Dodaj do ulubionych

Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji

09.01.08, 22:08
Chętnie zapłacę więcej za miesięczny, ale pod warunkiem, że moje pieniądze
pójdą rzeczywiście na usprawnienie komunikacji miejskiej. To, co się teraz
dzieje, jest tragedią. Autobusy jeżdżą jak chcą (niezależnie od korków),
ogrzewanie włączone kiedy jest ciepło, jak jest mróz, to wszystkie drzwi są
otwierane... Obcinanie kursów, bo wcześniej "zreformowane" autobusy się nie
sprawdzają. Dramat.

--
"The Darkness around me...
Shores of the Solar sea..."
Obserwuj wątek
    • dorsai68 Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 09.01.08, 22:49
      Panie Osowski, nie chrzań pan!
      Podwyżka cen biletów nie wpłynie w ŻADEN sposób na zwiększenie i unowoczesnienie taboru, ani na liczbe kierowców w MZA czy motorniczych w TW, a brak ludzi to główna przyczyna cięć w sieci KM.

      Nie twierdzę, że podwyżka jest niepotrzebna (po 6, czy 7 latach zwłaszcza). Twierdzę, że jej uzasadnienie jest do dupy!
      Cięcia i likwidacje kursów i linii, nazywane "rewolucją komunikacjną", będą i tak, bez względu na to, czy ZTM dostanie nowy taryfikator czy nie, bo po Warszawie póki co, nie jeżdzą pojazdy zdalnie kierowane.
      • ssen Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 00:08
        Nie ma to jak opinia eksperta.

        Kasa z biletow plynie do budzetu ZTM, a nie do kasu miejskiej.
        ZTM moze ja wydac tylko na swoje dzialania statutowe czyli komunikacje, a nie na festiwal sztuki ludowej mozambiku or sth.
        ZTM jak sama nazwa wskazuje nie jest wykonawca uslug, tylko zleceniodawca.
        Wykonawca sa firmy przewozowe czyli: MZA, TW, Metro, SKM lub ajenci (w tym momencie autobusowi tylko) czyli ITS, Mobilis, PKSGrodzisk i Veolia.
        Jesli ZTM posiada wiecej $$$ moze ja wydac na pare sposobow
        a) Zwiekszyc ilosc polaczen (wiecej kursow) dotacje dla spolek lub przetargi na obsluge jakiegos obszaru okreslonym taborem.
        b) Podwyzszyc stawki za tzw wozokilimetr (wozkm) firmom przewozowym.
        Firmy miejskie czyli MZA, TW, Metro i SKM zrobia z tymi pieniedzmi to co nakaze im ratusz, czyli najpewniej podwyzsza stawki godzinowe kierowcom/motorowym.
        Firmy prywatne tez dadza podwyzki, jesli beda uwazac to za konieczne (problemy z kierowcami maja podobne co spolki miejskie), jesli uznaja ze nie, to zostawia to sobie w kieszeni/wydadza na eksploatacje.
        c)Dolozyc sie do inwestycji w infrastrukture (nowe torowiska/petle czy sklady SKM etc).

        NA ZADNE INNE DZIALANIA Z TA KASA NIE POZWALA ZTM STATUT.

        Wiec zamiast chrzanic glupoty, zorientuj sie, poczytaj, zapytaj kogos kto ma o tym choc troche pojecia, a nie piszesz takie bzdury.
        • sammler Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 01:21
          Oczywiście masz rację. Ale chyba nie czytałeś uzasadnienia dla tej podwyżki
          biletów. Motywuje się ją m.in. większymi kosztami obsługi 1. linii metra w
          związku z planowanym oddaniem nowych stacji i zakupem minibusów, które miałyby
          dojeżdżać na tereny dotychczas pozbawione komunikacji miejskiej. Nikt jasno nie
          powiedział, że za te pieniądze zostanie choćby utrzymany obecny stan komunikacji
          i nie będzie dalszych cięć.

          Sam.
          • Gość: ssen Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.acn.waw.pl 10.01.08, 02:45
            Dlatego podwyzka powinna byc taka, zeby wystarczyla na jedno i na drugie.
            Na budowe metra sa pieniadze, wiec predzej czy pozniej dociagna je do huty.
            Potrzebne beda wieksze $$ z ZTM na obsluge tego dluszego odcinka.
            Jesli nie bedzie tych pieniedzy z podwyzki biletow, to beda z ciec w 'tradycyjnej' komunikacji (nizsze zlecenia przewozowe).
            To by bylo nawet niektorym na reke bo deficyt kierowcow, przynajmniej na jakis czas, 'zniknalby'.
            A co do przetargu na obsluge minibusami, to juz jest rozstrzygniety, wygrany zamowil autobusy etc etc.
            Jesli miasto(ZTM) zerwaloby umowe placiloby kare i to pewnie dosc spora. Juz nie mowiac o tym ze wiarygodnosc ZTM w oczach ajentow spadlaby na leb, a to jest imo ostatnia rzecz ktorej nam (pasazerom) potrzeba.
            Realnie przyjmujac imo bilety powinny podrozec ze 40% zeby zaczelo to isc w normalnym kierunku. Okresowe odpowiednio mniej (ze 20%).
            Na raz to raczej nie do przelkniecia, ale za rok imo powinna byc druga tura.
            Inaczej dalej bedziemy mieli KM jak Taszkient czy inne 'metropolie'.
        • dorsai68 Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 11:56
          ssen, może się wyśpij człowieku? Co Ty mi tu insynuujesz? Jakie festiwale? Pogięło Cię o północy?

          1/ ZTM nie "dotuje" wykonawcy, lecz płaci mu za usługę. Dotowany jest natomiast ZTM - z budżetu miasta.
          2/ ZTM nie będzie miał dramatycznie wyższych środków po podwyżce cen biletów. Podwyżka cen ma na celu m.in. redukcję dotacji z kasy miejskiej dla ZTM.

          Powtórzę, nie jestem przeciwnikiem podwyżki, ale przedstawione uzasadnienie jest o kant potłuc. Cięcia będą również po podwyżce cen. Po prostu, infrastruktura i koszt jej utrzymania rosną szybciej niż dochody, a dodatkowo ZTM musi utrzymywać niedochodowe parkingi P+R w absurdalnych punktach miasta.
        • Gość: ztm Albo na głupie i szkodliwe inwestycje IP: 217.8.161.* 10.01.08, 13:21
          ssen napisała:
          > Nie ma to jak opinia eksperta.
          > Kasa z biletow plynie do budzetu ZTM, a nie do kasu miejskiej.
          > ZTM moze ja wydac tylko na swoje dzialania statutowe czyli komunikacje, a nie n
          > a festiwal sztuki ludowej mozambiku or sth. (..)
          > NA ZADNE INNE DZIALANIA Z TA KASA NIE POZWALA ZTM STATUT.

          Ale może wydać na nowe, bezsensowne parkingi "niby P&R". Takie jak 3 już wybudowane i kolejne planowane np ten:
          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,4820897.html
          I tak kasa pójdzie nie na usprawnienie komunikacji tylko na budowę i utrzymanie strzeżonych i zadaszonych parkingów dla tych którzy samochodami jadą do pracy (biurowiec przy M. Wilanowska i na Kabatach) czy na zakupy (Hala Marymoncka, Tesco).
      • Gość: Conanlibertarianin Sprywatyzować cały ZTM! IP: *.chello.pl 10.01.08, 09:04
        Nie będą wtedy potrzebne żadne podwyżki.
    • olecky Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 09.01.08, 22:56
      ZTM razem z projektem podwyżki powinien przedstawić projekt usprawnienia
      komunikacji - np. 100 km nowych buspasów albo 3 nowe linie SKM, do uruchomienia
      równocześnie z podwyżką. A tak, wiedząc że połowa zysków z podwyżki ma pójść na
      bezsensowne parkingi Park and Ride, jestem nastawiony średnio entuzjastycznie.

      pozdrawiam, olek
      • ejko Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 21:37
        Olek, myślałem, że Ty masz jako takie pojęcie jako ZM... ale
        pleciesz tym razem:
        - 100 km nowych buspasów nie mają nic wspólnego z podwyżkami -
        projekt wytyczenia nowych pasów jest przygotyowywany, ale tego typu
        inicjatywa nie jest kapitałochłonna i może być wprowadzona
        niezależnie od tego czy wpływy z biletów zwrosną o 100 mln zł, czy
        zmaleją o 200 mln...
        - 3 nowe linie SKM to koszt nieporównywalnie większy niż te 100 mln,
        ale akurat w najbliższym czasie ma być ogłoszony przetarg na
        kolejową obsługę Okęcia systemem szybkiej kolei miejskiej, połączony
        z obsługą linii białołęcko-legionowskiej i wawersko-otwockiej...
        - w 2008 roku koszty funkcjonowania komunikacji miejskiej wzrośnie o
        te właśnie około 100 mln zł - rozwój metra, nowe linie autobusowe,
        inwestycje...
        Te "podwyżki" są naprawde minimalne...
        • olecky Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 11.01.08, 15:28
          ejko napisał:
          > - 100 km nowych buspasów nie mają nic wspólnego z podwyżkami -

          oczywiscie, ze ma cos wspolnego - brak buspasow i tabor tkwiacy w korkach
          zwiekszaja koszty utrzymania komunikacji. Wytyczenie buspasow byloby sygnalem,
          ze miasto stara sie rowniez ciac niepotrzebne koszty, a nie tylko wyciaga lape
          po wiecej kasy.

          > projekt wytyczenia nowych pasów jest przygotyowywany

          konkrety, konkrety.

          > - 3 nowe linie SKM to koszt nieporównywalnie większy
          > niż te 100 mln,

          1 linia uruchomiona zostala za 60 mln. Z dofinansowaniem unijnym, w ciagu dwoch
          lat, spokojnie mozna by uruchomic 3 linie.

          > ale akurat w najbliższym czasie ma być ogłoszony przetarg na
          > kolejową obsługę Okęcia systemem szybkiej kolei miejskiej,
          > połączony z obsługą linii białołęcko-legionowskiej i
          > wawersko-otwockiej...

          no i fajnie. Tylko to jest wlasnie przyklad nie liczenia sie z kosztami.
          Przetargi i konkurencja sa fajne, ale gdyby tabor na te linie kupilo miasto w
          ramach wspolnego wniosku z PLK na SKM, to pol ceny dolozylaby Unia. A tak
          trzeba bedzie dokladac do amortyzacji taboru z biletow.

          > - w 2008 roku koszty funkcjonowania komunikacji miejskiej
          > wzrośnie o te właśnie około 100 mln zł - rozwój metra,

          skoro to metro takie drogie, to moze nalezy wprowadzic drozszy bilet za przejazd
          metrem?

          > inwestycje...

          jakie inwestycje? Chodzi o bezsensowne Park and Ride czy biurowiec ZTM?

          pozdrawiam, olek
    • nessie-jp Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 09.01.08, 23:01
      Zasadniczo - zgoda, aby usprawniać komunikację, potrzebne są pieniądze, a
      rosnąca cena ropy wymaga podwyższenia ceny usługi. Ale pojawia się pytanie, w
      jaki sposób klienci odzyskają swoje pieniądze, jeśli usługa NIE ZOSTANIE
      zreformowana, czyli
      • ssen Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 00:25
        A jak wyobrazasz sobie zeby Zarzad Transportu Miejskiego nie byl monopolista.
        Przeciez to sie wyklucza.
        I jesli tego jeszcze nie zauwazylas, to nie pracownicy ZTM woza cie autobusami/tramwajami/metrem.
        Woza cie pracownicy spolek ktore wykonuja zlecenia ZTM na uslugi przewozowe czyli MZA, TW, Metro, SKM - miejskie lub ITS, PKSGrodzisk Mobilis, Veolia - prywatne (tzw. ajenci).

        Kto mialby byc konkurencja dla tego ZTM?
        Jakas nastepna miejska spolka? ZTM bis? :> I co by to zmienilo?
        Czy prywatna firma, ktora zlecalaby uslugi ww firmom przewozowym (czy nawet jakims innym, bez roznicy)? Skad wzielaby pieniadze zeby za wykonanie tych zlecen placic?
        Z budzetu miasta? No, ale wtedy musialaby wykonywac zalecenia ratusza jak ZTMm wiec co to by byla za konkurencja?
        Czy mialaby sie utrzymywac (i jeszcze zarabiac, bo nikt firmy dla zabawy nie prowadzi) z samych biletow? Skoro dotowane w 60% kosztuja 2,40, to bez dotacji kosztowalyby kolo 6zl. Nawet gdyby byla lepiej zorganizowana raczej nie zeszlaby ponizej 4,50zl.
        Jaki mialaby interes zeby utrzymywac nierentowne linie, czyli pewnie z polowe aktualnych? Zaden. Ludzie zasuwaliby po 3 km do najblizszego srodka KM.
        itp itd.

        Drogi kliencie oczywiscie ze dysponujesz odpowiednim mechanizmem zmuszania przewoznika do dobrej uslugi.
        Nazywa sie on wybory.
        Specjalnie czasochlonne, ani skomplikowane to nie jest.

        A dlaczego podwyzka powinna byc, sie wyslowilem w moim poscie-reply do dorsai'a.
        • nessie-jp Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 17:44
          > A jak wyobrazasz sobie zeby Zarzad Transportu Miejskiego nie byl
          > monopolista.

          Nigdzie nie twierdzę, że ZTM ma nie być monopolistą. Twierdzę, że jego
          monopolistyczna pozycja uniemożliwia klientom wpływ na jakość świadczonych usług.


          > Woza cie pracownicy spolek ktore wykonuja zlecenia ZTM

          Nie ma znaczenia. Usługodawcą pozostaje ZTM. Jego podwykonawcy mnie nie
          interesują jako klienta.

          > Drogi kliencie oczywiscie ze dysponujesz odpowiednim mechanizmem zmuszania prze
          > woznika do dobrej uslugi.
          > Nazywa sie on wybory.

          Wybory czego? Czystego autobusu? Niespóźniających się tramwajów? Dyrekcji ZTM?
          Konkretnych przewoźników? Tras autobusów? To ja wybieram trasę koło mojego domu
          i częstotliwość co 10 minut. Czysty autobus, może być nieduży. Ogrzewany, z
          klimatyzacją. I wtedy, proszę, może być podwyżka...

          Zauważ, że z punktu widzenia klienta argumentacja ZTM o podwyżkach jest do bani.
          Mnie, jako klientki, nie interesuje, że jakimś peryferiom trzeba zapewnić
          komunikację i dlatego JA mam płacić więcej, a jeszcze mi zlikwidują kilka
          autobusów. Niemniej, ZTM nie musi się przejmować moimi poglądami na tę kwestię,
          bo czy bilety podrożeją, czy nie, czy autobusy będą czyste i punktualne, czy nie
    • Gość: Osek a ja dziś znów widziałem zepsutą Pesę (nt)/(bt) IP: *.chello.pl 09.01.08, 23:08
    • Gość: x Na dzień dzisiejszy przejazdy powinny być darmowe! IP: *.acn.waw.pl 09.01.08, 23:21
      Jeśli autobusy jeżdżą co 20 minut albo i rzadziej lub jeżdżą
      częściej, ale jest niemiłosierny tłok to trudno za coś takiego
      jeszcze płacić...
      • ssen Re: Na dzień dzisiejszy przejazdy powinny być dar 09.01.08, 23:54
        Moga byc bez problemu darmowe.
        Zamiast dotacji 60% z budzetu miasta bedzie dotacja 100%.
        Tylko ze wtedy zabraknie $$$ w budzecie miasta na inne rzeczy.
        Okolo pol miliarda...
        Wiec Komunikacja bedzie placona praktycznie w 100% z podatkow warszawiakow (czy zameldowanych w stolicy), a reszta (czyli pewnie drugie tyle pasazerow) nie dolozy do tego to ani zlotowki.

        Ogolnie swietny pomysl. Gratuluje.
        • Gość: Jah Re: Na dzień dzisiejszy przejazdy powinny być dar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 00:50
          ale sprawa jest prosta, albo płacisz za bilet, cenę taką jaką ustali zarząd,
          albo popieprzasz z buta albo samochodem, bo to pewnie i taniej i szybciej...
          niema alternatywy?? to co robią te wszystkie bugsy czy inne pksy w warszawie -
          one tez są tańsze i wygodniejsze...?? powodzenia...
          • Gość: ssen A co to ma do mojego posta? IP: *.acn.waw.pl 10.01.08, 02:48
            I w ogole o co ci chodzi.
            Wyslawiaj sie jak bialy czlowiek plz.
            • Gość: Dentysta Re: A co to ma do mojego posta? IP: 80.48.17.* 10.01.08, 10:32
              Nie pisał do Ciebie tylko do Xa.

              A merytorycznie to obaj macie rację.
    • sstepniewski Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 01:12
      Nie zgadzajcie sie na zadne podwyzki, lepiej niech sie ostatnie
      autobusy i tramwaje rozpadna, wtedy bedziemy mogli sobie ponarzekac,
      powymyslac od bufetowych i innych. Zeby moc kogos oceniac , trzeba
      mu najpierw szanse zrobienia czegos. Wiadomo ze przejazdy w
      Warszawie sa bardzo tanie, wiadomo ze politycy sa populistami, dla
      ktorych opinia motlochu jest wazniejsza od zdania ekspertow. W koncu
      oni nie jezdza tramwajami a 10 czy 20 tysiecy glosow oburonych
      idiotow jest nie do pogardzenia. Takze reasumujac: nie dajmy sie,
      nie zgadzajmy sie na podwyzki, w koncu przeciez nie wiadomo czy
      dozyjemy jutra...
      • Gość: ssen dokladnie IP: *.acn.waw.pl 10.01.08, 02:51
        Dopoki ludzie sie nie ogarna i nie zaczna uzywac tego czegos miedzy uszami, bedziemy mieli w tym miescie burdel.
        Od pl Defilad poczynajac, na zajezdni zoliborskiej konczac.
    • Gość: he he he Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.chello.pl 10.01.08, 03:22
      Dziś bilety w Warszawie należą do najtańszych w Polsce, nie mówiąc już o porównaniach z innymi stolicami europejskimi. I byłoby tak nawet po zmianie cen, którą zaproponował od kwietnia Zarząd Transportu Miejskiego

      do napisania tych słów wzięto chyba najtańszego pismaka
      i będzie najtańszym dopóki nie nauczy się, że to nie komuna
      aby ludziom lipe wciskać.

      Niech Osowski wie, że Warszawa w porównaniu do innych stolic europejskich w najmniejszym stopniu dotuje swoją komunikacje
      • Gość: Dentysta Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: 80.48.17.* 10.01.08, 10:34
        A jakiś konkret na poparcie tego co piszesz masz czy tak Ci się splunęłło
        przechodząc?
    • Gość: gecko Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.acn.waw.pl 10.01.08, 03:59
      Skoro znakomita większość mieszkańców stolicy nie przystaje na podwyżki, to
      zróbmy po ich myśli: obniżmy ceny biletów. Mogłyby kosztować na przykład 30
      złotych. Moglibyśmy się wtedy cieszyć, że co prawda autobusy podjeżdżają na
      przystanki co 25 minut, ale za to jest tanio (hura) a podwyżek nie było od
      siedmiu lat - i nie będzie, dopóki wszyscy warszawscy kierowcy nie wyjadą za
      granicę, a autobusy się nie rozpadną.
    • Gość: olo Juz to robią IP: *.pgi.gov.pl 10.01.08, 07:57
      Od poniedziałku systematycznie autobus E-4 jeździ rano z Nowodworów
      nie co 3-4 min. jak na rozkładzie, ale co 8-9. Skutek jest taki ze
      nie mozna już na początku wejsc do autobusu. Nie jest to więc skutek
      jednorazowej awarii. Bufetowa juz pokazuje pazurki
      • Gość: SiP Re: Juz to robią IP: *.acn.waw.pl 10.01.08, 09:05
        > Od poniedziałku systematycznie autobus E-4 jeździ rano z Nowodworów
        > nie co 3-4 min. jak na rozkładzie, ale co 8-9. Skutek jest taki ze
        > nie mozna już na początku wejsc do autobusu. Nie jest to więc skutek
        > jednorazowej awarii. Bufetowa juz pokazuje pazurki

        Tak, oczywiście! Stoi na moście Grota i zatrzymuje E-4 na kilka minut żeby miały
        opóźnienie kiedy dojeżdżają na Tarchomin. Ogarnij się trochę człowieku ...
      • Gość: wkurzony E-4 skandal IP: 83.3.2.* 10.01.08, 11:07
        Masz racje, akurat jeźdzę E-4, np. dzisiaj uciekł mi autobus o 07:26
        następne E-4 było dokładnie 07:37 wg rozkładu jeżdźą co 3min,
        rozumiem że tak sie może zdażyć raz na... powiedźmy 10dni,ale tak
        jest prawie codziennie. MZA Stalowa robią w wała ZTM bo wcale nie
        puszczają 18 kursów na godzinę tylko co najmnie o połowę mniej, a
        wsiąśc do autobusu na innym przystanku niż początkowy graniczy z
        cudem... Nie wspomne o stanie tech. autobusów E-4, bo każdy co
        jeżdźitą linią sam wie...
        • Gość: Rychu Re: E-4 skandal IP: *.spray.net.pl 10.01.08, 11:12
          Nie wiesz co sie dzieje rano na Grocie, czy Modlinskiej? Oczywiscie -
          jest tam luzno, fajnie i wogole cool
          • Gość: wkurzony Re: E-4 skandal IP: 83.3.2.* 10.01.08, 14:19
            nie wiem o co ci chodzi, ale na modlińskiej jest BUS pas i autobusy
            nie stoją w korku.
            • Gość: aron opłaty za wjazd do centrum! IP: *.lublin.enterpol.pl 10.01.08, 15:20
              a może wprowadzić opłaty za wjazd do centrum miasta samochodem
              osobowym ( powiedzmy do obszaru Wisłostrada-Słomińskiego-Okopowa-
              trasa ŁAzienkowska) np. po 10 zł w godz. 6-20 w dni robocze.
              Pieniądze z tego tytułu możnaby przeznaczyć na zakup autobusów.
              • Gość: Ella Re: opłaty za wjazd do centrum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 15:40
                To bardzo dobry pomysł z tym wjazdem do centrum, może wreszcie by się rozluźniło!

                mogę płacić za bilet i 200 miesięcznie, ale nie chcę stać 20 minut na pl.
                Wilsona po wyjściu z metra niezależnie od rozkładu jazdy, żeby podjechać na
                Klaudyny (a stoję nawet w godzinach szczytu, bo są korki, poza godzinami szczytu
                autobusy chodzą skandalicznie rzadko! Tęsknię za czasami 519 i 514...). Nie chcę
                podróżować ze śmierdzącymi bezdomnymi i mam w nosie, że im zimno (są
                noclegownie). Bilety są tanie w Warszawie, bo i usługi są kiepskie. A skoro
                brakuje na potrzeby Warszawiaków, to może zrezygnować z "janosikowego"?
    • gniewomierz Zamiast podnosić ceny biletów brakujące 10.01.08, 08:35
      fundusze pozyskać można obciążając finansowo kierowców prywatnych
      samochodów pragnących za wszelką cenę wjeżdżać i parkować w centrum
      miasta. Należy wprowadzić winiety uprawniające do poruszania się
      prywatnym pojazdem w obszarze centrum jak również zwiększyć wysokość
      opłat za parkowanie. W mieście zmniejszą się korki a pozyskane
      pieniądze będzie można zainwestować w transport zbiorowy.
      • Gość: 3nerka Re: Zamiast podnosić ceny biletów brakujące IP: 83.238.103.* 10.01.08, 09:35
        Tylko ze wtedy larum podniosa kierowcy samochodow prywatnych, ze za ich pieniadze organizuje sie komunikacje miejska.
        (przy okazji, mogli by nasi poslowie zmienic prawo drogowe i pozwolic na odholowywanie kazdego zle zaparkowanego samochodu utrudniajacego ruch, a nie tylko stanowiacego zagrozenie).


        • gniewomierz Re: Zamiast podnosić ceny biletów brakujące 10.01.08, 10:22
          Gość portalu: 3nerka napisał(a):

          > Tylko ze wtedy larum podniosa kierowcy samochodow prywatnych, ze
          za ich pieniad
          > ze organizuje sie komunikacje miejska.

          Najwyższy czas zacząć wychowywać kierowców, walczyć z nagminnym
          łamaniem przepisów ograniczających dopuszczalną na terenie
          zabudowanym prędkość do 50km/h, oduczyć wwożenia powietrza do
          centrum miasta.
          Żadne pieniądze nie są w stanie zrekompensować faktu przekształcania
          się Warszawy w gigantyczny parking, trucia powietrza i sprowadzania
          bezpośredniego zagrożenia dla pieszych.

          > (przy okazji, mogli by nasi poslowie zmienic prawo drogowe i
          pozwolic na odholo
          > wywanie kazdego zle zaparkowanego samochodu utrudniajacego ruch, a
          nie tylko st
          > anowiacego zagrozenie).

          Opłaty za tę usługę powinny być bardziej dotkliwe dla kieszeni osób
          dopuszczających się wspomnianego czynu.
          • Gość: PW Sznowny panie, miasto rządzi się swoimi prawami IP: *.polskieradio.pl 10.01.08, 11:54
            Jak się nie podobają szerokie ulice, spaliny i morze aut, to Mazury, Bieszczady i Pomorze czekają!
            To, że Pan lubi się wietrzyć na przystankach w oczekiwaniu na pojazd, że lubi pan ścisk, smród, upał na przemian z zimnem publicznej komunikacji to nie oznacza, że inni też. Ma Pan swoją wizję świata opartą na komunikacji zbiorowej ale inni mają inne preferencje. Wolą przemieszczać się cicho, wygodnie, na siedząco, słuchając radyjka a nie klekotu szyb rozlatującego się "kultowego" Ikarusa. I mają do tego prawo.
            Skoro miasto wygląda, jak wygląda, to znaczy że większość nie podziela pańskich opinii i wybiera wolność przemieszczania się własnym pojazdem. Taka jest wola ludu i albo się pan dostosuje, albo wyprowadzi.
            Na szczęście czasy sekretarzy, którzy wiedzieli lepiej, jak ludziom zrobić dobrze i regulowali każdą dziedzinę życia obywateli już odeszły. Proszę ich nie wskrzeszać i nie wtłaczać ludzi w pana ulubione autobusy czy tramwaje.
            • gniewomierz Re: Sznowny panie, miasto rządzi się swoimi prawa 10.01.08, 12:34
              Gość portalu: PW napisał(a):

              > Jak się nie podobają szerokie ulice, spaliny i morze aut, to
              Mazury, Bieszczady

              Zależy mnie jedynie na tym aby Warszawa poszła drogą stolic państw
              Zachodniej Europy a nie tzw. trzeciego świata.


              > Skoro miasto wygląda, jak wygląda, to znaczy że większość nie
              podziela pańskich
              > opinii i wybiera wolność przemieszczania się własnym pojazdem.
              Taka jest wola
              > ludu i albo się pan dostosuje, albo wyprowadzi.

              Wolą ludu byłaby również dla przykładu możliwość parkowania na
              trawnikach, co już jest niestety praktykowane. Nie można dopuścić do
              sytuacji w której wola ludu prowadzi do bezhołowia. Lud nie ma
              monopolu na ustalanie wszelkich zasad. Proszę nie pisać niczego
              o demokracji, ponieważ wolność z nią związana nie jest bezgraniczna.

              > Na szczęście czasy sekretarzy, którzy wiedzieli lepiej, jak
              ludziom zrobić dobr
              > ze i regulowali każdą dziedzinę życia obywateli już odeszły.
              Proszę ich nie wsk
              > rzeszać i nie wtłaczać ludzi w pana ulubione autobusy czy
              tramwaje.

              Widzę, że postrzega Pan świat w czarno-białych barwach. Bezgraniczną
              wolność i swobodę przeciwstawia Pan komunistycznemu reżimowi. I to
              wszystko w kontekście organizacji komunikacji miejskiej :-)
            • Gość: Gilzeusz Re: Sznowny panie, miasto rządzi się swoimi prawa IP: *.chello.pl 10.01.08, 14:12
              Najwyraźniej kolego pomyliła Ci się wolność z chaosem.
              Wolność nie oznacza, że każdy robi co mu się podoba.
              Warszawa prędzej lub później wprowadzi zintegrowany i sprawny system
              komunikacji miejskiej, a osoby poruszające się samochodami
              oczywiście zachowają do tego prawo.
              Będzie to jednak bardzo drogi luksus.
              Miasto to nie wieś, gdzie możesz robić co Ci się podoba.
              Zbyt wielu ludzi żyje dookoła i większość z nich nie ma ochoty
              wąchać wyziewów z twojego wozidła.
              Trzeba uwzględniać interesy wszystkich, a nie tylko Twoje.
              Interes zbiorowy jest mianowicie taki, aby możliwie skutecznie
              odkorkować miasto i usprawnić komunikację masową.
              Tak to wygląda w każdym, cywilizowanym, europejskim mieście.
              Jeśli takie rozwiązania wydają Ci się nie do przyjęcia to przecież
              zawsze możesz wyprowadzić się na wieś.
              Niestety tak to będzie wyglądać czy Ci się to podoba czy nie.
              Jeśli nie teraz to już niedługo.
            • Gość: KT4D Re: Sznowny panie, miasto rządzi się swoimi prawa IP: 89.206.146.* 10.01.08, 17:47
              Czyli Wasci post mozna strescic krotko: Warszawa to ja, komu sie nie
              podoba to wypier... na wies.

              Ot - demokracja jak sie patrzy :P
      • Gość: aa Re: palancie jeden IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.08, 10:20
        najpierw wybuduj obwodnice ekspresowe i autostradowe wokół centru, żeby NIE
        TRZEBA BYŁO do niego wjeżdżać jadąc np. ze Służewia na Żoliborz.
        • gniewomierz Re: palancie jeden 10.01.08, 10:27
          Gość portalu: aa napisał(a):

          > najpierw wybuduj obwodnice ekspresowe i autostradowe wokół centru,
          żeby NIE
          > TRZEBA BYŁO do niego wjeżdżać jadąc np. ze Służewia na Żoliborz.

          Z tego co się orientuję ze Służewia na Żoliborz w dogodny sposób
          dojechać można korzystając z transportu publicznego, więc nie jesteś
          skazany na samochód, ćwoku.

          Obwodnice "ekspresowe i autostradowe" nie powinny być w hierarchii
          ważności inwestycji wyżej niż brakujące chodniki (vide Ursus,
          Włochy, Rembertów) i rowerowe ścieżki.
          • Gość: PW Nie każdy lubi zimno, upał i smród IP: *.polskieradio.pl 10.01.08, 11:42
            I Ci będą nadal jeździć samochodami (jak ja) mając wygodny dojazd do pracy komunikacją publiczną (ja nawet metrem). Najpierw niech wzrośnie standard usług i poziom czystości obywateli, a potem się zobaczy. Przez 40 lat prywatne samochody zmieniły się z niewygodnych syrenek czy maluchów w klimatyzowane, ciche, ze sprzętem hifi a czasem i video pojazdy, a w komunikacji wciąż lata 60-te i 70-te. Trzeba to najpierw zauważyć, potem zmienić a na końcu namawiać ludzi do przesiadki. A nie odwrotnie.
            Na razie wolę inwestycje w obwodnice niż w ZTM.
            • gniewomierz Re: Nie każdy lubi zimno, upał i smród 10.01.08, 12:58
              Gość portalu: PW napisał(a):

              >Najpierw niech wzrośnie standard usług i p
              > oziom czystości obywateli,

              Poziom czystości obywateli? Musiałaby się zmienić mentalność
              Polaków. :-)

              > Przez 40 lat prywatne samochody
              > zmieniły się z niewygodnych syrenek czy maluchów w klimatyzowane,
              ciche, ze sp
              > rzętem hifi a czasem i video pojazdy

              Jaki odsetek jeżdżących w Warszawie/w Polsce pojazdów stanowią
              samochody o wymienionym standardzie?

              > w komunikacji wciąż lata 60-te i 70-te.

              Bardziej w kwestii podejścia do komunikacji publicznej. Dlaczego o
              szybkiej kolei miejskiej pomyślano dopiero parę lat temu?

              > Na razie wolę inwestycje w obwodnice niż w ZTM.

              Obwodnica jest niewątpliwie potrzebna, jednak transport zbiorowy w
              wielkim mieście jakim jest Warszawa powinien mieć priorytet.
            • Gość: tw Nie każdy lubi smród spalin, halas, korki... IP: 217.8.161.* 10.01.08, 14:19
              ...zastawione samochodami place, chodniki, zniszczone trawniki. Smog i chorujące na drogi oddechowe dzieci.


              ------
              Gość portalu: PW napisał(a):
              > I Ci będą nadal jeździć samochodami (jak ja) mając wygodny dojazd do pracy komu
              > nikacją publiczną (ja nawet metrem).

              Jeśli mieszkasz przy metrze i pracę (pewnie w biurze Polskiego Radia na Niepodległości) masz przy metrze, to budowa tych 3 obwodnic nic ci nie da.

              > Najpierw niech wzrośnie standard usług (...)
              > Na razie wolę inwestycje w obwodnice niż w ZTM.

              A jak ma wzrosnąć jak zdecydowana większość kasy idzie na drogi?????


              --------------------
              A ja np. nie chcę płacić abonamentu RTV na Polskie Radio którego nie słucham od czasu gdy PR3 całkowicie upadł. Nie chcę też dotować z mojego abonamentu parkingu i służbowych aut dla pracowników Polskiego Radia.

        • oblesnik Re: palancie jeden 10.01.08, 11:13
          W Warszawie nie ma Służewia. Jest Służew.
    • Gość: Gilzeusz Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.chello.pl 10.01.08, 09:34
      E...tam.
      Że niby ma być lepiej jak zapłacę 12 zł więcej?
      W autobusie, którym jeżdżę już od dawna nie działa dźwignia do katapultowania
      pasażerów.
      Kierowca ciągnie...a tu nic!
      Zamiast autobusów powinniśmy zbudować w stolicy system katapult.
      Jak się to czyta to ręce opadają.
      Czyli co?
      System komunikacji miejskiej ma być utrzymywany z kieszeni pasażerów?
      Bzdura.
      Można podnieść ceny, ale systemu ratować się w ten sposób nie da.
      Niech więcej płacą Ci co wożą swoje tyłki samochodami.
      Jakby mogli to by nimi ruszali spod łóżka i wjeżdżali pod swoje biurka.
      Luksus musi kosztować.
      • Gość: WRÓĆ 125 Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.chello.pl 10.01.08, 09:43
        JAK POWRÓCĄ STARE TRASY AUTOBUSOWE TAKIE JAK 105,106 I 125, I
        TRAMWAJOWE 46
        • lidek_syn_ubeka Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 09:49
          glupawa bufetowa nie radzi sobie z problemami w zarzadzaniu miastem
          i siega po najprostsza metode rodem z komunizmu mentalnego-podwyzka
          cen.a tak ladnie obiecywala i mosty i wiadukty i tramwaj do Wilanowa
          i tramwaj na Bialoleke,ba,nawet wodolot.I co?bufet.
      • Gość: 3nerka Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: 83.238.103.* 10.01.08, 09:47
        A dlaczego uważasz, że płącąc 12zł więcej to chcesz, żeby było lepiej?
        Myśląc w ten sposób, to kupując np. chleb, to podwyżce ceny chcesz żeby był lepszy? I co, jak podnoszą teraz ceny prądu w Wawie, to też napiszesz do elektrownie, żeby lepszy prąd Ci przysyłała?

        Niestety, jest coś takiego jak inflacja, która zjada nominalną wartość pieniądza.
        Jeśli chcemy, by dalej w Warszawie działała komunikacja miejska, to nie/stety - albo płacimy więcej za bilety, albo UM musi znaleść skadś piniądze dla ZTM-u.
        Jeśli uważasz, ze to rola UM to jeszcze powiedz skąd te pieniadze mają się wsiąść (czyt. z czego w Wawie rezygnujemu: zamkniemy parę szkół, domów kultury, wstrzymamy jakieś remonty). I to jest też pytanie do RADNYCH niechętnych podwyżce!

        Podwyżki nie było od 7 lat. To nauczka dla rządzących, że lepiej ceny podnosić minimalnie co roku, zamiast rzadziej, a więcej.

      • Gość: Dentysta Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: 80.48.17.* 10.01.08, 10:42
        Erm Szanowny Gilzeuszu przemieszczanie się komunikacją to też jest luksus...
        Wątpisz?

        To walnij z buta z Piastowa do Centrum, potem z powrotem (symulacja drogi do
        pracy i nazad).

        Ewentualnie pociągnij rowerem - w taką pogodę jak teraz jest. Acha i jak już
        zetrzesz błoto z uśmiechniętych ząbków to bez takich że jakby były ścieżki, to
        oczywiście. Podążając tym tropem ścieżka powinna być przy każdej drodze (łącznie
        z ekspresowymi i autostradami)..

        Tak jak mówisz, luksus musi kosztować..
    • Gość: szarak Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 09:47
      Nie spłaszczajmy problemu. Po:
      1. nie wiadomo jaka jest opłacalność przewozów w innych miastach w
      Polsce. W Warszawie autobusy są zapchane na maksa. Chciłabym byc na
      przykład właścicielem linii z Legionowa na pewno bym nie stracił.
      2. Kur... mnie to denerwuje porównanie do innych stolic
      Europejskich ( nie tylko w tym przypadku ). W Berlinie autobusy
      jeżdzą puste nie to co u nas, pomijając inne aspekty
      makroekonomiczne.
      3. Nie wymiguje się od podwyzki, ale chciałbym za to mieć
      kulturalnych i uprzejmych kierowców, lepsze autobusy oraz krótkie
      oczekiwanie na przystankach. Co do punktualności jest lepiej niż
      było, a na korki cóż nie ma rady.
    • Gość: Piotr Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 09:58
      Pan Leszek Ruta dla wielu to zbawca warszawskiej komunikacji, a dla
      mnie to ktoś, kto wogóle nie powinien być na tym stanowisku. Będąc
      kiedy szefem PKP Przewozy Regionalne stosował te same metody: albo
      dacie mi pieniądze, alboo zaiweszę kursy. Żadnego szukania
      oszczędności. Dlaczego ciągle porównuje sie Warszawę do Krakowa.
      Proszę pojechać do Krakowa i spróbować tan znaleść choćby jednego
      Ikarusa. Nie ma. 100% taboru autobusowego to pojazdy niskopodłogowe.
      A skoro pan Ruta twierdzi, że nie ma kierowców, to po co
      razbudowywał tak linie nocne, którymi jeździ ułamek procenta
      warszawiaków, a które kosztują nie wiadomo ile. Z resztą jako szef
      PKP PR dał się poznać jako specjalista od transportu powietrza
      o bardzo dziwnych porach. No ale na tych łamych to chyba krytykować
      go nie wolno.
      • Gość: antysolaris Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 10:08
        Ikarus jest lepszy. Wchodzi dużo ludzi, bo można dobrze dopchać. Jest mniej
        duszno w lecie, bo okna są dużo większe. W solarisach w lecie można było
        zwariować - z tyłu grzeje silnik, a okienka są malutkie.
        • Gość: Gilzeusz Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.chello.pl 10.01.08, 10:22
          Punkt widzenia zależy do punktu siedzenia.
          Mnie tam cieplejsze autobusy bardziej odpowiadają.
          W zimie jest w nich cieplej, a latem dziewczyny są w nich lżej
          ubrane ;)
      • Gość: Dentysta Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: 80.48.17.* 10.01.08, 10:47
        Do Piotra: wyjaśnienie cudu krakowskiego:

        Weż liczbę linii w Krakowie, pomnóż przez liczbę pojazdów. Potem zrób to samo
        dla Warszawy.

        A potem weź ceny obu biletów porównywalnych (jakiś okresowy), i zestaw je z
        wynikami mnożenia.

        Wtedy załapiesz czemu tu są dymiące Ikarusy z dziurami, a w Krakowie już nie.
        • Gość: Martha Liczba linii Kraków/Warszawa IP: *.chello.pl 10.01.08, 11:37
          Warszawa
          29 tramwajow
          218 autobusow

          Krakow
          26 tramwajow
          138 autobusow

          Jednorazowy dzienny (ulga 50%)
          Warszawa = 1,20
          Krakow = 1,25
          Nocny
          Warszawa = 2,40
          Krakow = 2,50

          Jakies wnioski?
          • dorsai68 Re: Liczba linii Kraków/Warszawa 10.01.08, 17:43
            Gość portalu: Martha napisał(a):

            > Krakow
            > (...)
            > 138 autobusow

            Powinno być "128"
            www.mpk.krakow.pl/index.php?idp=1000+1025
            A co z liczba pojazdów?

            Autobusy:
            Warszawa: 1641
            Kraków: 497

            Tramwaje:
            Warszawa: 859
            Kraków: 426

            Długość linii:
            Warszawa
            autobusowe: ok. 2700 km
            tramwajowe: 470 km

            Kraków
            autobusowe: 1669 km
            tramwajowe: 330 km

            Teraz masz pełne dane do wyciągania wniosków.
    • Gość: seba Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.rwe.com 10.01.08, 10:31
      A co Pan redaktor mi tu chrzani o cenach w europejskich miastach, od
      dawna wiadomo że jesteśmky 100 lat za murzynami. Jak będziemy mieli
      takie dochody jak na zachodzie to wtedy niech podniosą ceny do
      europejskich. Ale teraz ??
      • Gość: p Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 11:24
        I tu jest właśnie różnica między krajami bogatymi i biednymi.
    • Gość: rsm Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: 81.15.149.* 10.01.08, 10:32
      Dlaczego w propozycji podwyżek więcej drożeją bilety jednodniowe niż
      jednorazowe? Od lat jednodniowy kosztował tyle, co 3 jednorazowe,
      więc jeśli jednorazowy 3 zł, to dzienny powinien kosztować 9, a nie
      10 zł. Podwyżka z 7,2 na 10 to ponad 38%.
      • Gość: dentysta Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: 80.48.17.* 10.01.08, 11:23
        Żeby nie doszło do rozruchów - jakoś tak wychodzi że na okresowych jeżdżą
        generalnie mieszkańcy a na jednorazówkach i krótkookresowych okazyjni
        przyjezdni i turyści.

        Łatwiej ich skubnąć bez konsekwencji.

        Co i tak nie zmienia faktu że gro wpływów jest z okresowych.

        Swoją drogą racja z tym że powinny być mniejsze podwyżki w poprzednich latach bo
        sprawa się tylko nawarstwia. W sumie jak już teraz podwyżki mają być to może
        było lepiej zaproponować podwyżki 2x większe od tego co zaproponowano, dym byłby
        taki sam i mądre wypowiedzi radnych też.

        A potem zjechać z tego co się zaproponowało do tego co jest potrzebne (czyli do
        obecnej propozycji).

        Wtedy radni mogliby się przedstawić w roli obrońców ludu, a może jakieś nieduże
        resztki zdrowego rozsądku pozwoliłyby im klepnąć te mniejsze podwyżki. Swoją
        drogą ciekawe ilu z nich dojeżdża codziennie regularnie do pracy komunikacją
        miejską a ilu samochodem.

        Tak z czystej ciekawości.
    • Gość: Finrod Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 10:48
      I oczywiście odezwały się watahy, że to wszystko wina bufetowej... A prawda jest
      taka, że w Warszawie dramatycznie potrzebne są podwyżki biletów. Dla jasności:
      nie, nie pracuję w ZTM, ani w Ratuszu, nie mam samochodu i wszędzie
      przemieszczam się komunikacją miejską. Na przykład na Tamce: zdezelowane, ledwo
      jadące 506, w dodatku nabite po sufit, bo oczywiście nowego taboru nie ma i nie
      będzie, bo wydanie kilkudziesięciu groszy więcej na bilet niechybnie doprowadzi
      3/4 populacji Warszawy do ostatecznego bankructwa... A podobno to Poznaniacy są
      skąpi...
      • Gość: Pasażer Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: 83.238.100.* 10.01.08, 11:02
        Jak dla mnie podwyżka może być nawet wyższa - Warszawa ma w porówaniu np. do
        Śląska znakomitą komunikację a jest ona dużo tańsza biorąc pod uwagę średni
        dystans przejeżdżany autobusem...
    • aron2004 Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 11:44
      jednorazowy bilet w WArszawie powinien kosztować 5 zł, a sieciówka
      200 zł. A jak kogoś nie stać to przecież nikt nie zmusza do
      mieszkania w Warszawie, mozna sprzedać mieszkanie w Warszawie, kupić
      mieszkanie np. w Parczewie i jeszcze na terenówkę zostanie.
    • Gość: Świstak Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: *.spray.net.pl 10.01.08, 12:06
      Może ktoś z redaktorów chciałby przygotować liste e-maili radnych,którzy są
      przeciw podwyżkom, abyśmy mogli nakłonić ich do wprowadzenia wyższych cen biletów?
      Im jest zapewne wszystko jedno jak wygląda komunikacja miejska, bo pewnie i tak
      dojeżdzają do pracy samochodami.
      Mnie nie stać na kupno samochodu, żeby podróżować bardziej komfortowo, ale
      podwyżka cen biletów nie będzie dla mnie stanowiła większego problemu. A w
      zamian za to będzie więcej lepszych autobusów i tramwajów.
      • michael112 Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 16:57
        Gość portalu: Świstak napisał(a):

        > Może ktoś z redaktorów chciałby przygotować liste e-maili radnych,którzy są
        > przeciw podwyżkom, abyśmy mogli nakłonić ich do wprowadzenia wyższych cen biletów?
        Może ty chcesz, ale wielu ludzi nie chce.
        > A w
        > zamian za to będzie więcej lepszych autobusów i tramwajów.
        Wierzysz w to? Prawdopodobnie w zamian za to będzie obniżenie częstotliwości
        kolejnych linii. Dopóki stan komunikacji nie wróci co najmniej do stanu sprzed
        cięć, będę przeciw podwyżkom.
      • dorsai68 Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 17:57
        Gość portalu: Świstak napisał(a):

        > Mnie nie stać na kupno samochodu, żeby podróżować bardziej komfortowo, ale
        > podwyżka cen biletów nie będzie dla mnie stanowiła większego problemu. A w
        > zamian za to będzie więcej lepszych autobusów i tramwajów.

        Pobożne życzenia. MZA brakuje 200 kierowców. Jak sądzisz co wybiorą nowy tabor czy nowe pensje? Stawiam na pensje. Nawet najnowszy tabor samo nigdzie nie pojedzie.
    • robert_wwa Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 12:29
      Jeśli w 2002r zarabiałeś 1000zł, to wiadomo że dziś stać cię na dużo mniej wiec
      tniesz swoje koszty. To samo ZTM kasy tyle samo a wymagania nie maleją a wręcz
      rosną. Nowe linie metra, skm, nowoczesne tramwaje, autobusy budowa torowisk a
      kasy mniej niż kiedyś.
      Inne opcji nie ma. Nie da się żyć dostatniej niż 5lat temu, kiedy życie było
      tańsze za takie same pieniądze.
    • hernandez W miescie Rzym we Wloszech m-czny to 30 EURO 10.01.08, 12:35
      czyli na dzis ok 110zl ALE:
      * obejmuje linie autbusowe, tramwajowe,
      * pociagi w zakresie miasta (kolejki dojazdowe i inne)
      * 2 linie metra

      I CO NAJDZIWNIEJSZE!! Kupuja tam nowe tramwaje, wagony metra,
      autobusy!!

      I co dalej jescze bardziej dziwne pensje we Wloszech sa wyzsze niz u
      nas, benzyna taka sama, podatki zblizone, rozbudowana bardzo
      administracja (tez bardzo droga).

      A teraz przyklad Warszawy:
      * bez sensu dublujace sie linie,
      * ciagi tramwajow jeden za drugim a potem 10 minut czekania
      * brak pasow dla komunikacji
      * chamscy kierowcy
      i teraz nagle jedynym ratunkiem jest wiecej kasy od mieszkancow
      miasta.

      A MOZE WPUSCIC wiecej prywatnych przewoznikow? Moze sprywatyzowac
      MZK i TW? Moze zamiast myslec ze tylko wiecej kasy cos zmienic
      nalezy zmienic tych co od lat rzadza? Juz pana Lejka "od zawsze"
      fachowca od metra nie bede wspominal....
      • pompompom Re: W miescie Rzym we Wloszech m-czny to 30 EURO 10.01.08, 14:03
        hernandez napisał:

        > czyli na dzis ok 110zl ALE:
        > * obejmuje linie autbusowe, tramwajowe,
        > * pociagi w zakresie miasta (kolejki dojazdowe i inne)
        > * 2 linie metra
        >
        > I CO NAJDZIWNIEJSZE!! Kupuja tam nowe tramwaje, wagony metra,
        > autobusy!!
        >
        > I co dalej jescze bardziej dziwne pensje we Wloszech sa wyzsze niz
        u
        > nas, benzyna taka sama, podatki zblizone, rozbudowana bardzo
        > administracja (tez bardzo droga).
        A ile osób tam uważa, że jazda na gapę to normalna sprawa? Ile
        myśli, że jak przejedzie się przystanek bez biletu to nic się nie
        stanie? Ile osób złorzeczy potem na forach, że chamy kontrolerzy
        chcieli od niego okazania ważnego biletu, a on nie miał, więc
        wlepili mu mandat? Ile osób smieje się w nos frajerom co uczciwe
        płacą za przejazdy kupując bilety?
    • katmoso Re: Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 15:36
      podwyzka jest konieczna. ale,
      1. miasto powinno opracować zintegrowany system komunikacyjny
      2. poszerzyć strefę płatengo parkowania, podnieść ceny i skutecznie
      egzekwować opłaty oraz mandaty za nieprawidłowe parkowanie
      3. zintegrować KM z koleją
      4. wyznaczyć więcej buspasów oraz wytyczyć nowe linie tramwajowe i
      wprowadzić zieloną falę dla nich.
      radni kłocą sie o podwyzke, o to ile złotych na jakim bilecie. to
      już kwestia ostatnia. najpierw niech zaproponują rozwiązania
      powyższych kwestii, wraz z kosztami i terminarzem, a potem niech się
      zastanowią ile mają dołożyć do tego mieszkańcy.
    • k-such Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji 10.01.08, 15:54
      Po co podwyżki? w ZTM same święte krowy, które korzystają z
      bezpłatnych przejazdów. Chyba nie ma takiego miasta w UE, w którym
      wszyscy pracownicy transportu miejskiego i ich rodziny!! mają
      darmowe bilety. w Warszawie tak jest i dlatego nie ma pieniędzy na
      inwestycje. Trzeba ukrucić ten proceder, niech wszyscy pracownicy i
      ich rodziny/ z wyjątkiem kierowców i motorniczych/ płacą za bilety,
      tak jak inni.Od razu będzie duzo pieniędzy.
    • Gość: aneczka Albo podwyżka, albo cięcia w komunikacji IP: 198.28.69.* 11.01.08, 14:27
      rozumiem ze podwyzka jest konieczna - z powodu wydluzenia metra i w
      ogole rozwoju struktury komunikacyjnej warszawy, ale nie mogliby nie
      mowic o nowym taborze- te nowe elektryczne tramwaje to chyba jak na
      razie wiecej czasu spedzaja w naprawie niz na trasie :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka