Dodaj do ulubionych

13 grudnia

13.12.07, 09:25
Aby ocalić monopol wladzy PZPR i pozostać w radzieckie strefie wplywów gen
Jaruzelski zdecydował się na wojnę z wlasnym narodem inspirując wprowadzenie
stanu wojennego.
Skutkiem tej decyzji Polska poglębiła swoją przepaść dzielacą od rozwinietego
swiata zachodu.
Lata 80-te były okresem zastoju, w ktorym zahamowano modernizację kraju.
Dlatego też z jescze wiekszym trudem przyszło budowanie III RP po 89 roku.
Obserwuj wątek
    • Gość: Miszka I włos mu z pacaniej głowy nie spadł, wot takaja IP: *.chello.pl 13.12.07, 09:38
      sprawiedliwość (dziejowa).
      • warzaw_bike_killerz Teraz jest milsza atmosfera inwigilacji. 13.12.07, 09:46
        Cicho sprawnie i bez specjalnych protestow.

        Narod w testach grupy Bilderbergow.
        • Gość: VietCongi=komuchy Wtedy a teraz to jak POrównać DRW do USA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 13:14
    • ehehehe Re: 13 grudnia 13.12.07, 14:30
      ale lata pracy do emerytury będą naliczane za okres 81-89
      tak jak spawaczom

    • Gość: walcz z bełkotem! Re: 13 grudnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 15:57
      Rany, co za bełkot. Jak Polacy mają nie być wtórnymi analfabetami, jesli wita ich nowomowa w rodzaju:
      "inspirując wprowadzenie stanu wojennego" (on go, po prostu, wprowadził);
      "Skutkiem tej decyzji Polska poglębiła swoją przepaść dzielacą od rozwinietego swiata zachodu";

      Człowieku, kandydowałeś na radnego czy posła, że starasz się być niezrozumianym? Naucz się pisać prostymi zdaniami, a w złożonych używaj znaków interpunkcyjnych.
      • Gość: assur Re: 13 grudnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 19:54
        Jaruzelski sam nie wprowadził stanu wojennego bo nie miał talich uprawnień.
        Musiał do tego naklonic radę państwa.
        • Gość: zomoza Re: 13 grudnia IP: *.aster.pl 13.12.07, 23:02
          a who fuckin' cares??!!
    • Gość: assur Re: 13 grudnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 10:51
      stalinowskim gnojom zal było z powodu nie udzielenia bratniej pomocy
      • Gość: ula-la Żal im d..ę ściskał. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.07, 12:26
        A żopy mieli moskiewskie.
    • boruta_wwa Re: 13 grudnia 14.12.07, 20:07
      czy autor wątku wolałby aby była to wojna ze Związkiem Radzieckim?
      bo chyba kolega zdaje sobie sprawę, że nie było wówczas szansy na
      wolną Polskę?
      b.
      • Gość: assur Re: 13 grudnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 09:13
        a kto mowi o wojnie ze zwiazkiem radzieckim?
        stan wojenny był wojna domową wladzy z narodem
        i trwał prawie do 89 roku przynosząc spustoszenie kraju
        zastój i biedę
        • Gość: zomoza Re: 13 grudnia IP: *.aster.pl 16.12.07, 00:09
          russa, a nie jesteś ty
          zwykłym kacapskim prowokiem? :-(
    • prymaas Re: 13 grudnia 20.12.07, 17:19
      Zdegradować Jaruzelskiego,odebrać generalską emeryturę.
    • Gość: bluter Re: 13 grudnia IP: *.aster.pl 20.12.07, 17:30
      to jest gdybanie co by było gdyby....
      Prawda o tamtych czasach wyjdzie za piędziesiąt i więcej lat, to
      samo z oceną tych wydarzeń. Zobaczcie ile spraw i dokumentów jest
      tajnych z okresu drugiej wojny światowej
      • Gość: prymaas Re: 13 grudnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 19:38
        Zbrodnie przeciwko ludzkosci nie ulegają przedawnieniu.
        Niewazne z jakich niegodziwych,albo szczytnych zamiarow były czynione.
        Prawda jest jedna.
        • billy.the.kid Re: 13 grudnia 20.12.07, 21:26
          jakos tak śmiesznie ponad 50% tego komunistycznego społeczeństwa
          jest zdania ze st.wojenny był słuszny. mimo prawioe 20-letniego
          wciskania ludkom ciemnoty przez różne ipn-y i inne badziewie.

          zmieńta se społeczeństwo.
          • Gość: mill Re: 13 grudnia - pytania do kłamcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 17:39

            Pytania do Bartoszewskiego....IP: *.dedicated.hosteurope.de
            Gość: sc 21.12.07, 12:01 Odpowiedz - Dlaczego w 2006 r. jako
            sekretarz kapituły Orderu Orła Białego
            sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie)
            generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi
            Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera
            Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów?

            - Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister
            spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w
            czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano
            współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in.
            wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)?

            - Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi
            oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu
            większość polskiej delegacji?

            - Dlaczego kłamał Pan (w 2000 r.), że Polaków zaatakował w Knesecie
            tylko "głupi ekstremista"?

            - Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy
            jest Pan tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum? Jak wiadomo,
            obowiązują twarde reguły: aby zostać profesorem, trzeba mieć
            magisterium, doktorat i habilitację, a żadnej z tego typu prac Pan
            nie obronił, nie mówiąc o skończeniu studiów.

            - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie
            pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, której Pan tyle zawdzięcza,
            jak Pan sam wielokrotnie przyznawał?

            - Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce - wywiadzie z
            Panem - cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że
            jakoby: "Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w ręku".
            W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan świadków
            tej rzekomej walki?

            - Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem
            swej roli jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących
            pomoc dla Żydów w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20
            lat i był podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom
            Zofii Kossak.

            - Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich
            wiernych przez moskiewską milicję?

            - Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej
            obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą,
            potępionej nawet przez 7 niemieckich posłów?

            - Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem
            z Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie?

            - Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób - wbrew sprawdzonym
            naukowo statystykom - liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym
            wystąpieniu w Bundestagu?

            - Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki
            fali antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu
            jest wielokrotnie większa?

            - Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich "polskich
            ciemniaków", a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów
            żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz
            silniejszą falę antypolonizmu w niemieckich mediach?

            - Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie
            zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w artykule
            Cichego i na AK w tekście Yaffy Eliach?

            - Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie
            międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: "polskie
            obozy zagłady" i "polskie obozy koncentracyjne"? (Zrobił to dopiero
            kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld).

            - Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka nie mającego zielonego
            pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa
            Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej
            sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan
            pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do
            poprawy sytuacji finansowej firmy?

            - Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw
            zagranicznych zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla
            obrony polskich interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy
            wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego
            dyskryminowania Polaków?

            - Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda
            Kohla znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i
            Nysie?

            - Dlaczego Pan - antykomunista - zgodził się być ministrem w
            postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego?

            - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie
            pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej?

            - Dlaczego nie zdobył się Pan - "autorytet" w Niemczech i Izraelu -
            na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego
            polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa?

            - Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego
            konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko
            dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii
            Amerykańskiej Edwarda Moskala?

            - Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w
            niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu "dewianci"
            i "bydło"?

            - Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds.
            bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie
            Marcinkiewicza? Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do
            rozważenia kandydatury Pana syna - pracującego przez wiele lat jako
            historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie - na to stanowisko,
            twierdząc, że Pana syn jakoby "od wielu, wielu lat zajmuje się
            energetyką"?

            - Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana
            syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w
            polsko-żydowskim roczniku "Polin"? Przecież chyba nie było nic
            wstydliwego w jego pracy?

            - Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał
            jako "Editor" polakożerczej książki Samuela Willenberga "Surviving
            Treblinka", w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że
            AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i
            gwałcili Żydówki?

            - Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie
            protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w
            tak bliskim Panu "Tygodniku Powszechnym"), że radośnie bawili się na
            karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież
            jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach
            paryskich "Zeszytów Historycznych"?

            - Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi
            Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji
            dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan
            podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy
            był on dziekanem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka