Dodaj do ulubionych

Droga Warszawska Drogówko i Straży Miejska.

IP: 193.0.117.* 15.07.03, 09:24
Może zacznij tak wreszcie kontrolowac przestrzeganie przepisów ruchu
drogowego przez WSZYSTKICH? I pieszych żeby nie przełazili na dziko przez
ulicę i nie pętali się po ścieżkach rowerowych. I kierowców żeby zapinali
pasy jechali zgodnie z ograniczeniem prędkości nie nadużywali przywileju
zielonej strzałki i nie parkowali na ścieżkach rowerowych. I rowerzystów żeby
jeździli z niezbędnym oświetleniem dzwonkiem i sprawnymi hamulcami nie
rozjeżdżali pieszych na chodnikach i nie wpadali na pasy z prędkością 30 i
wiecej kilometrów na godzinę.
Ale jak wszystkich to wszystkich i nie ma zmiłuj - po równo babcię na
składaczku, panią z pieskiem na smyczy i dresa w beemce. Powiedzmy od 1
września...Tylko nie zapomnijcie tego ogłosić oficjalnie: w prasie radiu
telewizji na plakatach, ulotkach i w Internecie. Żeby nikt nie mówił że nie
wiedział. I niech już tak zostanie, żebym wiedziała, że jak mam zielone
światło to nikt mnie nie rozjedzie, a jak jadę po ścieżce rowerowej, to nikt
mi nie wlezie pod koła.
Bo już mam DOŚĆ TEGO BAJZLU, KTÓRY ZALEWA WARSZAWSKIE ULICE!!!!
Obserwuj wątek
    • asztet Re: Droga Warszawska Drogówko i Straży Miejska. 15.07.03, 14:39
      Każdy ma dość ale każdy robi co chce bo każdy ma wszystko gdzieś. I tak się to
      kręci.

      A o innych zaczniemy się martwić chyba dopiero jak nam jakaś zaraza wlezie aż
      pod Wisłę - jak bolszewizm w 1920.

      Lepiej nie będzie, bo niby dlaczego?
    • Gość: emes Re: Droga Warszawska Drogówko i Straży Miejska. IP: *.studiokwadrat.com.pl 15.07.03, 14:52
      Fantasta!!!

      Przeciez "stroze prawa" leja na wszystko szerokim strumieniem cieplego moczu.
      Zreszta sama policja nagminnie lamie przepisy - POWAZNIE LAMIE!!! Ale co sie
      dziwic... Co dzien afera na najwyzszym szczeblu wiec kto by sie
      przejmowal "drobiazgami" - ryba psuje sie od glowy. Wiec reszta "rybki" juz tez
      zaczyna podsmiardywac.

      Wielokrotnie widzialem sytuacje jak z obrazka - czesto tamtedy jezdze. Skret w
      lewo z jednego pasa na dwa - samochody roztasowuja sie na dwa i nagle z prawej
      nadjezdza (czesto przy wtorze BUM BUM) jakis cumbal i robi sobie trzeci pas.
      Kilka razy widzialem jak w ten sposob zajechany i wyprzedzony z prawej, za to
      na skrzyzowaniu (to 3 wykroczenia?) radiowoz potulnie hamowal i puszczal
      pirata... Nie pogonia bo im sie nie chce...

      Twoj apel jest tylez piekny (tez bym chcial porzadku i spokoju...) co
      nierealny :-(

      Ale moze jak nas fantastow bedzie wiecej to wzniecimy jakas rewolucje :-))) Ech!
      • Gość: Robal Do REDA IP: *.acn.pl 15.07.03, 19:58
        To o czym pisze RED to się nazywa "strajk włoski". Robią go czasem służby
        publiczne we Wloszech i skutkuje TOTALNYM PARALIŻEM wszystkiego i wszystkich.
        Życie to nie zbiór sztywnych regułek, prawo wyznacza jedynie ogólne
        drogowskazy, takie ramy, które realnie są dosyć płynne. Ile spraw karnych jest
        umarzanych przez prokuraturę mimo, że są na nie odpowiednie paragrafy? Ocknij
        się kolego, bo inaczej radzę przenieść się na Kubę albo do Phenianu.
        • Gość: Behemot Do Robala: Czy Ty wiesz w ogole o czym piszesz? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.03, 21:59
          Strajk wloski, to jednak cos innego niz domniemujesz. Polega on (praktykowany
          nie tylko we Wloszech, ale rodem pochodzi wlasnie z Wloch) na przyjsciu do
          pracy, ale odmawiania wykonywania czynnosci zwiazanych z praca. To o czym, zes
          slyszal wygladalo mniej wiecej tak: Policjant (strajkujacy)stoi na srodku
          skrzyzowania, ale nie steruje ruchem - najczesciej rozmawia z kolega albo
          dyskutuje na temat swojego strajku ze stojacymi w korku (niejednokrotnie jest
          to jedyna okazja zeby poublizac policjantowi we Wloszech).

          Nie o to chodzilo w apelu RED.

          Uff... na szczescie jeszcze jedna dusza zostala oswiecona i wyprowadzona z
          bledu.

          pzdr,
          • Gość: Robal Re: Do Robala: Czy Ty wiesz w ogole o czym piszes IP: *.acn.pl 17.07.03, 23:28
            To ciekawe co piszesz. Czyli przychodzę do biura i zamiast odpalić komputer
            bzykam koleżankę na kserokopiarce, tak? Wydaje mi się uczony kolego że pod
            twoją definicję można podczepić każdy strajk, bo w końcu zjawisko to polega
            generalnie na powstrzymywaniu się od roboty. A strajk włoski polega na
            nadmiernie skrupulatnym wykonywaniu tejże roboty. I tak uczą podręczniki
            (zapewne uznasz je za wadliwe, ale to twój problem, w końcu są ludzie którzxy
            twierdzą że Ziemia jest płaska).
            • truskava Re: Do Robala: Czy Ty wiesz w ogole o czym piszes 18.07.03, 02:37
              Gość portalu: Robal napisał(a):

              > To ciekawe co piszesz. Czyli przychodzę do biura i zamiast odpalić komputer
              > bzykam koleżankę na kserokopiarce, tak? Wydaje mi się uczony kolego że pod
              > twoją definicję można podczepić każdy strajk, bo w końcu zjawisko to polega
              > generalnie na powstrzymywaniu się od roboty. A strajk włoski polega na
              > nadmiernie skrupulatnym wykonywaniu tejże roboty. I tak uczą podręczniki
              > (zapewne uznasz je za wadliwe, ale to twój problem, w końcu są ludzie którzxy
              > twierdzą że Ziemia jest płaska).

              Dokładnie tak. Strajk włoski w wykonaniu celników polega na nadzwyczaj
              dokładnym sprawdzeniu każdego samochodu i podróżnego na przejściu granicznym.
              Powoduje to gigantyczny paraliż na tychże przejściach.

              Faktycznie, za pomocą odpowiednich zdjęć i świadków mozna udowodnić, że Ziemia
              jest płaska.

              Pozdr@wiam

              TRUSKAVA
            • Gość: Behemot zalezy od tego jakiej definicji sie nauczyles IP: *.int.warszawa.sint.pl 18.07.03, 10:34
              i kiedy

              wiem.onet.pl/wiem/0079c2.html
              "Strajki przybierały i przybierają różną formę: strajk włoski - pracownicy nie
              porzucają pracy, ale zwalniają tempo, obniżają wydajność i żądają normalnej
              płacy"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka