Dodaj do ulubionych

Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o...

IP: *.aster.pl 12.03.08, 00:15
Niezłe triki, trzeba dobrze znać miasto, by się nie dać nabrać. Ale bujanie
klientow to nie tylko stala praktyka w budownictwie, ale w wielu innych
dziedzinach (np. bankowosci). Wiekszym problemem jest biernosc miasta w
przypadku wielu inwestycji - to miasto za pomoca planow powinno wymuszac pewne
rozwiazania, okreslac gestosc i wysokosc zabudowy itp. W ten sposob dzialaloby
w interesie mieszkancow - podatnikow. Zaniedbywanie tego aspektu dzialanosci
miasta daje deweloperom mozliwosc harcow i np. stawiania 5-kondygnacyjnych
blokow w rejonie zabudowy jednorodzinnej, co jest nagminne na terenach
podwarszawskich.
Obserwuj wątek
    • Gość: Smok Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o... IP: *.acn.waw.pl 12.03.08, 00:16
      Dowiadujemy się że Murano buduje Budimex Nieruchomości a Trio? No
      właśnie, Grupa Eco. Tylko że o tym już nie napisano tak samo jak
      parę miesięcy temu pisząc o Bobrowieckiej wymieniono wszystkie
      budynki łącznie z biurowcami tylko zapomniano o inwestycji tejże
      samej firmy. Czytajcie Gazetkę a daleko zajdziecie :-/
      • Gość: miu Dobry tekst IP: *.fbx.proxad.net 12.03.08, 11:22
        Dobry tekst, bo uswiadamia ludziom jak czesto daja sie nabic w
        butelke.

        Sama pytalam kiedys o osiedle w Wilanowie. Na makiecie wokol osiedla
        byly oczywiscie piekne drzewa. Pytam wiec kto je posadzi. Pani z
        biura: "Eeeeeee... Miasto?". Ha, ha, ha

        Najfajnieszym przykladem jest droga Marina Mokotow, obok ktorej
        przebiega: linia kolejowa do Radomia, za pare lat bedzie trasa
        szybkiego ruchu, a osiedle lezy tak blisko Okecia, ze w wilgotne
        wieczory halas jest wyjatkowo uciazliwy. A jednak ludzie sie na to
        nabrali. Nie sprawdzaja polozenia?????? W takich miejscach buduje
        sie tanie budownictwo sobcjalne a nie "luksusowe" osiedla.
        • Gość: mzb Dom Na Górce - 20 m. od trasy S8 IP: *.crowley.pl 12.03.08, 12:14
          A na stronie wizualki wśród zieleni
          • Gość: aab Re: Dom Na Górce - 20 m. od trasy S8 IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.03.08, 11:49
            Cały artykuł pokazuje jak źli graficy w swej kaprawej złośliwości zacierają ręce i przekłamują rzeczywistość aby oszukać biednych kupujących (a pewnie w wolnych chwilach piją piwo i oglądają porno w internecie) - tyle, że tak samo wizualizer (człowiek od grafiki/wizualizacji) jak osoba budująca makiety robią to na zlecenie developera trzymając się konkretnych wytycznych - innymi słowy zakłamują rzeczywistość, bo tak mają nakazane w zleceniu.

            Sam robiłem osiedle willowe, gdzie za płotem były pola uprawne, a w rzeczywistości o płot tego osiedla "opierały" się sąsiednie domy, albo stara okolica magazynowa, a na animacji dookoła pięknie wyremontowane budynki (w rzeczywistości rozpadające się rudery) - tyle, że taki jest przykaz i albo się tak zrobi, albo nie robi się wcale, a konkurencja na rynku panuje, więc łaski się nie robi.
            • szczepo4 Re: Dom Na Górce - 20 m. od trasy S8 14.03.08, 15:21
              Tak "aab" - wieje zgrozą! Ciekawe jak to się skończy? Jeden z
              amerykańskich socjologów napisa - mniej więcej - tak: w biznesie
              liczy się robienie pieniędzy i nie wchodzenie w konflikt z prawem, a
              moralność jest tylko opcją; czyli: można postępować moralnie albo
              nie. Wspomniany amerykanin doradza biznesmenom aby częściej stawiali
              sobie pytanie: co powiedziałaby moja matka, gdyby wiedziała jak
              postepuję?
            • Gość: cynik do aab IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.03.08, 17:30
              Czyli jesteś po prostu wynajętym za pieniądze oszustem.
        • Gość: Pawełek Re: Dobry tekst IP: 193.28.148.* 12.03.08, 16:50
          Gość portalu: miu napisał(a):

          >
          > Najfajnieszym przykladem jest droga Marina Mokotow, obok ktorej
          > przebiega: linia kolejowa do Radomia, za pare lat bedzie trasa
          > szybkiego ruchu, a osiedle lezy tak blisko Okecia, ze w wilgotne
          > wieczory halas jest wyjatkowo uciazliwy. A jednak ludzie sie na to
          > nabrali. Nie sprawdzaja polozenia?????? W takich miejscach buduje
          > sie tanie budownictwo sobcjalne a nie "luksusowe" osiedla.


          Mieszkam na Dwudziestolatków, a więc odrobinkę za Mariną w kierunku
          Okęcia i żadnych samolotów nie słyszę. Sąsiad mówił, że jeszcze
          kilkanaście lat temu jak Polacy podróżowali Iłami, to słychać było
          rozgrzewane silniki. Myślę kochanieńka, że o samolotowych hałasach
          wiesz raczej z trzeciej ręki niż z autopsji.

          Co do trasy szybkiego ruchu, to masz rację.
          • Gość: errabundi Re: Dobry tekst IP: 193.200.216.* 12.03.08, 19:32
            A ja mieszkałem na Włodarzewskiej, wydawało by się: kawał od lotniska!, ale samoloty słyszałem co wieczór... Dziwne by było, gdyby w lux-Marinie było ciszej.

            Ale to i tak nic; w Marinie najbardziej mi się podobały wały obronne, fosa, mur, strażnicy, kamery i - gdzieniegdzie - trzy rzędy płotów. Zrobiłem kiedyś sobie jaja i na pytanie ochroniarza przy bramie odpowiedziałem po rusku "priwiet, nie panimaju". Wpuścił mnie bez niczego!
            • Gość: ss Re: Dobry tekst IP: 212.180.147.* 13.03.08, 01:17
              To popatrz sobie na układ pasów startowych. Okolice włłodarzewskiej znajdują się
              na przedłużeniu jednego z pasów więc słychać samoloty które wystartowały lub
              podchodzą do lądowania. Marina leży bliżej lotniska ale nie na przedłużeniu
              żadnego z pasów - nie słychać samolotów.
              • Gość: kazio Trochę akustyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 12:18
                Hałas samolotu w kierunkach bocznych (prostopadłych od osi silników)
                jest wielokrotnie mniejszy niż w kierunkach wzdłużnych. Innymi słowy
                jak coś jest ze 2 km, ale z boku, od drogi startowej to wcale
                samoloty nie muszą przeszkadzać.
                • Gość: miu Re: Trochę akustyki IP: *.fbx.proxad.net 14.03.08, 07:28
                  W Marinie Mokotow nie chodzi o samoloty startujace czy ladujace
                  tyelo o donosne buczenie maszyn na plycie. Jest ono bardzo uciazliwe
                  szczegolnie wieczorami.
            • Gość: i. brawo :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 21:51
          • perski_dziadzio Co i gdzie słychać - z autopsji 12.03.08, 20:12
            Gość portalu: Pawełek napisał(a):
            > Mieszkam na Dwudziestolatków, a więc odrobinkę za Mariną w
            kierunku
            > Okęcia i żadnych samolotów nie słyszę. Sąsiad mówił, że jeszcze
            > kilkanaście lat temu jak Polacy podróżowali Iłami, to słychać było
            > rozgrzewane silniki. Myślę kochanieńka, że o samolotowych hałasach
            > wiesz raczej z trzeciej ręki niż z autopsji.

            Wczoraj, podczas wieczornego spaceru, na Polu Mokotowskim doskonale
            słyszałem ryk silników samolotów manewrujących na płycie lotniska
            lub szykujących sie do startu. Różni sie on od ryku samolotów w
            locie lub podczas samego startu. Byłem kilka kilometrów dalej od
            lotniska, niż os.Marina. Być może mój muzyczny słuch wyłapuje więcej
            dźwięków, niż tępe ucho słuchacza techno, ale fakt jest faktem.
            Samoloty słychać znaczne dalej, niż się niektórym wydaje.
            • Gość: Med :) To był śmigłowic medyczny szpitala przy Banacha IP: *.acn.waw.pl 12.03.08, 22:22
              Słyszałeś silniki śmigłowca medycznego na lądowisku szpitala przy Banacha :D
              • Gość: swan a ty widziałeś tam kiedykolwiek śmigłowiec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 10:37
                owszem - obok szpitala jest płyta do lądowania dla takich
                śmigłowców; widuję ją parę razy w tygodniu. Ale śmigłowca nie
                widziałem tam nigdy :-)
                • Gość: m Mam biuro 100 obok, star/laduje około 4x dziennie IP: *.unused.derbynet.waw.pl 14.03.08, 18:05
            • Gość: lou bega na pewno nie Okęcie IP: *.kajetany.net 14.03.08, 08:49
              ze swoim muzycznym słuchem w pierwszej kolejności zebrałbyś hałas z
              przebiegającej obok trasy Łazienkowskiej ,ulic Puławskiej i Żwirki i Wigury .Z
              powodu tego bliskiego hałasu jest absolutnie niemożliwe żebyś słyszał oddalone o
              10 km Okęcie . Na pewno to mógł być ten helikopter medyczny na Banacha. Ja
              pracuję w Raszynie ( znacznie bliżej do lotniska niż Pole Mokotowskie ) i nie
              słyszę samolotów.
            • Gość: zwirek Re: Co i gdzie słychać - z autopsji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 09:58
              A ja mieszkalam na Zwirki tuz przy lotnisku i nie slyszalam nigdy (a mieszkam tu
              juz troche) zadnego samolotu. Teraz mieszkam przy lesie kabackim i ryk samolotow
              jest okropny. Jak widac bliskosc lotniska nie zawsze oznacza ryk samolotow, a
              bliskosc lasu cisze i spokoj :)
          • Gość: miu Re: Dobry tekst IP: *.fbx.proxad.net 14.03.08, 07:53
            > Mieszkam na Dwudziestolatków, a więc odrobinkę za Mariną
            > w kierunku Okęcia i żadnych samolotów nie słyszę.

            Mam kolege, ktory dziesiec lat mieszka przy bardzo ruchliwej
            trasie, haslas u niego jest nie do wytrzymania. On tez nie slyszy
            samochodow.
        • Gość: developcio reklama firmy MultiHekk IP: *.kajetany.net 14.03.08, 08:40
          osiedle "Zielone Ogrody"Lesznowola-Magdalenka .W rzeczywistości są to szeregowce
          piętrowe budowane w szczerym polu na miejscu zburzonej szklarni ,drzew żadnych
          .A do Magdalenki ponad 2 km .Ale jak to brzmi .Będę mieszkał w Magdalence !!
        • Gość: sdfnisjdf Re: Dobry tekst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 08:54
          Już się o polskich czcionek nie potrafi używać analfabetko?
          • Gość: dzikus Re: Dobry tekst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 11:06
            Co to są o polskie czcionki?
          • Gość: majkelos Re: Dobry tekst IP: 81.144.128.* 14.03.08, 13:16
            potrafi, ale po pierwsze: po co? po drugie - nie zawsze sa dostepne.
            To nie wypracowanie z polskiego, tylko forum.

            Do niekompetencji budowlancow dodalbym jeszcze zakonczenie wszelkich
            prac dodatkowych po oddaniu budynku do uzytku. Znajoma kupila
            mieszkanie w J.W. Constructions, czy jakos tak. Basenu jak nie bylo
            tak nie ma po 3 latach, a deweloper ma to gleboko gdzies, ze basen
            byl w umowie.
            Druga sprawa. Znam osobe, ktora kupila mieszkanie trzy lata temu.
            Wlasciwie nie mieszkanie ale mieszkanie w planach. Zaplacila za
            calosc biorac kredyt w UK. Facet znal sie na rzeczy i wiedzial, ze
            ceny pojda ostro w gore i sporo zarobi odsprzedajac je po
            wybudowaniu. Po wybudowaniu deweloper powiedzial mu, ze musi
            doplacic okragla sume do mieszkanie, a jak nie to on zaplaci karne
            odsetki, jakies grosze w porownaniu do wartosci mieszkania. Facet
            przejechal sie na kredycie. I wez tu teraz wytlumacz ludziom z
            zagranicy, ze Polska to nie trzeci swiat :(
        • maggi33 Re: Dobry tekst 14.03.08, 10:41
          Marina Mokotów to taki sam Mokotów jak Galeria Mokotów na Służewcu. Wstydzili
          się napisać, że to Wyględów? NIedługo Mokotów będzie nawet na Okęciu.
          • Gość: Robert taa i jeszcze Marina to centrum mniasta hehehe IP: *.aster.pl 14.03.08, 22:02
            i stary Mokotów, hehehehe ale co wtedy takie przyjezdne nowowoboctwo
            by poowiedziało, że mieszka na Wyględowie???? no nie uchodzi!
        • Gość: Zenio Re: Dobry tekst IP: *.acn.waw.pl 14.03.08, 19:22
          > Dobry tekst, bo uswiadamia ludziom jak czesto daja sie nabic w
          > butelke.

          Jestem wstrząsniety. W reklamach nie mówia prawdy ? A ja obejrzałem reklame i
          byłem przekonany ze jak uzyje dezodorantu to natychmiast zgwałci mnie
          supermodelka jadaca ze mna windą :)
        • jkredman a jaka jest rola Gazety 14.03.08, 22:17
          do nabijania ludzi w butelkę służy między innymi Wyborcza
        • Gość: mnm Re: Dobry tekst IP: *.ists.pl 15.03.08, 18:45
          tekst po prostu glupi. tak mozna napisac o kazdej reklamie, jesli ktos kupuje mieszkanie po przeczytaniu notki sprzedawcy i obejrzeniu wizualizacji to jest idiota. nikt tak nie robi, wiec pisanie takich bredni jest bez sensu. ladne obrazki maja zwrocic uwage potecjalnego klienta i tyle.
      • geralt9 ciekawe kto sie nacial z Agory 14.03.08, 11:38
        ciekawe kto w Agorze sie nacial na te sztuczki ze temat ruszono z taka pasja...
        • Gość: 222 Re: ciekawe kto sie nacial z Agory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 15:32
          uważaj, w szafie siedzą żydzi z masonami
    • Gość: end Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: *.120.225.195.static.bait.pl 12.03.08, 09:34
      Po to masz gały by rozejrzeć się w około i sprawdzić gdzie dziurę w ziemi kopią.
      A plany są w dzielnicach. czy to takie trudne? Poza tym kupując samochód też
      dostajesz informacje jaki jest wygodny i że średnio pali 6,5 a w rzeczywistości
      kark boli a spalanie około dychy. Ot, reklama nie dla idiotów !
      • Gość: p[po Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.chello.pl 12.03.08, 09:44
        a zwłaszcza dadzą się nabrać warszawiacy z krókim stażem, tak
        chętnie promowani przez GW.
        • Gość: viki Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 09:47
          tak tak witamy nowych "warsowiaków" spodoba wam sie ;)
          • Gość: S Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 09:59

            Taa,niech przyjezdni płacą oporowo.Wcale mi ich nie szkoda,frajerów
            nie sieją,może uda się im sprzedać nawet Kolumnę Zygmunta.(Watpię
            czy wARSZAWIANIE koszyku przywiezieni do 100licy,znają tą historię)
            • Gość: zielu Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.agora.pl 12.03.08, 10:02
              Drogi członku warszawskiej elity - nie "tą", tylko "tę" historię :)
              • Gość: S Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 11:01
                A do wARSZAWIAN się nie doczepiłeś,drogi członku przyjezdnej elity ?.
              • speedylelek Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe 12.03.08, 11:15
                obie formy są poprawne
                • sammler Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe 12.03.08, 13:10
                  speedylelek napisał:

                  > obie formy są poprawne

                  Nie są. Ale chyba nie to jest tematem wątku.

                  Sam.
                • Gość: mazur poprawne formy IP: 86.43.65.* 12.03.08, 17:32
                  mhm ...chyba w Warszawie
                  • Gość: coss Re: poprawne formy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 11:33
                    Poprawnie jest: warsiawiaky.
                    • Gość: stefan Re: poprawne formy IP: 80.156.42.* 14.03.08, 08:47
                      Interesujaca jest ta wymiana spostrzezen mieszkancow
                      prowincjonalnego zascianka, jakim jest Polska, kto jest wiekszym
                      wsiokiem
                      • Gość: wwa kto większym a kto teraz mniejszym bo pracuje w wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 18:31
                        każdy co tu studiuje lub pracuje a jego samochód ma rejestrację trój-
                        członową jest oczywiście Warszawiakiem z krwi i kości :):)
            • Gość: życzliwy Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.Red-213-96-7.staticIP.rima-tde.net 12.03.08, 12:27
              Drogi Przedstawicielu Wielkomiejskiej Elity,

              Pozwolę sobie zadać Ci pytanie na poły retoryczne, treści następującej:

              Dlaczego w takim Madrycie każdy przyjezdny, z któregokolwiek zakątka Ziemi, po
              kilku godzinach jest przez wszystkich traktowany jak tutejszy wyłącznie dlatego,
              że aby mieszkać w Madrycie przyjechał z własnej woli, podczas gdy w mocno
              prowincjonalnej (w zestawieniu z Madrytem) Warszawie każdy przyjezdny jest
              traktowany jak frajer, tani imigrant czy "wsiok" chcący się tylko nachapać i
              zabierający rodowidym Warszawiakom przestrzeń do życia?

              Kompleksy?
              • Gość: mspanc No to plansza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 14:03
                Gość portalu: życzliwy napisał(a):

                > Dlaczego w takim Madrycie każdy przyjezdny, z któregokolwiek zakątka Ziemi, po
                > kilku godzinach jest przez wszystkich traktowany jak tutejszy wyłącznie dlatego,
                > że aby mieszkać w Madrycie przyjechał z własnej woli,

                Nooo... a w takiej Irlandii to wszystko jest za darmo, na przykład taki water closed!

                Weź gościu lecz się ze swoich fobii u prywatnego specjalisty.
                • johncleese Re: No to plansza! 13.03.08, 04:16
                  W Irlandii water closed za darmo? :/
              • Gość: swan może dlatego, że "emigranci" mają problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 10:47
                ze swoimi nawykami, które przywieźli ze swoich rodzinnych stron ?
                - szczają w bramach
                - nie wiedzą do czego służą kosze na śmieci
                - parkują swoje samochody dokłądnie tak samo jak to robili do tej
                pory u siebie za stodołą; czyli "bylejak"... Jakoś nie chcą zauważyć
                deficytu miejsca
                - z reguły płacą podatki w swoim miejscu zameldowania ale korzystają
                z infrastruktury miasta w którym mieszkają. Czyli żyją tu na "krzywy
                ryj"..
                - bez najmniejszego wstydu puszczają bąki w miejscach publicznych
                - tworzą korki. Popatrz dziś na trasy wylotowe około godziny 18-
                tej. "Warszawiacy" jadą do domów.... Wracając przywiozą ze sobą
                worek kartofli na następny tydzień życia w mieście

                • mmkam Re: może dlatego, że "emigranci" mają problem 14.03.08, 11:24
                  Rozumiem, że właśnie sobie wystawiłeś ocenę. W końcu jak mówi przysłowie "każdy
                  sądzi po sobie".
                • Gość: kaska Re: może dlatego, że "emigranci" mają problem IP: *.plus.com 14.03.08, 11:35
                  jestes nienormalny! jestem rodowita krakowianka i nigdy nie
                  przeszkadzali mi ludzie przyjezdzajacy do mojego miasta za lepszym
                  zyciem. malo tego, zawsze ich podziwialam - ja nie musialam sie
                  nigdy martwic o mieszkanie i jedzenie na studiach a oni musieli
                  dawac sobie jakos rade. teraz mieszkam w anglii, pracuje z anglikami
                  i spotkalam sie z bardzo milym przyjeciem i akceptacja, chociaz moze
                  dla nich cala Polska jest jakims zadupiem Europy... ucze sie ich
                  regul i kultury, skoro mam tu mieszkac przez kilka lat i pewnie tez
                  popelniam jakies bledy i paux pas... kazdy je robi!
                  Niestety, jestes ksiazkowym przykladem zasciankowego, polskiego
                  myslenia "wielkiego pana ze stolicy" biednego kraju, ktora to
                  zreszta stolica jest jedna z mlodszych na naszym kontynencie...
                  zalosc...
                  • Gość: swan co takiego popełniasz Kasiu? - " paux pas " ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 12:48
                    To co Ty im tak naprawdę robisz i czy nie jest to przypadkiem jakieś
                    świństwo? :-)

                    No chyba, że chodziło Ci Kasiu o "faux pas" to wtedy wszystko
                    kumam :-)

                    Mówisz, że uczysz się religii Anglików... No to czego już się z tej
                    religii nauczyłaś i czy da się zróznicować zachowania religine nasze
                    i angielskie?
                    Chyba nie bardzo, co?

                    Może za długo już jesteś na obczyźnie i masz problem ze zrozumieniem
                    polskiego ale ja pisałęm o zwykłym chamstwie w dużej mierze
                    cechującym przyjezdnych. Oczywiście, że wiem, że nie wszystkich ale
                    czy to miałoby oznaczać przymusową akceptację dla tych którzy jednak
                    mają problemy z cywilizowanym zachowaniem?
                    Oni się tu czują jak na wycieczce; robią bydło z pełną świadomością,
                    że postępują po chamsku ale ponieważ są tu tylko tymczasowo to
                    wydaje im się, że żadnych hamulcy włączać nie muszą bo przeciez za
                    chwilę i tak się wyprowadzą więc na kiego im dobre kontakty z
                    chwilowymi sąsiadami?
                    Człowiek kulturalny ma wpojone pewne zasady którymi się będzie
                    kierował nie zależnie od tego gdzie go życie rzuci.... Bydło takich
                    zasad nie ma i co gorsza nie ma ochoty ich przyjmować...
                    • Gość: Leppiej Re: co takiego popełniasz Kasiu? - " paux pas " ? IP: *.ing.uj.edu.pl 14.03.08, 13:04
                      Przykro mi, ale procent chamstwa na "prowincji" jest dokladnie taki
                      sam jak u "rodowitych" mieszkancow Wawy. Dostrzegajac zdzblo w oku
                      blizniego nie dostrzegasz belki we wlasnym. A belka ta az drapie po
                      scianach... jak Ty sie w drzwiach zmiescisz?
                    • Gość: kaska Re: co takiego popełniasz Kasiu? - " paux pas " ? IP: *.plus.com 14.03.08, 13:37
                      och tak, rzeczywiscie, wlasnie robie im "paux pas" i inne swinstwa
                      tez! nie, nie byla to zwykla literowka, robie im te swinstwa ktore
                      tylko ty wiesz co znacza (bo ja nie wiem co to jest robic komus paux
                      pas-oswiec mnie)...
                      ach co za poczucie humoru i blyskotliwosc z lekka nutka ironii... no
                      extra!! prawdziwa warszawska elita! hehehe

                      BTW, co oznacza slowo: RELIGINE ?? wiesz, mam problemy z rozumieniem
                      polskiego...
                      a pozatym to czy ja gdzies pisze ze sie ucze jakiejs religii?
                • Gość: tgb Re: może dlatego, że "emigranci" mają problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 14:35
                  Zdaje się, że Ty za to jesteś wielkomiejscką elytą z pod budki z
                  piwem. Ale za to z dziada pradziada. Żałosny jesteś człowieku z tymi
                  opowieściami. Poprostu żałosny widać rodzice jakąś krzywde zrobili
                  jak byłeś mały, a przyjezdni koledzy z podwórka musieli Cię nieźle
                  maltretować. Ale ponoć można to w dzisiejszych czasach leczyć.
                • Gość: konon Re: może dlatego, że "emigranci" mają problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 15:43
                  Może chcesz usłysześ opinie o warszawiakach ludzi z Zakopanego, Sopotu, Mikołajek lub innej turystycznej miejscowości?
              • Gość: przyjezdny Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.chello.pl 14.03.08, 11:27
                Bo w Warszawie
                przeczyszczona II wojna kultura jaka pozostala ma tylko 2 odmiany
                Wysoka - ale ona nie pisze bzdur na forach
                i niska - taka cwaniacko - zlodziejska

                bazarek Różyckiego, Praga, Powiśle
                temu podobne klimaty

                specyficzny język i problemy
                - idealnie sie wpasowuja w ten konflikt

                a co do ludnosci warszawy...
                w 1946 bylo jej 500 tyś.
                teraz jest 1700 tyś

                by być czystym warszawiakiem od pokoleń to by się trzeba wsobnie rozmnażać
                a jakie są tego efekty to wszyscy wiemy :>
            • Gość: eF. Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 12:48
              o, na pewno nie znają, bo to historia przekazywana w tajemnicy tylko
              rdzennym Warszawiakom, pfff...
              BTW rdzennym, tzn. takim, których rodzina mieszka w Warszawie od
              czasów przed II wojną światową. ciekawe ilu takich, co najgłośniej
              krzyczą, są rdzennymi mieszkańcami Warszawy...
              • Gość: warsaw sucks Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 12.03.08, 17:19
                rodowity warszawiak to taki który urodził sie w Warszawie, wy kmioty wiejskie.
                • beejay02 Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe 12.03.08, 22:41
                  w trzecim pokoleniu :D
                • Gość: ef14 Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: 88.220.47.* 13.03.08, 09:45
                  no i tu mamy przykład "rodowitego" Warszawiaka, miejskiego erudyty, w pierwszym
                  pokoleniu :) żałosne
                  • Gość: 4g63 Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.acn.waw.pl 13.03.08, 22:21
                    jak urodziłem się w Lyon we Francji to nie jestem rodowitym warszawiakiem, tylko
                    rodowitym francuzem hmmm
                    • ready4freddy Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe 14.03.08, 09:57
                      Francuzem nie (prawo krwi chyba maja, o ile sie nie myle), ale gdybys urodzil
                      sie w Buenos Aires, chocby tylko twoi rodzice akurat byli tam wtedy na
                      wycieczce, bedziesz Argentynczykiem. prawo ziemi.
                      • Gość: tomeczek A jeśli dziecko urodzi się w ekspresie np. między IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 10:02
                        Krakowem a Warszawą (na CMK) to jest krakowiakiem, warszawiakiem, czy kimś innym? :)
                        Dajcie se siana z takimi rozważaniami. Ktoś mógł przyjechać do miasta X rok temu
                        i po tym roku lepiej znać to miasto niż ktoś mieszkający tam od urodzenia a nie
                        interesujący się kompletnie niczym
                        • Gość: brum Re: A jeśli dziecko urodzi się w ekspresie np. mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 12:50
                          Krakowem a Warszawą (na CMK) to jest krakowiakiem, warszawiakiem, czy kimś innym

                          Wtedy jest kolejarzem :D
                      • Gość: pan R Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: 62.233.177.* 15.03.08, 01:46
                        Akurat we Francji obowiązuje prawo ziemi :)
                    • Gość: warsaw sucks Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 14.03.08, 10:05
                      Francuzem niekoniecznie ale lyończykiem dlaczego by nie?
                • Gość: kosmopolitka Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.173.20.198.tesatnet.pl 13.03.08, 13:54
                  A jak ja sie urodziłam w Warszawie, a mieszkam teraz w Poznaniu (może za chwilę
                  będę gdzie indziej?) to kim jestem? Z definicji niby rodowitym Warszawiakiem,
                  ale brrr... Nie mam ochoty być częścią społeczności tych co tak walczą na
                  forach. Gdyby nie przyjezdni to by sie tak Warszawa nie rozwijała. Zgadzam się z
                  przykładem Mardytu (i paru innych miast). Tzw. RODOWICI Warszawiacy mają
                  kompleksy, że hej i ci to dopiero są prowincjusze. Czego Wy sie tak dzieci boicie?
                  • Gość: Aga Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.spray.net.pl 13.03.08, 15:32
                    Przeciw pzyjezdnym jako takim nic nie mam, ale zawsze denerwowali mnie ci
                    przyjezdni (czyli większość), którzy jęczeli jak źle w Warszawie w porównaniu do
                    miasta skąd przyjechali - korki, nerwowe życie, sklepy porozsiewane po całym
                    mieście (a nie wszystkie na rynku jak u nich), bloki itd. To po co tu
                    przyjeżdzali jak im tak źle? Dla mnie Warszawiakiem jest ten, który rzeczywiście
                    chce mieszkać w Warszawie i ją lubi - nieważne, czy się tu urodził, czy dopiero
                    co się sprowadził.
                    • Gość: Felek Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: 195.20.110.* 14.03.08, 09:13
                      Ja wróciłem! Mieszkałem w Wawie 3 lata i potwierdzam, że nie jest to
                      miejsce do życia! Owszem Łazienki, Stare Miasto, Powązki i parę
                      innych rzeczy jest w Wawie ciekawe ale tylko w weekendy. Na co dzień
                      traci się energię na korki, buractwo kierowców, brak odpowiednich
                      inwestycji w przeciągu ostatnich 50 lat itd.
                      Wróciłem na Śląsk, zarabiam tyle samo ale o wiele spokojniej żyję.
                      Pewnie wyjazd był porażką, tak sobie niektórzy pomyślą, ale ja
                      uważam, że nie. Był dobrą nauczką i potwierdzeniem, że wszędzie
                      dobrze ale w domu najlepiej. ;))
                      Tak więc trzymajcie sie warszawiaki, jakiekolwiek, i zróbcie coś aby
                      do Warszawy się przyjeżdżało z przyjemnością a nie z uczuciem
                      przykrego obowiązku.

                      Całuski.
                      ps. a co do sztuczek deweloperów to kupując mieszkanie i nie
                      sprawdzając jak ono jest zlokalizowane to lepiej nic nie kupować.
                    • Gość: res Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 15:48
                      Znam japonkę która mieszka w Warszawie od kilku lat. Zawsze z dumą mówi o sobie WARSZAWIANKA, do tego kocha to miasto.
            • Gość: B Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.08, 10:23
              Cała polska zna tę historyjkę, przecież główny towar eksportowy kultury
              warszawskiej - dumne opowieści o stołecznych złodziejach i oszustach -
              kolportowaliście już w czasach kiedy reszta Polski na centralny rozkaz
              rozbierała nie tylko ruiny, nie tylko nieuszkodzone domy, ale nawet te świeżo
              odbudowane, żeby wam wysłać cegły na odbudowę miasta, które z warsiawską
              fantazją zniszczyliście.
              • Gość: kixx Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.acn.waw.pl 14.03.08, 15:40
                cholera,doszedlem do polowy wątku i zaczynalem sie juz bac...


                ...bac,ze nic nie bedzie o wroclawskich ceglach
                • Gość: frasq szczecin Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.gprs.plus.pl 27.03.08, 00:06
                  i o szczecińskich.... zabrano nam po II wojnie cegły żeby stolycę odbudować...
              • Gość: xyz Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.wro.vectranet.pl 14.03.08, 21:40
                Ja pie.., czy nie możemy się obejść bez kretynów z Wrocławia pie..cych o nieśmiertelnych cegłach?
            • Gość: rfv Re: Szanowny Pan z Warszafki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 14:30
              Właśnie tacy są ludzie ze stolycy. W życiu nie chciałbym mieszkać w
              tym waszym zaplutym "Grójcu". To skaranie Boskie chyba gorzej tylko
              w Katowicach.
        • Gość: Wrocławianin Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.08, 10:31
          Wiecie co - żalość bierze jak się patrzy na to wasze warszawskie wzajemne opluwanie się, w kwestii kto jest lepszym warszawiakiem.
          Wiadomo gdzie tam Wrocławiowi do Warszawy, ale tutaj to jakoś nikogo nie obchodzi, czy ktoś jest rdzennym Wrocławianinem (czytaj ze Lwowa ;) ), czy też mieszka tu od jakiegoś czasu.
          Pozdrawiam i życzę wiekszego dystansu do siebie.
          • vazovsky Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe 14.03.08, 16:18
            Dystans to jest, tylko w innym sensie, hłe, hłe...
    • Gość: qwert Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.chello.pl 12.03.08, 10:04
      >to miasto za pomoca planow powinno wymuszac pewne
      > rozwiazania, okreslac gestosc i wysokosc zabudowy itp

      Co z tego że są plany jak są też protesty- np chomiczówka czy
      ursynów. Plan przebiegu trasy znany od lat, miejsce zarezerwowane-
      rosnie tam trawa i chaszcze, widać gołym okiem a ludzie dopiero po
      wybudoawaniu i wprowadzeniu podnoszą raban że im trasę pod oknami
      budują! Co gorsze to tych ludzi słuchają i zaczynaja się wieloletnie
      schody, wtykanie trasy sąsiadą i ciągłe debaty. Gdyby urzędnicy
      wydający decyzji o budowie byli pociągani do odpowiedzialnośći
      karnej za decyzje miezgodne z planami zagospodarowania, wyskości
      zabudowy czy innymi to może wolna amerykanka deweloperów i pieniaczy
      by się skończyła
      • kretynofil Chomiczowka i "przyladek strachu" Asbudu :) 12.03.08, 10:59
        Istotnie, jest to zabawne - w przeddzien podpisania umowy z Asbudem
        na zakup mieszkania w pierwszym etapie Przyladka Bielany (nazywanego
        zartobliwie na forach "przyladkiem strachu") sprawdzilem na SISKOM
        przebieg Trasy Mostu Polnocnego. Jakiez bylo moje zdziwienie, kiedy
        sie okazalo ze ta pusta przestrzen, na ktorej mial powstac park
        (wedle zapewnien pana z punktu sprzedazy dewelopera), to tak
        naprawde wydzielony pas ziemi, gdzie bedzie przebiegala ta trasa :)

        Poszedlem na umowione spotkanie i grzecznie, w trakcie przerzucania
        papierow, spytalem od niechcenia - a wie Pan moze co to jest TMP?

        Facet zaczal sie tak jakac i motac, ze przez dobrych kilka minut nie
        mogl sie wyslowic :) Ja w tym czasie zrobilem sie juz czerwony ze
        zlosci i tak ich tam opie*dolilem, ze sie prawie pod biurko
        schowali :)))

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • rasklaat Re: Chomiczowka i "przyladek strachu" Asbudu :) 12.03.08, 17:27
          zdawało mi się że mieszkasz na stałe w Belgii
          • Gość: AW Re: Chomiczowka i "przyladek strachu" Asbudu :) IP: *.acn.waw.pl 16.03.08, 09:41
            A to oznacza, że nie może kupić mieszkania w Warszawie?
    • Gość: kupiłam już dwa Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: *.biuro.silverscreen.pl 12.03.08, 10:06
      Rany, przecież chyba nikt nie jest taki głupi, żeby kupować
      mieszkanie i brać kredyt na pół życia na podstawie reklamowej
      wizualizacji.
      • Gość: Asia Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: 195.117.28.* 12.03.08, 10:55
        Gość portalu: kupiłam już dwa napisał(a):

        > Rany, przecież chyba nikt nie jest taki głupi, żeby kupować
        > mieszkanie i brać kredyt na pół życia na podstawie reklamowej
        > wizualizacji.

        Niestety są tacy
      • sammler Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe 12.03.08, 13:13
        Gość portalu: kupiłam już dwa napisał(a):

        > Rany, przecież chyba nikt nie jest taki głupi, żeby kupować
        > mieszkanie i brać kredyt na pół życia na podstawie reklamowej
        > wizualizacji.

        Twoja niewiara w możliwości rodaków jest porażająca ;)

        Sam.
    • kabron sady bemowskie 12.03.08, 10:13
      napiszcie też o sadach bemowskich. wygląda w porządku, zapomnieli
      tylko dodać, że budowana właśnie trasa AK (łącznik z autostradą do
      Strykowa) będzie prawdpodobnie zlokalizowana...pod oknami tej
      inwestycji. Podobno w jakimś "wykopie", ale nie wiem, czy to coś da.
      Jak idzie sprzedaż, można zorientować się na stronie sadów.
      • Gość: Tirinti No to wspaniale dla mieszkańców IP: 87.105.164.* 12.03.08, 10:42
        Nie będą musieli stać godzinęw korku, żeby dojechać do autostrady a
        i do centrum dojadą trasą AK w 5min.

        Gorzej by było jakby w tych sadach z nazwy rosły jakieś chaszcze
        wydzielające alergiczne pyłki i ściągające jadowite pszczoły.
        • zegrz Re: No to wspaniale dla mieszkańców 12.03.08, 11:20
          Się zdziwisz!
          Zjazd będzie pewnie 3 km dalej i dojechać tam.....
        • Gość: rybitwa czarnozeba Re: No to wspaniale dla mieszkańców IP: 193.0.102.* 12.03.08, 12:54
          z tego, co wiem, trasą AK nie dojedzie się do centrum
          • Gość: Tirinti Może nie do ścisłego IP: 87.105.164.* 13.03.08, 17:44
            Ale blizej centrum nie ma sensu jechać, bo tam są płatne parkomaty.
            Ta strefa niedługo zmieni się w slumsy... na Chmielnej już są, o
            czym pisali w tym portalu.
            • Gość: m a gdzie są darmowe parkomaty? IP: *.enterpol.pl 14.03.08, 14:27
              ;P
      • Gość: adjsnfaskdjgad Re: sady bemowskie IP: *.ce3.com.pl 12.03.08, 16:07
        Deweloperzy tak samo naciagają prawde jak inni sprzedawcy. To sie teraz nazywa
        kreatywny marketing :)
        Mnie bardziej dziwi ze ludzie chcą jednoczesnie mieszkac w miescie i mieć dom
        "zatopiony w morzu zieleni". Chcą miec dobrą komunikację i narzekają na korki, a
        nie chcą mieszkać przy trasach. Jak ktos chce miec cisze i zielen powinien
        zamieszkać poza miastem. Niestety czasem nie mozna miec wszystkiego :)

        • rasklaat Re: sady bemowskie 12.03.08, 17:32
          Czasem się da mieć jedno i drugie. Na przykład ja mieszkam w dzielnicy domków jednorodzinnych gdzie jest mnóstwo zieleni i ptaków a do centrum mam 15 minut samochodem. Ale ja nie mieszkam w Warszawie tylko w Birmingham
          • subcomm Re: sady bemowskie 12.03.08, 19:36
            Tym Birmingham, którego partnerskim miastem jest Rammalah ?
            • rasklaat Re: sady bemowskie 14.03.08, 10:12
              Ramallah, Shenzshen i coś jeszcze...
              • Gość: J'Nah Re: sady bemowskie IP: *.range86-157.btcentralplus.com 15.03.08, 01:52
                rasklaat - a jaka to dzielnica jeśli można spytać?
          • Gość: t Re: sady bemowskie IP: *.man.olsztyn.pl 12.03.08, 19:38
            wszyscy ci zazdroscimy ;)
            • rasklaat Re: sady bemowskie 14.03.08, 10:09
              Jak mieszkasz w Olsztynie to wydaje mi się że nie bez podstaw:))
              • Gość: olsztyniak Re: sady bemowskie IP: *.zone2.bethere.co.uk 14.03.08, 20:12
                W Olsztynie tak jak w Warszawie rodowitego olsztyniaka trudno
                spotkac same Kurpie i Ukraince
                • Gość: asiaj Re: sady bemowskie IP: *.gprs.plus.pl 27.03.08, 00:18
                  to tak jak w Szczecinie, praktycznie sami przyjezdni, w tym rowniez sporo osob
                  ze wschodniej czesci kraju ;) ale to jest wlasnie piekne,
                  ten mix kulturalny, ktory pozwala nam poznac ludzi innych miast, kultor i
                  narodowosci, nie rozumiem zupełnie obawy "warszawiakow" przed przyjezdnymi... od
                  kazdej nowo-poznanej osoby mozna sie przeciez czegos nauczyc, a im wiecej
                  punktow widzenia, tym ciekawsza dyskusja i rozwiazanie problemu ;)
                  • Gość: wwa warszawiak chce wiecej murzynek i azjatek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 18:33
                    a ja chce murzyn ki i azjatki, mniammmmmm kocham kus kus i sushi :)
                  • Gość: wwwwwawiaqqqq ty szczeciniak chyba ty sie od wsioków uczysz, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 18:37
                    bo z tego co wiem to te wszystkie wsioki tu przyjeżdżają żeby się od
                    NAS uczyć :):):) na nasze studia i do naszych firm które się mieszczą
                    w WAW i ja tylko jednego mogę się nauczyć... że słoiki z ogórami i
                    torby z kiełbasami są ciężkie jak upadają ci na nogę w autobusie lub
                    tramwaju :):) i że jak kogoś uderzysz to lepiej nie przepraszać bo po
                    co a jak stoisz w kolejce to lepiej Warszawiaka z małym warszawiakiem
                    na ręku przepchnąć bo nie może ani nie będzie cię bił po wsiuńskim
                    pysku w poczcie w której od 20 lat odbiera listy a jak chce coś kupić
                    to musi sprawdzić czy to jest NA MAGAZYNIE tak trzeba się uczyć żeby
                    umieć ze wsiokami żyć, ale za to Weekend jest piękny!!!!!!!! jak w
                    sobotę i pół niedzieli wszyscy są w swoich "wsiach" :) LOL
          • Gość: krzyseeek Re: sady bemowskie IP: 193.109.225.* 01.08.08, 14:28
            a koło domu masz rzekę mlekiem i miodem płynącą:P
            Może udzielaj się na ichniejszych forach ....
        • Gość: Aga Re: sady bemowskie IP: *.spray.net.pl 13.03.08, 15:37
          W Warszawie naprawdę można znaleźć miejsca ciche, w zieleni i z dobrym dojazdem,
          ale trzeba poszukać i dobrze wszystko posprawdzać przed kupnem.
      • jkredman branding 14.03.08, 22:21
        ciekawe jak Ci idioci którzy dają się nabijać w butelkę przez developerów
        zarobili pieniądze na zakup tych nieruchomości
        przecież wystarczy się rozejrzeć a nie jak małpa ograniczać się do informacji z
        internetu, gazety i reklamy
      • Gość: gosc Re: sady bemowskie IP: *.tejot.com.pl 28.04.09, 15:16
        a ponadto developer ma bardzo kiepski styl, kupa bledow i wad, ciagle zwodzenie
        klientow i oszukiwanie na kazdym kroku.
        Szczerze niepolecam zadnych interesow z tymi ludzmi!!!
    • mazda1f Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe 12.03.08, 10:34
      ale kto kupuje mieszkanie nie sprawdzając najpierw osobiście na miejscu jak to wygląda i jaka jest okolica oraz co bedzie w budynkach?
      • 1europejczyk "kto kupuje mieszkanie nie sprawdzając" 12.03.08, 10:59
        Lekkomyslnosc nie jest zadnym usprawiedliwieniem dla oszustow.
        Stosujac sztuczki wymienione w artykule falszywie i oszukanczo zaspakaja
        ciekawosc przyszlych klientow.
        Kto chce kupujac mieszkanie (czyli czesto angazujac sie na 15 i wiecej lat) miec
        do czynienia z cwanym oszustem swiadomie zerujacym na lekkomyslnosci ?
        Takie oszukancze dzialania "marketingowe" maja w Polsce duze wziecie u
        nieprzygotowanych na to polskich klientow zyjacych jeszcze bardzo czesto na
        prl-owskich wzorcach. Stad ich duzy oszukanczy "sukces".
        Polski sektor bankowy swoja obecna pozycje rynkowa i dochody w duzej czesci
        zbudowal wlasnie na wykorzystywaniu lekkomyslnosci i latwosci z jaka Polacy
        akceptowali bankowe warunki zaspakajac wlasne aspiracje do "zachodniego stylu
        zycia". Tyle, ze w tym "zachodnim stylu zycia" powszechne jest przekonanie, ze
        banki w swojej dzialanosci reprezentuja tylko i wylacznie swoje interesy
        wykorzystujac kazda mozliwosc by wzbogacic kosztem klienta.
        Temu wlasnie sluza wszelkie reklamy z odnosnikami napisanymi ledwo czytelnym
        drukiem najczesciej skrywanym na ciemnym tle.
        W takich wlasnie "reklamach" celuja banki i zaklady ubezpieczeniowe.


        Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe
        • mazda1f Re: "kto kupuje mieszkanie nie sprawdzając" 12.03.08, 13:44
          Nieuczciwość deweloperów nie kończy się na reklamach niestety.
          Terminowość, solidność, dotrzymywanie umów(często niezgodnych z prawem) to pojęcia obce dla deweloperów.
          Nie podoba się możesz zawsze umowę zerwać. Dostaniesz kilka % odszkodowania, podczas gdy wartość mieszkania wzrosła o 50% na przykład.
          Można wiele poczytać na forach różnych osiedli w budowie/wybudowanych. Smutne ale prawdziwe.
      • Gość: ja Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.gprs.plus.pl 13.03.08, 22:36
        Na przykład ja, kupiłam mieszkanie nie oceniając przedmiotu
        transakcji osobiście. Podpisałam umowę na 5 miesięcy przed wbiciem
        łopaty w ziemię, bez wizji lokalnej. Pierwszy raz zobaczyłam
        mieszkanie na własne oczy podczas pierwszego odbioru. W trakcie
        trwania budowy oglądałam zdjęcia zamieszczane na osiedlowym forum
        przez sąsiadów budowanego budynku, którym niniejszym składam
        serdeczne podziękowania - mieszkanka Zacisza Bis.
        • mazda1f Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe 14.03.08, 09:49
          gratuluję odwagi :D
        • Gość: tomeczek Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 10:04
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > kupiłam mieszkanie nie oceniając przedmiotu
          > transakcji osobiście. Podpisałam umowę na 5 miesięcy przed wbiciem
          > łopaty w ziemię, bez wizji lokalnej. Pierwszy raz zobaczyłam
          > mieszkanie na własne oczy podczas pierwszego odbioru.

          I jakie skutki? Przeklinasz czy błogosławisz?
    • Gość: Tirinti Po co reklamować chaszcze? IP: 87.105.164.* 12.03.08, 10:35
      Mi developer obiecywał trasę NS koło osiedla i jakośjej nadal nie
      ma. Do tego moi głupi sąsiedzi przeciw niej protwstują.
      Jak ktośchce mieszkać w lesie niech sobie kupi leśniczówkę w puszczy
      a nie mieszkanie w mieście.
      Do tego jak tylko powstał na osiedlu garaż wielopoziomowy na którym
      miejsca są płatne ochroniarze przestali wpuszczać samochody na teren
      osiedla... a jest tam cała masa sielska, które możnaby zabetonować i
      zrobić tam parking.
      • Gość: au Re: Po co reklamować chaszcze? IP: 212.87.0.* 12.03.08, 10:45
        kup sobie puszcze i zabetonuj, wsio za darmo chcialby miec ...
        • Gość: Tirinti Nie takie proste IP: 87.105.164.* 12.03.08, 10:47
          Zaraz ekologi zacznąprotestować, że jakieś ptactwo nie będzie miało
          jak latać i rozprzestrzenianie ptasiej grypy będzie utrudnione.
          • Gość: szmatan Re: Nie takie proste IP: 91.198.246.* 12.03.08, 14:52
            od betonowania puszcz, właśnie, ptasia grypa sie łatwiej rozprzestrzenia, a nie
            od ich utrzymywania
            • Gość: Tirinti Re: Nie takie proste IP: 87.105.164.* 13.03.08, 17:47
              Ptasią grypęroznoszą migrujące ptaki... jak sięich siedliska
              zabetonuje to nie będą do nas przylatywały i ptasiej grypy nie
              będzie.
              W dolinie rospadóy czy jak jej tam gnieździ się mnustwo dzikiego
              ptactwa, roznoszącego zarazę, jeszcze gorzej jest z dzikim ptactwem
              migrującym wzdłuż doliny środkowej Wisły... trzeba wybudować jak
              najwięcej mostów między Płockiem a Grudziądzem... ponoćto je
              odstraszy.
              • Gość: 4g63 Re: Nie takie proste IP: *.acn.waw.pl 13.03.08, 22:30
                a ty dziki forumowiczu roznosisz durnowate posty
      • Gość: eF. dokładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 13:08
        jesli ktoś chce mieszkać na wsi, niech jedzie na Podlasie albo na
        Lubelszczyznę.
        co śmieszniejsze, każdy z tych biednych oszukanych mieszkańców ma
        samochód i chciałby nim dostać się w 5 min. do centrum. ciekawe jak,
        jeśli protestują przeciwko budowie trasom szybkiego ruchu.
    • Gość: brajtus Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: *.chello.pl 12.03.08, 10:38
      to jeszcze nic, na tyłach villa L`azur będzie przebiegała droga ekspresowa
      łącząca węzeł konotopa ( autostrada a2 ) z trasą AK.
      • Gość: Tirinti Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: 87.105.164.* 12.03.08, 10:49
        Obiecanki cacanki... drogi nie zbudują, a mieszkańcy będą stali w
        korkach.
        Jak ktośchce mieć dobry dojazd to niech kupuje mieszkanie w budynku
        przy jużistniejącej drodza a nie przy chcaszczach, które niewiadomo
        kiedy będą drogą.
        • Gość: elmo Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.acn.waw.pl 12.03.08, 11:30
          bredzisz. Droga już jest budowana.
          • Gość: Tirinti Autostrada A2 również jest budowana IP: 87.105.164.* 13.03.08, 17:50
            Odcinek Łódź-Warszawa rozpoczeli budować pod koniec lat 70tych...
            Od "jest budowana" do "oddana do użytku" droga daleka.
    • Gość: zz Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: *.abg.com.pl 12.03.08, 10:39
      W okresie największej gorączki zakupów mieszkań prawie wszyściutkie sprzedawane
      inwestycje były tuż przy planowanych ruchliwych drogach.
      • Gość: Tirinti Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: 87.105.164.* 12.03.08, 10:50
        No tak. Obiecywali dobry dojazd to ludzie kupowali... dróg nie
        zrobili i będzie krach na rynku nieruchomości.
    • Gość: kazio Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 10:40
      Trochę z mojego podwórka:

      Wrocław, Ogrody Grabiszyńskie.
      Deweloper pisze, w parku i pięć minut od _starówki_ (SIC! - we
      Wrocławiu nie ma starówki).
      W rzezcywistości elewacja 10 m od obwodnicy śródmiejskiej miasta,
      zakorkowanej przez 16h/dobę z tramwajami i ciężarowym ruchen
      tranzytowym. Do Rynku na Starym Mieście w dzień w rzeczywistości
      jedzie się 20-30 minut.

      Wrocław, Verona.
      Deweloper podkreśla wkomponowanie w parkowy charakter okolicy, które
      w rzeczywistości jest wciśnięciem pomiędzy bloki z lat 60.,
      zajezdnię autobusów MPK i jedną z najruchliwszych ulic we Wrocku -
      Grabiszyńską. Fakt, że lojalnie uprzedza na stronie coś o bliskości
      jednej z głównych arterii komunikacyjnych. Oczywiście w sensie
      superdojazdu.

      Najmniej kituje Archicom ze swoimi Ogrodami Hallera, który
      pisząc "Rezydencja Ogrody Hallera to wyjątkowe miejsce do życia, w
      którym można zapomnieć o pędzie współczesnego świata" zapomina, że
      po wschodniej stronie "ogrodów" kontemplację zakłócić może
      granicząca od wschodu kolejowa, towarowa obwodnica Wrocławia,
      ktorędy jeżdżą prawie wszystkie pociągi towarowe wschód-zachód, a od
      północy ciszę może zakłócić dwujezdniowa, czteropasowa śródmiejska
      obwodnica z torowiskiem tramwajowym ;)
      • Gość: kk Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.provider.pl 14.03.08, 08:41
        A ja szukałem wręcz mieszkania jak najbliżej planowanych obwodnic Wrocławia.
        Można było je kupić jeszcze w rozsądnych cenach (3.9 - 4.6 m2) i liczyć na
        większy wzrost wartości mieszkania po wybudowaniu obwodnic co wcześniej czy
        później musi nastąpić. Mieszkania w mieście dochodzą do takich cen, że ich
        kupno z ekonomicznego punktu widzenia nie ma większego sensu o ile się nie trafi
        na prawdziwą okazję.
        • Gość: chom1k Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 10:22
          Gość portalu: kk napisał(a):

          > A ja szukałem wręcz mieszkania jak najbliżej planowanych obwodnic
          Wrocławia.
          > Można było je kupić jeszcze w rozsądnych cenach (3.9 - 4.6 m2) i
          liczyć na
          > większy wzrost wartości mieszkania po wybudowaniu obwodnic co
          wcześniej czy
          > później musi nastąpić.

          Zgadza się, ale blisko obwodnicy rozumiem 200-500 m, żeby była
          chwila autem lub ewentualnie 5 minut spacerem do przystanku. To jest
          blisko i jednocześnie na tyle daleko, żeby nie hałasowało za bardzo
          jak pisze przedpiśca, gdzie do okien jest 10-20 m.
      • Gość: zorro Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: 61.135.253.* 14.03.08, 23:03
        A kogo obchodzą historyjki z jakiegoś zapyziałego Wrocławia?
    • Gość: chytrus Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 11:00
      He, he, łza się w oku kręci :-)

      Do listy z artykułu dodałbym jeszcze trik z wizualizacją osiedla robioną ze
      strony 15-piętrowego bloku stojącego obok - z punktem widzenia gdzieś tak w
      środku ciężkości w/w bloku, jeśli w ogóle nie za nim. Znam też przypadek, gdzie
      deweloper sprzedał ten sam widok na las trzykrotnie, budując kolejne bloki
      zasłaniające widok poprzednikom...
      • kretynofil Buachachacha :)))) 12.03.08, 11:35
        > Znam też przypadek, gdzie deweloper sprzedał ten sam widok na las
        trzykrotnie, budując kolejne bloki zasłaniające widok poprzednikom...

        Potwornie zabawne, doprawdy :)))))

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • Gość: chytrus Re: Buachachacha :)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 12:00
          > > Znam też przypadek, gdzie deweloper sprzedał ten sam widok na las
          > trzykrotnie, budując kolejne bloki zasłaniające widok poprzednikom...
          >
          > Potwornie zabawne, doprawdy :)))))

          Zależy na ile wierzysz w następującą maksymę:

          "Gdy skaleczę się w palec, jest to tragedia. Gdy wpadniesz do kanału i zginiesz,
          jest to komedia." - Mel Brooks
    • Gość: Jonek A co w tym dziwnego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 11:10
      Klienci bezkrytycznie i bezmyślnie łykają wszystko co im sie powie. Sami nie
      pojada na miejsce budowy aby zobaczyć, że nowy, cudny budynek powstaje w środku
      starego blokowiska, sami nie pofatygują się do urzędu miasta aby sprawdzić plany
      zagospodarowania okolicy na wiele najbliższych miast. Według mnie klienci sami
      ponoszą winę za to że są oszukiwani. Po prostu proszą sie o to aby ich oszukiwano.
      • zegrz Re: A co w tym dziwnego? 12.03.08, 11:26
        Każdy kto nosi portfel sam się prosi by go okraść?
        • Gość: Jonek Re: A co w tym dziwnego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 12:00
          Nie. Każdy kto bezmyślnie przyjmuje jako pewnik zdanie obcych ludzi prosi sie
          aby go okraść. Ludzie biorą kredyt w banku i nie czytają umowy, kupują
          mieszkanie czy dom bez sprawdzania planów zagospodarowania okolicy itd itd. Jest
          powiedzenie, że myślenie nie boli ale jak sie tak rozglądam dookoła to zauważam
          że chyba jednak boli skoro ludzie nie myślą.
          • Gość: asf zarty chyba jakies IP: *.dhi.waw.pl 12.03.08, 14:46
            a czy ty otwierasz mleko w kslepie, zanim je kupisz?
            nie, ufasz, ze cie producent nie oszukuje.
            ludzie po prostu ufaja, ze zyja z ludzmi na poziomie. wzglednie uczciwymi itp.
            niestety nie zyja.
            to nie kupujacy sa frajerami, tylko sprzedajacy sa oszustami i zlodziejami.
            • Gość: szmatan Re: zarty chyba jakies IP: 91.198.246.* 12.03.08, 14:57
              frajerem się zostaje, jeżeli dasz się 'sfrajerować' oszustowi.
            • Gość: tomeczek Nie porównuj mleka do kredytu/umowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 09:58
              Gość portalu: asf napisał(a):

              > a czy ty otwierasz mleko w kslepie, zanim je kupisz?
              > nie, ufasz, ze cie producent nie oszukuje.

              Ale jeśli w mleku znajdziesz robaczka, to idziesz z reklamacją do sklepu, który
              ma obowiązek zwrócić ci pieniądze lub inne mleko.
              Gdy w podpisanej przez Ciebie umowie znajdziesz takiego "robaczka", to co,
              idziesz z reklamacją do banku? Oczywiście możesz iść, spacery to zdrowie, ale...
              • Gość: Cwany-gapa Re: Nie porównuj mleka do kredytu/umowy IP: *.kwbadamow.com.pl 14.03.08, 10:19
                Kupowanie mieszkania jako dziury w ziemi na podstawie wizualizacji
                mozna by porównać do wybierania hotelu w biurze podrózy na podstawie
                katalogu, z tym ze za oferte niezgodna z opisem mozna biuro podac do
                sadu i takie "wczasy" trwaja srednio ok 2 tygodnie, a za
                takie "mieszkanie" niezgodne z opisem mozna deweloperowi skoczyc no
                i meczyc trzeba sie troche dłużej.
                • ready4freddy Re: Nie porównuj mleka do kredytu/umowy 14.03.08, 12:01
                  to jest zgola osobliwe. wiekszosc produktow, np. w ulotkach reklamowych
                  supermarketow ma taka mini-klauzule, ze "zdjecia maja charakter orientacyjny",
                  chociaz tak naprawde odpowiadaja w 99,999...% stanowi faktycznemu (ale gdyby
                  ktos sie czepial, ze jablka na obrazku sa czerwone, a w rzeczywistosci tylko
                  czerwonawe, to jest jak znalazl). nawet w prospektach samochodow podaje sie, ze
                  dane techniczne moga sie zmienic, co zdarza sie nader rzadko w cyklu zycia
                  modelu (pomijam wprowadzenie nowego silnika i podobne). czy podobnych klauzul
                  nie ma w ofertach developerow? "widok z okna moze sie roznic od przedstawionego
                  na wizualizacjach" etc.? pytam z ciekawosc, tez uwazam, ze jesli inwestor wie o
                  planowanej budowie linii kolejowej czy trasy szybkiego ruchu, pisanie o
                  "spokojnej okolicy" i "zacisznych zakatkach" jest oszustwem w pelnym tego slowa
                  znaczeniu.
            • Gość: pynky Re: zarty chyba jakies IP: *.gdynia.mm.pl 14.03.08, 12:05
              nie chciałbym cię wyprowadzać z równowagi ale mleko kosztuje 3 zt można sobie
              pozwolić na pewien margines błędu i wylać nie świeże, i kupić kolejne, ale kiedy
              bierzesz kredyt na 30 lat, - robisz to równie lekkomyślnie? a w razie wtopy
              kupujesz kolejne mieszkanie?
      • mary_ann Plany zagospodarowania??? 13.03.08, 16:40
        Jonek napisał(a):

        > Klienci bezkrytycznie i bezmyślnie łykają wszystko co im sie
        powie. Sami nie
        > pojada na miejsce budowy aby zobaczyć, że nowy, cudny budynek
        powstaje w środku
        > starego blokowiska, sami nie pofatygują się do urzędu miasta aby
        sprawdzić plan
        > y
        > zagospodarowania okolicy na wiele najbliższych miast.

        A jak się pofatyguja, to co im z tego przyjdzie? Pod koniec lat 90-
        tych na Ursynowie powstawał dom, w którym kupiliśmy z mężem
        mieszkanie. Wg planu zagospodarowania pod oknami mieliśmy mieć 2 -
        pietrowy budynek Lasów Państwowych z pięknym arboretum. Nic wyższego
        rzekomo nie mogło tam powstać, ze względu na obowiązującewarunki
        zabudowy w chronionej OTULINIE LASU KABACKIEGO. Nie mogło? Mogło. 7-
        piętrowy bodajże (od "naszej" strony) budynek spółdzielni PAX.

        P.S. Mieszkanie jeszcze w stanie surowym oczywiście sprzedaliśmy.
    • okemot Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe 12.03.08, 11:35
      Jesli ktos kupuje mieszkanie w bloku, pardon, apartamentowcu,
      graniczacym z linia kolejowa lub trasa szyblkiego ruchu, to jego
      sprawa. Widzi co kupuje. Natomiast dramat jest z ustaleniem jakie
      trasy i gdzie będą budowane w przyszlosci. Sam kiedys szukalem jak
      dokladnie ma przechodzic trasa mostu północnego i olszynki na
      Białołęce, która dość dobrze znam, bo tu mieszkam i tez dlatego
      tylko w tej dzielnicy szukałem gruntu. Tam sa teraz jeszcze szczere
      mazowieckie pola, wiec nie widac rezerw terenu ograniczonych
      blokami. Czy na prawde to przerasta mozliwości techniczne i
      intelektualne urzędników miasta aby na mape orto-foto naniesc tego
      rodzaju informacje? Potem się wszyscy dziwia że ludzie protestują,
      bo sa zaskoczeni wyrastającym im pod oknem wiaduktem w miejscu
      terenu zielonego, ale moim zdaniem należy też stworzyc minimum
      mozliwości dokoania przez ludzi świadomego wyboru. Może też nie
      byłoby później takich jazd jak teraz, że jakiś jeden czy drugi pożal
      się Boże minister zbuduje sobie domek jedorodzinny obok rezerwy
      terenu i potem trasa zaplanowana 30 lat wcześniej ma teraz 3
      warianty, latami trwaja przepychanki, procesy sądowe i sa wydawane
      kolejne sprzeczne ekspertyzy. Pieniądze sa topione na rozwiązywanie
      sporów których można było uniknąć, a inwestycje stoją.
      • 1europejczyk "Czy (.) to przerasta mozliwości techniczne .... 12.03.08, 13:39
        << Czy na prawde to przerasta mozliwości techniczne i intelektualne urzędników
        miasta aby na mape orto-foto naniesc tego rodzaju informacje? >>

        A jaki moga miec w tym interes ?
        Bo w tym, ze tych informacji nie ma na mapie "orto-foto" (chociaz nie bardzo
        wiem co to jest) to maja.
        Ceny ich "uslug" rosna bez zadnej gwarancji za "jakosc" !
        "Zyc nie umierac" !

        PS
        Obecnie sa wygorowane z racji Biuro Antykorupcyjne i ryzyko.
        Wszyscy czekaja, az "wszystko" "wroci do normy".



        Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe
        • Gość: PdLV Re: "Czy (.) to przerasta mozliwości techniczne IP: *.bosbank.pl 12.03.08, 14:42
          > Bo w tym, ze tych informacji nie ma na mapie "orto-foto" (chociaz
          nie bardzo
          > wiem co to jest) to maja.

          pl.wikipedia.org/wiki/Ortofotomapa
          • Gość: Joszko apa.warszawa.um.gov.pl IP: *.acn.waw.pl 12.03.08, 22:28
            A konkretnie:
            mapa.warszawa.um.gov.pl/
      • Gość: prasa Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania IP: *.acn.waw.pl 12.03.08, 22:45
        okemot napisał:

        > Czy na prawde to przerasta mozliwości techniczne i
        > intelektualne urzędników miasta aby na mape orto-foto naniesc tego
        > rodzaju informacje?

        Urząd miasta udostępnia takie informacje. Wystarczy poszukać. No chyba że to
        przerasta czyjeś możliwości intelektualne ;)

        Np. www.um.warszawa.pl/wydarzenia/studium/pliki/rysunki/rysunek%20nr%2017.pdf
        i inne informacje ze "Studium"
        www.um.warszawa.pl/wydarzenia/studium/
    • Gość: he he he Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić Wilanów IP: 212.160.172.* 12.03.08, 12:00
      DOKŁADNIE!!! - tak pięknie miało być w Wilanowie - na bilbordach!
    • Gość: Bob Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: 212.160.172.* 12.03.08, 12:25
      Witam,

      Zawsze jest rozwiązanie. Cześć kupujących to młodzi ludzie, którzy umieją
      korzystać z internetu. nic prostszego jak poprosić w biurze o odpalenie
      maps.google.com lub www.geoportal.gov.pl/ - co prawda nie widać tam
      oczywiście przyszłych inwestycji ale można już obejrzeć istniejącą okolice.
      Oczywiście nie może być to jedyny argument za kupnem bądź rezygnacją.

      Pozdrawiam,
      Bob
    • Gość: xionrze Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: 212.244.191.* 12.03.08, 12:39
      A taki deweloper jak Barc postawił swoje osiedle jedno już na Białołęce i wokół
      osiedla ledwo przeciskają się ludzie na chodnikach, dróżki rowerowe są całkiem
      zastawione, a na ulicach masz po jednym pasie.
      A teraz ten sam Barc planuje postawić 2 wieże przy Modlińskiej (30 pięter) i
      wtedy dopiero będzie się działo. Oby nie dostali pozwolenia. Sic! Fuj!
      • Gość: ania_bardzo_nie... wolny rynek się wam nie podoba? to na Białoruś! IP: *.chello.pl 12.03.08, 15:57
        po rękach powinniście swoich dobroczyńcow calować za dobrodziejstwa wolnego
        rynku, a nie ujadac jak jakies homosovieticusy! może jeszcze do peerelowskiej
        chorej architektury i bankowości wam się ckni, co? i tego ich pseudoplanowania
        przestrzennego? na bialoruś! na kubę - jak nie pasuje!
        • Gość: wawiak Re: wolny rynek się wam nie podoba? to na Białoru IP: *.aster.pl 12.03.08, 22:58
          Po pseudoplanowanie na Kubę! Po co! Bliżej są Niemcy, Czechy, Holandia, Belgia, Francja, Dania, Wlk,Brytania, Austria, Hiszpania...

          Niestety w planowaniu przestrzennym (a właściwie jego braku) to właśnie Polska stanowi w Świecie atrakcję na miarę co najmniej King Konga.

          Poczytaj to zrozumiesz:www.upa-collective.art.pl/publikacje/jedraszko_all-okl.pdf
        • Gość: xionrze Re: wolny rynek się wam nie podoba? to na Białoru IP: 212.244.191.* 14.03.08, 07:48
          Jak się ma komentarz "ania_bardzo_nie..." do anty-społecznego podejścia
          deweloperów. To oni powinni być wdzięczni za to, że Klienci przychodzą robić u
          nich zakupy - i na tym polega zasada wolnego rynku, a nie całowanie po rękach
          sprzedającego w wielkiej podzięce za to, że nam coś wybudował. A że przy okazji
          to co postawił nie pasuje ni jak do otoczenia i przeszkadza wszystkich w koło. Sic!
          Mam wrażenie, że mój komentarz trafił pani Ani z firmy deweloperskiej.
          • ready4freddy Re: wolny rynek się wam nie podoba? to na Białoru 14.03.08, 10:58
            mysle, ze ironia to pojecie zgola ci obce :)
    • Gość: zwierz miejski Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: *.icpnet.pl 12.03.08, 13:12
      Jakie to dziwne, że w mieście są też inne bloki, nie ma widoku na .......... (wpisać dowolnie: morze, jezioro, las, jelenie, sarny, kaczki) a w pobliżu (10, 20,30,40,50,..... m) przebiegają drogi, również ekspresowe, obwodnice itp.
      Na ulicach parkują samochody, nad głową latają samoloty i w okolicy ogólnie odbywa się ruch kołowy osobowo-towarowy.
      A gdzie nie rzucić kamieniem tam znajdzie się mega-market, galeria i wszelkiej maści tarasy.
      A co ciekawsze ludzi przybywających do tego raju na ziemi nazywa się wieśniakami.
      • Gość: kjs Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.chello.pl 12.03.08, 13:49
        Nie no przecież to zupełnie normalne, że obwodnice miasta przechodzą przez
        miasto. :p
      • Gość: Wiola Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.chello.pl 12.03.08, 13:50
        Moja koleżanka jak kupowała nowe mieszkanie to opowiadała jak pan w biurze
        opowiadał co będzie widać przez okna. Pracownik firmy nie wymienił tylko, że z
        jednego okna będzie widać cmentarz, ponieważ znała okolice i w sumie to i tak
        już była zainteresowana tym mieszkaniem więc bezpośrednio napomknęła o tym
        cmentarzu. Pracownik firmy powiedział, że cmentarz tam jest ale z okna będzie
        niewidoczny.
        Oczywiście i tak kupiła to mieszkanie a z okna ma widok na niewidoczny cmentarz ;)
        • Gość: af Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.dhi.waw.pl 12.03.08, 14:49
          zawsze mogl powiedziec, ze to bedzie ladny park kiedys. z gory widziany.
    • Gość: architekt Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 14:18
      piszecie coś o czym nie macie wogóle pojęcia
      jakie sztuczki developerów
      w większości są to wizualizacje projektu który jeszcze nie powstał
      po to żeby złapac projekt
      wizualizacja jest czymś co powstaje na początku projektu za co
      zazwyczaj wogóle developer nie płaci
      czego oczekujecie od obrazka który dostajecie za darmo ??????
      żeby zieleń zgadzała się w 100% z otoczeniem ???
      żęby ilość okien była taka sama jak w projekcie który powstaje (3
      lata po wizualizacji ??)
      żeby otoczenie było takie samo jak na wizualizacji jak w
      rzeczywistości ???
      (żeby tak na prawdę bylo pięknie to chyb trzeba by najpierw rzucić
      małą bombkę atomową - żeby to co socjalizm zepsuł naprawić)
      poza tym przyzwyczajmy się wreszcie do kapitalizmu - to jet to co
      chcieliśmy - ładne opakowanie a rzeczywistość..... to już inna bajka.
      • Gość: chytrus Wyluzuj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 15:01

        Nikt się nie czepia architektów, ani rozliczeń na linii architekt-deweloper. Jak dla mnie, architekt może wysyłać deweloperowi zdjęcia Pałacu Kultury poprawione flamastrem i niewiele mnie obchodzi czy i ile to kosztowało.

        Problem powstaje wtedy, gdy deweloper prezentuje tego typu nie mające nic wspólnego z rzeczywistością materiały jako docelowy wygląd inwestycji. Odpowiadając na Twoje retoryczne pytania:

        > czego oczekujecie od obrazka który dostajecie za darmo ??????
        > żeby zieleń zgadzała się w 100% z otoczeniem ???
        > żęby ilość okien była taka sama jak w projekcie który powstaje (3
        > lata po wizualizacji ??)
        > żeby otoczenie było takie samo jak na wizualizacji jak w
        > rzeczywistości ???

        ... oczekujemy, żeby pod obrazkiem było napisane - "obrazek darmowy, powstał 3 lata przed zrobieniem projektu, z rzeczywistością zgodna jest jedynie liczba budynków".
    • Gość: bz Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: 148.81.129.* 12.03.08, 14:28
      Przy ulicy Ryżowej Warbud buduje osiedle, a obok ma przebiegać trasz szybkiego
      ruchu łącząca Al.Jerozolimskie z bemowem
      • leandroas eolian...park 12.03.08, 14:52
        to eolian buduje przy przyszlej trasie w Ursusie, chyba ulicy nowolazurowej, z linia wysokiego napiecia przes środek inwestycji i cmentarzem za plotem.
        Mi to nie przeszkadza, ale na swojej stronie maja wizulalizacje tego osiedla i wyżej wymienionych atrakcji nie ma, za to bloki stoja w środku lasu.

        Mam tylko nadzieje że nie wstrzymują budowy drogi do czasu aż sprzedadzą mieszkania:(
    • Gość: K0pytko Fantazja "redaktorów" nie zna granic IP: *.centertel.pl 12.03.08, 14:43
      Wspomniane w tekście "poprzemysłowe obrzeża Żoliborza" znajdują się pół
      kilometra od Arkadii, w której jest kino, a nieopodal znajdują się linie
      tramwajowe, którymi w 10 minut można dojechać do kilku teatrów. Szkoła i
      przedszkole też tam powstanie (na razie na tym terenie jeszcze nikt nie mieszka).
      • Gość: gosc portalu Booooooooooooom boooooooooodowlany IP: *.208.200.89.otvk.pl 12.03.08, 15:47
        Rewelacjaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa . . .
      • beejay02 Re: Fantazja "redaktorów" nie zna granic 12.03.08, 22:51
        Powstanie bo alarmowała m.in. stołeczna wyborcza z tego co pamiętam.
        Nowe szkoły, przedszkola itp wybuduje miasto jak zarezerwuje na to
        środki. Inwestor raczej nie przewiduje takich przyziemnych spraw,
        patrz miasteczko Wilanów.
        • Gość: K0pytko Re: Fantazja "redaktorów" nie zna granic IP: *.centertel.pl 13.03.08, 08:07
          beejay02 napisał:

          > Powstanie bo alarmowała m.in. stołeczna wyborcza z tego co pamiętam.
          > Nowe szkoły, przedszkola itp wybuduje miasto jak zarezerwuje na to
          > środki. Inwestor raczej nie przewiduje takich przyziemnych spraw,
          > patrz miasteczko Wilanów.

          Trudno, żeby prywatny inwestor budował szkoły i przedszkola publiczne. Może ma
          jeszcze postawić szpital, komisariat i ratusz dla urzędasów, którzy zajmują się
          wszystkim tylko nie planowaniem rozwoju miasta?
      • Gość: zoliborzanka Re: Fantazja "redaktorów" nie zna granic IP: *.aster.pl 14.03.08, 14:13
        tia, i zajebiście ruchliwe skrzyzowanie z Broniewskiego, równie
        głoścną Popiełuszki :)i jęczące od hamowania tramwaje :))) Ale co
        prawda to prawda:) 10 minut spacerkiem kino w Arkadii i Wisla, 10
        minut: teatrr Komedia, 5 fajnych przedszkoli (Smiala, Wyspianskiego,
        Rybinskiego i 2 na Popieluszki), kilka szkół (chocby Mścisławska, Or-
        Ota - jakies 3 minuty), piękne parki, mnóstwo zajęc dla dzieciakow,
        ze o knajpkach nie wspomne (Zywiciel, Spotkania, Cafe Retro,
        BierHalle w Arkadii tez :), Kareta), mnóstwo fajnych uliczek i
        zieleni oraz kilkanascie malych sklepików, niektore czynne do 23
        (Zabka na Inwalidow i Albert w Skanskiej) - uwielbiam to miejsce
        jesli chodzi o infrastrukture. Pozdroffki - Magda z Mickiewicza

    • Gość: zenon Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: *.sofrecom.pl 12.03.08, 16:06
      jest taki portal www.500m.pl gdzie opisywane jest równieże otoczenie
      inwestycji
      trzeba przyznać, że nie robią tego profesjonaliści ale z pozycji
      osoby przy biurku i posiadającej dostęp do Internetu
    • Gość: Asia Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: *.crowley.pl 12.03.08, 16:11
      Tylko JW Construction mówią prawdę :)
    • Gość: iiana1 Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe o.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 16:17
      W podziekowniu AUTOEROWI artykułu "sztuczki deweloperów.." Dzięki
      tej publikacji być moze wieksze grono ludzi uzyska świadomość na
      temat tego gdzie i jakie mieszkania kupować.
      Jestem architektem i od lat borykam sie, z tłumaczeniem
      klientom,ze "sielskość i cudownośc" propozycji wielu deweloperow ma
      sie często nijak do prawdziwych warunków w jakich przyjdzie im żyć.
      Trudno wymagać od przeciętnego obywatela pełnej świadomości czym są
      warunki zagospodarowania przestrzennego, jakie inwestycje w
      sąsiedztwie "wymarzonego" mieszkania/domu są planowane na najbliższe
      lata,jak wyglada komunikacja lub jej planowany rozwój( kiedy??!)
      itp,itd.
      W mojej praktyce zawodowej mialam doczynienia z permanentną sytuacją
      gdzie większość deweloperow łobuzersko wykorzystuje niewiedzę
      potencjalnych klientów, obiecując przysłowiowe "gruszki na
      wierzbie" , mamiąc przesłodzonymi wizualizacjami i po prostu żerujac
      na ludzkiej naiwnośći.
      Mozna to uznać za "prawa rynku oraz reklamy"-w końcu dla firm
      deweloperskich to tylko biznes ,ale gdzies powinny być granice tych
      praktyk.Ale tylko od samych klientow zależy na ile deweloperzy
      zaczną sie liczyć z przyszłymi nabywcami.
      Wielokrotnie zdarzało mi się w imieniu bardziej świadomych
      klientów ,występować do deweloperów chociażby o końcowe plany
      zagospodarowania osiedla ( nie mówiąc o standardowych dokumentach
      jak wgląd w cały projekt techniczny budynku).I tutaj najczęściej w
      pierwszym momencie spotykałam sie ze strony deweloperów z "murem
      milczenia" bądz jak najdluższym zbywaniem klienta ,na
      zasadzie: "narobić tyle trudnosci ,żeby mu sie odechciało wglądać w
      dokumentację". Najczęściej słyszane komentarze to:"do czego to jest
      państwu potrzebne", "nie widzimy potrzeby by to państwu udostępniać",
      "wszystko jest już w naszych w folderach reklamowych","dokumentacja
      bedzie do wglądu w momencie odbioru mieszkania", "dziś własnie nie
      ma pani Joasi/Krysi/Ani etc a ona sie tym zajmuje, więc prosze
      przyjść może w innym terminie".Itd. Otóz klient ma prawo otrzymać
      pełne należne mu informacje, poparte stosownymi dokumentami.
      Pół biedy jeśli klienci występują o te informacje PRZED podpisaniem
      umowy kupna.
      Najczęsciej z prośba o pomoc(dopiero w momencie np.odbioru
      mieszkania lub przy okazji tworzenia projektu wystroju wnętrz)
      trafiają do architekta osoby, które juz umowę podpisały i DOPIERO
      WTEDY dowiadują się, co tak naprawdę kupiły.
      Jest to przerażające,ilu ludzi,nie tylko w Warszawie,zostaje
      skazanych (z kredytem na kilkadziesiąt lat!)do mieszkania w miejscu,
      które było tylko swego rodzaju reklamową ułudą.
      Jak juz zostało wcześniej napisane w artykule "Sztuczki
      deweloperow", najczęściej są to:
      "niepowtarzalny widok z okien"(za to trzeba często dodatkowo
      płacić)-po roku przesłonięty nowym blokiem,w ramach 3-ciego etapu
      budowy osiedla
      "kameralne osiedle" (czytaj:sąsiedzi "okno-w-okno",
      nagminne "spacerniaki" w postaci klaustrofobicznych mini-studzien
      podwórek,i "kameralna" zielen w postaci 4 tui),
      "PLANOWANA infrastruktura osiedlowa:żłobki,przedszkola"-(kiedy?)
      "dobra komunikacja"(czytaj: planowana za rok budowa pod oknami drogi
      expresowej) itp,itd.

      Drodzy Państwo -zwracam się do potencjalnych czytelnikow tego postu-
      Zanim podpiszecie umowę WSTEPNA z jakimkolwiek deweloperem,jeśli
      sami nie macie dość czasu lub niezbędnej wiedzy, udajcie się do
      zaprzyjaznionego architekta lub osoby "po przejściach" (czyli
      kogoś,kto zamieszkał juz w zakupionym u dewelopera mieszkaniu i na
      własnej skórze posiadł juz praktyczną wiedzę na temat deweloperskich
      sztuczek), a które to osoby pomogą Wam przejść przez wszelkie
      niedomówienia lub potencjalne pułapki.
      I jeszcze jedno,rownie istotne: gdy juz zakupicie mieszkanie, WARTO
      wtedy poprosić kogoś z branży architektoniczno-budowlanej,(kto nie
      ma nic wspólnego z danym deweloperem ),o pomoc w odbiorze
      technicznym mieszkania.
    • Gość: gosc [...] IP: *.cpe.quickclic.net 12.03.08, 16:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: kacz Re: Sztuczki deweloperów, czyli jak zapełnić nowe IP: *.chello.pl 12.03.08, 17:12
        a kto ty jesteś? może nawiedzony jakiś?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka