Gość: still hungry
IP: *.acn.waw.pl
26.05.03, 12:57
Chciałbym wszystkich ustrzec (a właściciela tej knajpy poinformować) przed
wizytą w tej jakże mocno pochwalonej w GW restauracji. Byłem tam w niedzielę
no prawie nic nie zjadłem...bo oczekiwanie na przystwkę trwało dokładnie 40
minut natomiast danie główne otrzynmałem po 1godzinie i oczywiście było to
nie to co zamawiałem. Właściwą potrawę dostałem po kolejnych 15 minutach
jednak ponownie był to sukces połowiczny, bo Ja dostałem ravioli żony, a żona
otrzymała potrawę ... dowlonie wybraną przez kelnerkę z menu (może gdyby nie
pokażna ilość szpinaku nikt by sie nie zorientował). Nic nie zjedliśmy (poza
przystawką i sokiem za 8PLN!!!) zapłaciliśmy za to co nam przynieśli i
praktycznie bez szczerych przeprosin udaliśmy się do szefa którego (niedziela
godz. 16) nie było!!! Szef kuchni (notabene miły człowiek i aż żal że musi
współpracować z tak kiepskim personelem na sali) przeprosił nas i zapewnił że
przekaże nasze doznania włascicielowi...(mam nadzieję że właściciel chociaż
to przeczyta). Na temat jedzenia trudno mi cokolwiek powiedzieć ale brak
klimatyzacji mógł doskwierać szczególnie przy godzinnym oczekiwaniu na głodno
(mogę być nieobiktywny...), natomiast tłumacznia że błędy w "interpretacji
zamówienia" wynikają z dużej ilości gości (około 40% zajętych stolików to dla
nich tzw. kocioł). GENERALNIE NIE POLECAM I CHCIŁBYM SWOJE ODCZUCIA TA DROGA
PRZEKAZAC WŁAŚCICIELOWI, który niech nie traktuje tego jako donosu (nie
podałem imienia obsługującej pani chociaż generalnie obsługa jest
niesympartyczna...)Mogłbym dalej narzekać ale podejrzewam że powyższe jakże
prawdziwe fakty mogły zburzyć muj sposób postrzegania rzeczywistości...czekam
na konstruktywne głosy...