Dodaj do ulubionych

Książka o odbudowie (?) Warszawy

23.05.03, 10:22
28 maja o godz. 17.00 w Sali Balowej Pałacu Raczyńskich przy ul. Długiej 7
odbędzie się promocja książki "Zbudować Warszawę piękną... O nowy krajobraz
stolicy (1944-1956)". Rzecz wydała oficyna Trio w serii "W krainie PRL".
Biorąc pod uwagę efekty powojennej "odbudowy" i wpływu, jaki wciąż ma na
charakter Miasta, chyba warto będzie się przyjrzeć tej książce. Napiszą
o "burzymurkach"?
M44
Obserwuj wątek
    • karoly domki finskie strike back 23.05.03, 10:44
      Dolaczam moj glos do chorku potwierdzajacych, ze na Polu Mokotowskim sa jeszcze
      conajmniej trzy domki finskie, z czego conajmniej dwa zamieszkane.

      A przy okazji mam pytanie do znawcow - czy do domkow finskich naleza tez trzy
      male budyneczki nad skarpa, tuz pod Sejmem, a wiec po drugiej stronie
      Gornoslaskiej? Te z kolei wygladaja na opuszczone...

      k.

      • erazm1 Re: domki finskie strike back 26.05.03, 15:53
        O książce - tak o burzymurkach tez w niej jest.
        Co do tych trzech domków - tez fińskie i należą do ZOM-u, który się zajmuje tym
        parkiem, a zajmuje się tak sobie, więc i domki wyglądają jak opuszczone.
        Domki rzeczywiscie pochodza z Finlandii, Ruscy wzięłi je w ramach kontrybucji
        po wojnie jak okupowali Finlandię i Stalin wspaniałomyśłnie ten kradizony
        towar "podarował" Warszawie, jak wiadomo nie był to jego pierwszy dar dla nas...
      • tomasz.urzykowski Re: domki finskie strike back 25.06.03, 13:05
        Trzy domki przy Sejmie też są domkami fińskimi "podarowanymi� Warszawie przez Stalina. WyglĄdajĄ na
        opuszczone, ale w jednym kogoŚ od czasu do czasu widzĘ.
    • air2 Re: Książka o odbudowie (?) Warszawy 26.05.03, 16:26
      Sigalin i inni pseudo architekci za to co zrobili z Warszawa po wojnie powinni
      chyba poniesc jakas odpowiedzialnosc. Mam nadzieje ze nikt ich w tej ksiazce
      nawet nie wspomni bo na to nie zasluzyli
      • jawix Re: Książka o odbudowie (?) Warszawy 26.05.03, 19:07
        Akurat Jozef Sigalin byl jedny z lepszych architektow
        chociaz reprezentowal grupe, ktora chciala przeobrazic
        Stolice-architektem ktory nie zasluguje na wspomnienie
        jest niejaki Edmund Goldsamt (zainetersowani wiedza o
        kogo chodzi)
        • erazm1 Re: Książka o odbudowie (?) Warszawy 27.05.03, 09:24
          Obaj panowie wychodzicie z błędnych przesłąnek, o tych dranaich nalezy pisać
          tylko negatywnie oczywiście, bo sa tacy głównie wśród architektów , któzy
          takiemu Sigalinowi chca tu stawiać pomnik i naśladują jego pomysły na Warszawę,
          a postac to nie do końca zbadana, agent po prostu i tyle!
    • fima Cytat z książki, o Pałacu Kultury:"Nie było... 27.05.03, 09:45
      "Nie było w historii przypadku żeby jeden naród ofiarował drugiemu taki
      podarek" - autentyczny tekst propagandowy z epoki.
      • jawix Do wielbicieli przedwojennej Warszawy 28.05.03, 20:30
        Ja rowniez sie do nich zaliczam ale moi Panowie i
        Panie-bez przesady-oprocz pieknej architektury wazne sa
        jeszcze warunki zycia ludnosci...A przedwojenna Warszawe
        cechowalo:
        1.Nieskanalizowanie (wystarczy dla przykladow wymienic
        chocby Stare Miasto czy okolice ul. Belwederskiej czy
        Czerniakowskiej lub tez Chelmskiej-przyklady moznaby mnozyc)
        2. Brak centralnego ogrzewania (na Starym Miescie
        dopierow wyniku jego odbudowy wprowadzono wszelkie media)
        3. Skandalicznie male izby mieszkalne i kiepskie
        (delikatnie mowiac) warunki zycia ludnosci robotniczej
        4. Przeludnienie powierzchni mieszkalnych

        Nalezy spojrzec prawdzie w oczy - przedwojenna Warszawa
        nie skladala sie tylko z pieknych kamienic ale tez z
        nedznych studni i przeludnionych klitek w ktorych
        mieszkali ludzie pracy.Trzeba ten fakt dostrzec-dla mnie
        osobicie waznejsze od pieknych budynkow w ktorych
        mieszkala magnacka czesc Stolicy sa warunki zycia
        zwyczajnej ludnosci bo do takiej sie w wiekszosci
        zaliczamy...
        • erazm1 Re: Do wielbicieli przedwojennej Warszawy 29.05.03, 09:59
          Wymienione przez Pana wady przedwojennej Warszawy nie są ani odkrywcze ani tez
          tamta Warszawę obciązajace, wtedy podobne warunki miało bardzo wiele domów
          zarówno w Paryzu, Wiedniu , Berlinie, Rzymie i gdzie indziej, powiem więcej
          dopiero specjalne ustawodawstwo skłoniło np. kamieniczników paryskich w latach
          70. XX wieku do radykalnej modernizacji kamienic (m.in. musieli mieszkania
          wyposażyć w piony sanitarne). Tak czy inaczej żal tamtego miasta, ponieważ
          zawsze coś co stoi można zmodernizować, wygonu i trawnika zmodernizować się
          raczej nie da.
        • vonprzemas Re: Do wielbicieli przedwojennej Warszawy 08.06.03, 07:51
          Re Re Do wielbicieli przedwojennej Warszawy.
          Drogi Bracie w Miłości do NAszego Miasta.
          Z miłością do czegokolwiek jest , było i będzie zawsze tak samo. Mamy tendencje
          do idealizowania, upiększania, kreowania obrazu. Każdy z nas ma w sercu
          desygnat Warszawy, a nie Warszawę żywą. Tak naprawdę to nie ma więszego z
          naczenia, czy Warszawa miała czy nie miała kanalizacji. Warszawa była
          prowincjonalną dziurą. Postgubernialnym tworem, śmierdzącym i brzydkim. W
          porównaniu z Petersburgiem czy Kijowem był to naprawdę KAczy Dół. Tylko co z
          tego? Kochamy ją za to że jest Warszawą i to wszystko.Dla mna dla mnie jest Ona
          najpiękniejsza, bowiem jest moja.Od lat gromadzę informacje o Warszawie XIX
          wieku i piszę sobie a muzom Przewodnik metafizyczny po Mieście.Ja znajduję w
          tamtym mieście tyle miejsc tajemnych i cudownych właśnie dlatego,że to jest
          moje miasto. Walka o każdy załom muru, bramę, kandelabr, tabliczkę , nazwę
          ulicy prowadzimy po to by to nasze miasto zachowało nieco historii a nie po to
          by w rankingach Unesco zdobyło pierwsze miejsce.
          Pozdrawiam
          PW
          • jawix Re: Do wielbicieli przedwojennej Warszawy 09.06.03, 09:56
            ja tez kocham ja calym sercem ale potrafie dostrzec
            rowniez piekno w tej obecnej Warszawie-nie powiem zeby
            nie bylo mi zal tej dawnej-ale to juz sie stalo i nic
            tego nie zmieni-teraz powinnismy walczyc o kazdy
            kandelabr, o kazda tabliczke jak napisales...a poza tym
            probowac rewitalizowac te miejsca z ktorych mozemy byc
            dumni-a jest tego troche-zarowno sprzed wojny jak i po
            niej:)Pozdrawiam wszystkich!
        • pan_pndzelek CÓŻ ZA JĘZYK?! 01.07.03, 20:51
          jawix napisał:

          > Ja rowniez sie do nich zaliczam ale moi Panowie i
          > Panie-bez przesady-oprocz pieknej architektury wazne sa
          > jeszcze warunki zycia ludnosci...A przedwojenna Warszawe
          > cechowalo:
          > 1.Nieskanalizowanie (wystarczy dla przykladow wymienic
          > chocby Stare Miasto czy okolice ul. Belwederskiej czy
          > Czerniakowskiej lub tez Chelmskiej-przyklady moznaby mnozyc)
          > 2. Brak centralnego ogrzewania (na Starym Miescie
          > dopierow wyniku jego odbudowy wprowadzono wszelkie media)
          > 3. Skandalicznie male izby mieszkalne i kiepskie
          > (delikatnie mowiac) warunki zycia ludnosci robotniczej
          > 4. Przeludnienie powierzchni mieszkalnych
          >
          > Nalezy spojrzec prawdzie w oczy - przedwojenna Warszawa
          > nie skladala sie tylko z pieknych kamienic ale tez z
          > nedznych studni i przeludnionych klitek w ktorych
          > mieszkali ludzie pracy.Trzeba ten fakt dostrzec-dla mnie
          > osobicie waznejsze od pieknych budynkow w ktorych
          > mieszkala magnacka czesc Stolicy sa warunki zycia
          > zwyczajnej ludnosci bo do takiej sie w wiekszosci
          > zaliczamy...

          CÓŻ ZA JĘZYK?! Gratuluję TOWARZYSZU JAWOX!!! To nie język nawet, to JĘZOR i to
          jęzor z CZERWONYMI LISZAJAMI...
          • jawix Re: CÓŻ ZA JĘZYK?! 02.07.03, 00:38
            Ale powiedz panie pndzelku drogi- czyz nie jest to
            prawda?Ja nie deprecjonuje piekna przedwojennej Warszawy
            lecz tylko wyliczam Jej ulomnosci ktorych nieco bylo...A
            co do liszaji-liszaje masz moze Ty i to bynajmniej nie na
            jezyku lecz na bardziej intymnej czesci ciala jak
            mniemam-bez obrazy ale koncowka Twojego postu byla
            niepotrzebna.Postaraj sie zachowac kulture na tym forum...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka