Dodaj do ulubionych

Awans coraz blizej

IP: *.acn.waw.pl 25.04.07, 12:18
Zatrzymano Wojciecha Rudego,dzialacza Zaglebia Sosnowiec
Ubyl jeden z fawortow II ligi
ciekawe kto nastepny-ja mam tylko nadzieje,biorac pod uwage w jaki sposob
Polonia byla krecona w ostatnich paru sezonach przez sedziow,ze podobny los
nie czeka i Polonii.
Obserwuj wątek
    • berserk75 Re: Awans coraz blizej 25.04.07, 13:39
      Gość portalu: kixx napisał(a):

      > biorac pod uwage w jaki sposob
      > Polonia byla krecona w ostatnich paru sezonach przez sedziow

      i przez Górnika. nie zapominaj o Górniku
    • Gość: PawełB Re: Awans coraz blizej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 10:00
      Nie lepiej ten awans wywalczyć na boisku
      niż liczyć na to, że Wrocław się zakorkuje?
      • Gość: menago Re: Awans coraz blizej IP: *.icm.edu.pl 26.04.07, 10:36
        To nie w ich stylu. Mistrz w 8 minut, puchar w barterze, to i awans może być
        przez prokuraturę.
        • Gość: kixx Re: Awans coraz blizej IP: *.acn.waw.pl 26.04.07, 10:49
          Do Pawła: nikt za Polonie pozostałych meczów nie wygra-z Zagłebiem ,czy nie i
          tak musza wygrać niemal wszystko-wiec cięzko raczej pisac o awansie (i tak na
          razie maloprawdopodobnym)wywalczonym poza boiskiem
          do mendy-a kto w ostatnich latach zdobywal bramki w ostatnich minutach
          przedluzonych meczow,kto zdobywal bramki z rzutow wolnych dyktowanych po
          wydumanych przez sedziow przewinieniach w bezposredniej bliskosci bramki?
          zanim zaczniesz mendo forumowa szczekac na innych spojrz na wlasna
          druzyna,ktora bez pomocy sedziow w poprzednim sezonie pewnie by sie nawet do
          pucharow nie zakwalifikowala
          • mike_ Re: Awans coraz blizej 26.04.07, 16:56
            Szczekaj dalej ;) i poproszę o przykłady tego że bez pomocy sedziów Legia by
            nawet w pucharach nie grała. Tylko z wyliczeniem ile to punktów zyskaliśmy, ile
            stracilismy a ile inni zyskali stracili z drużyn bijących się z nami o te puchary.
            TO będzie ciekawa wylicznka.
            • Gość: kixx Re: Awans coraz blizej IP: *.acn.waw.pl 26.04.07, 19:43
              doskonale wiesz ile razy Legia strzelila bramke w ostatniej minucie doliczonego
              czasu
              mnie to w sumie wisi,wiec nie bede latal po waszych stronach i szukal meczow w
              ktorych padla bramka w ostatniej minucie
              po prostu na ujadanie kundelka musialem odpowiedzecz warknieciem
        • stoprocentwuwa strej(L)au & strejlau 26.04.07, 11:36
          jedyny na swiecie rodzinny taki duet trenersko sedziowski :)))))

          • Gość: PawełB Re: strej(L)au & strejlau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 12:11
            Ten jak zwykle na temat.

            A czy sytuacja, kiedy Twój stary jest prezesem PGRu Mława
            oznacza, że Tobie nie wolno być rolnikiem?
            • stoprocentwuwa Re: strej(L)au & strejlau 26.04.07, 12:23
              znasz takie okreslenie "konflikt interesow"?
              • Gość: PawełB Re: strej(L)au & strejlau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 15:26
                Skoro nie pojąłeś to jeszcze raz.

                Jeżeli Twój stary ma fabrykę keczupu to znaczy,
                że na swoim polu nie możesz uprawiać pomidorów?

                Syn trenera Strejlaua postanowił zostać jak tatuś trenerem.
                W tym kierunku się szkolił i z tym zawodem postanowił
                związać swoją przyszłość. Czy fakt, że jego ojczulek
                dostał się do wysokich struktur związku piłkarskiego
                oznacza, że latorośl musi porzucić marzenia i natychmiast
                zmienić zawód, ponieważ społeczność mławska będzie miała
                możliwość doszukiwania się tego i owego?
                Rozumiem, że to może koleć, ale co miał zrobić syn,
                którego ambicje sięgają wyżej. Pozostać trenerem
                na całe życie w III,IV czy V lidze aby mieć spokój?
                Spokój pozorny, bo i tu można sobie wyobrazić dramatyczną
                sytuacje. Dajmy na to,że Tomasz Strejlau jest trenerem
                Izolatora Boguchwała, który w którejś tam rundzie rozgrywek
                o Puchar Polski trafia na Legię i przegrywa.
                I co wtedy? Cała Mława wychodzi na ulicę i demonstruje?

                Rozumiem, że młody Engel już teraz powinien
                wertować uważnie poniedziałkową Gazetę, gdyż nie wiadomo
                gdzie w przyszłości wyląduje jego ojciec, bo już od jakiegoś
                czasu kręci się wokół Listka. Słabą mam pamięć, ale kręcił
                się już blisko PZPNu chyba wtedy, kiedy junior pracował w Polonii.
                • stoprocentwuwa Re: strej(L)au & strejlau 26.04.07, 16:06

                  „Pełnienie przez osobę publiczną, albo członków jej najbliżej rodziny, funkcji
                  lub utrzymywanie kontaktów o charakterze prywatnym, które wpływać mogą na treść
                  urzędowych zachowań w sposób rodzący wątpliwości co do ich bezstronności”

                  Prof. A.Z. Kamiński

                  tatus jest odpowiedzialny za obsluge sedziowska rozgrywek a synek za wyniki
                  jednej z druzyn ktora w tych rozgrywkach bierze udzial. czy w takim wypadku nie
                  zachodzi powyzsza sytuacja?

                  co do Engelow - zdaje sie ze wlasnie dolaczyl do sztabu szkoleniowego Dumy
                  Mazowsza a tatus ma sie calkiem dobrze, zarzad mu zdaje sie odwiesili :)))


                  • mike_ Re: strej(L)au & strejlau 26.04.07, 16:58
                    W jakim sensie synek jest odpowiedzialny za wyniki (L)? Trochę przesada z ta
                    odpowiedzialnością..
                    • stoprocentwuwa Re: strej(L)au & strejlau 26.04.07, 17:24
                      mike_ napisał:

                      > W jakim sensie synek jest odpowiedzialny za wyniki (L)? Trochę przesada z ta
                      > odpowiedzialnością..
                      >

                      niezly jestes :)))))))
                      otoz, moj drogi, trener odpowiedzialny jest za przygotowanie druzyny do meczu.
                      takie tam pierdoly jak trening, sklad, ustawienie itd itp :)))))
                      no chyba ze Strejlau jest w (L) figurantem, w takim razie pytanie, za co mu
                      placa? za nic czy za jakies inne przyslugi?? ;))
                      • mike_ Re: strej(L)au & strejlau 26.04.07, 18:59
                        niezly jestes :)))))))
                        otoz, moj drogi, nie przesadzajmy z tą odpowiedzialnością "trzecich" trenerów
                        za wyniki - nawet w Polsce - rozumiem że jak wywalano Wdowczyka za słabe wystepy
                        to powinni pojechać na aut również: Zieliński, Brychczy, Magiera, Dowhań, Strejlau.
                        Piszę teraz o tej rzeczonej odpowiedzialności za wyniki a nie o
                        kupił/sprzedał/ustawił.
              • Gość: krakurwek Pozdrowienia dla Onanistow z Kurkwiktorskiej 6! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 18:52
                Onanistyczne fantazje onanistycznych kibicow!
          • berserk75 Mieczysław B. i Krzysztof S. 26.04.07, 13:15
            Karczew 03/04 Boys zawsze z Polonią :D
            • stoprocentwuwa Re: Mieczysław B. i Krzysztof S. 26.04.07, 13:43
              berserk75 napisał:

              > Karczew 03/04 Boys zawsze z Polonią :D

              Krzysztof S. to bardzo znana persona :)))
              cytuje:

              "Ale "Franz" nie był jedynym trenerem, z którym na pieńku miał tarnowski
              arbiter. Równo rok wcześniej Legia pokonała w Warszawie BOT GKS Bełchatów 1:0
              po golu w 89 min. - Sędzia swoimi decyzjami okradł nas z pieniędzy za remis -
              mówił wprost napastnik gości Radosław Matusiak. - Długo jestem trenerem i od
              razu widzę, kiedy arbiter odbiera zawodnikom ochotę do gry. Legia musiała
              absolutnie wygrać i tak się stało - stwierdził po zawodach trener GKS Orest
              Lenczyk."

              miasta.gazeta.pl/krakow/1,42699,4075898.html?as=2&ias=3&startsz=x
              • berserk75 Re: Mieczysław B. i Krzysztof S. 26.04.07, 14:11
                wynaturzenia kopacza Matusiaka i jego trenera Lenczyka, którzy narzekali po
                meczu, w którym Bełchatów razy przekroczył połowę boiska, że ktoś ich z czegoś
                okradł po prostu mnie śmieszą.

                ja mam coś lepszego.

                08.06.04 Górnik Polkowice - Lech Poznań 0:2
                sprawdź jaka była wtedy sytuacja w tabeli, z kim Polkowice wygrały w poprzedniej
                kolejce i kto gwizdał ich mecz z Lechem :)))))
                • stoprocentwuwa Re: Mieczysław B. i Krzysztof S. 26.04.07, 14:30
                  no i?
                  licytywanie sie na roznego typu insynuacje raczej mija sie z celem, w przypadku
                  duetu strejlau & strej(L)au, to ze istnial powazny konflikt interesow jest
                  faktem. taka roznica.
              • mike_ Re: Mieczysław B. i Krzysztof S. 26.04.07, 14:24
                hehe, najlepsze jest to, że wtedy Bełchatów oddał jeden strzał na bramkę (L)...
                Lenczyk swoim zwyczajem narzekał bo jemu zawsze wszyscy i wszystko naprzekór (a
                tak wogóle to Warszawa go neinawidzi ;)) ). Potem kilku piłkarzy BOT'u się
                tłumaczyło że Matusiak się w wypowiedzi zagotował.

                Parchu, tym razem pudło ale szukaj dalej.
                • stoprocentwuwa Re: Mieczysław B. i Krzysztof S. 26.04.07, 14:35
                  podpowiem ci bo widze ze slabo internet ogarniasz. kliknij w te czerwona,
                  podkreslona linijke w moim poscie powyzej (nazywa sie to link) a poczytasz
                  sobie wiecej o Jasnie Niepokalanej Damie z Łazienkowskiej :))))))))))))

                  a co do parcha, nie gniewaj sie ale obrazic mnie moze jedynie ktos kogo
                  szanuje, niestety nie ma w tym gronie zadnych cwiercinteligentow wiec mozesz
                  sobie oszczedzic bluzgi.

                  • mike_ Re: Mieczysław B. i Krzysztof S. 26.04.07, 17:07
                    Ależ parchu...ja cię obrazić nie chcę bo i po co...ja tylko nazywam rzeczy po
                    imieniu. Nic więcej.

                    Co do artykułu - czytałem go już dawno temu bo nowy to on nie jest. Coś gdzies
                    zaświeciło dziennikarzowi, że Lenczyk tak powiedział, zajrzał, przepisał.
                    Poszukaj relacji z tamtego meczu a potem kilka wypowiedzi pilkarzy GKSu z
                    następnego dnia. Byłem widziałem - Legii akurat w tym meczu nie musiano pomagać.
                    A Lenczyk z kompleksem Warszawy nawet po meczu z innymi zespołami zachacza o ten
                    temat.
                    Także akurat ten mecz uważam za nietrafiony jeśli chodzi o takie podejrzenia.

                    Co do sprawy Strejlaua - z innej perspektywy czy ktos kto się określa kibicem
                    jednej z druzyn powinien siadać za starami związku i sędziów (dawniej było to
                    jedno ciało); czy pracownik jednego z klubów może potem ustalać obsadę
                    sędziowską w meczach? takie ot inne ciekawostki z naszej oranżady.
                    • stoprocentwuwa Re: Mieczysław B. i Krzysztof S. 26.04.07, 17:34
                      tylko nie placz pozniej ze ktos tu kogos obraza. chociaz w sumie hipokryzja i
                      obluda jest kluczowym elementem waszej tozsamosci juz od ponad 50 lat wiec w
                      sumie nie ma czego od ciebie wymagac...

                      przytoczylem fragment a propos Krzysztofa S. nie mam zdania na temat tego
                      meczu, zwracam tylko uwage, ze zgodnie z obecnym stanem wiedzy mowi sie o nim
                      rowniez w kontekscie Legii o czym w swej hipokryzji jakos nie pamietacie.

                      a co do strejlau'a, idac dalej:

                      Rekomendacja Komitetu Ministrów Rady Europy nr R/2000/10 z dnia 11 maja 2000 r.
                      w sprawie kodeksu postępowania urzędników w służbie publicznej;
                      Art. 13 Konflikt interesów

                      Konflikt interesów pojawia się w sytuacji kiedy interes prywatny osoby
                      pełniącej funkcję publiczną wpływa, bądź wydaje się wpływać, na bezstronne i
                      obiektywne wykonywanie jej oficjalnych funkcji.

                      w interesie tatusia jest zeby synek odniosil sukcesy, dostal premie
                      za "miszcza", zgadza sie?










                      • Gość: kixx Re: Mieczysław B. i Krzysztof S. IP: *.acn.waw.pl 26.04.07, 19:48
                        nigdy w zyciu sie nie zgodza
                        punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia
                      • mike_ Re: Mieczysław B. i Krzysztof S. 26.04.07, 21:08
                        Czy ja płaczę z takiego powodu? może na początku jak się pojawiłeś z kolegą i
                        wszystkie wątki na tym forum zlazły do bardzo niskiego poziomu - ale teraz?

                        Co do kupowania - TEN mecz jak dla mnie był czysty bo akurat WTEDY GKS był słaby
                        a Legia go rozjeżdżała. Lenczyk ze swoim urazem do Warszawy mnie mało interesuje.

                        ALE - nie ma klubu w Polsce, który by nie kupił/sprzedał meczu. Jakbym się
                        dowiedział (dowody a nie domysły, bo jakaś pomyłka sędziego to nie jest od razu
                        mecz ustawiony -inaczej na ostatnich MŚ byłoby sporo tych kupionych meczy), że
                        piłkarze (L) kupili/sprzedali tobym się wqrzył nieźle - nie po to płacę sporo
                        pieniędzy za karnet rok w rok, żeby oglądać teatr a nie mecz.
          • Gość: tomcat Strjlau - jakie piękne żydowskie nazwisko a tu IP: *.aster.pl 26.04.07, 21:57
            takie insynuacje. Melchior Wańkowicz sie zachwycał takimi nazwiskami.
            • Gość: tomcat Strejlau oczywiście Strejlau - brak litery i taka IP: *.aster.pl 26.04.07, 22:02
              zmiana.
        • Gość: KSPFan Te słynne 8 minut... IP: *.acn.waw.pl 27.04.07, 22:21
          ...gdy w ostatniej minucie doliczonego czasu skoszono w polu karnym
          Bykowskiego? Gdy obroncy Wisly przestali grac i tylko dzieki temu Kielbowicz
          jakos zmiescil pilke w bramce?
          Zreszta byla juz o tym mowa, ale ty naprawde jestes psycholem i wypierasz
          niewygodne tresci ze swojej psycholskiej glowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka