Gość: ji
IP: *.aster.pl
12.03.08, 00:15
Niezłe triki, trzeba dobrze znać miasto, by się nie dać nabrać. Ale bujanie
klientow to nie tylko stala praktyka w budownictwie, ale w wielu innych
dziedzinach (np. bankowosci). Wiekszym problemem jest biernosc miasta w
przypadku wielu inwestycji - to miasto za pomoca planow powinno wymuszac pewne
rozwiazania, okreslac gestosc i wysokosc zabudowy itp. W ten sposob dzialaloby
w interesie mieszkancow - podatnikow. Zaniedbywanie tego aspektu dzialanosci
miasta daje deweloperom mozliwosc harcow i np. stawiania 5-kondygnacyjnych
blokow w rejonie zabudowy jednorodzinnej, co jest nagminne na terenach
podwarszawskich.