Dodaj do ulubionych

Wypadki po deszczu

IP: *.acn.pl 06.06.03, 22:44
Przy naszym kodeksie karnym to kierowcy BMW pogrożą paluszkiem i
powiedzą "niu niu niu na przyszłość uważaj". A powinni ...ela
wsadzić za morderstwo na 25 lat.Palant ma BMW i myśli, że jest
królem szos.
Obserwuj wątek
    • Gość: MLUS Re: Wypadki po deszczu IP: 217.153.33.* 07.06.03, 07:33
      Pewnie BMW ma 15 lat a kierowca był łysy ....
    • Gość: wujek Re: Wypadki po deszczu IP: *.acn.pl 07.06.03, 11:20
      Rzeczywiście na moście Gdańskim są miejsca w których można z
      jezdni trafić wprost pod koła tramwaju (wcześniej spadając z
      nasypu) może przydałyby się tam barierki ochronne?
      • Gość: swiadek Re: Wypadki po deszczu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.03, 20:52
        Sytuacja wyglądała zupełnie inaczej niż przedstawia to
        poszkodowany. Byłem naocznym świadkiem tego wypadku. Stałem w
        korku przed rondem Starzyńskiego około 25 min, po skręcie na
        most okazało się, że ulica jest zupełnie pusta. Jechałem przez
        most około 80 km/h prawym pasem. W pewnym momencie wyprzedził
        mnie bardzo szybko jakiś „wariat” (jechał chyba 120 – 140 km/h
        jezdnia była mokra, rano padał deszcz, prawdopodobnie też swoje
        odstał w korku i był spóźniony). Przy zjeździe z mostu jest
        taki nieprzyjemny zakręt w prawo, przy tej szybkości i śliskiej
        nawierzchni nie udało mu się opanować samochodu i zaczął
        jeździć po całej szerokości jezdni (dwa pasy). Następnie jechał
        jakiś czas bokiem, gdy zahaczył o krawężnik odwrócił się i
        tyłem zjechał w dół między jednie. Na szczęście nie spadł na
        jednię na dole (został na skarpie), gdyż mógł tym spowodować
        jakąś poważną kolizję. Tłumaczenie, że ktoś zajechał mu drogę
        jest najprostszym sposobem na uniknięcie odpowiedzialności (za
        takie wykroczenie powinien być poważny mandat, lub nawet
        wiecej), przecież nikt się nie przyzna że jechał bez wyobraźni
        i spowodował zagrożenie dla siebie i innych. Gdybym jechał
        szybciej, był 10 m dalej to pewnie został bym przez tego pirata
        staranowany. Nie wiem o kim ten pseudokierowca mówił że
        zajechał mu drogę. Oprócz mnie nie było tam nikogo, może widząc
        takiego pędzącego desperata powinienem zjechać na chodnik i
        pozostawić oba pasy dla niego, może ścinając zakręt udało by mu
        się przejechać przy takiej szybkości.
    • Gość: piwa Re: Wypadki po deszczu IP: proxy / 10.44.5.* 07.06.03, 11:20
      Miałem niestety okazję przejeżdżać koło miejsca zdarzenia na
      wisłostradzie, niedługo po wypadku. Widok był rzeczywiście
      makabryczny. Idiota, który jechał nowym BMW 3, nie ucierpiał
      prawie wcale (zgnieciony przód, otwarta poduszka powietrzna.
      Natomiast z malucha nic nie zostało, co mogłoby przypominać
      samochód. Ten debil musiał jechać ze 150 km/h, aby spowodować
      taki wypadek.
      • Gość: Cathi Re: Wypadki po deszczu IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 07.06.03, 12:05
        Czy uważacie, że ten wypadek wynikał tylko z tego, że jego
        kierowca jechał BMW? Nie pomniejszam jego winy, ale po co ta
        nadmierna złośliwość wynikająca z faktu jakim samochodem jechał?
        Trochę zastanówcie się...
        • smolak1 Re: Wypadki po deszczu 07.06.03, 14:14
          Po prostu mu zazdroszczą.....
          • Gość: hip bmw i ich kierowcy IP: *.pgi.waw.pl 09.06.03, 08:44
            smolak1 napisał:

            > Po prostu mu zazdroszczą.....

            hip: Przypomnę ostatnie grożne i tragiczne wypadki:
            Warszawa ul Stawki: bmw, wypadek
            ok. Lublina: bmw, wypadek
            Wisłostrada: bmw, wypadek
            okolice Białegostoku: bmw, wypadek.

            Sądzisz, że można im czegoś zazdrościć?

    • Gość: artur - zawodowy kierowca Re: Wypadki po deszczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.03, 14:37
      wszystko przez debili ktorzy nie maja pojecia do czego sluzy
      samochod, na egzaminach ucza kretynskiego parkowania miedzy
      slupkami jak wywroci slupek to jest " oj nic sie nie stalo
      poprawimy" a pozniej fartem zdaje to prawko i jedzie sobie na
      miast. gaz do dechy - ciekawe czy wie co to poslizg?? czy ktos
      mu to pokazal a moze widzial tylko na filmach?? niech sie ci
      zastanowia ktorzy takie przepisy wymyslili... wszystkiego
      trzeba uczyc sie samemu nikt mi np nie pomogl w tym. gdy
      przyjedziesz z wroclawia do warszawy trabia na ciebie jak na
      idiote bo jedziesz spokojnie, a jak ty pojedziesz z warszawy do
      wrocka to jestes w szoku nikomu sie nie spieszy, prawie kazdy
      cie wpuszcza praktycznie nie ma chamstwa nie to co u nas
      WARSZAWA, moze jestem mlody bo mam dopiero 22 lata ale swoje
      przejezdzilem robie dziennie okolo 500 km to naprawde duzo i
      nie mowie ze jestem bardzo dobrym kierowca bo takich nie ma a
      jesli jezdzisz za szybko to smierc czeka za kazdym zakretem...
    • Gość: mareq widzałem ten wypadek IP: *.ce-market.com 09.06.03, 07:59
      to była 5-ka kombi, troche przód znaszczony, z malucha prawie
      nic nie zostalo, przykra sprawa,
    • Gość: Przerażona Wypadki przy Spójni IP: *.wne.uw.edu.pl 09.06.03, 14:33
      Sytuacja w tamtym miejscu jest tragiczna... Każdy mały deszczyk
      czy cokolwiek innego i od razu jakiś idiota który nie
      przestrzega ograniczenia prędkości wypada z tego zakrętu.
      Przecież nawet teraz tuż przed tym jak wyleciało z drogi bmw
      inny samochód wypadł na tym samym zakręcie kilka metrów
      wcześniej, na szczęście trafił tylko w siatkę. To jest miejsce w
      którym w przeciągu jednego tygodnia potrafi wypaść z drogi kilka
      samochodów. Nie ma tam żadnych barierek które zatrzymywałyby je
      na jezdni. Zawsze jest tak, że przejeżdżają przez trawnik,
      chodnik, ścieżkę rowerową i zatrzymują się na siatce klubu,
      drzewie albo śmietniku. Kilku krotnie próbowano interweniować w
      zarządzie dróg i mostów aby jakoś zaradzić tej sytuacji, aby nie
      byli zagrożeni bogu winni rowerzyści czy chociażby ludzie
      wjeżdżający do klubu. Osobiście jak tylko mogę nie przejeżdżam
      tamtędy rowerem a jak muszę dotrzeć do klubu to szukam bocznych
      wejść aby przypadkiem jakiś idiota we mnie nie trafił. Ciekawe
      czy się to kiedyś zmieni??? Może ktoś powinien pomóc?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka