km/h.
              I niech rodzina, oprócz smutku zastanowi sie czy nie miała wpływu jak ten koleś
              był wychowany. Tatuś pewnie też nie jest zbyt grzeczny na drodze. Powodzenia w
              dochodzeniu do zdrowia
    • Gość: anonim Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 23:58
      Co z was kurwa za ludzie..żałosne. Wiecie chociaż że kierowca
      poloneza wjechał na marszałkowską na czerwonym świetle 50 km\h?!
      Ten chłopak od clio miał szczęście, że żyje a samochód miał 12
      lat i niewiele wspólnego ze ścigaczem.
      • Gość: hip Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.pgi.waw.pl 08.05.03, 08:12
        Gość portalu: anonim napisał(a):

        > Co z was kurwa za ludzie..żałosne. Wiecie chociaż że kierowca
        > poloneza wjechał na marszałkowską na czerwonym świetle 50 km\h?!
        > Ten chłopak od clio miał szczęście, że żyje a samochód miał 12
        > lat i niewiele wspólnego ze ścigaczem.

        hip: Może wjechał , może nie. Może nie zauważył, może popełnił błąd, może się
        zagapił, mógł nie zrobić tego z premedytacją.
        Natomiast jak ktoś jedzie ponad 100 w środku wielkiego miasta to robi to
        świadomie, celowo i z premedytacją. I doskonale wie ile jedzie, a ile może tam
        jechać. I dlatego powinien ponieść jak najcięższe konsekwencje.
        • evening_star Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej 08.05.03, 11:39
          Oczywiście , że ściganie się ulicami miasta to brak wyobraźni, głupota i
          bezsens...Zauważcie jednak , że do czegoś takiego potrzeba jest 2 kierowców -
          dlatego uważam, że passat jest wspólwinny. I dlatego , życzę mu udręki sumienia.
          Natomiast w wielu gazetach przeczytałam kilka bzdue. Nie zginął przechodzień -
          tylko kierowca poloneza trucka, który jechał bez pasów, i złamał przepisy
          drogowe. Tym samym nie umnijeszam winy kierowcy clio. 140 w mieście to istny
          debilizm.
          Jeszcze jedno - przypadkowy przechodzień został uderzony kołem z clio, ma
          złamaną nogę ( być może 2).
          Osoby z clio przeżyły...Passat zwiał.
          • Gość: hip Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.pgi.waw.pl 08.05.03, 12:08
            evening_star napisała:

            uważam, że passat jest wspólwinny. I dlatego , życzę mu udręki sumienia

            hip: Ta swołocz nie ma żadnego sumienia. Będzie się cieszył, że to nie on się
            rozwalił i że zwiał. Lepiej byłoby dla wszystkich aby zamiast udręk sumienia
            spotkał na swej drodze potężne drzewo...
          • Gość: Ja Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: 193.0.125.* 08.05.03, 12:14
            hehe, wieśniaki wybt\rali sobię fury do ścigania . Passat i Clio. Przecież to
            są odbre samochody dla gospodyni domowej na zakupy, albo do wożenia psa, a ten
            kurde bajerant: fele, srebrny wydech etc/ :) jeszcze powinien mieć siedzenia
            sportowe.Jak ja nie znosze wieśniactwa i tuningu.
            To chłopak chyba mature nie w tym roku bedzie miał, prawda? Ciekwe czy pomyślał
            że może zabic nie tylko siebie... tak samo jak tyen kierowca z poloneza
            • evening_star Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej 08.05.03, 16:53
              To nie było zwykłe clio , tylko sportowe - nie wiem jakie dokładnie bo się za
              bardzo nie znam na silnikach, ale nie było to zwykłe popychadełko, czego passat
              wyraźnie nie mógł przeżyć.Co za buractwo!!!!!
              • Gość: hip Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.pgi.waw.pl 09.05.03, 09:10
                evening_star napisała:

                > To nie było zwykłe clio , tylko sportowe - nie wiem jakie dokładnie bo się za
                > bardzo nie znam na silnikach, ale nie było to zwykłe popychadełko, czego
                passat
                >
                > wyraźnie nie mógł przeżyć.Co za buractwo!!!!!

                hip: No to się gnojek wysportował. Teraz powinni go przećwiczyć w pierdlu.
          • Gość: bocian DO WSZYSTKICH.... IP: 213.76.133.* 08.05.03, 12:44
            evening_star napisała:

            > Oczywiście , że ściganie się ulicami miasta to brak wyobraźni, głupota i
            > bezsens...Zauważcie jednak , że do czegoś takiego potrzeba jest 2 kierowców -

            > dlatego uważam, że passat jest wspólwinny. I dlatego , życzę mu udręki
            sumienia

            Po pierwsze zadziwia mnie sposób rozmów prowadzony w tym wątku. Aż sie roi od
            słow ogólnei uznanych za obelżywe czy wręcz wulgarne. Jak forumowicze sa tak
            przeładowani agresją to jak ma byc na ulicach? To po pierwsze.
            Po drugie - nikt nie jest święty. Zadziwiaja mnie ostre ataki na kogoś kto
            przekracza ograniczenia. I zeby było jasne - 100 czy wiecej na marszałkowskiej
            to przegięcie. Ale z drugiej strony, wy którzy tak latwo i ostro rzucacie sie
            komus do gardła nie przekraczacie nigdy zadnych ograniczeń? Bo ja w to nie
            wierzę i wkładam miedzy bajki. Więc uzdrowmy najpierw siebie!
            PO trzecie - tu już do evening_star (ładny nick) - nie zgadzam sie z tobą
            kompletnie co do uzania współwiny passata. Prawdopodobnie rozumem nie grzeszy
            (choć mógł mieć gorszy moment - po prostu głupi), złamał przepisy, itd.
            Tylko ze od tego gość z Clio ma swój rozum (zreszta jak każdy człowiek) zeby
            nie prowokować i nie dać się sprowokować do ścigania.
            Moge powiedzieć na wlasnym doświadczeniu - lubię czasem podczas przyśpieszania
            docisnąć gaz. Czasem wykorzystuję moc i przyśpieszenie do wyprzedzenia kogoś,
            wyminiecia czy nawet szybszego ruszenia. Ale od wielu lat nie zdarzyło mi sie
            z kimś naprawde scigać. Od wielu lat jak widze ze ktoś chce sie scigać to
            zdejmuje od razu noge z gazu. I nie ma dyskusji jakim kto jedzie samochodem.
            Czy jeżdziłem 200 konnym autem mojego brata, czy innymi silnymi samochodami
            to się po prostu nie ścigam. Droga to nie miejsce do tego - zbyt wiele moze
            się zdarzyć. Jeżdze szybko, ale sam - nie jak widze ze ktoś chce sie ścigać.
            Wiec absolutnie nei uznaję winy passata. Jedyne za co powinien odpowiadać to
            ucieczka z miejsca wypadku (nie udzielenie pomocy ofiarom) choć był najbliżej
            wypadku.
            A propos - tak zeby jeszcze przekonać o absurdzie scigania się - kilka lat
            temu przez 2 "mędrców" ścigajacych sie na niepodległosci spłonęły 2 samochody
            a 5 innych zostało mniej lub bardziej poważnie uszkodzonych. Na szczęście
            nikt nie zginął.
            Pozdrawiam
            • Gość: hip Re: DO WSZYSTKICH.... IP: *.pgi.waw.pl 08.05.03, 13:12
              Gość portalu: bocian napisał(a):

              > Po pierwsze zadziwia mnie sposób rozmów prowadzony w tym wątku. Aż sie roi od
              > słow ogólnei uznanych za obelżywe czy wręcz wulgarne. Jak forumowicze sa tak
              > przeładowani agresją to jak ma byc na ulicach?

              hip: Myślę, że zauważyłeś, że większość z oburzeniem mówi o szaleństwie gnojów
              nie respektujących podstawowych przepisów i zasad. To nie ma nic współnego z
              agresją na drodze!

              > Po drugie - nikt nie jest święty.

              hip: ale niektórzy po prostu nigdy nie powinni mieć prawa prowadzenia
              samochodów. Bo są nieobliczalni. I nie ma to nic wsólnego ze świętością lub jej
              brakiem.

              Ale z drugiej strony, wy którzy tak latwo i ostro rzucacie sie
              > komus do gardła nie przekraczacie nigdy zadnych ograniczeń? Bo ja w to nie
              > wierzę i wkładam miedzy bajki.

              hip: co innego przekroczyć prędkość o 10 a co innego być p..niętym tuningowcem
              i świrować w centrum miasta z prędkością przekraczającą dozwoloną o 60 -80
              km/h. Widzisz różnicę? jest więcej niż zauważalna.

              Więc uzdrowmy najpierw siebie!

              hip: Nie pouczaj, bo nie życzę sobie aby ktokolwiek stawiał mnie w równym
              rzędzie w bandytami świrującymi na ulicach.

              nie zgadzam sie z tobą
              > kompletnie co do uzania współwiny passata.

              hip: Nikt przy zdrowych zmysłach nie organizuje sobie wyścigów ulicznych w
              centrum miasta. Powinien zostać zatrzymany za przekroczenie prędkości, ucieczkę
              z miejsca wypadku, nie udzielenie pomocy. To powinno skutkować odebraniem prawa
              jazdy na zawsze.


              Prawdopodobnie rozumem nie grzeszy
              choć mógł mieć gorszy moment - po prostu głupi), złamał przepisy, itd.

              hip: Rewelacyjna interpretacja. Mam zły moment więc np. idę na rozbój?
              Podejrzewam, że w jego przypadku to nie moment tylko zasada. A mówię tak bo
              widuję tego typu idiotów zawsze w tych samych sytuacjach.

              • Gość: bocian Re: DO hip'a IP: 213.76.133.* 08.05.03, 13:31
                Gość portalu: hip napisał(a):

                > Gość portalu: bocian napisał(a):
                >
                > > Po pierwsze zadziwia mnie sposób rozmów prowadzony w tym wątku. Aż sie roi
                > od słow ogólnei uznanych za obelżywe czy wręcz wulgarne. Jak forumowicze sa
                tak przeładowani agresją to jak ma byc na ulicach?
                >
                > hip: Myślę, że zauważyłeś, że większość z oburzeniem mówi o szaleństwie
                gnojów
                > nie respektujących podstawowych przepisów i zasad. To nie ma nic współnego z
                > agresją na drodze!

                Użyte przez Ciebie słowo świadczy o kulturze. Ale to już wcześniej poznałem...
                Co to znaczy podstawowy i nie podstawowy przepis bądź zasada? I kto to
                determinuje? Mam wrażenie ze uważasz ze ty! I tu pierwszy błąd!

                > > Po drugie - nikt nie jest święty.
                >
                > hip: ale niektórzy po prostu nigdy nie powinni mieć prawa prowadzenia
                > samochodów. Bo są nieobliczalni. I nie ma to nic wsólnego ze świętością lub
                jej brakiem.

                Oczywiscie slowo "święty" to przenosnia (tak tylko wspomnę bo wydaje mi sie
                ze nie zrozumiałeś tego dośc często stosowanego powiedzenia).
                Po drugie co znaczy ze niektorzy nigdy nie ... itd. Kto by to oceniał? Znów
                ty? To kolejny bład.
                (a propos - ciekaw jestem ile razy na podstawie tego jak jezdzisz jakis inny
                kierowca sadził podobnie o tobie!)

                > Ale z drugiej strony, wy którzy tak latwo i ostro rzucacie sie
                > > komus do gardła nie przekraczacie nigdy zadnych ograniczeń? Bo ja w to ni
                > e
                > > wierzę i wkładam miedzy bajki.
                >
                > hip: co innego przekroczyć prędkość o 10 a co innego być p..niętym
                tuningowcem
                > i świrować w centrum miasta z prędkością przekraczającą dozwoloną o 60 -80
                > km/h. Widzisz różnicę? jest więcej niż zauważalna.

                ... no i pokazałeś swój faktyczny problem. Masz jakieś kompleksy na punkcie
                czyjejś głupoty? Chciałbys zrobić tuning auta tylko się wstydzisz? Niech
                sobie ludzie robią co chcą z ich samochodami (a to czy to sie tobie podoba czy
                nie to twoja prywatna sprawa). Zreszta widziałem nie jedną ciekawa przeróbkę
                (a to ze większośc jest delikatnie mówiac nieudana to problem tylko
                właścicieli i ich gustu).
                A co do przekroczeń - oczywiscie że jest rożnica - tylko skoro sam też
                przekraczasz to nie badz taki kategoryczny wobec innych - bo najlatwiej
                wymagac od innych nie wymagajac od siebie. Podlegasz innym przepisom?

                > Więc uzdrowmy najpierw siebie!
                >
                > hip: Nie pouczaj, bo nie życzę sobie aby ktokolwiek stawiał mnie w równym
                > rzędzie w bandytami świrującymi na ulicach.

                ;-)))))))))) Wybacz mi o Wielki Hip'ie. Ty który wiesz jak wolno łamać
                przepisy a jak nie, ty co wiesz kto jest gnojem a kto nie.... Wybacz!
                A tak poważnie... daj spokój, i przestań się ośmieszać.

                > > nie zgadzam sie z tobą
                > > kompletnie co do uzania współwiny passata.
                >
                > hip: Nikt przy zdrowych zmysłach nie organizuje sobie wyścigów ulicznych w
                > centrum miasta. Powinien zostać zatrzymany za przekroczenie prędkości,
                ucieczkę z miejsca wypadku, nie udzielenie pomocy. To powinno skutkować
                odebraniem prawa jazdy na zawsze.

                Co do pierwszej części - napisałem to samo. Co do odbierania prawajazdy na
                zawsze - unikam skrajności, ale za nie udzielenie pomocy dał bym mu wyrok w
                zawieszeniu. Za ucieczke z miejsca wypadku - nie wiem czy jest przepis ktory
                mowi ze skoro nie brales udzialu w wypadku to ze musisz sie zatrzymac i
                zostac.

                > Prawdopodobnie rozumem nie grzeszy
                > choć mógł mieć gorszy moment - po prostu głupi), złamał przepisy, itd.
                >
                > hip: Rewelacyjna interpretacja. Mam zły moment więc np. idę na rozbój?

                Nigdzie nei powiedziałem ze to dopuszczam, akceptuję, itd. Tylko unikam
                określeń typu idiota, kretyn, gnój (ktoe ty tak lubisz) na podstawie jednego
                zdarzenia. To było głupie - bez dyskusji. Ale czy gośc w pasacie jest
                kretynem, gnojem, itd - tego nie wiem. A ty wiesz to?
                Jaki ma sens stwierdzenie ze "hip jest kretynem" na podstawie tego ze
                zajechałeś mi drogę, minałeś mnie jadąc wbrew przepisom, itd. Think abt.
                it.

                > Podejrzewam, że w jego przypadku to nie moment tylko zasada. A mówię tak bo
                > widuję tego typu idiotów zawsze w tych samych sytuacjach.

                ;-))))))))))))) Zdziwił bym się jak byś nie rzucil jakiegoś "epiteciku" na
                koniec! Czekam na kolejny rozsądny post na forum auto moto! o czym teraz
                mądralo bedzie? o CD na lusterkach, o spoilerach na 80 konnych samochodach, o
                malowanych kolorowo felgach? Czekam z utesknieniem na kolejna blazenade! No i
                oczywiscie kilka inwektyw!

                Pzdr
                • Gość: hip Re: DO hip'a IP: *.pgi.waw.pl 08.05.03, 13:55
                  Gość portalu: bocian napisał(a):

                  > Użyte przez Ciebie słowo świadczy o kulturze.

                  hip: Jakie słowo?

                  Ale to już wcześniej poznałem...
                  > Co to znaczy podstawowy i nie podstawowy przepis bądź zasada? I kto to
                  > determinuje? Mam wrażenie ze uważasz ze ty! I tu pierwszy błąd!

                  hip: Nie wiesz co to prawo, co to zasady współżycia społecznego, co to normy
                  społeczne? Nie wiesz jak się je ustala? Nie wiesz skąd się biorą? Tragedia!

                  > Po drugie co znaczy ze niektorzy nigdy nie ... itd. Kto by to oceniał? Znów
                  > ty? To kolejny bład.

                  hip: Patrz wyżej. W państwie istnieje prawo do którego należy się stosować. Kto
                  wydaje wyroki na przestępców to powinieneś wiedzieć.

                  > (a propos - ciekaw jestem ile razy na podstawie tego jak jezdzisz jakis inny
                  > kierowca sadził podobnie o tobie!)

                  hip: Nie interesuje mnie to. Staram się tak jeździź aby być w zgodzie z prawem
                  i nie utrudniać jazdy innych. Podobnie postępujący nie powinni mieć z tym
                  problemu. Poglądy psychopatów mnie nie interesują.

                  ... no i pokazałeś swój faktyczny problem. Masz jakieś kompleksy na punkcie
                  > czyjejś głupoty? Chciałbys zrobić tuning auta tylko się wstydzisz?

                  hip: A zastanowiłeś się trochę zanim to napisałeś?

                  Niech
                  > sobie ludzie robią co chcą z ich samochodami (a to czy to sie tobie podoba
                  czy
                  > nie to twoja prywatna sprawa). Zreszta widziałem nie jedną ciekawa przeróbkę
                  > (a to ze większośc jest delikatnie mówiac nieudana to problem tylko
                  > właścicieli i ich gustu).

                  hip: Kolego! Czy Ty wiesz o czym mówimy? Mówimy o psychopatach zabijających
                  ludzi na ulicach! To nie rzecz gustu!

                  > A co do przekroczeń - oczywiscie że jest rożnica - tylko skoro sam też
                  > przekraczasz to nie badz taki kategoryczny wobec innych - bo najlatwiej
                  > wymagac od innych nie wymagajac od siebie. Podlegasz innym przepisom?

                  hip: Tym samym. Różnica taka, że ja nie stworzyłem jeszcze zagrożenia na
                  drodze. I jeśli ktoś przekracza o 10 to można mówić o chwili zagapienia, ale
                  jak o 60-80 to zupełnie co innego.

                  > ;-)))))))))) Wybacz mi o Wielki Hip'ie. Ty który wiesz jak wolno łamać
                  > przepisy a jak nie,

                  hip: Nie. Ja wiem, że prawo jest od tego żeby je przestrzegać, a nie jego
                  łamanie czynić zasadą.

                  ty co wiesz kto jest gnojem a kto nie.... Wybacz!
                  > A tak poważnie... daj spokój, i przestań się ośmieszać.


                  hip: Dla Ciebie ten kto żąda przestrzegania prawa się ośmiesza. Kolejna
                  rewelacja.

                  > > hip: Rewelacyjna interpretacja. Mam zły moment więc np. idę na rozbój?
                  >
                  > Nigdzie nei powiedziałem ze to dopuszczam, akceptuję, itd. Tylko unikam
                  > określeń typu idiota, kretyn, gnój (ktoe ty tak lubisz) na podstawie jednego
                  > zdarzenia. To było głupie - bez dyskusji. Ale czy gośc w pasacie jest
                  > kretynem, gnojem, itd - tego nie wiem. A ty wiesz to?

                  hip: tak wiem to.
                  I tym się różnimy, że Ty nie wiesz gdzie są granice a ja tak.

                  > Jaki ma sens stwierdzenie ze "hip jest kretynem" na podstawie tego ze
                  > zajechałeś mi drogę, minałeś mnie jadąc wbrew przepisom, itd. Think abt.
                  > it.

                  hip: Jeśli zrobiłem to z premedytacją, celowo to nie mam prawa zdziwić się, że
                  mnie tak ktoś oceni.

                  > > Podejrzewam, że w jego przypadku to nie moment tylko zasada. A mówię tak b
                  > o
                  > > widuję tego typu idiotów zawsze w tych samych sytuacjach.
                  >
                  > ;-))))))))))))) Zdziwił bym się jak byś nie rzucil jakiegoś "epiteciku" na
                  > koniec! Czekam na kolejny rozsądny post na forum auto moto! o czym teraz
                  > mądralo bedzie? o CD na lusterkach, o spoilerach na 80 konnych samochodach,
                  o
                  > malowanych kolorowo felgach? Czekam z utesknieniem na kolejna blazenade! No
                  i
                  > oczywiscie kilka inwektyw!

                  hip: O błazeniadzie może mówić tylko miłośnik prostackiego pseudotuningu, nie
                  potrafiący nawet znaleźć kiepskiego argumentu na obronę swojego pędu do łamania
                  prawa. Jesteś prawdopodobnie tego przykładem.
                  pzdr

                  PS. czy notorycznych gangsterów i bandytów też zawzięcie bronisz argumentami
                  o "chwili słąbości" protestując prrzed nazywaniem ich działalności po imieniu?
            • evening_star Re: DO WSZYSTKICH.... 08.05.03, 17:01
              Bocian wrote: Tylko ze od tego gość z Clio ma swój rozum (zreszta jak każdy
              człowiek) zeby
              nie prowokować i nie dać się sprowokować do ścigania.


              Bocian, nigdy nie rozstrzygniemy tego kto , kogo sprowokował. Być może zaden z
              nich nie pomyślał. Cały czas uważam , że wina jest obustronna - dać się
              wciągnąć czy być wciągniętym - razem się "nakręcili".
              • Gość: bocian Re: DO WSZYSTKICH.... IP: 213.76.133.* 08.05.03, 17:56
                evening_star napisała:

                > Bocian wrote: Tylko ze od tego gość z Clio ma swój rozum (zreszta jak każdy
                > człowiek) zeby
                > nie prowokować i nie dać się sprowokować do ścigania.
                >
                >
                > Bocian, nigdy nie rozstrzygniemy tego kto , kogo sprowokował. Być może zaden
                z
                > nich nie pomyślał. Cały czas uważam , że wina jest obustronna - dać się
                > wciągnąć czy być wciągniętym - razem się "nakręcili".

                Oczywiscie ze tak. Tylko jeden popełnił wykroczenie, a drugi przestępstwo...
                I też nie wiem kto kogo. Ale samo to ze gośc dął sie sprowokować niestety nie
                świadczy dobrze...

                Staram sie nei oceniać, tym bardziej ze jest w kiepskiej sytuacji - zabił
                człowieka.

                Wiesz czyją winę orzekła policja?
        • Gość: gumiś Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.acn.waw.pl 08.05.03, 17:34
          Witam

          ja miałem w zeszłe wakacje wypadek - jadąc jakieś 80km/h saską kępą, na drodze
          trzy pasmowej, o 2 w nocy zaczełem zmieniać pas - gwałtownie z lewego na
          środkowy ale nie włączyłem kierunku. w lusterku nic nie było chwile wcześniej
          więc pewny sibie wykonałem manewr. Duże było moje zdziwienie jak mi się w bok
          wbiła skoda. (wcześniej jej nie było - koleś jechał z jakieś 100km)

          a policja na to : nie ma znaczenia z jaką on jechał prędkością bo to ja
          powinienem zachować ostrożność przy zmianie pasa. I tak dostałem mandat, 6
          punktów, nie miałem AC więc 2500 zł strat i z mojego OC poszło na skode, któej
          remont kosztował 6500 zł

          no comment
          • Gość: hip Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.pgi.waw.pl 09.05.03, 08:12
            Gość portalu: gumiś napisał(a):

            > Witam
            >
            > ja miałem w zeszłe wakacje wypadek - jadąc jakieś 80km/h saską kępą, na
            drodze
            > trzy pasmowej, o 2 w nocy zaczełem zmieniać pas - gwałtownie z lewego na
            > środkowy ale nie włączyłem kierunku. w lusterku nic nie było chwile wcześniej
            > więc pewny sibie wykonałem manewr. Duże było moje zdziwienie jak mi się w bok
            > wbiła skoda. (wcześniej jej nie było - koleś jechał z jakieś 100km)
            >
            > a policja na to : nie ma znaczenia z jaką on jechał prędkością bo to ja
            > powinienem zachować ostrożność przy zmianie pasa. I tak dostałem mandat, 6
            > punktów, nie miałem AC więc 2500 zł strat i z mojego OC poszło na skode,
            któej
            > remont kosztował 6500 zł
            >
            > no comment

            hip: witam
            No i efekt jest taki,że niektórzy jeżdżą ile chcą i łamią przepisy bo są
            zupełnie bezkarni. I cieszą się z tego. Wielu z nich do czasu. Tak jak ten w
            clio.
            Oto kraj praworządności.
            pozdr
      • Gość: Krys Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 14:34
        Gość portalu: anonim napisał(a):

        > Co z was kurwa za ludzie..żałosne. Wiecie chociaż że kierowca
        > poloneza wjechał na marszałkowską na czerwonym świetle 50 km\h?!
        > Ten chłopak od clio miał szczęście, że żyje a samochód miał 12
        > lat i niewiele wspólnego ze ścigaczem.


        widzisz nie każdy zna przepisy i jak jest wypadek taki jak ten to oczywiście
        wszyscy zaraz że się ścigał, że wariat, morderca.
        A wszystkiemu jest winien baran z Poloneza który wyjechał Clio na czerwonym
        świetle wymuszając pierwszeństwo.
        A poza tym ten pseudozabity - żyje i ma się dobrze

        Miło że w bandzie oszołomów widać światełko zdroworozsądkowego podejścia
        • Gość: hip Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.pgi.waw.pl 08.05.03, 14:45
          Gość portalu: Krys napisał(a):

          > Gość portalu: anonim napisał(a):
          >
          > > Co z was kurwa za ludzie..żałosne. Wiecie chociaż że kierowca
          > > poloneza wjechał na marszałkowską na czerwonym świetle 50 km\h?!
          > > Ten chłopak od clio miał szczęście, że żyje a samochód miał 12
          > > lat i niewiele wspólnego ze ścigaczem.
          >
          >
          > widzisz nie każdy zna przepisy i jak jest wypadek taki jak ten to oczywiście
          > wszyscy zaraz że się ścigał, że wariat, morderca.
          > A wszystkiemu jest winien baran z Poloneza który wyjechał Clio na czerwonym
          > świetle wymuszając pierwszeństwo.
          > A poza tym ten pseudozabity - żyje i ma się dobrze
          >
          > Miło że w bandzie oszołomów widać światełko zdroworozsądkowego podejścia

          hip: Nie znam szczegółów wypadku, ale w przypadku gdy ktoś jedzie przez środek
          miasta ponad 100 to nie można mówić o jego niewinności. Po to są ograniczenia
          do 50 aby można było wykonywać różne manewry. Ponadto w mieście jest znacznie
          ograniczona widoczność i częśto nie widać co się dzieje 50 m dalej. Ja mam
          prawo zakładać, że użytkownicy jadą zgodnie z przepisami a nie, że zaraz
          wyskoczy jakiś idiota. Można zatem takiego szaleńca nie zauważyć bo zbliża się
          bardzo szybko, ja go nie widzę, a jego droga hamowania drastycznie się wydłuża.
          To trzeba zrozumieć. A przede wszystkim stosować się do przepiów bo one są dla
          wszystkich a przede wszystkim dla baranów, którzy takich rzeczy właśnie nie
          rozumieją.

        • Gość: niezadowolona Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.mega.net.pl 10.05.03, 11:22
          Gość portalu: Krys napisał(a):

          > Gość portalu: anonim napisał(a):
          >
          > > Co z was kurwa za ludzie..żałosne. Wiecie chociaż że kierowca
          > > poloneza wjechał na marszałkowską na czerwonym świetle 50 km\h?!
          > > Ten chłopak od clio miał szczęście, że żyje a samochód miał 12
          > > lat i niewiele wspólnego ze ścigaczem.
          >
          >
          > widzisz nie każdy zna przepisy i jak jest wypadek taki jak ten to oczywiście
          > wszyscy zaraz że się ścigał, że wariat, morderca.
          > A wszystkiemu jest winien baran z Poloneza który wyjechał Clio na czerwonym
          > świetle wymuszając pierwszeństwo.
          > A poza tym ten pseudozabity - żyje i ma się dobrze
          >
          > Miło że w bandzie oszołomów widać światełko zdroworozsądkowego podejścia

          Tak do twojej wiadomości baranie to kierowca poloneza nie żyje więc nie gadaj
          bzdur a jak się nie znasz to chociaż nie oczerniaj innych.
          Aco to kierowcy clio to jakbym go dorwala to nie wiem co bym mu zrobila.....
          a tak na marginesie to kierowca clio jest MORDERCĄ i nic tego nie zmieni a ja
          nie chce żeby taki idiota zajechal i przypadkiem kiedys droge bo ja w
          przeciwności do neigo chce żyć
        • Gość: a Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 16:48
          ktp niby czlowieku pseudo zabity?kierwca poloneza nie zyje!
        • Gość: drE Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 21:24
          co ty opowiadasz, koleś. Kierowca poloneza nie żyje, sam widziałem jak go do
          worka pakowali :( , a ten frajer z clio jest frajerem i całe życie ma
          sfrajerzone. Moze i polonez zrobił coś złego, ale nawet gdyby jechał na
          czerwonym to i tak największycm sukinsynem jest ten debilasty gówniarz który
          się ścigał tym swoim gówienkiem. Zeby ten frajer spokorniał po tym wypadku i na
          widok samochodu dreszczy dostawał. I żygał jak słyszy silnik.
          A koleś którego trafiło koło nie ma złamanych nóg, tylko miednicę, co jest z
          deka gorsze.
        • Gość: mk Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.elartnet.pl 12.05.03, 23:46
          skoro baran z poloneza miał czerwone to ciekawe jakie światło
          miał Clio ciołku, a facet z poloneza nie żyje :(
          • Gość: janek Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 00:38
            nie rozumiem co wniósł twój post do rozmowy. Napisalem ze kierowca poloneza nie
            zyje. A co do tego jakie bylo śiwatło ustala policja. Ja tylko wiem ze clio
            jechało 150km/h.
    • Gość: XYX Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: 195.94.198.* 13.05.03, 18:18
      Znałem kolesia z Clio...wiem, że jeździł jak wariat i nie
      dostosowywał prędkości do sytuacji jaka panowała na drodze, nie
      znam dokładnie szczegółów poza tym co słyszałem i czytałem.nie
      wiem ,czy polonez wyjechał na czerwonym, ale wiem że grzać pakę
      50 w takim miejscu to czysty debilizm i brak wyobraźni, a już
      nie mówiąc o tym, zeby się ścigać.najgorsze jest to, że zostało
      komuś odebrane życie i żadne pieprzenie nie usrpawiedliwa
      kierowcy clio.jechał ZA SZYBKO i uwaqżam, że zasłużył na karę,
      którą z resztą mu pewnie wymierza...
      pozdrawiam
      • Gość: dsk Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 00:06
        uwaqżam, że zasłużył na karę,
        > którą z resztą mu pewnie wymierza...


        OBY...
    • Gość: ZoNk WYSCIGI W WARSZAWIE IP: *.medianet.pl 15.05.03, 01:41
      a czy ktos wie, gdzie i kiedy na obrzerzach Warszawy sa
      organizowane(nielegalne) wyscigi?
    • Gość: Wojtekus Re: Wypadek na rogu Hożej i Marszałkowskiej IP: *.tnt2.newark.nj.da.uu.net 22.05.03, 00:04
      Gość portalu: ofracrazy napisał(a):

      > Pomocy natychmiast udzielili motocyklisci i klienci sklepu
      > nocnego:). Straż pożarna przyjechała po 10 minutach. Ale
      > szczególne brawa dla pogotowia było natychmiast!!!!
      > Strasznie to wyglądało..........POZDRAWIAM WSZYSTKICH
      > MOTOCYKLISTÓW!!!!


      Bedac strazakiem wcale sie nie czuje obrazony stwierdzeniem iz Straz Pozarna
      jechla 10 min. Jak na Warszawe to nawet dobrze. Jak wiemy pogotowie bylo
      pierwsze bo stacjonuje niedaleko na Poznanskiej. Podejrzewam iz to ono wezwalo
      radiem Straz Pozarna z racji skali wypadku. I tu jest problem. W polsce
      stacjonuje sie wiele wozow strazackich w jednej straznicy zamiast po jednym
      wozie w wielu straznicach rozmieszczonych na miescie w strategicznych
      miejscach. Sredni czas dojazdu do pozaru w Warszawie jest ponad 6 minut kiedy
      np: w Nowym Jorku zaledwie 1 i 46 sekund!!! Co to oznacza? Roznice miedzy
      zyciem a smiercia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka