Dodaj do ulubionych

Warszawscy księżą

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.01, 15:01
W styczniu urodził mi się syn. W zeszłym tygodniu poszliśmy z żoną do kościoła
aby ustalić termin chrztu. Jakie było moje zdziwienie, gdy dowiedziałem się, że
nie możemy ochrzścić dziecka ponieważ nie mamy ślubu kościelnego (jestem
niewierzący).
Ksiądz starał się zmusić mnie ślubu kościelnego i nie docierały do niego żadne
argumenty. Moja żona (bardzo jej zależy aby dziecko zostało ochrzczone) jest
załamana.
Ksiądz argumentował swoją odmowę, tym, że nie będziemy dobrze wychowywali
dziecka.
Kolejnym argumentem było to, iż dziecko jak dorośnie będzie się wstydziło za
mnie.
Żonie natomiast powiedział, że nie bierzemy ślubu kościelnego: PONIEWAŻ CHCE
SIĘ ROZWIEŚĆ!!!!!!

Moje pytanie brzmi:

Gdzie w Warszawie jest normalny kościół, w którym będziemy mogli ochrzcić
dziecko???
Z góry dziękuję za info, a tym, którzy będą próbowali mnie w jakiś sposób
opluwać za mą niewiarę (np alek) mówię: TEŻ WAS KOCHAM! (z wyjątkiem alka).

A tak na marginesie: nigdy nie przepadałem, za księżmi, a ten dodatkowo mnie
utwierdził w przekonaniu, że ksiądz sam sobie jest prawem i na swój sposób
interpretuje pismo św.
Obserwuj wątek
    • Gość: rafik Re: Warszawscy księżą IP: *.*.*.* 10.05.01, 15:15
      Stary, bez urazy, ale to jest właśnie normalny kościól.
      To jest prawo kanoniczne, które zabrania pewnych rzeczy.
      Chrzcząc dziecko zobowiązujesz się do wychowania go w wierze katolickej, jaki
      sens na chrzczenie, gdy nie masz takiego zamiaru (nie wiem tego ja, a widocznie
      ksiądz to założył)???
      Faktycznie jest jakiś taki problem, ale wszystko jest do obejścia.
      Napewno można się zwrócić do biskupa o zgodę na chrzest w szczególnych
      oklicznościach, bo ksiądz nie może zamknąc dziecku drogi do zbawienia ze
      względu na komplikacje między rodzicami.
      Można też poczekać aż dziecko dorośnie i samo podejmie decyzje o chrzcie, w
      tedy stan rodziców nie będzie mial nic do rzeczy.
      jak mówię, najważniejsze jest w tym, że niosąc dziecko do chrztu zobowiązujesz
      się na odpowiednie jego wychowanie. Jeśli ksiądz z góry uznał że nie ma szans
      na taki rozwój spraw, po co dziecku pusty chrzest.
      • Gość: oops Re: do rafik IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.01, 15:31
        OKi! wysunąłeś taki sam argument jak ksiądz: nie wychowasz dziecka w wierze.
        A żona nie może dziecka wychować w wierze katolickiej??? JA dziecko wychowam w
        swojej wierze: czyli min. bądź TOLERANCYJNY dla innych.

        Mam wobec tego pytanie:

        Czy nie chodząc do kościoła, nie mając ślubu kościelnego będę gorszym rodzicem
        dla dziecka i wychowam je na człowieka niemoralnego????
        Jeżeli tak to następne pytanie:
        Facet wziął ślub kościelny: wkrótce potem żona zaszła w ciążę i powiła dziecię.
        Od 4 miesiąca ciąży mąż regularnie pije i bije żonę. Po urodzeniu dziecka
        dostaje się i dziecku.

        Czy ten człowiek przekaże dziecku więcej niż ja???????

        Przykład ten jest autentyczny: jest to mój sąsiad. Co jakiś czas przyjeżdża
        Policja i NIC.

        I to według ciebie jest normalne.

        Moim zdaniem nie powinno się dziecka do niczego zmuszać (chrzest, komunia itd).
        Po osiągnięciu pełnoletności taki młody człowiek sam decydowałby w kwestii swej
        wiary).

        Jako,że jestem kim jestem, a mej żonie bardzo zależy na tym aby dziecko miało
        chrzest teraz wyraziłem na to zgodę.

        a fakt , że ksiądz na siłe proponuje ślub jest kpiną!
        W przeciągu tygodnia nikt mnie nie przekona do wiary.

        A argumenty księdza śiadczą o jego ...... szkoda pisać!.

        W p.św. jest napisane, że nie nam sądzić, oraz o teolerancji PRAWDA???????
        • Gość: rafik To jest nie takie proste IP: *.*.*.* 10.05.01, 15:55
          Gość portalu: oops napisał(a):

          &#62 OKi! wysunąłeś taki sam argument jak ksiądz: nie wychowasz dziecka w wierze.
          &#62 A żona nie może dziecka wychować w wierze katolickiej??? JA dziecko wychowam w
          &#62 swojej wierze: czyli min. bądź TOLERANCYJNY dla innych.
          &#62
          &#62 Mam wobec tego pytanie:
          &#62
          &#62 Czy nie chodząc do kościoła, nie mając ślubu kościelnego będę gorszym rodzicem
          &#62 dla dziecka i wychowam je na człowieka niemoralnego????

          Nikt tego nie mówi, swoje dziecko możesz wychować dużo lepiej niż niejeden
          "katolik" (sam jestem katolikiem i znam troszke wiarę, prawo kanoniczne, pismo
          święte, ale i polskich "katolików")
          Niestety w Kościele pewne rzeczy muszą mieć miejsce o konkretnym czasie i w
          konkretnym miejscu (tak jest właśnie z sakramentami). ksiądz nie udzieli Ci
          ślubu, gdy nie odpowiesz mu odpowiednią formułką sakramentalną (sam słyszałem o
          ślubie, gdy facet odpowiadał "oczywiście" zamiast "tak" i ksiądz pytał go do
          skutku, aż załapał, a facet tylko chciał być oryginajniejszy).
          Z takich samych powodów ksiądz nie da rozgrzeszenia kobiecie, która powie w
          konfesjonale, że stosuje jako środek antykoncepcyjny spiralę. Nie może jej dać
          rozgrzeszenia bo ona nawet przes sekunde nie postanawia poprawy.

          &#62 Jeżeli tak to następne pytanie:
          &#62 Facet wziął ślub kościelny: wkrótce potem żona zaszła w ciążę i powiła dziecię.
          &#62
          &#62 Od 4 miesiąca ciąży mąż regularnie pije i bije żonę. Po urodzeniu dziecka
          &#62 dostaje się i dziecku.
          &#62
          &#62 Czy ten człowiek przekaże dziecku więcej niż ja???????

          Niesety w chwili chrztu wszystkie warunki były spełnione, a nie można wszystkiego
          przewidzieć.
          &#62
          &#62 Przykład ten jest autentyczny: jest to mój sąsiad. Co jakiś czas przyjeżdża
          &#62 Policja i NIC.
          &#62
          &#62 I to według ciebie jest normalne.
          &#62

          cięzkie pytanie, ale co znaczy normalne wg ciebie????

          &#62 Moim zdaniem nie powinno się dziecka do niczego zmuszać (chrzest, komunia itd).
          &#62
          &#62 Po osiągnięciu pełnoletności taki młody człowiek sam decydowałby w kwestii swej
          &#62
          &#62 wiary).

          I o to chodzi, też w sytuacji twojego dziecka proponowałbym taką drogę, chociaż
          bez urazy dla Ciebie, ale nie sądzę, że w przyszłości samo zdecydowałoby się na
          chrzest.
          &#62
          &#62 Jako,że jestem kim jestem, a mej żonie bardzo zależy na tym aby dziecko miało
          &#62 chrzest teraz wyraziłem na to zgodę.
          &#62
          &#62 a fakt , że ksiądz na siłe proponuje ślub jest kpiną!

          nie dziwię się troszke, choć myślę że robi to raczej dla czystej formalności.

          &#62 W przeciągu tygodnia nikt mnie nie przekona do wiary.
          &#62
          &#62 A argumenty księdza śiadczą o jego ...... szkoda pisać!.

          Tu się z Tobą nie zgadzam. On musi przestrzegać pewnych praw i nie możew sobie
          postępować dowolnie jak mu się podoba. Choć nie będę bronił księzy, gdyż wśrod
          nich też są niezłe dupki (to nawet mało powiedziane).
          &#62
          &#62 W p.św. jest napisane, że nie nam sądzić, oraz o teolerancji PRAWDA???????

          Nikt Cię nie sądzi, tylko jeśli chcesz (twoja żona) aby Twoje dziecko było
          członkiem kościoła, to musicie i wy i ona spełniać jakieś warunki wstępne.
          Uważam, że są one i tak dość łagodne.

          Generalnie temat jest obszerny niesamowicie.

          • Gość: JLS Co???? To jest nie takie proste IP: *.astercity.net 23.05.01, 10:09
            Czytam i nie mogę powstrzymać się od śmiechu
            &#62&#62 ... I to według ciebie jest normalne.
            &#62 cięzkie pytanie, ale co znaczy normalne wg ciebie????
            Normalne to znaczy zgodne z normą wyznaczoną przez np kościół katolicki(w
            przypadku katolików) kościół protestancki(w przypadku protestantów) itd...
            &#62 chociaż bez urazy dla Ciebie, ale nie sądzę, że w przyszłości samo
            zdecydowałoby się na chrzest.
            Czemu jesteś człowiekiem małej wiary w dziecko oops'a
            &#62&#62 a fakt , że ksiądz na siłe proponuje ślub jest kpiną!
            &#62nie dziwię się troszke, choć myślę że robi to raczej dla czystej formalności.
            za to dla "czarnych" masz dużo wyrozumiałości.

            Tak się zdarzyło, że i ja, czysty ateista z wyboru, stwierdziłem iż w obecnej
            sytuacji dziecku ochszczonemu będzie się żyło łatwiej(brak prześladowania w
            szkole prowokowanego przez wspominanych urzędników). I spotkało mnie dokładnie
            to samo co oops'a, przy czym usłyszałem że dziecko jest "owocem grzechu".
            Oświeć mnie co to znaczy jako ze piszesz
            &#62 sam jestem katolikiem i znam troszke wiarę, prawo kanoniczne, pismo święte,
    • Gość: Widok 9 Re: Warszawscy księżą IP: 195.117.228.* 10.05.01, 16:30
      Niestety chyba ciężko będzie ochrzcić Twoje dziecię. Ale pomyśl o tym inaczej.
      Ja- ojciec- nie wierzę w chrzest więc moje dziecie nie musi być teraz
      chrzczone. Ale gdy dorośnie do 18 lat sam wybierze drogę, którą chce iść. Może
      to będzie nawet lepszym wyjściem. A może inna religia bardziej będzie jemu
      odpowiadać. Może sprzeciw ze strony księdza pozwoli Wam wybrać inną drogę. Znam
      wielu niewierzących. Są dobrymi Rodzicami. Więc nie rób sobie wymówek, że
      czegoś nie zrobiłeś. Wychować dziecko na dobrego człowieka to jest teraz Twój
      cel.
      • Gość: oops Re: Warszawscy księżą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 09:01
        Dzięki widok!
        Prawdę mówieć chciałbym w przyszłości oszczędzić
        dziecku nieprzyjemności ze strony rówieśników!
        Wyobraźcie sobie taką sytuację:
        Np. Komunie: mój syn jako jedyny nie idzie do komunii.
        Jest już w jakimś stopniu napiętnowany wśród
        rówieśników (sam to przechodziłem).

        Dzieciom już w przedszkolu powinno się opowiadać o
        TOLERANCJI.

        Powtarzam: mi jest obojętne czy dziecko będzie
        ochrzczone czy nie. Zależy na tym mojej żonie.
        W tym momencie może mieć cichy żal do mnie (przecież
        przezemnie nie możemy ochrzcić dziecka).

        Ok. Zacznijmy z innej beczki:

        1. Matka katoliczka, a ojciec np. buddysta.
        Ojciec pozwala ochrzcić dziecko. Co na to ksiądz?


        2. Matka katoliczka, a ojciec nieznany. Co na to
        ksiądz?

        3. Matka katoliczka, a ojciec nie żyje. Co na to
        ksiądz?

        Dzięki za odp.

        • Gość: rafik Re: Warszawscy księżą IP: *.*.*.* 11.05.01, 09:05

          &#62 Ok. Zacznijmy z innej beczki:
          &#62
          &#62 1. Matka katoliczka, a ojciec np. buddysta.
          &#62 Ojciec pozwala ochrzcić dziecko. Co na to ksiądz?
          &#62
          Hm, w sumie nad tym nigdy sie nie zastanawiałem i nie wiem.

          &#62
          &#62 2. Matka katoliczka, a ojciec nieznany. Co na to
          &#62 ksiądz?
          &#62
          Chrzest będzie

          &#62 3. Matka katoliczka, a ojciec nie żyje. Co na to
          &#62 ksiądz?

          Chrzest będzie
          &#62
          &#62 Dzięki za odp.
          &#62

          • Gość: oops Re: Warszawscy księżą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 09:15
            Za przekonania rodziców to było się prześladowanym kilkadziesiąt lat temu
            PRAWDA????

            Ponoć to już się skończyło! Nie sądzę!

            A co do pyt.1 to odp. brzmi : NIE BĘDZIE


            • Gość: rafik Re: Warszawscy księżą IP: *.*.*.* 11.05.01, 10:01
              Chłopie, bez urazy, ale ty nie kumasz podstawowych rzeczy.

              Tu nie ma żadnych prześladowań.
              Jesetś w kościele dobrowolnie, prawda???
              Jak nie chcesz w nim być to nie jesteś, twój wybór.
              Jednak jeśli już chcesz się w nim znaleść musisz spełnić choć kilka
              podstawowych warunków. Ponieważ nikt nikogo nie będzie kontrolował (nie ma
              kontrolerów kościelnych), nie będzie chodził i sprawdzał jak wychowujesz
              dziecko. W związku z tym jest prawo kanoniczne, które zakłada kilka spraw. Nie
              daje się chrztu osobie od tak. Kościól powinien mieć pewność, że osoba ta
              będzie żyła odpowiednio. Powinien być to świadomy wybór tej osoby. Tak byłoi
              właśnie w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Jednak gdy wiara się
              rozprzestrzeniła, podjęto decyzję, że rodzice mogą poświadczyć za dziecko.
              Zobowiązać się, że wychowają go odpowiednio.
              Oczywiście jak dziecko zejdzie z drogi wiary, to jest to "wliczone" w ryzyko.
              Jednak, aby nie "lać wody na głowę" każdemu, Kościół mósi mieć jakąś pewność co
              do wychowania tego dziecka.
              Jest to bardzo logiczne i naprawde nie staraj się wyciągać z tego wniosków że
              ktoś kogoś poniż, nietoleruje, czy szykanuje.
              Aby być członkiem kościoła należy spełniać kilka podstawowych warunków.
              Jak napisałem wyżej są one i tak bardzo łagodne.
              Nikt nie obcina nikomu napletków, nie wymaga wielkich wyrzeczeń, jak nie
              jedzenie niczego w dzień podczas 40-dniowego ramadanu.
              To ty sam decydujesz czy chcesz być członkiem jakiegoś wyznania, czy też nie.
              Powtarzam raz jeszcze, jeśli jednak chcesz być jego członkiem musisz spełnić
              kilka warunków I JUŻ.
              nie bedziesz nigdy murzynem tylko dlatego, że chcesz nim być. aby być murzynem
              musisz nbyć czarny.
              • Gość: MarFi Re: Warszawscy księżą IP: 10.1.4.* / *.orfe.pl 11.05.01, 10:11
                Witam,
                a rodzice chrzestni ?
                Ja zostałem ochrzcony legalnie bez ojca. (parafia prz Pl. Szembeka)
                Podanie do kurii i chrzest w archikatedrze lub innej wybranej parafii.
                A ile ten ksiądz (co to za słowo?) miał lat ?
                Pytam tak z ciekawości, panowie.

                Mariusz
                • Gość: oops Re: Warszawscy księżą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 10:38
                  Ksiądz miał ok 45 lat.

                  A co do wypow. rafika: ja nie chcę przystępować teraz do jakiegokolwiek
                  kościoła (Może kiedyś?).
                  Moja żona jest katoliczka i to ona by przekazywała te wartości. Poza tym są
                  rodzice chrzestni?.

                  Ok. Rozpatrzmy taką sytuację:
                  Decyduję się na ślub kościelny.
                  Żona, ja, cała nasza rodzina (oraz ksiądz) wiemy, że nie czynię tego z potrzeby
                  ducha, tylko z potrzeby sutuacji. I to jest według ciebie dobre?
                  Wg. mnie chore, ksiądz nagabywał nas przez 0.5 godz. żeby wziąść ślub. Nie
                  docierały do niego żadne argumenty, że będzie to wymuszone.

                  Co do prześladowania (może to zbyt ostre słowa) to znam to z autopsji.
                  Inne dzieci nie mogły zrozumieć dlaczego nie mam komuni, nie chodzę na religię
                  i do kościoła. Według nich byłem inny (gorszy)

                  Tak więc nie mów mi że nikt nikogo nie szykanuje.

                  Napisz mi wobec tego może jak przekonać katolika, aby nie chrzcił dziecka.
                  Z góry THX!
                  • Gość: beta Re: Warszawscy księżą IP: 192.168.202.* / *.Szczecinek.Net.PL 11.05.01, 10:54
                    To wielki problem.A jeśli Twojej żonie tak zależy na chrzcie dziecka,to może
                    chciałaby mieć z Tobą ślub kościelny? Kochasz Ją? To się zastanów-może to
                    byłoby wyjście?Kościół szanując poglądy człowieka daje możliwość ślubu -jeśli
                    np.mąż jest niewierzący-może być tylko osobą towarzyszącą.Znam takie
                    małżeństwa.A tak poza tym jesteś (czuję to)bardzo wartościowym człowiekiem-
                    wierzę,Ze Bóg na pewno Cię "znajdzie".Pozdrowienia
                    • Gość: oops ręce opadają. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 11:35
                      A czy zmuszanie do ślubu drugiej osoby jest zgodne z praktykami kościoła
                      katolickiego?
                      Moja żona chciałaby wziąść ślub kościelny, ale nie chce mnie do tego zmuszać.
                      Przed ślubem znała moje poglady i je zaakceptowała.
                      Nie sądziła, że kościół nie pozwoli ochrzcić jej dziecka. Dlaczego jedno z
                      rodziców nie może przekazywać tych wartości dziecku.

                      Moja żona jest w ten sposób (z mojej winy) potępiana przez księdza- ponieważ
                      związała się z osobą o odmiennych poglądach.

                      A argumentowanie, że jeżeli kocham żonę to powinienem zgodzic się na ślub
                      (taki, czy inny) jest dla mnie niezrozumiałe.

                      Nie zrozumcie mnie źle: szanuję wasze poglądy, ale nie mogę zrozumieć tego
                      warunku! Po ślubie kościelnym- dobrzy rodzice, bez ślubu- źli. Paranoja!
                      Podążając tym torem:
                      wiara katolicka słuszna a inne nie!
                      Katolik przekaże dobre wartości a innowierca złe!

                      • Gość: oops Re: ręce opadają. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 11:48
                        Zaznaczę jeszcze raz: Moja żona przekaże te kwestie wiary dziecku, których ja
                        nie będe mógł/chciał przekazać.
                        POZDRAWIAM
                        • Gość: ms Re: ręce opadają. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.05.01, 13:17
                          do oops

                          Stary,

                          Twoja żona może przyjąć sakrament małżeństwa, a Ty
                          będziesz tylko przy tym obecny. Wypowiesz
                          formułę "Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość
                          małżeńską i że Cię nie opuszczę aż do śmierci." Nie
                          będziesz mówił "Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący
                          i Wszyscy Święci". Nie jest to chyba dla Ciebie
                          kwestia dyskusyjna. Znam małżeństwo, ona katoliczka,
                          on wyznawca Hinduizmu. Byłem na 3 ślubach, cywilnym,
                          katolickim i w obrządku hinduistycznym (chyba tak się
                          to mówi ?)

                          Pozdro
                      • Gość: rafik Re: ręce opadają. IP: *.*.*.* 11.05.01, 13:37
                        Gość portalu: oops napisał(a):

                        &#62 Nie zrozumcie mnie źle: szanuję wasze poglądy, ale nie mogę zrozumieć tego
                        &#62 warunku! Po ślubie kościelnym- dobrzy rodzice, bez ślubu- źli. Paranoja!

                        czemu, pod wzgledem wiary tak, a przeciez tu chodzi o wiare, o chrzest twojego
                        dziecka.
                        pod takim wzgledem rodzice ze slubem sa lepsi (co nie znaczy, ze sa lepsza para,
                        mniej sie kochajaca, czy tez ich dziecko bedzie gorsze niz inne).
                        &#62 Podążając tym torem:
                        &#62 wiara katolicka słuszna a inne nie!

                        właśnie dlatego jesteśmy katolikami, bo tak uważamy, uważam że to najlepsza
                        religia, gdybym tak nie uważał to byłbym "innowiercą".
                        Wg mnie jest to oczywiste.

                        &#62 Katolik przekaże dobre wartości a innowierca złe!
                        &#62
                        &#62

                      • Gość: beta Re: ręce opadają. IP: 192.168.202.* / *.Szczecinek.Net.PL 14.05.01, 09:52
                        Gość portalu: oops napisał(a): Człowiek-każdy-jest wolny.Ma prawo wyboru.Nikt
                        nie może nikogo zmusić do czegokolwiek.Ale w życiu trzeba wszystko przemyśleć-
                        żadne dobre rady nie zastąpią tego.Za nasze decyzje tylko my jesteśmy
                        odpowiedzialni.I nic tego nie zmieni.Trzeba postępować tak,żeby być naprawdę w
                        zgodzie ze sobą.Człowiek również ma prawo do zmiany poglądów.Pozdrowienia.

                        &#62 A czy zmuszanie do ślubu drugiej osoby jest zgodne z praktykami kościoła
                        &#62 katolickiego?
                        &#62 Moja żona chciałaby wziąść ślub kościelny, ale nie chce mnie do tego zmuszać.
                        &#62 Przed ślubem znała moje poglady i je zaakceptowała.
                        &#62 Nie sądziła, że kościół nie pozwoli ochrzcić jej dziecka. Dlaczego jedno z
                        &#62 rodziców nie może przekazywać tych wartości dziecku.
                        &#62
                        &#62 Moja żona jest w ten sposób (z mojej winy) potępiana przez księdza- ponieważ
                        &#62 związała się z osobą o odmiennych poglądach.
                        &#62
                        &#62 A argumentowanie, że jeżeli kocham żonę to powinienem zgodzic się na ślub
                        &#62 (taki, czy inny) jest dla mnie niezrozumiałe.
                        &#62
                        &#62 Nie zrozumcie mnie źle: szanuję wasze poglądy, ale nie mogę zrozumieć tego
                        &#62 warunku! Po ślubie kościelnym- dobrzy rodzice, bez ślubu- źli. Paranoja!
                        &#62 Podążając tym torem:
                        &#62 wiara katolicka słuszna a inne nie!
                        &#62 Katolik przekaże dobre wartości a innowierca złe!
                        &#62
                        &#62

                  • Gość: rafik Re: Warszawscy księżą IP: *.*.*.* 11.05.01, 13:07
                    Gość portalu: oops napisał(a):

                    &#62 Ksiądz miał ok 45 lat.
                    &#62
                    &#62 A co do wypow. rafika: ja nie chcę przystępować teraz do jakiegokolwiek
                    &#62 kościoła (Może kiedyś?).

                    Ja wcale nie namawiam Cię na przyjęcie wiary (być może postępuję niesłusznie),
                    ale zakładam, że jest to twój wybór i tyle. Szanuję twój wybór. Bóg też go
                    szanuje. Jednak może warto poznać trochę tej religii, bo jest ona dużo inna niż
                    wiele dewotek chciałoby żeby była. Jest inna niż głoszone przez Radio Maryja (nie
                    lubię go) durne, ślepe i prawie zaściankowe poglądy.
                    Jest naprawdę wartościowa, a Bóg jest miłością, a nie nienawiścią, jak wielu
                    ludzi chciałby tego.

                    &#62 Moja żona jest katoliczka i to ona by przekazywała te wartości. Poza tym są
                    &#62 rodzice chrzestni?.

                    oczywiście, jako napisał jeden z przedmówców są możliwe szczególne okoliczności,
                    że kuria zgodzi się na ten chrzest. Zazwyczaj, gdy wystąpisz z takim wnioskiem,
                    to dostaniesz zgodę.

                    &#62
                    &#62 Ok. Rozpatrzmy taką sytuację:
                    &#62 Decyduję się na ślub kościelny.
                    &#62 Żona, ja, cała nasza rodzina (oraz ksiądz) wiemy, że nie czynię tego z potrzeby
                    &#62
                    &#62 ducha, tylko z potrzeby sutuacji. I to jest według ciebie dobre?

                    Nie wiem, to kwestia moralna, ale chyba nie jest najlepszym pomysłem
                    uszczęśliwianie kogoś na siłę.

                    &#62 Wg. mnie chore, ksiądz nagabywał nas przez 0.5 godz. żeby wziąść ślub. Nie
                    &#62 docierały do niego żadne argumenty, że będzie to wymuszone.
                    &#62
                    &#62 Co do prześladowania (może to zbyt ostre słowa) to znam to z autopsji.
                    &#62 Inne dzieci nie mogły zrozumieć dlaczego nie mam komuni, nie chodzę na religię
                    &#62 i do kościoła. Według nich byłem inny (gorszy)
                    &#62
                    &#62 Tak więc nie mów mi że nikt nikogo nie szykanuje.

                    Zgadzam się, ale to troszke inna sytuacja, dzieci odrzucają wszystkjo co jest
                    inne, boją się tego i to szykanują.
                    poza tym to było kiedyś, teraz troszke się to zmieniło (tak mi się wydaje).
                    &#62
                    &#62 Napisz mi wobec tego może jak przekonać katolika, aby nie chrzcił dziecka.

                    Nie wiem tego, bo to tak samo jak przekonać człowieka do czegokolwiek co jest
                    sprzeczne z jego poglądami i ogólno przyjętymi stereotypami. Zona nie chce pewnie
                    szykanowania ze strony swojej rodziny, oraz (to tylko opis i nie bierz tego do
                    serca zbyt mocno) gdyby twoje dziecko nagle zmarło nieochrzczone nie zostałoby
                    zbawione. Jezuz swoją śmiercią otworzył drogę do nieba ludzion ochrzczonym.
                    Oczywiście nie wiemy dokładnie co będzie po śmierci, oraz nie mówię, że ci
                    nieochrzczeni nawet gdy są dobrymi ludzmi pojda do piekła, ale ochrzczony ma
                    wieksze szanse na szczescie wieczne (taka jest nasza wiara). ten tema test bardzo
                    szeroki, baaardzo i nie roztrzasajmy go teraz, bo strasznie sie zaplaczemy.


                    &#62 Z góry THX!

                  • Gość: rafik Re: Warszawscy księżą IP: *.*.*.* 11.05.01, 13:09
                    Gość portalu: oops napisał(a):

                    &#62 Ksiądz miał ok 45 lat.
                    &#62
                    &#62 A co do wypow. rafika: ja nie chcę przystępować teraz do jakiegokolwiek
                    &#62 kościoła (Może kiedyś?).

                    Ja wcale nie namawiam Cię na przyjęcie wiary (być może postępuję niesłusznie),
                    ale zakładam, że jest to twój wybór i tyle. Szanuję twój wybór. Bóg też go
                    szanuje. Jednak może warto poznać trochę tej religii, bo jest ona dużo inna niż
                    wiele dewotek chciałoby żeby była. Jest inna niż głoszone przez Radio Maryja (nie
                    lubię go) durne, ślepe i prawie zaściankowe poglądy.
                    Jest naprawdę wartościowa, a Bóg jest miłością, a nie nienawiścią, jak wielu
                    ludzi chciałby tego.

                    &#62 Moja żona jest katoliczka i to ona by przekazywała te wartości. Poza tym są
                    &#62 rodzice chrzestni?.

                    oczywiście, jako napisał jeden z przedmówców są możliwe szczególne okoliczności,
                    że kuria zgodzi się na ten chrzest. Zazwyczaj, gdy wystąpisz z takim wnioskiem,
                    to dostaniesz zgodę.

                    &#62
                    &#62 Ok. Rozpatrzmy taką sytuację:
                    &#62 Decyduję się na ślub kościelny.
                    &#62 Żona, ja, cała nasza rodzina (oraz ksiądz) wiemy, że nie czynię tego z potrzeby
                    &#62
                    &#62 ducha, tylko z potrzeby sutuacji. I to jest według ciebie dobre?

                    Nie wiem, to kwestia moralna, ale chyba nie jest najlepszym pomysłem
                    uszczęśliwianie kogoś na siłę.

                    &#62 Wg. mnie chore, ksiądz nagabywał nas przez 0.5 godz. żeby wziąść ślub. Nie
                    &#62 docierały do niego żadne argumenty, że będzie to wymuszone.
                    &#62
                    &#62 Co do prześladowania (może to zbyt ostre słowa) to znam to z autopsji.
                    &#62 Inne dzieci nie mogły zrozumieć dlaczego nie mam komuni, nie chodzę na religię
                    &#62 i do kościoła. Według nich byłem inny (gorszy)
                    &#62
                    &#62 Tak więc nie mów mi że nikt nikogo nie szykanuje.

                    Zgadzam się, ale to troszke inna sytuacja, dzieci odrzucają wszystkjo co jest
                    inne, boją się tego i to szykanują.
                    poza tym to było kiedyś, teraz troszke się to zmieniło (tak mi się wydaje).
                    &#62
                    &#62 Napisz mi wobec tego może jak przekonać katolika, aby nie chrzcił dziecka.

                    Nie wiem tego, bo to tak samo jak przekonać człowieka do czegokolwiek co jest
                    sprzeczne z jego poglądami i ogólno przyjętymi stereotypami. Zona nie chce pewnie
                    szykanowania ze strony swojej rodziny, oraz (to tylko opis i nie bierz tego do
                    serca zbyt mocno) gdyby twoje dziecko nagle zmarło nieochrzczone nie zostałoby
                    zbawione. Jezuz swoją śmiercią otworzył drogę do nieba ludzion ochrzczonym.
                    Oczywiście nie wiemy dokładnie co będzie po śmierci, oraz nie mówię, że ci
                    nieochrzczeni nawet gdy są dobrymi ludzmi pojda do piekła, ale ochrzczony ma
                    wieksze szanse na szczescie wieczne (taka jest nasza wiara). ten tema test bardzo
                    szeroki, baaardzo i nie roztrzasajmy go teraz, bo strasznie sie zaplaczemy.


                    &#62 Z góry THX!

    • Gość: oops Re: Warszawscy księżą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 13:16
      Nie ma mowy o żadnym szykanowaniu ze strony mojej, czy żony rodziny.
      Żona po prostu chciała ochrzcić dziecko ponieważ wierzy w to, że powinna to
      uczynić.

      Dziękuję za sugestję nt. listu. Sprawdzimy to!

      A co do reprezentantów kościoła (przynajmniej części) to nie będę się
      wypowiadał bo jeszcze gotowi bylibyście mnie posądzić o mściwość, lub
      nietolerancję!
      • Gość: Student Re: Warszawscy księżą IP: 213.241.18.* 11.05.01, 13:52
        Twój (Wasz) problem nie zaczął się w momencie gdy Twoja żona zapragnęłą
        ochrzcić dziecko, a w momenci gdy postanowiliście być razem.
        Popatrz na to z punktu widzenia katolika (Twoja żona tak to powinna widzieć
        wszak jest katoliczką). Każdy katolik wie, że aby być z kimś trzeba zawrzeć
        małżeństwo. Sakramenty mogą przyjmować tylko katolicy. To chyba oczywiste,
        biorąc dodatkowo pod uwagę, że katolicyzm wymaga chrztu i bierzmowania, aby
        przystąpić do sakramentu małżeństwa. Takie są zasady tej wiary, nad którymi się
        nie dyskutuje tylko przyjmuje do wiadomości. Jeśli jedno z młodych (w tym
        przypadku Ty) jest niewierzące lub innego wyznania, Kościół dopuszcza możliwość
        zawarcia małżeństwa. obi to dla dobra tej osoby wierzącej. Czy to jest
        dyskryminacja lub szykanowanie ? Moim zdanie to jest coś dokładnie odwrotnego,
        to umożliwia życie katolika z niekatolikiem i jednocześnie bycie w zgodzie ze
        swoją wiarą i sumieniem. Szanuje przekonania każdej osoby.
        Twoja żona jako katoliczka powinna dązyć do tego aby zawrzeć z tobą małżeństwo
        kościelne, a Ty nie powinieneś mieć nic przeciwko, bo po pierwsze jako dla
        niewierzącego ceremonia ta powinna być Ci najwyżej obojętna, a po drugie
        zakładam, że kochasz swoją żonę i zrobiłbyś to dla niej, aby żyła zgodnie ze
        swoją wiarą. Wówczas z chrztem dziecka nie było by żadnych problemów.
        A tak dla Kościoła żyjecie w nieformalnym związku (szczerze mówiąc dziwi mnie,
        że Twoja żona świadomie żyje w grzechu ciężkim), wasze dziecko jest nieślubne.
        I Ty się dziwisz, że ksiądz nie chciał go ochrzcić ?

        Uff.. Trochę się napisałem, mam nadzieję, że nie na prózno...

        Pozdrawiam
        • Gość: rafik Re: Warszawscy księżą (do studenta) IP: *.*.*.* 11.05.01, 13:55
          Dobrze napisane!
        • Gość: OOPS Re: Warszawscy księżą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.01, 13:58
          Gość portalu: Student napisał(a):

          &#62 Twój (Wasz) problem nie zaczął się w momencie gdy Twoja żona zapragnęłą
          &#62 ochrzcić dziecko, a w momenci gdy postanowiliście być razem.
          &#62 Popatrz na to z punktu widzenia katolika (Twoja żona tak to powinna widzieć
          &#62 wszak jest katoliczką). Każdy katolik wie, że aby być z kimś trzeba zawrzeć
          &#62 małżeństwo. Sakramenty mogą przyjmować tylko katolicy. To chyba oczywiste,
          &#62 biorąc dodatkowo pod uwagę, że katolicyzm wymaga chrztu i bierzmowania, aby
          &#62 przystąpić do sakramentu małżeństwa. Takie są zasady tej wiary, nad którymi się
          &#62
          &#62 nie dyskutuje tylko przyjmuje do wiadomości. Jeśli jedno z młodych (w tym
          &#62 przypadku Ty) jest niewierzące lub innego wyznania, Kościół dopuszcza możliwość
          &#62
          &#62 zawarcia małżeństwa. obi to dla dobra tej osoby wierzącej. Czy to jest
          &#62 dyskryminacja lub szykanowanie ? Moim zdanie to jest coś dokładnie odwrotnego,
          &#62 to umożliwia życie katolika z niekatolikiem i jednocześnie bycie w zgodzie ze
          &#62 swoją wiarą i sumieniem. Szanuje przekonania każdej osoby.
          &#62 Twoja żona jako katoliczka powinna dązyć do tego aby zawrzeć z tobą małżeństwo
          &#62 kościelne, a Ty nie powinieneś mieć nic przeciwko, bo po pierwsze jako dla
          &#62 niewierzącego ceremonia ta powinna być Ci najwyżej obojętna, a po drugie
          &#62 zakładam, że kochasz swoją żonę i zrobiłbyś to dla niej, aby żyła zgodnie ze
          &#62 swoją wiarą. Wówczas z chrztem dziecka nie było by żadnych problemów.
          &#62 A tak dla Kościoła żyjecie w nieformalnym związku (szczerze mówiąc dziwi mnie,
          &#62 że Twoja żona świadomie żyje w grzechu ciężkim), wasze dziecko jest nieślubne.
          &#62 I Ty się dziwisz, że ksiądz nie chciał go ochrzcić ?

          Dziwię się! Ponieważ to nie ksiadz am osądzać czyjeś uczynki. A poza tym dziecko,
          którego ojciec jest matce nieznany może zostać ochrzczone, dlatego uważam to za
          dyskryminację.

          POZDRAWIAM!

          Ps. Ślub cywilny= Ślubowi kościelnemu wg. prawa polskiego!

          • Gość: rafik Re: Warszawscy księżą (OOOOOPS) IP: *.*.*.* 11.05.01, 14:21
            &#62
            &#62 Ps. Ślub cywilny= Ślubowi kościelnemu wg. prawa polskiego!
            &#62
            Stary, załamałeś mnie!!!
            od dobrych kilku postów coś Ci tłumaczę, albo nie kumasz, albo nie chcesz skumać,
            albo ja źle tłumaczę. innej możliwości nie ma.

            Co ma do tego wszystkiego prawo polskie???

            NIC

            NIC

            NIC

            złapałeś??

            chodzi ci o chrzest dziecka, więc nie wciągaj w to prawa polskiego (co to wogóle
            za zwrot prawo polskie, takie coś nie istnieje, zwrot zbyt potoczny).
            Wiesz co to jest prawo kanoniczne???
            może bardziej slangowo prawo kościelne??

            ono ma tu znaczenie!
            nie państwo polskie decyduje kto będzie miał chrzest, ale Kościół.

            Troszkę się wkurzyłem, bo nie wykazujesz żadnej chęci zrozumienia tego co ci
            pisze, marnuje energie, a ty nawet nie spróbujesz, nie postarasz się tego
            zrozumieć.
            to serio jest oczywiste.

            Ps. nie obraz sie, ponisło mnie.
            ale postaraj się to zrozumieć, to serio wszystko ma sens.
          • Gość: Student Re: Warszawscy księżą IP: 213.241.18.* 11.05.01, 14:49
            Popatrz na to z innej strony. Kościół katolicki jest wspólnotą, którą kieruje się
            pewnymi zasadami (jak każda wspólnota czy organizacja). Dodam wspólnotą
            dobrowolną. Zgadzasz się z nimi - OK. Nie zgadzasz - też OK. Nie ma takiego
            obowiązku (wówczas nie jesteś po prostu katolikiem), ale nie spodziewaj się, że
            Kościół je zmieni specjalnie dla Ciebie.
            Tak jak nikt Ci ni zmieni kodeksu karnego bo jakiś paragraf Ci się nie podoba,
            tak samo Kościól nie zmieni Prawa Kanonicznego.

            Zamiast z tym walczyć, po prostu spełnij warunki i wszystko będzie OK.

            Pozdrawiam i życzę pomyślnego rozwiązania problemu,

            PS. Ślub cywilny _nigdy_ nie równał się ślubowi kościelnemu. W komunie były to
            śluby niezależne, a teraz po Konkordacie ewentualnie ślub kościelny ma
            jednocześnie skutki cywilne.
        • Gość: mi Re: Warszawscy księżą IP: *.FMD.WAU.NL 31.05.01, 12:07
          Gość portalu: Student napisał(a):

          &#62 Twój (Wasz) problem nie zaczął się w momencie gdy Twoja żona zapragnęłą
          &#62 ochrzcić dziecko, a w momenci gdy postanowiliście być razem.
          &#62 Popatrz na to z punktu widzenia katolika (Twoja żona tak to powinna widzieć
          &#62 wszak jest katoliczką). Każdy katolik wie, że aby być z kimś trzeba zawrzeć
          &#62 małżeństwo. Sakramenty mogą przyjmować tylko katolicy. To chyba oczywiste,
          &#62 biorąc dodatkowo pod uwagę, że katolicyzm wymaga chrztu i bierzmowania, aby
          &#62 przystąpić do sakramentu małżeństwa. Takie są zasady tej wiary, nad którymi się
          &#62
          &#62 nie dyskutuje tylko przyjmuje do wiadomości. Jeśli jedno z młodych (w tym
          &#62 przypadku Ty) jest niewierzące lub innego wyznania, Kościół dopuszcza możliwość
          &#62
          &#62 zawarcia małżeństwa. obi to dla dobra tej osoby wierzącej. Czy to jest
          &#62 dyskryminacja lub szykanowanie ? Moim zdanie to jest coś dokładnie odwrotnego,
          &#62 to umożliwia życie katolika z niekatolikiem i jednocześnie bycie w zgodzie ze
          &#62 swoją wiarą i sumieniem. Szanuje przekonania każdej osoby.
          &#62 Twoja żona jako katoliczka powinna dązyć do tego aby zawrzeć z tobą małżeństwo
          &#62 kościelne, a Ty nie powinieneś mieć nic przeciwko, bo po pierwsze jako dla
          &#62 niewierzącego ceremonia ta powinna być Ci najwyżej obojętna, a po drugie
          &#62 zakładam, że kochasz swoją żonę i zrobiłbyś to dla niej, aby żyła zgodnie ze
          &#62 swoją wiarą. Wówczas z chrztem dziecka nie było by żadnych problemów.
          &#62 A tak dla Kościoła żyjecie w nieformalnym związku (szczerze mówiąc dziwi mnie,
          &#62 że Twoja żona świadomie żyje w grzechu ciężkim), wasze dziecko jest nieślubne.
          &#62 I Ty się dziwisz, że ksiądz nie chciał go ochrzcić ?
          &#62
          &#62 Uff.. Trochę się napisałem, mam nadzieję, że nie na prózno...
          &#62
          &#62 Pozdrawiam

          Mam tylko jedno pytanie: czy nieslubne dziecko moze byc ochrzczone, a co np. z
          dzieckiem urodzonym w wyniku gwaltu. Zjednej strony mysle, ze dziecko nie jest
          niczemu winne ale co na ten temat Kosciol.???
    • Gość: Ela Re: Warszawscy księżą IP: *.ilot.edu.pl 11.05.01, 14:16
      To bardzo dziwne. Kilka lat temu mojemu kuzynowi urodził się syn. Oni z żoną
      nie mają ślubu koscielnego (jest jej drugim mężem, z pierwszym się rozeszła).
      Ochrzcili małego bez problemów. Chyba trafiłeś na księdza służbistę. W końcu
      chrzest jest dla dziecka a nie dla rodziców. Ma symbolizować oczyszczenie z
      grzechu pierworodnego. Szukaj innego księdza.
      • Gość: rafik Re: Warszawscy księżą (do ela) IP: *.*.*.* 11.05.01, 14:24
        Kazdy przypadek jest inny,
        a gdy jego zoba broń boze powiedziala księdzu, że nie ma ślubo bo się chce
        rozejsc, to troszke się nie dziwie, temu ksiedzu.
        • Gość: Ela Re: do Rafika i Studenta IP: *.ilot.edu.pl 14.05.01, 08:39
          Ja niczego nie sugeruję i nie myslę o żadnej łapówce. Po prostu uwazam, tak jak
          napisałam, ze chrzest jest dla dziecka i ono jest najwazniejsze. Warunkiem
          jest, zeby chrzestni byłi praktykujacymi katolikami. Dlatego napisałam, zeby
          szukał innego księdza. Natomiast nie byłó mowy (to do rafika) o perspektywie
          ew. rozwodu. Równiez moja kuzynka dwa lata temu chrzciła swoja córkę w
          Warszawie. Ona równiez nie ma slubu koscielnego. Dla odmiany jest druga żona.
          Jej mąż jest rozwiedziony. Nie słyszałam o jakichs problemach ani o łapówce.
          Nawet mi przez mysl nie przyszła, ze można ochrzcić używając szeleszczących
          argumentów. Tak więc wydaje mi się, że dużo zalezy od księdza. Ale w mysl nauk
          i wypowiedzi papieskich, ksiądz nie powinien odmówić chrztu tak jak i pogrzebu.
          Tak mi sie wydaje - z powodów czysto ludzkich.
      • Gość: Student Re: Warszawscy księżą IP: 213.241.18.* 11.05.01, 15:00
        Sorry, ale Twój post mnie po prostu powalił. Nie znam przypadku Twojego kuzyna,
        ale w tym, który tu omawiamy, według zasad wiary katolickiej _nie_ _ma_
        _możliwości_ ochrzczenia tego dziecka. Powtarzam wyraźnie: _nie_ _ma_. Koniec i
        kropka. A co Ty sugerujesz ? Idź do innego, może on da. Jakoś to się załatwi.
        Pytam Cię: po co się chrzcić dziecko ? Żeby mieć papier - świadectwo chrztu ?
        • Gość: Adela Re: Warszawscy księżą IP: 192.168.0.* / *.biskupin.wroc.pl 11.05.01, 15:45
          Moi znajomi mieli identyczny problem, i moze zabrzmi to niesmacznie, albo
          nieprawdopodobnie, ale po prostu musieli zaproponowac wieksza sume i dziecko
          jest ochrzczone.....
    • Gość: uff Re: Warszawscy księżą IP: *.gazeta.pl 11.05.01, 16:29
      Cala ta dyskusja nie ma sensu. Wiem, ze ksiadz nie ma prawa odmowic dziecku chrztu, Takie sa nakazy
      episkopatu. Warunkiem sa chrzestni, ktorzy musza byc praktykujacymi katolikami i to oni beda odpwoiedzialni za
      wychowanie dziecka w wierze. Jezeli jakis ksiadz mowi inaczej, mozna isc na skarge do kurii.
      Znam kilka par, ktore mialy podobne problemy i tak je zalatwily.
      Wiec sie nie zalamujcie. Nie zyjemy w koncu w sredniowieczu!
    • Gość: stolek Kontakt do oopsa IP: *.gazeta.pl 11.05.01, 16:33
      Drogi oopsie
      O problemie dawno chcemy napisać w Stołecznej. Żeby ktoś z kurii raz wreszcie wyjasnił jak to jest z tym
      chrztem. I czy kościół rzeczywiście popiera skazywanie niewinnych duszyczek na potępienie za winy (w
      rozumienia Kościoła) rodziców.
      Czy mógłbyś nam podać swojego maila, żebyśmy mogli ustalić więcej szczegółów, bo do tekstu potrzebne są
      konkrety? Napisz prosze na maila Gazety Stolecznej stoleczna@gazeta.pl Oczywiscie gwarantujemy
      anonimowosc
      Stołeczna
    • Gość: stolek Kontakt do oopsa IP: *.gazeta.pl 11.05.01, 17:11
      Drogi oopsie
      O problemie dawno chcemy napisać w Stołecznej. Żeby ktoś z kurii raz wreszcie wyjasnił jak to jest z tym
      chrztem. I czy kościół rzeczywiście popiera skazywanie niewinnych duszyczek na potępienie za winy (w
      rozumienia Kościoła) rodziców.
      Czy mógłbyś nam podać swojego maila, żebyśmy mogli ustalić więcej szczegółów, bo do tekstu potrzebne są
      konkrety? Napisz prosze na maila Gazety Stolecznej stoleczna@gazeta.pl Oczywiscie gwarantujemy
      anonimowosc
      Stołeczna
      • Gość: Reinhard Re: Kontakt do oopsa IP: *.pool.mediaWays.net 12.05.01, 22:59
        Panowie,

        śledziłem dyskusję. Jeśli mam dać wiarę temu,
        że była podyktowana szczerością, co wypadałoby z mojej strony,
        (podziwiam rafika i jemu nie odmawiam szczerości),
        to powiem szczerze, że dużo nie rozumiałem, dlaczego są
        takie trudności ? I taka ciągnąca się dyskusja ?

        Otóż dołącza się stolek i sprawę chce roztrzygać w Stołecznej.
        Zaczyna być „gorąco”. Pada propagandowe zdanie, cytuję:

        „I czy Kościół rzeczywiście popiera skazywanie niewinnych
        duszyczek na potępienie za winy (w rozumieniu Kościoła)
        rodziców”.
        ”Skąd to wyssałeś ??? Zmarłych niewinnych dzieci Kościół
        NIE WSKAZUJE na żadne potępienie.
        Przeczytaj „Katechizm Kościoła” nr 1261, a nie wprowadzaj w błąd !

        Nie wiem, ale myślę, że droga do rozwiązania wiedzie inaczej...

        Reinhard
      • Gość: Reinhard Re: Kontakt do oopsa IP: *.pool.mediaWays.net 12.05.01, 22:59
        Panowie,

        śledziłem dyskusję. Jeśli mam dać wiarę temu,
        że była podyktowana szczerością, co wypadałoby z mojej strony,
        (podziwiam rafika i jemu nie odmawiam szczerości),
        to powiem szczerze, że dużo nie rozumiałem, dlaczego są
        takie trudności ? I taka ciągnąca się dyskusja ?

        Otóż dołącza się stolek i sprawę chce roztrzygać w Stołecznej.
        Zaczyna być „gorąco”. Pada propagandowe zdanie, cytuję:

        „I czy Kościół rzeczywiście popiera skazywanie niewinnych
        duszyczek na potępienie za winy (w rozumieniu Kościoła)
        rodziców”.
        ”Skąd to wyssałeś ??? Zmarłych niewinnych dzieci Kościół
        NIE WSKAZUJE na żadne potępienie.
        Przeczytaj „Katechizm Kościoła” nr 1261, a nie wprowadzaj w błąd !

        Nie wiem, ale myślę, że droga do rozwiązania wiedzie inaczej...

        Reinhard
        • Gość: Jajacek Re: Kontakt do oopsa IP: *.kabel.telenet.be 13.05.01, 01:53
          A czy nie mozesz dac ksiedzu tradycyjnie pare zlotych!
          Wtedy nie bedziesz mial takich problemow ,recze ,ze na forum powiedza ci gdzie
          biora wieksze ofiary.
          • Gość: Andrzej Re: Kontakt do oopsa IP: *.ym1.on.wave.home.com 13.05.01, 04:50
            Nie sluchaj tych ktorzy mowia ze prawo kanoniczne zabrania udzielenia chrztu
            dziecku jak w waszej sytuacji.Jest to wylacznie widzimisie tego ksiedza, albo
            oczekuje wiekszego"CO LASKA".Przezylem ponad pol wieku i znam wiele sytuacji(z
            mojej rodziny i sasiadow,mieszkalem pln-wsch.Polska wiec rozne konfiguracje
            religijne) podobnej do waszej,gdzie byly rozne rozwiazania.Dlatego skorzystaj z
            moich rad:1.skontaktuj sie z parafia prowadzona przez
            zakon,kapucyni,franciszkanie.benedyktyni itp.Najlepsza rozmowa osobista,ale
            mozesz skorzystac z komputera,Wejdz na strone "opoka",znajdz w/w zakony w Wa-
            wie,oni maja duzo e-mail adresow.Przedstaw swoja sprawe i popros o rade.Napewno
            ci nie odmowia pomocy.2. Probowac zalatwic w kurii.Widzisz rozmowa z ksiedzem
            odnosi najlepszy skutek gdy odbywa sie przez portfel,niejeden sie o tym
            przekonal.
    • Gość: Lechita oops jestes tragicznie glupi IP: *.icom.ca 14.05.01, 10:06
      Zrozum czlowieku ze Kosciol ma swoje zasady, swoje reguly. Tak juz jest, i tgo
      nie wolno zmieniac. Nikt cibie nie dyskryminuje. Wrecz przeciwnie, to ty nie
      jestes tolerancyjny wobec katolicyzmu. Dla ciebie chrzest to tylko jakis
      papierek, i z tego powodu ten ksiadz mial racje. Spadaj bo nudisz ludzi swoja
      glupota.
      • Gość: oops do lechity IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.01, 10:10
        Poraża mnie twa ........
        W pierwszym swym poście prosiłem tekich jak ty abu nie pisali do mnie.
        No ale widać twą wyrozumiałość i miłosierdzie do bliźniego. POZDR.
      • Gość: oops MOŻNA OCHRZCIĆ DZIECKO BEZ ŚLUBU KOŚCIELNEGO! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.01, 10:17
        A co do dawania w łąpkę księdzu to na pewno nie zarobią na mnie. Wydaje się, że
        jeżeli mają wytyczne powinni się ich trzymać. (kilka z tych postów świadczy o
        czymś innym). Obserwując zachowanie księzy wydaje mi się, że stanowią oni
        prawo, które potem sami obchodzą (za: co łaska, ale nie mniej niż.....).
        Mam kilku znajomych, którzy właśnie w ten sposób ochrzcili dziecko (nie mając
        ślubu kościelnego) Kosztowało to ich znacznie więcej niż standardowo, ale dało
        radę! O czym to świadczy???????????????
        D
        ziękuję za wszystkie posty i pozdrawiam.
      • Gość: Ela Re: do Lechity IP: 148.81.230.* 14.05.01, 13:43
        Znam Cię z innych postów. To ty spadaj na stronę Poznania. Plączesz się po
        stronie warszawskiej jak smród po gaciach
        • Gość: oops Re: do Eli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.01, 15:08
          Ela!
          Nie przejmuj się tym małym człowieczkiem.
          Ten gatunek może tylko funkcjonować w taki sposób.

          Dlatego trzeba ich IGNOROWAĆ.
          Pozdrawiam!
          • Gość: Lechita Re: do Eli IP: *.icom.ca 14.05.01, 18:14
            Gość portalu: oops napisał(a):

            &#62 Ela!
            &#62 Nie przejmuj się tym małym człowieczkiem.
            &#62 Ten gatunek może tylko funkcjonować w taki sposób.
            &#62
            &#62 Dlatego trzeba ich IGNOROWAĆ.
            &#62 Pozdrawiam!

            Ja mialem chrzest a twoj maly nie ha ha ha.

            • Gość: Ela Re: do Lechity IP: *.ilot.edu.pl 15.05.01, 09:28
              Przeczytaj sobie jeszcze raz post OOPS do mnie. Ten, który cytowałeś
              • Gość: oops Re: do Eli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 10:06
                Ela, jak widać ten człowieczek jest tak zaślepiony nienawiścią, że ta nie
                pozwala mu czytać postów, więc pisze nawet nie znając tematu. Po prostu pisze
                aby pisać.

                Fakt iż jest ochrzczony (jego przechwałka???) faktycznie wiele zmienia w tym
                temacie i stawia wszystko w innym świetle ;-))))))

                Jeżeli mój syn ma reprezentować taki poziom (a raczej brak jakiegokolwiek) po
                chrzcie to ja pasuję!
                Miłego dnia
                • Gość: rafik Re: do OOpsa IP: *.*.*.* 15.05.01, 10:18
                  Gość portalu: oops napisał(a):

                  &#62 Ela, jak widać ten człowieczek jest tak zaślepiony nienawiścią, że ta nie
                  &#62 pozwala mu czytać postów, więc pisze nawet nie znając tematu. Po prostu pisze
                  &#62 aby pisać.
                  &#62
                  &#62 Fakt iż jest ochrzczony (jego przechwałka???) faktycznie wiele zmienia w tym
                  &#62 temacie i stawia wszystko w innym świetle ;-))))))
                  &#62
                  &#62 Jeżeli mój syn ma reprezentować taki poziom (a raczej brak jakiegokolwiek) po
                  &#62 chrzcie to ja pasuję!
                  &#62 Miłego dnia

                  Chłopie, przegiąłeś troszkę, prawie wszyscy starali Ci się tu pomóc, a Ty na
                  końcu tak to kwitujesz, bo jeden złośliwy za skórę Ci zalazł?
                  troszke współczuje
                  • Gość: oops Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 10:29
                    Dziękowałem wcześniej wszystkim za pomoc i wzięcie udziału w dyskusji.
                    Chyba pozostawię tę decyzję synowi.
                    Jeszce raz THX!!

                    Ps.
                    Lechita faktycznie trochę mnie wkórzył. Czytałem inne jego "pościki"(NUDA) na
                    naszym forum i poniosło mnie.

                • Gość: Ela Re: oops IP: *.ilot.edu.pl 15.05.01, 13:00
                  Zgadzam się z Toba. Znam go z innych postów. Nie znosi Warszawy i cały czas
                  siedzi w naszym forum. Na każdy temat zabiera głos, czy trzeba czy nie. Widać,
                  nudzi mu się. Cieszę się, że sprawę chrztu rozwiązałeś. Pozdrawiam
    • Gość: Robert Re: Warszawscy księżą IP: *.*.*.* 14.05.01, 17:32
      Doprawdy nie wiem o co chodzi. Jestes niewierzacy, to po co chodzisz do
      ksiedza. Przeciez ciebie to nie dotyczy i nie obchodzi. Twoje dziecko moze
      kiedys podejmie decyzje w co lub w kogo ma wierzyc. I nie opowiadaj, ze
      spoleczenstwo, ze inni itp.
    • bigda Re: Warszawscy księżą 16.05.01, 20:07
      Nie wiem, gdzie jest taki kosciol, ale dlaczego Twoja zona chce sie z Toba
      rozwiesc??? To po co sie pobieraliscie w koncy???
      Aha, wytlumacz zonie, ze w kosciele katolickim chrztu ne musi udzielac ksiadz.
      Ochrzcic moze kazdy wierzacy czlowiek i chcrest jest wazy przed Bogiem tylko
      metryki nie ma
      A i w malzenstwie to nie przeszkadza. Bo zona usiweca meza, a maz zone
      sw Pawel
      • Gość: oops Re: Warszawscy księżą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.01, 08:24
        bigda napisał(a):

        &#62 Nie wiem, gdzie jest taki kosciol, ale dlaczego Twoja zona chce sie z Toba
        &#62 rozwiesc??? To po co sie pobieraliscie w koncy???

        To jest teoria księdza. Nie chciał zrozumieć dlaczego nie chcę wziąć ślubu
        kościelnego, więc wytłumaczył sobie, że chcemy się rozwieść. Pozostawiam to bez
        komentarza, ponieważ brak mi słów.

    • Gość: Malena Re: Warszawscy księżą IP: *.mtmc1.on.home.com 17.05.01, 02:45
      Rozumiem Twoja zone i Ciebie ale szczegolnie ja. Bylam w identycznej sytuacji ale 26 lat temu. Maz
      niewierzacy ja tak. Dziwne ale nie mielismy zadnych problemow. Rodzice chrzesni musieli tylko byc
      katolikami. Maz podpisal zobowiazanie, ze nie bedzie bronil mi wychowywania dzieci w wierze
      katolickiej. Dzieci teraz juz dorosli ludzie chodza do dzisiaj do kosciola i sa wiernymi katolikami.
      Zupelnie nie wiem jak by to wygladalo gdybym musiala czekac do ich pelnoletnosci.? Mysle ze juz by
      wowczas sie nie zdecydowali. Uwazam ze to jednak zalezy od ksiedza i jego interpretacji a takze
      zrozumienia blizniego.......
      Pozdrowienia
      • Gość: Ella Re: Warszawscy księżą IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.05.01, 19:46
        Też nie mamy żadnego ślubu,a chrzciłam synka 4 lata temu i nie było z tym
        żadnego problemu. Znawcom wiary katolickiej przypominam, że chrzest nie jest
        dla rodziców tylko dla dziecka, ma zmyć z niego grzech pierworodny. Sądzę że ma
        duże znaczenie dla wierzącego rodzica.
    • akami Re: Warszawscy księżą 18.05.01, 12:52
      Spróbuj u Dominikanów na Służewie. Oni są w miare normalni.
      • Gość: oops Re: Warszawscy księżą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.01, 12:57
        THX!
        • Gość: Ela Re: do oops IP: *.ilot.edu.pl 18.05.01, 13:56
          Co znaczy THX
          • Gość: oops Re: do oops IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.01, 14:11
            THX- skrót od anglijskiego dziękuję!
            POZDRO Ela!
            • Gość: Ela Re: do oops IP: *.ilot.edu.pl 21.05.01, 09:09
              Jak tylko napisałam, to pozałowałam, bo juz wiedziałam. Chciałam wrócic do
              problemu chrztu. Teraz w te wolne dni spotkałam się z większą liczba znajomych.
              Mówiłam o Twoim problemie. Okazało sie, ze jestem jedyna osoba, która nie wie,
              ze w tych sprawach trzeba mieć tzw. zdolność finansową (z przykładami). Można
              nawet unieważnić małżeństwo, tzw. skonsumowane (dowód: pelnoletnie dziecię).
              Taka piosenka, taka ballada. A co do dominikanów, to cos w tym jest. Byłam tam
              wczoraj na odpuscie. Tam do kościoła można wchodzić z rowerami!!!. Nikt nie
              pędzi. Pozdro
              • Gość: oops Re: do oops IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.01, 09:24
                Witam!
                Sama widzisz jak jest!
                A co Dominikanów to słyszałem od kilku osób, że oni są normalni.Jeszcze raz THX
                i pozdrawiam!
    • Gość: palker Re: Warszawscy księżą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.01, 16:28
      Jest taki kościół, na Tykocińskiej (Targówek). Wraz z żoną ochrzciliśmy tam bez
      problemów naszą córkę, mimo iż wówczas ja byłem rozwodnikiem (po ślubie
      kościelnym ), żona panną a o naszym związku sąsiedzi (życzliwi zresztą) mówili,
      że "żyjemy w kombinacie". Zgłaszajac się do kościoła w sprawie chrztu, miałem
      pełną swiadomość, że będąc katolikiem, który zawarł wcześniej związek małżeński
      a następnie się rozwiódł, opuściłem wspólnotę zwaną Kościołem. Wszystko ma
      swoją cenę i ja ją musiałem zapłacić, bez żalu do kogokolwiek. A tak naprawdę,
      to jeśli ktoś chce utrzymywać kontakt z Bogiem, posrednictwo nie jest mu
      potrzebne.
    • Gość: Sloggi Re: Warszawscy księżą ? - to nie ważne IP: *.man.polbox.pl 18.05.01, 17:01
      Jestem prawosławnym unitą. Wiara prawosławna - (także katolicka), mówi, że
      wierzy się w Boga, a nie w ludzi.
      Każda wiara wymaga poświęceń i spełnienia pewnych norm.
      Chore jest, że nie-katolikowi zależy na chrzcie dziecka, po to aby jego żona
      miała czyste sumienie. To nie jest wstyd, że się nie idzie do komunii świętej.
      To nie jest wstyd, że nie chodzi się na religię w szkole - zawsze siedziałem
      godzinę na korytarzu szkolnym, bo dla mnie jednego nie chciało się nikomu
      załatwiać wykładowcy etyki.
      To nie ważne, czy przejdzie się pewne ceremonie - bo panie oops, wiara to
      religia a nie teatr, chrzest jest wyrazem wiary rodziców ( obojga ), że ich
      związek jest oparty na religii i ich dzieci będą to kultywować w przyszłości.
      Panu zależy na wydarzeniu, żeby ludzie widzieli, żeby dziecko MIAŁO chrzest.
      Przecież kościół i wiara to nie teatr, a kwestia księży to inna sprawa.
      Msza to nie przedstawienie, a komunia to nie opłatek.
      A swoją drogą panie oops, polecam parafię św. Włodzimierza na ul. Kondratowicza
      2 w Warszawie, to jest parafia rzymsko-katolicka i tak na pewno panu pomogą i
      nie odmówią chrztu.
    • Gość: rafik Warszawscy księżą - Nasz dyskusja trafiła na łamy Stołecznej!!! IP: *.*.*.* 22.05.01, 09:58
      Jw.
      w dzisiejszym wydaniu, w dodatku stołecznym jest spory artykuł na temat naszej
      dyskusji.
      Są nawet głosy księży.
      Też zdania troszke podielone, jak i my tutaj.
      Wszystkich bardzo gorąco pozdrawiam.
      odbiór
      • Gość: Ela Re: do rafika IP: *.ilot.edu.pl 22.05.01, 14:28
        Faktycznie, jest. Zelektryzowałeś mnie. Nawet mnie tam zacytowali. Literatką
        zostałam. Cie,choroba. Pozdrawiam.
        • Gość: oops Re: do rafika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 15:46
          A jednak jest furtka w prawie kanonicznym (kanon 868, par.1, pkt2)!!!
          Ksiądz mnie okłamał, czy jest nieświadom ????????

          Pozdrawiam Elę i innych , którzy pisali na ten temat.
          • Gość: Ela Re: do oops IP: *.ilot.edu.pl 23.05.01, 11:45
            Jestem pewna, że świadomie! Wszak czynił to w zbożnym celu. Pozdrawiam
            • Gość: oops Re: do Eli IP: 217.99.0.* 23.05.01, 12:26
              Czyli świadomie zgrzeszył, wszak kłamstwo jest grzechem!!!!!
          • Gość: ppp Re: do rafika IP: 217.96.4.* 23.05.01, 12:59
            Gość portalu: oops napisał(a):

            &#62 A jednak jest furtka w prawie kanonicznym (kanon 868, par.1, pkt2)!!!
            &#62 Ksiądz mnie okłamał, czy jest nieświadom ????????
            &#62
            &#62 Pozdrawiam Elę i innych , którzy pisali na ten temat.

            Równie mocny jest par.1 pkt 1 kanonu 868,
            oraz pośrednio Kan. 877 - § 2:

            Jeśli idzie o dziecko zrodzone z matki niezamężnej (wg. prawa kościelnego nie
            jesteście małżeństwem - kom. mój), należy wpisać nazwisko matki, gdy fakt jej
            macierzyństwa jest publicznie stwierdzony albo ona sama z własnej woli o to prosi
            na piśmie lub wobec dwóch świadków. Należy wpisać także nazwisko ojca, gdy jego
            ojcostwo potwierdza jakiś dokument publiczny, albo oświadczenie złożone przez
            niego wobec proboszcza i dwóch świadków. W pozostałych wypadkach wpisuje się
            ochrzczonego, bez żadnej wzmianki o ojcu lub rodzicach

            Walcz w nimi ich bronią, niech od niej giną!
            • Gość: rafik Re: do ppp IP: *.*.*.* 24.05.01, 08:43
              Gość portalu: ppp napisał(a):

              &#62
              &#62 Walcz w nimi ich bronią, niech od niej giną!

              Stary, ale teraz to chyba już przegiąłeś, przynajmniej ja poczułem się urażony!
              A chyba nie o to chodzi.
              Wszyscy starali się tu pomóc.
              pozdrawiam
              • Gość: ppp Re: do ppp IP: 217.96.4.* 24.05.01, 15:22
                Gość portalu: rafik napisał(a):

                &#62 Gość portalu: ppp napisał(a):
                &#62
                &#62 &#62
                &#62 &#62 Walcz w nimi ich bronią, niech od niej giną!
                &#62
                &#62 Stary, ale teraz to chyba już przegiąłeś, przynajmniej ja poczułem się urażony!
                &#62 A chyba nie o to chodzi.
                &#62 Wszyscy starali się tu pomóc.
                &#62 pozdrawiam

                Chodzi mi o walkę z głupotą i/lub stawaniem ponad prawem z racji swojej pozycji.
                Nie walczę z instytucją księdza ale niestety często znajduję przypadki pełnienia
                tej posługi przez całkiem przypadkowych ludzi.
                Jeżeli poczułeś się urażony - przepraszam.

                • Gość: rafik Re: do ppp IP: *.*.*.* 24.05.01, 16:56
                  Gość portalu: ppp napisał(a):

                  &#62 Chodzi mi o walkę z głupotą i/lub stawaniem ponad prawem z racji swojej pozycji
                  &#62 .

                  Zgadzam się, to wg mnie niedopuszczale (wykorzystywanie pozycji), a z głupotą
                  walczyć trzeba, ale niesety to chyba walka z wiatrakami.

                  często znajduję przypadki pełnieni
                  &#62 a
                  &#62 tej posługi przez całkiem przypadkowych ludzi.

                  zgadzam się, są tam ludzie i ludziska, a czasem też zwykłe świnie!

                  pozdrawiam
                  • Gość: oops Do Jacka W. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.01, 08:39
                    Serdeczne dzięki!
                    Przekazano mi maila, za co jeszcze raz thx.
                    A co do ostatniego zdania: jest to (w ich przypadku) normalne: ręczę!!!!

                    POZDRAWIAM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka