Gość: -
IP: *.acn.waw.pl
11.05.07, 23:07
U mnie na osiedlu (Stegny Rożek) segregacja śmieci wg administracji osiedla,
która ją organizuje wygląda tak - śmieci mają się walać obo windy na każdym
piętrze na klatce schodowej i 2 razy w tygodniu ktoś ma je zabrać.
Rzeczywiście zabierają, nie w długi weekend, ale tak to zabierają.
Tyle tylko, że ludzie są ciemni i np. resztki jedzenia (surowiec bardzo
wtórny:) czekają na zabranie 3 dni w siatce na korytarzu... Czyli segregacja
oznacza zwielokrotnienie nakładów na deratyzację i dezynsekcję.
Komentarz. Mieszkanka złej organizacji z ludzką głupotą (to nie do
wyeliminowania!) jest mieszanką wybuchową, a bomba śmieciowa to chyba nie
było założenie całej akcji...