Gość: York
IP: *.sympatico.ca
29.05.03, 03:59
Nie jest napisane co Pan G. ma do zarzucenia miastu, pewnie cos
tam sie znajdzie, ale sam niezle przegina. Dziesiec lat czynszu
nie placic, niezle. Alkohol sprzedaje bez zezwolenia bo inaczej
nie taki pieniazek jak chce zbiera. Ciekawe czy ma jakies lokale
do wynajecia, jesli tak to jak podchodzi do ludzi ktorzy jemu
zalegaja z oplata, chocby miesiac lub dwa, nie wspomne juz rok
czy wiecej. Tak czy siak, jakos nie wierze w jego grozby ,ze
zamknie interes, bo kto odcina sobie zlotodajna zyle. Na to
miejsce natychmiast znajdzie sie stu innych restauratorow. "Bo
zamkne i sto osob straci prace", to cieniutki szantaz, a juz
napewno zaden blef.