Dodaj do ulubionych

Konie i kultura

IP: 212.160.127.* 03.09.03, 12:59
O tym jak naprawdę wyglądają konie w Trybulowie zobaczcie na
zdjęciach. Wpiszcie
adres:www.odyseja.pl/annap/trybulowo/stronaanki2
Horror, bylam, widzialam, to niestety prawda
Obserwuj wątek
    • Gość: ttt Re: Konie i kultura IP: *.com / 10.10.233.* 03.09.03, 15:29
      ależ to jest bzdura !!! Zobaczcie tą cudowną stajnię w
      rzeczywistości Może te zdjęcia wam ją przybliżą trochę
      www.odyseja.pl/annap/trybulowo/stronaanki2

      To,że inspektorzy wydali taką opinię to tylko świadczy źle o
      naszych urzędnikach (jeden ma tyle wspólnego z końmi, co Rambo z
      baletem).

      Bardzo proszę (myślę, że nie tylko w swoim imieniu) abyście
      udali się ekipą redakcyjną i zobaczyli ten "cud nad Wisłą" i
      wydali sami opinię na temat warunków. Proszę tylko nie jechać
      tam po uprzedzeniu tylko z nienacka aby zobaczyć prawdę. Ja nie
      mówię, że ma być jak na sali operacyjnej ale to, co tam jest to
      DUŻA przesada
    • to.agusia Re: Konie i kultura 03.09.03, 16:44
      Jestem bardzo ciekawa, czy autorka artykulu byla na miejscu i
      widziala stajnie oraz konie?!
      Jesli nie, to swiadczy o niej jak najgorzej. Jesli tak, to jakim
      prawem wypisuje takie bzdury?!
      Trybulowo od dawna znane jest w srodowisku koniarzy jako
      przyklad tego, jak stajnia NIE powinna wygladac!!!
    • Gość: Elka Re: Konie i kultura (oryg. "Serce do koni") IP: 195.136.122.* 03.09.03, 17:26
      Artykuł w Gazecie "Serce do koni" przeczytałam z takim zdumieniem, że
      postanowiłam odnaleźć jego elektroniczną wersję aby napisać co sama widziałam.
      A widziałam całkiem niedawno, kilka dni temu.

      Jestem "młodą koniarą" w sensie upływu czasu od jakigo koniki stały się moją
      wielką pasją. Nie znam więc środowiskowych uprzedzeń, nie wiem kto z kim,
      przeciw komu itd., co sugeruje p. Magda Opoka w swoim tekście. Mam swoją
      ulubioną stajnię, w której się uczę ale też chętnie ze znajomymi objeżdżam
      okolice Warszawy by poznać różne miejsca i konie. Właśnie kilka dni temu
      trafiłam do Trybułaowa.

      Trudno opisać co czuje się patrząc na takie warunki, ale spróbuję. Ogólne
      wrażenie to brud i smród. Stajnia to walący się zaniedbany do bólu barak. Boksy
      pozamykane na klucz (!!!) Konie stojące w brązowej brei, nie zauważyłam choćby
      garści czystej słomy lub siana. Koń łapczywie zaczął pić wodę ze zwbiornika
      dopiero po wyprowadzeniu na podwórko. Zapach był tak przeraźliwie ostry, że
      zakręciło mi sie w głowie i pojawiły mroczki przed oczami. Było też straszliwie
      ciemno, pomimo tego, że byłam ok. południa. Nie, nie, proszę nie wmawiać mi,
      że mieszczuchowi zawsze śmierdzą końskie odchody. Znam i lubię zapach stajni
      oraz końskiego potu. Poznałam trochę stajni - i tych "elitarnych" bez
      atmosfery, i tych zwykłych, prowadzonych przez ludzi kochjących konie, i takich
      co wydawały mi się zaniedbane a były luksusowymi pałacami w stosunku do tego co
      zobaczyłam w Trybułowie.

      Ktoś powie - jest tam biednie, to nie wstyd.
      Nie, to nie jest kwestia biedy tylko braku codzinnej dbałości. Wiele się
      wyjaśnia gdy "obejdzie się obejście", porozmawia z właścicielką. Cały teren (a
      jest on spory i w sumie b. ładny) zastawiony jest wszelkiego rodzaju gratami,
      starymi sprzętami, szmatami itp. Myślę że p. Krystyna, której dobrej woli i
      serca nie odmawiam, sama troszkę się pogubiła i potrzebuje pomocy.

      Ale artykuł zamieszczony w Gazecie taką pomocą nie jest, wręcz przeciwnie.
      Autorka albo w Trybułowie nie była albo wprowadza czytelników w błąd (ale
      czemu?). Wyrządza więc p. Krystynie tzw. niedźwiedzią przysługę. Bo jeśli
      istnieje konflikt o jakim pisze to wsadza kij w mrowisko, rozsierdza tych co
      wiedzą jak jest w rzeczywistości.

      A Pani Krystynie i zwierzętom, które hoduje (nie tylko koniom) chyba
      rzeczywiście potrzebna jest pomoc
      • Gość: Elka Re: Konie i kultura (oryg. 'Serce do koni') IP: 195.136.122.* 03.09.03, 17:41
        A przy okazji zapraszam do oglądania zdjęć, które do czasu opracowania własnej
        strony powiesiłam gościnnie w portalu o zgoła innej tematyce.
        www.prawica.net/modules.php?name=coppermine&cat=10077.
      • Gość: Elka Re: Konie i kultura (oryg. 'Serce do koni') IP: 195.136.122.* 05.09.03, 09:38
        Wczoraj i dziś moje drogi wiodły Wałem Miedzeszyńskim. Gorzki śmiech mnie
        ogarnął gdy zobaczyłam pobielone ogrodzenie wybiegu dla koni (niestety nie
        miałam czasu wstąpić dalej) Mogę się więc tylko domyślać że zrobiono trochę
        porządków na pokaz.

        Smutna ta nasza rzeczywisość.
        Inspektorzy oceniają pozory, dziennikarze tworzą nieistniejącą "rzeczywistość",
        a ludzie chcący coś zdziałać pozostaja w niemocy.

        Zastanawiałam się tylko czy gazeta opublikuje choćby jeden głos z tej dyskusji
        o Trybułowie, ale się nie doszukałam. Czyżby świadoma zła wola Gazeto??? Ale
        czemu??? A może przeoczyłam, może jednak coś opublikowaliście? Chętnie
        przeproszę.
        • Gość: pantera Re: Konie i kultura (oryg. 'Serce do koni') IP: *.chello.pl 05.09.03, 14:27
          niestety pobielone ogrodzenie nie zmieni koszmarneu tych koni, nie beda od tego
          najedzone czy nie beda staly w suchych boxach :(((((((((((((((((...Ciesze sie
          i dziekuje ze tam zagladnelas, mam nadzieje ze koniki ktorymi sie opiekowalysmy
          maja opatrunki i choc troche opieki :(((((((((
          pozdrawiam
          • Gość: Elka Re: Konie i kultura (oryg. 'Serce do koni') IP: 195.136.122.* 05.09.03, 14:57
            A ja niestety widzę, że artykuł gazety to nie przypadek. To jakaś dziwaczna
            kampania prowadzona nie wiadomo w imię czego. Przecież od razu, na pierwszy
            rzut oka widać, że w Trybułowie dzieje się żle.

            Wrzuciłam hasło Trybułowo do przeglądarki i znalazłam taki oto tekst GW z
            sierpnia (cytuję bez skrótów):
            *********************************************
            "Cztery kobiety walczą o trzy konie
            Magda Opoka 22-08-2003, ostatnia aktualizacja 22-08-2003 22:42

            Wolontariuszki zapewniają, że znajdą lepsze miejsce dla koni, którymi się
            opiekują. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, właściciel zwierząt, twierdzi, że
            chcą same przejąć jednego z koni

            Do marca Atrakcja, Didiga i Sarna brały udział w wyścigach na Służewcu i stały
            tam w stajniach. Kiedy jednak właściciel przestał płacić za ich utrzymanie i
            nie wystawił ich do wyścigów, przekazano je w formie darowizny Towarzystwu
            Opieki nad Zwierzętami. Umieściło je ono w stajni Trybułowo w Miedzeszynie. Do
            pomocy przy nich wysłało swoje dwie wolontariuszki.

            Nie widać miłości

            Stadnina Trybułowo wygląda na nieco zaniedbaną. Dom jest niewykończony, a na
            podwórku widać sporo rupieci. Konie stoją w boksach, zajmuje się nimi dwoje
            nastolatków. Tylko dwa stare konie, które w Trybułowie dożywają swoich dni,
            chodzą po pastwisku.

            Anna Piskorska, jedna z wolontariuszek: - Konie mają w Trybułowie bardzo złe
            warunki. Nie wychodzą na pastwisko. Całymi dniami trzymane są w boksach,
            podobnie jak ok. 20 innych koni, w tym źrebaki. Mają w nich brudno i mokro,
            dlatego gniją im od spodu kopyta. Razem z siostrą konie TOZ-u leczymy z ran na
            nogach i grzybicy.

            Anna Rudnik, prezes warszawskiego oddziału TOZ-u pytana o zarzuty stawiane
            przez wolontariuszki, denerwuje się. - Te panny za miesiąc opieki nad
            zwierzętami chciały dostać konia w prezencie! Szantażowały mnie i żądały
            wyjaśnień. Nie muszę się jednak im tłumaczyć - twierdzi. Podkreśla, że lekarz
            weterynarii regularnie ogląda zwierzęta. Jest też zaświadczenie ze Służewca, że
            rany zwierząt pochodzą jeszcze z miejsca wcześniejszego pobytu.

            Z pomocy wolontariuszek niezadowolona jest także Krystyna Trybułowa,
            właścicielka stajni. - Pamiętam, jak pojawiały się tutaj jeszcze jako dzieci.
            Nie widać u nich było wówczas miłości do koni. A trochę się na tym znam, bo
            hoduję te zwierzęta od 1967 r. - mówi. Wolontariuszki przychodziły do koni ze
            Służewca raz na tydzień i za darmo na nich jeździły. Ostatnio dopiero zaczęły
            zaglądać częściej. - Zmieniają im opatrunki, ale używają do tego wody
            utlenionej i bandaży. To powoduje, że rana się tylko paskudzi. Poza tym są
            bardzo niemiłe. Kiedy miałam nogę w gipsie i poprosiłam je o pomoc przy
            koniach, to odmówiły. Powiedziały, że zajmują się tylko swoją trójką. Zabroniły
            mi nawet wchodzić do stajni, gdzie stoją zwierzęta. Mojej własnej stajni -
            zaznacza.

            Pracownicy Trybułowa dodają, że wolontariuszki często zostawiały stare
            opatrunki w ściółce.

            Koń za pomoc

            Wolontariuszki zaproponowały TOZ-owi, że znajdą dla koni inne miejsce. -
            Towarzystwo nie chciało o tym słyszeć. Argumentowało, że koni nie wolno
            rozdzielać - mówi Anna Piskorska. - A my chciałyśmy, by zwierzęta miały lepsze
            warunki. W Trybułowie się nimi nie interesują. My np. wzywałyśmy weterynarza do
            ran na nodze, bo nikt ich nie zauważył - dodaje.

            Prezes Rudnik wyjaśnia, że konie zostały umieszczone w stajni Trybułowo, bo
            powiatowy lekarz weterynarii wydał pozytywną opinię o tym miejscu. TOZ nic nie
            płaci właścicielce, ale konie zarabiają na siebie, bo są wynajmowane na płatne
            jazdy. Zapewnia także dostawy pieczywa i siana. - Konie mają w tej stajni dobre
            warunki. Może nie wszystko jest idealne, ale Trybułowo prowadzi starsza
            kobieta, której po prostu nie stać na luksusy - mówi.

            Pani Krystyna przychyla się do opinii prezes Rudnik, że wolontariuszki po
            prostu chcą zabrać jednego z koni dla siebie. - Przez ludzi pokroju tego co te
            dziewczyny straciłam już 13 koni. Mówili, że chcą pomóc, że wezmą konia i będą
            się nim opiekować. Teraz jednak nie chcą zwierząt oddać - żali się pani
            Krystyna.

            Konie zostaną w Trybułowie do września i zostaną sprzedane na aukcji. Zysk
            zasili kasę TOZ-u.
            *******************************************************************


            O co tu chodzi???
            Jest wrzesień. Czy ktoś coś wie o tej aukcji? Szukam właśnie konia dla siebie,
            może mogłabym pomóc choć jednemu?

            Proszę o kontak: elka_g@gazeta.pl
            • to.agusia Re: Konie i kultura (oryg. 'Serce do koni') 05.09.03, 17:00
              Ciekawe rzeczywiscie, co bedzie z ta aukcja. Dobrze by bylo, gdyby przynajmniej
              te trzy konie ze Sluzewca znalazly nowe, porzadne domy i kochajacych
              wlascicieli. Nadal jednak pozostanie reszta meczacych sie w Trybulowie
              zwierzat :(

              A Gazeta faktycznie postanowila zignorowac sprawe i nie udzielac nam zadnych
              wyjasnien :(
    • Gość: szczerze_zdziwiona_glupota Re: Konie i kultura IP: *.chello.pl 03.09.03, 21:29
      Gazeta ktora po calej warszawie rozwiesza sie plakatami ze im
      nie jest obojetne itd... hasla hasla hasla.... tylko tyle, ta
      pozal sie boze dziennikarka juz powinna stracic prace, w zyciu
      niewidzialam wiekszej zenady i amatorszczyzny, jak mozna
      skazywac zwierzeta bo o nie tu wkoncu chodzi na taka
      wegetacje????? Sa tylko dwa pytania :
      1.Ile dostala zalosna dziennikareczka M.O. za napisanie tego
      artykulu i czy zawsze jest "taka sprzedajna".
      2. Dlaczego do owej ponownej kontroli tego miejsca zostal
      przeznaczony zamieszany w to TOZ i inspektorzy jakze usluzni
      pani R.
    • Gość: cudowne_oko_k Re: Konie i kultura IP: *.chello.pl 03.09.03, 22:16
      aha : "Teraz wiele stajni korzysta z moich doświadczeń. Proszą
      mnie też o ocenę koni, które zamierzają kupić, bo mam do nich
      oko - opowiada."
      Niezla bzdura p.krystyno zupelnie niedawno mowila mi pani jak to
      kupila pani konia do wozu po znajomosci i jaki ma pani teraz z
      nim klopot,ze zostala pani zrobiona bo wcisneli pani zlego
      konia, poza tym zadna stajnia do pani nie przychodzi - wszyscy
      trybulowo omijaja szerokim lukiem.....NIEZLE OKO .... do
      wymiany......
    • Gość: Ania Re: Konie i kultura IP: *.acn.pl 03.09.03, 22:56
      Ta stajnia...to wielki smutek.Potworny smutek koni.Takie to
      przykre.Widziałam...smutek...
    • Gość: Bellatrix Re: Konie i kultura IP: *.3w.pl 03.09.03, 23:39
      Trybułowo to chyba najgorsza stajnia jaką w życiu
      widziałam.....gdyby to ode mnie zależało zamknełabym tę stajnie
      już dawno, rozumniem że mogą mieć kłopoty finansowe...ale wtedy
      nie trzyma się 20 koni, których nie jest się w stanie urzymać,
      jeżeli p. Trybułowa kocha swoje konie, to niech je sprzeda
      ludziom którzy zapewnią im warunki do godnego życia..... a ta
      dziennikarka jeśli była tam kiedykolwiek to najwyrażniej
      dostała kurzej ślepoty bo w stajniach panuje mrok, albo coś
      innego ją zaślepiło......
      • Gość: szukaj_prawdy Re: Konie i kultura IP: *.chello.pl 04.09.03, 00:24
        Gość portalu: Bellatrix napisał(a):

        > albo coś
        > innego ją zaślepiło......


        smutne ale prawdziwe, bedzie z tej "dziennikarki: nastepny nedzny pisarczyk...
        • Gość: niestety Re: Konie i kultura IP: 62.29.248.* 04.09.03, 11:15
          niestety to nie pierwsza proba ratowania koni z trybulowa, jak dotad
          zawsze "ktos" ukrecal glowe sprawie, nie pozwolmy by w panstwie prawa liczyla
          sie tylko pelna kieszen....

          p.s. do Pana Michnika, WSTYD !!!
          wystepuje Pan na plakacie z napisem "nam nie jest wszystko jedno"....... bez
          komentarza
    • Gość: Edyta Re: Konie i kultura IP: *.novartis.com 04.09.03, 13:47
      To, co widziałam w Trybułowie, jest trudne do opisania. Konie
      stoją w ciemnicy walącej smrodem. Śmierdzi - nie jest to dziwne,
      bowiem nie widziałam tam nawet kawałka słomy. Konie nie dostają
      regularnie pić i jeść. Są pokaleczone, ale nikt nie woła do nich
      weterynarza. O kowalu nawet nie wspomnę. Autorka artykułu jest
      chyba istotą bez serca, uodpornioną na czyjąś krzywdę, bo nawet
      dla osoby nie mającej pojęcia o koniach, widok warunków, w
      jakich stoją konie w Trybułowie może dosłownie wstrząsnąć. Dziwi
      mnie również postawa TOZ, dla którego wszystko jest OK. Świadczy
      to tylko o przekupstwie, bo normalny człowiek nie może wydać
      pozytywnej opinii o tym miejscu. Jedźcie i zobaczcie, jak
      naprawdę wygląda stajnia w Trybułowie. Przerzyjecie szok.
      Okropny szok. Niestety niszczy się ludzi, którzy naprawdę chcą
      pomóc koniom w Trybułowie.
    • Gość: bolo Zgłaszać na Policję IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 20:30
      Jesli zgłoszenie do toz nie skutkuje i przysyłaja jakiegoś dyletanta to prosze
      to zgłosić do
      Zarząd Główny w Warszawie
      ul. Noakowskiego 4
      00-666 Warszawa
      tel. 0-22 825-75-35
      faks 0-22 825-60-49
      biuro urzęduje: pn. -pt. 9.00-16.00

      Jesli to nie zadziała to na Policję. Każdy ma prawo zgłosić popełnienie
      przestepstwa lub wykroczenia. Uwaga , zanim podejmiesz zdecydowane kroki
      przeczytaj ustawę o ochronie zwierząt z 21 maja 2003 r.( Dziennik Ustaw 106 z
      2003 roku)


      Pozdrawiam.
      Zorro
      • to.agusia Re: Zgłaszać na Policję 06.09.03, 12:04
        ja juz napisalam wczoraj list do Glownego Zarzadu TOZ, ciekawe tylko, czy to
        cos da
        • Gość: bolo Dziękuje.. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 21:22
          za wytrwałość. I miłość do zwierząt. Co mogę doradzić? Przeczytaj ustawę o
          ochronie zwierząt Dziennik Ustaw nr.106 z 2003 roku - jednolity tekst ustawy
          na stronie sejmowej www.sejm.gov.pl
          Podaje link bezposredni:

          isip.sejm.gov.pl/PRAWO.nsf/4326b1a242fc14fd412563d20069fee3/585d47b0446c09e1c1256d500049e96d/$FILE/D20031002.pdf

          plik ma 1.3 mbajta.

          Ty jako obywatel tez masz prawo zgłosić do Policji popełnienie
          przestepstwa/wykroczenia przeciwko zwierzętom.
          Jesli zauważysz ze jakies zwierzę jest bite, dręczone, zaniedbywane zgłoś!
          Jeśli koniom gniją kopyta bo ktoś to olewa, jesli konie sa poranione przez żle
          wykonane boksy, jesli pies nie ma zapwenionego stałego dostepu do wody pitnej,
          jesli pies nie ma opieki budy pokarmu - ZGŁOŚ jesli nie do TOZ to do
          Policji . MASZ PRAWO. Oni musza podjać działania.
      • Gość: srański bolo gdańs Te, bolo sp....z naszego forum do Srańska swojego IP: *.Red-81-37-107.pooles.rima-tde.net 06.09.03, 12:52
        Gość portalu: bolo napisał(a):

        > Jesli zgłoszenie do toz nie skutkuje i przysyłaja jakiegoś dyletanta to
        prosze
        > to zgłosić do
        > Zarząd Główny w Warszawie
        > ul. Noakowskiego 4
        > 00-666 Warszawa
        > tel. 0-22 825-75-35
        > faks 0-22 825-60-49
        > biuro urzęduje: pn. -pt. 9.00-16.00
        >
        > Jesli to nie zadziała to na Policję. Każdy ma prawo zgłosić popełnienie
        > przestepstwa lub wykroczenia. Uwaga , zanim podejmiesz zdecydowane kroki
        > przeczytaj ustawę o ochronie zwierząt z 21 maja 2003 r.( Dziennik Ustaw 106 z
        > 2003 roku)
        >
        >
        > Pozdrawiam.
        > Zorro
        • Gość: Elka Re: Te, bolo sp....z naszego forum do Srańska swo IP: 195.136.122.* 07.09.03, 19:40
          To ty stąd spadaj !!!
          Bolo, sorki za ten idiotyczny post.
    • Gość: mysza Re: Konie i kultura IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 21:51
      Żenua, po prostu żenada!!!
      Te konie jedzą na śniadanie ogórki kiszone i często nie dostają nic więcej.
      Grześ i Dakota były w strasznym stanie, jedyna dla nich szansa to wypożyczenie
      ich na miesiąc przez jakiegoś miłosiernego. Najgorsze jest to, że mnóstwo osób
      uwierzy w te bzdury o doświadczeniu i TOZ... Może jakieś sprostowanie hę? Można
      by sprawdzać wiadomości o których się pisze, zwłaszcza na poziomie gazety!!!!
      MAGDALENO O.!!!!!!
    • to.agusia Re: Konie i kultura 06.09.03, 12:06
      Sluchajcie, skoro Gazeta nie reaguje i nie zamierza sprostowac tych bredni, to
      moze by tak uderzyc do konkurencji??? Wyjasnic, o co chodzi, moze konkurencja
      sie tym zainteresuje i cos napisze. A Gazecie bedzie lyso!
      • Gość: Elka Re: Konie i kultura IP: 195.136.122.* 07.09.03, 19:39
        To dobra myśl. Mam kumpele w innym dzienniku, co lubi tego rodzaju tematy, ale
        niestety teraz jest unieruchomiona bo... spadła z konia :-) Jak wróci do obiegu
        to ją do Trybułowa po prostu zawiozę.
        • to.agusia Re: Konie i kultura 08.09.03, 14:29
          Super, zawiez kumpele :)

          Dzisiejsza Stoleczna bede miala dopiero wieczorem, ale domyslam sie, ze nadal
          nie ma zadnego sprostowania?
        • to.agusia Re: Konie i kultura 08.09.03, 14:30
          Mam nadzieje, ze Twoja kumpela nie poturbowala sie zbyt dotkliwie i bedzie w
          stanie pisac ;)
          • Gość: Elka Re: Konie i kultura IP: 195.136.122.* 08.09.03, 14:35
            Niestety dotkliwie, ale na szczęście nie dotyczy to głowy ;-)
            • Gość: bolo Uwaga! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 21:01
              Prosze przecytać moj uwage w poście zatytuowanym "Dziękuje" .
              Zgłaszjcie. Do Policji albo do Tozu. .
              • to.agusia Re: Uwaga! 11.09.03, 16:09
                Napisalam do TOZu i Inspetora weterynaryjnego, tylko czy to cos da? W
                trybulowie byly juz kontrole, ale zawsze przeprowadzane przez te sama osobe i
                jakos dziwnie wg TOZu jest tam swietnie. Wszyscy widza jedno, a TOZ widzi
                drugie :/ Ciekawostka.
                • Gość: bolo Jeszcze inna droga IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.03, 20:29
                  Dobrze ze zgLosiLas to do inspektoratu weterynarii. Wojewodzki, powiatowy
                  lekarz weterynarii jest szefem inspektoratu weterynaryjnego w danym rejonie i
                  na mocy ustawy o occhronie zwierząt jest on zobowiazany do dbałości o dobrostan
                  zwierząt. Nie daj się wpuscic w maliny u powiatowego lekarza wet - ma on u
                  siebie osobe lub komórke zajmujaca sie ochrona zwierząt. Mówi o tym
                  rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 14 lutego 2003 r. w
                  sprawie organizacji inspektoratów weterynarii (Dziennik Ustaw 2003 nr 65 poz.
                  605)
                  Pozdrawiam. Jesli wiesz kto z TOZu był i kiedy to złózna niego azalenie do
                  Zarządu Głównego ( namiary w poprzednich postach).
                  Dziekuje za troske o zwierzeta.
                  • Gość: Elka Re: Jeszcze inna droga IP: 195.136.122.* 11.09.03, 21:30
                    Bolo, masz formalnie rację ale jak widać faktycznie ludzie są bezsilni, nic nie
                    mogą zrobić. Dziewczyny wręcz oszkalowano w cytowanym wyżej tekście gazety.
                    Rozmawiałam na temat Trybułowa z kilkoma znajomymi koniarzami. Wszyscy tę
                    stajnię znają i wiedzą to co sama widziałam. I co? Nic. TOZ oddaje tam konie,a
                    gdzieś w sieci wyczytałam, że jest to wręcz Azyl TOZ-u (zastrzegam - czy tak
                    jest, nie wiem).

                    Ciekawy pogląd wyraziła jedna z pytanych przeze mnie osób. Podobno ludzie
                    wykupują te biedne konie z Trybułowa i jej zdaniem jest to błąd. W tym momencie
                    rozmowa nam się urwała, ale myśląc trzeźwo może być w tym poglądzie wiele racji.
                    • Gość: monika73 Re: Jeszcze inna droga IP: 213.17.227.* 15.09.03, 19:22
                      mam dla was propozycje.Byłam w Trybułowie ,wiem,że jest tam
                      tragicznie ,w tej chwili jestem zajęta inna sprawą i nie bardzo
                      mogę pomóc bezpośrednio ale zadzwoncie do TVN-program
                      interwencja,oni lubią takie sprawy i najlepiej pojechać tam z
                      kamerami bez uprzedzenia i nakręcić odpowiedni materiał.niech to
                      pójdzie w Polskę i zobaczymy wtedy jak TOZ bedzie się tłumaczył
                      ze swoich wcześniejszych opinii, a i dziennikarka która napisal
                      ten artykuł bedzioe musiała chyba szukać sobie innej pracy.Jest
                      jeszcze czerwony telefon radia zet.tez mogą rozdmuchać niezłą
                      afere,bo niestety w takich sprawach chyba tylko tak trzeba,zeby
                      dowiedzioało się o danej sprawie jak najwiecej ludzi.Pozwodzenia.
                      • Gość: bolo Afera IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.03, 21:07
                        Jeśli rzeczywiście Wasze działania nie przyniosły skutku i były lekceważone i
                        przez Policje i przez TOZ (!!!) to zostają nam tylko media. Może telewizja,
                        może Gazeta Wyborcza ( inny dziennikarz), radio.
    • Gość: bolo Trybułowo-gdzie???/ IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.03, 21:13
      Gdzie jest Trybułowo? Jak tam dojechac od np. centrum. Prosze o dokładny opis.
      • elka_g Re: Trybułowo-gdzie???/ 15.09.03, 21:40
        Z centrum to np: Zjazd ze Świętokrzyskiej Tamką w dół do mostu
        Świętokrzyskiego, przejazd przez most i skręt w prawo na Wał Miedzeszyński (tj.
        w kierunku południa), a dalej to już prostooo... jak po sznurku (oczywiście
        droga się trochę wije). Mijasz wszelkie zjazdy na różne mosty i jedziesz Wałem
        w kierunku Otwocka. po minięciu wlotu Traktu Lubelskiego po prawej miniesz
        restaurację U Falandysz i ośrodek sportowy. Niewiele dalej po lewej zobaczysz
        białe drewniane ogrodzenie wybiegu dla koni i informację o ośrodku jeździeckim.
        To tu. Zjedź z drogi w lewo (uwaga na wertepy) i pojedź alejką do końca. Gorsza
        ze stajni jest zlokalizowana po prawej stronie wzaraz za miejscem do którego
        dojeżdżają samochody. Trafisz za zapachem ale spodziewaj się egipskich
        ciemności. Jeśli nie trafisz pytaj gdzie stoi Kropek (stare b. łagodne konisko
        zamknięte na klucz) i Grześ (uwaga, łapie zębami)


        P.S.
        Dostałam dziś odpowiedź z TOZ - raport z Trybułowa jest ponoć do wglądu. Już
        poprosiłam o informację jak się można z nim zapoznać.
        • to.agusia Re: Trybułowo-gdzie???/ 18.09.03, 14:10
          ja jak na razie na zaden z wyslanych listow odpowiedzi nie dostalam :/ jak sie
          zapoznasz z raportem, to daj znac, co napisali
          • elka_g Re: Trybułowo-gdzie???/ 18.09.03, 19:23
            Ok, dam znać. Dostałam już kontakt do osoby, która ma mi ten raport udostępnić.
      • Gość: kit Re: Trybułowo-gdzie???/ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.09.03, 21:48
        stadnina znajduje sie przy wale miedzeszynskim. od centrum musisz przejechac
        na prawy brzeg, zjechac z mostu pierwszym zjazem (to jest wal miedzeszynski) i
        jechac wzdluz wisly na poludnie (kierunek na pulawy). stadnina jest daleko na
        poludnie, jakies 2-3 km przed granica miasta. jedziesz wzdluz walu
        przeciwpowodziowego, potem przez lasek. jak miniesz po prawej stronie stacje
        shell zaczynasz sie rozgladac - stajnia jest jakies 2 km dalej, widac ja z
        ulicy.
    • Gość: Ju Re: Konie i kultura IP: *.acn.pl 19.09.03, 11:29
      Czy ta parszywa gazeta nadal nic?
      Nie jestem koniara, ale moja siostra jest, fanatyczna i od zarania swoich
      dziejow na tym swiecie. Zarazila mnie troche sympatia do tych zwierzat, wiec
      przeczytalam cale forum z zapartym tchem. Chyba zaraz napisze do michnika, ze
      ma przestac byc szuja.
      • vegge Re: Konie i kultura 07.01.04, 01:04
        Cd. sprawy.
        Telewizja-byla ekipa Telexpressu, ale nie pokazali materialu bo byl "zbyt malo
        sensacyjny" (czytaj - brak trupow i otwartych zlaman).
        Gazeta - oczywiscie zadnego sprostowania, zadnego sledzenia sprawy, ale co
        ciekawe Stoleczna chetnie udostepnia swoje szpalty na wypowiedzi TOZ (patrz
        sprawa kotow - p. Jarzęcki), sprawa bezrobotnej z Palmir (wypowiedz p. Rudnik).
        Bardziej solidny artykul ukaze sie w Koniu Polskim lutowym (prawdziwe sledztwo
        dziennikarskie :-)).
        Konie - poprawa pewna jest, bo w sprawie sie nieco namieszalo. czy to staly
        trend?? zobaczymy.
        Atrakacja, Didiga i Sarna - niestety prawdopodobnie z powodu zaniedbania przez
        TOZ formalnosci wroca do wlasciciela
        pozdrawiam Anka Piskorska
        PS dziekuje wszytskim za zainteresowanie sprawa, mam nadzieje ze final bedzie
        pomyslny dla KONIKÓW!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka