varsovik
12.09.07, 09:17
Na mieście jak wiemy jest korek. Korki są w każdej dzielnicy, bo
wszystko naraz poszło do remontu. Tylko czemu ja nie mogę
wytłumaczyć sąsiadce, że z Ursynowa na Plac Unii dojedzie szybciej
metrem (i kawałek dojdzie albo podjedzie od Politechniki) niż stojąc
w korku samochodem? Ona mi odpowiada, że nie chce jej się TYLE
chodzić a jednocześnie narzeka na korek, który sama tworzy. Paranoja.