Dodaj do ulubionych

Śnieżyca zakorkowała Warszawę...

IP: *.*.*.* 24.12.01, 11:52
Cytat z artykułu:
- Pługi nie wyjechały, bo utknęłyby w korkach i jeszcze bardziej zatarasowały
ulice. Wyślemy je po godz. 20 - obiecywał Stanisław Szajkiewicz, dyżurny ZOM. -
Ale za to już kwadrans po dziesiątej, widząc nadchodzące chmury, wysłaliśmy na
miasto ponad sto solarkek i piaskarek - zapewniał.

Koniec cytatu.
Ciekawe. Z okna mam znakomity widok na Al. Jerozolimskie (między Nowym Światem
a Marszałkowską) i przez cały dzień nie widziałem nawet jednego pługu.

Wiadomo, że najlepiej posłać jak już przestanie padać śnieg (w marcu ;-) ) i
samochody same sobie poradzą (rozjeżdżą śnieg, stojąc w korkach roztopią
śnieg) ...ale może by tak jednak pomyśleć trochę, wyjrzeć za okno i posłać
piaskarki ZANIM zrobią się korki? Ale wysłąć tak na prawdę a nie tylko w
wywiadzie dla GW...

Pozdrawiam
wojtek_pl@hotmail.com

Obserwuj wątek
    • znawca Re: Śnieżyca zakorkowała Warszawę... 24.12.01, 12:01
      Gość portalu: wojtek napisał(a):

      > Ciekawe. Z okna mam znakomity widok na Al. Jerozolimskie (między Nowym Światem
      > a Marszałkowską) i przez cały dzień nie widziałem nawet jednego pługu.

      Przez cały dzień wyglądałeś przez okno w poszukiwaniu pługów śnieżnych???
      Przestań się czaepiać i sam zacznij coś robić. Łopatę w dłoń i odśnieżać jak Ci
      śnieg przeszkadza. Jest zima to pada śnieg - naturalna kolej rzeczy.

      pozdrawiam

      • Gość: wojtek Re: Śnieżyca zakorkowała Warszawę... IP: *.*.*.* 24.12.01, 12:20
        znawca napisał(a):
        > Przez cały dzień wyglądałeś przez okno w poszukiwaniu pługów śnieżnych???
        No nie... trochę pracowałem... ;-)))

        > Przestań się czaepiać i sam zacznij coś robić. Łopatę w dłoń i odśnieżać jak Ci
        >
        > śnieg przeszkadza. Jest zima to pada śnieg - naturalna kolej rzeczy.
        Kiedy mnie osobiście nie przeszkadza. Lubię jak jest prawdziwa zima i chciałbym
        aby więcej śniegu padało, najlepiej codziennie do końca lutego ;-))) Chodzi o
        zasadę.

        A jak byłem mały i jeździłem do dziadka do Zakopanego to bardzo lubiłem
        odśnieżać. :-)
        Pozdrówka
        Wojtek
        • Gość: wojtek Re: Śnieżyca zakorkowała Warszawę... IP: *.*.*.* 24.12.01, 12:22
          > znawca napisał(a):
          > > Przez cały dzień wyglądałeś przez okno w poszukiwaniu pługów śnieżnych???
          > No nie... trochę pracowałem... ;-)))
          Zresztą nie musiałem cały czas wyglądać. Wystarczyło co jakiś czas popatrzeć na
          przyrastającą warstwę śniegu i błota pośniegowego na jezdni...
          Pozdrówka
          Wojtek
    • Gość: gug Typowe biadolenie... IP: 212.160.114.* 24.12.01, 17:40
      ...ze snieg a snieg pe i tak dalej.
      Nie widze 'zakorkowanej warszawy z powodu sniegu' i dla mnie jest normalne ze w
      zimie na ulicy moze lezec snieg.
      Prawda jest taka ze polacy nie maja zimowych opon i lancuchow (bo ich nie stac
      na nie), odzwyczaili sie od zimy (zaczeli uwazac za normale plusowe temperatury
      w zimie) wic ch... kawalki o 'straszliwej zimie'.
      Jesli ktos nie radzi sobie z jazda w zimowych warunkach (tez normalne) to niech
      zostanie w domu; nie bedzie utrudniac zycia innym i sobie biadolac ze zima zla.
      • kulowoj Re: Typowe biadolenie... 24.12.01, 23:23
        Jechałem na zimowych oponach, łańcuchy miałem w bagażniku (na wszelki
        wypadek :)), a i tak kląłem drogowców w żywy kamień. Trasa z Ursynowa do
        Legionowa zajęła nam godzinę i czterdzieści minut. Większość czasu w korku. I
        nie dlatego, że ludzie nie potrafią jeździć - dlatego, że jechali ostrożnie.
        Przy panujących na drodze warunkach, miejscami, przekraczanie 20/h było już
        niebezpieczne. Tak było około 15-16. Droga powrotna też nie była zbyt
        przyjemna, ale przynajmniej na wisłostradzie ktoś porządnie sypnął solą i nie
        było ślisko.
        I na całej trasie nie widziałem ani jednej piaskarki, ani jednego pługa.
        Więc nie chrzań z łaski swojej o typowym biadoleniu - praca służb miejskich
        polega na tym aby do takich sytuacji nie dochodziło, a mimo to cały czas do
        nich dochodzi. I tylko po stronie pogody i ich leży wina za to co się dzieje na
        ulicach.
    • Gość: X Re: Śnieżyca zakorkowała Warszawę... IP: *.vancouver35.dialup.canada.psi.net 25.12.01, 08:17
      Tu w kanadyjskim Vancouver nauczylem sie jak reagowac na snieg. Nawet sredni opad sniegu
      paralizuje miasto pelne mniej lub bardziej stromych podjazdow na wzgorzach i w okolicach mostow.
      Snieg usuwa sie rzadko, bo wiadomo ze sam sie stopi za pare dni. Jak zaczyna padac, wszyscy jada
      jak najszybciej do domow. Firmy zamykaja sie wczesniej i nikt nie ma pretensji ze pracownicy
      wychodza. Jezeli pada noca, spoznienia naleza do porzadku dziennego i lepiej ze pracownik sie
      spozni, niz ma miec wypadek. Zreszta pierw nalezy odsniezyc parkingi.
      Prawda jest taka, ze kleske nalezy spokojnie przeczekac. Nie widzialem jeszcze miasta na swiecie,
      gdzie udaloby usunac sie snieg z ulic tak szybko jak on pada i zapobiec klopotom komunikacyjnym.
      Proponuje wiec wszystkim zjechanie do domu przy pierwszych objawach sniezycy i przeczekanie
      bialej kleski w spokoju, ograniczajac ruch na miescie do minimum i pozwalajac sluzbom miejskim
      zrobienie jakiegos porzadku. Nie pojawienie sie w takich warunkach na imieninach cioci jest
      calkowicie wytlumaczone.
      Zyczenia dla wszystkich z okazji Swiat
      • dok_33 Re: Śnieżyca zakorkowała Warszawę... 25.12.01, 10:01
        Baaardzo dobry pomysł. A swoją drogą jeśli kotoś nie czuje się na siłach
        jeździć w warunkach zimowych to niech przesiądzie się do komunikacji miejskiej,
        a ta nie będzie stała w korkach bo "kierowcy" będą w tym czasie w tejże
        komunikacji. Marzenie co? Tyle tylko że komunikacje też mamy niewydolną.
        Wesołych i śnieżnych świąt dla wszystkich :-))
        • ogon123 Re: Śnieżyca zakorkowała Warszawę... 25.12.01, 22:29
          A jeśli kierowca transportu miejskiego też zakończy pracę wcześniej to co???
          Jak ja dostanę się do domu? Na piechotę przez zaspy metrowej wysokości???
          Dziękuję wolę stać w korku:)
          • Gość: X Re: Śnieżyca zakorkowała Warszawę... IP: *.vancouver35.dialup.canada.psi.net 26.12.01, 08:00
            Kiedys tez tak myslalem. Potem jednak sprobowalem innego rozwiazania (jak to podalem wyzej) i
            zmienilem zdanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka