Dodaj do ulubionych

Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz

06.04.08, 23:46
Widzialem niedawno w Warszawie nowe ogrodzone osiedle. Niezwykle smutny widok
- blok przy bloku, zero zieleni, wysokie ploty, kontrolowany wjazd. Moze
wszystko bardziej estetyczne, ale wrazenie niezwykle smutne. Skojarzenie jest
natychmiastowe - KL Auschwitz. Po prostu koszmarek. Nigdy bym nie zamieszkal w
takim osiedlu-wiezieniu. Nie rozumiem ludzi, ktorzy chca mieszkac w czyms
takim, czy to komunizm tak zwichrowal warszawiakom psychike?
Obserwuj wątek
    • Gość: bietka Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.kosson.com 07.04.08, 09:13
      Dla mnie starej warszawianki, miasto to otwarta przestrzeń wspólna.
      Płoty i ogrodzenia to tradycja wsi i terenów podmiejskich.
      Nowi warszawiacy czują się zatem bardziej swojsko gdy płot otacza teren i
      wytycza granicę ich Własnej Miedzy. Nie czują się w dużym mieście pewnie a
      wysoki płot i kilku osiłków przy bramie daje im złudne poczucie bezpieczeństwa.
      • Gość: kama Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.acn.waw.pl 07.04.08, 09:20
        Niestety nie stac mnie na domek pod Warszawą i szczerze ubolewam z
        tego powodu. Dlatego kupuję mieszkanie z całym "dobrodziejstwem"
        inwentarza - w zamkniętym osiedlu z ochroną. Nie jestem nową
        Warszawianką. Pokaz mi nowe osiedle bez ochrony i monitoringu?
        Pozdr.
        • Gość: bietka Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.kosson.com 07.04.08, 09:38
          Klient nasz pan, a większość lubi płoty niestety :-((
          Czy zatem koniecznie musisz kupować mieszkanie w nowym ogrodzonym osiedlu ?
          Jako stara warszawianka wiesz,że pogląd jakoby w starszych osiedlach
          zamieszkiwała głównie hołota i menelstwo, to mit. Współczesne osiedla to takie
          same blokowiska jak te z minionego okresu. Mieszkania w nich są tak samo
          akustycznie a dodatkowo, ogrodzona przestrzeń tworzy problemy których nie ma na
          starych osiedlach. Tam przestrzeń komunikacyjna jest odsunięta od budynków a
          samochody nie nie zabierają niezbędnego terenu pieszym i mieszkańcom, mieszka
          się więc wygodniej.
          • Gość: auschwitz-birkenau Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.antsatgor.pl 07.04.08, 20:10
            zgadzam sie za nic w świecie nie wyniósłbym sie na takie osiedle wole żyć na normalnym osiedlu niż na takim którym bym zawsze przy wejściu musiał sie legitymować zapytajcie osoby które przeżyły auschwitz.
          • Gość: sasiad getta Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 20:03
            "Tam przestrzeń komunikacyjna jest odsunięta od budynków a samochody nie nie
            zabierają niezbędnego terenu pieszym i mieszkańcom, mieszka się więc wygodniej."

            O jakiej wygodzie mówisz? I dla kogo wygoda? Niestety większość mieszkańców
            takich zamknętych gett zostawia samochody poza zamkniętym obszarem. Śmietniki są
            za daleko, więc najłatwiej wyrzucić na ulicę...
        • dorsai68 Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 07.04.08, 20:16
          Gość portalu: kama napisał(a):

          > Niestety nie stac mnie na domek pod Warszawą i szczerze ubolewam z
          > tego powodu.

          ?
          Przecież to tańsze rozwiązanie niż mieszkanie w Warszawie!

          > Dlatego kupuję mieszkanie z całym "dobrodziejstwem"
          > inwentarza - w zamkniętym osiedlu z ochroną.

          "Ochroną". Tak będzie nieco... prawdziwiej ;-)
          • Gość: kama Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.acn.waw.pl 08.04.08, 17:31
            Sprawdź ceny...
            Pozdrawiam :)
        • Gość: ania Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.08, 22:44
          nowe bez ogrodzeń Włodarzewska 4, 8 , 12 Całkiem fajnie się mieszka bez płota.
      • Gość: uwagiluzne Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.acn.waw.pl 30.04.08, 22:28
        nie jestem Warszawianką, mieszkam tu od ośmiu lat. I wydaje mi się, że to, czy
        mieszkasz na osiedlu grodzonym czy otwartym, zależy bardziej od osobowości, niż
        tego, że pochodzisz z chałupy ogrodzonej płotem, jak sugeruje bietka. Nie wiem
        dlaczego wciąż pokutuje przekonanie, że materiał napływowy to jakieś kargule i
        pawlaki. Niedawno usłyszałam od Warszawiaka, że nie powinnam parkować pod
        blokiem (w którym mieszkam), bo jeżdżę na "wrogich" tablicach rejestracyjnych
        (czyli nie-warszawskich). Na WROGICH. Powstanie Warszawskie jeszcze się nie
        skończyło.

        I chociaż nigdy nie czułam się szczególnie mile widziana w Warszawie przez
        "starych warszawiaków", mnie osobiście przeraża martwa cisza na osiedlach
        grodzonych, wkurza mi to, że muszę nadkładać drogi, kiedy przede mną wyrośnie
        kolejny płot. I nie podoba mi się to, co deweloperzy (tacy jak JWC) wyprawiają z
        tym miastem. To jest MOJA stolica, i czuję sie za nią tak samo odpowiedzialna
        jak stary warszawiak, i tak samo jak oni chciałabym, żeby była pięknym miastem.
        Pięknym i otwartym. Pozdrawiam starych warszawiaków.
    • yavorius Nie karmić trolla /nt 07.04.08, 10:05
      • arek103 ??? 13.04.08, 01:35
        Ty wiesz chociaz co to jest troll?
        • yavorius Re: ??? 15.04.08, 14:57
          Jakbym nie wiedział, to nie używałbym tego słowa.
          • arek103 Re: ??? 17.04.08, 00:52
            yavorius napisał:

            > Jakbym nie wiedział, to nie używałbym tego słowa.

            Widocznie nie wiesz, bo uzywasz go niewlasciwie...
            • yavorius tak, oczywiście 30.04.08, 14:59
    • nautilus.pompilius Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 08.04.08, 15:55
      A co, wielkopłytowców boli, że kogoś stać na porządne mieszkanie? Płoty są po
      to, żeby takie menele jak wy się tam nie przedostawały.
      • Gość: bietka Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.kosson.com 08.04.08, 19:52
        > A co, wielkopłytowców boli, że kogoś stać na porządne mieszkanie? Płoty są po
        > to, żeby takie menele jak wy się tam nie przedostawały.

        Phi I co tu mówić o "porządnym mieszkaniu," gdy jeden drugiemu w talerze
        zagląda bo bloków naćkano tak ,że słońce sobie wzjemnie zasłaniają.Panu zaś
        życzę powodzenia w leczeniu swoich kompleksów w mieszkanku za WIELKIM PŁOTEM .
      • Gość: Cons Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.chello.pl 12.04.08, 11:52
        nautilus.pompilius napisał:

        > A co, wielkopłytowców boli, że kogoś stać na porządne mieszkanie? Płoty są po
        > to, żeby takie menele jak wy się tam nie przedostawały.

        ty chyba naprawde masz cos z glowa nie tak. W zyciu bym nie zamienil mojego
        mieszkania w wielkoplytowcu na beznadziejnie i tandetnie wykonane mieszkanie na
        osiedlu grodzonym murem. Co wiecej ja swoich sasiadow znam, a Ty zapewne
        najczesciej gadasz z nimi przez internet. Taka prawda ludzie na nowych osiedlach
        przyjechali do warszawy z jakiejs zapadlej dziury, nachapali sie troszke
        pieniedzy i teraz zyja na kredycie do konca zycia. chca byc Ą i Ę a tak po
        prawdzie sloma im z butow wystaje. Tak jak to w skeczu Paranienormalnych -
        Mariolka --> www.youtube.com/watch?v=BQShJNZczIo
        • nautilus.pompilius Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 14.04.08, 15:59
          > W zyciu bym nie zamienil mojego
          > mieszkania w wielkoplytowcu na beznadziejnie i tandetnie wykonane mieszkanie na
          > osiedlu grodzonym murem.

          Pewnie, że byś nie zamienił, bo niby za co?

          > Co wiecej ja swoich sasiadow znam, a Ty zapewne
          > najczesciej gadasz z nimi przez internet.

          Nie znam i nie mam potrzeby znać sąsiadów.

          Taka prawda ludzie na nowych osiedlac
          > h
          > przyjechali do warszawy z jakiejs zapadlej dziury, nachapali sie troszke
          > pieniedzy i teraz zyja na kredycie do konca zycia.

          Taka prawda to g... prawda, warsiawiaku z Milanówka.
          • Gość: edziu Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.chello.pl 01.05.08, 09:23
            > > Co wiecej ja swoich sasiadow znam, a Ty zapewne
            > > najczesciej gadasz z nimi przez internet.
            >
            > Nie znam i nie mam potrzeby znać sąsiadów.

            I to by było na tyle na Twój temat.
      • Gość: wilczek Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.chello.pl 18.05.08, 20:30
        LOL
        Toś lurwa do... Sorry za slownictwo ale ie moge czytac, jak ktos bezczelnie nazywa mnie menelem...

        Mieszkam w bloku z wielkiej plyty na warszawskim ursynowie, jestem uczniem i mam 18 lat. Mieszkam z rodzicami i z babcia w trzypokojowym mieszkaniu. Nie mamy samochodu, dzialki na Mazurach i nigdy w zyciu nie bylem za granica. Ojciec zarabia ok. 2000 zl i to ma starczyc na 4 osoby [ minus babcia]. Pije sie u nas moze 3 razy do roku. Co, moze jesczez smiesz mnie obrazac, bo moi rodzice nie maja wyzszego wyksztalcenia? Albo dlatego, ze mam niepelnosprawna siostre? No chodz, i powiedz mi to w twarz - kto sie przezywa, tak sie sam nazywa.
        • przemo_c Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 19.05.08, 14:29
          Myślę, że spokojnie mogę napisać, że nikt nie chciał Cię obrażać.

          Jednak z moich obserwacji (prywatnych, a co za tym idzie,
          subiektywnych) wychodzi na to, że osiedle zamnkięte to wyższy poziom
          czystości, dbania o dobro i wyższy poziom bezpieczeństwa (a
          przynajmniej poczucia bezpieczeństwa). Co w sumie powoduje, że świat
          za płotem wydaje się 'inny'.

          Ale sam za siebie mogę napisać, to nie znaczy, że ludzie mieszkający
          na 'blokowiskach' z wielkiej płyty są gorsi, są menelami,
          blokersami, czy jakkolwiek to napiszemy. Dlatego przepraszam, jeśli
          poczułeś się urażony (jednak nie moją wypowiedzią)

          P.
          • Gość: jamarymont Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.adsl.inetia.pl 19.05.08, 20:41
            Przemo_c napisal:
            Jednak z moich obserwacji (prywatnych, a co za tym idzie,
            subiektywnych) wychodzi na to, że osiedle zamnkięte to wyższy poziom
            czystości, dbania o dobro i wyższy poziom

            Tez to od jakiegos czasu obserwuje.
            Wlasciciele psow co rano pedza ze swoimi czworonogami za furtke, aby
            zdazyc z porannym wyproznieniem na ulicy, a nie w zadbanym terenie
            grodzonego osiedla. Jest super!
            • przemo_c Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 19.05.08, 22:16
              To świadczy tylko i wyłącznie o poziomie tych ludzi, których
              obserwujesz.
              Ale czy to znaczy, że Ci, którzy otwierają rano drzwi, piesek
              wybiega na podwórko, następnie 'zasrywa' je całkowicie, są lepsi??
              Hmmm...

              P.

              PS. A problem psich 'gówien' to problem duuużo większy niż tylko
              problem 'grodzonych' osiedli.
    • weekenda Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 08.04.08, 21:10
      arek103 napisał:

      > Skojarzenie jest > natychmiastowe - KL Auschwitz.

      debil. ty wiesz co to KL Auschwitz? cofnij sie do szkoły chociażby
      • arek103 Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 12.04.08, 21:29
        weekenda napisała:

        > arek103 napisał:
        >
        > > Skojarzenie jest > natychmiastowe - KL Auschwitz.
        >
        > debil. ty wiesz co to KL Auschwitz? cofnij sie do szkoły chociażby

        Tez baraki jeden przy drugim, tez wysoki plot i tez straznik.
        • yavorius Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 15.04.08, 14:57
          Szkoda, że nie napisałeś o piecach krematoryjnych.
        • Gość: Kuba Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.jmdi.pl 01.05.08, 09:30
          Tylko wyjsc nie mozna idioto.
    • Gość: Tomo Nie karmić trolla Arek103 IP: *.merinet.pl 08.04.08, 21:10
      Zakończmy dyskusję. On wywołał ją nie po to by poruszyć problem, a
      po to by po raz kolejny opluwać Warszawę i Warszawiaków.
      Wystarczy prześledzić jego wcześniejsze wątki.
      Teraz siedzi z łapkami pod kołdrą, ślini się i dyszy na widok
      każdego wpisu.
      • weekenda Re: Nie karmić trolla Arek103 08.04.08, 21:17
        nie znam typa...ok.
      • arek103 Biedne Tomo 12.04.08, 11:43
        Gość portalu: Tomo napisał(a):

        > Zakończmy dyskusję. On wywołał ją nie po to by poruszyć problem, a
        > po to by po raz kolejny opluwać Warszawę i Warszawiaków.
        > Wystarczy prześledzić jego wcześniejsze wątki.
        > Teraz siedzi z łapkami pod kołdrą, ślini się i dyszy na widok
        > każdego wpisu.

        Biedne Tomo - ma jakies urojenia...
    • Gość: rg Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 22:05
      Zazdrość,debilu,zazdrość przez ciebie przemawia, kmiocie.W Warszawie to ty byłeś
      ale chyba z klasą na wycieczcce.
      • arek103 Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 12.04.08, 21:28
        Gość portalu: rg napisał(a):

        > Zazdrość,debilu,zazdrość przez ciebie przemawia, kmiocie.W Warszawie to ty byłe
        > ś
        > ale chyba z klasą na wycieczcce.

        Zazdrosc czego? Przeciez jakbym mieszkal na takim osiedlu to bym sie wstydzil
        zaprosic do domu kogokolwiek z zagranicy.
      • metron1 Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 12.04.08, 22:45
        Gość portalu: rg napisał(a):

        > Zazdrość,debilu,zazdrość przez ciebie przemawia, kmiocie.W
        Warszawie to ty byłe
        > ś
        > ale chyba z klasą na wycieczcce.


        Ale czego zazroscić. Jeżeli dla Ciebie wyznacznikiem luksusu jest
        mieszkanie w ogrodzonym getcie gdze każdy zagląda sobie do okien to
        wspólczuję
        Byłem na takim ogrodzonym osiedlu, akustyka w tym mieszkaniu jest
        taka że słyszałem normalne rozmowy mieszkańców za scianą
        Deweloper wybudwał te super drogie mieszkania z jak najtanszych
        materiałów
        Czego więc mam zazdroscić ???
    • qarolinqa Zgadzam sie, widzieliscie osiedla w Piasecznie? 12.04.08, 11:46
      arek103 napisał:

      > Widzialem niedawno w Warszawie nowe ogrodzone osiedle. Niezwykle smutny widok
      > - blok przy bloku, zero zieleni, wysokie ploty, kontrolowany wjazd. Moze
      > wszystko bardziej estetyczne, ale wrazenie niezwykle smutne. Skojarzenie jest
      > natychmiastowe - KL Auschwitz. Po prostu koszmarek. Nigdy bym nie zamieszkal w
      > takim osiedlu-wiezieniu. Nie rozumiem ludzi, ktorzy chca mieszkac w czyms
      > takim, czy to komunizm tak zwichrowal warszawiakom psychike?

      Zgadzam sie z autorem watku, grodzone osiedla w Warszawie i pod Warszawa to
      absolutny KOSZMAR!!! Widzieliscie nowe osiedla w Piasecznie? Przeciez to sie
      moze snic po nocach.
      Jestem ciekawa, kiedy zacznie sie je burzyc...
      • arek103 Re: Zgadzam sie, widzieliscie osiedla w Piaseczni 12.04.08, 21:27
        qarolinqa napisała:

        > Zgadzam sie z autorem watku, grodzone osiedla w Warszawie i pod Warszawa to
        > absolutny KOSZMAR!!! Widzieliscie nowe osiedla w Piasecznie? Przeciez to sie
        > moze snic po nocach.
        > Jestem ciekawa, kiedy zacznie sie je burzyc...

        Nie widzialem, ale wyobrazam sobie ten koszmar. A jaki wstyd zaprosic tam kogos
        z zagranicy!
      • dungeon.master Re: Zgadzam sie, widzieliscie osiedla w Piaseczni 01.05.08, 01:19
        > Zgadzam sie z autorem watku, grodzone osiedla w Warszawie i pod Warszawa to
        > absolutny KOSZMAR!!!

        Co za głupie generalizowanie! Ja mieszkam na osiedlu ogrodzonym i nikt mi do
        okien nie zagląda. Z jednej strony mam widok na park, z drugiej na plac zabaw
        dla dzieci.

        Zbyt gęsta zabudowa nie ma nic wspólnego z płotem wokół osiedla, więc co to za
        argument w wątku dotyczącym grodzonych osiedli?
    • caesar_pl Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 12.04.08, 19:57
      a podobno przestepczosc w Polsce nie odbiega od sredniej
      europejskiej.To czemu w Niemczech nie grodzi sie osiedli???Nawet
      tych zamozniejszych?Wiecie czemu?Bo Polak wie ,ze jak plot to jest
      co ukrasc..ha,ha...
      • arek103 Nigdzie w Europie sie nie grodzi 12.04.08, 21:26
        caesar_pl napisał:

        > a podobno przestepczosc w Polsce nie odbiega od sredniej
        > europejskiej.To czemu w Niemczech nie grodzi sie osiedli???Nawet
        > tych zamozniejszych?Wiecie czemu?Bo Polak wie ,ze jak plot to jest
        > co ukrasc..ha,ha...

        Nigdzie w Europie sie nie grodzi, ani nigdzie w Polsce, tylko w Warszawie.
        • Gość: stary.gniewny Re: Nigdzie w Europie sie nie grodzi IP: *.acn.waw.pl 14.04.08, 23:13
          >
          > Nigdzie w Europie sie nie grodzi, ani nigdzie w Polsce, tylko w Warszawie.

          A to dlatego, że te płoty robione są pod wieśniackie gusta i w te gusta
          trafiają. Pszenno-buraczany motłoch ciągnący do "stolycy" kombinuje że właśnie
          tak jest "swiatowo"
          • arek103 Re: Nigdzie w Europie sie nie grodzi 17.04.08, 22:27
            Gość portalu: stary.gniewny napisał(a):

            > >
            > > Nigdzie w Europie sie nie grodzi, ani nigdzie w Polsce, tylko w Warszawie
            > .
            >
            > A to dlatego, że te płoty robione są pod wieśniackie gusta i w te gusta
            > trafiają. Pszenno-buraczany motłoch ciągnący do "stolycy" kombinuje że właśnie
            > tak jest "swiatowo"

            No nie wiem. Jakos zjawisko to wystepuje tylko w Warszawie, ale juz nie w
            Krakowie. Nigdzie na prowincji nie grodzi sie zreszta osiedli. To jest jakis
            chory wymysl deweloperow. Ja bym po prostu wprowadzil zakaz grodzenia osiedli.
            • Gość: stary.gniewny Re: Nigdzie w Europie sie nie grodzi IP: *.acn.waw.pl 17.04.08, 22:47
              arek103 napisał:

              > Gość portalu: stary.gniewny napisał(a):
              >
              > > >
              > > > Nigdzie w Europie sie nie grodzi, ani nigdzie w Polsce, tylko w War
              > szawie
              > > .
              > >
              > > A to dlatego, że te płoty robione są pod wieśniackie gusta i w te gusta
              > > trafiają. Pszenno-buraczany motłoch ciągnący do "stolycy" kombinuje że wł
              > aśnie
              > > tak jest "swiatowo"
              >
              > No nie wiem. Jakos zjawisko to wystepuje tylko w Warszawie, ale juz nie w
              > Krakowie. Nigdzie na prowincji nie grodzi sie zreszta osiedli. To jest jakis
              > chory wymysl deweloperow. Ja bym po prostu wprowadzil zakaz grodzenia osiedli.

              No właśnie piszę, że tak dzieje się w stolicy. A to z powodu że do Warszawy
              ciągnie ludek z potrzebą awansu i pretensjami do światowości.
              • arek103 Re: Nigdzie w Europie sie nie grodzi 18.04.08, 23:42
                Gość portalu: stary.gniewny napisał(a):

                ...
                > No właśnie piszę, że tak dzieje się w stolicy. A to z powodu że do Warszawy
                > ciągnie ludek z potrzebą awansu i pretensjami do światowości.

                Ludek ciagnie tez do Krakowa, Wroclawia i Londynu. Jakos tam sie ludek nie
                grodzi, grodzi sie wylacznie w Warszawie. Swiatowe jest wlasnie mieszkanie w
                wolnej, otwartej przestrzeni. Nie jest tak, ze to zasiedziali warszawiacy
                wymyslaja takie rozwiazania, bo wydaje im sie, ze to 'stoleczne'?
                • Gość: Prostak Miny ludków z grodó IP: *.chello.pl 18.05.08, 13:13
                  Chciałbym zobaczyć miny wszystkich Ludków z grodów jak się okaże za x lat że
                  jest to nie zgode z Konstytucją i każą im rozebrać wszystkie płoty hahahah albo
                  wypowiedź ew nieszczęśnika któremu się mieszanie zapaliło na takim grodzonym
                  wzywa straż pożarną a brama się otworzyć nie będzie chciała ciekaw jestem kogo
                  pociągnie do odpowiedzialności ? Ale oczywiście na grodzonych mają też swoją
                  straż pożarną buhahahahahahaha
            • Gość: Ogrodzony Re: Nigdzie w Europie sie nie grodzi IP: *.acn.waw.pl 30.04.08, 23:13
              W Krakowie mówisz nie ma ogrodzonych osiedli... Spójrz na link poniżej i przestań pisać brednie.
              dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73499,3137656.html
              I zapewniam, że grodzone osiedla są nie tylko w Warszawie i Krakowie.
              Chcesz zakazać budowania takich osiedli ? to dorzuć jeszcze do listy:
              - zakaz sprzedaży białych samochodów (bo mi się nie podobają)
              - zakaz słuchania muzyki pop nawet w domowym zaciszu - nie znoszę, to niech nikt nie słucha
              Jak już to uda Ci się zdziałać, to podeślę następne.

              Pozdrawiam
              • Gość: edziu Re: Nigdzie w Europie sie nie grodzi IP: *.chello.pl 01.05.08, 09:26
                > Chcesz zakazać budowania takich osiedli ? to dorzuć jeszcze do listy:
                > - zakaz sprzedaży białych samochodów (bo mi się nie podobają)
                > - zakaz słuchania muzyki pop nawet w domowym zaciszu - nie znoszę, to niech nik
                > t nie słucha

                A jakie są socjologiczne przeciwwskazania do wprowadzenia ww. zakazów?
                Wyobraź sobie, że grodzenie osiedli to społeczny problem, a nie kwestia
                estetyki. (HINT: google is your best friend)
                • Gość: Ogrodzony Re: Nigdzie w Europie sie nie grodzi IP: *.acn.waw.pl 02.05.08, 07:53
                  Tylko dlaczego chcesz mnożyć zakazy ? Jak ktoś chce mieszkać na grodzonym osiedlu, to niech mieszka. Przeszkadza Ci, że nie możesz wejść na ten teren ? do mieszkania też Cię nie wpuszczę, na ogrodzony teren jakiejś firmy też możesz nie wejść. Każdy kolejny zakaz, to odebranie wolnego wyboru. Napisz czym miałby być uzasadniony taki zakaz, bo na razie to ja słyszę, że komuś się płoty nie podobają, a dają tylko złudne poczucie bezpieczeństwa. To nie są argumenty.
                  • puzzle2004 Re: Nigdzie w Europie sie nie grodzi 19.05.08, 13:19
                    ok, prawo wlasnosci jest swiete, ktos ma ziemie, moze robic co chce
                    (grodzic, stawiac mury, fosy itp), ale nie w miescie - szlag mnie
                    trafia, bo np osiedle grodzone na Inflanckiej w W-wie ma ok 1 km na
                    600 m, wiec jak wszedles ze zlej str np na basen, to droga naookola ok
                    30 min, musi byc ograniczenie na zamkniecie obszaru - wokol bloku lub
                    kilku - ok, ale jak dzielnica zechce sie ogrodzic - to NIE, bez
                    przesady..
    • arek103 Pytanie do mieszkajacych na grodzonych osiedlach 12.04.08, 21:31
      arek103 napisał:

      > Widzialem niedawno w Warszawie nowe ogrodzone osiedle. Niezwykle smutny widok
      > - blok przy bloku, zero zieleni, wysokie ploty, kontrolowany wjazd. Moze
      > wszystko bardziej estetyczne, ale wrazenie niezwykle smutne. Skojarzenie jest
      > natychmiastowe - KL Auschwitz. Po prostu koszmarek. Nigdy bym nie zamieszkal w
      > takim osiedlu-wiezieniu. Nie rozumiem ludzi, ktorzy chca mieszkac w czyms
      > takim, czy to komunizm tak zwichrowal warszawiakom psychike?

      Pytanie do mieszkajacych na grodzonych osiedlach - a nie wstyd wam zaprosic
      gosci z zagranicy do domu? Mnie by bylo wstyd.
      • chaladia Dlaczego? 13.04.08, 18:59
        arek103 napisał:
        > Pytanie do mieszkajacych na grodzonych osiedlach - a nie wstyd wam
        zaprosic gosci z zagranicy do domu? Mnie by bylo wstyd.

        Oto moje Osiedle:

        www.grabina.pl/index.php?m=galeria&lang=pl
        Istotnie, zapraszając gości z Fontany
        www.fontana.at/wohnen/galerie.asp
        mam świadomość, że oni tam mają nieco wyższy standard. Ale nie
        zauważyłem, żeby był to powód do wstydu.
        Z rozmów przy piwie, gdy języki się już dobrze "rozwiązały"
        wynikało, że sub-standard Grabiny wobec Oberwaltersdorfu wynika z
        tego, że Warszawa jako metropolia jest substandardem w stosunku do
        Wiednia i Budapesztu, no i że do Alp oraz nad Adriatyk jest z
        Oberwaltersdorfu zdecydowanie bliżej...
        • alfajet777 Re: Dlaczego? 13.04.08, 20:42
          W Warszawa juz raz była murem ogrodzona !!!! Tyle ze za tym murem było getto
          !!!Widocznie komus tego brakuje
          • chaladia Re: Dlaczego? 13.04.08, 21:28
            Wcześniej też.
            Murami miejskimi...
        • ritzy Ty jednak, Chaladia, musi jestes zdziebko 15.04.08, 00:28
          przymulony, ze tak oczywistych oczywistosci nie rozumiesz. Nikt sie
          nie dziwi, ze jak ktos mieszka w lesie, to sie grodzi. W tym watku
          krytykuje sie kretynski obyczaj zawlaszczania przez przyjezdnych
          nowobogackich znacznych terenow z przestrzeni miejskiej, w MIESCIE.
          W moim miescie! Przestrzeni, na ktora teraz Ty, ja, Zdzisiek oraz
          Kryska nie mamy wstepu. Tak w cywilizowanym swiecie nigdzie nie ma.
          • chaladia Re: Ty jednak, Chaladia, musi jestes zdziebko 15.04.08, 20:30
            Może i nie jestem w najlepszej formie, bo od tygodnia "jadę" na
            bardzo silnych antybiotykach, ale chyba rozumiem, co czytam i wiem,
            co piszę.

            1. Zauważ, że Alt-Erlaa (najlepiej chyba zaprojektowane osiedle
            bloków mieszkalnych na świecie) ma kontrolę dostępu i nie każdy może
            tam włazić. A jest to w bezpiecznym skądinnąd Wiedniu.

            2. Historycznie tendencję do "zamykania" można było obserwować od
            starożytności. Przykłady (e pluribus unum, nie zamierzam pisać to
            pracy doktorskiej z urbanistyki):
            - Miasto Rodos (średniowiecze). Nie dość, że samo okolone murami, to
            wewnętrznie podzielone na zamykane na
            noc "kwartały": "łaciński", "grecki" chyba także "żydowski".
            - Wiedeń, Kolonia (też średniowiecze) - w miarę powiększania miasta
            kolejne przedmieścia się fortyfikowały, ale nie oznaczało to
            likwidacji murów Starego Miasta, co więcej, przedmieścia miały mury
            i bramy między sobą.
            - Miasta XIX-wieku. Praktycznie każda "posesja" złożona z Kamienicy
            i oficyn zamykających jedno lub kilka podwórek była zamykana na
            klucz przez "ciecia".
            - Ogrody i parki w XIX-wiecznych miastach były zawsze solidnie
            ogrodzone i zamykane na noc, co na tzw. "zachodzie" jest wciąż
            stosowaną praktyką. To właśnie rewolucje obalały te ogrodzenia,
            żeby "lud" (tzn. Motłoch) mógł bez przeszkód zażywać rozkoszy parków
            (dopóki nie przemieniły się w ruiny).
            • Gość: ritzy zaban. Proporcje, Chaladia, proporcje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 22:50
              Wymieniles jedno osiedle grodzone w Austrii. I na tym lista sie
              zakonczyla. Natomiast w Warszawie ta liczba idzie juz chyba w setki.

              W dawnych czasach zesmy sie grodzili, bo wrog nas najezdzal. Teraz
              to zjawisko jakby juz nie wystepuje. Chyba, ze za takowego uznasz
              zablakanego menela.

              Ponadto, teraz mamy demokracje, w miejsce spoleczenstwa feudalnego.
              I jako pelnoprawny obywatel tego miasta, placacy w nim podatki, chce
              sobie po nim swobodnie chodzic, a nie wpadac co chwila na jakies
              mury i ploty, za ktorymi przyjezdna wies sie chowa.

              Byles ostatnio w Warszawie? A moze na Polu Mokotowskim? Widziales,
              kuwa, te grodzone osiedle (Eko, czy jakos tak)? Przeciez to sa jaja.
              • chaladia No to masz więcej... 18.04.08, 20:25
                Wlk. Brytania:
                - New Caledonian Wharf,
                - Kings and Queen Wharf,
                - Pan Peninsula,
                - Bow Quarter,
                W/g Wikipedii w Zjednoczonym Królestwie jest już 1000 osiedli
                określanych jako "gated community".

                W Austrii można dopisać Siedlung und Golf Club Fontana.

                W Niemczech
                - Arcadia w Poczdamie,

                Co do zagrożeń. Jeden "menel" może narobić szkód na paręset tysięcy
                złotych, jeśli dostanie się na parking z luksusowymi samochodami,
                albo do mariny z jachtami... a jeden "zbudntowany" młodzieniec z
                farbą w sprayu może spowodować konieczność remontu elewacji z
                kamienia o wartości paru milionów złotych...

                Na koniec - odnośnie Twojej uwagi o "demokracji". Tak się składa, że
                w Warszawie nie zdarzyło się chyba w ostatnich 20 latach, żeby
                zamknięto jakiś teren publiczny. Tereny, które "gated communities"
                grodzą są ich własnością albo mają na nie 99-letnią dzierżawę
                odnawialną.
                Jedyne przypadki zajęcia terenów publicznych (ulic) połączone z ich
                zamknięciem, jakie znam to:
                - zajęcie w latach '70 przez spółdzielnię Centrala Libella ulicy
                Boruty, co uniemożliwia przejazd ze Szmulek na ul. Zabraniecką.
                - zajęcie w latach '60 przez PKP ul. Wiatracznej za terenem szpitala
                wojskowego, co również odcięło Pragę Południe od ul Zabranieckiej,
                - zajęcie przez PKP ul. Chłopickiego pod lokomotywownię.
                Zdarzyło się też na Szmulkach, że pobudowno w latach '60 domy
                wpoprzek przedwojennej sieci ulic, ale "w zamian" porobiono inne
                ulice, zupełnie bez sensu.
                • Gość: edziu Re: No to masz więcej... IP: *.chello.pl 01.05.08, 09:34
                  > W/g Wikipedii w Zjednoczonym Królestwie jest już 1000 osiedli
                  > określanych jako "gated community".

                  Z czego prawie wszystkie na prowincji, a nie w Londynie.
                  Warszawa ma ponad 400 gejted komjunitis (jeśli to zjawisko można nazwać
                  społecznościami - ogrodzony kolega z tego forum przyznał, że ma w dupie
                  wszystkich swoich sąsiadów, co jest powszechne za płotami), Berlin nie ma 10,
                  Londyn może 30. Przelicz to na liczbę mieszkańców.
    • kubissimo Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 14.04.08, 19:44
      Auschwitz to moze nie, ale skojarzenia z gettem sa jak najbardziej
      na miejscu.
      Przy czym kazdy reaguje inaczej, ale we mnie widok zasiekow i
      ochrony nie budzi poczucia bezpieczenstwa, a wrecz przeciwnie.
      Dopiero wtedy czulbym, ze mieszkam w jakiejs bardzo niebezpiecznej
      okolicy. Na szczescie mieszkam na cudownym, NIEGRODZONYM osiedlu na
      Pradze :)
    • Gość: Aga Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.spray.net.pl 14.04.08, 23:04
      Ja mieszkam na grodzonym osiedlu, ale bloki stoją z dala od siebie i jest dużo
      zieleni. Nie trzeba się legitymować przy wejściu - wystarczy karta magnetyczna.
      • Gość: wawiak Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.aster.pl 15.04.08, 14:45
        Warto poczytać:

        Studia Regionalne i Lokalne Nr 4(30)/2007

        "GRODZENIE MIASTA: CASUS WARSZAWY" A.Gąsior-Niemiec, G.Glasze, D.Lippok, R.Pütz



      • arek103 Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 21.04.08, 00:21
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > Ja mieszkam na grodzonym osiedlu, ale bloki stoją z dala od siebie i jest dużo
        > zieleni. Nie trzeba się legitymować przy wejściu - wystarczy karta magnetyczna.

        Smieszne - i smutne jednoczesnie. Ewenement na skale swiatowa. Ja uwazam, ze
        powinno sie zabronic grodzenia przestrzeni publicznej.
        • wobo1704 Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 21.04.08, 09:38
          arek103 napisał:
          >...
          >Ja uwazam, ze
          > powinno sie zabronic grodzenia przestrzeni publicznej.

          Czy do Ciebie nie dotarło jeszcze, że grodzą sobie ludziska
          przestrzeń PRYWATNĄ?
          • arek103 Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 23.04.08, 00:03
            wobo1704 napisał:

            > arek103 napisał:
            > >...
            > >Ja uwazam, ze
            > > powinno sie zabronic grodzenia przestrzeni publicznej.
            >
            > Czy do Ciebie nie dotarło jeszcze, że grodzą sobie ludziska
            > przestrzeń PRYWATNĄ?

            O to chodzi, ze to wlasnie nie jest przestrzen prywatna. Prywatne jest twoje
            mieszkanie w bloku, ale juz blok i teren jest wlasnoscia wspolnoty czy
            spoldzielni. Grodzenie tego typu wlasnosci powinno byc zabronione.
            • wobo1704 Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 23.04.08, 09:40
              arek103 napisał:

              >...
              > O to chodzi, ze to wlasnie nie jest przestrzen prywatna. Prywatne
              jest twoje
              > mieszkanie w bloku, ale juz blok i teren jest wlasnoscia wspolnoty
              czy
              > spoldzielni.

              Mylisz się jestem współwłaścicielem terenu obok mojego domu.

              • arek103 Grodzone osiedla to wsty na caly swiat 25.04.08, 00:08
                wobo1704 napisał:

                > arek103 napisał:
                >
                > >...
                > > O to chodzi, ze to wlasnie nie jest przestrzen prywatna. Prywatne
                > jest twoje
                > > mieszkanie w bloku, ale juz blok i teren jest wlasnoscia wspolnoty
                > czy
                > > spoldzielni.
                >
                > Mylisz się jestem współwłaścicielem terenu obok mojego domu.

                Ale tylko WSPOLwlascicielem i jednoczesnie teren taki ma zawsze rozne
                sluzebnosci, jak to sie w prawie okresla. Pomimo, ze jestes wspolwlascicielem
                tego terenu nie mozesz np. zabronic gosciom swojego sasiada na przejscie przez
                teren. Jest to wiec wlasnosc bardzo ograniczona. I moim zdaniem powinno sie
                wprowadzic jeszcze jedno ograniczenie - w postaci zakazu grodzenia takiej
                wlasnosci. Nie moze byc przeciez Polska skansenem obciachu i zacofania! To wstyd
                nie tylko na cala Europe ale na caly swiat!
                • dungeon.master Re: Grodzone osiedla to wsty na caly swiat 01.05.08, 01:28
                  A ja jestem za zakazem gadania, że należy zakazać grodzenia osiedli. Takie
                  gadanie to skansen obciachu i zacofania! To wstyd nie tylko na cala Europe ale
                  na caly swiat!
                  Masz jeszcze jakieś "merytoryczne" argumenty?
            • yavorius Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 23.04.08, 09:51
              Jak nie masz o czymś pojęcia, to się nie wypowiadaj.
              • arek103 Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 25.04.08, 00:14
                yavorius napisał:

                > Jak nie masz o czymś pojęcia, to się nie wypowiadaj.

                To znaczy o czym?
            • Gość: kixx Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.acn.waw.pl 23.04.08, 16:15
              a pieprzysz koles
              zasadniczo zamykanie i grodzenie tez uwazam za lekki bezsens,ale
              twierdzenie,ze teren wspolnoty nie nalezy do poszczegolnych jej
              czlonkow,kaze mi watpic w twoj stan psychiczny
              • arek103 Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 25.04.08, 00:14
                Gość portalu: kixx napisał(a):

                > a pieprzysz koles
                > zasadniczo zamykanie i grodzenie tez uwazam za lekki bezsens,ale
                > twierdzenie,ze teren wspolnoty nie nalezy do poszczegolnych jej
                > czlonkow,kaze mi watpic w twoj stan psychiczny

                Nalezy, ale to nie znaczy, ze wolno na nim wszystko robic. Do swojego mieszkania
                mozesz nie wpuscic np. gosci swojego sasiada, ale juz na teren wspolnoty nie
                mozesz im tego zabronic, nawet jakbys sie powolywal na bycie wlascicielem tego
                terenu. To sa rozne ograniczenia takiej wlasnosci, tzw. sluzebnosci. Ja bym
                wprowadzil jeszcze jedno ograniczenie - wlasnie w postaci zakazu gordzenia
                takich wlasnosci, inaczej Polska stanie sie posmiewiskiem Europy (z Warszawy juz
                sie smieja, nawet w innych polskich miastach).
          • Gość: moon Re: Grodzone osiedla IP: *.mtm-info.pl 28.05.08, 15:05
            Po pierwsze termin "przestrzen publiczna" nie jest antonimem "przestrzen
            prywatna" a to ze kawalek ziemi, ktory jest wlasnoscia wspolnoty ktos sobie
            ogrodzi (zupelnie bezsensownie zreszta) nie zmienia statusu i funkcji tej
            przestrzeni, to jest dalej przestrzen publiczna tylko ewentualnie zawlaszczona.
            Po drugie ja bym sie za tak specjalnie tym nie emocjonowal, takie bzdurne
            rozwiazania jak grodzenie osiedli, powstaly z potrzeby ludzi, ktorzy chcieli tam
            mieszkac wiec niech sobie tam mieszkaja byle takie miejsca powstawaly jak
            najdalej od centrow miast to wtedy nie beda ingerowac w zywa tkanke miasta.
            Po trzecie grodzone osiedla, oczywiscie z kilkoma wyjatkami, to najlagodniej
            mowiac przecietna architektura. wiec co za roznica czy potworki architekoniczne
            stoja za plotem czy bez niego? i tak nie wplywaja pozytywnie na ksztalt miasta i
            przestrzeni publicznej.
            No ale generalnie, tez uwazam ze grodzenie przestrzeni publicznej to zjawisko
            patologiczne i mam nadzieje ze niedlugo sie to ludziom znudzi :)
            • Gość: gość Re: Grodzone osiedla IP: 195.74.79.* 18.06.08, 12:36
              wyborcza.pl/1,76842,5309055,Oddajcie_nam_nasze_okna___listy_czytelnikow.html

              PRYWATYZACJA PRZESTRZENI

              "Autorka ma rację. Ale główna odpowiedzialność spoczywa na władzach miasta,
              które pochodzą z wyboru mieszkańców i powinny działać w ich interesie, dbać o
              przestrzeń publiczną i nie zezwalać na jej zawłaszczanie i zaśmiecanie. Jednakże
              władze Warszawy nie wykazują o to najmniejszej troski. Ulice śródmiejskie pełne
              są nadal nielegalnych handlarzy, na wielu domach wiszą ogromne banery, a
              bilboardy stawiane są gdzie popadnie, deweloperzy zamykają od dawna istniejące i
              zaznaczone na planie ulice, jak np. Kaszubską. Ogromny teren "Mokotów Bussines
              Park" zagrodzony jest szlabanami, nie mówiąc już o setkach zamkniętych osiedli.
              Ta fragmentaryzacja i prywatyzacja przestrzeni narusza prawa obywateli do
              miasta, które staje się własnością deweloperów, przedsiębiorstw i polityków,
              które swoje "prawo do miasta" wymuszają poruszając się po mieście z policyjną
              eskortą."
              Bohdan Jałowiecki
        • voyager747 Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 18.05.08, 13:01
          Co Cię to obchodzi, przecież Ty mieszkasz w Londynie.
    • boruta_wwa Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 15.04.08, 22:25
      zgadzam sie z Autorem wątku :-(
      b.
      • jo-ani Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 16.04.08, 10:51
        A ja się nie zgadzam. Przeciw stłoczonym blokom jestem zawsze, uważam, że
        urbanistyka była znacznie lepsza jak jeszcze nie liczyło się każdej złotówki.
        Co do grodzenia: W Warszawie brakuje poczucia przestrzeni półpublicznej.
        Wszystko należy do wszystkich i do nikogo. Na moim podwórku na osiedlu otwartym
        nic nie można było ładnie urządzić. Nie mieszkałam w żadnym patologicznym
        miejscu, nie bałam się wracać wieczorem do domu, lubiłam to miejsce, ale:
        wiecznie ginęły ławki, każda roślinka musiała być ogrodzona niemal zasiekami, o
        zostawieniu czegoś w samochodzie pod blokiem nikt nawet nie myślał. Bezpańskie
        psy sikały do piaskownicy. Jak byliśmy dziećmi, największym zmartwieniem
        rodziców było, żebyśmy przypadkiem nie wyjechali rowerkiem na ulicę. Dość
        przytulne i osłonięte miejsce pod naszym balkonem było używane nocami przez
        młodzież z całej okolicy (nie z naszego bloku) do picia piwa i obsikiwania muru.
        Teraz mieszkam w osiedlu zamkniętym, fakt że dość rozległym i pod Warszawą.
        Dzieci bawią się na uliczkach osiedlowych i nikt nie martwi się, że wyjadą na
        zewnętrzną ulicę. Mamy piękną zadbaną zieleń. Nikt mnie nie legitymuje,
        sympatyczni panowie znają na pamięć nasze rejestracje i otwierają z daleka
        bramę. Traktuję ich jak przedwojennego legendarnego ciecia. Przyjeżdżam z górą
        gratów w samochodzie i stoją spokojnie do następnego ranka, kiedy zabieram je do
        pracy. Czasami samochód nawet nie jest zamknięty. Nie znajduję stert ulotek pod
        drzwiami. Często wyjeżdżam na weekendy i nie umawiam się z rodziną na
        pozorowanie obecności w domu (tak robiliśmy na starym osiedlu, gdzie włamania
        były standardem). Sąsiadów znam, często spotykamy się na pikniki na zielonej
        osiedlowej trawce. Nie demonizujmy zamkniętych osiedli - mają zarówno swoje
        plusy jak i minusy.
        • kubissimo Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 16.04.08, 13:05
          ale wez pod uwage, ze wszystkie korzysci o ktorych piszesz
          niekoniecznie wynikaja z tego, ze osiedle jest ogrodzone, tylko my
          jako spoleczenstwo bardzo sie zmieniamy.
          mieszkam na niegrodzonym osiedlu na Pradze Poludnie, zieleni mamy w
          brod i to bardzo zroznicowanej, wyremontowane place zabaw wygladaja
          swietnie i sluza dzieciom kolejny rok (w ich przypadku grodzenie
          jest jak najbardziej na miejscu ze wzgledu na wspomniane psy), juz
          daaaaawno nie slyszalem, zeby komus cos skradziono z samochodu, albo
          ukradli samochod. Ławki, kosze, trzepaki - wszystko jest i to w
          bardzo dobrym stanie. I jak widac moze tak byc bez rozciagania
          zasiekow i robienia strefy zmilitaryzowanej.
        • Gość: kixx Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.acn.waw.pl 23.04.08, 16:18
          ale to samo mozna osiagnac w osiedlu strzezonym niezamknietym
          pod warunkiem oczywiscie ze ochrona faktycznie zajmuje sie ochrona,a
          nie pierdzeniem w stolki w dyzurce
          • dungeon.master Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 01:36
            Taka ochrona odpowiednio więcej kosztuje, a i to niczego nie gwarantuje. Na moim
            (chronionym) osiedlu włamania do mieszkań skończyły się po ogrodzeniu i
            zainstalowaniu kamer.
            • Gość: kixx Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.acn.waw.pl 01.05.08, 20:03
              na moim strzezonym,otwartym,przez 9 lat bylo jedno wlamanie-na samym
              poczatku,ukradziono materialy do wykonczenia mieszkania
    • Gość: Ja z Kanady Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: 74.51.45.* 30.04.08, 14:56
      Czy ktos moze mi wytlumaczyc dlaczego musza byc ploty i ochrona? Kogo mieszkancy sie boja? Tutaj tez sa ekskluzywne budynki z kontrolowanym wejsciem ale w srodku, w lobby.
      Sa to budynki ktore maja baseny, sauny, sale gimnastyczne itd...tylko dla mieszkancow, bogatych mieszkancow. Ale nie ma plotow, bram wjazdowych itd.
      • yavorius Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 30.04.08, 14:58
        Gość portalu: Ja z Kanady napisał(a):
        > Kogo mieszkancy sie boja?

        Złodziei i wandali?
        • kubissimo Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 30.04.08, 17:03
          no i hord dzikich Hunów
          • Gość: Krystek Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.aster.pl 30.04.08, 22:21
            kubissimo napisał:

            > no i hord dzikich Hunów

            heheheh słuszna uwaga :D Pozdrawiam
          • yavorius Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 02.05.08, 11:01
            Zapomniałeś wspomnieć o krwiożerczych surykatkach.
    • Gość: auwmen Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.acn.waw.pl 30.04.08, 22:06
      hm a może to jest tak że ludzie żyjący długo w mieście nie ogradzają
      się a przyjezdni którzy niedawno przyjechali do warszawy jest to
      forma ochrony lub dla tych co wychowali się w domu z ogródkiem forma
      wspomnienia:) a tak poważnie jest to moim zdaniem sztucznie
      wydzielona strefa czyli, co za ogrodzeniem dbam a za ogrodzeniem
      sram? za ogrodzeniem też mieszkają ludzie i też chcą żeby dbano o
      okolicę a ogrodzenie takiego samego wieżowca który stoi obok ale
      wybudowany 20 lat temu podnosi prestiż tego nowego, cóż wyobraźmy
      tylko sobie że za 10 15 lat będą to stare ogrodzone blokowiska i
      obawiam się ze w większości nie będzie już strażnika a brama będzie
      stale otwarta... niestety dba się tylko o nowe a potem.....
      • Gość: Myszka Re: Grodzone osiedla przypomina Arłamow IP: *.50.225.250.ip.nectartech.com 30.04.08, 23:29
        Za komuny i nie tylko ogrodzone są tereny jak arłamow gdzie na sylwestra
        bawiła się SOLIDARNOść gdzie alkohol dowoziły heliktopery bez względu na
        koszty.Wielcy mogą bez względu na opcję polityczną.
    • Gość: mt Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.chello.pl 01.05.08, 00:45
      Ja mieszkam na ogrodzonym osiedlu na mokotowie, gdzie mamy oazę
      zieleni. Wcześniej nie mieliśmy ogrodzenia, mam więc porównanie.
      Kazdy kto chciał mógł tu przyjść, a ponieważ w pobliżu jest szkoła -
      mieliśmy wśród bloków ciagłe towarzystwo pijące piwko i si...jące w
      krzakach i na ściany budynków. Dzisiaj mój syn może wyjść i pograć w
      piłkę i nie boję się tak o niego jak bałbym się wiedząc że każdy
      zbir i zboczeniec może wejść do nas bo nic mu tego nie zabroni.
      Niestety, parkujemy samochody przy ulicy, poza ogrodzeniem. Efekt?
      Tylko w moim samochodzie trzy razy wybijana szyba i kradzione radio.
      Potem skradziony cały samochód (za ponad stówkę). Policja mnie
      traktowała jako głównego podejrzanego kradzieży (komy ukradli
      samochód ten wie jak wygląda procedura wywiadu policyjnego i ile to
      trwa), a na koniec pan policjant poradził mi żebym sobie pojeździł
      po okolicy, bo może gdzieś złodziej podstawił moje auto na
      przeczekanie. Od czego panowie jesteście - zapytałem. A on mi na to,
      że od narkotyków :). Podsumowując - byłbym szczęśliwy mogąc również
      i auto postawić za ogrodzeniem. Na koniec mocne uderzenie - kilka
      dni temu, na naszym czwartym piętrze, w doniczkach stojących na
      korytarzu, znaleźliśmy ordynarne gó...no. Ktoś tu wszedł, wypiął się
      i nas..ał. Nikt z sąsiadów tego nie zrobił bo znamy się doskonale i
      lubimy. Niestety nasze ogrodzenie nie jest doskonałe - czesto
      zostawia się otwartą furtkę i każdy może wejść. Domyślamy się, że to
      któryś z robotników remontujących kanalizację przed naszymi
      budynkami - wykonawca nie zagwarantował swoim pracownikom Toy-Toyki.
      W takim więc świecie żyjemy, nawet tutaj, na Mokotowie. Zapytacie
      mnie czy chciałbym pozbyć się ogrodzenia?
      mt
    • przemo_c Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 08:09
      Hmmm... Mieszkam na ogrodzonym osiedlu w Warszawie i już na początek
      muszę odeprzeć kilka Twoich argumentów:
      1. Mamy bardzo dużo zieleni
      2. Od bloku do bloku jest conajmniej 100 m (między blokami są dwa
      place zabaw)
      3. nie jest smutno i ponuro (na tychże placach zawsze jest mnóstwo
      dzieci mieszkańców)

      Rozumiem, że taka wizja Ci nie odpowiada, dla mnie jednak warunek
      podniesionego poziomu bezpieczeństwa był warunkiem zakupu mieszkania
      w tym, a nie innym miejscu.

      Nie chcesz, nie zamykaj się na grodzonym osiedlu, jednak nie
      odbieraj innym do tego prawa.

      P.
      • kubissimo Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 11:26
        > Nie chcesz, nie zamykaj się na grodzonym osiedlu, jednak nie
        > odbieraj innym do tego prawa.

        i tu sie od razu pcha na usta stara prawda, ze wolnosc czlowieka konczy sie tam,
        gdzie zaczyna sie wolnosc drugiego czlowieka.
        dlaczego odgradzasz czesc tkanki miejskiej i odbierasz mi prawo do przejscia
        Twoja ulica? To jakas forma zemsty za to, ze Ty wlazles w 30-letnie kredyty, a
        ja nie? :/
        nie raz juz zdarzalo mi sie tracic czas na obchodzenie wzdluz plotu jakiegos
        osiedla, choc idac na przelaj zajeloby mi to duzo mniej czasu.

        niestety w Warszawie jest jakas psychoza na punkcie bezpieczenstwa (wedlug mnie
        podkrecana przez developerow), jakby tu co najmniej grasowaly zorganizowane
        hordy kanibali i zdziczalych psow. Czy jak wycodzicie z domu to naprawde kazdy
        czlowiek na ulicy jest dla Was potencjalnym przestepca, ktory czyha na Wasz
        zycie/zdrowie/bogactwo?
        Bo wlasnie tak traktujecie kazdego, kto chce przejsc kolo Waszego bloku.
        Gratuluje paranoi :)
        • dungeon.master Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 12:38
          > i tu sie od razu pcha na usta stara prawda, ze wolnosc czlowieka konczy sie tam,
          > gdzie zaczyna sie wolnosc drugiego czlowieka.
          > dlaczego odgradzasz czesc tkanki miejskiej i odbierasz mi prawo do przejscia
          > Twoja ulica?

          Tak samo Twoją wolność ogranicza właściciel samochodu, który zamyka go na klucz,
          gdy Ty masz ochotę się nim przejechać.

          > niestety w Warszawie jest jakas psychoza na punkcie bezpieczenstwa (wedlug mnie
          > podkrecana przez developerow), jakby tu co najmniej grasowaly zorganizowane
          > hordy kanibali i zdziczalych psow. Czy jak wycodzicie z domu to naprawde kazdy
          > czlowiek na ulicy jest dla Was potencjalnym przestepca, ktory czyha na Wasz
          > zycie/zdrowie/bogactwo?

          Każdy człowiek przestępcą? Skąd ten pomysł?

          > Bo wlasnie tak traktujecie kazdego, kto chce przejsc kolo Waszego bloku.

          Tak, tak. A monitoring w sklepach to traktowanie wszystkich ludzi jak złodziei.
          A wyrywkowe kontrole skarbówki to traktowanie ludzi jak przestępców. A kontrola
          przed wejściem do samolotu to traktowanie ludzi jak terrorystów.

          > Gratuluje paranoi :)

          Gratuluję "celnych" argumentów.
          • Gość: ritzy zaban. Mysle, ze powinienes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 13:49
            troche popracowac nad soba, zanim napiszesz nastepny post.

            > Tak samo Twoją wolność ogranicza właściciel samochodu, który
            > zamyka go na klucz, gdy Ty masz ochotę się nim przejechać.
          • kubissimo Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 15:54
            bardzo zabawne ze akurat Ty gratulujesz mi celnych agrumentow pakujac je w
            cudzyslow :)
            madrosci o zamykanym samochodzie nawet nie chce mi sie komentowac
            • dungeon.master Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 21:44
              > madrosci o zamykanym samochodzie nawet nie chce mi sie komentowac

              Nie "nie chce mi się komentować", tylko "nie mam argumentu, którym mógłbym Ci
              celnie odpowiedzieć".
              • kubissimo Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 23:14
                jasne. tak to sobie tlumacz i trwaj w samozadowoleniu
                • dungeon.master He, he 01.05.08, 23:41
                  Widzę, że sztuka retoryki w narodzie "kwitnie".
                  • kubissimo Re: He, he 01.05.08, 23:53
                    hmmm, moze daj sobie spokoj z terminami, ktorych znaczenia nie jestes pewien
                    • dungeon.master Re: He, he 02.05.08, 00:42
                      > hmmm, moze daj sobie spokoj z terminami, ktorych znaczenia nie jestes pewien

                      To znaczy jakimi?
        • Gość: wobo1704 Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.chello.pl 01.05.08, 13:45
          kubissimo napisał:
          >...
          > dlaczego odgradzasz czesc tkanki miejskiej i odbierasz mi prawo do
          >przejscia Twoja ulica? ...

          Po raz kolejny tłumaczyć trzeba, że to jest teren prywatny, za który
          mieszkańcy zapłacili?
          Dobrze napisałeś 'Twoja ulica'. Nie Twoja. ;)
          • kubissimo Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 16:15
            niemnej jest to chore, ze sprzedajac teren w obrebie miasta wladze nie
            zapewniaja WSZYSTKIM mieszkancom miasta mozliwosci przejscia przez ów teren.

            dla mnie to krok o kilkaset lat wstecz - miasto skladajace sie z pozamykanych
            rezydencji. Cos jak Florencja za czasow Medyceuszy, tyle ze niestety
            architektura duzo gorsza :/
          • Gość: t_waw Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 16:38
            Na początek zaznaczę, że:
            -jestem warszawiakiem od pokolenia prapradziadka
            -mieszkałem w niegrodzonym blokowisku z lat 70-tych
            -mam mieszkanie w przedwojennej kamienicy w niezniszczonej części Wawy
            -mieszkam w domku pod Wawą
            -widziałem wiele grodzonych osiedli w Warszawie, od bardzo wysokiego standardu
            do tanich na peryferiach made by JW Construction.

            Moim skromnym zdaniem wystarczy mały spacer po osiedlu typu wrzeciono czy
            wawrzyszew (polecam także okolice Dantego, Duracza albo zagłębie brown sugar
            czyli Gocław) oraz przejść się po jakimś tańszym osiedlu (np. Derby) aby
            zobaczyć uderzającą różnicę. Lubicie obsikane windy i ziomów patrzących
            pożądliwie na Wasze portfele i komórki? Ten, kto nie widzi różnicy pomiedzy
            blokowiskiem z wielkiej płyty z lat 70-tych a ostatnio budowanym nawet TANIM
            osiedlem jest albo zaślepionych fanatykiem odpornym na fakty lub po prostu mało
            widział. Są różne osiedla z PRL. Jest ponura ziomosfera jak np. wrzeciono, są
            ładne zielone osiedla o nieco ciekawszej architekturze (nie z wielkiej płyty!)
            jak np. Służew nad Dolinką.
            Ludzie, którzy chcą mieszkać na grodzonym osiedlu niekoniecznie są osobnikami
            wybuchem granatu oderwanymi od pługa. Po prostu chcą oddzielić się od pijanych
            małotatów szczających na klatkach, złodziei i wandali. Spokój jest dla nich
            ważniejszym dobrem niż estetyka przestrzeni miejskiej.
            A tak w ogóle, to moja babcia zawsze twierdziła, że Warszawa przestała istnieć i
            na jej miejscu wybudowano nowe miasto, przez przypadek noszące tą samą nazwę.
            Nie piszcie głupot, że osiedle (grodzone czy nie) to przestrzeń miejska!
            Przestrzeń miejska to Górny Mokotow, Mokotowska, Wilcza, Lwowska... A tamto to
            przerośnięta wieś.
            • alekloco Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 18:40
              I jedziesz po bandzie. Przestrzeń miejska to nie tylko to co wymieniłeś. Jest i
              przestrzeń miejska na Ursynowie, jest i w Pyrach, tylko jest jej nieco mniej i
              tendencja jest spadająca. Że poza ścisłym Centrum mamy przerośniętą wieś?
              Brednie. Piszesz o brudnych i obskurnych klatkach, narkotykach (na Gocławiu???
              człowieku, chyba tam nie mieszkałeś - są wszędzie tak jak i na Gocławiu),
              tymczasem najbardziej obskurne klatki schodowe jakie ja w życiu w Warszawie
              widziałem, to poza zrujnowanymi kamienicami znajdowały się na Starym Mokotowie,
              faktycznie Wrzeciono i Piaski - nie uda Ci się stworzyć tak łatwo podziału. Nie
              trzeba grodzić osiedla aby mieć czyste klatki, wierz mi. Mieszkałem w
              dziesięciopiętrowym mrówkowcu na Dolnym Mokotowie. Nie grodzonym, z różnymi
              ludźmi. Klatka była wręcz wzorcowo utrzymana - wystarczyło że ludzie się znali i
              świetny dozorca. Grodzenie nic temu by nie pomogło a blokas z lat sześćdziesiątych.

              A.
        • przemo_c Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 18.05.08, 11:25
          Ciężko mi mówić za wszystkich,jednak:
          1. Nie przeszedłbyś na przełaj nigdzie przez moje osiedle, nawet
          gdyby nie było płotu.
          2. Kredyt mam na 3 lata, a nie 30
          3. Nie traktuję każdego jak złoczyńcy i nie chodzi o bezpieczeństwo
          moje, lecz moich dzieci (na razie dziecka)

          Uważasz, że płoty nie są Ci potrzebne, nikt Ci nie każe mieszkać na
          'grodzonym' osiedlu.

          P.
    • beztlumika Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 16:47
      Boże dlaczego pokarałeś mnie moją głupotą i kupiłem mieszkanie z ochroną, basenem, siłownią i miejscem parkingowym. Teraz jestem takim kretynem, że:

      - zostawiam na korytarzu rower bez przypinania, który dotyka tylko sprzątaczka, która codziennie zmywa podłogę;

      - jak wyjeżdżam, to zostawiam uchylone okna na parterze i nie martwię się o to, że zapomniałem zamknąć;

      - każdego wieczora muszę sobie przypominać, żeby zamknąć drzwi na zamek, bo po 7 latach mieszkania na osiedlu z ochroną pozbyłem się nawyku ryglowania drzwi;

      - jak pojawiają się goście z zagranicy, to ze zdziwieniem pytają mnie dlaczego mam tylko jeden zamek w drzwiach;

      - moje dziecko może bawić się na placu zabaw, który nie ma połamanych urządzeń - a jak jakieś zostanie połamane, to wymienia się je na nowe;

      - nie biegnę do samochodu po zostawiony telefon komórkowy.

      - zepsuty alarm do samochodu pozostaje zepsuty od trzech lat - przestałem odczuwać potrzebę posiadania alarmu w samochodzie, bo bardziej mnie martwi to, że mógłby wyć bez powodu niż to, że może nie działać, jak ktoś będzie chciał ukraść samochód lub coś z samochodu (skrajne zboczenie - każdy to widzi).


      Strasznie mi ciężko za tym moim płotem - nigdy więcej nie chciałbym już kupić mieszkania w czymś takim, bo przestanę być prawdziwym POLAKIEM i WARSZAWIAKEM, który czuje, że mieszka w Polsce i stolicy.

      PS. Czas się pogodzić z tym, że kapitalizm oznacza również segregację przestrzenną - im szybciej się to zrozumie, tym lepiej. W kolejnym pokoleniu - karty wówczas będą rozdane, jak w starych kapitalistycznych krajach) - to, skąd się jest będzie równie ważne ile się ma. Wówczas pozostaną dwie drogi awansu - sport i showbiznes lub wiara w to, że świat jest urządzony na zasadach merytokratycznych. Niestety już dawno przestał być, no ale zawsze można wierzyć w bajki i krzyczeć, że wieśniaki się podorabiały i stawiają płoty.
      • alekloco Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 18:32
        Pociągnij Twoje kwadratowe rozumowanie ad absurdum - na spacer na miasto
        będziesz wychodził do tych Twoich underclassowych blokowisk bo tylko tam nie
        będzie płotów. Jeśli uważasz że w związku z zamieszkiwaniem za płotem dokonałeś
        awansu społecznego i jesteś po odpowiedniej stronie barykady przestrzennej,
        uważaj żebyś się któregoś dnia nie zdziwił.

        A.
        • beztlumika Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 20:19
          >jeśli uważasz że w związku z zamieszkiwaniem za płotem

          obiektywnie rzecz ujmując jakość życia (mierzona obiektywnymi czynnikami, takimi
          jak dostępność np. basenu, miejsca parkingowego na wyłączność) jest to postęp
          dla większości mieszkańców takich miejsc, ale do tego trzeba znać np. badania
          amerykańskich socjologów a nie bełkotać po polskiemu.

          >na spacer na miasto będziesz wychodził do tych Twoich underclassowych blokowisk

          na spacer wychodzę do lasu a nie po blokowiskach, ale tego pewnie też nie
          zrozumiesz, bo jakość życia to pojęcie dla ciebie za trudne.

          >> uważaj żebyś się któregoś dnia nie zdziwił

          nie sądzę, ale pozwolę żyć ci nadzieją i emocjami związanymi z takimi osiedlami
          - ja nie mam do tych osiedli stosunku emocjonalnego - nieruchomość i tyle - za
          jakiś czas trzeba ją będzie sprzedać i przenieść się gdzieś indziej.
          • alekloco Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 22:06
            > obiektywnie rzecz ujmując jakość życia (mierzona obiektywnymi czynnikami, takim
            > i
            > jak dostępność np. basenu, miejsca parkingowego na wyłączność) jest to postęp
            > dla większości mieszkańców takich miejsc, ale do tego trzeba znać np. badania
            > amerykańskich socjologów a nie bełkotać po polskiemu.

            Ojej, jak groźnie zabrzmiało. A teraz słucham jakich socjologów, chętnie się
            dowiem gdzież te amerykańskie badania nad obiektywnymi czynnikami można znaleźć.
            Absolutna większość polskich osiedli grodzonych nie ma basenu a miejsca
            parkingowe (jak i garaże podziemne i nawet baseny - np. Różana 7/9 w Warszawie)
            są również w nie grodzonych, kwestia tylko kiedy został zbudowany budynek, więc
            dwie kule w płot.

            > na spacer wychodzę do lasu a nie po blokowiskach, ale tego pewnie też nie
            > zrozumiesz, bo jakość życia to pojęcie dla ciebie za trudne.

            Oj, mam teraz chylić czoło przed Twoją genialną ripostą, tak? Jeśli las
            zaspokaja wszystkie Twoje potrzeby a wszystko do czego poza tym potrzebujesz
            miasta to centrum handlowe żeby zrobić zakupy i nabywszy popcorn iść do kina, to
            życzę powodzenia w dalszej alienacji.

            > nie sądzę, ale pozwolę żyć ci nadzieją i emocjami związanymi z takimi osiedlami
            > - ja nie mam do tych osiedli stosunku emocjonalnego - nieruchomość i tyle - za
            > jakiś czas trzeba ją będzie sprzedać i przenieść się gdzieś indziej.

            Świetnie, polecam (grodzone oczywiście), suburbia Warszawy.

            A.
            • beztlumika Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 22:25
              >> Ojej, jak groźnie zabrzmiało. A teraz słucham jakich socjologów

              Lazarsfeld jeśli sobie życzysz socjologię z ambicjami empirycznymi.

              Szkoła Chicago jeśli wolisz jakościowe analizy.

              Castels jeśli wolisz marksistowskie analizy przestrzeni miejskiej.

              Z polskich socjologów Jałowiecki, Wallis.

              Jak przeczytasz coś z tego, to możemy rozmawiać dalej o socjologii miasta - choć
              raczej polecam coś z filozofii zen - to da ci siłę pogodzenia się z rzeczywistością.


              > zaspokaja wszystkie Twoje potrzeby

              pisałeś o spacerze, ale widać po tym, że nie masz pojęcia o życiu miasta i ludzi
              w mieście - szkolny przykład, który poznają studenci pierwszego roku socjologii
              to dwa miasta Wiedeń i Madryt. Poczytaj na temat stylów życia w tych dwóch
              miastach i może pojedź gdzieś poza wieś, jaką ciągle jest Warszawa.

              > życzę powodzenia w dalszej alienacji.

              alienacja to stan ducha a nie płot - jakbyś czytał socjologów lub geografów
              przestrzeni, to byś wiedział, że płot nie jest tylko płotem i każdy kształtuje
              swoją przestrzeń inaczej. W wielu miejscach nie trzeba płotu, bo jest on
              wbudowany w kulturę. Polecam lektury na ten temat (Yi-Fu Tuan, Edward Twitchell
              Hall) - później wylewaj swoje kompleksy i wyobrażenia na temat ludzi z osiedli
              grodzonych.
              • alekloco Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 23:58
                Ojej, ale truposzy wyciągasz. Wiesz, Park, Lazarsfeld, Znaniecki to lata 30-te
                ubiegłego wieku, więc Twoja wiedza jest delikatnie mówiąc z deczka nieświeża. Od
                tamtej pory zdążyliśmy mieć deglomerację, Orange County, problem centrów miast,
                postać Anthony Hamanna, Sunbelt - to tylko USA skoro tam szukasz inspiracji i
                tylko socjologia. Jałowiecki, pomijając fakt że jest geografem, to jeśli byś
                poczytał go uważniej to może znalazł byś wiele odpowiedzi bo obecnie to ze
                swoimi poglądami kompletnie się z nim rozmijasz. A żeby mówić o mieście to warto
                jeszcze spojrzeć na to co działo się w urbanistyce i dlaczego to co projektował
                Victor Gruen nie znajduje już poklasku. Tak więc jeśli chcesz kogoś pouczać i
                mówić mentorskim tonem o współczesnych miastach to polecam zapoznać się ze
                współczesną wiedzą, taka na przykład Saskia Sassen to dobry punkt wyjścia. Może
                wówczas przestaniesz pisać bzdury o stylach życia i imputować innym kompleksy
                tudzież oderwanie od rzeczywistości podcierając się paroma nazwiskami z
                podstawowego kursu socjologii miasta.

                A.
                • beztlumika Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 02.05.08, 07:01
                  >Saskia Sassen

                  mister czytałeś coś Sassen? Coś mi się zdaje, że tylko w drugiej ręki i pewnie w
                  gazetach, bo Sassen właśnie mówi o dominacja miasta na świecie.

                  >problem centrów miast,

                  nic nowego - ludzie ze szkoły Chicago pisali o tym - zresztą od 30 lat rozwija
                  się programy rewitalizacji tych części.

                  >Jałowiecki, pomijając fakt że jest geografem

                  Dobra wystarczy - jeśli dla ciebie Jałowiecki jest geografem, to idź porozmawiaj
                  w kolegami grając w kapsle a później wróć i pogadamy o tym kim jest Jałowiecki
                  tumanie.

                  >podstawowego kursu socjologii miasta

                  taaa - już widzę jak czytałeś Lazarsfelda, Parka i szkołę Chicago. Chyba hasła
                  napisane przez takich matołów jak ty w wikipedii.
                  • Gość: Alekloco Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.aster.pl 02.05.08, 13:18
                    Poziom dyskusji z Tobą to rynsztok. Co ma jakakolwiek dominacja miasta na
                    świecie do grodzenia osiedli nie wiem, podobnie jak nie wiem co ma miasto
                    globalne do jakiejkolwiek dominacji. Udowodniłeś wystarczająco swoją ignorancję,
                    dyskutujesz jak skończony burak więc z mojej strony EOT. Jak już pisałem -
                    faktycznie lepiej żebyś był zagrodzony od świata, im mniej Twojego chamstwa i
                    plucia ad personam bo się argumenty skończyły, tym lepiej.

                    A.
              • kubissimo Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 23:59
                > pisałeś o spacerze, ale widać po tym, że nie masz pojęcia o życiu
                > miasta i ludzi w mieście - szkolny przykład, który poznają studenci
                > pierwszego roku socjologii to dwa miasta Wiedeń i Madryt.

                tja, a tak wlasciwie to chcesz na sile importowac tu obce wzorce kulturowe, czy
                poprzestac na porownaniu dwoch bardzo roznych stylow zycia, przy zalozeniu, ze
                ten nasz jest oczywiscie gorszy?
                na pierwszym roku socjologii nie uczyli o relatywizmie kulturowym?
      • the_ukrainian Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 21:55
        > PS. Czas się pogodzić z tym, że kapitalizm oznacza również segregację
        > przestrzenną - im szybciej się to zrozumie, tym lepiej.

        A wiesz co to oznacza dla takich jak Ty? Nie wiesz, no to chętnie wyjaśnię. Otóż
        wtedy bezpiecznie dla Ciebie będzie tylko za płotem. Dla mnie wszędzie, a dla
        Ciebie tylko za płotem. Dziś możesz sobie bezpiecznie zabrać dziecko na spacer
        po Pradze, iść do Parku Praskiego, do ZOO i jesteś bezpieczny. Gdy nastąpi
        rozwarstwienie społeczne, nie wystawisz nosa za płot bo tam nie będzie już
        bezpiecznie. Tam będzie inny świat - ten zły. Tam będzie getto a twoje grodzone
        osiedle to będzie enklawa z której nie odważysz się ruszyć się bez samochodu.
        Jeśli nie chcesz takiego świata to go nie buduj.
        • beztlumika Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 22:05
          >A wiesz co to oznacza dla takich jak Ty?

          nic - będę mieszkał w tym czasie poza miastem, bo głupi Polacy bez ciągot
          lewicowych i Warszawiacy chcący żyć "tak jak Ja" pozwolą mi sprzedać mieszkania
          za wielokrotność tego, ile zapłaciłem kilka lat wcześniej, kiedy nie w głowie
          były mi lewackie marzenia o otwartych przestrzeniach w mieście.

          Jak firma stawia na 3 hektarach biurowiec i zamyka otoczenie na parking dla
          swoich pracowników, to nikt nie brzęczy, tylko raduje się, że Warszawa zaczyna
          wyglądać, jak centrum świata a jak deweloper postawi płotek (mój ma około 1,6 m)
          to jest płacz.

          Ta jednostronność jęków na temat zamkniętych osiedli wskazuje, że jednak ktoś tu
          leczy swoje własne bóle. Idźcie walczyć z biurowcami np. w Jerozolimskich w
          rejonie Reduty i B-City, to wam wyjaśnią pałami, co to jest prywatna własność w
          centrum miasta.
          • alekloco Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 22:09
            > Ta jednostronność jęków na temat zamkniętych osiedli wskazuje, że jednak ktoś t
            > u
            > leczy swoje własne bóle. Idźcie walczyć z biurowcami np. w Jerozolimskich w
            > rejonie Reduty i B-City, to wam wyjaśnią pałami, co to jest prywatna własność w
            > centrum miasta.

            Oj tak, w Warszawie biją nawet w biurowcach. To już może faktycznie weź zamuruj
            się na jakichś peryferiach.

            A.
          • the_ukrainian Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 22:15
            > nic - będę mieszkał w tym czasie poza miastem, bo głupi Polacy bez
            > ciągot lewicowych i Warszawiacy chcący żyć "tak jak Ja" pozwolą mi
            > sprzedać mieszkania za wielokrotność tego, ile zapłaciłem kilka lat
            > wcześniej, kiedy nie w głowie były mi lewackie marzenia o otwartych
            > przestrzeniach w mieście.

            Żebyś się nie zdziwił, bo może się zrealizować czarny scenariusz dla takich
            osiedli. To jest tak że dziś mieszkania na grodzonych osiedlach kupują ludzie
            młodzi, którzy mają małe dzieci. Dzieciaczki jednak podrosną i staną się
            nastolatkami, niekoniecznie grzecznymi i kulturalnymi. Biorąc pod uwagę ilość
            czasu jaką są w stanie poświęcić im rodzice przepracowujący się żeby spłacić
            kredyt hipoteczny, raczej będą tymi złymi nastolatkami. Do nich będą
            przychodzili wcale nie lepsi koledzy z innych blokowisk. Efekt będzie taki że i
            tak będzie łaził kto będzie chciał i wówczas ceny spadną a nie wzrosną
            kilkakrotnie. Jeśli kupiłeś mieszkanie 6-10 lat temu, to nawet jak jego cena
            spadnie teraz o 40% to i tak zyskasz. Ale jak kupiłeś na zwyżce cenowej no to
            stracisz.
            • beztlumika Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 22:28
              > Biorąc pod uwagę ilość
              > czasu jaką są w stanie poświęcić im rodzice przepracowujący się żeby spłacić
              > kredyt hipoteczny

              fakty - średnia zapadalność kredytu hipotecznego w Polsce to 7 lat. Ktoś, kto
              kupował mieszkanie 5-6 lat temu już dawno ma to mieszkanie spłacone, bo płacił
              za nie około 3000 do 4000 za m2 (mówię o cenach w Warszawie)
          • kubissimo Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 23:52
            > Ta jednostronność jęków na temat zamkniętych osiedli wskazuje, że
            > jednak ktoś tu leczy swoje własne bóle.

            heh, sorry, ale to wlasnie Ty wygladasz na pana odreagowujacego swoje kompleksy,
            ktory probuje tu nam zaimponowac czyms, co np. na mnie nie robi zadnego wrazenia
            (az prawie mi przykro)

            ze niby zamkniete osiedle z basenem, silownia i parkingiem. wielkie mi halo.
            mam pod oknami trzy ogolnie dostepne (czyt. bezplatne) korty tenisowe i boisko
            do kosza, 300 metrow dalej kolejne dwa korty, te są caloroczne. Mijam je w
            drodze na basen, od ktorego dzieli mnie 5-minutowy spacer przez bardzo
            przyjemny, niegrodzony park. Mamy cale mnostwo miejsc parkingowych (strzezonych
            i nie), fajne place zabaw (wyremontowane kilka lat temu i caly czas w swietnym
            stanie). Zieleni jest mnostwo (to teren dawnych ogrodkow dzialkowych, wiec mamy
            bardzo przyjemnie zroznicowany drzewostan)
            a wszystko na niegrodzonym osiedlu w "bardzo niebezpiecznej" dzielnicy jaka jest
            Praga Południe.

            faktycznie, ja i "moje bóle" mamy Ci czego zazdroscic :)
          • Gość: kudlaty Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: 81.255.90.* 02.05.08, 10:45
            ostatnio byłem z wizytą u mojego znajomego, na jednym z grodzonych
            osiedli. najpierw trafiłem na czujne oko "ochroniarza" przy bramie.
            potem domofon (kiepski był- krzyczeć trzeba było, więc myślę, że
            wszyscy się dowiedzieli kto i po co), potem slalom między blokami i
            przeciskanie w węższych miejscach. drugi domofon przy wejsciu do
            klatki. już tylko winda. jeszcze tylko ekwiwalent "kraty" i byłem w
            środku. ilość kluczy, haseł i innych które musi stale "nosić" przy
            sobie mój znajomy - porażająca. a wszystko po to, żeby ochronić
            stary wysłużony telewizor...
    • Gość: glok Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.spray.net.pl 01.05.08, 17:04
      Ale głupi ci werszawiwcy, warszawisnie, warsiawiacy....
    • alekloco Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 18:26
      To długi temat. Jestem warszawiakiem z dziada pradziada patrząc na to, skąd
      pochodzi większość rodziny. Kocham to miasto, mieszkałem w innej metropolii na
      świecie i wiem że Warszawa to moje miejsce, mimo że obecnie robi się z niej
      śmietnik i syf bo żyjemy w społeczeństwie o takim a nie innym poczuciu estetyki.
      Warszawa była może i niebezpiecznym miastem w okolicach 1991-1992, ale poza
      nielicznymi enklawami takimi jak dworce kolejowe, współcześnie uważam je za
      miejsce bardzo bezpieczne. Wielokrotnie wracałem pieszo albo autobusami z
      różnych imprez w różnych rejonach miasta - od Starej Pragi poprzez Centrum po
      Bemowo. Mieszkałem na Górnym Mokotowie, Dolnym, Gocławiu, pod Piasecznem i NIGDY
      nie czułem się zagrożony. Manię grodzenia osiedli uważam za wymysł przede
      wszystkim rozhisteryzowanych ludzi którzy boją się wysunąć nos poza własne
      mieszkanie i żyją telewizją, przewrażliwionych mamuś trzęsących dupą że ich
      pociecha może sobie nie poradzić - to takie uproszczenia sprowadzające się do
      tego, że ludzie się grodzą szukając wyimaginowanego bezpieczeństwa w związku z
      jego brakiem we współczesnym świecie - braku bezpieczeństwa pracy itd, przy
      wydatnej roli środków masowego przekazu które uwielbiają epatować wszelakiej
      maści tragediami.
      Jestem na etapie zmiany miejsca zamieszkania. Jednym z kryteriów było że ma być
      nie ogrodzone. Musieliśmy naprawdę długo szukać aby znaleźć coś, bo nowe
      inwestycje to głównie płoty, bramy, piloty, etc. Udało się po długich
      poszukiwaniach, w Nowym Wilanowie. Na szczęście.

      Pozdrawiam normalnych z bezpiecznego miasta, widzę że na szczęście są tacy,
      Alekloco.
      • Gość: bietka Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.kosson.com 01.05.08, 20:39
        Myślę,że za ogrodzeniem najlepiej czują się ci, dla których ich własna
        anonimowość jest najważniejsza.
        Tam gdzie ludzie się znają, tworzą lokalną społeczność,zżytą grupę
        lokatorów,jest bezpiecznie i czysto, tam nie potrzebne są płoty.
    • Gość: karol Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 20:55
      Developerzy niszczą Warszawę. Szczegolne szkaradztwa stawia JW Destruction i
      Marvipol. Nie wiem, czemu urzędnicy godzą się na stawianie upiornych blokowisk,
      gdzie bloki są ściśnięte w maksymalny sposób, a poza tym wielkie tereny zostają
      wyłączone z przestrzeni publicznej. Dlaczego miasto tak zniszczone przez Niemców
      i komunistów jest nadal niszczone przez zachłannych developerów?
      • alekloco Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz 01.05.08, 22:11
        Ktoś, kto pozwolił na zrobienie tego, co JW Destruction zrobiło w rejonie metra
        Wilanowska, powinien zawisnąć na latarni. Inna sprawa, że ktoś to kupił. Ponoć
        większość mieszkań w tych koszmarach jest wynajmowana, kto zaś kupił to dla
        siebie - współczuję.

        A.
        • Gość: ernie Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 23:00
          Tak samo blok Destruction przy Łuckiej. Zohydzony krajobraz na stulecia.
          http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://arbiter.pl/files/g/2_941597007_IMG_2245_.jpg&imgrefurl=http://arbiter.pl/zdjecie/11899.rondo.daszynskiego&h=491&w=655&sz=99&hl=pl&start=1&um=1&tbnid=2MayKGs_Oik6-M:&tbnh=103&tbnw=138&prev=/images%3Fq%3Djw%2Bconstruction%26um%3D1%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26sa%3DN
          • Gość: ernie Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 23:01
            arbiter.pl/zdjecie/11899.rondo.daszynskiego
    • Gość: ernie Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 11:33
      U znajomego na grodzonym osiedlu ktoś kradł radia z samochodów. Okazało się, że
      był to dzieciak sąsiadów.
      • Gość: ktoś Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: 148.81.172.* 03.05.08, 18:22
        na pewnym osiedlu trzeba posiłkować sie domofonem nie tylko, zeby wejsc, ale nawet gdy sie wychodzi - chore
    • Gość: spacemarine odpowiedzialność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 22:21
      problem grodzonych osiedli pokazuje przede wszystkim wielka nieodpowiedzialnosc
      spoleczna ich zwolennikow/mieszkancow.
      pokutuje myslenie: jestem u siebie i moge wszystko (wolność tomku w swoim domku)
      moje to grodze-grodze bo moje. jednoczesnie w ogole nie ma myslenia w
      kategoriach spolecznych: dobra wspolnego (osiedla, okolicy, miasta). wszelka
      odpowiedzialnosc za problemy otoczenia zrzuca sie na ochrone (w mysl zasady
      "płace i mam w d..."). nieraz slyszalem historie o tym jak ochrona przychodzila
      uciszyc placzace dziecko czy impreze po telefonie (!) sasiadow. jest to
      mentalnosc wyniesiona jeszcze z wielkich peerelowskich blokowisk, gdzie
      stloczeni jak mrowki ludzie pozostawali dla siebie anonimowi. pomiedzy takimi
      osobami, a przeciwnikami grodzenia zamieszkujacymi np kamienice przepasc
      mentalna jest moim zdaniem nie do przeskoczenia. poniewaz ktos kto mieszkal w
      olbrzymim komuszym mrowkowcu nie jest w stanie zrozumiec zycia w dobrze
      zorganizowanej lokalnej spolecznosci ktora. sekretem fajnego zycia w normalnm
      domu nie jest bowiem brak plotu lecz jego zastapienie przez taka wlasnie
      spolecznosc.
    • bambussi ile można wałkowac ten sam temat????? 05.05.08, 14:57
      nie podobają się wam grodzone osiedla - to do cholery nie kupujcie
      tam mieszkań ale przestańcie ciągle płakac że takie powstają

      powstaja bo widać sa tacy którzy mają inne poglądy na ten temat niż
      wy (i mają to teo prawo), a wasze zdanie nie jest prawdą objawioną,
      do której koniecznie trzeb asie dostosować

      przypominacie dziecko które oburza się że w sklepach sprzedają
      szpinak, a ono przecież szpinaku nie znosi

      od paru lat mieszkam "na grodzonym" i za nic nie wróciłbym do
      mieszkania w zwykłym bloku - ale tak samo jak nie mam zamiaru
      nawracać nikogo na moje poglady, tak samo mam serdeczną prośbę o
      dopieprzenie się wreszcie od tych którzy wybrali "grodzone"

      kazdy ma prawo mieszkać gdzie chce i na szczęście czasy "tych którzy
      zawsze wiedzą" lepiej minęły (jak widać niektórzy nadal uzurpują
      sobie monopol na mądrość)
      • Gość: aaa Re: ile można wałkowac ten sam temat????? IP: 195.94.201.* 05.05.08, 16:08
        warszwa to jednak wiocha. sam mieszkam na grodzonym osiedlu jednakże z lat
        80-90. nie ma u nas ochrony. Jest specyficzne ponieważ jest to zabudowa
        segmentowa z ogródkami. Domofony są ale ich nie ma bo sa zepsute. Ale ja tak
        wolę. Cholera by mnie wzięła gdybym musiał ciągle je otwierać. Jest natomiast
        brama która jest zamykana i to jest okej bo nie każdy mozę sobie wjechać. Są
        porobione przejścia na sąsiadujące ulice. Wspólnota dba o stan dróg sama. Każdy
        dna o wygląd zewnętrzny segmentu we własnym zakresie. Moja znajoma mieszka na na
        opisywanych grodzonych osiedlach. Często u niej bywam. osobiście uważam że jest
        to straszne. Robiłem tam swego czasu inwentaryzację zielenii, więc zobaczyłem
        całość osiedla. Jest to koszmar. Rośliny są posadzone tylko po to by dostać
        podpis do zakończenia inwestycji. Niektórzy mieszkańcy na parterze robią sobie
        zagródki pod balkonami gromadząc tam przeróżne śmieci. Znajoma opowiadała zę jej
        sąsiedzi to jacyś chamy nigdy nie powiedzą dzieńdobry ani słowa nic. Goście
        którzy przyjeżdzają nie mają wstępu na osiedle więc muszą parkować poza nim. A
        poza nim nie mogą bo jest zrobiony zakaz parkowania bo jeździ nowy autobus i
        musi mieć miejsce do przejeźdzania. chore. Na osiedlu nie ma miejsc dla gości bo
        nie. Sam mieszkałem przez 20 lat na blokowisku prlowym na mokotowie. Też
        specyficznie bo przy plolu mokotowskim. Ale... Dużo się mówi o tym że na
        blokowiskach mieszkają żule. No mieszkają bo sa tam rodziny mieszkające od
        kilkudziesięciu lat no i są tam przez zasiedzenie. Spółdzielnie mieszkaniowe nie
        mają pieniędzy na remonty dlatego syf jest w tych blokach. Nie łódźmy się za 15
        lat grodzone osiedla będą przypominać te PRL-owskie. To zę nie ma tam żuli nie
        jest zasługą "kulturwalnej" ludności napływowej tylko poprostu ich nowości i to
        zę sobie ktoś wziął kredyt. Zobzczymy jak się sytuacja socjologiczna rozwinie i
        co z nich powyrasta.
    • Gość: e Re: Grodzone osiedla przypominaja KL Auschwitz IP: *.elartnet.pl 06.05.08, 13:35
      ludzie chcą mieszkać w gettach bo im się wydaje że sa bepieczniejsi - to jakaś totalna głupota. Wyprowadzili się z nikąd gdzie mieli ogrodzenie do miasta i chcą w ten sposób czuć się dalej jak u siebie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka