Dodaj do ulubionych

NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.01, 09:56
Zainteresowała mnie dyskusja prowadzona wczoraj przez Jacka Sobalę w radiu TOK
FM na temat najbrzydszego budynku Warszawy. Sądzę, że an takie miano w pełni
zasłużyły sobie trzy bliźniacze "punktowce" na Ścianie Wschodniej. Są brudne,
bardzo kiepsko zaprojektowane i podobno od cholery w nich szczurów. Drugim
obiektem, który zasługuje na miano najbrzydszego jest baaaardzo długi blok
mieszkalny przy ul. Ostrzyckiej niedaleko Kanału Gocławskiego. Jeżeli go nie
widzieliście, wierzcie mi na słowo - jest OKROPNY! Oczywiście, jak
każdy "przedstawiciel" gierkowskiego budownictwa, jest brudny, ciemnoszary, ma
obdrapany tynk a zamiast balkonów ma podłużnie biegnącą wzdłuż ściany (na
zewnątrz ściany!) klatkę schodową z której wchodzi się bezpośrednio do
mieszkań! Ta klatka na świeżym powietrzu to idiotyzm - każdy menel z podwórka
może bez problemu do niej się dostać i wejść do mieszkania przez okna (które
wychodzą na klatkę schodową!). Za nic nie chciałbym tam mieszkać.
Codziennie kiedy jadę autobusem 520 przez Ostrobramską odwracam się w tym
miejscu, by go nie widzieć! Okropny socjalistyczny mrówkowiec!
Użyłem co prawda określenia "socjalistyczny" ale nie uważam, tak jak wiele
osób, by wszystkie zbudowane za socjalizmu budynki były brzydkie. Niektóre są
całkiem udane, np. budynek Radwaru.
A waszym zdaniem co jest najbrzydszym budynkiem Warszawy? Z pozdrowieniami

NO COMMENT
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 09.05.01, 10:08
      Myślę, że najbrzydsza budowla Warszawy dopiero powstanie i będzie to biurowiec
      autorstwa sir Normana Fostera na tyłach Teatru Wielkiego. Co jakiś czas czytam
      w Gazecie zachwyty recenzenta nad tym projektem i wyobrażam sobie okropną
      realizację. Będziemy kiedyś szczyczyć się tym, że najładniejszy kawałek miasta
      popsuł nam światowej sławy architekt.
      • Gość: rafik Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.*.*.* 09.05.01, 10:11
        Pałac Kultury i Nauki.

        Jestem zwolennikiem zburzenia tego paskudztwa!!!!!!!!!
        co wy na to??????
        • Gość: Widok 9 Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: 195.117.228.* 09.05.01, 13:04
          VETO!!!
          Turyści z całego Świata robią jego zdjęcia jako VIO
          (Bardzo Ważny Obiekt). Jest brzydki bo zbudowali go
          Rosjanie? Ale przy dzisiejszym budownictwie (szkło,
          zimne wnętrza, nijakość) to akurat on wydaje mi się
          znośny. A dlaczego go burzyć? Przecież bylibyśmy
          podobni do Talibów z Afganistanu burzących posągi
          Buddy - obcej religii. W izraelu chyba jeszcze nie
          niszczą maczetów. Jeżeli mamy na ciele blizny to z
          czasem nam one nie przeszkadzają, ale raczej
          przypominają nam aby w przyszłości uważać na siebie. A
          poza tym te zegary- istny odlot. Horrorem nazwałbym
          raczej tereny wokół PeKiNu.
          • Gość: nocoment Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: 217.99.8.* 09.05.01, 13:47
            Również uważam za przesadę burzenie PKiN. W końcu to niestety on a nie Zamek
            Królewski czy Łazienki jest symbolem naszego Miasta. Po zabudowaniu Placu
            Defilad, czyli otoczeniu PKiN-u nowoczesnymi pawilonami i otoczeniu od strony
            E.Plater dwoma skycraperami stanie się on, jako relikt byłej epoki, bardzo
            atrakcyjny dla inwestorów z Zachodu. Wtedy sprzedałbym go na miejscu Władz
            Miasta w/wymienionym inwestorom i niech se w nim robią co chcą: hotel, centrum
            handlowe czy muzeum KC...

            NO COMMENT
            • Gość: nula Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.de.deuba.com 09.05.01, 14:13
              PKiN zle sie kojarzy ale to nie jest powod aby burzyc ten budynek. Co do urody Palacu to mozna byloby sie
              spierac. Ja osobiscie uwazam, ze jest to ciekawy projekt i solidna konstrukcja. Poza tym znajduje sie tam wiele
              waznych punktow kulturalnych (Studio, Bramatyczny, Kongresowa i itd) wiec zburzenie budynku byloby wrecz
              glupota. Ktos slusznie zauwazyl, iz porzadek nalezaloby zrobic z otoczeniem.
              • Gość: rafik Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.*.*.* 10.05.01, 09:23
                Z tymi Talibami to chyba przesadziliście.
                Jak amerykanie chcą oglądać takie koszmarki, to niech latają do Moskwy.
                Nie widzę żadnych argumentów przemawiąjącyhc na korzyść PeKiNu.
                A na niekorzyść jest wiele (brzydki, zajmuje dużo miejsca, które możnaby
                wykorzystać na korzyść, kiepskiej jakości biura, skojarzenia). Skoro wszyscy
                tak pięknie mówią o przyszłości (nie jestem zwolennikiem AlKa) to niech
                pokazują to czynami. Toć po zaborach zburzono wielką cerkiew w Warszawie, która
                była symbolem naszego poddaństwa i hańby. To samo jest z pałacem K. To haniebny
                budynek przypominający nam o naszej hańbie, o naszym poniżeniu. Teraz budujemy
                nową Polskę i trzebą ją zacząć od rozliczeń z przeszłością, również w kwestii
                architektonicznej.
                Użyję troszę niefortunnej paraboli, ale jak ktoś narobi wam kupe na środku
                pokoju, a inni będą się zachwycać, "ale to piękna kupa, ale cudownie się
                komponuje z podłogą, pasuje jak ulał", to co? zostawisz kupe, mimo że smród
                niezmierny? będziesz każdego dnia obchodził tą kupę wielkim łukiem, ale ją
                zostawisz, bo może przyjedzie jakiś ważny "oglądacz" zrobić sobie zdjęcie???
                • Gość: nocoment Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.01, 10:05
                  Gość portalu: rafik napisał(a):

                  > Z tymi Talibami to chyba przesadziliście.
                  > Jak amerykanie chcą oglądać takie koszmarki, to niech latają do Moskwy.
                  > Nie widzę żadnych argumentów przemawiąjącyhc na korzyść PeKiNu.
                  > A na niekorzyść jest wiele (brzydki, zajmuje dużo miejsca, które możnaby
                  > wykorzystać na korzyść, kiepskiej jakości biura, skojarzenia). Skoro wszyscy
                  > tak pięknie mówią o przyszłości (nie jestem zwolennikiem AlKa) to niech
                  > pokazują to czynami. Toć po zaborach zburzono wielką cerkiew w Warszawie, która
                  >
                  > była symbolem naszego poddaństwa i hańby. To samo jest z pałacem K. To haniebny
                  >
                  > budynek przypominający nam o naszej hańbie, o naszym poniżeniu. Teraz budujemy
                  > nową Polskę i trzebą ją zacząć od rozliczeń z przeszłością, również w kwestii
                  > architektonicznej.
                  > Użyję troszę niefortunnej paraboli, ale jak ktoś narobi wam kupe na środku
                  > pokoju, a inni będą się zachwycać, "ale to piękna kupa, ale cudownie się
                  > komponuje z podłogą, pasuje jak ulał", to co? zostawisz kupe, mimo że smród
                  > niezmierny? będziesz każdego dnia obchodził tą kupę wielkim łukiem, ale ją
                  > zostawisz, bo może przyjedzie jakiś ważny "oglądacz" zrobić sobie zdjęcie???
                  >

                  Wiesz co? Przekonałeś mnie! ZBURZYĆ PEKIN'A!!!!!

        • Gość: ben Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.05.01, 20:08
          Gość portalu: rafik napisał(a):

          > Pałac Kultury i Nauki.
          >
          > Jestem zwolennikiem zburzenia tego paskudztwa!!!!!!!!!
          > co wy na to??????

          Co Ci sie nie podoba w PeKINie?
          Jest to budynek zdecydowanie odcinajcy sie od otaczajacej go architektury, i jest
          to moze jego wada, ale mysle ze ma charakter, jest inny a przez to piekny. Widok
          palacu przed zmierzchem jak padaja na niego ostatnie swiatla slonca, to jest cos
          niesamowitego. Jesli mialby powstac w tym miejscu obiekt podobny do mariotta, to
          wtedy by byla tragedia. Pekin wrosl juz w miasto, nalezy sie zajac jego okolica,
          ktora wcale zaszczytu nie przynosi W-wie, jakis pierdolony bazarek i rury, a
          teraz znowu budowa tymczasowego obiektu, horror. Ale jak to bedzie dalej trwac to
          inwestorzy podziekuja za ta ziemie, i bedziesz mial znowu jakiegos mariotta, tzw
          kloca. Zadam pytanie, Czy podoba Ci sie mariott, a i co Ci sie w nim podoba, bo
          jesli to ze jest ze szkla i wysoki, to nie bardzo do mnie przemawia

        • Gość: olowek Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.*.*.* 16.05.01, 11:38
          Gość portalu: rafik napisał(a):

          > Pałac Kultury i Nauki.
          >
          > Jestem zwolennikiem zburzenia tego paskudztwa!!!!!!!!!
          > co wy na to??????

          Qrwa pierdolencu jeden, Palac Kultury to jedyny symbol Warszawy, co poza nim
          Warszawa ma? Syfiasty dorzec centralny??? Jak taki dziany, to idz se lbem o mur
          Palaca pobij, jesli w ten sposob go zburzysz to nie mam nic przeciwko hehe



    • Gość: Alek Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: 213.231.15.* 09.05.01, 15:14
      Moje typy (z tych nowszych):
      1. Tzw. "Turek", czyli termos lub jak kto woli toi-toi przy Al. Jerozolimskich
      2. Warta Tower (na przeciwko Turka) - czarny ponury sarkofag
      3. Kościół na skrzyżowaniu Al. Niepodległości i Domaniewskiej
      4. Tzw. "Malbork" - kościół przy Trasie Łazienkowskiej obok stadionu Legii
      5. Centrala firmy CLiF (przy Połczyńskiej) - tania podróbka piramidy ze szkła
      Pa
    • Gość: michal Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.zigzag.pl 09.05.01, 18:17
      jedna z najgorszych jest to szklane kurestwo, ktore postawiono obok
      prudentialu(hotelu Warszawa.)To jest wrecz niewiarygodne(przynajmniej dla mnie)
      jak ktos mogl wydac zezwolenie na cos takiego.
      • Gość: Bartek Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: 193.0.117.* 13.05.01, 17:14
        Dokładnie. Taka szklana buda w tym miejscu to skandal i urbanistyczny wandalizm
        (architektioniczny z resztą też). Bartek
      • Gość: a-tekt Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: 10.129.128.* / *.acn.pl 24.05.01, 00:55
        Gość portalu: michal napisał(a):

        > jedna z najgorszych jest to szklane kurestwo, ktore postawiono obok
        > prudentialu(hotelu Warszawa.)To jest wrecz niewiarygodne(przynajmniej dla mnie)
        > jak ktos mogl wydac zezwolenie na cos takiego.
        ZGADZAM SIĘ W 100 % !!! Do tego został zbudowany praktycznie nielegalnie ! -
        patrz artykuł w GW ze środy 23 maja - Przyjdzie walec i wyrówna i mail na FORUM
        "budynek TP SA". A pozwolenie na budowę wydała pani architekt Zamoyska, urzednik
        dzielnicy Śródmieście, łamiąc zresztą plan zagospodarowania tej dzielnicy ...

        architekt

        • Gość: michal Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.zigzag.pl 25.05.01, 22:10
          turecka makabra przy placu Zawiszy tez podobno zostala zbudowana niezgodnie z
          prawem.Zle sie dzieje w "panstwie warszawskim"
    • Gość: palker Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.01, 00:35
      Przebudowany PDT na Pradze czyli Rainbow Center (...jego mać!!!)
    • Gość: nocoment Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.01, 10:08
      Jako jeszcze jeden swój typ "do rozbiórki", oprócz trzech punktowców i bloku na
      Ostrzyckiej zapomniałem dodać obrzydliwy "wieżowiec" Les Tours BRC (albo raczej
      BSE) na Jana Pawła (obecna siedziba PZU - ich też "zburzyć" razem z nim).

      NO COMMENT
    • Gość: michal Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.zigzag.pl 11.05.01, 19:31
      zupelna makabra, totalnym koszmarem jest zabudowa marszalkowskiej.Ilekroc moge
      to staram sie unikac tych okolic.Mimo mlodego wieku interesuje sie przedwojenna
      Warszawa i znam zdjecia przedwojennej Marszalkowskiej.To jest po prostu cos
      potwornego jak glowna ulica zostala zniszczona i zdewastowana.
      • Gość: nocoment Re: Zdjęcia przedwojennej Warszawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 20:47
        Gość portalu: michal napisał(a):

        > zupelna makabra, totalnym koszmarem jest zabudowa marszalkowskiej.Ilekroc moge
        > to staram sie unikac tych okolic.Mimo mlodego wieku interesuje sie przedwojenna
        > Warszawa i znam zdjecia przedwojennej Marszalkowskiej.To jest po prostu cos
        > potwornego jak glowna ulica zostala zniszczona i zdewastowana.

        Jeśli posiadasz skaner, to czy mógłbyś mi przesłać te zdjęcia (
        nocomment@interia.pl)? Też się tym co nieco interesuje. Chyba, że to dla ciebie
        problem, wtedy zignoruj ten komentarz.

        NO COMMENT

        Ps. Zwracam się do Chrisa i T.Sikory - sorry, że jak narazie nie przesłałem wam
        tych zdjęć, które obiecałem, ale coś pochrzaniło mi się ze skanerem. Na szczęście
        już jest dobrze i przesłanie przeze mnie tych zdjęć to kwestia dnia, góra dwóch.

        • Gość: michal Re: Zdjęcia przedwojennej Warszawy IP: *.zigzag.pl 12.05.01, 19:41
          skanera nie posiadam, ale moge Ci polecic strone
          www.warszawa.przedwojenna.prv.pl

          p.s.Na rogu Marszalkowskiej i Hozej dojdzie kolejna makabra- nowy biurowiec.
          Totalna zalamka-szkoda gadac i pisac.
          • Gość: alek Re: Zdjęcia przedwojennej Warszawy IP: *.dialup.tiscalinet.it 13.05.01, 19:01
            Spory kawalek przedwojennej Warszawy powstanie po odbudowaniu Palacu Saskiego i
            Bruhla. Nie nalezy patrzec tylko na stare fotografie. Trzeba dzialac bo wiele z
            przedwojennej Warszawy mozna jeszcze przywrocic do zycia.
    • Gość: Marcin Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.pl 14.05.01, 22:09
      nr jeden - nie do pobicia: biało-niebieski mega-młynek do kawy
      przy Rondzie Zawiszy

      nr dwa : siła arogancji : przywalenie pałacu Rzeczypospolitej nowymi
      Sądami w stylu dojrzały Speer

      nr trzy: Roma na końcu ulicy Pankiewicza czyli wytarty kostium
      Cyganki w trzeciorzędnej operetce.

      Pozdrawiam,
      Marcin
    • Gość: luka Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 08:38
      Kościół przy Rzymowskiego, który wygląda tak, jakby budowniczym skończyła się w
      pewnym momencie forsa i zostawili go niedokończony (brak tynków, toporne
      betonowe stropy). Architektura - budynek przypomina zdechłą wronę przyszpiloną
      sztyletem do ziemi.
      • Gość: michal Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.zigzag.pl 15.05.01, 20:05
        Szykuje sie kolejna makabra.We wczorajszym dodatku "Rzepy" dom i budownictwo
        jest rycina 4 dwudziestopietrowych klockow, ktore chce w Alejach Jerozolimskich
        postawic ow turecki jegomosc.Totalna zalamka. Sadze, iz czas najwyzszy oglosic
        kolejny ALARM DLA MIASTA WARSZAWY.
        • Gość: alek Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.dialup.tiscalinet.it 15.05.01, 21:34
          Cale szczescie ze nie zyjemy w komunizmie. Licza sie
          pieniadze a ty sadze masz gola dupe. I najwyzej
          mozesz napisac w Forum: "Nie pozwalam"
          Poza tym nie mozna stworzyc nic brzydszego niz PKiN.
          To absolutny rekod brzydoty. Ale on ci sie zapewne
          podoba. Coz, "de gustibus...
        • Gość: nocoment Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.01, 10:48
          Nieeeeeeeee! Niech ten Turek Alibaba, czy jak mu tam, zostawi nasze miasto w
          spokoju!!! Niech się weźmie za Szczecin, bo tam kupił pare hektarów! Pozdrawiam

          NO COMMENT

          Ps. Pytanie retoryczne: będą podobne do toi-toi (czyt. Reform Plaza)?
          • Gość: **** Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.01, 10:32
            Odświeżmy wątek
    • Gość: Marcin Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.pl 16.05.01, 00:02
      Sęk w tym że PKiN jako budynek nie jest zły:
      - ma dobre proporcje ( w Moskwie stoi siedem takich,
      większość epatuje totatilatrną monumentalnością:
      np.Uniwersytet, Ministersterstwo Spraw Zagranicznych,
      mieszkaniowy Krasnyje Warota :) - w PKiN , oprócz rzeżb nie ma
      przeskalowanych elementów (jak na przykład w Sądach,
      które odwołują się do architektury totaliternej,
      tyle że innej proweniencji ),
      - dobre materiały elewacji,
      - zawiera funkcje centrotwórcze, ważne dla miasta.

      Najbardziej paskudne są:
      - okoliczności które sprawiły że powstał i to czego symbolem miał być
      - usytuowanie i hektary placu które miały służyć radosnym
      przemarszom tysięcy zadowolonych przedstawicieli
      rządzącej klasy społecznej a są wielką czarna dziurą w
      centrum Warszawy.
      I jeżeli na to pierwsze nic juz nie jesteśmy w stanie zaradzić,
      to drugie jest do zmiany. Teoretycznie.
    • Gość: Ela Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.ilot.edu.pl 16.05.01, 08:36
      1. biurowiec turecki (ten granatowy) przy Centralnym
      2. biurowiec przy Emilce
      Obydwa ohydne jak zresztą większość wieżowców. Pasują do całości jak pięść do
      oka. Paskudztwem są też nowe sądy. Zeszpeciły plac.
      Generalnie źle się dzieje w Warszawie. To chyba dlatego, że nie głównego
      architekta. Każdy buduje, jak mu w duszy gra. Nawet renowacje przeprowadza się
      niechlujnie. Zobaczcie co zrobili z domem pod sedesami. Marszałkowska wyglada
      jak prowincjonalne miasto. Na chodnikach można sobie zęby wybić. Gdzie, kurczę
      sa te pieniądze, którymi chwali się gmina Centrum? Trzeba chronić przed
      oszołomami to co jeszcze zostało ze starej przedwojennej Warszawy. Mam na myśli
      głównie stare centrum przedwojenne: Hoza, Wspólna, Widok, okolice Politechniki.
      Wyglada, że władze czekają aż się wszystko rozwali. Wtedy będzie można sprzedać
      działkę pod jeszcze jeden ohydny wieżowiec. Zobaczcie co zrobili z Pragą. Z
      pięknej dzielnicy zrobili slumsy. Przed wojna Targowa była jedna z
      najładniejszych ulic. Resztki świetnoci widac jeszcze na Stalowej. Eh, żal
      serce ściska. Wieżowce mogłyby być ale skupione w jednym miejscu i nie w
      Centrum. Teraz wygladaja jak kły w bezzębnej szczęce. A co do pałacu kultury,
      który budzi tyle emocji to bym zostawiła. Ma dobre proporcje i jest
      oryginalniejszy od wielu współczesnych budynków i wrósł w pejzaz miasta.
      Stworzyłabym wokół niego piękny park. Słyszałam, że był projekt, zeby zburzyć i
      wybudować wieżowce-biurowce. Ciekawa jestem, jak by się do niego przedzierano
      przez zakorkowaną Warszawę.
      • Gość: rafik Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.*.*.* 16.05.01, 10:30
        Totalna załamka tym co Wy tu wypisujecie.
        Jakiej przedwojennej Warszawy, takich budynków jest tyle co kot napłakał.
        Moim zdaniem powinno się je wyremontować.
        A tym co szpeci są w większości nie nowe budynki, czy też wieżowce, ale
        socrealistyczne koszmarki.
        Czy Wam wszystkim serio podobała sie taka szara Warszawa 10 lat temu???
        Nie rozumiem was szczerze.
        Co Wy tu wypisujecie o jakiś generalnych architektach, jak przez 50 lat w
        Warszawie zrobiono syf. Budując przydko, monumentale, przytłaczające gmaszyska.
        Gdzie robi się żle, z tego powodu, że chce się wybudować kilka nowych budynków??
        Wszyscy jako najbrzydsze budynki wymieniają nowe wierzowce, albo biurowce.
        Czy nikt (prawie nikt) nie dostrzega, że te najbrzydsaze to właśnie pałac
        kultury, obrzydliwe blokowce w środku miasta (np. róg marszałkowskiej i
        królewskiej - teraz za saska point), lub tez w alejach Jana Pawła. Pięknością
        nie grzeszy też marszałkowska, większość placu trzech krzyzy.
        Otwórzcie oczy!!!
        Z Warszawy nigdy nie zrobimy Paryża, ale nie dlatego że perspektywy psują
        wiezowce, tylko dlatego ze systematycznie zaszpecono miasto podczas komuny!!!
        • Gość: Ela Re:do Rafika IP: *.ilot.edu.pl 16.05.01, 11:10
          Nie zgadzam się z Tobą. Wcale ocalałych budynków nie
          jest tak mało. Chyba mało chodzisz po mieście. I
          trzeba je szybko ratować. Jeszcze trochę i runa
          zupełnie. Tak jak na Pradze na Targowej. Zobacz, jakie
          piękne były kute balustrady balkonów. A teraz co?
          Zamiast remontować, póki jeszcze było mozna, to
          poobtłukiwali, zeby ludzi nie pozabijały. I to jest
          problem a nie pałac. Już nawet ocalałe Aleje
          Jerozolimskie sie walą. A prawdziwy duch Warszawy
          pozostał w starych murach.
        • Gość: alek Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.ipsnet.it 16.05.01, 11:17
          Rafik, zgadzam sie z toba. A "piewcy" przedwojennej warszawy sa przeciwnikami
          odbudowy Palacu Saskiego i Bruhla. Co to za zboczency i hipokryci.
          • Gość: Alek Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: 213.231.15.* 16.05.01, 11:47
            Przedwojenna Warszawa - to m.in. gówna płynące ulicami tzw. Starówki (która
            była dzielnicą biedoty). Mimo wszystko Warszawa miała jakiś charakter. A teraz?
            Wydaje się, że nasze miasto zmierza w stronę coraz większego chaosu,
            pomieszania funkcji i estetyki. Osiedle za Żelazną Bramą (koszmar socjalizmu
            architektonicznego) obok wiżowca na Emilli Plater (swojski Manhattan), bazar,
            szczęki, MDM. Do Warszawy niedlugo będą przyjeżdżać wycieczki studentów
            architektury z całego świata, aby oglądać nasz bajzel.
            • Gość: alek Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.ipsnet.it 16.05.01, 12:57
              Gość portalu: Alek napisał(a):

              > Przedwojenna Warszawa - to m.in. gówna płynące ulicami tzw. Starówki (która
              > była dzielnicą biedoty). Mimo wszystko Warszawa miała jakiś charakter. A teraz?
              > Wydaje się, że nasze miasto zmierza w stronę coraz większego chaosu,
              > pomieszania funkcji i estetyki. Osiedle za Żelazną Bramą (koszmar socjalizmu
              > architektonicznego) obok wiżowca na Emilli Plater (swojski Manhattan), bazar,
              > szczęki, MDM. Do Warszawy niedlugo będą przyjeżdżać wycieczki studentów
              > architektury z całego świata, aby oglądać nasz bajzel.
              Przedwojenna Warszawa to Zamek, Plac Teatralny z Teatrem Wielkim i Ratuszem,
              Palac Saski i Bruhla i Ogrod Saski. Zabytki ktorych nie powstydzilo by sie zadne
              miasto europejskie.

          • Gość: Ela Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.ilot.edu.pl 17.05.01, 11:21
            Wcale nie są przeciwnikami, wręcz przeciwnie. Pozdrawiam
        • Gość: olowek Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE (DO RAFIKA) IP: *.*.*.* 16.05.01, 11:42
          Gość portalu: rafik napisał(a):

          > Totalna załamka tym co Wy tu wypisujecie.
          > Jakiej przedwojennej Warszawy, takich budynków jest tyle co kot napłakał.
          > Moim zdaniem powinno się je wyremontować.
          > A tym co szpeci są w większości nie nowe budynki, czy też wieżowce, ale
          > socrealistyczne koszmarki.
          > Czy Wam wszystkim serio podobała sie taka szara Warszawa 10 lat temu???
          > Nie rozumiem was szczerze.
          > Co Wy tu wypisujecie o jakiś generalnych architektach, jak przez 50 lat w
          > Warszawie zrobiono syf. Budując przydko, monumentale, przytłaczające gmaszyska.
          > Gdzie robi się żle, z tego powodu, że chce się wybudować kilka nowych budynków?
          > ?
          > Wszyscy jako najbrzydsze budynki wymieniają nowe wierzowce, albo biurowce.
          > Czy nikt (prawie nikt) nie dostrzega, że te najbrzydsaze to właśnie pałac
          > kultury, obrzydliwe blokowce w środku miasta (np. róg marszałkowskiej i
          > królewskiej - teraz za saska point), lub tez w alejach Jana Pawła. Pięknością
          > nie grzeszy też marszałkowska, większość placu trzech krzyzy.
          > Otwórzcie oczy!!!
          > Z Warszawy nigdy nie zrobimy Paryża, ale nie dlatego że perspektywy psują
          > wiezowce, tylko dlatego ze systematycznie zaszpecono miasto podczas komuny!!!
          >

          Epoka romantyzmu minela tak samo jak socrealizmu
          olowek
    • Gość: Sloggi Re: Dzielnica koszmaru - ul.Modzelewskiego IP: *.man.polbox.pl 16.05.01, 12:50
      Osiedle Służew Fort, czyli okolice Modelewskiego, al.Lotników i al.Wilanowskiej.
      Kto był i nie rzucił bełta, ten jest odporny.
      Koszmar nr. 2 to osiedle Ostrobramska vel. Gocław przy Trasie
      Koszmar nr. 3 wspomniane już os. Przyczółek Grochowski
      a rekord bije coś przy Trasie Łazienkowskiej między Metro POlitechnika a Al.
      Niepodległości. To jest jakiś wydział Politechniki, kupa totalna.
      • Gość: Alek Re: Dzielnica koszmaru - bud. Politechniki IP: 213.231.15.* 16.05.01, 13:08
        Ta kupa "Politechniczna" to nomen omen wydział budownictwa i inżynierii
        lądowej.
        Pa
        • Gość: TWEETY Re: Dzielnica koszmaru - bud. Politechniki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.01, 11:57
          Większość kościołów budowanych w Warszawie stanowi przykład koszmaru
          architektonicznego. Ważne, żeby były duże, co 2 ulice, i nigdy niedokończone!
          Nie zwraca się uwagi na pobliską zabudowę. detale tekiego kościoła nie
          istnieją. Widziałem w Polsce kilka pięknych kościołów, ale budowano je dawno!
          Tak więc palmę pierwszeństwa oddaję Kościołom!
          • Gość: luka5 Re: Dzielnica koszmaru -co odbudować IP: 193.0.73.* 21.05.01, 17:45
            najgorsze budynki to :
            NR1 Biurowiec przy Puławskiej (zniszczył widok z
            Łazienek)
            NR2 Biurowiec Warty (ten koło IKEI)
            NR3 Młynek Turecki
            NR4 To gówno koło Prudentialu
            NR5 Sąd Najwyższy na placu Krasińskich (zepsuto widok
            na Pałac Rzeczypospolitej)

            Proszę i błagam głosujcie w wyborach na kogoś kto na
            rok wprowadzi karę śmierci dla polskich architektów
            albo dla debili którzy zgodzili się by coś takiego
            wybudowano.
            A teraz coś optymistycznego.Co zrobić by Warszawa była
            ładniejsza?
            1.Odbudować wzdłuż Marszałkowskiej najlepsze
            przedwojenne kamienice (niekoniecznie te, które tam
            stały)
            2.Odbudować Pałac Badenich na pl.Krasinskich
            3.odbudować pałac Karasia przy pomniku Kopernika
            4.Zrealizować forum Wazów przy kościele Św.Anny
            5.Przywrócić do stanu pierwotnego Kolumnę Zygmunta.Nie
            wiem czy wiecie ale kolumna pierwotnie była
            złoto,czarno,czerwona(szczegóły na str www.dig.pl --
            >patrz Ośrodek dokum.zabytków-->Ochrona Zabytków nr
            2/97?)
            6.Odbudować wieżę Marszałkowską na Starówce.
            7.Odbudować pałac Kazanowskich
            8.Wyciąć drzewa od strony Wisły przed pałacem
            Kazimierzowskim.
            9.Przydałyby się też nowe chodniki,szczególnie na
            Krak.Przedm., tylko nie takie śliskie jak na Nowym
            Świecie.
            10.Przywrócić do formy barokowej ogród saski,ogrodzić
            go tak jak parki w Paryżu i schować Marszałkowską tak
            by było bezpośrednie przejście do Pałacu Lubomirskich.
            Przy okazji można wyburzyć osiedle za Żelazną
            Bramą:),stawiając obok milutkie kamienice w formach
            XIX wiecznych.
            chyba się trochę rozpędziłem :)
            • Gość: michal Re: Dzielnica koszmaru -co odbudować IP: *.zigzag.pl 21.05.01, 19:08
              popieram, popieram.Ja bym jeszcze dodal zeliwne barierki ochraniajce zielence.
              Przed wojna kazdy, nawet najmniejszy trawniczek byl tak chroniony.
            • Gość: alek Re: Dzielnica koszmaru -co odbudować IP: *.dialup.tiscalinet.it 21.05.01, 20:48
              Intryguje mnie ten rzekomo zniszczony widok z Lazienek, Widok na co?
              A jezeli ten biurowiec na Pulawskiej to Bank PKO i multikino tosie zupelnie nie
              zgadzam. Jedna z najbardziej udanych realizacji. Podnosi o dwa oczka skale
              warszawskiej zabudowy. Nowe rzeczy musza do niego rownac!
              • Gość: Marcin Re: Dzielnica koszmaru -co odbudować IP: *.pl 21.05.01, 23:30
                Gość portalu: alek napisał(a):

                > Intryguje mnie ten rzekomo zniszczony widok z Lazienek, Widok na co?
                > A jezeli ten biurowiec na Pulawskiej to Bank PKO i multikino tosie zupelnie nie
                >
                > zgadzam. Jedna z najbardziej udanych realizacji. Podnosi o dwa oczka skale
                > warszawskiej zabudowy. Nowe rzeczy musza do niego rownac!

                Chodzi o widok z Łazienek na sylwetę skarpy Warszawskiej!!!
                W pełni się zgadzam że ten biurowiec to totalny chłam.
                Stylisticznie zestarzał się juz w trakcie budowania:
                od Puławskiej to jakas kakofonia, zupełnie irracjonalny
                miszmasz brył.A z drugiej strony, patrzac od Wisły to juz katastrofa:
                SYLWETA WARSZAWY NA SKARPIE WARSZWASKIEJ TO JEDEN Z ŁADNIEJSZYCH
                WIDOKÓW W WARSZAWIE - wszystko co jest budowane na skarpie skarpie powinno
                wymagać szczególnej uwagi, a ten budynek to jakiś grzyb, chyba purchawka.

                Marcin


              • Gość: palker Re: Dzielnica koszmaru -co odbudować IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 01:37
                A mnie jest żal kina "Moskwa".
                Po pierwsze, dlatego, że z nim wiąże się pierwsza anegdota polityczna, jaką
                usłyszałem w dzieciństwie. Żeby ją zrozumieć, przypomnę, jak ówcześnie
                wyglądała Puławska w tej okolicy (od Skolimowskiej do Olszewskiej).
                Po stronie nieparzystej stał niedokończony dom o łukowatym frontonie, dalej
                była zajezdnia tramwajowa z ogromnymi, drewnianymi bramami i plątanina torów,
                kino "Moskwa", parterowy barakopodobny ciąg sklepowy (za nim ruiny zburzonego
                domu) i ocalała kamienica na rogu Olszewskiej.
                Dom na rogu Skolimowskiej wykończono, podciągając wysokością do sąsiednich
                kamienic (zainstalowała się tam "Zielona Budka" przeniesiona z lokalu przy
                bazarze nad Morskim Okiem), zajezdnię zrównano z ziemią, przebito ulicę Goworka
                (linia tramwajowa początkowo na Sadybę a później do Wilanowa; równolegle
                zlikwidowano cichcię wilanowską), w miejscu parterowych sklepów i ruin
                wybudowano, prostopadle do Puławskiej, wysoki, jak na owe czasy budynek, na
                parterze którego miescił się oddział PKO.
                Strona parzysta to kolejno, gmach kasyna wojskowego, kościół ewangelicki
                (obecnie obok biegnie ul. Waryńskiego), koszary KBW, ulica Rakowiecka
                (skrzyżowanie z Puławska ma kształt litery T) po której jeździły tramwaje,
                narożny dom pod nr 10 w którym mieszkał Melchior Wąńkowicz (miał skromnego
                mecedesa 180D olśniwającej urody, w czasach gdy królowały warszawy) i wreszcie
                dwie kamienice ciągnące się aż do Olszewskiej.
                Dom Wańkowicza był początkowo 2 piętrowy, lecz go nadbudowano tak, aby pasował
                do wysokości sąsiednich gmachów.
                Po co to piszę. Otóż po to, aby uświadomić wszystkim, że to miejsce miało i
                swój charakter, i urodę, i harmonię. Kino "Moskwa" było odsunięte od lini ulicy
                i miało niezłą architekturę. Z tyłu, za kinem, widoczny był gmach Państwowego
                Zakładu Higieny na Chocimskiej. Widok od ulicy Rakowieckiej był miły dla oka i
                dawał poczucie ładu przestrzennego: poziom ulicy, zieleń skweru, gmach kina
                gmach PZH. Idealne stopniowanie wysokości i perspektywy w kierunku do Wisły.
                Dom w którym był oddział PKO, mimo iż był wyższy od innych domów na Puławskiej,
                poprzez prostopadłe ułożenie do ulicy, nie przytłaczał swym ciężarem.
                Teraz, kiedy jadę Rakowiecką i mam skręcić w lewo w Puławską, mam uczucie, że
                za chwilę walnę twarzą w gigantyczny mur. Gmach PKO + Multikino został
                dosunięty do lini ulicy. Jest przytłaczający, klocowaty i pasuje do tego
                miejsca jak disco polo do filharmonii. A narożnik Puławskiej i Goworka, to
                prawdziwy koszmar! Pokazywałem to miejsce ludziom, którzy nigdy wcześniej tu
                nie byli i nie kierują się resentymentami. Z piersi każdego wydobywał się tylko
                jęk grozy.
                Skoro widok gmachu został obszczekany i od strony skarpy i od strony
                Rakowieckiej, zostawmy to gówno w spokoju i powróćmy do anegdoty politycznej z
                czasów mojego dzieciństwa.
                "Dlaczego Rakowiecka to najdłuższa i najgorsza ulica w Polsce? Bo zaczyna się
                w "Moskwie", przechodzi przez więzienie (mokotowskie) i kończy się na pętli"
                (za Al. Niepodległości, obok gmachu SGGW, była pętla tramwajowa).


                • Gość: Ela Re: do Palkera IP: 148.81.230.* 22.05.01, 08:21
                  Zgadzam się z Tobą całkowicie. Też mi szkoda kina "Moskwa". To był bardzo
                  przyjemny zakątek Warszawy, z widokiem na piękny gmach Instytutu Higieny na
                  Chocimskiej. Mimo, że było to centrum, nie odczuwało się tego. Skwerek
                  pozwalał odizolować się od hałasu miasta. Zburzyli "Moskwę" , a wybudowali
                  zawalidrogę. Odnoszę wrażenie, że ten gmach chce ludzi przegonić z chodnika.
                  Inwestor chciał maksymalnie wykorzystac działkę (przecież za nią zapłacił!) i
                  dosunął to pudło do linii chodnika. W Warszawie każdy może budować, jak mu się
                  przyśni i dlatego mamy takie zapaskudzone miasto, i to już na wieki.
                  • Gość: alek Re:Jestescie prowincjuszami! IP: *.ipsnet.it 22.05.01, 09:12
                    Nie macie racji. Jezeli wolicie male, gnusne ale
                    swojskie to przeniescie sie na Prage, albo do Zabek.
                    Pozwolcie sie temu miastu rozwijac. Kino Moskwa to byl
                    kicz.
                    • Gość: palker Re:Jestescie prowincjuszami! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 12:21
                      Gość portalu: alek napisał(a):

                      > Nie macie racji. Jezeli wolicie male, gnusne ale
                      > swojskie to przeniescie sie na Prage, albo do Zabek.
                      > Pozwolcie sie temu miastu rozwijac. Kino Moskwa to byl
                      > kicz.
                      De gustibus (non est disputandum), to po pierwsze.
                      Po drugie, nie miałem zamiaru rozstrzygać dylematu, czy małe jest piękne czy
                      duże, gdyż w tej kwestii wszyscy, rozsądnie argumentujący, mogą mieć rację.
                      Napisałem post majacy być pochwałą idei harmonijnego rozwoju miasta i pojęciu
                      ładu przestrzennego. On (ów ład) istniał w opisywanym przeze mnie miejscu i
                      został zniszczony. Spróbuję Ci to cierpliwie wytłumaczyć.
                      Nie wątpię, że znasz taką formę przestrzenną, jak rzeźba. Zapewne widziałeś
                      rzeźby małe i duże. Niektóre ci się podobały inne nie i być może zauważyłeś, że
                      Piękny może być monument i maleńka figurka. Przywołaj w swej wyobraźni, choć na
                      chwilę, np. jedną z rzeźb w Parku Skaryszewskim, tą dla ciebie najładniejszą. A
                      teraz wyobraź sobie, że postawiłeś ją na środku pokoju w swoim mieszkaniu. I co?
                      Odczułeś klaustrofobiczny lęk, który zastąpił poczucie piękna?
                      Wszystko ma swój kontekst. Najlepiej gdy wszystkie elementy przestrzeni ze sobą
                      współgrają, nawet gdy zawierają elementy kontrastujące. Jeżeli tego zabraknie,
                      powstaje dysonans.
                      Ale powróćmy do architektury i urbanistyki.
                      Wielkie miasto, to środowisko nieprzyjazne człowiekowi, choć konieczne do rozwoju
                      cywilizacyjnego społeczeństw. W każdym człowieku (zwierzęciu stepowym) tkwi,
                      mniej lub bardziej uświadamiana, atawistyczna potrzeba przestrzeni. W mieście,
                      szansą na oddech od szkła, betonu i asfaltu są place, parki, skwerki, szerokie,
                      zdrzewione aleje, miejsca pozwalające na oglądanie panoram, zróżnicowany rytm
                      zabudowy. Oczywiście, pod warunkiem że jest w tym jakiś zamysł, że jest w tym
                      dążenie do piękna i że jest to przyjazne człowiekowi- mieszkańcowi miasta.
                      Jeżeli rozwiążemy tylko proste zadanie matematyczne polegające na znalezieniu
                      odpowiedzi na pytanie: jak na małej i drogiej działce gruntu wybudować dom o
                      maksymalnej kubaturze przy najmniejszych kosztach to musimy zapomnieć o całej
                      reszcie. Nie wiem, czy chciałbyś np. mieszkać w sąsiednim budynku.

                      Na koniec: mieszkam na Pradze, ale dwadzieścia pierwszych lat swojego życia
                      spędziłem na Górnym Mokotowie. Tu się urodziłem (na d. ul.Szustra, jeżeli wiesz
                      gdzie to jest) a moją "małą ojczyzną" jest ulica Rejtana i to co w promieniu
                      paru kilometrów. Na cmentarzach: na Młynarskiej, Wolskiej i Św.Wincentego
                      spoczywają prochy moich przodków, dzięki temu wiem, że należę do czwartego
                      pokolenia warszawiaków.
                      A Ząbki? Tak, jak to widuję, całkiem ładnie się rozwijają.
                      Serdecznie pozdrawiam!
                      • Gość: alek Re:Jestescie prowincjuszami! IP: *.ipsnet.it 22.05.01, 12:41
                        Jak moze zauwazyles mieszkam za granica. Warszawe odwiedzam co roku. Co mnie
                        uderza zawsze to porownanie skali budownictwa w Warszawie i w innych
                        europejskich stolicach. To wrazenie jest mierzalne w metrach i w centymetrach.
                        To wysokosc parterow i pieter, szerokosc klatek schodowych i wielkosc WC, 10
                        pietrowy dom w Warszawie jest prawie o polowe nizszy niz dom o takiej samej
                        ilosci pieter gdzie indziej! Gdy wchodze do swojego dawnego mieszkania w bloku
                        to sufit wali mi sie doslownie na glowe. Dwa, trzy dni zyjemy w stresie nie do
                        wytrzymania. To trzeba przezyc!
                        Budynek na ktory psioczysz, to jeden z niewielu zbudowanych w skali normalnej
                        dla stolicy. I co zabawne budzi sprzeciw. A powinno byc ich o wiele wiecej. To
                        takie budynki obok wiezowcow beda swiadczyc o naszej europejskosci.
                        • Gość: palker Re:Jestescie prowincjuszami! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 13:54
                          Gość portalu: alek napisał(a):

                          > Jak moze zauwazyles mieszkam za granica. Warszawe odwiedzam co roku. Co mnie
                          > uderza zawsze to porownanie skali budownictwa w Warszawie i w innych
                          > europejskich stolicach. To wrazenie jest mierzalne w metrach i w centymetrach.
                          > To wysokosc parterow i pieter, szerokosc klatek schodowych i wielkosc WC, 10
                          > pietrowy dom w Warszawie jest prawie o polowe nizszy niz dom o takiej samej
                          > ilosci pieter gdzie indziej! Gdy wchodze do swojego dawnego mieszkania w bloku
                          > to sufit wali mi sie doslownie na glowe. Dwa, trzy dni zyjemy w stresie nie do
                          > wytrzymania. To trzeba przezyc!
                          > Budynek na ktory psioczysz, to jeden z niewielu zbudowanych w skali normalnej
                          > dla stolicy. I co zabawne budzi sprzeciw. A powinno byc ich o wiele wiecej. To
                          > takie budynki obok wiezowcow beda swiadczyc o naszej europejskosci.

                          Mówiąc językiem dyplomacji "następuje powolne zbliżenie stanowisk".
                          Chyba uznałeś, ze nie jestem "hamulcowym" rozwoju Warszawy.
                          Ja nie protestuję, ze budynek ma skalę normalną dla stolicy, ale to nie o sam
                          budynek mi chodziło a o miejsce i sposób jego posadowienia w istniejącym już
                          otoczeniu. Jeżeli masz uczucie, że wali ci się sufit na głowe, gdy jesteś w swoim
                          Warszawskim mieszkaniu, to ja mam uczucie, że wali mi się sufit na głowę, gdy
                          stoję obok tego gmachu. W innym otoczeniu, budynek ten mógłby uchodzić za
                          europejską perłę architektoniczną. W tym zaś wyglada jak spłuczka sedesowa
                          wisząca nad głową.
                          Co do mieszkań w blokach. Masz rację. Wychowałem się w przedwojennej kamienicy,
                          gdzie wysokość mieszkania wynosiła 3,5 m a najmniejszy pokój (tzw.służbówka) miał
                          16 m2. Pytanie, co zrobić z blokowiskami. Mozna o tym trochę poczytac na
                          http://www.bemowo.waw.pl/rewitalizacja/rewitalizacja_index.html. Jest to
                          prawdziwe wyzwanie dla obecnych i przyszłych pokoleń.
                          Do Warszawy wpadaj częściej, goście mają lepsza ostość widzenia.
                          • Gość: alek Re:Jestescie prowincjuszami! IP: *.ipsnet.it 22.05.01, 14:00
                            W wakacje obejrze te budowle dokladniej. Pozdrowienia
                    • Gość: tweety poje...any alek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 15:50
                      Jestescie prowincjuszami! Ponieważ macie inne zdanie niż wielebny alek.
                      Kolego przeczytaj co to tolerancja i potem możesz pisać na forum.
                      • Gość: kontakt Re: poje...any alek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 15:55
                        wyjechał pajac za granice i krytykuje. A obywatelstwo sobie zostawiłeś czy też
                        się zrzekłeś Polaczku????
                        To jest właśnie typowy Polak za granicą! Mieszka tam i od razu mu nie pasi
                        Polska! Spadaj frajerze na forum swojego nowego kraju i miasta.
                        Nie pozdrawiam!
                        • Gość: palker Re: poje...any alek (kontakt+sweety) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 17:35
                          Spoko! Nie bierzcie tego do siebie. On to mówił do mnie i do Eli i jakoś z tego
                          wybrneliśmy. Nie wiem jak Ela, ale ja nie chowam urazy.
                          Każdy niech walczy o swoje wizje tak, jak umie najlepiej. To jest demokracja.
                          Ważne, aby projekcje przekładały się na konkrety i aby z tych konkretów
                          wyłoniła się piękna i przyjazna wszystkim Warszawa. Aby czuli się w niej
                          dobrze warszawiacy oraz goście z innych miast i krajów.
                          • Gość: Ela Re: do palkera IP: *.ilot.edu.pl 24.05.01, 15:38
                            Też nie chowam urazy, ale nie zgadzam sie w dalszym ciagu z alkiem.
                            Mam zdanie zbliżone do Twojego. To pudło po prostu tutaj nie pasuje. Poza tym
                            za granicą w centrum miasta wieżowców raczej się nie stawia. Raczej na
                            obrzeżach. Nie ma ich ani w Paryżu, ani w Amsterdamie, ani w Madrycie. W Paryżu
                            ekstrawagancką, dziwaczną dzielnicę La Defence umieszczono na peryferiach. Tam
                            nie budzi sprzeciwu. Poza tym wszystkie te jednolite pod względem
                            architektonicznym budynki zostały skupione w jednym miejscu. Inaczej by
                            wygladały, gdyby były tak porozrzucane jak w Warszawie wieżowce. Warszawa, gdy
                            się patrzy z praskiego brzegu na wysokości Starówki, wcale pięknie teraz nie
                            wyglada.
                            A w Hiszpanii bardzo dbają o ład architektoniczny. W Walencji widziałam, jak
                            unowocześniaja budynki zabytkowe (wiadomo, że mieszkańcy nie chca mieszkac w
                            skansenach). Zostaje wartościowa sciana frontowa, do której dobudowuje sie
                            supernowoczene budynki. Ulica nie traci swego charakteru. Każdy dom pasuje do
                            całości. Podobnie jest w Wenecji. Inna rzecz, że tam nawet gdyby chcieli, to i
                            tak nie ma gdzie budowac. Właśnie za taka frontową ścianą sprzed kilku wieków
                            mieści się nowoczesny, swietnie wyposazony szpital. Łatwo sobie wyobrazić, jak
                            wygladałby plac św. Marka, gdyby tam jakis Turek postawiłby takie straszydło,
                            jak u nas przy centralnym. Albo w Paryżu na placu Inwalidów hotel "Forum".
                            Najwazniejsze jest planowanie przestrzenne. Ciekawe, że takie gnioty
                            architektoniczne powstaja głównie w byłych demoludach. Pozdrawiam
                        • Gość: alek Re: Tylko bez wyrazow! IP: *.ipsnet.it 22.05.01, 18:22
                          Gość portalu: kontakt napisał(a):

                          > wyjechał pajac za granice i krytykuje. A obywatelstwo
                          sobie zostawiłeś czy też
                          > się zrzekłeś Polaczku????
                          > To jest właśnie typowy Polak za granicą! Mieszka tam i
                          od razu mu nie pasi
                          > Polska! Spadaj frajerze na forum swojego nowego kraju
                          i miasta.
                          > Nie pozdrawiam!

                          Jest odwrotnie niz piszesz. Bardzo mi sie podoba to co
                          sie dzieje w Warszawie. I chyba widac to z moich postow.
                          Jedyne co mi sie nie podoba to to, ze swiadomosc wielu
                          warszawiakow nie nadaza za tymi przemianami. I ze zmiany
                          na lepsze nie sa takie szybkie jakbym sie spodziewal.
                          Mozna zrobic wiecej!

                    • Gość: nocoment Re:Do Alka - Dlaczego krytykujesz Pragę? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.01, 17:03
                      Gość portalu: alek napisał(a):

                      > Nie macie racji. Jezeli wolicie male, gnusne ale
                      > swojskie to przeniescie sie na Prage (...)

                      Zejdź z mojej ukochanej Pragi! Co Ci się tam nie podoba? Że nie ma wieżowców. No
                      to moja odpowiedź: w ciągu najbliższego roku Port Praski zostanie zamieniony
                      w "Warszawską Wenecję" - zabudowany 180 metrowymi wieżowcami. A poza tym to na
                      Pradze są oryginalne zabytki i to na Pradze była pierwsza warszawska osada
                      (dokładniej na Bródnie) kiedy na WestSide nie było jeszcze nic. Pozdrawiam

                      NO COMMENT
                  • Gość: paler Re: do Eli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 13:12
                    Dzięki za wsparcie. Napisz coś jeszcze.
                    Serdecznie pozdrawiam.
                    • luka Re: do alka 23.05.01, 17:08
                      Sorry alek ale doprawdy nie wiem co podoba Ci się w tym pudle na
                      Puławskiej.Śmiem twierdzić, że nie tylko miejsce w którym go umieszczono jest
                      fatalne. Jeżeliby stał nawet w nowoczesnym otoczeniu byłby fatalny. Ten budynek
                      został zaprojektowany zupełnie bez poczucia proporcji, nie ma w nim żadnych
                      elementów które miałyby spowodować, że człowiek nie czuje się nim przytłoczony.
                      To właściwie zwykły sześcian z którego wystają jakieś metalowe drabiny. Psuje
                      widok Łazienek jak cholera!!.Stań przed restauracją Belvedere i obróć się do
                      tyłu. Spoza drzew wystaje to wielka lustrzana bryła bez polotu.
                      • Gość: alek Re: do alka IP: *.dialup.tiscalinet.it 23.05.01, 22:17
                        Podoba mi sie skala budynku. Przelamuje dominujaca w Warszawie lichote
                        zabudowy. I ma ogolnodostepne garaze w podziemiach.
                        • Gość: Lucek Re: do alka IP: 10.129.128.* / *.acn.pl 24.05.01, 01:05
                          Gość portalu: alek napisał(a):

                          > Podoba mi sie skala budynku. Przelamuje dominujaca w Warszawie lichote
                          > zabudowy. I ma ogolnodostepne garaze w podziemiach.

                          na prawdę niewiele Ci potrzeba żeby Cię zadowolić: zaproponuj skrócenie studiów
                          architektonicznych o połowę, wtedy bedzie wiecej takich koszmarów jak ta kupa
                          przy Puławskiej i Goworka ! Jeden z moich znajomych - architekt z Augsburga - jak
                          toto zobaczył, to powiedział, że Polska zamiast wracać do Europy to staca sie do
                          Azji (zawsze część z nas tam ciągnęło i nadal ciągnie - tak można pomyśleć, jak
                          się czyta te pozytywne komentarze o PEKiNie..., niestety)
                          Lucek

                          • Gość: alek Re: do alka IP: *.ipsnet.it 24.05.01, 09:36
                            Twoj architekt tak mowil bo zazdroscil, znam tych zachodnio-europejskich
                            typkow, mam z nimi do czynienia codziennie. A Azja juz niedlugo bedzie punktem
                            odniesienia dla zacofanej Europy.
                          • Gość: Alek Re: niemieccy architekci IP: 213.231.15.* 24.05.01, 14:58
                            Na początku chciałbym zapewnić, iż jestem inną osobą niż alek.
                            Po drugie, często jeżdżę do Dusseldorfu do naszej firmy macierzystej -
                            architektura, estetyka, funcjonalność siedziby naszej "matki" jest tragiczna, a
                            jak się orientuję jest to raczej budynek typowy. Wszystko najtańsze,
                            najprostsze, bez polotu, z widokiem na tory kolejowe i parking wielopoziomowy.
                            Ochyda.
                            Proponuję, aby nie stosować argumentów, że "nawet" zagraniczni architekci coś
                            mówią.
                            Pa
                        • Gość: luka Re: do alka IP: 193.0.73.* 24.05.01, 15:44
                          Gość portalu: alek napisał(a):

                          > Podoba mi sie skala budynku. Przelamuje dominujaca w Warszawie lichote
                          > zabudowy. I ma ogolnodostepne garaze w podziemiach.
                          Budynki na Nowym Świecie to też nie są cuda architektoniczne ( są bardzo podobne
                          do tego co widziałem na głównym deptaku w Kielcach). Może w takim razie, drogi
                          alku, na Nowym Świecie też byś postawił taki "przełamywacz"? A może na rynku
                          Nowego Miasta? A może ustawiłbyś wianuszek wieżowców dookoła czeskiej Pragi- żeby
                          biedni Czesi z tymi swoimi zabytkami nie czuli się tak wieśniacko i też mieliby
                          coś co im "przełamie lichotę zabudowy"? Uważam, że takie zabawy można robić np.na
                          blokowiskach, tam nikogo taki budynek by nie raził- a wręcz przeciwnie. Natomiast
                          w miejscu, o którym można powiedzieć, że jednak dysponowało jakąś wspólną skalą i
                          walorami estetycznymi (np.niezłe kamienice z lat 30-ych w pobliżu), takich
                          budynków stawiać nie można. Czy widok z Łazienek na to pudło też Ci się podoba?

                          • Gość: alek Re: do luki IP: *.ipsnet.it 24.05.01, 16:34
                            Z Nowym Swiatem to trafiles w dziesiatke. Kilka dni temu chcialem napisac ze
                            jest godny Kielc! Ale sie powstrzymalem aby nie denerwowac kielczan. Ale zdaje
                            sie, ze przed wojna wygladal troche inaczej. Czesc domow byla wyzsza i bardziej
                            reprezentacyjna. W czasie odbudowy przycieto wszystko do jednej wysokosci, bo
                            przeciez miala byc rownosc. Oczywiscie , jak ze wszystkim w tych czasach, bylo
                            to rownanie w dol. W innym poscie o Warszawie proponuje wprowadzic takze zmiany
                            na Nowym Swiecie.
                            • Gość: luka Re: do alka IP: 193.0.73.* 24.05.01, 17:44
                              Mimo swojej kieleckości Nowy Świat jest jednak harmonijny. Widząc widokówki
                              przedwojennej Warszawy cieszę się, że Nowy Świat jednak tak teraz nie wygląda.
                            • Gość: Ela Re: do alka IP: *.ilot.edu.pl 25.05.01, 08:17
                              Najważniejsza w zabudowie ulicy jest harmonijność. Czy Ty tego nie widzisz i
                              nie czujesz?. Oczywiście, że można cała Warszawę zburzyć i zabudować Twoimi
                              ukochanymi wiezowcami. Tylko, czy to będzie jeszcze Warszawa?!
                    • Gość: Ela Re: do Palkera IP: *.ilot.edu.pl 24.05.01, 15:49
                      Napisałam dwie linijki wyżej. Pomyliły mi się miejsca. Pozdrawiam
                      • Gość: alek Re: screen saver IP: *.dialup.tiscalinet.it 28.05.01, 21:42
                        Zaladowalem ze strony um screen saver ze zdjeciami Warszawy.Najlepsze wrazenie
                        robi budynek na Pulawskiej. Moglby stac w Paryzu, Londynie czy Los Angeles i
                        nikt by sie go tam nie powstydzil. Swietnie wyglada tez odtworzona zabudowa
                        pl.Teatralnego, tez krytykowana przez "specjalistow". Najbardziej pokracznym
                        budynkiem jest nowa Biblioteka Uniwersytetu. Wyglada na zdjeciy na budynek
                        fabryczny, kojarzy mi sie tez z Oswiecimiem, ze wzgledu na luki przypominajace
                        slupy z drutem kolczastym.
                        • Gość: Wiktor Re: screen saver IP: 24.142.118.* 30.05.01, 23:56
                          Wybacz, ale um? Gdzie i kto to jest?

                          Dla tych z nas, ktorzy od dawna nie mieli okazji zobaczyc Warszawy, jest zawsze
                          Korkonet. Jedna z kamer jest skierowana na przyszly plac budowlany na rogu
                          Marszalkowskiej i Jerozolimskich (PKO), wiec mam nadzieje oceniac postep i
                          pozniej walory estetyczne tego projektu.
                          • Gość: alek Re: screen saver IP: *.dialup.tiscalinet.it 03.06.01, 12:02
                            To chyba urzad miejski? A caly adres to:
                            http://warszawa.um.gov.pl

                            Jedna fotografia jest odwrocona (lustrzane odbicie), wstyd dla autorow screen
                            savera. I nie ma zadnych zdjec wiezowcow.
    • bessie Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE 03.06.01, 14:05
      Dlaczego przważnie podobają się nam miasta europejskie, obojetnie - na
      wschodzie, czy na zachodzie? Bo rzeczywiście ich zabudowa jest harmonijna. Jest
      to jednak harmonia wynikająca z naturalnego rozwoju miasta przez stulecia,
      harmonia, której żadna utopia szalonego urbanisty lub architekta nie burzy,
      ale wręcz przeciwnie - dostosowuje do dawnego układu ulic, murów. Popatrzcie na
      współczesne plany Paryża, Amsterdamu, Berlina... Mimo nowoczesności, obwodnic
      itp., a nawet XIX-wiecznych szaleństw Hausmana w Paryżu, widać doskonale
      średniowieczny układ urbanistyczny. Respektują go także architekci europejscy.
      Czyż przypadkiem drapacze chmur pojawiaja się jedynie w miastach bez takiej
      ewolucji, jak Nowy Jork czy Singapur. To nie jest układ, w którym Europejczyk
      czuje się najlepiej, mimo całego kospopolityzmu XXI wieku. Szanujmy naszą
      osobowość historyczną!! Nie wtykajmy Azji do Warszawy, bo to nie jest nasza
      przestrzeń!!!
      A co do szczegółów: ad. Puławska 15 - najmilej wspominam okres po zburzeniu
      kina "Moskwa", a przed wybudowaniem "kupy"; mozna było wtedy obejrzeć bez
      przeszkód przepiekną secesyjną kamienicę przy Chocimskiej. Jaki wniosek? należy
      zmuszać architektów do wiekszego respektowania przestrzeni, w której stawiają
      swoje dzieła i "dzieła".
      ad najbrzydsza budowla w Warszawie - bezapelacyjnie i bez najmniejszej
      wątpliwości BIBLIOTEKA UNIWERSYTECKA!!! Gigantyczny, odrutowany i już
      rdzewiejący tramwaj!!
      A Praga jest piękna!
      Pozdrawiam
      • Gość: Dyzio Re: NAJBRZYDSZA BUDOWLA W WARSZAWIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.01, 14:10
        Hmm ... chyba to co zbudowano na miejscu śp.
        kina "Moskwa", chociaż tym kwadratowym szklanym
        kostkom jak biurowiec Warty czy PKO BP przy Puławskiej
        też nic nie brakuje do rankingu "in minus".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka