Dodaj do ulubionych

Warszawiak

21.06.07, 13:03
"Czuję się warszawiakiem, nie warszawianinem.

Od pewnego czasu ta druga forma jest nam narzucana jako prawidłowa.
Zastanawiam się skąd to się bierze i kto ją wymyślił. Mam wrażenie, że musiał
być nie stąd. W stołecznym grodzie na Mazowszu, nad Wisłą, zawsze mieszkali
warszawiacy. Warszawiakiem był Wiech, którego felietony pisane gwarą bawiły
kilka pokoleń mieszkańców naszego miasta. W powstańczej piosence też
są „warszawiacy, fajne chłopaki”. W znanej serii powieści dla dzieci, bosman
Nowicki też mówi o sobie „ja jestem warszawiak, z Powiśla”.

Przez chwilę pomyślałem, że to może jakiś mieszkaniec Krakowa tak nas próbuje
przechrzcić przez analogię do nazwy, której używają mieszkańcy tego pięknego,
zabytkowego miasta. Ale przecież oni też od niedawna są krakowianami. W
dziecinnej piosence „pojechał na wojnę krakowiaczek jeden”. A u
Bogusławskiego też nie ma ani słowa o krakowianach. Są tylko „Krakowiacy i
górale”. No, ale być może ich galicyjskiemu usposobieniu odpowiada taka
zmiana nazwy. Ja czuję się z nią nieswojo. Wprawdzie damska forma w obu
przypadkach jest taka sama i zawsze kobieta z naszego miasta to warszawianka
(zupełnie jak dumna pieśń bojowa), ale już kiedy mówi się w formie zbiorowej
o mieszkańcach stolicy, to gdy pada określenie warszawianie, zawsze mam
wrażenie, że to nie o mnie.

A może warszawianie to ci, którzy są aktualnie mieszkańcami Warszawy i tę
formę stosuje się jako określenie dla większej zbiorowości i można ją
tłumaczyć jako „aktualnie zamieszkujący miasto stołeczne” dla odróżnienia od
formy warszawiacy, oznaczającej tych, którzy się tu urodzili, albo wybrali to
miasto dla siebie, bo je kochają, chcą zmieniać, upiększać, dbać o nie, a
jeśli znów przyszłaby taka konieczność - to poszliby się o nie walczyć."

Obserwuj wątek
    • Gość: w-wiak Re: Warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 13:43
      Mnie się zdaje, że przedstawiona przez Ciebie druga wersja jest trafna.
      Napływowi określają siebie "warszawianami".
      My będziemy zawsze warszawiakami
    • Gość: w Re: Warszawiak IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.07, 15:00
      tu nie ma się nad czym zastanawiać - formant -ak jest charakterystyczny dla
      mazowsza i tyle... por. kurcz-ak, dzieci-ak.

      dlatego też zgadzam się z tezą, że to przyjezdni rozpowszechniają formę
      ogólnopolską...
      • Gość: Der Reisende Re: Warszawiak IP: *.centertel.pl 21.06.07, 21:27
        Gość portalu: w napisał(a):

        > formant -ak jest charakterystyczny dla
        > mazowsza

        Chyba nie tylko dla Mazowsza. Używany jest w całej byłej Kongresówce. Ale
        oczywiście może być mazowieckiej proweniencji.

    • Gość: kfadrans Re: Warszawiak IP: *.era.pl 21.06.07, 15:17
      Warszawianin jak Indianin :) jest niewielu na rdzennych terenach i nie długo będą w rezerwatach :)
      Mają swoją subkulturę są nieufni do napływowych……

      ;)
      • Gość: w-wiak Re: Warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 15:56
        Żarty sobie robisz czy o drogę pytasz?
        A jakbym ciebie zapytał czy jest grójczaninem czy grójajcarzem to też
        podciągnąłbyś to pod subkulkturę?
        • Gość: bietka Re: Warszawiak IP: *.kosson.com 21.06.07, 16:19

          Pozwólcie że odpowiem wam słowami piosenki Staszka Grzesiuka
          » Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka

          Alejami wycackany szedł se jakiś gość
          Facjata niby owszem, może być,
          Nagle potknął się o kamień rycząc „O psiakość !
          Jak oni mogą w tej Warszawie żyć !"
          I ciut nie zalała mnie zła krew,
          Więc go na perłowo w tenże śpiew:

          Nie bądź za cwany w Unrę odziany,
          To może mieć dla ciebie skutek opłakany.
          Nie masz cwaniaka nad warszawiaka,
          Który by mógł go wziąć pod bajer lub pod pić.

          Możesz mnie chamem zwać, możesz mi w mordę dać
          Lecz od stolicy wont, bo krew się będzie lać,.
          Wiec znakiem tego, nie bądź lebiegą
          Który by mógł go wziąć pod bajer lub pod pic.

          Jeden był specjalnie na Warszawę straszny pies,
          Już mówił nawet : „Warschau ist kaput!"
          Lecz pomylił się łachudra, rozczarował fest
          I próżny był majchrowy jego trud.
          Mówić nawet nie potrafię ach
          I dzisiaj mu śpiewamy tak:

          Chciałeś być cwany, w ząbek czesany,
          To teraz gnijesz, draniu, w błocie pochowany,
          My, warszawiacy, jesteśmy tacy,
          Kto nam na odcisk - to już Hiszpan* - zimny trup.

          I niechaj każdy wie: kto na nas szarpnie się,
          To mu to zaraz bokiem wyjdzie - może nie ?
          Nie masz cwaniaka nad warszawiaka -
          chcesz z nami zacząć to se przedtem trumnę kup.

          * - Określenie "trup jak Hiszpan" bylo w przedwojennej Warszawie bardzo
          popularne i wzięło sie od epidemii grypy w Hiszpanii w roku 1918. Zmarlo wtedy
          ok 50 milionow ludzi w calej Europie, a grypę nazwano "hiszpanką".
    • boruta_wwa Re: Warszawiak 21.06.07, 17:34
      też uważam, że WARSZAWIAK
      ale nie będę za to umierał jak kaczor za pierwiastek ;)
      b.
      • Gość: dk Re: Warszawiak IP: *.aster.pl 22.06.07, 00:01
        w warszawie nie ma aborygenów ani indian. są sami amerykanie
    • nnike Re: Warszawiak 22.06.07, 00:23
      Myślę, że obie wersje są prawidłowe (ja akurat pochodzę z Krakowa ;)), tylko w
      różbym stopniu używane.
      Różnią się jednak tym, że jedną pisze się dużą literą, a drugą, małą.

      Chyba tak: Krakowiak i krakowianin. A może odwrotnie? Ale na pewno tym się różnią :)
    • Gość: Jełop Re: Warszawiak IP: 212.87.2.* 22.06.07, 08:04
      Tak, to brzmi dumnie.... Czuje się warszawiakiem z Ursusa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka