11.01.08, 14:34
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4829097.html
Jerzy S. Majewski napisał:
>Do Lotosu, a potem Praskiego Oka chodziła dzieciarnia z całej Pragi, a nawet z drugiego brzegu Wisły. Było >to bodajże jedyne, wolno stojące kino przedwojennej Warszawy.

Doliczyłem się co najmniej czterech kin, które przed wojną funkcjonowały na Pradze. Oprócz wspomnianego już ”Praskiego Oka” (Zygmuntowska 10), które działało krótko też jako rewia, była także „Era” (późn. Syrena”) Inżynierska 4, „Popularne” Zamoyskiego 20 i „Sorento” przy Krypskiej (nie udało mi się ustalić nr), nie licząc kina parafialnego przy ul. Chłopickiego 2. (Dla wyjaśnienia: Zamoyskiego, Krypska i Chłopickiego to też Praga, tyle tylko, że Południowa.)
Nazwę po kinie „Popularnym” przejął na krótko teatr o tej samej nazwie, który we wrześniu 1945, za dyrekcji Eugeniusz Poredy, przyjął nazwę „Powszechny”.
Pozdrawiam :-)
Obserwuj wątek
    • bim.bam.bom A gdzie było kino Strzelec? 24.01.08, 01:08
      W niemieckim albumie ze zdjęciami z wojny
      widziałam fotkę na której dwie kobiety
      szły niosąc węzełki, za ich plecami były ruiny
      a wśród tych ruin stała ściana z drzwiami
      i nad tymi drzwiami był duży napis:
      "Dźwiękowe kino Strzelec"
      Pod zdjęcie był podpis, że to Praga.
    • stas_g Re: Kina czar 24.01.08, 09:59
      Według J. Kasprzyckiego " Warszawa Jaka Była", kino Sorento znajdowało się przy
      Krypskiej 34, ale kina Strzelec w tym spisie nie ma. Może było w którejś z
      miejscowości podwarszawskich - obecnie wchodzących w skład miasta. Pozdrawiam S.
      • andrzej_b2 Re: Kina czar 24.01.08, 10:57
        Przypuszczam, że to jakaś okupacyjna efemeryda. Kino to (jak sugeruje nazwa)
        mogło mieścić się w sali Towarzystwa Przyjaciół Związku Strzeleckiego przy ul.
        Stalowej 69. Zastrzegam, że to tylko mój pogląd.
        Pozdrawiam :-)
        • bim.bam.bom Re: Kina czar 24.01.08, 14:45
          to był hitlerowski album ze zdjęciami z 39 roku
          De Luftkrieg in Polen w którym celowo pokazywali
          zniszczenia jakie narobili (wydany w 41r.)
          chwilowo mam problemy ze skanerem
          ale jak będe miała skan to pokaże.
          tak sobie myślę może szwaby pomylili
          Pragę np. z Rembertowem albo jakims innym miastem
          podwarszawskim
          bo jesli to były ruiny to raczej kino było sprzed wojny
          a nie z czasów okupacji
          • b.slawek Re: Kina czar 05.02.08, 11:44
            bim.bam.bom napisał/a:
            > tak sobie myślę może szwaby pomylili
            > Pragę np. z Rembertowem

            Chyba nie, choć w Rembertowie przed wojna były dwa kina:
            - kino "Mars" na ul. Paderewskiego, włascicielem był Omeleński
            - kino "Srebny Ptak" braci Czarneckich na Al. Piłsudskiego (obecnie
            Al. Chruściela). Dyrektorem był Krup. Po wojnie kino nazywało
            się "Szarotka". Zamknięte w latach 90-tych, teraz jest tam "centrum
            handlowe"
            - trzeci, kino-teatr był ponoć planowany na terenie Akademii w
            miejscu dzisiejszego Centralnego Archiwum Wojskowego. Po wojnie
            zmieniono plany i przeznaczenie budynku.

            Te niemieckie zdjęcie wiele by wyjaśniło

            bs
            • bim.bam.bom Skan zdjęcia z kinem 06.02.08, 13:04
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/02ba584b82344f26.html
              może mi się uda
              bo, niestety, nie potrafię zamieszczać zdjęć na forach
              • andrzej_b2 Re: Skan zdjęcia z kinem 06.02.08, 16:44
                Obydwa zdjęcia bardzo interesujące, ale coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to które przedstawia ruiny kina >Strzelec<, prawdopodobnie pochodzi z prowincji. Do takiej konstatacji skłaniają mnie owe dwie, typowo wiejskie kobieciny. Proszę, zwróćcie uwagę na ubiór, jedna z nich boso, a druga w jakichś szmacianych butach. Żadna Warszawianka nie ośmieliłaby się wyjść w takim stroju na ulicę, nawet, jak się należy domyślać, w jakiejś sytuacji przymusowej, a już bez butów? Niech nikt nie myśli, że Warszawianki podczas okupacji nie „trzymały fasonu”.
                Pozdrawiam
                • fima Moze to po prostu wiesniaczki w Warszawie? 06.02.08, 18:25
                  Wies dlugo jeszcze byla najblizszym sasiedztwem
                  dzisiejszych "starych" dzielnic Pragi. Wiele z nich bylo wlasciwie
                  pierwszymi enklawami miejskiej zabudowy posrod pol. Tak pamietam
                  okolice Kutnowskiej, Iganskiej, Szczawnickiej i dalej ku bazarowi
                  przy placu Szembeka, nawet jeszcze dlugo po drugiej wojnie.

                  Te dwie "typowo wiejskie kobieciny" moga wiec byc w Warszawie za
                  jakims interesem: moze szukanie sluzby czy innej roboty, moze
                  szmugiel? A moze szaber po zniszczeniach, bo i tak bywalo,
                  niestety...

                  andrzej_b2 napisał:
                  > ale coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to które
                  przedstawia ruiny kina >Strzelec<, prawdopodobnie pochodzi z
                  prowincji. Do takiej konstatacji skłaniają mnie owe dwie, typowo
                  wiejskie kobieciny. Proszę, zwróćcie uwagę na ubiór, jedna z nich
                  boso, a druga w jakichś szmacianych butach
                  • kester Re: Moze to po prostu wiesniaczki w Warszawie? 07.02.08, 21:42
                    O skąd się wogóle wzięło, że to ma być kino na Pradze!
                    Przeczytajcie uważnie podpis pod zdjęciami. Praga występuje jedynie
                    w opisie górnego zdjęcia i to jako kierunek w jakim zrobiono
                    zdjęcie!
                    • fima Poniatoszczak? Powracajace uciekinierki? 08.02.08, 02:50
                      Istotnie, zdjecie gorne przedstawia najprawdopodobniej wiadukt
                      Poniatowskiego ku Pradze, gdzies przed Solcem (choc co prawda
                      powinne byc w perspektywie widoczne wiezyce mostowe).
                      Podpis zwraca uwage na zapory przeciwpancerne z szyn tramwajowych,
                      sa one ustawione ku wschodowi?
                      Dolne zdjecie wg podpisu przedstawia kobiety jako "uciekinierki
                      powracajace do domu".
                      ???.

                      kester napisał:
                      > Przeczytajcie uważnie podpis pod zdjęciami. Praga występuje
                      jedynie
                      > w opisie górnego zdjęcia i to jako kierunek
                      • fima Re: Poniatoszczak? 08.02.08, 03:01
                        Moga to byc zreszta Aleje Jerozolimskie przy Nowym Swiecie, a ruiny
                        to dawna zabudowa miedzy Smolna a Alejami.
                        • ryszard.maczewski Kierbedź 08.02.08, 08:45
                          To nie jest Poniatowski - tylko Kierbedź.
                          Wjazd od południa. Budynki za tramwajem to Stare Miasto.

                          Mam inne zdjęcie tej sceny, wykonane z prawie tego samego miejsca w odstępie
                          kilku minut, kilkudziesięciu sekund?. W każdym bądź razie też widać rozmowę
                          człowieka ze strzelbą z żołnierzem w hełmie przy schodach tramwaju.

                          I na tym drugim zdjęciu pomiędzy wrakami tramwajów widoczny jest Zamek
                          Królewski. Oto jego fragment.

                          www.warszawa1939.pl/forum/wyborcza/kierbedz_39.jpg
                          Tak więc - na lewo od kadru jest Nowy Zjazd pnący się do Krakowskiego, na wprost
                          zjazd z mostu na Wybrzeże Gdańskie (latarnie), na prawo od kadru most, za
                          placami zjazd Nowego Zjazdu w kierunku Dobrej i Wybrzeże Kościuszkowskie.
                          • ryszard.maczewski Re: Kierbedź 08.02.08, 11:22
                            ryszard.maczewski napisał:

                            > To nie jest Poniatowski - tylko Kierbedź.
                            > Wjazd od południa. Budynki za tramwajem to Stare Miasto.
                            >

                            Oczywiście od zachodu....
                  • andrzej_b2 Re: Moze to po prostu wiesniaczki w Warszawie? 09.02.08, 10:18
                    fima napisała:

                    > Wies dlugo jeszcze byla najblizszym sasiedztwem
                    > dzisiejszych "starych" dzielnic Pragi. Wiele z nich bylo wlasciwie
                    > pierwszymi enklawami miejskiej zabudowy posrod pol. Tak pamietam
                    > okolice Kutnowskiej, Iganskiej, Szczawnickiej i dalej ku bazarowi
                    > przy placu Szembeka, nawet jeszcze dlugo po drugiej wojnie.

                    Tuż po wojnie byłem niedalekim sąsiadem na Grochowie ludzi, którzy zajmowali się
                    typowo wiejskimi zawodami. Jeszcze dziś potrafię wymienić nazwiska wielu takich
                    rodzin. Im bliżej Ostrobramskiej, tym więcej było stodół, obór, pól uprawnych i
                    łąk. Chyba tylko Kawcza i Zamieniecka były wybrukowane polnym kamieniem, i to
                    nie na całej długości. Wiele ulic istniało zaledwie na planie lub funkcjonowały
                    jako drogi narolne.
                    W stroju kobiecym większości mieszkanek tego rejonu obowiązywała chustka na
                    głowę i fartuch do pasa, obuwie już nie koniecznie – ale dotyczyło to dnia
                    powszedniego i najbliższej okolicy swego gospodarstwa. Gdy kobiety te udawały
                    się „do miasta”, co oznaczało rejon ul. Grochowskiej i pl. Szembeka, strój ich
                    upodabniał się do miejskiego. Wiele z nich codziennie rano roznosiło „na
                    kwatery” (tak to się wtedy określało) mleko ze swych gospodarstw, którym
                    wykarmiły mnie i całe pokolenie moich rówieśników. Te dobre kobiety, o których
                    dziś nikt nie pamięta, przemierzały cały Grochów ze swym bezcennym wtedy towarem.
                    Pozdrawiam
                    • fima Grochow, Gorka Konstantynowska 10.02.08, 04:11
                      andrzej_b2 napisal:
                      > Chyba tylko Kawcza i Zamieniecka byly wybrukowane polnym
                      kamieniem, i to nie na calej dlugosci. Wiele ulic istnialo zaledwie
                      na planie lub funkcjonowaly jako drogi narolne.

                      Tak, domki o charakterze dworkowym lub juz modernistycznym,
                      stawiane na duzych dzialkach, byly poprzedzielne zbozem lub
                      kartofliskiem na niesprzedanych jeszcze placach, czesto kupowanych
                      dla lokaty kapitalu. W latach trzydziestych wiedziano, ze planowana
                      jest trasa o przebiegu zblizonym do dzisiejszej Trasy
                      Lazienkowskiej i "place" tam byly inwestycja w przyszlosc. Gdyby
                      nie wojna mielibysmy tam drugi stary Zoliborz czy Mokotow.
                      Tymczasem dekrety bierutowskie objely i te odlegle od zburzonej
                      Warszawy tereny, a na placach pozabieranych wlascicielom (teraz
                      juz "wieczystym uzytkownikom") wyrosly wille moznych "prywaciarzy"
                      i bloki. Zabierano nawet czesci pieknie utrzymywanych ogrodow
                      przydomowych, wyplacajac oczywiscie "odszkodowanie" - wylacznie za
                      drzewa, jakies grosze... Wille objeto kwaterunkiem: domeldowano po
                      3,4 rodziny placace po kilkanascie zl czynszu miesiecznie.

                      Jakis czas temu zdarzylo mi sie odwiedzic te strony, w czesci
                      oficerskiej kolonii, dawna rozparcelowana piaszczysta Gorka
                      Konstantynowska, oddzielona od Grochowskiej i Grenadierow polami.
                      Szkoda tych starych willi, krytych karpiowka, niektore zniknely pod
                      przebudowami, inne nie dzwignely sie juz z tego kwaterunku. Piekna
                      willa Pawlowskich - przy Zgierskiej - wyglada jak jakis "Pekin",
                      zamiast pieknego ogrodu nowe blizniaki straszace odpustowa
                      kolorystyka.
                      Co do brukow - to te, np. na Zgierskiej, Iganskiej nie byly takie
                      zle a patrzac na to dzis, widzimy w nich dazenie do estetycznego
                      zastosowania naturalnego surowca: jezdnia Zgierskiej, Iganskiej
                      wylozona pieczolowicie mniej wiecej trojkatnymi, plaskimi ciosami
                      czarnego kamienia (bazalt podolski?), chodniki z pasa betonowych
                      flizow, uzupelnionego do kraweznika drobnymi kocimi lbami. Ponadto
                      pastoralki. Dzis ta nawierzchnia zniknela pod nudnym asfaltem.

                      Pozdrowienia i podziekowania za zwrocenie mysli ku dawnym czasom,
                      jak zawsze sielskim.

                      f.
                      • andrzej_b2 Re: Grochow, Gorka Konstantynowska 10.02.08, 18:45
                        fima napisała:

                        > Tak, domki o charakterze dworkowym lub juz modernistycznym,
                        > stawiane na duzych dzialkach, byly poprzedzielne zbozem lub
                        > kartofliskiem na niesprzedanych jeszcze placach, czesto kupowanych
                        > dla lokaty kapitalu. W latach trzydziestych wiedziano, ze planowana
                        > jest trasa o przebiegu zblizonym do dzisiejszej Trasy
                        > Lazienkowskiej i "place" tam byly inwestycja w przyszlosc. Gdyby
                        > nie wojna mielibysmy tam drugi stary Zoliborz czy Mokotow.

                        Domy budowali ludzie nie koniecznie zamożni. Wielu z nich to tramwajarze, kolejarze, nauczyciele, wojskowi, wspomagani kredytami długoterminowymi. Byli wśród nich zarówno mieszkańcy Warszawy, ale też i ludzie zamieszkali na prowincji. Mieszkałem kiedyś w domu, przy ul. Tarnowieckiej, który wystawił woźny bankowy dla siebie i dla trzech lokatorów. Nie było to jakieś wybitne dzieło architektoniczne, ale dom z pachnącą „Dobrolinem” klatką schodową, z ogródkiem, jabłonią na podwórku – przyjazny lokatorom. Był opleciony dzikim winem, które sprawiało, że jesienią płonął od złota i czerwieni, a zimą gdy na zeschłych gałązkach zatrzymywał się śnieg, zdawał się jakby wyjęty z baśniowej scenerii. Stoi do dziś, opierając się działaniu czasu i dewastacji kwaterunkowych lokatorów. Jak na ironię, w planie zagospodarowania przestrzennego tej części Grochowa, jest objęty ochroną architektoniczną.
                        foto3.m.onet.pl/_m/1077415fb9b05c0435606067c4c1370b,21,19,0.jpg
                        Ale były też i domy eleganckie, jakby przeniesione z Saskiej Kępy, czy Konstancina. Niektóre przetrwały do dziś, te na Igańskiej, Mlądzkiej i in:
                        foto1.m.onet.pl/_m/29be13b9a77a408779748659f9520651,21,19,0.jpg',0,1
                        foto1.m.onet.pl/_m/0130c0239d7f285c3ec050f03c4df709,21,19,0.jpg',0,1Pozdrawiam


                • kester Re: Skan zdjęcia z kinem 10.02.08, 11:29
                  W książce telefonicznej PAST 1939/40 w dziale okolice Warszawy
                  znalazłem:
                  Modlin: Dom Żołnierza, kinoteatr...
                  Nazwa "Strzelec" nieźle by pasowała do wojskowego kina...
    • stodola Re: Kina czar 26.12.15, 23:09
      Oto odpowiedź
      www.1944.pl/galerie/fototeka/foto/11184/?szukaj=kino+strzelec
      Ale Krakowska 127

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka