jaa_ga
16.02.08, 10:40
Stolica bez obwodnicy na Euro
W 2012 roku Warszawa będzie połączona drogami ekspresowymi z Gdańskiem,
Krakowem, Białymstokiem i Lublinem. Szkoda tylko, że przed mistrzostwami nie
powstanie jej południowa obwodnica.
Według planów, droga ekspresowa S2 ma przebiegać od węzła Konotopa (dokąd w
2011 r. dotrze autostrada A2 z Poznania) do drogi ekspresowej w kierunku
Lublina i dalszego ciągu A2 na prawym brzegu Wisły. Umożliwiłaby szybki
przejazd przez ciągle zakorkowane południowe i zachodnie dzielnice: Włochy,
Ursus, Ursynów, Wilanów i Wawer. Na pewno powstanie tylko odcinek z Konotopy
do ul. Puławskiej. Realizacja dalszego, 20-kilometrowego odcinka i budowa
Mostu Południowego stoją pod dużym znakiem zapytania.
Taką decyzję podjął poprzedni rząd. Zapisał ją w swoim programie budowy dróg i
autostrad na lata 2008-2012. Obecny minister infrastruktury Cezary Grabarczyk
– póki co – absurdalny pomysł podtrzymał.
Mega korki na Ursynowie
Oznacza to, że choć Warszawa w czerwcu 2012 r. będzie połączona siecią dróg
ekspresowych z Krakowem, Gdańskiem, Lublinem, Białymstokiem i Piotrkowem
Tryb., to z południa miasta tak samo trudno będzie się dostać na drugą stronę
rzeki jak dziś. A może być nawet gorzej, bo samochody jadące z autostrady A2 z
Poznania utkną w korkach na Ursynowie.– Chcemy zrealizować ten fragment, choć
worek pieniędzy nie jest z gumy – wyjaśnia Andrzej Maciejewski, rzecznik
Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Niestety, takie decyzje
zapadły wcześniej i teraz musimy szukać innych sposobów na sfinansowanie tej
drogi. Nawet jeśli nie udałoby się tego odcinka wykonać przed mistrzostwami,
to będziemy dążyć do tego, aby w tym czasie był już w budowie – zapowiada.
Trzy tysiące km dróg
– Do czerwca 2012 roku musimy wybudować 3006 km autostrad i dróg ekspresowych
– zapowiada Cezary Grabarczyk. – W tym roku po raz pierwszy wydatki na drogi
sięgnęły 20 mld zł. To suma trzech kolejnych budżetów funduszów drogowych. W
przyszłym roku wydatki na infrastrukturę drogową sięgną rekordowego pułapu
32,4 mld zł. Niewiele mniej środków przewidzianych jest na rok 2010 – 31,4 mld
zł – wylicza Grabarczyk.
Samych dróg ekspresowych ma powstać 2101 km. Resort zapowiada, że są środki na
zrealizowanie tych ambitnych założeń. Nie wyklucza też, że w swój udział w
powstawaniu sieci dróg będą miały firmy z Chin. Aktualnie mamy tylko 317 km
dróg ekspresowych i 699 km autostrad.
[Opinia]BĘDZIEMY LOBBOWAĆ
Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy ds. inwestycjiTo, że w
przedstawionym przez ministra infrastruktury planie inwestycji drogowych,
które powstaną przed Euro, zabrakło południowej obwodnicy Warszawy, wcale nie
oznacza, że ona nie powstanie. Będziemy w tej sprawie interweniować i
przekonywać ministra – to połączenie musi powstać.
Nie od dziś wiadomo, że Warszawa potrzebuje obwodnicy, a jej południowy
fragment jest o wiele ważniejszy niż jej północna część. W tym momencie od
węzła Konotopa do Trasy Armii Krajowej lepiej lub gorzej, ale da się dotrzeć.
Tymczasem w południowej części miasta sytuacja jest od lat dramatyczna. Tam
Warszawa się dusi.
Mimo wszystko pozostaję optymistą i myślę, że uda się przekonać ministra
infrastruktury do realizacji trasy S2 w całości, czyli od węzła Konotopa do
miejscowości Zakręt, a nie tylko do ul. Puławskiej. Niebawem rozpoczną się w
tej sprawie rozmowy.
Mam cichą nadzieję, że się uda
Z Michałem Suliborskim ze Stowarzyszenia Integracji Społecznej Komunikacji
rozmawia Piotr Szymaniak
W rządowym projekcie budowy dróg i autostrad, które mają być gotowe na
Euro 2012, po raz kolejny zabrakło ważnego odcinka południowej obwodnicy Warszawy.
Wzbudza to moje głębokie rozczarowanie. Jest to bowiem niezwykle ważny
element dla układu komunikacyjnego miasta. Jeśli dojdzie do takiej sytuacji,
że droga ekspresowa będzie doprowadzona tylko do węzła przy ul. Puławskiej,
która już jest tak zapchana, że niebawem zrobi się z niej droga klasy Z, to
dla kierowców będzie to prawdziwy dramat. Zwłaszcza że nie jest przecież
przebudowana Dolinka Służewiecka. Oznacza to też rezygnację z Mostu
Południowego – niezwykle ważnej dla całej aglomeracji autostradowej przeprawy
przez rzekę. Następny most na południe znajduje się dopiero w Górze Kalwarii.
Dlatego uważam, że nawet jeśli nie udałoby się zbudować przed mistrzostwami
całej trasy drogi ekspresowej prowadzącej na Lublin, to trzeba zrobić
wszystko, aby doprowadzić obwodnicę chociaż do Wału Miedzeszyńskiego. Droga
ekspresowa S2 nie ma jakiegoś ogromnego znaczenia dla systemu komunikacji
krajowej, bo ruch tranzytowy przez Warszawę jest mniejszy niż 10 proc., ale
jej brak odbije się na płynności ruchu w całym mieście.
Czy w takim razie możemy zapomnieć o południowej obwodnicy?
Mam cichą nadzieję, że jeśli uda się doprowadzić do tego, aby odcinek
autostrady A1 z miejscowości Nowe Mazy do Torunia wybudować w systemie
partnerstwa publiczno-prywatnego, to zarezerwowane na tamtą budowę środki
można by przeznaczyć na budowę obwodnicy.
www.zw.com.pl/artykul/220989.html
Chcę wyrazić swoje OBURZENIE, że rząd PO, która na Ursynowie zdobyła 80%
głosów, podtrzymuje sabotaż eksPISowskiego rządu w stosunku do dzielnicy,
która od zawsze była przez PIS nienawidzona na popieranie PO i zawsze była -
tak przez Lecha Kaczyńskiego, jak i rząd PISu -
karana za niechęć do nich.
Władze Warszawy, zdominowane przez wpływy sympatyków Zielonego Mazowsza i
rowerzystów, też PALCEM nie kiwnęły w tej sprawie!
Osobiście uważam to za największy skandal i wyrażam swoje OBURZENIE, a nie,
jak kolega Michał, jedynie "rozczarowanie"
To sabotaż Ursynowa! To sytuacja nie do przyjęcia!