Dodaj do ulubionych

Lekarze czy ...

23.08.07, 12:10
dziwne czasy przeżywamy, że część lekarzy strajkując zachowuje się
jak pracownicy ... zakładów pogrzebowych. Podobno uczyli się żeby
ratować życie ludz, za nasze pieniądze - sami nie płacili za naukę,
złożyli przysięgę, że będą nieść pomoc ludziom potrzebującym. Teraz
jest hipokryzja - mówią,że mogą pracować ale... za taką sumę jaką
zechcą (podpisując umowę o pracę takich warunków nie zgłaszali!!),
mało tego o dziwo chętnie przyjmą każdego za pieniądze prywatnie- to
już szczyt dwulicowości. Jeżeli strajkują to i prywatnie nie powinni
przyjmować pacjentów. Często mówią żeby robić badania
profilaktyczne - terminy do "specjalistów" ustalane na kilka
miesięcy wczesniej teraz są przesuwane dalej bo ... strajkują
lekarze - jak pacjent dożyje to może kiedyś zostanie przyjęty !!!!
TO JEST EUTANAZJA PO POLSKU - ZGODNA Z PRAWEM!!!! ALE NIE Z
SUMIENIEM....
Obserwuj wątek
    • Gość: mama Re: Lekarze czy ... IP: *.jelonki.robbo.pl 24.08.07, 20:19
      Pamiętam jak Donald Tusk wzywał do obywatelskiego nieposłuszeństwa.
      No to się "lekarze-grabarze" posłuchali. Efekty widać w każdej
      placówce ponoć Ochrony Zdrowia. Niestety. Moja przyjaciółka termin
      na ciężką operację miała już dwa razy przesunięty. Czy doczeka?
      • Gość: pacjent Do lekarzy IP: *.aster.pl 24.08.07, 22:04
        Oddajcie pieniadze za bezplatne studia!!!!!!!!
        A wtedy mozecie sobie jechac nawet na koniec swiata, bo wiekszosc z
        was to cwaniaki i partacze, ktorzy ostatnia zlotowke wydusza z
        pacjenta nawet jak nie ma szans na wyzdrowienie...
    • pawell_o Re: Lekarze czy ... 24.08.07, 22:21
      Popieram lekarzy, bo wykonują bardzo trudną i odpowiedzialną prace za śmieszne
      pieniądze, ale lekarz powinien przede wszystkim leczyć. Odmowa pomocy chorej
      osobie to dla mnie naganne zachowanie. Jednak za ten stan rzeczy powinniśmy
      winić głównie polityków, którzy zajmują się duperelami.
      • mateusz4311 Re: Lekarze czy ... 24.08.07, 23:01
        Wcale nie musieli wybierać zawodu lekarza - mogli być kierowcą,
        księgowym, spraedawcą też za inne pieniądze. Kto widział biedaka
        lekarza pracującego za 900zł - założę sie że nikt.
        Ale jeśli zdecydowali się podjąć odpowiedzialnej pracy to powinni ją
        wykonywać zgodnie z podpisaną umową. Jeśli była zła umowa to trzeba
        się na nią niegodzić i nie podejmować pracy. W taki sposób wszystkie
        zawody mogą postępować i to prowadzi do samowoli !!!!! W czasie
        wojny Polskę niszczyła V kolumna wraz z okupantem a teraz"podobno
        inteligencja"
        • Gość: bardu Re: Lekarze czy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 11:12
          mateusz4311 napisał:
          > Wcale nie musieli wybierać zawodu lekarza - mogli być kierowcą,
          > księgowym, spraedawcą też za inne pieniądze.
          Czy kierowcy, księgowemu albo sprzedawcy też odmawiasz prawa do strajku, czy
          wybrania zakładu pracy, który lepiej płaci? Ty zawierasz umowę z NFZ - lekarz
          jest tylko pracownikiem i to psim obowiązkiem NFZ-tu jest zapewnienie Ci opieki
          lekarskiej. To oni biorą Twoje pieniądze i od nich należy egzekwować wywiązania
          się z umowy.
          PS. Nie jestem lekarzem, ale trochę ostatnio choruję i trafiam na wspaniałych
          fachowców. I nigdy jednej złotówki nie zapłaciłam. Chociaż pewnie bywa też
          inaczej, ale nie wolno uogólniać.
    • Gość: Ze_szpitala "Nigdy nie zatrudnię lekarza z Polski" IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.08.07, 23:15
      Taki cytat duńskiego lekarza, profesora, szefa kliniki, ktoś
      powiesił w klinice AM na Banacha pośród licznych ogłoszeń
      strajkowych na korytarzach.
      Proszę zwrócic uwagę,że wynegocjowali w zeszłym roku coroczną 30%
      podwyżkę. Zgodzili się na nią. Tej jesieni mają już wiec 60% wiecej
      niż rok temu. Za rok - 90%. Rzadko która grupa zawodowa tak szybko
      awansuje w poborach.
      Co sądzić o ludziach w każdej chwili gotowych zerwać zawartą i
      wynegocjowaną ugodę i zacząć od nowa, szantażując zdrowiem i zyciem
      powierzonych im pacjentów?
      Powołują się na zarobki w Ameryce, zapominajac że urodzili się w
      komuniźmie.
      Straszą ucieczką za granicę ale rzeczywiście, po tych numerach kto
      się odważy zatrudnić u siebie typa co odejdzie od stołu operacyjnego
      bo coś mu się nie spodoba.
      Ponadto: dlaczego wcześniej już tych hec nie urzadzali? Za rządów
      Millera było im OK? Mogli już wtedy wymusić podwyżki jak są takie
      zuchy i siedzieli cicho?
      Podejrzewam ze teraz przerazili się zmniejszenia dochodów z lewizny
      i wziątek - innego powodu tej nagłej i histerycznej akcji nie widzę.
      Przykro mi to pisać bo nie wszyscy lekarze są tacy. Niestety, ich
      też nie będzie chciał nikt odpowiedzialny zatrudnić po tych popisach
      najwrzaskliwszych rodaków po fachu.
      Jak taki drań może ŚWIADOMIE wypisywać człowiekowi nieważną,
      niemożliwą do zrealizowania receptę - bo bez PESELa?! W Stanach
      poszedłby prędko do kryminału, więc niech się tam lepiej nie wybiera.


      • lis4289 Re: "Nigdy nie zatrudnię lekarza z Polski" 25.08.07, 11:54
        > Proszę zwrócic uwagę,że wynegocjowali w zeszłym roku coroczną 30%
        > podwyżkę. Zgodzili się na nią. Tej jesieni mają już wiec 60% wiecej
        > niż rok temu. Za rok - 90%. Rzadko która grupa zawodowa tak szybko
        > awansuje w poborach.

        podwyzka to 1 zl na cene punktu 7 zl
        gdzie synu widzisz 30% i tylko obejmuje czasowo stare umowy zawarte
        przed majem 2006

        na drugi raz czytaj ze zrozumieniem

        synku to wszystko malo aby pokryc realne koszty pracy

        po prostu niewolnik sie wyzwolil
        to tez czlowiek
        • Gość: Gość Re: "Nigdy nie zatrudnię lekarza z Polski" IP: *.cm-lim.com.pl 26.08.07, 09:33
          Chciałbym zaprotestować przciwko nadużywaniu pojęcia darmowe studia.
          Przypominam, że w minionym okresie ( w PRLu), wszystkie kierunki
          studów były formalnie bezpłatne. Natomiast po większości kierunków
          niemedycznych absolwenci w krótkim czasie nabywali uprawnienia do
          samodzielnej kariery zawodowej. Lekarz, aby nabyć tzw. wartości
          rynkowej musi do 6 letnich( nikt nie jest w stanie zaprzeczyć
          ciężkich ) studiach jeszcze minimum ok. 10 lat praktykować( uczyć
          się, zdobywać kolejne stopnie specjalizacji), aby swobodnie
          aspirować do pracy w prywatnym sektorze usług medycznych, gdzie
          zarobki zwykle są już na poziomie "białego człowieka". Jeżeli ktoś
          jest zainteresowany w jaki sposób w naszym pięknym kraju walczy się
          o specjalizację to chętnie podzielę się osobistą wiedzą w tej
          dziedzinie. Medycyna uczy pokory już od pierwszych lat studiów.
          Struktura funkcjonalna na rynku pracy należy do jednej z najbardziej
          feudalnych. Utrzymywanie systemu, w którym ordynatorzy decydują o
          dalszym rozwoju podległego personelu to anachronizm, z którym nikt z
          obecnej władzy nie ma odwagi walczyć. Pan min. Religa doskonale wie,
          gdzie lokują się największe patologie. Przecież, też w nich brał
          udział. W tym zawodzie tylko tzw. znajomi królika robią karierę i
          obowiązuje fala, która powoduję akceptację u młodych lekarzy
          patologii, gdyż zwykle po latach wynosi na szczyt kolejne pokolenia.
          Pozdrawiam. Myślę,że bzdury o zwrocie nakładów za naukę nie powinny
          być używane w merytorycznej dyskusji. A co w związku z naszymi
          politykami, naszymi pracownikami sezonowymi? Skąd ta akceptacja
          marnotrawstwa społeczych pieniędzy.
    • snajper55 Re: Lekarze czy ... 26.08.07, 12:23
      mateusz4311 napisał:

      > dziwne czasy przeżywamy, że część lekarzy strajkując zachowuje się
      > jak pracownicy ... zakładów pogrzebowych. Podobno uczyli się żeby
      > ratować życie ludz, za nasze pieniądze - sami nie płacili za naukę,

      Wszyscy się uczyliśmy za "nasze" pieniądze, więc wszyscy mamy takie same prawa i
      obowiązki. Lekarze mają takie same prawa jak hydraulik wyjeżdżający do Anglii.

      > złożyli przysięgę, że będą nieść pomoc ludziom potrzebującym.

      Nie ma takiej przysięgi.

      > Teraz jest hipokryzja - mówią,że mogą pracować ale... za taką sumę
      > jaką zechcą

      A gdzie tu hipokryzja ??? Każdy godzi sie pracować jedynie za sumę, jaką
      zaakceptuje.

      > (podpisując umowę o pracę takich warunków nie zgłaszali!!),

      Ale teraz zgłaszają.

      > mało tego o dziwo chętnie przyjmą każdego za pieniądze prywatnie-
      > to już szczyt dwulicowości.

      Gdzie tu dwulicowość ??? Pracują tam, gdzie są godziwie wynagradzani. Strajkują
      tam, gdzie pracodawca nie chce ich oczekiwań uwzględnić. Jeśli nie uwzględni, po
      prostu się zwolnią. Ich prawo.

      > Jeżeli strajkują to i prywatnie nie powinni przyjmować pacjentów.

      A to niby dlaczego ??? Strajk organizuje się w konkretnym miejscu pracy -
      szpitalu czy przychodni. Nikt po prostu nie zorganizował strajku w prywatnej
      przychodni, bo nie miał powodu.

      > Często mówią żeby robić badania profilaktyczne - terminy do
      > "specjalistów" ustalane na kilka miesięcy wczesniej teraz są
      > przesuwane dalej bo ... strajkują
      > lekarze - jak pacjent dożyje to może kiedyś zostanie przyjęty !!!!

      O to trzeba mieć pretensje do Ministerstwa, że nie potrafi zorganizować w Polsce
      służby zdrowia.

      > TO JEST EUTANAZJA PO POLSKU - ZGODNA Z PRAWEM!!!! ALE NIE Z
      > SUMIENIEM....

      Nie, eutanazja to pomoc w samobójstwie. Kto chce niby to samobójstwo popełnić ?

      S.
    • janwaza Re: Lekarze czy ... 30.08.07, 19:32
      sluzbe zdrowia za granica znam od potrzewki
      z naszych rynkowych lekarzy nie wytrzymal by zaden tej harowy
      1. studia platne - powyzej 150 000 $
      zawod rodzicow, pochodzenie - zero wplywu
      2. co 2 lata ciezki egzamin - nie uczysz sie , nie zdasz i nie masz
      przedluzonej licencji
      3.przymusowe dyzury w szpitalu
      4. konkurencja zmusza , ze musisz brac pozyczke by otworzyc swoj
      biznes - lokal , sprzet , reklama !!!!! i ogromne !!!!!!!!pieniadze
      dla firm ubezpieczeniowych wszak kazdy moze cie zaskarzyc o
      spowodowanie bledu lekarskiego
      5. lapowki - rzecz nieznana , za to sie juz do zawodu nie wraca na
      dlugie lata
      co ja sadze o polskich lekarzach ?poza nielicznymi przypadkami
      brrrrrrr chamstwo , ignorowanie doksztalcania sie, buta ,
      zarozumialstwo , kompletny , kompletny!!!!!!!!!!!!brak
      odpowiedzialmosci
      zla mam opinie
      i jedno dla nich lekarstwo -jak mowia Amerykanie:nie lubisz , nie
      wykonuj"
      a wtedy niech sie rzeczywiscie rzad martwi skad wziac lekarzy , ale
      wtedy niech dobrze placa tylko dobrym
      sprywatyzowac
      podwyzki nic nie dadza - im zawsze bedzie malo i malo
      i rzeczywiscie , oni sa bogatsi od przcietnego lekarza w USA
      wystarczy zajrzec do garazu i na konto bankowe - bo to prawda


      • Gość: konrad Re: Lekarze czy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 21:39
        Ja swój ostatni grosz wole oddać w ręce Lekarzowi niż pod przymusem
        utrzymywać tzw.,,służbe zdrowia,,
        Lekarze odejdą ale w szpitalach zostanie armia ludzi i nagle okaże
        się że są oni nieużyteczni.
        Póki co wszyscy wrzucamy składki do wspólnego wora z których jedni
        korzystają pełnymi garściami a inni muszą obejść się smakiem.
        Bardziej sprawiedliwa byłaby prywatyzacja usług medycznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka